← Polska

I ACa 199/17

Sygn. akt I ACa 199/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 stycznia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Bożena Oworuszko (spr.) Sę

§ 1

KC za niedozwolone uznaje się postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W okolicznościach i wobec przytoczonych wyżej przepisów, rozważyć należy – w ramach kontroli prawidłowości stosowania prawa materialnego – regulację obejmującą wysokość opłaty likwidacyjnej w przypadku rezygnacji przez (...) z kontynowania umowy (...). Poza sporem pomiędzy stronami jest, że wysokość opłaty likwidacyjnej przewidziana w takim przypadku przez rozdział 14 w zw. z rozdziałem 8 o.w.u., pobierana od wysokości rachunku wynosi: 80 % - w pierwszym, drugim i trzecim roku trwania umowy, odpowiednio: 70%, 60%, 50%, 40%, 30%, 25%, 20%, 15%, 10% w czwartym i kolejnych, do dwunastego latach trwania umowy, oraz 5% w trzynastym, czternastym i piętnastym roku trwania umowy. Odnosząc się do powyższego wskazać należy na nieważność tego rodzaju postanowień umowy ubezpieczeniowej, co wynika wprost ze stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r. w sprawie I CSK 149/13 (Biuletyn SN 2014/2, OSNC 2014/10/103). Podzielając przedstawione w nim stanowisko, przypomnieć należy jedynie skrótowo, że postanowienie umowy ubezpieczeniowej, które nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w razie wypowiedzenia umowy przed upływem 10 lat - opłaty likwidacyjnej pochłaniającej wszystkie środki zgromadzone na jego rachunku podstawowym, jeśli wypowiedzenie umowy następuje w ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy oraz znaczną ich część w następnych latach i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki (której minimalna wysokość wynosi w okolicznościach niniejszej sprawy 14.800 złotych rocznie, zaś w przyjętej przez Sąd Najwyższy – 12 000 zł. rocznie) oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków, stanowi niedozwoloną klauzulę umowną. Należy podzielić pogląd, że przejęcie przez (...) całości lub znacznej części tych środków w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez (...) składek rażąco narusza interes konsumenta, a nadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, stanowiąc niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 358

(1)zdanie pierwsze kc. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę w motywach cytowanego orzeczenia na fakt, że tego rodzaju umowa, mieszana, z elementami klasycznego modelu umowy (...) na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału, przewiduje wypłatę świadczenia o charakterze ubezpieczeniowym. Przewidziana umową ochrona ubezpieczeniowa ma jednak, z uwagi na sumę (...) charakter symboliczny, tak więc dominuje aspekt kapitałowy uzasadniający pogląd, że cel umowy zakłada istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla (...), co zapewnia także (...) określone korzyści. Jeśli jest więc zrozumiałe, że pozwany pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez (...) składek w celu ich dalszego inwestowania, to jednak mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy przed upływem 10 lat jej trwania, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Jest to okoliczność o kardynalnym znaczeniu dla oceny niedozwolonego charakteru tego postanowienia umownego w świetle art. 385
(1)§ 1 KC. Aspekt informacyjny ma doniosłe znaczenie z uwagi na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta strony stosunku zobowiązaniowego. Wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach OWU mechanizmu wyliczania opłaty likwidacyjnej pozwoliłoby realnie ocenić (...) wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy (...) i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości, a które mogą go skłonić do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy. „Rażące naruszenie interesów konsumenta” w rozumieniu art.

