← Polska

XXV C 2105/17

Obsah (4)§ 5§ 2§ 4§ 1

Sygn. akt XXV C 2105/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 grudnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Paweł Duda Protokola

k.c. wprowadzoną ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 2017 r., poz. 933). Wobec tego zastosowanie będą miały przepisy art.

k.c. w brzmieniu sprzed nowelizacji. W dalszym ciągu powoływane będą przepisy wskazanego wyżej artykułu w brzmieniu sprzed wskazanej zmiany, bez odrębnego odnotowania tego faktu. Zgodnie z art.

§ 5k.c.

zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Analiza przepisu art.

§ 2-5 k.c.

prowadzi do wniosku, że do powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora (z generalnym wykonawcą wobec podwykonawcy) potrzebne jest spełnienie dwóch warunków: 1) zawarcie przez wykonawcę z podwykonawcą umowy, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych, przy czym wymagana jest forma pisemna umowy pod rygorem nieważności (art.

§ 4

k.c.), 2) wyrażenie przez inwestora zgody na zawarcie tej umowy (art.

§ 2k.c.).

Umowa z podwykonawcą spełnia warunki umowy podwykonawczej w rozumieniu art.

§ 1

k.c., jeżeli prace zrealizowane przez podwykonawcę prowadzić będą do wykonania danego obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu, to jest gdy rezultat świadczenia podwykonawcy stał się składnikiem świadczenia wykonawcy wobec inwestora w ramach umowy o roboty budowlane, przy czym w sensie prawnym umowa taka może zostać zakwalifikowana także jako umowa o dzieło (por. orz. SN z 17.10.2008 r., I CSK 106/08, Biul. SN 2009/3/9). Zgoda inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej może być wyrażona w sposób bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie (art.

§ 2k.c.).

Wyrażenie zgody w sposób czynny może nastąpić w sposób wyraźny pisemnie lub ustnie albo poprzez inne zachowanie inwestora, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.), w tym poprzez czynności faktyczne (w sposób dorozumiany), np. przez tolerowanie podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie od niego robót oraz dokonywanie podobnych czynności. Zgoda wyrażona w sposób dorozumiany jest jednak skuteczna jedynie wówczas, gdy inwestor znał nie tylko osobę podwykonawcy, ale także wszystkie istotne postanowienia konkretnej umowy łączącej podwykonawcę z wykonawcą, a szczególnie te, które decydują o wysokości wynagrodzenia podwykonawcy. Informacje na ten temat nie muszą pochodzić z przedstawionego inwestorowi tekstu umowy, lecz mogą wynikać z innych źródeł. Wiedza inwestora o tym, że konkretny podwykonawca wykonuje określony zakres robót, nie jest wystarczająca do powstania odpowiedzialności inwestora przewidzianej w art.

§ 5k.c.

w zw. z art.

§ 2

k.c., jeżeli nie znał on istotnych postanowień umowy podwykonawczej, decydujących o wynagrodzeniu podwykonawcy ( vide orz. SN z 06.10.2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59, orz. SN z 04.02.2011 r., III CSK 152/10, LEX nr 11028865, orz. Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 09.02.2015 r., V ACa 798/14, LEX nr 1665773, orz. Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 18.02.2015 r., I ACa 1679/14, LEX nr 1667566, orz. Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 30.04.2015 r., I ACa 1749/14, LEX nr 1712681, orz. Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 08.05.2015 r., I ACa 42/15, LEX nr 1733656). Zatem, aby zgoda inwestora była skuteczna musi: 1) być wyrażona przez osoby uprawnione do reprezentacji inwestora, 2) obejmować określonego podwykonawcę, 3) dotyczyć konkretnego zakresu prac, 4) odnosić się do jednoznacznie określonego wynagrodzenia podwykonawcy. Możliwe jest przyjęcie, że inwestor wyraził zgodę dorozumianą w sposób czynny, gdy określone zachowania osób uprawnionych do reprezentacji inwestora (członków zarządu, prokurentów, pełnomocników) mogą zostać zinterpretowane jako wyrażenie takiej zgody. Konieczne jest wykazanie, że osoby te miały świadomość zakresu powierzonych podwykonawcy prac oraz wysokości wynagrodzenia ustalonego między podwykonawcą a wykonawcą ( tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 04.07.2018 r., VII Aga 860/18, Legalis nr 1822152). Przenosząc powyższe założenia na grunt niniejszej sprawy należy w pierwszym rzędzie wskazać, że umowa podwykonawcza zawarta w dniu 3 października 2012 r. pomiędzy generalnym wykonawcą (...) Sp. z o.o. a podwykonawcą (...) Sp. z o.o. spełnia warunki umowy podwykonawczej w opisanym wyżej znaczeniu, skoro dotyczy wykonania robót izolacyjnych na dachu i tarasach budynku mieszkalnego przy ul. (...) w W.. Tego rodzaju roboty składały się na rezultat świadczenia wykonawcy wobec inwestora w postaci budowy wskazanego budynku, stając się częścią zrealizowanej inwestycji budowlanej. Nie budziło też wątpliwości, że prace objęte umową podwykonawczą zostały wykonane przez podwykonawcę w całości, a kwoty objęte fakturami złożonymi do akt sprawy odpowiadają wartości robót określonych w umowie podwykonawczej. Inwestor (...) M. i K. O. sp.j. nie odpowiada jednakże za zapłatę wynagrodzenia (...) Sp. z o.o. z tytułu robót budowlanych wykonanych na przedmiotowej inwestycji, z uwagi na brak spełnienia drugiej z przesłanek warunkujących odpowiedzialność inwestora na gruncie art. 647

