322 kc, polegające na błędnym ustaleniu szkody w majątku strony powodowej, - art. 481 § 1 w zw. z art. 363 § 2 kc poprzez przyjęcie, iż pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia odszkodowawczego w okresie poprzedzającym wydanie wyroku. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone rozstrzygnięcie uznać należy za trafne. Stan faktyczny w zakresie ustaleń dotyczących wydania decyzji skarbowych, dokonania zabezpieczeń i zajęć egzekucyjnych, wysokości zapłaconych kwot z tego tytułu oraz postępowań w wyniku których decyzje zostały wzruszone był niesporny, w tym zakresie zatem Sąd Apelacyjny bez dokonywania zbędnych powieleń podziela go, przyjmując za własny. Podziela również Sąd Apelacyjny ustalenia dotyczące wpływu uchylonych decyzji (czternaście uchylonych decyzji oraz decyzje uchylone wskutek zaskarżenia do sądów administracyjnych) na powstanie szkody powódki oraz wysokości tej szkody. Ustalenia te zostały dokonane na podstawie opinii biegłego, którą prawidłowo w całości podzielił Sąd pierwszej instancji. Marginalnie tylko wskazać należy, iż strona pozwana kwestionowała powołanie biegłego M. P., jako że wydawał on opinię w uprzednim postępowaniu toczącym się przed Sądem pierwszej instancji, jednakże zarzuty te nie zostały podniesione w apelacji, stąd kwestia ta pozostaje poza zasięgiem rozważań. Ustosunkowując się do zarzutów apelacji dotyczących naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego wskazać należy: 1) niesłusznym jest zarzut naruszenia art. 386 § 6 kpc, poprzez niezrealizowanie wiążących wskazań Sądu Apelacyjnego w zakresie oceny przesłanki bezprawności uchylonych decyzji organów podatkowych. W tym zakresie Sąd Apelacyjny nakazał dokonać oceny decyzji podatkowych mając na uwadze wykładnię podaną we wskazanej przez Sad Najwyższy uchwale z dnia 26 kwietnia 2006 r. Wskazać wstępnie należy, iż Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, iż jedyną bazę dla oceny bezprawności decyzji stanowić mogą decyzje uchylone w toku instancji czy też wzruszone wskutek nadzwyczajnych środków odwoławczych. Sąd powszechny nie może natomiast dokonywać oceny funkcjonujących prawnie decyzji administracyjnych. Zgodnie też z ową wskazówką Sąd pierwszej instancji przy formułowaniu tezy do biegłego jako bazę wyjściową wyszczególnił jedynie decyzje uchylone w toku instancji (czternaście uchylonych decyzji) oraz decyzje wzruszone wskutek zaskarżenia ich do sądów administracyjnych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wielokrotnie przywoływanej w tej sprawie uchwale z dnia 16 kwietnia 2006 r. (III CZP 125/12 OSNC 2006/12/194) nowy stan prawny w przedmiocie odpowiedzialności Skarbu Państwa nie może być rozumiany jako stworzenie podstawy prawnej do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych w odniesieniu do każdego wadliwego orzeczenia lub decyzji. Organ odwoławczy często bowiem uchyla orzeczenie lub decyzję z powodu odmiennej oceny stanu faktycznego, odmiennej wykładni przepisów prawa materialnego, odmiennej kwalifikacji przepisów regulujących zasady postępowania lub niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych itp. W sferze odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej, przesłanka bezprawności oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa, przy czym nie każde naruszenie prawa będzie stanowiło podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jedynie takie, które stanowiło warunek konieczny do powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody. Takie też rozumie bezprawności nakazał zastosować Sąd Apelacyjny w Katowicach w niniejszej sprawie. Sąd pierwszej instancji w pełni zastosował się do wskazanego zalecenia formułując w pierwszym rzędzie pytanie do biegłego na okoliczność ustalenia wpływu wydania szczegółowo podanych decyzji (14 uchylonych decyzji oraz pozostałe decyzje w zakresie w jakim wzruszone zostały po wydaniu wyroków z dnia 24 maja 2004 r. i 18 sierpnia 2004 roku przez NSA w W.) w tym także utrzymywania zajęć dokonanych na podstawie tych decyzji na powstanie i wysokość szkody poniesionej przez powódkę. O dopuszczalności