← Polska

I ACa 744/18

Sygn. akt I ACa 744/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 stycznia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Roman Sugier Sędziowie : SA Elżb

k.c. w brzmieniu: § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z art. 2 wyżej cytowanej ustawy: do roszczeń, o których mowa w art. 1, powstałych przed dniem 10 sierpnia 2007 roku, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepis art.

k.c. Roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dobra osobistego, choć ma rekompensować szkodę o charakterze niemajątkowym (krzywdę) jest roszczeniem majątkowym. Jako roszczenie majątkowe ulega przedawnieniu w świetle art. 117 § 1 k.c. Mając powyższe na względzie uznał Sąd Okręgowy, iż roszczenie majątkowe powoda uległo przedawnieniu z końcem sierpnia 2015 r., a więc z upływem 10-letniego terminu przedawnienia. Skoro – jak twierdził sam powód – sporne materiały telewizyjne naruszające jego dobra osobiste zostały nadane przez pozwaną w sierpniu 2005 r. (czyli najpóźniej w dniu 31 sierpnia 2005 r.) to 10-letni termin przedawnienia roszczenia upłynął z dniem 31 sierpnia 2015 r. Pozew powoda został zaś złożony faktycznie w dniu 1 lutego 2016 r. kiedy powód wniósł (nadał) wniosek o wpisanie sprawy pod nową sygnaturę akt w Rep. C. Pierwotnie złożony przez powoda pozew z dnia 27 lipca 2015 r. został bowiem zwrócony zarządzeniem z dnia 7 września 2015 r. Zażalenie powoda na to zarządzenie zostało zaś oddalone postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 stycznia 2016 r. W tym stanie sprawy brak było nawet konieczności odwoływania się do terminu 3-letniego liczonego od momentu gdy powód dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej do jej naprawienia, albowiem ten 3-letni termin i tak nie mógł się skończyć później niż termin 10-letni. Jak wskazał sam ustawodawca taką sytuację przewiduje art.

§ 1

k.c., zgodnie z którym „termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę”. Brak było przy tym podstaw do pominięcia zarzutu przedawnienia. Do takiego pominięcia mogłoby dojść ewentualnie w oparciu o przepis art. 5 k.c. Sąd nie dopatrzył się jednak w okolicznościach niniejszej sprawy przyczyn występujących po którejkolwiek ze stron, które obiektywnie usprawiedliwiłyby tak duże opóźnienie w wystąpieniu z pozwem. Uwzględnienie zarzutu przedawnienia może być uznane za naruszające art. 5 k.c. tylko w sytuacjach wyjątkowych i najczęściej jeśli przekroczenie terminu przedawnienia jest nieznaczne, a przy tym usprawiedliwione jakimiś okolicznościami. Muszą za tym przemawiać okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego lub/i osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, w tym charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 czerwca 2014r., sygn. akt I ACa 1533/13). Z kolei w wyroku z dnia 11 września 2014 r. (I ACa 404/14) Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazał, iż przepis art. 5 k.c. stanowi tzw. klauzulę generalną odnoszącą się do wszystkich możliwych przypadków, gdy powoływanie się na prawo podmiotowe nie stanowi jego wykonywania, lecz jego nadużywanie, które nie jest społecznie aprobowane i w związku z tym nie korzysta z ochrony. Przez odwoływanie się do klauzuli generalnej przewidzianej w art. 5 k.c. nie można jednakże podważać pośrednio mocy obowiązującej przepisów prawa. Taka praktyka mogłaby prowadzić do naruszenia zasady praworządności w demokratycznym państwie prawnym, a w życiu gospodarczym do podważenia pewności obrotu, która w gospodarce rynkowej ma szczególne znaczenie. Zważyć też należy, iż norma art. 5 k.c. ma charakter wyjątkowy i można ją stosować w sytuacji, gdy w innej drodze nie można zabezpieczyć interesu osoby zagrożonej wykonaniem prawa podmiotowego drugiej osoby. Biorąc pod uwagę długi gdyż 10-cio letni termin przedawnienia któremu uchybił powód, znaczne jego przekroczenie, brak było przesłanek do uznania, że podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Przesłanką do tego nie może być sama okoliczność, że powód przyjmował lekki w trakcie leczenia psychiatrycznego, gdyż – jak sam zeznał – farmakoterapia zakończyła się około połowy 2012r. Powód miał więc jeszcze ponad 3 lata na wytoczenie powództwa. Odniósł się również Sąd Okręgowy do treści przepisu art.

