k.c., który stanowi, że po rozwiązaniu umowy agencyjnej agent może żądać od dającego zlecenie świadczenia wyrównawczego, jeżeli w czasie trwania umowy agencyjnej pozyskał nowych klientów lub doprowadził do istotnego wzrostu obrotów z dotychczasowymi klientami, a dający zlecenie czerpie nadal znaczne korzyści z umów z tymi klientami. Roszczenie to przysługuje agentowi, jeżeli, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, a zwłaszcza utratę przez agenta prowizji od umów zawartych przez dającego zlecenie z tymi klientami, przemawiają za tym względy słuszności. Zgodnie jednak z art.
k.c., świadczenie wyrównawcze nie może przekroczyć wysokości wynagrodzenia agenta za jeden rok, obliczonego na podstawie średniego rocznego wynagrodzenia uzyskanego w okresie ostatnich pięciu lat. Jeżeli umowa agencyjna trwała krócej niż pięć lat, wynagrodzenie to oblicza się z uwzględnieniem średniej z całego okresu jej trwania. Możliwość dochodzenia roszczenia o wypłatę świadczenia wyrównawczego ograniczona została rocznym terminem prekluzyjnym, który rozpoczyna bieg w chwili rozwiązania umowy. Agent lub jego spadkobiercy obowiązani są bowiem zgłosić odpowiednie żądanie do dającego zlecenie przed upływem roku od rozwiązania umowy agencyjnej (art.
Istnienie roszczenia o wypłatę świadczenia wyrównawczego uzależnione jest także od ziszczenia się negatywnych przesłanek, o których mowa w przepisie art. 764 4 k.c., zgodnie z którym świadczenie wyrównawcze nie przysługuje agentowi, jeżeli: 1) dający zlecenie wypowiedział umowę na skutek okoliczności, za które odpowiedzialność ponosi agent, usprawiedliwiających wypowiedzenie umowy bez zachowania terminów wypowiedzenia, 2) agent wypowiedział umowę, chyba że wypowiedzenie jest uzasadnione okolicznościami, za które odpowiada dający zlecenie, albo jest usprawiedliwione wiekiem, ułomnością lub chorobą agenta, a względy słuszności nie pozwalają domagać się od niego dalszego wykonywania czynności agenta, 3) agent za zgodą dającego zlecenie przeniósł na inną osobę swoje prawa i obowiązki wynikające z umowy. Oceniając zatem żądanie zapłaty świadczenia wyrównawczego, o którym mowa w powołanych wyżej przepisach, konieczna jest łączna analiza wystąpienia przesłanek pozytywnych i negatywnych w świetle okoliczności faktycznych danej sprawy. W ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pozwala na uznanie powództwa jako usprawiedliwionego co do zasady. Nie budziło bowiem wątpliwości Sądu i nie było sporne między stronami, że rozwiązanie umowy o współpracy zawartej przez (...) S. A. z powodem nastąpiło w drodze wypowiedzenia jej przez dającego zlecenie. Z treści oświadczenia o wypowiedzeniu umowy nie wynika jednakże, jaka przyczyna legła u podstaw takiej decyzji (...) S. A. Z treści oświadczenia o rozwiązaniu umowy nie wynika nadto, aby przyczyną takiej decyzji były okoliczności usprawiedliwiające wypowiedzenie umowy bez zachowania terminów wypowiedzenia, za jakie odpowiedzialność ponosiłby powód. Szczególnie istotną przesłanką warunkującą prawo do świadczenia wyrównawczego jest pozyskanie przez agenta nowych klientów lub doprowadzenie do istotnego zwiększenia obrotów z dotychczasowymi klientami, jeżeli dający zlecenie czerpie nadal znaczne korzyści z umów z tymi klientami. Zebrane w aktach sprawy dowody z dokumentów pozwoliły Sądowi na ustalenie, że powód pozyskał dla pozwanego nowych klientów. Spór między stronami koncentrował się nie tyle wokół kwestii pozyskania nowych klientów przez powoda, ile wokół przesłanki czerpania przez pozwanego w dalszym ciągu korzyści z zawartych za pośrednictwem powoda umów. Za pośrednictwem powoda pozwany bowiem zawarł 551 umów ubezpieczenia, z czego na dzień 28 kwietnia 2013 r. nadal trwały 172 umowy (k. 135-145). Ponadto powód obsługiwał 370 umów ubezpieczenia przejętych od innych agentów, z czego na dzień 28 kwietnia 2013 r. nadal trwało 127 umów (k. 146-154). Zasadność żądania wynagrodzenia wyrównawczego zależy nie tylko od zaistnienia przesłanek pozyskania przez agenta nowych klientów lub zwiększenia obrotów z dotychczasowymi oraz czerpania przez dającego zlecenie korzyści z umów zawartych za pośrednictwem agenta, lecz także od tego, czy za przyznaniem tego świadczenia przemawiają względy słuszności oceniane w świetle wszystkich okoliczności, w szczególności utraty przez agenta prowizji od zawartych za jego pośrednictwem umów. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie zachodzą wszystkie pozytywne przesłanki zasądzenia na rzecz powoda świadczenia wyrównawczego oraz nie zachodzi żadna z negatywnych przesłanek przyznania tego świadczenia. Pozwany nie kwestionował faktu współpracy z powodem. W konsekwencji roszczenie powoda znajduje podstawę prawną w przepisie art.
