← Polska

I C 1042/17

Sygn. akt: I C 1042/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 października 2018 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Joanna Jank Protokolan

§ 1kc oraz art.

13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 kc przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.

§ 1

kc o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 392) wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 kc, zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 kc, który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przechodząc do szczegółowych rozważań wskazać należy, iż pomiędzy stronami nie było sporu ani co do okoliczności kolizji drogowej z dnia 10 października 2014r., winy kierowcy posiadającego obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń ani tego, że odpowiedzialność za szkodę ponosi pozwany w związku z zawartą ze sprawcą umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Należało mieć również na uwadze, iż w toku postępowania likwidacyjnego pozwany zakład ubezpieczeń przyjął co do zasady odpowiedzialność za szkodę i przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 18.487,01 zł tytułem kosztów naprawy. Jak wywodził w niniejszym procesie pozwany wypłacona poszkodowanemu kwota w pełni kompensowała poniesioną przez powoda szkodę, natomiast w ocenie powoda kwota ta nie pozwalała na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed kolizji. W tym stanie rzeczy, jedyną kwestią sporną pomiędzy stronami była wysokość szkody. Podkreślić należy, że spełnienie świadczenia odszkodowawczego ("naprawienie szkody") ma spowodować likwidację następstw owego zdarzenia – przez doprowadzenie naruszonych dóbr do stanu, w jakim znajdowałyby się, gdyby szkoda nie wystąpiła. Założenie to zmierza do realizacji zasady pełnej kompensaty, w zakresie, w jakim jest to fizycznie możliwe. (por. M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449 11 , 2016). Powyższy pogląd jest tożsamy ze stanowiskiem judykatury. Jak wskazuje się w orzecznictwie odszkodowanie należne w ramach ubezpieczenia obejmuje wszystkie koszty przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. O przywróceniu pojazdu do stanu poprzedniego można zaś mówić jedynie wówczas, gdy stan pojazdu po naprawie, pod każdym względem (stan techniczny, zdolność użytkowa, części składowe, trwałość, wygląd estetyczny itp.) odpowiada stanowi tegoż pojazdu sprzed wypadku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 listopada 1992r. I ACr 410/92, OSA 1993/8/57). Odszkodowanie ubezpieczeniowe przy ubezpieczeniu OC jest odszkodowaniem w pełnej wysokości, polegającym na zapłacie kwoty koniecznej do przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed wypadku (por. wyrok SN z dnia 11 czerwca 2003r., V CKN 308/01, wyrok SN z dnia 20 lutego 2002r., V CKN 903/00). W związku z powyższym należało uznać, że w wyniku przywrócenia do stanu poprzedniego pojazd winien odzyskać takie same walory techniczne, użytkowe i estetyczne, jakie posiadał przed wyrządzeniem szkody. Na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego Sąd doszedł do przekonania, że wypłacona powodowi na etapie postępowania likwidacyjnego kwota odszkodowania nie pozwoliła na przywrócenie wszystkich walorów pojazdu do stanu sprzed kolizji z dnia 10 października 2014r. Na podstawie dokumentacji zawartej w aktach szkody biegły stwierdził, że wszystkie części uszkodzone w przedmiotowej kolizji były częściami oryginalnymi. Z tego względu należało uznać, że brak jest podstaw do zastosowania w procesie naprawy części innych niż oryginalne, mimo że na rynku dostępna była jedna z części o jakości P (krata ozdobna przednia prawa). Wprawdzie w orzecznictwie dopuszcza się możliwość uwzględnienia w wysokości zasądzanego odszkodowania cen części zamiennych niepochodzących od producenta pojazdu i w związku z tym naprawa przy użyciu części równoważnych oryginalnym lub o porównywalnej jakości może w pewnych sytuacjach spełniać wymogi pełnej restytucji, jednakże w przedmiotowej sprawie takie okoliczności nie występują. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 kwietnia 2012r., III CZP 80/11, L., użycie do naprawy tzw. zamienników może być uzasadnione zwłaszcza w sytuacji, kiedy historia napraw pojazdu nie wskazuje na jego serwisowanie czy używanie do naprawy wyłącznie oryginalnych części. Z opinii biegłego ani z akt szkody, w tym przede wszystkim protokołów z oględzin, nie wynika w żaden sposób, by w pojeździe powoda były zamontowane części inne niż oryginalne. Nie ma również żadnych dowodów wskazujących na nieprawidłowe serwisowanie pojazdu czy nienależyte dbanie o niego. Zgodnie natomiast z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą rozkładu ciężaru dowodowego wyrażoną w art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Jeśli zatem pozwany domagał się uwzględnienia przy wycenie szkody cen części innych aniżeli części nowe i oryginalne, to winien był udowodnić, że stan techniczny pojazdu uzasadniał użycie tzw. zamienników o cenach niższych niż ceny części nowych i oryginalnych. Tymczasem, jak wskazano powyżej, z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby istniały podstawy do zastosowania innych części aniżeli nowe i oryginalne. Pozwany nie wykazał, że elementy uszkodzone w wyniku przedmiotowej kolizji nosiły ślady wcześniejszych uszkodzeń czy napraw przeprowadzonych niezgodnie z technologią producenta. Zwrócić także należy uwagę, że zgodnie z utrwalonym poglądem prawnym Sądu Najwyższego zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (por. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 12 kwietnia 2012r. III CZP 80/11, L.). W niniejszej sprawie pozwany nie zdołał wykazać, że wskutek zastosowania w procesie naprawy części nowych i oryginalnych nastąpi wzrost wartości pojazdu w stosunku do jego wartości sprzed szkody. W związku z powyższym należało przyjąć, że do przywrócenia stanu poprzedniego należy zastosować części nowe i oryginalne. W kalkulacjach stron wystąpiły pewne rozbieżności co do zakresu koniecznej naprawy. W kalkulacji powoda uwzględniono bowiem wymianę reflektorów, zaś w kalkulacji pozwanego pominięto tę operację. W świetle opinii biegłego za uzasadnione należało uznać stanowisko ubezpieczyciela. Jak bowiem wyjaśnił biegły P. T. zaparowanie odbłyśników reflektorów po umyciu samochodu może być spowodowane różnymi przyczynami, w tym także naturalnymi. W przedmiotowej sprawie strona powodowa nie wykazała, że zaparowanie odbłyśników reflektorów pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z kolizją z dnia 10 października 2014r., toteż należało pominąć koszt wymiany reflektorów. Kolejną kwestią sporną pomiędzy stronami była wysokość stawek za prace mechaniczne, blacharskie i lakiernicze. W tym względzie Sąd w pełni podziela ugruntowaną linię orzeczniczą Sądu Najwyższego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003r. w sprawie III CZP 32/03, opubl. M.Prawn. 2004/2/81; wyrok SN z dnia 16 maja 2002r., (...), L.; wyrok SN z dnia 7 sierpnia 2003r., IV CKN 387/01, L.), że „odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku”, a zakład ubezpieczeń nie ma prawa narzucać poszkodowanym stawek za prace naprawcze i lakiernicze. Zgodnie z zasadą pełnej kompensacji szkody poszkodowany ma prawo domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione przez niego koszty niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych prac naprawczych. Jak wskazał SN w uzasadnieniu uchwały w sprawie III CZP 32/03 poszkodowanemu przysługuje wybór odpowiedniego warsztatu naprawczego, któremu powierzy on dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Warsztaty te mogą posługiwać się różnymi cenami w zakresie tych samych lub podobnych prac naprawczych. Co więcej, ceny te mogą odbiegać w odpowiedniej skali od cen stosowanych przez warsztaty naprawcze działające na odpowiednim rynku lokalnym (np. na terenie określonego miasta lub gminy). Sąd Najwyższy wskazał też, iż „zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 kc), poszkodowany będzie mógł domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty wspomnianych prac naprawczych. Za kategorię "niezbędnych" kosztów naprawy należałoby uznać takie koszty, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego technicznej używalności istniejącej przed wyrządzeniem szkody przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu mechanicznego. Kosztami "ekonomicznie uzasadnionymi" będą koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że ceny te odbiegają (są wyższe) od cen przeciętnych dla określonej kategorii usług naprawczych na rynku napraw samochodu. Jeżeli nie kwestionuje się bowiem uprawnienia do wyboru przez poszkodowanego warsztatu samochodowego mającego dokonać naprawy, miarodajne w tym zakresie powinny być ceny stosowane właśnie przez ten warsztat naprawczy w związku z naprawą indywidualnie oznaczonego pojazdu mechanicznego”. Na podstawie opinii biegłego Sąd ustalił, że średnimi stawkami na rynku lokalnym były stawki za prace blacharskie mieszczące się w przedziale 90-130 zł/rbg, zaś za prace lakiernicze w wysokości w przedziale 100-145 zł/rbg. Bez wątpienia zatem stawki uwzględnione w kalkulacji sporządzonej na zlecenie powoda w wysokości 100 zł/rbg i 115 zł/rbg mieszczą się w tych granicach. Jednocześnie w świetle opinii biegłego brak było podstaw do zastosowania potrąceń w wysokości 45 % na wszystkie części zamienne, obniżenia wartości materiałów lakierniczych o 33 % oraz pominięcia koszty normaliów w wysokości 2 % wartości części zamiennych. Zważyć bowiem należy, iż pozwany w myśl art. 6 kc w powyższym zakresie w żaden sposób nie wykazał zasadności takich potrąceń czy ograniczeń ani nawet nie uzasadnił swojego stanowiska w tym przedmiocie. Mając na uwadze powyższe okoliczności, na podstawie opinii biegłego Sąd przyjął, że wysokość odszkodowania pozwalająca na przywrócenie pojazdu powoda do stanu poprzedniego – przy uwzględnieniu stawek wskazanych w kalkulacji powoda – wynosi 34.451,09 zł. Biorąc pod uwagę, że na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 18.487,01 zł, do skompensowania pozostała kwota wynosząca 15.964,08 zł. Na uwzględnienie nie zasługiwało natomiast roszczenie o zapłatę kwoty 2.100 zł z tytułu utraty wartości handlowej pojazdu. Jak bowiem wynika z opinii biegłego przedmiotowy pojazd wcześniej uczestniczył w innych kolizjach drogowych, na co wskazują wyniki pomiarów grubości powłoki lakierniczej znajdujące się w aktach szkody. Jak natomiast wskazano w Instrukcji określenia rynkowego ubytku wartości pojazdów nr (...) z dnia 12 lutego 2009r. – określającej zasady ustalania rynkowego ubytku wartości – do obniżenia wartości handlowej pojazdu dochodzi wyłącznie w przypadku pierwszego uszkodzenia pojazdu o charakterze kolizyjnym. Z powyższych względów, skoro przedmiotowy pojazd był już wcześniej uszkodzony, to brak jest podstaw do uwzględnienia żądania powoda w powyższym zakresie. Mając zatem na uwadze wszystkie podniesione powyżej okoliczności, na mocy art. 822 § 1 i 4 kc i art.