§ 3

k.c., który stanowi że w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W wypadku art.

§ 3k.c.

należy opowiedzieć się za wąskim i dosłownym rozumieniem szkody na osobie, jako polegającej na uszkodzeniu ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia. Skoro zaś w niniejszej sprawie powód dochodzi zadośćuczynienia za krzywdę w związku z naruszeniem dóbr osobistych, to przepis art.

§ 3k.c.

nie miał w sprawie zastosowania. Mając powyższe na względzie i w oparciu o przepis art. 448 k.c. a contrario roszczenie powoda o zapłatę zadośćuczynienia podlegało oddaleniu gdyż było przedawnione. Roszczenie to podlegało zresztą oddaleniu na tych samych podstawach co roszczenia niemajątkowe, co szczegółowo zostanie wyjaśnione w dalszej części uzasadnienia. Roszczenie powoda o nakazanie pozwanemu usunięcia wszystkich archiwalnych nagrań programów określonych w pozwie, a naruszających dobra osobiste powoda (pkt 2 pozwu) nie jest roszczeniem majątkowym, a wobec powyższego w oparciu o przepis art. 117 § 1 k.c. a contrario, nie ulega przedawnieniu. Roszczenie powoda w tej części nie jest jednak merytorycznie zasadne. Odpowiedzialność z tytułu naruszenia dóbr osobistych uzależniona jest od trzech przesłanek istnienia dobra osobistego, jego naruszenia oraz bezprawności działania. Ciężar udowodnienia pierwszej i drugiej przesłanki obciąża pokrzywdzonego (powoda), a trzecia objęta jest wzruszalnym domniemaniem prawnym. Jeżeli wykazane zostanie naruszenie dobra osobistego, sprawcę naruszenia uwolnić może od odpowiedzialności tylko dowód braku bezprawności, co faktycznie jest równoznaczne z wykazaniem przesłanek wyłączających bezprawność (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC 2005/7-8/114). W sprawie powód wskazywał, że na skutek audycji telewizyjnych wyemitowanych przez stronę pozwaną w (...), (...) i (...) doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda jakimi są zdrowie, cześć, wizerunek, prawo do prywatności. Uznając zatem za oczywistą pierwszą z przesłanek – istnienie dobra osobistego (dóbr osobistych) – rozważenia w następnej kolejności wymagało, czy spełniona została druga przesłanka, a to czy do naruszenia dobra osobistego (dóbr osobistych) doszło. Jak wynika z ustaleń poczynionych w sprawie, brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających, iż w ogóle materiał telewizyjny, dotyczący powoda, ukazał się w (...) i (...) w sierpniu 2005 r. Żadne dowody przeprowadzone w sprawie na powyższe nie wskazywały, nawet sam powód nie miał na ten temat wiedzy. W zakresie programu (...) brak było zaś jakichkolwiek wiarygodnych dowodów potwierdzających, iż materiał o treści wskazanej przez powoda rzeczywiście tam w sierpniu 2005 r. się pojawił. Potwierdzające to zeznania świadków i powoda Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne. Konkludując, uznał Sąd Okręgowy, że postępowanie w sprawie nie dało podstaw do ustalenia, że dobra osobiste powoda naruszone zostały, we wskazanych przez powoda audycjach telewizyjnych. Ciężar zaś udowodnienia tej przesłanki obciążał powoda, zgodnie z przepisem art. 6 k.c. Brak uznania jej wykazania, skutkować musiał oddaleniem powództwa i to zarówno w zakresie roszczenia niemajątkowego jak i majątkowego. Skoro bowiem w ogóle nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda to roszczenie o ich ochronę, w oparciu o przepis 24 § 1 zdanie 2-gie k.c. oraz art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i art. 24 § 1 zdanie 3-cie k.c. należało oddalić. Biorąc pod uwagę brak przesłanki w postaci naruszenia dobra osobistego powoda, nie sposób i zbędnym jest ocenianie ewentualnego braku bezprawności po stronie