(1)k.c., w postaci zgody inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej. W rozpatrywanej sprawie było okolicznością pozostającą poza sporem, że (...) Sp. z o.o. nie została zgłoszona inwestorowi jako podwykonawca i że pozwany nie wyraził zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy ze spółką (...) w sposób czynny wyraźny (wprost). Skoro inwestorowi przed rozpoczęciem lub w trakcie realizacji robót przez (...) Sp. z o.o. nie została przedstawiona umowa podwykonawcza zawarta przez tę spółkę z generalnym wykonawcą lub projekt tej umowy, ani odpowiednia część dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie – stosownie do art.

§ 2k.c.

– to nie mogło też dojść do wyrażenia zgody w sposób bierny (przez przemilczenie). Przesłanie inwestorowi przez samego podwykonawcę w piśmie z dnia 25 kwietnia 2013 r. informacji, że spółka ta wykonała roboty na przedmiotowej inwestycji wraz kopią umowy podwykonawczej – już po wykonaniu robót objętych umową podwykonawczą, było spóźnione i nie mogło doprowadzić do powstania odpowiedzialności inwestora na skutek tzw. milczącej akceptacji podwykonawcy. W celu wywołania takiego skutku umowę lub jej projekt oraz dokumentację należy przedłożyć najpóźniej do chwili zakończenia robót przez podwykonawcę. Przedłożenie dokumentów w terminie późniejszym mija się z celem przywołanej regulacji, ponieważ chodzi w niej o umożliwienie inwestorowi zapoznania się z dokumentami przed powstaniem obowiązku zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie przedmiotu umowy sprawia, że przedłożenie umowy i dokumentacji technicznej traci sens ( vide orz. Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 04.07.2013 r., I ACa 535/13, Legalis nr 737399). Powód nie udowodnił również, żeby pozwany wyraził wymaganą zgodę na udział (...) Sp. z o.o. w wykonaniu robót budowlanych na przedmiotowej inwestycji w sposób dorozumiany (przez czynności konkludentne). Jak już wskazano, dla uznania, iż zgoda wyrażona została w sposób dorozumiany konieczne byłoby wykazanie nie tylko, że inwestor znał osobę podwykonawcy, ale także wszystkie istotne postanowienia konkretnej umowy podwykonawczej, a szczególnie te, które decydują o wysokości wynagrodzenia podwykonawcy. Z materiału dowodowego sprawy nie wynika, żeby te warunki zostały spełnione w analizowanym przypadku. Nie zostały ujawnione bowiem żadne takie zachowania przedstawicieli pozwanej spółki umocowanych do składania w imieniu inwestora oświadczeń woli w ramach przedmiotowego kontraktu (w praktyce osobą taką był K. O.), z których by wynikało, że reprezentanci inwestora wiedzą o wykonywaniu konkretnych robót przez spółkę (...) przy budowie budynku przy ul. (...) w W.. Odbiory robót w ramach kontraktu głównego dokonywane były przez inspektora nadzoru od generalnego wykonawcy, a nie od spółki (...). Podkreślić należy również, że inspektorzy nadzoru nie byli umocowani do składania w imieniu inwestora oświadczeń woli w przedmiocie zgody na zawieranie umów podwykonawczych ani do zaciągania w imieniu inwestora żadnych innych