§ 1kc oraz art.

13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 15.964,08 zł z tytułu odszkodowania obejmującego koszty naprawy, stanowiącą różnicę pomiędzy kosztem przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego a odszkodowaniem wypłaconym przez pozwanego ubezpieczyciela na etapie postępowania likwidacyjnego. Nadto, na mocy art. 481 kc w zw. z art. 14 powołanej powyżej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 14 listopada 2014r. do dnia zapłaty, mając na uwadze, że szkoda została zgłoszona pozwanemu w dniu 13 października 2014r., a 30 - dniowy termin do wypłaty odszkodowania upłynął w dniu 13 listopada 2014r. Jednocześnie Sąd miał na względzie, że pozwany jako profesjonalista dysponujący zespołem rzeczoznawców, a także niezbędnych środków technicznych miał możliwość ustalenia wysokości szkody w powyższym 30 – dniowym ustawowym terminie. Natomiast w pozostałym zakresie, na mocy powołanych przepisów stosowanych a contrario, powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 kpc i zasądził na rzecz każdej ze stron zwrot kosztów w zakresie odpowiadającym stosunkowi, w jakim wygrały niniejszy spór tj. powód zwyciężył w 47 %, zaś pozwany w 53 %. Na poniesione przez powoda koszty składały się: opłata sądowa od pozwu (2.605 zł), opłata za czynności zawodowego pełnomocnika – adwokata w stawce minimalnej (3.600 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) oraz zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego (500 zł) – łącznie kwota 6.722 zł, z czego należy mu się zwrot kwoty 3.159 zł. Natomiast, pozwany poniósł koszty w postaci: opłaty za czynności zawodowego pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej (3.600 zł), opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) oraz zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego (500 zł) – łącznie w wysokości 4.117 zł, z czego należy mu się od przeciwnika zwrot kwoty 2.182 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.