k.p., podnosząc, iż w rozpoznawanej sprawie wykazano na podstawie przeprowadzonych dowodów, że wobec powoda stosowano mobbing, w rozumieniu powołanego przepisu. W ocenie tegoż Sądu, okoliczności ujawnione w niniejszym postępowaniu uzasadniają wniosek, że wobec powoda od 2010r. do 2013r. miały miejsce zachowania bezpośredniego przełożonego noszące znamiona mobbingu, jako kwalifikowanej formy naruszenia dóbr osobistych pracownika - wskazanej w art.
Otóż bowiem w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy ustalił, że kierownik magazynu świadomie i celowo stosował wobec powoda (oraz w różnym stopniu - wobec innych wybranych pracowników) metody rażąco wykraczające poza rzeczową potrzebę recenzowania, konstruktywnej krytyki lub motywowania podwładnych. Publiczne podważanie kompetencji powoda wśród innych pracowników i jego podwładnych w zespole, określanie jako: „rudy debil”, „parobek”, grożenie zwolnieniem, obciążanie obszernymi zadaniami i wytykanie każdego błędu, włącznie z tymi wynikłymi ze zmęczenia i spowodowanego nękaniem stresu, ciągłe zmienianie rodzaju i zakresu obowiązków - w ocenie Sądu Okręgowego - spełnia definicję mobbingu, jako działania świadomego i długotrwałego. Działania te, w połączeniu z nakładaniem dodatkowych obowiązków, szykanami ze strony kierownika, zmianą zakresu wykonywania innej pracy w związku z szukaniem popełnienia błędu przez pracownika, spowodowało u powoda poczucie presji i osaczenia. Dodatkowo, w wyniku powierzenia pracy ponad siły fizyczne przez kierownika, powód doznał urazu w ramach wypadku przy pracy, czego efektem była stwierdzona przepuklina. Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że strona pozwana nie wykazała, aby w przypadku warunków pracy w magazynie wykonała obowiązek pracodawcy zapobiegania mobbingowi. Pracodawca może w tej mierze używać środków organizacyjnych i perswazyjnych, a gdy są one nieskuteczne, może stosować sankcje przewidziane w prawie pracy. Obowiązek przeciwdziałania mobbingowi jest zobowiązaniem starannego działania. Co jednak istotne, pracodawca winien wykazać, że są to działania mające realnie na celu przeciwdziałanie mobbingowi i oceniając je z obiektywnego punktu widzenia, da się potwierdzić ich potencjalną pełną skuteczność. Pozwana w niniejszej sprawie wprawdzie wprowadziła w regulaminie pracy postanowienia § 46 1 i następne, lecz nie doprowadziło to do zapobieżenia mobbingowi i zmiany zachowań kierownika. Co - zdaniem Sądu Okręgowego - zasługuje na szczególnie negatywną ocenę, kierownik magazynu na główną ofiarę swych zachowań wybrał powoda, jako osobę słabszą, psychicznie obciążoną, starszą i nieumiejącą bronić swych racji, tak jak młodsi i silniejsi pracownicy, z lepszą sytuacją na rynku pracy. Sąd Okręgowy zwrócił przy tym uwagę, że jak wynika z opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii, u powoda doszło do dekompensacji stanu psychicznego skutkującej rozstrojem zdrowia w tej sferze. Dekompensacja stanu psychicznego i powstałe zaburzenia adaptacyjne rozumiane jako rozstrój zdrowia były zatem skutkiem oddziaływania środków stosowanych w środowisku pracy przez przełożonego powoda. W ocenie tegoż Sądu, treść opinii biegłych prowadzi do wniosku o istnieniu powiązania przyczynowo-skutkowego między zachowaniem kierownika a powstaniem rozstroju zdrowia u powoda, który obecnie wymaga m.in. leczenia i psychoterapii. Bez koniecznego działania czynnika stresującego w środowisku pracy do takich zaburzeń u powoda nie doszłoby. Zdaniem Sądu Okręgowego, powyższe okoliczności prowadzą do wniosku o powstaniu po stronie powoda roszczenia o zadośćuczynienie, w myśl art.