ustalenia na podstawie opinii biegłego związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a zdarzeniem, które miało ją wywołać, a także w zakresie ustalenia charakteru i wysokości szkody wypowiedział się Sąd Najwyższy w wydanym w niniejszej sprawie wyroku z dnia 18 czerwca 2010 r. (s. 15 uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego, wiersz trzeci od dołu, K- 2154). Biegły w swej opinii z całą stanowczością podał, iż wydanie tych decyzji oraz ustanowienie i utrzymywanie na ich podstawie zajęć egzekucyjnych miało znaczący wpływ na funkcjonowanie spółki (...) SA. W szczególności, ponieważ akcje spółki były od września 1999 r. notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w W., emitent miał obowiązek przekazywać tam wymagane prawem informacje. I tak: w formie raportu bieżącego emitent miał obowiązek przekazać informację o wszczęciu przed sądem lub organem administracji publicznej postępowań dotyczących zobowiązań, których wartość stanowi co najmniej 10 % kapitałów własnych, raport bieżący powinien zaś być przekazany w terminie 24 godzin od zdarzenia. Obowiązkowi takiemu podlegał także (...) SA, który miał poinformować Komisję Papierów Wartościowych i Giełd w W. o decyzjach wydanych przez organy podatkowe i zmianach stanu faktycznego wynikającego z tych decyzji, a w szczególności zaległości z tytułu podatku, sankcjach dodatkowych, zmian w bilansie i rachunku zysku i strat. Spółka złożyła takie informacje w raporcie bieżącym z 22 sierpnia 2000 r., zaś jej wnioski o wyrażenie zgody na zwolnienie z obowiązku przekazania informacji zawartych w tym raporcie nie zostały uwzględnione ani przez Komisję Papierów Wartościowych, ani na skutek skargi powódki do NSA. Jak słusznie uzasadnił Sąd pierwszej instancji istotnie raport bieżący nosił datę 22 sierpnia 2000 r., a zatem wcześniejszą niż data wydania inkryminowanych decyzji, jednakże spółka ostatecznie została zobowiązana do jego ujawnienia po postanowieniu NSA z dnia 7 grudnia 2000 r., czyli już po wydaniu decyzji z 17 listopada 2000 r. Też decyzja o utworzeniu rezerw bilansowych na zaspokojenie ewentualnych zobowiązań podatkowych została wprawdzie podjęta w dniu 8 listopada 2000 roku, jednakże po doręczeniu decyzji z 17 listopada 2000 r. doszło do przeksięgowania rezerw na zobowiązania krótkoterminowe z tytułu podatków, ceł i ubezpieczeń i na 31 grudnia 2000 r. jako dzień bilansowy wartość rezerw na zabezpieczenie zobowiązań z zaległego podatku VAT wyniosła 38 286 000 złotych, a z tytułu podatków ceł i ubezpieczeń 82 719 577 złotych. To właśnie do tych wielkości w bilansie odniósł się ostatecznie biegły wskazując, że bardzo znaczna część tych rezerw została utworzona „niecelowo”, co jednak nie oznaczało, że błędnie lub niezgodnie z prawem, ale niepotrzebnie ze względu na ostateczne umorzenie należności. Ze sporządzonej opinii jednoznacznie wynika, że działania podjęte przez organy skarbowe, a w szczególności wydanie przez Inspektora Kontroli Skarbowej decyzji z dnia 17 listopada 2000 r. (zarówno 14 następnie uchylonych w toku instancji jak i dwóch ostatecznie uchylonych w wyniku rozpoznania skargi powódki przez NSA w W. w zakresie zobowiązania dodatkowego i odsetek) oraz decyzji z 17 grudnia 2001 r. miały decydujący wpływ na sytuację finansową spółki. Jak wykazał biegły, gdyby nie zostały wydane decyzje, które naruszały prawo wskaźniki ekonomiczne w bilansie byłyby zupełnie inne, nie doszłoby do odmowy finansowania spółki przez banki, a w rezultacie do spadku dochodów z prowadzonej działalności i w rezultacie do ogłoszenia upadłości. Pozwala to na przyjęcie, że naruszenie prawa przy wydawaniu kwestionowanych decyzji stanowiło warunek konieczny do powstania szkody, a szkoda była normalnym następstwem takiego działania. Oczywistym jest bowiem, że wykazanie w bilansie tak znacznych należności spowoduje jego pogorszenie się, w konsekwencji problemy z uzyskiwaniem źródeł finansowania i problemy z kontrahentami, a w rezultacie spadek obrotów. 