k.c. Świadczenie wyrównawcze przysługuje agentowi po rozwiązaniu umowy agencyjnej, jeżeli zostaną wykazane jego przesłanki w postaci rozwiązania umowy agencyjnej z przyczyn innych niż wymienione w art. 764 4 pkt 2 i 3 k.c., pozyskania przez agenta nowych klientów lub doprowadzenia do istotnego wzrostu obrotów z dotychczasowymi klientami dającego zlecenie oraz dalszego czerpania przez dającego zlecenie znacznych korzyści z umów zawartych przez agenta oraz gdy żądanie zapłaty świadczenia zasługuje na aprobatę w świetle zasad słuszności. Postępowanie dowodowe wykazało, że powód pozyskał dla pozwanego nowych klientów, natomiast pozwany po rozwiązaniu umowy agencyjnej nadal czerpie z tych umów znaczne korzyści. Użyte przez ustawodawcę w treści przepisu pojęcie „znacznych korzyści” jest nieostre. O tym, czy rozmiary korzyści dającego zlecenie z umów zawartych dzięki działalności agenta, uzasadniają uznanie ich za znaczne w rozumieniu art.
k.c., decyduje relacja wysokości średniego rocznego dochodu uzyskiwanego przez dającego zlecenie z tych umów do średniego rocznego wynagrodzenia agenta. Im większa różnica między tymi wartościami, tym bardziej oczywiste jest, że korzyści dającego zlecenie mają charakter znaczny w rozumieniu przepisu art.
Nadto korzyści są znaczne, jeżeli z porównania wyników działań innych agentów, spełniających te same uwarunkowania jak powód w zakresie czasu trwania umowy, jak również doświadczenia zawodowego wynika, iż korzyści uzyskane przez pozwanego na skutek działań powoda, są wyższe niż przeciętnie uzyskiwane przez innych agentów. Zważywszy na to, że powód w całym okresie współpracy z pozwanym notował bardzo dobre wyniki sprzedaży i był nagradzany należy przyjąć, że generował dla pozwanego korzyści większe niż inni agenci. Wskazana przesłanka pozwala zatem uznać, że pozwany czerpał znaczne korzyści z umów zawartych przez powoda. W tym kontekście nie można także tracić z pola widzenia poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2005 r. (sygn. akt I CK 207/05, OSNC 2006/9/150), że ocena omawianego pojęcia nie może nie uwzględniać charakteru przedsiębiorstwa dającego zlecenie, a zwłaszcza takiego przedsiębiorstwa, którego zyski opierają się na pracy wielu agentów, z których żaden nie jest w stanie wypracować korzyści wyższych niż normalnie osiąganych przez przedsiębiorstwo. Pozwana spółka ubezpieczeniowa zawiera umowy ubezpieczenia z tysiącami klientów, pozyskanych przez wielu agentów. W skali całego przedsiębiorstwa liczba 551 klientów pozyskanych przez powoda, z których częścią pozwany nadal pozostaje w stosunku zobowiązaniowym, nie może być postrzegana jako znaczna, jednak niewątpliwie baza tych klientów także tworzy wartość przedsiębiorstwa, a zyski czerpane z umów zawartych z nimi dają wymierną, długoletnią korzyść, co nie może pozostać bez znaczenia przy ocenie, czy spełnione zostały przesłanki określone w art.
k.c. Wątpliwości Sądu Okręgowego nie budziła także zasadność roszczenia powoda w świetle zasad słuszności. Z treści art.