Sąd ten zwrócił przy tym uwagę, że mobbing jest kwalifikowanym deliktem prawa pracy, a sankcje za jego stosowanie są zdarzeniami prawa pracy, które sądy pracy osądzają przede wszystkim na podstawie art.
k.p., chociaż odbywa się to z uwzględnieniem dorobku judykatury cywilistycznej z zakresu orzekania o zadośćuczynieniu za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 i art. 448 k.c.), jak i kompensaty szkody wywołanej rozstrojem zdrowia. Sąd Okręgowy miał zatem na uwadze, że w czasie zatrudnienia u pozwanej od 2011r. powód bezpośrednio i dotkliwie odczuwał agresywne, regularne i celowe, poniżające, ubliżające traktowanie, kształtowanie wymogów na poziomie znacznie przekraczającym możliwości realizacji w dłuższej perspektywie. U powoda doszło do dekompensacji stanu psychicznego i zaburzeń adaptacyjnych. Zatem, to nie tylko rozstrój zdrowia - w rozumieniu art. 444 i 445 k.c. - lecz również krzywda wynikła z naruszenia dóbr osobistych - wskazana w art. 448 k.c. - winny być wyznacznikami wysokości zadośćuczynienia należnego powodowi. Sąd ten podniósł, że zadośćuczynienie, zasądzane z mocy art. 445 § 1 w związku z art. 444 § 1 k.c., ma wprawdzie formę pieniężną, jednak przyznawane jest jako kompensata niemajątkowych (a więc w zasadzie niewymiernych) skutków czynu niedozwolonego. Stanowi ono bowiem sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłanką określającą jego wysokość jest zatem stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień i ujemnych doznań psychicznych, ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego rozstroju zdrowia i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące mu poczucie bezradności oraz nieprzydatności społecznej. Wysokość „odpowiedniej sumy”, której przyznanie przewiduje art. 445 § 1 k.c., zależy więc przede wszystkim od rozmiaru doznanej przez poszkodowanego krzywdy, ustalonej przez sąd przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy. Wysokość ta musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, przy uwzględnieniu skali i zakresu skutków zdrowotnych oraz sytuacji życiowej poszkodowanego. Ponadto Sąd Okręgowy podniósł, iż w odniesieniu do zadośćuczynienia za negatywne skutki naruszenia dóbr osobistych, ma ono na celu kompensatę doznanej krzywdy, a także złagodzenie doznanych cierpień. Okoliczności wpływające na wysokość tego świadczenia, to negatywne emocje, ich intensywność. Jednocześnie wysokość zadośćuczynienia musi być rozważana indywidualnie i przedstawiać dla poszkodowanego odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, przy czym należy kierować się kryteriami zobiektywizowanymi, nie zaś poprzestawać na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Zatem - mając na uwadze rozmiar negatywnych konsekwencji po stronie powoda wraz z niezdolnością do pracy i zaburzeniami funkcjonowania - Sąd Okręgowy uznał, że kwota 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia, należycie odzwierciedla negatywne skutki kwalifikowanej formy naruszenia dóbr osobistych i rozstroju zdrowia. Tak więc, Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w całości. O odsetkach orzekł na mocy art. 455, 481 k.c. i art. 300 k.p., mając na uwadze wezwanie pozwanej do zapłaty spornej kwoty wystosowane w grudniu 2015r. O kosztach procesu Sąd ten orzekł, na podstawie art. 98 k.p.c., zasądzając od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.350 zł, na którą złożyły się opłata uiszczona przez powoda w kwocie 300 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika, zgodne z unormowaniem § 2 pkt 6, § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości o opłatach za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015r. Ponadto, w oparciu o art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd ten nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 4.700 zł tytułem brakującej części opłaty od pozwu oraz 1.133,03 zł tytułem wydatków poniesionych na uzyskanie opinii biegłych. W apelacji od zaprezentowanego rozstrzygnięcia strona pozwana zarzuciła Sądowi pierwszej instancji: I. naruszenie przepisów prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie: 1. art.
poprzez ustalenie, że w stosunku do powoda stosowane były działania lub zachowania mające charakter mobbingu, 2. art.
poprzez uznanie, że pozwana nie przeciwdziałała w stopniu wystarczającym mobbingowi, 3. art.
poprzez uznanie za uzasadnione roszczenia powoda o zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę co do zasady i co do wysokości, 4. art.
i art.
w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że powód w sposób wystarczający udowodnił stosowanie wobec niego mobbingu, rozstrój zdrowia oraz związek przyczynowy pomiędzy mobbingiem, a rozstrojem zdrowia,
w zw. z art. 445 § 1 i art. 448 k.c. poprzez zasądzenie rażąco zawyżonej kwoty zadośćuczynienia; II. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów polegające na dokonaniu ocen dowolnych, arbitralnych i błędnych, brak wszechstronnego rozważenia całokształtu materiału dowodowego, czynienie ustaleń faktycznych sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, 2. popełnienie wskutek naruszenia przepisów postępowania wskazanych powyżej błędów w ustaleniach faktycznych mających wpływ na treść zapadłego orzeczenia, a polegających w szczególności na przyjęciu, że:
Zdaniem skarżącej, brak jest podstaw dla uznania zdecydowanej większości zachowań zarzucanych przełożonemu powoda za nękanie lub zastraszanie, zakładając że nękanie w rozumieniu art.