2) niesłuszny uznać należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc, w zw. z art. 278 § 1 kpc, polegającego na błędnej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i wydaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia w oparciu o wybiórcze elementy ustalonego w sprawie stanu faktycznego, które uzasadniały tezę sformułowaną przez biegłego w treści sporządzonej przez niego opinii. Ów zarzut apelacyjny nie został rozwinięty w uzasadnieniu apelacji, ustosunkować się zatem należy do samej treści powołanych przepisów. Art. 233§1 kpc stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Z kolei art. 278 §1 kpc stanowi, iż w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Pozwany zatem postawił zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, będący wynikiem naruszenia art. 233§1 kpc i art. 278§1 kpc. Zarzut ten należy uznać za chybiony. Stan faktyczny został ustalony przez Sąd pierwszej instancji przede wszystkim w oparciu o dokumenty przedstawione w toku procesu przez strony, których prawdziwość w żadnym zakresie nie była kwestionowana oraz dowód z opinii biegłego w zakresie powstania szkody i jej wysokości, co było – jak zostało podniesione już wyżej – zgodne z zaleceniami Sądu Apelacyjnego dokonanymi na podstawie wytycznych podanych przez Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie. Ustalenia te zostały uzupełnione o zeznania świadków, które w ocenie Sądu Okręgowego były wiarygodne. Zeznania te w istocie nie wnoszą nic istotnego, ponad okoliczności wynikające z dokumentów i opinii biegłego. Okoliczności wynikające z dokumentów nie są w sporne, nie ma bowiem między stronami sporu co do faktów wydania inkryminowanych decyzji, ich uchylenia i dokonanych zabezpieczeń. Strony faktycznie przedstawiły odmienne stanowiska co do kwestii powstania szkody oraz związku przyczynowego, która to kwestia została prawidłowo ustalona na podstawie opinii biegłego. Sąd pierwszej instancji w całości podzielił opinię biegłego, nie można zatem mówić o wybiórczych elementach ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego uznać należy je za chybione. 1) niesłusznym jest zarzut naruszenia art. 417 § 1 kc w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 września 2004 r. i w rozumieniu nadanym mu wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r. (SK 18/00) poprzez przyjęcie, że działaniu pozwanego w realiach niniejszej sprawy można przypisać cechę bezprawności oraz zarzut naruszenia art. 361 § 1 kc, poprzez przyjęcie istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem pozwanego, a powstałą w opinii powoda szkodą. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r. zawiera wykładnię przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 417 kc, w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 września 2004 r. Są to: bezprawność działania, szkoda oraz adekwatny związek przyczynowy między wykonywaniem władzy publicznej przez funkcjonariusza, a wyrządzoną szkodą. Kwestia ta jest obecnie oczywista. Inkryminowane decyzje były niewątpliwie sprzeczne z prawem, jako że zostały one wyeliminowane wskutek kontroli instancyjnej oraz kontroli dokonanej wskutek zaskarżenia do sądu administracyjnego. Powoływane „14 uchylonych decyzji” z dnia 17 listopada 2000 r. dotkniętych było wadą nieważności o jakiej mowa w art. 247 § 1 pkt 4 ordynacji podatkowej, gdyż dotyczyły sprawy rozstrzygniętej już inną decyzją ostateczną. W rezultacie decyzje te były sprzeczne z prawem. Jeśli chodzi o pozostałe poddane ocenie decyzje to zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) kontrola sądowa sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd Administracyjny uchyla decyzje administracyjne jedynie wówczas gdy stwierdzi, że zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego lub procesowego w stopniu uzasadniającym przyjęcie, że miały one wpływ na wynik sprawy. Uchylenie decyzji przez Sąd Administracyjny oznacza więc, że jest ona dotknięta wadami na tyle istotnymi, iż uzasadniają one wyeliminowanie z obrotu prawnego prawomocnej decyzji oraz jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że jest ona niezgoda z prawem. Z tego względu można uznać, iż wskazane wyżej decyzje Inspektora Kontroli Skarbowej oraz