pozwanej. O kosztach procesu orzeczono stosownie do treści art. 102 k.p.c., który statuuje, ze w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Jako, że powód korzystał z pomocy adwokata ustanowionego z urzędu w osobie adw. J. Ż., Sąd przyznał na jego rzecz od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Katowicach kwotę 19.650 zł wraz z należnym 23% podatkiem vat w wysokości 4.519,50 zł tytułem kosztów pomocy prawnej świadczonej z urzędu. Na koszty te składała się stawka zastępstwa prawnego przed sądem I i II instancji. Jednocześnie brak było jakichkolwiek podstaw do uwzględniania żądania pełnomocnika powoda i przyznania wynagrodzenia w wysokości 2-krotności stawki minimalnej. Przede wszystkim powołane wyżej Rozporządzenia w ogóle nie posługują się pojęciem stawki minimalnej. Nadto – jak wskazano wyżej – stopień zawiłości sprawy, czas jego trwania, przebieg postępowania i nakład pracy pełnomocnika z urzędu nie uzasadniał przyjęcia stawek wyższych niż przyznane przez Sąd. W apelacji powód zaskarżył oddalenie powództwa o zapłatę kwoty 100 000 zł. wraz z odsetkami oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Zarzucił sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym polegającą na uznaniu, że pozwana w swoich programach, a w szczególności w programie T. nie wyemitowała materiału telewizyjnego opisywanego przez powoda i świadków. Zarzucana sprzeczność polegać miała również na uznaniu, że wyemitowane materiały nie naruszyły dóbr osobistych powoda. Zarzucił także powód naruszenie prawa procesowego, a to: - art. 328 § 2 k.p.c. przez nienależyte uzasadnienie wyroku, uniemożliwiające kontrolę odwoławczą; - art. 233 w związku z art. 229 i 230 k.p.c. przez bezzasadną odmowę wiarygodności zeznaniom powoda i świadków - art. 228 § 2 k.p.c. przez stwierdzenie, że charakter telewizyjnego T. jest znany Sądowi z urzędu i niezwrócenie na ten fakt stronom. Apelujący zarzucił również naruszenie art. 3, art. 232 k.p.c. oraz art. 6 i art. 24 k.c. oraz art. 248 § 1 k.p.c. przez błędną wykładnię i uznanie, że pozwana udowodniła swoje twierdzenia, podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku odmiennego, a nadto działanie z urzędu Sądu Okręgowego naruszyło dodatkowo art. 32 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6.1 Konwencji Praw Człowieka. Nadto powód zarzucił naruszenie wskazanych w apelacji przepisów ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach poprzez ich niezastosowanie i zaniechanie ustalenia, że pozwana jest zobowiązana do przechowywania nagrania z audycji T., podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do odmiennego wniosku, iż brak przedstawienia tego dowodu przez pozwaną stanowi naruszenie przez nią prawa. Z ostrożności procesowej podniósł powód zarzut naruszenia art. 102 k.p.c. przez zaniechanie rozważenia sytuacji powoda i obciążenie go obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanej. W ostatniej kolejności powód zarzucił naruszenie art. 384 w związku z art. 386 § 6 k.p.c. przez dokonanie odmiennej oceny podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia. W oparciu o podniesione zarzuty domagał się apelujący zmiany wyroku w zaskarżonej części (pkt 1 i 2) przez zasądzenie na rzecz powoda od pozwanej 100 000 zł z odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz uchylenie punktu 2 . Pozwana wnosiła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Apelacja nie była uzasadniona. W pierwszej kolejności należy wskazać na bezzasadność zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia bowiem w sposób skrupulatny wszystkie założenia tego przepisu. Sąd Okręgowy wskazał podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, w