wynika, że ocena ta winna być dokonana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, w szczególności utraty przez agenta prowizji. Ta okoliczność nie budzi wątpliwości, jest bowiem w zasadzie naturalną konsekwencją rozwiązania umowy o współpracy, która nie przewidywała żadnej formy wynagrodzenia dla powoda po ustaniu współpracy, nawet w związku z włożeniem na niego zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej przez okres aż dwóch lat od rozwiązania umowy. Za uznaniem, że powodowi należy się świadczenie wyrównawcze w świetle zasad słuszności, przemawiają pozostałe okoliczności charakteryzujące przebieg współpracy między stronami. Należy tu wskazać, że powód był agentem solidnie wykonującym swoje obowiązki oraz był nagradzany za wyniki sprzedaży. Liczba zaś zawartych umów wskazuje, że był on osobą bardzo aktywną jako agent oraz nagłe zakończenie współpracy z B. K., uzasadniają przyjęcie, że przedmiotowe świadczenie jest stronie powodowej należne. Zgodnie z poglądami nauki prawa cywilnego nie budzi wątpliwości, że źródłem roszczenia o świadczenie wyrównawcze jest fakt korzystania przez dającego zlecenie z niematerialnego dobra w postaci tzw. goodwill, którego istotę stanowi pozyskana klientela, możliwość zawarcia dalszych umów, zwiększenie rozpoznawalności marki dającego zlecenie na rynku oferowanych przez niego dóbr. Fakt uczestnictwa agenta w procesie tworzenia tego dobra stanowi moralną podstawę dla jego roszczenia o zapłatę tego świadczenia. W ocenie Sądu powód swoimi działaniami i zaangażowaniem walnie przyczynił się do powstania korzyści odnoszonych przez pozwanego z prowadzonej działalności. Ponadto przy rozważeniu zasad słuszności znaczenie ma wprowadzenie w umowie agencyjnej takich ograniczeń jak wyłączność i zakaz działalności konkurencyjnej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2010 r., sygn. akt I ACa 295/10, niepubl.). Takie ograniczenia dotyczyły zaś powoda bez wynagrodzenia z tego tytułu. Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, że powód spełnił wszystkie przesłanki uzasadniające żądanie zasądzenia świadczenia wyrównawczego. Sąd nie uwzględnił jednak żądania powoda w całości. Ustawowa regulacja wysokości świadczenia wyrównawczego na podstawie art.
k.p.c. nie podaje sposobu ustalenia wysokości należnej agentowi sumy. W związku z tym konieczne jest skonstruowanie algorytmu służącego obliczaniu tego świadczenia z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Sąd uznał, że należy obliczyć przedmiotowe świadczenie, przyjmując za podstawę wartość średniego rocznego wynagrodzenia powoda wskazanego przez niego w pozwie oraz uwzględniając ilość umów zawartych łącznie przez powoda i umów, które trwały w okresie roku po rozwiązaniu umowy agencyjnej, przy czym w ocenie Sądu okres ten należało zawęzić do ostatnich pięciu lat przed rozwiązaniem umowy o współpracę. Skoro bowiem świadczenie wyrównawcze ma być maksymalnie średnią z ostatnich pięciu lat, to w ocenie Sądu również stosunek umów zawartych przez stronę powodową do umów pozostających jako czynne po roku od zakończenia umowy agencyjnej należało przyjąć także z tego okresu. Porównując już we wskazanym wyżej zakresie umowy, Sąd stwierdził, iż w ciągu ostatnich pięciu lat B. K. zawarł 104 umowy ubezpieczenia, z których 53 pozostają jako czynne (k. 135-145). Wysokość świadczenia należnego powodowi wyniosła zatem kwotę stanowiącą wynik pomnożenia kwoty średniego rocznego wynagrodzenia powoda przez iloraz liczby umów trwających przez liczbę umów zawartych ogółem, tj. (...) x 53/104 = 60.376,58 zł. Dlatego też, taką kwotę tytułem świadczenia wyrównawczego Sąd zasądził na rzecz powoda, w pozostałej części natomiast powództwo o to świadczenie oddalił. Powyższy mechanizm ustalenia wysokości świadczenia wyrównawczego odzwierciedla bowiem trwałość stworzonej przez agenta bazy klientów, a w konsekwencji trwałość skutków, jakie dla dającego zlecenie przyniosła jego działalność (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 czerwca 2011 r., sygn. akt I ACa 80/11, niepubl). Niezaprzeczalnie bowiem wysokość świadczenia wyrównawczego, którego jedynie maksymalną granicę określił ustawodawca, winna pozostawać w relacji z przesłankami uzasadniającymi przyznanie świadczenia, a zastosowany sposób jego wyliczenia spełnia ten wymóg. Sąd uwzględnił również w części powództwo o odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty świadczenia wyrównawczego. Zgodnie bowiem z art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Sąd nie uwzględnił jednak roszczenia za okres od daty sporządzenia pisma odmawiającego dokonania wypłaty na rzecz powoda świadczenia wyrównawczego (k. 49), gdyż stan opóźnienia w spełnieniu tego świadczenia powstał dopiero w następnym dniu, tj. w dniu 21 września 2011 r., i dlatego też Sąd zasądził odsetki ustawowe od kwoty 60.376,58 zł dopiero od tej daty, oddalając powództwo o odsetki za okres wcześniejszy. O kosztach procesu natomiast Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c., dokonując stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu proporcjonalnie do wyniku sprawy. Powództwo zostało uwzględnione w około 51%, stąd pozwany został obciążony obowiązkiem zwrotu powodowi kwoty 3.093,60 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. Na koszty procesu w niniejszej sprawie składały się koszty zastępstwa procesowego stron powiększone o opłatę skarbową od pełnomocnictwa (po 3.617 zł) oraz opłata od pozwu uiszczona przez powoda (5.924 zł), razem 13.158 zł. Z tego pozwanego obciąża 51% czyli 6.710,60 zł. Skoro pozwany poniósł już koszty w kwocie 3.617 zł pozostała część powinna zostać zwrócona stronie powodowej. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy w oparciu o wskazane przepisy orzekł jak w sentencji orzeczenia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.