← Polska

I C 1449/14

Sygn. akt: I C 1449/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 czerwca 2018 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Małgorzata Żelewska Protokol

§ 1kc oraz art.

9 i art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 445 § 1 kc i art. 444 kc. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 kc przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.

§ 1

kc o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 9 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków. Z kolei, zgodnie z art. 13 ust. 2 tejże ustawy w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Nadto, na względzie należy mieć również treść art. 361 § 1 kc, który stanowi, iż zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła, oraz treść art. 363 § 1 kc, wedle którego co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Stosownie do treści art. 444 § 1 kc w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Natomiast w myśl przepisów art. 445 § 1 kc w zw. z art. 444 kc w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przechodząc do szczegółowych rozważań należy wskazać, że pomiędzy stronami nie było sporu ani co do okoliczności wypadku komunikacyjnego z dnia 20 października 2011r., ani co do winy kierowcy posiadającego obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń. Nadto, w toku postępowania likwidacyjnego pozwany co do zasady przyjął odpowiedzialność za skutki działania sprawcy i wypłacił powodowi zadośćuczynienie w kwocie 1.800 zł. W związku z powyższym jedyną okolicznością sporną był rozmiar poniesionej przez powoda szkody niemajątkowej. Zdaniem pozwanego ubezpieczyciela skutki zdarzenia zostały skompensowane w toku postępowania likwidacyjnego, zaś zgłaszane obecnie przez powoda dolegliwości mają związek z wcześniejszymi schorzeniami, na które powód cierpiał już przed wypadkiem. Jeśli chodzi o kwestię związku obecnych dolegliwości z wypadkiem to ustalenia faktyczne w tym zakresie Sąd oparł na dowodzie z opinii biegłego sądowego z dziedziny ortopedii i traumatologii. Na podstawie załączonych do akt sprawy wyników badania (...), jakiemu powód poddał się w dniu 3 marca 2012r., biegły M. K. stwierdził u powoda obecność zmian o charakterze dyskopatii oraz osteofitozy. Jak wyjaśnił w jednej z opinii uzupełniających, powyższe zmiany związane są z naturalnym procesem zwyrodnieniowym pojawiającym się z wiekiem u większości ludzi. Jednak – zdaniem biegłego – przed wypadkiem zmiany te nie powodowały u powoda ograniczenia ruchomości czy dolegliwości bólowych. Biegły zwrócił bowiem uwagę na brak dokumentacji medycznej potwierdzającej występowanie dolegliwości związanych ze zmianami zwyrodnieniowym pochodzącej sprzed wypadku. Zdaniem biegłego ortopedy dopiero przedmiotowe zdarzenie wyzwoliło zgłaszane aktualnie dolegliwości i bez jego zaistnienia nie doszłoby u powoda do powstania długotrwałego uszczerbku. Biegły zwrócił uwagę, że występujące zmiany chorobowe stanowiły tzw. locus minoris resistentiae (miejsce zmniejszonego oporu) i wskutek działania sił podczas wypadku na to miejsce zmniejszonego oparu doszło do wyzwolenia obecnie zgłaszanych objawów. W ocenie Sądu, uzasadnienie przez biegłego związku przyczynowego pomiędzy obecnymi dolegliwościami a wypadkiem jest logiczne. Podkreślić przy tym należy, iż zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą rozkładu ciężaru dowodowego (art. 6 kc), jeśli pozwany powoływał się na ograniczenie swojej odpowiedzialności, to winien był wykazać, że dolegliwości bólowe odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa czy ograniczenie ruchomości tego odcinka występowały u powoda już przed wypadkiem. Taka okoliczność mogła zostać przez pozwanego wykazana np. za pomocą dowodów z dokumentacji medycznej z okresu poprzedzającego datę wypadku czy też na podstawie dowodów z zeznań świadków. Takiego dowodu natomiast nie stanowi opinia innego biegłego. Zważyć bowiem należy, iż każdy biegły wydaje opinię na podstawie określonego materiału dowodowego, w szczególności na podstawie dokumentacji medycznej. W przypadku nieprzedłożenia przez strony dokumentacji medycznej, wnoszącej nowe okoliczności do sprawy, biegły operowałby na tym samym materiale dowodowym, co biegły K.. Z tych przyczyn, zgodnie z opinią biegłego, Sąd uznał, że przedmiotowe zdarzenie wyzwoliło skutki wcześniej istniejących zmian zwyrodnieniowych (które nie dawały żadnych objawów) w postaci ograniczenia ruchomości i dolegliwości bólowych odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa i w tym znaczeniu dolegliwości te pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem sprawy. Gdyby bowiem nie przedmiotowy wypadek, istniejąca choroba samoistna nadal nie powodowałaby ujemnych dla powoda następstw. Kolejną sporną kwestią była wysokość poniesionej przez powoda szkody niemajątkowej. Dokonując ustaleń w przedmiocie rozmiaru krzywdy pamiętać należy, iż nie jest możliwe ścisłe określenie rozmiaru krzywdy i wysokości zadośćuczynienia, zaś każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy (por.: wyrok SN z dnia 3 czerwca 2011r., III CSK 279/10, L.). Bez wątpienia wprowadzenie do przepisu art. 445 § 1 kc klauzuli generalnej "odpowiedniej sumy" pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty. Jest on dodatkowo wzmocniony fakultatywnym charakterem tego przyznania ("może"), co wskazuje na konstrukcję należnego zadośćuczynienia dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu krzywdy (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1974r., II CR 763/73, OSPiKA 1975, nr 