k.c. i nast.). W tym stanie rzeczy podstawę żądania pozwu stanowiły przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. W pierwszej kolejności należało rozważyć podniesiony przez powódkę zarzut nieważności umowy. Strona powodowa wywodziła w pozwie, że status ubezpieczającego w przedmiotowej sprawie może mieć wyłącznie opłacający składki, a zatem powódka. Natomiast przyznanie takiego statusu (...) Bank S.A. jest bezwzględnie nieważne. W ocenie powódki taka sankcja wynika z treści przepisu art. 807 k.c., w myśl którego postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia lub postanowienia umowy ubezpieczenia sprzeczne z przepisami niniejszego tytułu są nieważne, chyba że dalsze przepisy przewidują wyjątki. Zdaniem Sądu powyższa argumentacja nie zasługuje na uwzględnienie. Zważyć bowiem należy, iż podstawę prawną zawierania umów grupowego ubezpieczania stanowi przepis art. 808 § 1 k.c., zgodnie z którym ubezpieczający może zawrzeć umowę ubezpieczenia na cudzy rachunek. Przedmiotowa umowa wprawdzie zawiera elementy umowy ubezpieczenia na życie oraz umowy inwestycyjnej dotyczącej alokacji środków pochodzących ze składek wpłacanych przez ubezpieczającego, niemniej niewątpliwie jej przedmiotem jest objęcie ochroną ubezpieczeniową życia powódki, a wypłata świadczeń z umowy co do zasady winna nastąpić w przypadku śmierci powódki jako ubezpieczonego, a także w przypadku dożycia czyli upływu okresu na jaki ubezpieczony przystąpił do umowy. Element inwestycyjny oznacza jedynie, że składki dodatkowo są inwestowane na ryzyko powódki jako ubezpieczonego. W konsekwencji ubezpieczyciel nie wypłaca z góry ustalonego (kwotowo) świadczenia w przypadku zajścia zdarzenia w życiu ubezpieczonego, ale w wysokości wynikającej z wartości rachunku z chwili umorzenia Jednostek Uczestnictwa w Ubezpieczeniowym Funduszu Kapitałowym, co następuje na korzyść i ryzyko ubezpieczonego. Podkreślić należy, że przystępując do umowy ubezpieczenia grupowego ubezpieczony staje się stroną stosunku prawnego (choć nie stroną umowy) ubezpieczenia (por. W. Dubis [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, 2015) i w rezultacie zostają na niego nałożone określone obowiązki, jak i przysługują mu określone uprawnienia. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2013r., IV CSK 91/13, L., zgodnie z którym „w razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek, przepisy art. 808 § 2 i art. 805 § 1 KC nie stanowią przeszkody do przeniesienia ciężaru finansowego opłacania składek na ubezpieczonego niebędącego stroną umowy. Poniesienie przez ubezpieczonego ekonomicznego ciężaru zapłaty składki ubezpieczeniowej nie oznacza, że uzyskuje on przez to status ubezpieczającego, tj. status strony umowy ubezpieczenia”. W świetle powyższego okoliczność, że ciężar opłacania składek spoczywa na ubezpieczonym, a nie na ubezpieczającym nie może stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności umowy. Na uwzględnienie nie zasługiwały także pozostałe zarzuty dotyczące nieważności umowy. Zdaniem powódki przedmiotowa umowa jest nieważna z uwagi na jej sprzeczność z przepisami art. 2 ust. 1 w zw. z art. 13 ust. 4 pkt 3 umowy o działalności ubezpieczeniowej poprzez brak określenia w umowie sposobu inwestowania składek, sprzeczność z przepisami art. 13 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 13 ust. 4 pkt 2, 4, 6 w zw. z art. 13 ust. 4 pkt 5 ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez brak kryteriów wyceny aktywów (...) oraz wprowadzenie do definicji aktywów nieokreślonych kosztów, co w rezultacie uniemożliwia weryfikację wysokości wypłaconego świadczenia na podstawie zawartej umowy, a także sprzeczność z przepisem art. 353 1 k.c. poprzez przyznanie pozwanemu prawa do jednostronnego decydowania o wartości jednostki uczestnictwa i wartości rachunku bez związku z wartością aktywów (...) w toku wykonywania umowy oraz przyznanie pozwanej prawa poboru opłaty administracyjnej w wysokości 19,5 % przed zainwestowaniem składki. W ocenie Sądu powyższe zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie. Przede wszystkim należy wskazać, że wbrew zarzutom strony powodowej we wzorcach umownych, a w szczególności w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia i Regulaminie (...) określono sposób inwestowania składek, a także określono zasady wyceny Jednostek Uczestnictwa. Co prawda w wymienionych wzorcach umownych pozwany odwołuje się do pojęć, które dla przeciętnego konsumenta mogą być trudne do zrozumienia, niemniej określenie charakteru i istoty tego typu produktów finansowych w prostszym języku, bez odwoływania się do specjalistycznej wiedzy z zakresu ekonomii, statystyki czy matematyki jest w gruncie rzeczy niemożliwe. Nie ulega przy tym wątpliwości, że konsument powierza prowadzenie tego typu inwestycji ubezpieczycielowi jako podmiotowi profesjonalnemu, gdyż sam nie posiada ani wiedzy ani też możliwości do samodzielnego inwestowania w tego typu produkty