zobowiązań, w tym zobowiązań do zapłaty wynagrodzenia podwykonawców, lecz byli tylko uprawnieni do wykonywania czynności w zakresie kontrolowania jakości i odbioru robót budowlanych, zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa budowlanego. Podnoszony przez powoda fakt, że pracownicy spółki (...) w czasie realizacji prac posiadali ubrania z logo tej firmy i z tej przyczyny mogli być zauważeni przez nadzór budowlany lub nawet przez reprezentanta inwestora podczas wizytowania placu budowy, nic w tej kwestii nie zmienia. Okoliczności te nie oznaczają bowiem, że inwestor (osoby uprawnione reprezentacji inwestora) miał wiedzę o statusie spółki (...) na przedmiotowej inwestycji, a w szczególności o rodzaju umowy łączącej tę spółkę z wykonawcą, jej zakresie przedmiotowym i warunkach finansowych. Wiedza przedstawicieli technicznych inwestora na budowie lub innych pracowników inwestora biorących udział w nadzorze nad budową, że w procesie budowlanym bierze udział określony podwykonawca, nie jest wystarczająca do powstania odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy ( vide orz. SN z 17.02.2016 r., III CZP 108/15, Biul. SN 2016/2/7 i orz. Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10.10.2013 r., I ACa 1516/12, LEX nr 1392077). Do powstania takiego skutku konieczna jest wiedza osób uprawnionych do składania w imieniu inwestora oświadczeń woli w przedmiocie zatwierdzenia podwykonawców o warunkach konkretnej umowy podwykonawczej decydujących o zakresie odpowiedzialności inwestora, przede wszystkim o wysokości wynagrodzenia podwykonawcy. Zwrócić należy tu uwagę na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2016 r. sygn. akt III CZP 108/15 ( OSNC 2017/2/14), który ze względu na jego istotność należy zacytować w szerokim zakresie. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wskazał że „w procesie budowlanym mogą uczestniczyć nie tylko podwykonawcy, których umowy są objęte zgodą inwestora, ale także podwykonawcy, którzy takiej zgody nie uzyskali. W związku z tym samo tolerowanie pracowników określonego podmiotu na placu budowy nie świadczy o woli zaakceptowania przez inwestora umowy, na podstawie której podmiot ten wykonuje prace. Ocenie musi podlegać całość okoliczności konkretnej sprawy, inne bowiem wnioski płyną ze współpracy na placu budowy z podwykonawcą, który zwrócił się do inwestora o zgodę na zawarcie umowy z wykonawcą lub o akceptację już zawartej umowy, a inne ze współdziałania z takim, który jedynie realizował umowę uzgodnioną ze swoim kontrahentem. (…) Inwestor nie ma natomiast obowiązku dociekania treści stosunku prawnego pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą, jakkolwiek może to zrobić i wówczas przyczyny podjęcia takich działań oraz treść uzyskanych informacji również podlega ocenie w ramach ustalania, czy można przypisać wyrażenie dorozumianej zgody na nawiązanie tego stosunku. Przyjmowaną w orzecznictwie »możliwość uzyskania wiedzy o treści umowy między wykonawcą a podwykonawcą«, mającą stanowić dostateczne zabezpieczenie interesów inwestora