7-8, poz. 171). Pomimo niemożności ścisłego ustalenia wysokości uszczerbku należy jednak opierać rozstrzygnięcie na kryteriach zobiektywizowanych, a nie kierować się wyłącznie subiektywnymi odczuciami poszkodowanego. Sąd miał na uwadze, iż wobec niewymierności szkody niemajątkowej określając wysokość "odpowiedniej sumy", sąd powinien niewątpliwie kierować się celami oraz charakterem zadośćuczynienia i uwzględnić wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej szkody niemajątkowej. Podstawowe znaczenie musi mieć rozmiar doznanej krzywdy, o którym decydują przede wszystkim takie czynniki, jak rodzaj uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia, ich nieodwracalny charakter polegający zwłaszcza na kalectwie, długotrwałość i przebieg procesu leczenia, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, wiek poszkodowanego i jego szanse na przyszłość oraz poczucie nieprzydatności społecznej (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004r., II CK 131/03). Ponadto należy mieć na względzie, iż chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, czyli negatywne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, czy rozstroju zdrowia w postaci np. zeszpecenia, wyłączenia z normalnego życia itp. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc "odpowiedniej sumy" należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy (por.: wyrok SN z dnia 3 lutego 2000r., CKN 969/98, LEX nr 50824). Kierując się wskazanymi powyżej kryteriami Sąd doszedł do przekonania, że kwota 8.800 zł (łącznie z kwotą przyznaną w postępowaniu likwidacyjnym) jest odpowiednia do rozmiaru obrażeń doznanych przez powoda w wyniku wypadku z dnia 25 października 2011r., dolegliwości bólowych z nimi związanych, rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz ograniczeń w życiu codziennym, wieku powoda i jego dotychczasowego trybu życia. Jak wynika z opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii ogólnej i traumatologii powód doznał skręcenia odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa, który przyczynił się do ujawnienia zespołu korzonkowego lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa. Jak już wskazano powyżej powyższy uraz nałożył się na istniejącą już wcześniej chorobę samoistną, która jednak nie dawała wcześniej żadnych objawów. Wskutek powyższego doszło do wyzwolenia objawów w postaci ograniczenia ruchomości i dolegliwości bólowych. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego ujawnione w następstwie urazu dolegliwości bólowe spowodowały konieczność podjęcia leczenia ortopedycznego i neurologicznego, a także podjęcia rehabilitacji. Jednocześnie, jak wskazał biegły, odniesiony przez powoda uszczerbek ma charakter długotrwały, co oznacza, że po upływie określonego czasu rokuje poprawę i powrót do zdrowia. Stąd, zdaniem biegłego, rokowania co do stanu zdrowia powoda są pomyślne. Przy ustaleniu skutków zdarzenia i rozmiaru poniesionej przez powoda krzywdy nie można pominąć faktu, że leczenie obrażeń odniesionych w wypadku wiązało się dla powoda z pewnymi ograniczeniami w życiu codziennym. Zważyć należy, iż przed wypadkiem powód prowadził aktywny tryb życia, jeździł rekreacyjnie na rowerze, rolkach, chodził na basen, jeździł motocyklem. Nadto, był sędzią sportów samochodowych. Po wypadku powód wrócił co prawda do jazdy rowerem latem 2012r., lecz z uwagi na dolegliwości bólowe zrezygnował z uprawiania tego sportu. Ponadto, z uwagi na dolegliwości bólowe powód zaprzestał także jazdy motocyklem oraz sędziowania na wyścigach samochodowych, gdyż pozostawanie w pozycji stojącej przez kilkanaście godzin powodowało u niego ból. Natomiast, powód znów chodzi na basen, choć nie może już pływać wszystkimi stylami. Wypadek miał także wpływ na możliwość wykonywania przez powoda niektórych czynności domowych. Z uwagi na dolegliwości bólowe odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa powód nie mógł dźwigać cięższych przedmiotów, co uniemożliwiało mu np. sprzątanie czy opiekę nad córką. Reasumując, należy podkreślić, że szacując wysokość zadośćuczynienia należy mieć na względzie, że zdrowie ludzkie jest wartością bezcenną i żadna kwota nie jest w stanie zrekompensować uszczerbku na zdrowiu, w związku z tym celem zadośćuczynienia jest jedynie złagodzenie doznanych cierpień i wyrządzonej krzywdy. Wysokość zadośćuczynienia przyznawanego w oparciu o art. 445 § 1 kc musi być adekwatna w tym znaczeniu, że powinna uwzględniać – z jednej strony rozmiar doznanej krzywdy, z drugiej zaś – powinna być utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i stopie życiowej społeczeństwa, a zindywidualizowana ocena tych kryteriów pozostawiona jest uznaniu sędziowskiemu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 stycznia 2018r. I ACa 765/17, L.). W ocenie Sądu, zadośćuczynienie w wysokości 7.000 zł (łącznie 8.800 zł) spełnia wszelkie warunki wskazane w cytowanym powyżej orzecznictwie. Jednocześnie, kwota ta jest odpowiednia do zakresu odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela i obejmuje wyłącznie te skutki, które pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 25 października 2011r. Przyznana kwota nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego kosztem sprawcy i ubezpieczyciela, a wyłącznie rekompensuje poniesioną szkodę niemajątkową. Jednocześnie, kwota ta stanowi odczuwalną wartość dla powoda zważywszy na aktualny poziom życia społeczeństwa na terenie T., poziom dotychczasowego życia powoda oraz młody wiek powoda. Mając powyższe na względzie, na mocy art. 822 § 1 i 4 kc i art.