finansowe. Niezależnie od powyższego, należy wskazać, że strona powodowa nie zdołała w żaden sposób udowodnić, że mechanizm w jaki wyceniane były aktywa netto czy też w jaki ustalana była wartość Jednostek Uczestnictwa był dowolny, arbitralny i pozwalał pozwanemu na jednostronne ustalanie wysokości świadczenia. Podkreślić należy, iż przy uwzględnieniu stopnia skomplikowania produktu, tylko w oparciu o wiadomości specjalne można było poczynić ustalenia w powyższym zakresie. Niemniej powódka nie zgłosiła w tym względzie żadnych wniosków dowodowych. W ocenie Sądu konstrukcja przedmiotowego produktu pozwalała na ustalenie wysokości świadczenia pozwanego najpóźniej w dacie jego spełnienia i to w sposób podlegający weryfikacji przez sąd przy udziale biegłego. Oczywiście do ustalenia tej wartości wymagana była specjalistyczna wiedza, niemniej nie można uznać, że sama okoliczność, że przeciętny konsument nie może samodzielnie ustalić wartości rachunku w oparciu o doręczone mu przed zawarciem umowy dokumenty oznacza, że umowa ta jest sprzeczna z ustawą, zasadami współżycia społecznego czy naturą stosunku prawnego. Podkreślić również należy, iż w przypadku tego typu umów zawierających element inwestycyjny wynik inwestycji nigdy nie jest pewny i możliwy do ustalenia z góry. Takie inwestycje z natury rzeczy obarczone są ryzykiem i nie można całego ryzyka inwestycyjnego przenosić na stronę pozwanego. Przesądziwszy powyższe, Sąd rozważał zarzuty dotyczące abuzywności postanowień wzorca umownego określających wysokość opłaty administracyjnej oraz opłaty likwidacyjnej. Zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W świetle powołanych powyżej przepisów do uznania konkretnego postanowienia za abuzywne muszą zostać spełnione następujące przesłanki: 1) umowa musi być zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie; 3) postanowienie winno kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że umowa grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym (...) jest umową jednostronnie profesjonalną. Powódka bowiem nie zawierała jej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lecz występowała jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. W świetle wymienionych powyżej przesłanek dla uznania postanowień wzorca umownego za abuzywne konieczne było ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. W judykaturze podnosi się, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie takiego wpływu byłoby możliwe przede wszystkim wówczas, gdyby konkretny zapis był z nim negocjowany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 kwietnia 2011r., I ACa 232/11, L.). Wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (por. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, L.). Podkreślić należy, iż przedmiotowa umowa jest umową adhezyjną, przygotowaną jednostronnie przez pozwanego. Z uwagi na fakt, że wszelkie postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej czy opłaty administracyjnej zawarte były w jednostronnie ustalonych przez pozwanego Warunkach (...) i Tabeli Opłat i Limitów Składek i wiązały powódkę na zasadzie określonej w art. 384 k.c. to należało uznać, że negocjacje co do treści postanowień wzorca umownego w ogóle nie były możliwe. Podkreślić należy, iż stronami umowy byli ubezpieczający oraz ubezpieczyciel, natomiast powódka występowała w tym stosunku prawnym jako ubezpieczony i przystąpiła do wcześniej zawartej umowy. Szczegółowe regulacje zawarte w OWU i Tabeli zostały ukształtowane jeszcze przed zawarciem umowy przez strony i z tej przyczyny powódka nie miała żadnego wpływu na ich treść. Umowa nie była negocjowana i była zawierana na standardowych drukach, bez możliwości wprowadzenia zmian. Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu świadczącego o tym, iż kwestionowane przez powódkę wzorce umowne zawierające postanowienia odnoszące się do opłaty likwidacyjnej czy opłaty administracyjnej w jakimkolwiek zakresie podlegały indywidualnym uzgodnieniem i istniała możliwość ich zmiany. Zdaniem Sądu, postanowienia wzorca umownego dotyczące opłaty likwidacyjnej i administracyjnej nie określają głównych świadczeń stron. Zgodnie z poglądem prawnym Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 lutego 2017r., I ACa 1585/16, L. „użyte w art. 385[1] § 1 zd.2 KC pojęcie „głównych świadczeń stron” nie jest zdefiniowane, przez co podlega wykładni, ale nie może ulegać wątpliwości, że chodzi o takie świadczenia, które charakteryzują, definiują i typizują umowę, a bez których nie doszłoby do jej zawarcia. Potwierdzeniem takiej interpretacji omawianego pojęcia, jest wymienienie przez ustawodawcę ceny i wynagrodzenia jako istotnych elementów stosunków zobowiązaniowych, które wyłączone są spod kontroli abuzywności, jeśli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym kontekście nie sposób uznać, aby świadczenie w postaci opłaty likwidacyjnej, które obciąża ubezpieczonego na wypadek rezygnacji z ubezpieczenia, charakteryzowało