§ 1

KC – jak skonstatował Sąd Najwyższy - oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok SN z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, Biuletyn SN 2005/11/13). Analiza całego wzorca umowy - ogólnych warunków umowy (...) (...) (...) oraz uwzględnienie, że celem tej umowy jest długofalowe, regularne opłacanie przez (...) składki ubezpieczeniowej przeznaczanej na nabywanie jednostek funduszu nie prowadzi do zdyskwalifikowania tego stanowiska jako naruszającego przytoczone regulacje. Pozwany nie wykazał więc racjonalnego i dającego się zaakceptować powiązania kosztów i ryzyka (...) z wysokością opłaty likwidacyjnej uregulowanej w Tabeli Opłat, odnosząc się do powyższego jedynie skrótowo w piśmie procesowym z dnia (...) r. (k. 100 – 102). Trzeba przy tym podnieść, że przy założeniu, iż indywidualny stan funduszu (...) rośnie w miarę trwania umowy (sam pozwany twierdzi, że celem umowy jest pomnażanie wartości środków zgromadzonych na rachunku klienta), opłata likwidacyjna w przypadku rezygnacji konsumenta z kontynuacji umowy faktycznie kwotowo wzrasta (gdyż jest liczona od wartości rachunku, a nie od jednorocznej składki), mimo że co rok obniża się jej stawka procentowa. Przeczy to tezie skarżącego, że stosowanie wysokich opłat likwidacyjnych w początkowym okresie trwania umowy ma na celu zabezpieczenie się (...) przed wypowiedzeniem umowy przez (...), zanim poniesione koszty nie zostaną (...) zwrócone. Podobne jest również z reguły stanowisko sądów powszechnych (zob. orzeczenia w sprawie uznania konkretnych postanowień za klauzule abuzywne przywołane przez M. T. , Ochrona konsumentów, s. 183, A. Chłopecki , Ubezpieczenie na życie, s. 91 i n. oraz M. Szczepańska , Opłaty pobierane przez ubezpieczycieli, s. 118–121). Zastrzeganie nadmiernie wysokich opłat likwidacyjnych prowadzi w konsekwencji do pozbawienia (...) świadczenia z tytułu wykupu, które jest jednym z koniecznych elementów (...) na życie z (...) funduszu kapitałowego. Z tego powodu odpowiednie postanowienie może zostać uznane nie tyle nawet za niedozwolone postanowienie umowne, co raczej za postanowienie wprost sprzeczne z prawem. (...) SA Niezależnie od poczynionych wyżej uwag krytycznie odnieść się należy do działań samego (...), interwenienta ubocznego (...) SA. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowisko Sądu I instancji, który przyjął, że powód nie otrzymał ogólnych warunków (...) w chwili zawierania umowy jest prawidłowe, choć zawiera jedynie skrótowe odwołanie się do zeznań powoda i złożonych dokumentów. Analizując tę kwestię Sąd Apelacyjny miał na względzie bezsporny fakt podpisania przez powoda m. in. oświadczenia, że zapoznał się ogólnymi warunkami umowy, zostały mu one doręczone, podobnie jak regulamin, tabela opłat i załącznik do deklaracji (k. 56). Jednocześnie zeznając i wyjaśniając powód kategorycznie twierdził, że nie otrzymał o.w.u., działając w zaufaniu do doradcy z (...) T. D., który zapewniał go, że wkrótce mu ten dokument prześle. To twierdzenie zaś pozostaje w zgodzie z wydrukiem korespondencji mailowej pomiędzy powodem i T. D., z której załączników wynika, iż dzień przed sfinalizowaniem umowy został powodowi – bezsprzecznie - doręczony regulamin (217,9 KB) i załącznik (69,0 KB) do deklaracji (k. 21) oraz dwa dokumenty bliżej nienazwane – o niewielkiej objętości KB – 134,1 KB i 85,2 KB. Łączna objętość wszystkich czterech załączników wyniosła 509,0 KB. Niezależnie od powyższego, z treści maila T. D. nie wynika, by zawierał on wspomniane o.w.u. W dniu (...) r. (k. 24) – na wniosek powoda z dnia (...) r. (k. 22) zostały powodowi doręczone o.w.u, tabela opłat i regulamin. W ocenie Sądu Apelacyjnego wówczas to po raz pierwszy, a nie jak to by miało wynikać z treści maila - ponownie – został powodowi doręczone o.w.u. Wynika to również z porównania objętości plików stanowiących załączniki. I tak o.w.u. – to plik o objętości 537,0 KB, czyli on sam jest objętościowo większy niż opisane wyżej wszystkie załączniki przysłane powodowi w dniu (...) r. Zaś słowo ponownie odnosić się może wyłącznie do faktycznie ponownie przesłanych dokumentów (regulamin – o identycznej objętości KB). Skoro żadna ze stron nie twierdzi, że wymieniana była przez powoda i interwenienta ubocznego inna korespondencja mailowa i ta drogą przesyłane były powodowi jakiekolwiek dokumenty, w szczególności o.w.u., to twierdzenia powoda o niedoręczeniu mu o.w.u. należy uznać za wiarygodne, także w kontekście niewątpliwej wyjątkowej niestaranności (...) przy zawieraniu powyższej umowy, doręczaniu powodowi także innych dokumentów wynikających z umowy, a mianowicie certyfikatu i corocznych pisemnych informacji o wysokości świadczeń ubezpieczeniowych, a także udzielaniu nieprawdziwych informacji o 100% utracie składki w przypadku rezygnacji przez powoda z umowy (por. pismo k. 20). Jeżeli dodatkowo zwróci się uwagę na niemożność przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka T. D. na istotne w sprawie okoliczności i okoliczności towarzyszące próbom przeprowadzenia tego dowodu (nieskuteczne przymusowe doprowadzenie świadka), to oceniając całokształt tych okoliczności rozważnie i obiektywnie, stanowisko Sądu I instancji co do braku doręczenia powodowi o.w.u. przed zawarciem umowy jest przekonujące i uzasadnione. Niemniej jednak Sąd Okręgowy nie wyciągnął z tego faktu prawnie istotnych wniosków, a mianowicie tego, że na podstawie art. 384 § 1 KC, wobec niedoręczenia powodowi ogólnych warunków (...) przed przystąpieniem do (...), pozwany nie może obecnie powoływać się na przewidziane w tych warunkach ograniczenia swojej odpowiedzialności co do zwrotu całej składki po zakończeniu umowy. Powołany rozdział (...)w związku z rozdziałem (...)o.w.u. nie ma wobec tego zastosowania w relacjach między stronami tego procesu. Po drugie, Sąd Apelacyjny uznał, że powyższe postanowienia z wyżej podanych przyczyn uznane być powinny za klauzulę abuzywną, a zatem niewiążącą powoda również z uwagi na treść art.

