← Polska

I ACa 370/18

Sygn. akt I ACa 370/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Ewa Tkocz Sędziowie : SA Piotr Wó

§2k.c.

oraz naruszenie art. 233§

§2k.p.c.

i w oparciu o te zarzuty wniosła o jego zmianę przez uwzględnienie jej powództwa lub o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie na ich rzecz od powódki kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, podniesione w niej zarzuty i argumenty uznać bowiem przyjdzie za chybione. Art. 233§

§2

k.p.c., obrazę których skarżąca zarzuca, normują ocenę dowodów pod kątem ich wiarygodności lub mocy (§1) i ocenę skutków nieprzedstawienia przez stronę dowodu lub czynienia przez nią przeszkód w przeprowadzeniu dowodu wbrew postanowieniu sądu (§2). Analiza podniesionych w tym zakresie zarzutów prowadzi do wniosku, że tylko jeden z nich, mianowicie ten dotyczący uznania sporządzonego przez H. S. testamentu za zawierający treść jasną i całkowicie zrozumiałą, zmierza do podważenia przyznania mu mocy dowodowej w rozumieniu art. 233§1 k.p.c. Zarzut ten jednak odnieść pożądanego przez skarżącą skutku odnieść nie może. Nie sposób wszak oczekiwać, by moc dowodu oceniana być miała na podstawie wersji sporządzonej w języku sądowi orzekającemu nie znanej (archaiczny angielski), musiał zatem oprzeć się na przysięgłym tłumaczeniu testamentu. Znamienne jest przy tym, że przyznania mocy dowodowej wersji polskojęzycznej powódka w istocie nie kwestionuje; nie byłoby to zresztą możliwe (w odniesieniu do obu wersji językowych) z uwagi na to, że oryginał testamentu, sporządzony w zgodzie z prawem miejsca jego spisania, ma moc dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 244§1 k.p.c. (w związku z art. 1138 k.p.c.), a jego przysięgłe tłumaczenie, do dokonania którego uprawnia tłumacza art. 13 ustawy z dnia 25 listopada 2004 r. o zawodzie tłumacza przysięgłego, stanowi odzwierciedlenie treści tego dokumentu w używanym w postępowaniach sądowych języku urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej, to jest w języku polskim. Powódka zresztą, jak wynika z rozwinięcia jej zarzutu, kwestionuje nie tyle przyznanie mocy dowodowej tłumaczeniu przysięgłemu testamentu (ani nie podważa nawet tekstu tego tłumaczenia), ile sposób odczytania tego tekstu, co każe zarzut ów uznać za tożsamy z podniesionym równocześnie (wadliwie przyporządkowanym normom art. 233§

§2

k.p.c.) zarzutem wadliwego jej zdaniem przyjęcia, że użyte w testamencie sformułowania odnoszą się tylko do tych składników majątku spadkodawczyni (zapisodawczyni), które w chwili jej śmierci znajdowały się na terytorium (...), przy jednoczesnym wyłączeniu pochodzących ze spieniężenia jej majątku w (...) środków finansowych. Zarzut ów współbrzmi zresztą ze sformułowanym także zarzutem obrazy art. 948§

§2

k.c., do której dojść miało wskutek niewłaściwego tłumaczenia woli zmarłej autorki testamentu. Żaden z tych zarzutów, niezależnie od jego sformułowania i od przyporządkowania go określonym normom prawa procesowego lub materialnego, nie może odnieść pożądanego przez skarżącą skutku. Zarzut obrazy art. 948§1 lub §2 k.c. pozornie zmierza jedynie do podważenia zastosowania przez Sąd Okręgowy prawa materialnego, rzecz w tym jednak, że jego ewentualna zasadność przekładałaby się na ustalenia faktyczne w zakresie rzeczywistej treści testamentu. Z tej przyczyny odnieść się do niego przyjdzie przed rozważaniami natury prawnej, od tego bowiem zależy ocena, czy przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku stan faktyczny ustalony został prawidłowo. W myśl art. 948§

§2k.c.

testament należy tak tłumaczyć, by zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienia woli spadkodawcy (zapisodawcy), a jeśli testament może być tłumaczony rozmaicie, należy przyjąć taką wykładnię, która pozwala utrzymać jego rozrządzenia w mocy i nadać im rozsądną treść. Wykładnia testamentu nie może jednak – jak trafnie podkreślił to Sąd Okręgowy – do nadania mu treści sprzecznej z jego literalnym brzmieniem, ustalonym w ramach mającej podstawowe znaczenie wykładni językowej. W szczególności nie jest możliwe dociekanie woli osoby sporządzającej testament w którejś z dopuszczonej ustawą form pisemnych (notarialnie, allograficznie lub holograficznie), a nawet w obwarowanej wszak szczególnymi obostrzeniami formie ustnej, w oparciu o zeznania świadków lub samej osoby zainteresowanej dziedziczeniem lub zapisobraniem. Jeśli na gruncie testamentu H. S. można by mówić o jakichś wątpliwościach, to źródłem ich byłby punkt jego 3, w którym wskazano, że zapisuje ona E. S. cały majątek (południowoafrykański) w postaci nieruchomości i ruchomości wszelkiego rodzaju, gdziekolwiek by się one znajdowały, bez żadnych wyłączeń. To ostatnie sformułowanie, zwłaszcza w kontekście tego, że H. S. w dacie sporządzania testamentu nie dysponowała na terenie (...) żadnym nieruchomościami, a większość ruchomości już bądź wywiozła do P., bądź spieniężyła, mogłoby wszak sugerować, że określenie w punkcie 3. majątku południowoafrykańskim było omyłkowe i że chodziło o powołanie powódki do całości spadku. Kwestię tę jednak ostatecznie i w sposób dla stron niniejszego postępowania (a także dla rozpoznających sprawę niniejszą sądów) wiążący rozstrzygnął sąd spadku, który prawomocnie uznał, że testament H. S. zawiera jedynie zapis, i to ograniczony do mienia południowoafrykańskiego, a rozstrzygnięcie to nie zostało przez żadnego z uczestników postępowania spadkowego zakwestionowane w drodze dopuszczalnej wszak w świetle art. 519

