- przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju oraz rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. Zgodnie z powołanymi unormowaniami prawo do określonej kategorii świadczenia jak i wysokości diety uzależniona jest od charakteru podróży służbowej. Powód ostatecznie nie wykazał jednak w jakiej wysokości należności ze wskazanego tytułu przysługiwały mu w przypadku poszczególnych dni podróży. Wbrew twierdzeniom strony powodowej, z opinii biegłego ds. rachunkowości wynikało, że nie istnieją podstawy do analitycznego ich wyliczenia wyłącznie w oparciu o zapisy odczytane z tarczy i zapisy te nie mogą stanowić podstawy do wyliczenia wysokości diet w świetle obowiązujących przepisów Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002. Sąd Rejonowy zauważył, że z dniem 3 kwietnia 2010 roku weszła w życie ustawa z dnia 12 lutego 2010 roku o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 43 poz. 246). Nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców z 16 kwietnia 2004 roku wprowadziła definicje podroży służbowej, właściwą dla zawodu kierowcy w transporcie drogowym. Dodano też przepis mówiący o tym, że kierowcy w podróży służbowej przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem zdania służbowego ustalane na zasadach określonych w przepisach art.
Konsekwencją powyższej nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców jest, zdaniem Sądu I instancji, konieczność wypłacanie kierowcy diet. Jednakże przedmiotowa nowelizacja weszła w życie w dniu 3 kwietnia 2010 roku a więc w dniu, w którym powód nie świadczył już pracy na rzecz pozwanego. W ocenie Sądu Rejonowego ustaleń w tym zakresie nie dostarczały również tarcze tachografów, z których nie wynikało ani w jakim czasie powód przekraczał granicę państwową, ani jak długi był czas jego podróży za granicą. Z tych wszystkich względów Sąd Rejonowy oddalił powództwo także w zakresie zasądzenia diet za podróże służbowe. Sąd Rejonowy obciążył powoda kosztami zastępstwa procesowego na podstawie art. 98 k.p.c. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.) Sąd I instancji nie pobrał od powoda nieuiszczonego wpisu oraz zaliczek na koszt opinii biegłych. Powyższy wyrok zaskarżył w całości apelacją powód. Skarżący zarzucił wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, to jest: a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, jednostronnej i niezupełnej oceny przez Sąd Rejonowy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w wyniku tego oddalenie powództwa w związku z błędnym przyjęciem, że: - wersja przedstawiona przez powoda jest niewiarygodna, w sytuacji gdy zgodnie z ustną umową powoda z pozwanym jego wynagrodzenie wynosiło więcej niż wynikało to z zawartej pisemnej umowy o pracę, w związku z czym Sąd Rejonowy błędnie przyjął, że strony uzgodniły wynagrodzenie w wysokości 1.250 zł, podczas gdy strony łączyła ustna umowa dotycząca wynagrodzenia powoda w kwocie 2.000 zł miesięcznie; - wersja zaprezentowana przez pozwanego o wypłacie całości należnego powodowi wynagrodzenia jest wiarygodna; - dowody wpłaty na konto powoda stanowią wiarygodny dowód spełnienia obowiązku wypłaty wynagrodzenia, które w znaczny sposób przekraczają wynagrodzenie, na które umówiły się strony, podczas gdy dowody te stanowią jedynie dowody wpłat, a nie określają tytułu wpłaty i stanowią tak naprawdę zwrot powodowi przez pozwanego kwot z innych tytułów niż wynagrodzenie; - czas pracy powoda mieści się w granicach norm równoważnego czasu pracy odpowiadając normie zawartej w art. 6 ust. 1 rozporządzenia rady (WE) 561/2006 wg której dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin oraz że dokonana przez biegłego ocena załączonych tarcz tachografów nie wykazała, aby w okresie pracy świadczonej przez powoda wykonywał ją w godzinach nadliczbowych, podczas, gdy analiza tarcz tachografu wykazała jedynie czas kierowania pojazdem, a nie całkowity czas pracy powoda; - powód nie zadeklarował żadnej innej pracy w okresie rozliczeniowym, więc w ocenie Sądu nie było podstaw do przyjęcia, iż pracownik pracował w godzinach nadliczbowych, tym bardziej, że liczba