utrzymujące je w mocy decyzje Dyrektora Izby Skarbowej w (...) w części dotyczącej ustalenia dodatkowego zobowiązania w podatku od towarów i usług oraz w części dotyczącej odsetek, w jakiej zostały uchylone wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie były sprzeczne z prawem. Ustalenie bezprawności działania przy wydaniu decyzji nieostatecznych administracyjnych, następnie uchylonych oraz istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wydaniem tych decyzji a powstaniem szkody, w rozumieniu nadanym cyt. uchwałą Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2006 r. ściśle łączy się z dokonaniem ustaleń. Zgodnie bowiem z powoływaną już tezą Sądu Najwyższego w sferze odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej, przesłanka bezprawności oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa, przy czym nie każde naruszenie prawa będzie stanowiło podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jedynie takie, które stanowiło warunek konieczny do powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych rozważań, które Sąd Apelacyjny w całości podziela. Odnośnie istnienia przesłanek bezprawności i adekwatnego związku przyczynowego konieczna była ocena czy sprzeczne z prawem (o czym wyżej) działanie Inspektora Kontroli Skarbowej, który wydał wskazane wyżej decyzje, stanowiło warunek konieczny do powstania u powoda szkody i czy szkoda pozostawała normalnym następstwem tego działania. Dla stwierdzenia wpływu tych wszystkich decyzji wydanych z naruszeniem prawa na powstanie szkody dopuszczono dowód z opinii biegłego z zakresu finansów M. P.. Zdaniem biegłego wydanie tych decyzji oraz ustanowienie i utrzymywanie na ich podstawie zajęć egzekucyjnych miało znaczący wpływ na funkcjonowanie spółki (...) SA i powstanie szkody w postaci utraconych korzyści. Opinię biegłego oraz jej ocenę dokonaną przez Sąd pierwszej instancji w zakresie doprowadzenia do powstania szkody Sąd Apelacyjny w pełni podziela, powielając w tym zakresie swe rozważania dotyczące oceny zarzutu naruszenia art. 386 § 6 kpc (zob. wyżej). Powtórzyć jedynie należy, iż wydanie owych decyzji miało decydujący wpływ na sytuację finansową spółki. Jak wykazał biegły, gdyby nie zostały wydane decyzje, które naruszały prawo wskaźniki ekonomiczne w bilansie były by zupełnie inne, nie doszłoby do odmowy finansowania spółki przez banki, a w rezultacie do spadku dochodów z prowadzonej działalności i w rezultacie do ogłoszenia upadłości. Pozwala to na przyjęcie, że naruszenie prawa przy wydawaniu kwestionowanych decyzji stanowiło warunek konieczny do powstania szkody, a szkoda była normalnym następstwem takiego działania. 2) niesłusznym jest zarzut naruszenia art. art. 361 § 2 w zw. z art.
322 kc, polegające na błędnym ustaleniu szkody w majątku strony powodowej. Wysokość szkody wyliczona również została na podstawie opinii biegłego. Całkowita szkoda w postaci utraconych zysków ustalona została w wysokości zbliżonej do ustalonej w uprzedniej opinii biegłego, a polegała na utracie pozycji rynkowej i wynikającym z tego znacznym zmniejszeniu przychodów. Na jej wysokość miała wpływ konieczność zapłacenia dodatkowych zobowiązań podatkowych, przy czym dotyczy to i zobowiązań z decyzji, które zostały utrzymane w mocy, jak i tych, które zostały wydane z naruszeniem prawa i ostatecznie uchylone. Z uwagi na fakt, że wszystkie wydano w zbliżonym okresie czasu trudno jest precyzyjnie określić jaki wartościowo wpływ miały konkretne z nich na szkodę poniesioną przez spółkę. Zdaniem biegłego możliwe było jedynie obliczenie zmniejszenia się przychodów w latach 2001-2004, w porównaniu z rokiem 2000, przy uwzględnieniu średniej marży na poziomie 5%, przy urealnieniu wartości pieniądza w czasie przez odwołanie się do oprocentowania 2 letnich obligacji Skarbu Państwa oraz średniego oprocentowania depozytów bankowych, a następnie zmniejszenie jej o określony procent. W rezultacie całkowita strata (...) SA wynikająca ze zmniejszenia przychodów w latach 2001-2004 wyniosła 34 361 000 zł. Za niesłuszne uznać należy zarzuty dotyczące tego, iż taki sposób obliczenia szkody był