(1)§1 k.p.c. skargi kasacyjnej. W obecnym postępowaniu powódka nie kwestionuje już jednak zresztą swego statusu zapisobiorczyni, a spór w sprawie sprowadza się do tego, co rozumieć należy pod pojęciem mienia południowoafrykańskiego, które było przedmiotem zapisu. W tym zakresie zgodzić się przyjdzie z Sądem Okręgowym, że punkt 3. testamentu odczytywany być musi przez pryzmat jego części wstępnej, zawierającej definicję mienia południowoafrykańskiego. Wyraźnie w niej H. S. wskazała, że testament dotyczy południowoafrykańskiej masy spadkowej, znajdującej się w dniu jej śmierci na terytorium (...), co musi prowadzić do wniosku, że ani zbyte przed jej śmiercią (i przed sporządzeniem testamentu) nieruchomości, ani przetransferowane do P. środki pieniężne uzyskane z ich sprzedaży (nawet jeśli by przyjąć, że mieszczą się one w określeniu; „cały mój majątek”), ani wywiezione przez nią do P. ruchomości rozrządzeniem testamentowym (w tym zapisem) nie mogły być objęte. Nie sposób przy tym przyjąć, że takie sformułowanie testamentu mogło być wynikiem bariery językowej lub prawnej nieświadomości H. S.. Podkreślić należy, że miała ona wykształcenie prawnicze i że przed wyjazdem z P. do (...) wykonywała zawód adwokata, musiała zatem mieć świadomość skutków prawnych użytych w testamencie sformułowań. Co się z kolei tyczy tego, że testament sporządzony został w języku, którym istotnie nie musiała biegle władać, to za okoliczność ważną uznać przyjdzie to, że spisany on został przez notariusza, który realizował jej wolę, przekazaną mu osobiście przez nią lub przez osobę tłumaczącą. Jeśli jednak nawet przyjąć, że z powodu bariery językowej nie rozumiała ona tego, co w testamencie napisano, to uznać by należało, że nie była ona w stanie świadomie wyrazić swojej woli, to zaś prowadzić by musiało do uznania go w świetle art. 945§1 k.c. za nieważny. Jako okoliczność najistotniejsza jawi się jednak to, że gdyby wolą jej rzeczywiście było uposażenie w jakikolwiek sposób powódki całością lub znaczącą częścią swego majątku, mogła to zawsze uczynić (także po powrocie do P.) przez sporządzenie testamentu w którejś z przewidzianych prawem polskim form; skoro tego nie uczyniła, przyjąć należy, że nie miała takiego zamiaru. O zamiarze takim nie świadczy także przywoływane już sformułowanie: „ gdziekolwiek by się one znajdowały”, nie można bowiem jednoznacznie stwierdzić, że zapisodawczyni zmieniała w ten sposób definicję majątku południowoafrykańskiego. Racjonalne, zgodne z częścią wstępną testamentu wyjaśnienie użycia tego sformułowania jest jedno: chodziło o ruchomości (bo nieruchomości swego usytuowania nie zmieniają) znajdujące się gdziekolwiek, byle by było to na terytorium (...). Takiego odczytania testamentu nie mogą zmienić przywoływane przez skarżącą okoliczności, z których miałoby wynikać, że zamiarem H. S. było jej uposażenie i że zamiar taki znajdował uzasadnienie w łączących je relacjach. Skoro zmierzające (w szerokim znaczeniu) do podważenia poczynionych przez Sąd Okręgowy w sprawie ustaleń zarzuty, tak te natury procesowej, jak i materialnoprawne, okazały się bezzasadne, Sąd Apelacyjny ustalenia te akceptuje i uznaje za własne. W szczególności dotyczy to ustalenia, że zawarty w testamencie H. S. zapis na rzecz powódki odnosił się jedynie do mienia południowoafrykańskiego, rozumianego jako te składniki majątku spadkowego, które w dniu jej śmierci znajdowały się na terytorium (...), w praktyce zatem tylko do 20000 randów (obojętne, czy była to równowartość 8000 euro, czy 8000 zł) uzyskanych ze sprzedaży sztućców, które skarżąca już otrzymała. Wobec braku zapisu w odniesieniu do pozostałych składników majątku spadkowego nie powstało po stronie powódki przewidziane w art. 968§1 k.c. roszczenie przeciwko spadkodawcom o wydanie jej tych składników (lub o zapłatę równowartości składników zbytych) powództwo jej zatem słusznie zostało oddalone. Z powyższych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Z uwagi na szczególne okoliczności sprawy i zasługi powódki tak dla zmarłej, jak i wcześniej jej matki, po myśli art. 102 k.p.c. nie obciążył jej Sąd kosztami postępowania apelacyjnego. SSA Lucyna Świderska-Pilis SSA Ewa Tkocz SSA Piotr Wójtowicz

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.