oznacza ustawiczne dręczenie, niepokojenie, czy też dokuczanie pracownikowi. W postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie udowodniono jakichkolwiek działań przełożonego, które byłyby nakierowane na poniżenie, ośmieszenie lub izolowanie konkretnie powoda. Ponadto Sąd pierwszej instancji nie uzasadnił we właściwy sposób ustalenia przesłanek „uporczywości" i „długotrwałości" działań mających polegać na nękaniu powoda. Powód nie wykazał, aby były mu wydawane polecenia wykraczające poza zakres jego obowiązków, jak również nie wykazał aby doszło do jakiegokolwiek naruszenia przepisów przez pozwaną lub przełożonego powoda w związku z wypadkiem przy pracy jakiego powód doznał. Zmiana stanowiska powoda na stanowisko pracownika gospodarczego (z czym wiązało się podjęcie obowiązków np. w postaci sprzątania) dokonana została wypowiedzeniem zmieniającym z 12 kwietnia 2013r., w którym powołane zostały uzasadnione przyczyny wypowiedzenia w postaci braku wymaganych uprawnień do obsługi wózka widłowego oraz spowodowania przez powoda licznych szkód w majątku pracodawcy podczas pracy na dotychczasowym stanowisku. Skarżąca podkreśliła przy tym, iż pozwana podjęła działania w celu przeciwdziałania mobbingowi, w szczególności polegające na wprowadzeniu do regulaminu pracy obowiązującego w okresie zatrudnienia powoda tzw. procedury antymobbingowej (zawartej w §46 1 - §46 4 regulaminu pracy). Regulamin pracy zawierający powyższe zapisy został podany do wiadomości ogółu pracowników pozwanej. Zgodnie z postanowieniami regulaminu pracy powód powinien był powiadomić kierownictwo pozwanej na piśmie o działaniach uznanych przez niego za mobbing podejmowanych przez bezpośredniego przełożonego. Ponieważ powód nie skorzystał z przysługujących mu możliwości uruchomienia procedury antymobbingowej, to pozwana nie może ponosić odpowiedzialności wobec powoda nawet w przypadku stwierdzenia, że do mobbingu rzeczywiście doszło. Uzasadniając zarzuty dotyczące ustalenia i kwalifikacji prawnej rozstroju zdrowia oraz jego związku z mobbingiem, skarżąca powtórzyła zastrzeżenia sformułowane w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i zarzuty do opinii biegłych. Według apelującej, następstwa w sferze psychicznej powoda nie uzasadniają twierdzenia o rozstroju zdrowia kwalifikowanym w kategoriach medycznych. Z przedmiotowych opinii nie wynika także jednoznacznie istnienie związku przyczynowego pomiędzy stanem psychicznym powoda, a rzekomo doznanym przez niego mobbingiem. Skarżący zauważył także, iż Sąd Okręgowy zaniechał weryfikacji subiektywnych odczuć powoda z zastosowaniem obiektywnych kryteriów, co stanowi istotny błąd w orzekaniu. Natomiast odnosząc się do zasadzonej kwoty zadośćuczynienia pieniężnego, skarżąca uznała ja za zawyżoną. Sąd pierwszej instancji zasądzając zadośćuczynienie powinien uwzględnić założenie, że w konkretnych okolicznościach sprawy wysokość świadczenia ma być odpowiednia, utrzymana w rozsądnych granicach i zmierzać do wyrównania krzywdy, a nie do wzbogacenia się poszkodowanego. Tymczasem u powoda nie stwierdzono choroby psychicznej, a jedynie zaburzenia adaptacyjne depresyjno-lękowe. Pozwana stoi na stanowisku, że Sąd pierwszej instancji powinien odnieść kwotę zadośćuczynienia do stopy życiowej powoda przed doznaniem krzywdy i jego możliwości zarobkowych w czasie, zanim utracił on zdolność do pracy, jak również okoliczność, że z tytułu niezdolności do pracy powód otrzymuje świadczenia rentowe. Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz o zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Przyjmując ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji jako własne uznał, że apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. 1. Wobec rodzaju zgłoszonego w niniejszej sprawie roszczenia przypomnieć należy, iż w obwiązującym systemie apelacji pełnej, sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, również poprzez ustalenie podstawy prawnej wyroku, a więc dobór właściwego przepisu prawa materialnego, jego wykładnię oraz podjęcie aktu subsumcji. Innymi słowy (według zasady iura novit curia), sąd apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - powinien zastosować właściwe przepisy prawa materialnego, a więc także usunąć ewentualne błędy prawne sądu pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały one wytknięte w apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2011r., II PK 18/11). 2. Zatem odnosząc powyższe założenie do realiów poddanego ocenie sporu, rozpocząć wypada od stwierdzeń natury aksjologicznej. Otóż bowiem przepis art. 47 Konstytucji RP, zapewnia każdemu obywatelowi ochronę prawną czci i dobrego imienia, zaś przepisy art. 24, art. 66 ust. 1 i art. 68 Konstytucji RP, zawierają gwarancję ochrony pracy. Konkretyzacją pierwszej z wyżej wymienionych kategorii wolności obywatelskich są między innymi przepisy art. 23, art. 24 i art. 445 oraz art. 448 k.c. oraz art. 11 1, art. 18 3a i art.