§ 1

KC, przy czym podkreślić tu trzeba, że możliwość stosowania tego przepisu do (...) wynika wprost z art. 808 § 5 KC. W świetle powołanych wyżej okoliczności i wywodów, na plan dalszy schodzi kwestia nieuczciwych praktyk rynkowych ze strony (...) SA i poszukiwanie podstaw odpowiedzialności pozwanego na tle art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Nieważność umowy omawiana wyżej, rodząca obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń, wyprzedza bowiem odszkodowanie przewidziane przepisami tej ustawy. Za niemające istotnego znaczenia wobec powyższych wywodów i argumentów należy zatem uznać zarzuty apelacji odnoszące się do braku odpowiedzialności pozwanego za działania (...) SA, którym jako profesjonalistą się posłużył (art. 429 kc), formułowane zarówno jako naruszenia prawa procesowego i materialnego, które miałyby w efekcie prowadzić do uwolnienia się od odpowiedzialności w rozpoznawanej sprawie. Jak to już przedstawiono podstawowym zarzutem obciążającym pozwanego jest sprzeczność z prawem zastrzeżenia wysokości opłat likwidacyjnych w przypadku wypowiedzenia umowy przed okresem jej obowiązywania i niedoręczenie powodowi o.w.u. przed zawarciem umowy. Te wszystkie względy skutkowały oddaleniem apelacji pozwanego na podstawie art. 385 kpc, jako pozbawionej uzasadnionych podstaw. Odnośnie apelacji powoda Niezasadna jest też apelacja powoda. Jego twierdzenie, że wypłacone (k. 256) w toku postępowania (4 listopada 2015 r.) świadczenie przez pozwanego (27 526,35 zł.) zaliczył on na sumę składek wpłaconych od (...) r. do(...)r. oraz odsetki (k. 262v) nie tylko nie zostało udowodnione, bowiem pozwany tej okoliczności nie przyznał (k. 262v), ale też oświadczenie w tym przedmiocie złożył dopiero (...) r. (k. 258), kiedy to uzyskał od pozwanego stanowisko, co do daty zakończenia umowy (k. 253), gdyż wcześniej sam nie potrafił zająć w tej kwestii stanowiska (k. 250). Oznacza to w istocie, że zaliczenie to miało nastąpić w warunkach rozwiązanej już umowy, a więc bez podstawy prawnej, tytułem świadczeń, których nikt ((...), (...)) się od powoda nie domagał. Rodzi to podstawową wątpliwość na poczet jakiego długu pozwanego skarżący powód tego zaliczenia dokonał. Wbrew twierdzeniom apelującego powoda podstawa dla dokonania takiego zaliczenia nie została wykazana. Poza sporem jest, że ramach przedmiotowej umowy powód zapłacił pozwanemu łącznie 113 200 zł. Kwota ta obejmuje składkę pierwszą (45 000 zł.) oraz miesięczne składki bieżące po 1 240 zł. liczone za okres od (...) do (...) r. (55 miesięcy x 1 240 = (...)). Po odjęciu wypłaconej przez pozwanego w dniu (...) r. kwoty 27 526,35 zł. daje to kwotę zasądzoną wyrokiem z odsetkami od dnia następnego po spełnieniu tego świadczenia oraz dodatkowo odsetki od kwoty dochodzonej pozwem (98 320 zł.) od dnia doręczenia odpisu pozwu do dnia częściowej zapłaty(...) r.) Stąd też i zarzuty apelacji opierające się na powyższym twierdzeniu, jako pozbawione uzasadnionych podstaw, nie mogły zostać uwzględnione. Prowadzi to do wniosku, że również i koszty procesu za I instancję zostały przez Sąd Okręgowy rozliczone w sposób prawidłowy. Reasumując, zarówno kwota główna powództwa jak i odsetki, zostały zasądzone bez zarzucanych uchybień i w sposób prawidłowy. Skutkowało to oddaleniem również apelacji powoda na zasadzie art. 385 kpc. Ponieważ apelacje obu stron zostały oddalone, jednak zakres ich zaskarżenia był różny i jednocześnie różne były koszty przez nieponiesione, koszty procesy za II instancję rozliczono na zasadzie ich stosunkowego rozdzielenia w zależności od wyniku postępowania, dokonując ich wzajemnej kompensacji, na zasadzie art. 100 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.