zadeklarowanych przez kierowcę godzin pracy polegających na prowadzeniu pojazdu mieści się w normach równoważnego czasu pracy, podczas gdy powód wykazał nadgodziny prywatnymi notatkami z kalendarza, nie mógł natomiast ich wykazać własnymi zeznaniami z uwagi na nie dopuszczenie przez Sąd dowodu z przesłuchania stron, a ponadto czas pracy kierowców to nie tylko czas kierowania pojazdem, na co sam zwrócił uwagę Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku; - pozwany udowodnił zapłatę powodowi wynagrodzenia w kwocie 5.233 zł, która w ocenie Sądu przewyższa wynagrodzenie określone w umowie o pracę za okres stycznia, lutego, marca 2010 roku podczas, gdy pozwany przedstawił jedynie potwierdzenia przelewów, z których wynika, że tylko jedna z trzech wpłat dokonana została tytułem wynagrodzenia; - powód ostatecznie nie wykazał, w jakiej wysokości należności z tytułu diet przysługiwały mu w przypadku poszczególnych dni podróży, mimo uznania przez Sąd, że żądanie powoda należało rozpatrywać w oparciu o znajdujące odpowiednie zastosowanie poprzez art.
przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju;
pracowników mobilnych. Pracownikiem mobilnym jest zaś m.in. kierowca wykonujący pracę w transporcie krajowym i międzynarodowym. Takie też stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 listopada 2008 roku ( II PZP 11/08, Monitor Prawa Pracy rok 2009, Nr 5, str. 251), której teza brzmi: „Kierowca transportu międzynarodowego odbywający podróże w ramach wykonywania umówionej pracy i na określonym w umowie obszarze jako miejsce świadczenia pracy nie jest w podróży służbowej w rozumieniu art.
W uzasadnieniu powyższej uchwały Sąd Najwyższy wskazał między innymi, że pracownicy mobilni są grupą osób pracujących w warunkach stałego przemieszczania się (podróży) i podróż nie stanowi u nich zjawiska wyjątkowego, lecz jest normalnym wykonywaniem obowiązków pracowniczych. A zatem możliwe i konieczne jest odmienne potraktowanie tej grupy pracujących z punktu widzenia art.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że z przepisu tego wynika wprost, iż podróż służbowa ma charakter incydentalny. Podstawę formalną podróży służbowej stanowi polecenie wyjazdu, które powinno określać zadanie oraz termin i miejsce jego realizacji. Zadanie musi być skonkretyzowane i nie może mieć charakteru generalnego. Nie jest zatem podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowościach, gdy przedmiotem zobowiązania pracownika jest stałe wykonywanie pracy (zadań) w tych miejscowościach. Wykonywaniem zadania służbowego w rozumieniu art.
nie jest bowiem wykonywanie pracy określonego rodzaju, wynikającej z charakteru zatrudnienia, ponieważ ta nigdy nie jest incydentalna. Tym samym, jak stwierdził Sąd Najwyższy, pracownicy mobilni nie wykonują sporadycznie zadania związanego z oddelegowaniem poza miejsce pracy, lecz ich charakter pracy wymusza nieustanne przebywanie w trasie. Nie ma więc do nich zastosowania ani hipoteza, ani dyspozycja normy prawnej zawartej w art.
Przepis ten przewiduje zaś, że należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową przysługują jedynie pracownikowi, który na polecenie pracodawcy wykonywał zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy. A skoro powód był w okresie zatrudnienia tzw. pracownikiem mobilnym, to jego roszczenie o diety, w sytuacji braku jakichkolwiek unormowań zakładowych, jak i postanowień umownych, nie mogło zostać uwzględnione. Dodać należy, że od dnia 3 kwietnia 2010 roku na mocy ustawy nowelizującej do ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o czasie pracy kierowców (Dz.U. Nr 92, poz. 879 ze zm.) dodano art. 2 pkt 7 oraz art. 21a. I tak, zgodnie z art. 2 pkt 7 ustawy o czasie pracy kierowców, pod pojęciem podróży służbowej należy rozumieć każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu na polecenie pracodawcy przewozu drogowego lub wyjazdu poza miejscowość stanowiącą siedzibę pracodawcy. Natomiast według art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców, kierowcy w podróży służbowej przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w przepisach art.