lub typizowało umowę ubezpieczenia lub umowę inwestycyjną, które elementy znajdujemy w umowach na życie i dożycie”. Z analizy postanowień OWU wynika, że obowiązkiem ubezpieczonego jest zapłata składki, a obowiązkiem ubezpieczyciela udzielenie ochrony ubezpieczeniowej. W związku z tym przyjąć należy, że głównym świadczeniem powódki była opłata składki a nie ponoszenie dodatkowych opłat w przypadku rozwiązania umowy. Opłata likwidacyjna jest tylko potrącana w przypadku całkowitego wykupu. Bez wątpienia nie można uznać jej za świadczenie główne. Przedmiotowa opłata nie może zostać w żaden sposób zaliczona do essentialia negotii przedmiotowej umowy, albowiem umowa może być równie dobrze zawarta bez zastrzeżenia świadczenia wykupu i zawarcie umowy bez takiego zastrzeżenia nie miałoby to żadnego wpływu na ważność czy wykonalność takiej umowy. Podobnie rzecz ma się z opłatą administracyjną, która jest potrąca ze składki. Ponadto, Sąd uznał, że kwestionowane postanowienia wzorca umownego kształtują prawa i obowiązki powódki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy klienta. Jak wskazuje się w doktrynie w stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do wartości takich jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. W szczególności w taki sposób kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. M. Bednarek [w:] E. Łętowska (red.) System prawa prywatnego, t. 5, Warszawa 2006, s. 662-663; W. Popiołek [w:] K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, 2005, art. 3851, nb 7; K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2008, art. 3851, nb 9). Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą także działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności (por. I. Wesołowska [w:] C. Banasiński (red.) Niedozwolone postanowienia umowne, w: Standardy wspólnotowe w polskim prawie ochrony konsumenta, Warszawa 2004, s. 180). Postanowienia umowy lub wzorca umownego rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta nie może być sprowadzane tylko do wymiaru czysto ekonomicznego; należy też uwzględniać niewygodę organizacyjną, nierzetelność traktowania, wprowadzenie w błąd, naruszenie prywatności konsumenta (por. wyrok SN z dnia 6 października 2004r., I CK 162/04, (...) 2005, Nr 12, poz. 136). W wyroku z dnia 13 lipca 2005r., I CK 832/04, B. (...), Nr 11Sąd Najwyższy stwierdził, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 10 maja 2017r. XXIV C 554/14 za dobre obyczaje uznać zatem należy kształtowanie takich warunków umów, które nie będą uprzywilejowywały jednej strony umowy tj. przedsiębiorcy, w sposób nadmierny obciążając drugiego z kontrahentów – konsumenta. Odnosząc powyższe rozważania natury ogólnej do niniejszego stanu faktycznego należy stwierdzić, że sporne postanowienia wzorca umownego bez wątpienia naruszały zasadę równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między ubezpieczycielem a ubezpieczonym, a także naruszały zasadę lojalności i zaufania. W przypadku opłaty likwidacyjnej przy rozwiązania umowy pomiędzy czwartym a siódmym rokiem opłata ta była rażąco wysoka i pozbawiała ubezpieczonych większości środków zgromadzonych na ich rachunkach, tj. od 75 % do 20 %. Zdaniem Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy nie wykazano związku opłaty likwidacyjnej z kosztami, jakie pozwany ponosi w związku z zawarciem umowy, a które kompensowane są zyskami osiąganymi w kolejnych latach. Zgodnie z treścią rozdziału
k.c. ma ten skutek, że takie postanowienia nie wiążą konsumenta. W konsekwencji powódka jest uprawniona do żądania zwrotu całości wpłaconych z tego tytułu środków na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c., gdyż podstawa do zatrzymania znacznej części świadczenia odpadła. Z uwagi na powyższe – na podstawie art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art.
– Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 17.149 zł. Ponadto, na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. od tej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia 23 kwietnia 2016r. do dnia zapłaty zgodnie z żądaniem pozwu. W pozostałym zakresie na mocy ww. przepisów oraz art. 58 k.c. a contrario Sąd powództwo oddalił. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. i § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych i stosunkowo rozdzielił koszty. Sąd przyjął, że powódka wygrała w 66 %, a pozwany w 34 %. Powódka poniosła koszty w postaci opłaty sądowej od pozwu (1.447 zł), opłaty za czynności fachowego pełnomocnika (4.800 zł) oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) tj. łącznie w wysokości 6.264 zł, z czego należy jej się zwrot kwoty 4.134,24 zł. Z kolei pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w wysokości 4.800 zł, z czego należy mu się zwrot kwoty 1.632 zł. Po wzajemnym skompensowaniu kosztów należało od zasądzić od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.502,24 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.