nieprawidłowy, gdyż powódka nigdy nie lokowała kapitału w tego rodzaju instrumenty finansowe, jak obligacje Skarbu Państwa czy depozyty bankowe. Jak prawidłowo zważył Sąd pierwszej instancji prawdą jest, iż powódka nie lokowała kapitału we wskazane instrumenty finansowe, jednakże odwołanie do nich miało zapewnić jedynie urealnienie wartości pieniądza w czasie, a więc dokonanie waloryzacji. Wskazać też należy, iż tego typu lokacje dają relatywnie niski zysk, jednakże są stosunkowo pewne. Jak wskazał biegły, uzupełniając swą uprzednią opinię (wydaną przy zastosowaniu analogicznej metodologii) „ … Decyzje Zarządu mogły być bardzo różne, co do obrotu pieniędzmi, ale ja przyjąłem obroty pewne, czyli stosunkowo niski zysk, ale pewny. Starałem się dokonywać wyceny w sposób ostrożny…” Ten sposób obliczenia szkody wydaje się być przekonujący. Podnieść tu należy, iż sprawa niniejsza dotyczy szkody z tytułu czynów niedozwolonych. Zgodnie z treścią art. 322 kpc jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 2010 r. (III CSK 245/09) w sytuacji, gdy szkoda jest bezsporna sąd powinien, mając do dyspozycji materiał dowodowy zgromadzony na chwilę zamknięcia rozprawy, ustalić jej ostateczną wysokość. Temu celowi służy art. 322 kpc, który zezwala sądowi na zasądzenie odszkodowania w wysokości ustalonej przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy. Sąd nie może zaś, mając wątpliwości, jaka ma być ostateczna wysokość odszkodowania, oddalić w całości powództwo jeżeli poza sporem jest, że powód szkodę poniósł – co w niniejszej sprawie zostało wykazane. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 24 listopada 2010 r. w niniejszej sprawie powód domaga się odszkodowania mającego postać zapłaty utraconych zysków oraz waloryzacji niesłusznie wpłaconych kwot. Tego typu żądanie z samej rzeczy jest niemożliwe do ścisłego wyliczenia. Strona pozwana nie przedstawiła propozycji według jakiej metodologii szkoda miałaby zostać obliczoną. W tej sytuacji metoda przedstawiona i uzasadniona przez biegłego, jako odwołująca się do lokat stosunkowo pewnych, aczkolwiek nie przynoszących wysokich zysków, wydaje się być do zaakceptowania. Jak podał sam biegły starał się obliczyć szkodę w sposób „ostrożny”, co w ocenie Sądu Apelacyjnego jest w pełni prawidłowe i rozważne. Przedstawiony w apelacji zarzut naruszenia art. 322 kpc uznać należy za nieuprawniony. Zgodnie z zaleceniami Sądu Apelacyjnego koniecznym było ustalenie szkody w postaci utraconych zysków wynikającej tylko z decyzji uchylonych. Jak wskazał biegły – ze względu na zbieżność czasową w wydaniu przez organy skarbowe decyzji, które okazały się wadliwe, jak i takich, które nie zostały zakwestionowane – nie jest możliwe ścisłe wyliczenie w jaki każda z nich wpłynęła na szkodę w postaci spadku wartości przychodów ze sprzedaży. Biegły ze względu na okoliczność, iż jego zdaniem bardzo istotny wpływ miała wysokość umorzonej należności z decyzji z dnia 17 listopada 2000 r., w wysokości 54 261 293,50 zł, a więc 66% całej wartości nałożonych tymi decyzjami zobowiązań, przy uwzględnieniu, że powódka prawidłowo obliczoną należność wraz z kosztami ubocznymi zapłaciła, zaproponował, aby stopień tego wpływu określić na 80%. Z tego też względu strata wynikająca ze zmniejszenia przychodów w latach 2001-2004 została przez niego wyliczona na 27 488 800 zł. Pomniejszenie wysokości szkody jedynie o 20% zostało przez biegłego należycie uzasadnione. Po pierwsze biegły podał, iż największy wpływ na powstanie szkody miała wysokość umorzonej należności z pierwszej decyzji z dnia 17 listopada 2000 r., w wysokości 54 261 293,50 zł, stanowiącej 66% całej wartości nałożonych tymi decyzjami zobowiązań, a po wtóre wskazał też on, iż gdyby organy podatkowe wydały w listopadzie 2000 r. decyzję prawidłowo ustalającą wysokość zobowiązania podatkowego czyli na około 28 526 000 zł, to spółka prawdopodobnie poradziłaby sobie z taką kwotą, a dowodem na to jest fakt, że faktycznie zapłaciła całą prawidłowo określoną zaległość podatkową z wszelkimi kosztami ubocznymi czyli 33 428 000 zł. Ustalenie zatem owego (jak to określił