w zw. z art. 953 §1 pkt. 6 oraz art. 947 §1 pkt. 8 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym uznaniu, że skutek zajęcia przedmiotowego własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu w stosunku do powódki nastąpił dopiero w chwili powiadomienia jej przez komornika o zajęciu prawa tj. w dniu 2 marca 2017 r.; 4) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. polegające na niepełnym rozważeniu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co skutkowało błędnym uznaniem, że w dacie zawierania z dłużnikami umowy pożyczki i przeniesienia własności na zabezpieczenie powódka nie wiedziała o zajęciu własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu, a dłużnicy jej o tym poinformowali, a w konsekwencji, że skutek zajęcia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu w stosunku do powódki nastąpił w dniu 2 marca 2017 r. tj. dopiero w chwili powiadomienia jej przez komornika o zajęciu prawa; 5) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. przez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie, że dłużnicy ukryli przed powódką fakt skierowania egzekucji do własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu im przysługującego. Apelujący zarzucił także nieważność postępowania (art. 379 pkt. 5 k.p.c.) na skutek naruszenia art. 841 §2 k.p.c. przez niewezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanych dłużników, mimo iż zaprzeczyli prawu powódki, wskazując podczas licytacji i w toku prowadzenia procesu, że nadal czują się właścicielami zajętego prawa. W związku z postawionymi zarzutami pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Ponadto domagał się zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje. Powódka wniosła o oddaleni e apelacji i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie może odnieść oczekiwanego skutku, bowiem zarzuty w niej zawarte nie są zasadne. W pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutu najdalej idącego, czyli nieważności postępowania, której apelujący upatruje w tym, iż dłużnicy egzekwowani nie zostali wezwaniu do udziału w sprawie w charakterze pozwanych. Tym samym pozwany stoi na stanowisku, iż zostali oni pozbawieni możliwości obrony swych praw, co winno stanowić podstawę przyjęcia nieważności postępowania w oparciu o art. 379 pkt. 5 k.p.c. i prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Wskazania wymaga, iż zgodnie z art. 841 §2 k.p.c. osoba trzecia, wnosząc powództwo przeciwegzekucyjne, powinna obok wierzyciela pozwać dłużnika tylko wówczas, gdy zaprzecza on prawu powoda. Jak słusznie podniósł Sąd pierwszej instancji, sytuacja taka nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. W skardze z dnia 24 listopada 2016 r., skierowanej do Izby (...) w K., dłużnicy wyraźnie zaznaczyli, iż nie są właścicielami zajętej nieruchomości (a ściślej nie przysługuje im spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego) i odwołali się do jednoznacznych wpisów w księdze wieczystej. Sami zwrócili uwagę, iż księga wieczysta została założona jeszcze przed terminem I licytacji, a ponadto wytknęli komornikowi niezawiadomienie powódki, jako osoby której prawo narusza prowadzona egzekucja. Sformułowali też pod adresem komornika jednoznaczny zarzut prowadzenia egzekucji z nieruchomości nienależącej do dłużników. Zatem wbrew stanowisku pozwanego, nie było podstaw do pozywania dłużników w tej sprawie, a tym samym zarzut nieważności postępowania jest chybiony. Pozostałe zarzuty naruszenia prawa procesowego zmierzają przede wszystkim do podważenia ustalenia Sądu pierwszej instancji, iż dłużnicy nie poinformowali powódki o zajęciu przysługującego im prawa do lokalu, a wiedzę o prowadzonej egzekucji posiadła ona dopiero z zawiadomienia komornika. W tym zakresie argumentacja apelacji stanowi jedynie polemikę z ustaleniami Sądu pierwszej instancji, który w przekonujący sposób uzasadnił swoją ocenę dowodów. Sąd Okręgowy dał wiarę twierdzeniom powódki i jednocześnie częściowo odmówił dania wiary zeznaniom dłużników przesłuchanych w charakterze świadków. Ocena Sądu pierwszej instancji nie nosi cech dowolności, nie pozostaje w sprzeczności z regułami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, a wobec tego spełnia wymogi z art. 233 §1 k.p.c. Należy zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że dłużnicy w sposób wybiórczy podają informacje dotyczące mieszkania, w zależności o tego, co w danej sytuacji – w ich ocenie - może im przynieść korzyść. Nie poinformowali powódki o prowadzonym postępowaniu egzekucyjnym w obawie, że może nie dojść do udzielenia im pożyczki. Wiarygodne są twierdzenia dłużników, iż mówili powódce o swoich problemach finansowych, zadłużeniu wobec banku. Osoby