k.p., regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych na płaszczyźnie każdej z tych gałęzi prawa. Przepisy te traktują o odpowiedzialności pracodawcy za naruszenie dóbr osobistych pracownika, a w szczególności jego czci, godności pracowniczej, dobrego imienia, nietykalności cielesnej i zdrowia. Natomiast urzeczywistnieniem konstytucyjnych gwarancji w zakresie ochrony pracy, w sferze prawa pracy, jest między innymi art. 94 pkt 4 i 10 k.p., nakładający na pracodawcę obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz obowiązek wpływania na kształtowanie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. 3. Jednocześnie trzeba przypomnieć, że zgodnie z przepisem art. 11
k.p. 4. W części wstępnej rozważań zaznaczyć wypada, że Sąd drugiej instancji akceptuje stanowisko, w myśl którego art. 448 k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz art.
k.p. mogą znaleźć zastosowanie w przypadku każdego stopnia winy, niezależnie od stopnia jej natężenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002r., V CKN 1581/00). Ich rola polega na zapobieżeniu trwania naruszenia i możliwego do osiągnięcia złagodzenia skutków negatywnych doznań, wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Dlatego, oceniając zarówno możliwość zasądzenia, jak i wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej, sąd musi wziąć pod uwagę kompensacyjny charakter zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 kwietnia 2002r., V CKN 1010/00; z dnia 11 października 2002r., I CKN 1032/00, z dnia 28 września 2005r., I CK 256/05). Zgodnie z utrwaloną wykładnią przepisów art. 445 § 1 i art. 448 k.c. oraz art.
k.p. - niezależnie od wzajemnej relacji tych przepisów - zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej, określanej również jako krzywda, która przejawia się w ujemnych doznaniach (cierpieniach) fizycznych i psychicznych wywołanych naruszeniem czci i godności pracowniczej. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc „odpowiedniej sumy” należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Podsumowując ten wywód, stwierdzić trzeba, że pracownik, u którego doszło do rozstroju zdrowia wywołanego warunkami pracy (deliktem pracowniczym) ma prawo do zadośćuczynienia pieniężnego, niezależnie od tego, czy delikt ten wypełnia przesłanki mobbingu, molestowania, czy innego naruszenia dóbr osobistych.
(czyli roszczenia o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia spowodowany mobbingiem) jest dzień, w którym pracownik powziął wiadomość o powstaniu rozstroju zdrowia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1999r., II UKN 579/98 oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 października 1984r., III PZP 29/84). Wobec powyższego, w odniesieniu do roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną wskutek rozstroju zdrowia wywołanego mobbingiem, trzyletni termin przedawnienia dotyczy jedynie daty wystąpienia rozstroju zdrowia. Pamiętać przy tym trzeba, iż bieg przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie zaczyna się w chwili, w której poszkodowany pracownik dowiedział się o krzywdzie (rozstroju zdrowia) od kompetentnej placówki medycznej (por. cytowany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1999r., II UKN 579/98). Mając na uwadze przedstawione wyżej okoliczności, uznać należy, iż roszczenie powoda o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia wywołany mobbingiem nie uległo przedawnieniu z uwagi na fakt, iż jak wynika z zapisów w historii choroby powoda z Poradni Zdrowia Psychicznego (k. 35 - 45), powód zgłosił się na pierwszą wizytę do psychiatry w dniu 2 grudnia 2013r. Uczynił to w okresie niezdolności do pracy przypadającym od dnia 18 listopada 2013r. W orzeczeniu lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 25 maja 2015r. stwierdzono, że u powoda występuje częściowa niezdolność do pracy od dnia 2 grudnia 2013r., wywołana zaburzeniami depresyjno-lękowymi zaburzającymi funkcjonowanie zawodowo-społeczne (k. 47 - 48). Ponadto w opinii biegłych sądowych z zakresu psychiatrii i psychologii jednoznacznie wskazano, że powód w grudniu 2013r. rozpoczął ambulatoryjne leczenie psychiatryczne. Skoro zatem powód z pozwem wystąpił w dniu 9 listopada 2016r., to uczynił to - wbrew zarzutom apelacji - przed upływem terminu przedawnienia, określonego w art. 291 § 1 k.p. 7. Pozostając na gruncie zarzutów prawnoprocesowych dotyczących błędnego (w ocenie skarżącej) ustalenia okoliczności faktycznych, podnieść należy, iż z zeznań M. G.