w toku odtwarzania jego woli, należy więc rozumieć jako stworzenie mu realnej możliwości zapoznania się z postanowieniami umowy istotnymi z punktu widzenia zakresu odpowiedzialności, którą na siebie przyjmuje, wyrażając zgodę na jej zawarcie. Realna możliwość oznacza taki stan, w którym jedynie od woli inwestora zależy, czy zapozna się z treścią umowy. Chodzi więc o sytuację odpowiadającą sytuacji przewidzianej w art. 61 k.c., a nie o hipotetyczną możliwość zdobycia informacji w wyniku własnej aktywności”. Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w W. (...) w wyroku z dnia 4 lipca 2018 r. sygn. akt VII Aga 860/18 ( Legalis nr 1822152) wskazując, że „stworzenie możliwości zapoznania się z istotnymi postanowieniami umowy podwykonawczej zakłada aktywność podwykonawcy lub głównego wykonawcy, czyli oznacza podjęcie przez te podmioty takich działań, które pozwalają na przyjęcie, że inwestor mógł zapoznać się z tymi postanowieniami (…). Natomiast bierność głównego wykonawcy i podwykonawcy na tej płaszczyźnie nie może prowadzić do przyjęcia, iż stworzono inwestorowi możliwość zapoznania się z umową, z której ten nie skorzystał. Inaczej rzecz ujmując, brak działań podwykonawcy i głównego wykonawcy, które miałyby uniemożliwić lub utrudnić inwestorowi zapoznanie się z umową nie może być uznany za stworzenie możliwości zapoznania się z nią”. Podzielając w pełni poglądy wyrażone w przywołanych wyżej orzeczeniach wskazać należy, iż w rozpatrywanej sprawie nie udowodniono, żeby osoby uprawnione do podejmowania decyzji o akceptacji podwykonawców po stronie inwestora (wspólnicy pozwanej spółki jawnej) znały warunki spornej umowy podwykonawczej, w szczególności regulacje dotyczące wynagrodzenia za roboty ustalone przez powodową spółkę z generalnym wykonawcą. Z przeprowadzonych w sprawie dowodów wynikało jednoznacznie, że inwestorowi nie zostały zaprezentowane warunki przedmiotowej umowy podwykonawczej przez żadną ze stron tej umowy – ani przez generalnego wykonawcę, ani przez podwykonawcę. Dlatego w okolicznościach niniejszej sprawy nie było podstaw do przyjęcia, że inwestor znał warunki umowy podwykonawczej co do jej przedmiotu i wynagrodzenia podwykonawcy lub że stworzono inwestorowi możliwość zapoznania się z istotnymi postanowieniami umowy podwykonawczej. Skoro brak było podstaw do przyjęcia, że osoby uprawnione do reprezentacji pozwanego posiadały wiedzę o zakresie prac powierzonych spółce (...) oraz wysokości wynagrodzenia należnego tej spółce, to nie sposób uznać, że pozwany wyraził zgodę na zawarcie spornej umowy podwykonawczej ze spółką (...) w postaci domniemanego oświadczenia woli, jak twierdził powód. Dla oceny tej kwestii nie bez znaczenia jest również i ta okoliczność, że pozwany w piśmie z dnia 31 października 2012 r. skierowanym do generalnego wykonawcy odmówił zgody na zawieranie umów z jakimikolwiek podwykonawcami. W rezultacie nie powstała solidarna z wykonawcą odpowiedzialność pozwanej spółki jawnej (...) za zapłatę wynagrodzenia spółki (...) jako podwykonawcy, o której mowa w art. 647