posiadające zdolność kredytową zazwyczaj korzystają wszak z usług banków, a nie prywatnych pożyczek, których zaletą (z punku widzenia pożyczkobiorcy) jest to, że pożyczkodawca nie zasięga informacji w BIK. Z okoliczności tej pozwany stara się wywodzić, że z reguły przeciwko takim osobom toczą się też postępowania egzekucyjne. Zakres prowadzonej egzekucji zawsze zależy jednak od wniosku wierzyciela, który z różnych względów wcale nie musi być zainteresowany prowadzeniem egzekucji akurat z nieruchomości. Wobec tego, brak jest uzasadnionych podstaw do przyjęcia jako reguły, że przysługujące takim osobom prawo do lokalu mieszkalnego będzie zajęte. Powódka dochowała aktów staranności, dążąc do jak najlepszego zabezpieczenia swoich interesów. Dłużnicy nie przekazali powódce informacji o zajęciu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Informacja taka nie została jej także przekazana przez spółdzielnię, w której zasobach lokal się znajduje. Księga wieczysta dla tego prawa została założona dopiero na wniosek powódki. Ponadto dłużnicy w akcie notarialnym złożyli oświadczenie, że do przysługującego im spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nie jest prowadzona egzekucja (§13 umowy pożyczki). Pozwany stara się usprawiedliwiać złożenie przez dłużników nieprawdziwych oświadczeń w akcie notarialnym tym, że są „biednymi ludźmi”, nie zapoznali się z projektem umowy, ani nawet nie odczytali umowy u notariusza, a jej tekst był dla nich niezrozumiały. Przywołane okoliczności nie mogą stanowić usprawiedliwienia, a dłużnicy powinni z większą rozwagą podchodzić do zawieranych umów. Ponadto przywołane oświadczenie było jednoznaczne w swej treści. W ustalonych okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, iż w dacie zawierania tej umowy dłużnicy mieli świadomość toczącego się postępowania egzekucyjnego i zajęcia przysługującego im prawa do mieszkania. Rację ma też Sąd pierwszej instancji, iż sama postawa powódki, jej bierność pomimo toczącego się postępowania egzekucyjnego, przemawia za przyjęciem, iż dowiedziała się ona o prowadzonej egzekucji dopiero z zawiadomienia komornika, co nastąpiło w dniu 2 marca 2017 r. Powódka prowadzi działalność polegającą na udzielaniu pożyczek i w każdym przypadku musi rozważyć, czy dana umowa będzie dla niej korzystana, czy nie narazi jej na straty. Oczywistym jest, iż z tego rodzaju działalnością wiąże się pewne ryzyko, które powódka stara się minimalizować przez uzyskiwanie odpowiednich zabezpieczeń, które nie mogą być iluzoryczne. Jako racjonalne i przekonujące jawi się wyjaśnienie powódki, że gdyby wiedziała o zajęciu prawa do lokalu zaproponowałaby wyższą pożyczkę o egzekwowane zadłużenie (aby je spłacić i zwolnić zajęte prawo, jak postąpiła w przypadku zadłużenia w opłatach na rzecz spółdzielni) albo nie zawarłaby umowy. Wobec powyższego nie ma podstaw do podważania ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, które znajdują oparcie w trafnie ocenionym materiale dowodowym. Dlatego też Sąd odwoławczy w pełni ustalenia te podziela i przyjmuje za własne. Na akceptację zasługuje również ocena prawna Sądu pierwszej instancji, której wynikiem było zwolnienie zajętego prawa od egzekucji, ponieważ w sprawie zostały spełnione przesłanki z art. 841 §
Nie ma podstaw do twierdzenia, że powódka już nie może skutecznie domagać się zwolnienia prawa do lokalu od egzekucji, gdyż zostały wyznaczone terminy licytacji. W toku tej sprawy pozwany nie wykazał, aby rzeczywiście powódka dowiedziała się o naruszeniu jej prawa zanim otrzymała zawiadomienie od komornika. Zatem twierdzenia pozwanego w tym zakresie należy uznać za zupełnie dowolne, nie poparte żadnymi dowodami. Pozbawione podstaw są również twierdzenia pozwanego o nieważności umowy z dnia 28 sierpnia 2015 r. Na pewno nie może o tym świadczyć poczucie dłużników, że nadal są właścicielami mieszkania, jak podnosi pozwany w apelacji. Brak jest przesłanek do uznania umowy za nieważną jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego (art. 58 §2 k.c.), ponieważ w umowie tej nie doszło do „nadzabezpieczenia”, jak również określono sposób dokonania rozliczenia w przypadku ewentualnego zbycia tego prawa. Prowadzi to do wniosku, że zasadnym było zwolnienie od egzekucji prawa szczegółowo opisanego w wyroku, a przysługującego powódce. Wobec powyższego apelacja pozwanego, jako niezasadna, podlegała oddaleniu w oparciu o art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego postanowiono zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik sprawy, a to po myśli art. 98 §
w zw., z art. 108 §1 k.p.c. SSO Aneta Pieczyrak-Pisulińska SSA Roman Sugier SSA Anna Bohdziewicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.