§ 1kc oraz art.

9 i art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 445 § 1 kc i art. 444 kc Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda łącznie kwotę 7.000 zł. Nadto, w myśl art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych i art. 481 kc od kwoty zadośćuczynienia w wysokości 7.000 zł Sąd zasądził ustawowe odsetki za opóźnienie od dnia 12 kwietnia 2013r. do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należało, że roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia powód zgłosił pozwanemu pismem z dnia 6 marca 2013r., które zostało ubezpieczycielowi doręczone w dniu 11 marca 2013r. Zatem, wynikający z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) termin upłynął z dniem 11 kwietnia 2013r., a z dniem następnym roszczenie stało się wymagalne. Zdaniem Sądu, w tej dacie w oparciu o posiadanie środki osobowe i techniczne pozwany był już w stanie ustalić swoją odpowiedzialność i określić rozmiar odniesionej przez powoda szkody niemajątkowej. Ponadto, powód domagał się ustalenia odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela względem niego za mogące powstać w przyszłości dalsze następstwa wypadku z dnia 13 czerwca 2014r. Zważyć należy, co podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 lutego 2009r. (III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168), iż po nowelizacji Kodeksu cywilnego polegającej m.in. na dodaniu art. 442 1 kc zasadniczym wyznacznikiem posiadania interesu prawnego jest wyeliminowanie lub przynajmniej złagodzenie trudności dowodowych mogących wystąpić w kolejnej sprawie odszkodowawczej ze względu na upływ czasu pomiędzy wystąpieniem zdarzenia szkodzącego a dochodzeniem naprawienia szkody. Nie wszystkie szkody na osobie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała; następstwa takiego zdarzenia są często wielorakie, a sama szkoda ma charakter dynamiczny. W jakiś czas po zdarzeniu, często wiele lat, a nawet dziesięcioleci ujawniają się kolejne następstwa zdarzenia, których - zależnych od indywidualnych właściwości organizmu, przebiegu leczenia czy rehabilitacji oraz wielu innych czynników, także rozwoju nauk medycznych i biologicznych – nie można przewidzieć. Poszkodowany nie może zatem, występując z powództwem o świadczenie, określić wszystkich skutków danego zdarzenia, które jeszcze się nie ujawniły, ale których wystąpienie jest prawdopodobne. Powyższe stanowisko zostało potwierdzone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 2010r., IV CSK 410/09, LEX nr 678021, w którym SN wprost stwierdził, że pod rządem art. 442 1 § 3 kc powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie powód nie wykazał interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za przyszłe skutki wypadku. Jak bowiem wynika z opinii biegłego aktualnie nie ma danych pozwalających na stwierdzenie, że w przyszłości ujawnią się inne skutki zdarzenia. Biegły wskazał, że rokowania co stanu zdrowia powoda są pomyślne, uszczerbek ma wyłącznie długotrwały charakter, co oznacza, że rokuje poprawę. Nadto, biegły zauważył, że co prawda w dokumentacji medycznej znajduje się karta konsultacji neurochirurgicznej, sugerująca leczenie operacyjne w przyszłości, jednak brak dalszych działań w tym kierunku oznacza – zdaniem biegłego – odstąpienie od takiego sposobu leczenia. Z tych przyczyn należało uznać, że powód nie wykazał swojego interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za przyszłe skutki wypadku, stąd na mocy art. 189 kpc a contrario powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 kpc, uznając, że powód wygrał w przeważającym zakresie, i tym samym kosztami procesu Sąd w całości obciążył pozwanego, pozostawiając szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu po zakończeniu postępowania, na mocy art. 108 § 1 kpc.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.