Z uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej wynika, że wprowadzone zmiany (w zakresie art. 2 pkt 7 oraz art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców) miały na celu ukształtowanie zasad wypłacania pracownikom wykonującym pracę kierowców świadczeń przysługujących innym pracownikom z tytułu podróży służbowej w sposób szczególny w porównaniu do zasad ogólnych, na których opierała się wskazana wyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2008 roku. Intencją ustawodawcy było takie doprecyzowanie definicji podróży służbowej pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy, by w przypadku każdego - w ramach wykonywania polecenia pracodawcy - wyjazdu poza miejscowość będącą siedziba pracodawcy, pracownikowi temu przysługiwały świadczenia z tytułu podróży służbowej wypłacane pracownikom zatrudnionym na innych stanowiskach. Zgodnie z art. 7 ustawy nowelizującej w sprawach administracyjnych, postępowań podatkowych, o wykroczenia, karnych lub w karnych skarbowych wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, prowadzonych w związku z przepisem art.
21a ustawy zmienianej w art. 4, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Z przepisu tego wynika zasada działania nowej ustawy, ale tylko w odniesieniu do postępowań wymienionych w tym przepisie. Dlatego też, zasadnie podnosił pełnomocnik powoda w pismach procesowych składanych w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, że przepisy znowelizowanej ustawy o czasie pracy kierowców, nie mogą mieć zastosowania w sprawie niniejszej. Niezasadne są także zarzuty naruszenia art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 102 k.p.c. Przepis art. 98 § 1 k.p.c. ustanawia zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy, zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Wyjątek od zasady odpowiedzialności za wynik sprawy zawarty jest w art. 102 k.p.c.. Stanowi on , że sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami, gdy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony. W ten sposób ustawodawca - w określonych okolicznościach - przyznał prymat zasadzie słuszności, nie sprecyzował jednak pojęcia "wypadku szczególnie uzasadnionego" i nie podał jego przykładów, podobnie jak nie uczynił tego w innych przepisach kodeksu postępowania cywilnego, w których odwołał się do takich lub podobnych przypadków. Z tego względu ocena stanów faktycznych pod kątem dopuszczalności zastosowania zasady słuszności odnośnie obowiązku zwrotu kosztów procesu pozostawiona została sądowi, który powinien kierować się w tym zakresie własnym poczuciem sprawiedliwości. Ocena sądu, czy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, o którym mowa w art. 102 k.p.c., ma zatem charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności rozpoznawanej sprawy, w związku z czym w zasadzie nie podlega kontroli instancyjnej i może być podważona przez sąd wyższej instancji tylko wtedy, gdy jest rażąco niesprawiedliwa (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., III CZ 10/12, (...) 2012, nr 4, s. 7). Skarżący podnosi jedynie, że powód nie powinien być obciążany kosztami procesu z tego względu, że był przekonany o słuszności swego żądania. Nie jest to jednak argument wystarczający do tego, by uznać, że obciążenie powoda kosztami procesu na rzecz przeciwnika było niesłuszne i niesprawiedliwe. Strona wnosząca pozew jest z reguły przekonana o słuszności swych żądań. By jednak to przekonanie prowadziło do zastosowania art. 102 k.p.c., musi być usprawiedliwione okolicznościami. A w sprawie niniejszej takie nie występują. Nie było także podstaw, by nie obciążać powoda kosztami procesu z jakichkolwiek innych przyczyn, nie wskazanych zresztą w apelacji. Powód pozostaje w zatrudnieniu, a ze złożonego przez niego oświadczenia wynika, że posiada majątek. Z powyższych względów, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł, jak w punkcie „1” sentencji. O kosztach zastępstwa procesowego udzielonego powodowi z urzędu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie § 2 i § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust. 2 i w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348) i przyznał Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Bełchatowie na rzecz adw. P. L. kwotę 1.107,00 złotych tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Ponadto Sąd Okręgowy, na podstawie 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust. 2 i w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348) zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 złotych tytułem zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.