(1)§ 5 k.c. Nie ma również podstaw do uznania zasadności roszczenia spółki (...) Sp. z o.o. o zapłatę przez inwestora wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane na przedmiotowej inwestycji w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Po to, by zaistniała możliwość zastosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 k.c.) musi wystąpić sytuacja, w której jeden uczestnik obrotu uzyskuje kosztem drugiego uczestnika korzyść majątkową i korzyść ta zostaje uzyskana bez podstawy prawnej jakiegokolwiek rodzaju. Jest tak wówczas, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu lub decyzja administracyjna ( tak SN w orz. z 17.11.1998 r., III CKN 18/98, LEX nr 479355). Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Nie zachodzi bezpodstawne wzbogacenie, jeżeli przejście korzyści z majątku zubożonego do majątku wzbogaconego następuje na podstawie umowy wzbogaconego z osobą trzecią ( vide orz. SN z 25.03.2004 r., II CK 89/03, LEX nr 175951). Zamawiającego (inwestora) łączyła z generalnym wykonawcą Umowa z dnia 21 stycznia 2012 r., która była podstawną prawną realizacji robót budowlanych przy budowie budynku wielorodzinnego przy ul. (...) w W., których część wykonawca zlecił następnie podwykonawcy (...) Sp. z o.o. (...) prawną świadczenia przedmiotowych robót budowlanych na rzecz (...) M. i K. O. sp. j. stanowiła czynność prawna w postaci wskazanej wyżej Umowy zawartej przez pozwaną spółkę i generalnego wykonawcę. Z materiału dowodowego sprawy wynikało, że inwestor rozliczył się z generalnym wykonawcą, płacąc wykonawcy za wykonane roboty budowlane, za które wynagrodzenia dochodzi powód. W konsekwencji brak było podstaw do uznania, iż doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej spółki kosztem spółki (...). Skoro spółce (...) nie przysługiwało roszczenie o zapłatę należności za wykonane roboty budowlane przeciwko (...) M. i K. O. sp. j., to wierzytelność o zapłatę takiego wynagrodzenia przez inwestora nie mogła zostać skutecznie nabyta przez powoda na podstawie umowy przelewu wierzytelności. N. od tego za zasadny należy uznać podniesiony przez pozwanego zarzut braku legitymacji czynnej po stronie P. K. ze względu na wskazane wyżej zastrzeżenia co do faktycznego dokonania przelewu wierzytelności w dniu 8 maja 2015 r. przez spółkę (...) na rzecz powoda. Przywołane we wcześniejszej części uzasadnienia okoliczności świadczą o tym, że cesja taka nie miała faktycznie miejsca, a dokumenty mające potwierdzać dokonanie takiej cesji we wskazanej dacie są niewiarygodne, lecz zostały sporządzone w okresie późniejszym w celu umożliwienia powodowi dochodzenia roszczeń, których nie mogła dochodzić sama spółka z uwagi na braki w składzie zarządu. Zwrócić trzeba też uwagę, że w treści dokumentu umowy cesji wierzytelności datowanej na dzień 8 maja 2015 r. jako źródło przelewanej wierzytelności wskazano zobowiązania z tytułu umowy o wykonanie robót budowlanych z dnia 3 października 2012 r. pomiędzy (...) Sp. z o.o. a (...) Sp. z o.o. Wobec tego, nawet gdyby taka umowa była prawdziwa i faktycznie została zawarta, powód na jej podstawie nie mógłby dochodzić roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia inwestora kosztem (...) Sp. z o.o., gdyż takie roszczenia nie były objęte tą umową. Wobec bezzasadności roszczeń powoda nie miały już większego znaczenia zarzuty potrącenia podniesione przez pozwanego w sprzeciwie od nakazu zapłaty. Dla porządku wskazać należy jednak, że zarzuty te nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Na gruncie materiału dowodowego niniejszej sprawy nie można byłoby uznać, że oświadczenia materialnoprawne o potrąceniu, czy to złożone (...) Sp. z o.o. przez (...) Sp. z o.o. pismem z dnia 24 maja 2013 r., czy to złożone przez (...) M. i K. O. sp.j. (...) Sp. z o.o. i P. K. pismami z dnia 21 września 2017 r. (lub ewentualnie w sprzeciwie od nakazu zapłaty) wywołały skutek w postaci częściowego umorzenia wzajemnych wierzytelności. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie wierzycielami i dłużnikami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub innym organem państwowym. Przesłanki tzw. potrącenia ustawowego są zatem następujące: istnienie dwóch wierzytelności w takich okolicznościach, w których pewne osoby są jednocześnie względem siebie wierzycielami i dłużnikami; jednorodzajowość świadczeń stron, którymi powinny być pieniądze lub rzeczy oznaczone co do gatunku tej samej jakości; wymagalność obydwu wierzytelności, co oznacza, że jeden i drugi wierzyciel mogą nawzajem żądać od siebie spełnienia należnych im świadczeń oraz zaskarżalność obydwu wierzytelności, co oznacza możliwość dochodzenia ich przed sądem lub innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.). O potrąceniu wierzytelności można mówić jedynie wówczas, gdy wierzytelność taka istnieje ( orz. Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12.02.2015 r., I ACa 773/14, LEX nr 1661130). Obowiązek wykazania istnienia potrącanej wierzytelności spoczywa na stronie, która taki zarzut podnosi i chce z niego skorzystać. W tym kontekście należy wskazać, że jeśli chodzi o potrącenie złożone przez (...) Sp. z o.o., to strona pozwana nie wykazała, że spółce (...) przysługiwały wierzytelności objęte oświadczenie o potrąceniu wierzytelności z dnia 24 maja 2013 r. Do akt sprawy nie zostały złożone żadne dokumenty, które by potwierdzały, że spółce (...) faktycznie przysługiwały wierzytelności wobec spółki (...) wskazane w treści pisma z dnia 24 maja 2013 r., w szczególności roszczenie o zapłatę kary umownej w wysokości 58.441,50 zł za zwłokę w wykonaniu warstw izolacyjnych na dachu i tarasach budynku przy ul. (...) w W. (materiał dowodowy sprawy nie dawał podstaw do stwierdzenia, że taka zwłoka faktycznie wystąpiła i że wynosiła ona 185 dni – z dziennika budowy wynika, że roboty izolacyjne na dachu i tarasach zostały zakończone najpóźniej 20 listopada 2012 r., kiedy umieszczono stosowny wpis w tym przedmiocie), lub roszczenie z faktury VAT nr (...) z dnia 11.03.2013 r. na kwotę w wysokości 984 zł (do akt sprawy nie została złożona taka faktura). Natomiast co do oświadczenia o potrąceniu złożonego przez (...) M. i K. O. sp.j. pismem z dnia 21 września 2017 r. P. K. i (...) Sp. z o.o. wskazać należy, że pozwanej spółce nie przysługiwała wierzytelność z tytułu kosztów naprawy dachu przeciwko P. K., gdyż powód nie był uczestnikiem przedmiotowej inwestycji budowlanej, ani przeciwko (...) Sp. z o.o., której nie łączył z pozwaną spółką żaden stosunek prawny ( spółka (...) nie została zgłoszona i zaakceptowana jako podwykonawca). Niezależnie od tego, w rozpatrywanej sprawie nie wykazano, żeby zostały spełnione niezbędne do potrącenia warunki w postaci wymagalności przedstawionych do potrącenia roszczeń w datach składania oświadczeń o potrąceniu. Jako że terminy zapłaty tych należności nie były oznaczone, to mogły stać się one wymagalne zgodnie z art. 455 k.c., tj. dopiero po upływie terminu wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty ( vide orz SN z 05.11.2014 r., III CZP 76/14, OSNC 2015/7-8/86). Złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności nie wywołuje żadnego skutku, wobec czego potrącający powinien złożyć takie oświadczenie po ziszczeniu się tej przesłanki ( orz. Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 24.04.2015 r., V ACa 744/14, LEX nr 1682850). Do akt sprawy złożone zostało co prawda pismo (...) Sp. z o.o. datowane na dzień 16 maja 2013 r. i adresowane do (...) Sp. z o.o., z którego wynika, że spółka (...) wzywa spółkę (...) do zapłaty kary umownej w wysokości 58.441,50 zł, ale nie zostały złożone dowody potwierdzające, czy i kiedy wezwanie to zostało doręczone spółce (...), a w szczególności, że nastąpiło to przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu dokonanego pismem z dnia 24 maja 2013 r. Z kolei oświadczenia o potrąceniu spółki jawnej (...) datowane na dzień 21 września 2017 r. (ewentualnie złożone w sprzeciwie od nakazu zapłaty) nie zostały w ogóle poprzedzone wezwaniami do zapłaty. Tym samym nie wykazano, żeby sporne oświadczenia o potrąceniu odnosiły się do wierzytelności wymagalnych. Z opisanych przyczyn nie można było uznać, iż przedmiotowe oświadczenia o potrąceniu były skuteczne i doprowadziły do umorzenia zobowiązań objętych pozwem. W świetle zajętego wcześniej przez Sąd stanowiska co do braku odpowiedzialności pozwanej spółki wobec powoda, okoliczności dotyczące wadliwości oświadczeń o potrąceniu nie miały jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Mając na uwadze powołane wyżej okoliczności Sąd w pkt. I sentencji wyroku oddalił powództwo jako bezzasadne na podstawie powołanych wyżej przepisów. Orzekając o kosztach postępowania w pkt. II sentencji wyroku Sąd kierował się zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. Powód, jako przegrywający sprawę, obowiązany jest zwrócić pozwanemu koszty postępowania niezbędne do celowej obrony w łącznej kwocie 5.417 zł, w skład której wchodzi opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w wysokości 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 5.400 zł, ustalone stosownie do § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.