biegły) dyskonta na poziomie 20% wydaje się uzasadnione dokonaną przez biegłego oceną. Również i w tym zakresie zastosowania winien mieć przepis art. 322 kpc, który został przez Sąd pierwszej instancji zastosowany prawidłowo. Jeśli chodzi o szkodę dochodzoną w ramach rozszerzonego powództwa to ustalona ona została również w sposób prawidłowy. Odnośnie rozszerzonego żądania powód domagał się odszkodowania w oparciu o decyzje które nie zostały wzruszone (odnośnie (...) podatki za grudzień 1994 r. i okres sierpień – październik 1995 roku na kwotę 10 670 920,90 złotych) oraz odszkodowania, którego bazą są wzruszone decyzje, za zapłatę kwoty 2 099 895,69 złotych (za radiometry). Powódka upatrywała ją w stracie polegającej na niesłusznej zapłacie i powstałej w związku z tym szkodzie wynikającej z braku możliwości operowania środkami pieniężnymi. Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 24 listopada 2010 r. wyraził pogląd (przedstawiony powyżej), iż bazą i tej ewentualnej szkody stanowić może jedynie wydanie decyzji uchylonych. Sąd Apelacyjny wskazał też, iż jeżeli należności zostały rozliczone, należy zwaloryzowaną sumę odpowiednio pomniejszyć. W tej sytuacji prawidłowo Sąd pierwszej instancji przyjął, iż spółka w związku z wydanymi decyzjami, które w późniejszym okresie zostały uchylone, a należności z nich wynikające umorzone zapłaciła tytułem odsetek określonych w decyzji J. G. z dnia 17 grudnia 2001 r. dotyczącej zobowiązania z tytułu podatku VAT za okres od lutego do czerwca 1996 r. (radiometry) kwotę 2 099 895,20 zł. Środki te zostały jej zwrócone. Ponieważ kwota ta została zapłacona nienależnie spółka nie mogła korzystać z tych środków finansowych. Wartość przekazanych środków została przez biegłego urealniona w czasie przy uwzględnieniu możliwych do osiągnięcia zysków z lokowania w bezpieczne lecz stosunkowo mało rentowne instrumenty finansowe w postaci 2 letnich obligacji Skarbu Państwa emitowanych w latach 2001-2004 i średniego oprocentowania depozytów bankowych. Strata z tego tytułu wyniosła 2 469 535,09 zł. Jednakże, jak wynika z dokumentów przedłożonych przez samą powódkę, kwota odsetek została zwrócona. Szkodą więc nie jest cała wyliczona przez biegłego kwota, a jedynie różnica pomiędzy nią, a kwotą dokonanego zwrotu czyli kwota 369 639,40 zł. Za niesłuszny uznać należy zarzut naruszenia art. art.
Przede wszystkim ani powódka ani też Sąd nie przywoływali owego przepisu jako podstawy roszczenia. Powódka domagała się zarówno z pierwotnego powództwa jak i powództwa po jego rozszerzeniu wyrównania szkody mającej postać (również w powództwie rozszerzonym) utraconych korzyści. To, iż owe utracone korzyści ustalone zostały przez miernik waloryzacji (przyjęcie urealnienia przekazanych środków w czasie, przy uwzględnieniu możliwych do osiągnięcia zysków z lokowania w bezpieczne lecz stosunkowo mało rentowne instrumenty finansowe w postaci 2 letnich obligacji Skarbu Państwa emitowanych w latach 2001-2004 i średniego oprocentowania depozytów bankowych) stanowi tylko zbieżność sposobu ustalenia szkody, poprzez przyjęcie miernika waloryzacji, nie stanowi natomiast o tym, iż kwota zasądzona została na podstawie art.
3) Za niesłuszny uznać należy zarzut naruszenia art. art. 481 § 1 w zw. z art. 363 § 2 kc poprzez przyjęcie, iż pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia odszkodowawczego w okresie poprzedzającym wydanie wyroku. Wstępnie wskazać należy, iż sam ów zarzut stoi w sprzeczności z wnioskami apelacyjnymi, w których pozwany domagał się zmiany wyroku przez oddalenie powództwa. Oceniając go jednak jako złożony z daleko idącej ostrożności, Sąd Apelacyjny uznaje go za nieuprawniony. Zasadą jest pogląd sprowadzający się do stwierdzenia, że w przypadku przedsądowego wezwania do zapłaty odsetki od zasadnie żądanej kwoty winny być zasądzone od daty doręczenia wezwania do zapłaty. W sytuacji, gdy żądanie to złożone jest dopiero w toku procesu datą tą jest doręczenie odpisu pozwu. Od przedstawionego wyżej stanowiska sądy zaczęły częściowo odstępować na przełomie lat
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.