szczególności określając – w pełni prawidłowo – które fakty były między stronami bezsporne, a które sąd uznał za udowodnione, przy czym podstawowy dla rozstrzygnięcia fakt zaistnienia zdarzenia, z którego powód wywodził skutki prawne nie został w sprawie udowodniony, lecz w motywach orzeczenia Sąd Okręgowy szczegółowo wyjaśnił przyczyny, dla których dowodom z zeznań świadków i zeznaniom powoda odmówił wiarygodności. Bez wątpienia uzasadnienie wyroku zawiera również wyjaśnienie podstawy prawnej zapadłego rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa. Bezzasadny był zarzut naruszenia art. 233 w związku z art. 229 i 230 k.p.c. podniesiony w aspekcie poprawności dokonanej przez Sąd Okręgowy wiarygodności zeznań świadków i powoda. Powołany w apelacji przepis art. 233 stanowi w § 1, że „Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”, zaś w § 2, że „Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu”. Sąd Okręgowy w najmniejszym stopniu nie uchybił wskazaniom powołanych regulacji. Prawidłowo, bo zgodnie z zasadami logiki ocenił Sąd Okręgowy jako niewiarygodne zeznania świadków, którzy twierdzili, że widzieli ponad 10 lat temu materiał filmowy, który tak dokładnie zapamiętali wraz z prawie dokładną datą emisji i wskazaniem programu, w którym był emitowany, że zeznania te cechowały się zadziwiającą zgodnością z opisem przedstawionym przez powoda w pozwie. Odmowa wiarygodności zeznaniom świadków nie opierała się jedynie na kwestii upływu czasu, lecz została dokonana – tak jak wymaga tego przepis art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie rozważenia całego materiału dowodowego. Powtarzanie po raz kolejny motywów tej oceny jest bezcelowe, bowiem Sąd Apelacyjny w pełni podziela tę ocenę i wskazane przez Sąd Okręgowy podstawy jej dokonania.. Apelujący cytując zeznania świadków, zwraca uwagę na wyjaśnienia świadków przyczyny tak doskonałego zapamiętania faktu, o którym zeznawali, jednak w świetle zasad doświadczenia życiowego i zawodowego oraz całości materiału dowodowego, a w szczególności powołanego przez Sąd Okręgowy faktu emisji innego programu o tematyce zbliżonej do opisywanej w pozwie, wyjaśnienia te nie są w stanie zmienić poprawnej – zdaniem Sądu Apelacyjnego – oceny niewiarygodności tych zeznań. Nie zasługiwały również na wiarę zeznania powoda, że materiał filmowy obejrzał z nagrania DVD dostarczonego mu przez nieustaloną osobę, a następnie nie potrafi określić, co się z tym rzekomym nagraniem stało. Nie miał również podstaw Sąd Okręgowy do negatywnej oceny postawy pozwanej, która nie przedstawiła nagrań, których nie miała. Powołanie mających pozostawać w związku z art. 233 k.p.c. przepisów art. 229 i 230 k.p.c. jest niezrozumiałe, skoro art. 229 zwalnia z obowiązku dowodzenia faktów przyznanych, a art. 230 k.p.c. wyjaśnia, kiedy można uznać za przyznane fakty, co do których wyraźnego przyznania nie było. Bezzasadnie zarzuca apelujący naruszenie art. 228 § 2 k.p.c. bowiem Sąd Okręgowy powoływał się na notoryjność, w rozumieniu art. 228 § 1 k.p.c., pewnych faktów (m.in. charakteru programu T.), a nie na znajomość faktów z urzędu, o której mowa w art. 228 § 2 k.p.c. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy bardzo wnikliwie i zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i zawodowego, a przede wszystkim zgodnie z zasadą logicznego i racjonalnego rozumowania ustalił wszystkie niezbędne dla rozstrzygnięcia fakty, nie dopuścił się zarzucanych w apelacji naruszeń prawa procesowego, w związku z czym przyjęty za podstawę rozważań stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy, rozpoznający apelację Sąd Apelacyjny uznaje za własny. Podkreślić należy, że powód dochodzący przed Sądem pierwszej instancji roszczenia majątkowego i niemajątkowego, mających swe źródło w zdarzeniu wyemitowania przez pozwaną określonego w pozwie materiału filmowego nie wykazał, że zdarzenie to miało miejsce. Roszczenie o ochronę dóbr osobistych powoda podlegało zatem prawidłowo oddaleniu. Ponieważ zdarzenie mające naruszyć wskazane przez powoda dobra osobiste nie zaistniało, zbędne było rozważanie czy gdyby zaistniało to naruszyłoby dobra osobiste powoda, a jeśli naruszyło, to czy pozwana wykazała przesłanki zwalniające ją z odpowiedzialności za naruszenie tych dóbr. Dlatego bezzasadne i bezprzedmiotowe są zarzuty apelacji wskazujące na nieprawidłowe uznanie, że pozwana udowodniła swe twierdzenia. Sąd Okręgowy nie przeprowadzał żadnych dowodów z urzędu, zatem nie jest zasadne zarzucanie mu naruszenia art. 232 k.p.c. oraz przepisów art. 32 (zasada równości) i 45 (prawo do sądu) Konstytucji. Nie został również naruszony art. 6 k.c., bowiem zgodnie z powołaną w apelacji i wynikającą z tego przepisu zasadą ciężaru dowodzenia, do udowodnienia zaistnienia zdarzenia które miało naruszyć dobra osobiste powoda zobowiązany był powód, który temu ciężarowi nie sprostał. Zauważyć w końcu należy, że powód zaskarżył wyrok oddalający jego powództwo – roszczenie majątkowe i to jedynie w części 100 000 zł. Podstawą oddalenia roszczenia majątkowego było – jak wynika z motywów Sądu Okręgowego – przedawnienie tego roszczenia z uwagi na upływ 10 lat od rzekomego zaistnienia zdarzenia mającego naruszyć dobra osobiste powoda. Wbrew zarzutom apelacji, w motywach wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 17 stycznia 2018 r. uchylającego wyrok Sądu Okręgowego z dnia 20 kwietnia 2017 r. (również oddalającego powództwo) nie było akceptacji twierdzenia, że roszczenie majątkowe powoda się nie przedawniło. Wręcz przeciwnie, Sąd Apelacyjny wskazał na konieczność zbadania i odniesienia się do podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia. Nie było również podstaw – w ocenie Sądu Apelacyjnego – do podważenia rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Sąd Okręgowy zastosował przepis art. 102 k.p.c. obciążając powoda, przegrywającego proces, jedynie częścią kosztów należnych przeciwnikowi. Przepis ten na zasadzie słuszności pozwala na odstąpienie od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. W pełni należy zgodzić się z wynikającym z orzecznictwa (postanowienie SN z dnia 2 czerwca 2010 r., I PZ 2/10, OSNP 2011, nr 23–24, poz. 297; postanowienie SN z dnia 26 stycznia 2012 r., III CZ 10/12, OSNC 2012, nr 7–8, poz. 98 z glosą M. Rzewuskiego, Glosa 2013, nr 1, s. 77 i postanowienie SN z dnia 15 lutego 2012 r., I CZ 165/11, IC 2013, nr 3, s. 50) stanowiskiem, że ocena sądu stosującego art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym, ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem, poczuciem sprawiedliwości oraz analizą okoliczności rozpoznawanej sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do korekty zapadłego rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego. Wobec bezzasadności wszystkich zarzutów apelacji podlegała ona oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 99 k.p.c. zasądzając od przegrywającego ten etap postępowania powoda na rzecz pozwanej koszty tego postępowania w wysokości wynagrodzenia zastępującego pozwaną pełnomocnika. Na podstawie § 8 pkt 6 w zw. z § 16 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz.U. 2019 poz. 18). SSO(del) Aneta Pieczyrak – Pisulińska SSA Roman Sugier SSA Elżbieta Karpeta

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.