- mobbing oznacza wszelkie działania i zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na systematycznym i długotrwałym nękaniu i zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go od współpracowników lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Zatem w definicji tej zawarte są zatem następujące elementy: - występowanie działań i zachowań dotyczących pracownika lub skierowanych przeciwko pracownikowi, - oddziaływania te polegają na nękaniu i zastraszaniu, - są one systematyczne i długotrwałe, - celem oddziaływania jest poniżenie lub ośmieszenie pracownika, odizolowanie go od współpracowników lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników, - w efekcie u pracownika występuje zaniżona ocena przydatności zawodowej, poczucie poniżenia lub ośmieszenia, albo następuje odizolowanie go od współpracowników lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Przepis ten odnosi się do uzewnętrznionych aktów (zachowań), które muszą obiektywnie zaistnieć, aby powiązane z subiektywnymi odczuciami pracownika złożyły się na zjawisko mobbingu. Samo poczucie pracownika, że podejmowane wobec niego działania i zachowania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do stwierdzenia, że rzeczywiście on występuje. Stwierdzenie zatem, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika, czy działania te miały na celu i mogły lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji, bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, opierać się musi na obiektywnych kryteriach. Kryteria te zaś wynikają z rozsądnego postrzegania rzeczywistości, prowadzącego do właściwej oceny intencji drugiej osoby w określonych relacjach społecznych. Jeśli zatem pracownik postrzega określone zachowania, jako mobbing, to zaakceptowanie jego stanowiska uzależnione jest od obiektywnej oceny tych przejawów zachowania w kontekście ujawnionych okoliczności faktycznych. Działania i zachowania cechujące mobbing (tj. polegające na nękaniu i zastraszaniu), z natury rzeczy mogą być bardzo różnorodne. Jednocześnie jednak, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji, o mobbingu można mówić dopiero wówczas, gdy podobne sytuacje powtarzają się wielokrotnie, systematycznie, przez dłuższy czas. Podkreślenia również wymaga, iż ocena uporczywości i długotrwałości oddziaływania na pracownika ma charakter zindywidualizowany i musi być odnoszona do każdego, konkretnego przypadku. Wymaga ona rozważenia, czy okres ten był na tyle długi, że mógł spowodować u pracownika - obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej, co z zakresu mobbingu pozwoli wyeliminować przypadki wynikające z nadmiernej wrażliwości pracownika - skutki w postaci zaniżonej oceny przydatności zawodowej, poniżenia lub ośmieszenia pracownika, izolacji lub wyeliminowania go z zespołu współpracowników (por. P. Prusinowski: Normatywna konstrukcja mobbingu, MPP z 2018 r., z. 9, s. 7 - 12). Wbrew twierdzeniom apelacji, jakkolwiek działania lub zachowania opisane w art.
k.p., jako mobbing, muszą dotyczyć pracownika lub być kierowane przeciwko pracownikowi, to z opisanej sfery zjawisk nie zostaje wyłączone - tak jak w niniejszej sprawie - zachowanie mobbingowe, będące w istocie sposobem kierowania (w interesie pracodawcy) zespołem pracowników, zakładające poniżające i uwłaczające traktowania pewnej jego części. Aby zatem dokonać właściwej subsumcji stanu faktycznego do (trafnie zdekodowanego) art.
k.p., Sąd ten przeprowadził obszerne i wnikliwe postępowanie dowodowe, którego wyniki poddał szczegółowej analizie, nie wykraczając przy tym - o czym była mowa wyżej - poza granice wyznaczone w art. 233 § 1 k.p.c. Ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Ustalenia faktyczne dokonane w oparciu o tak ocenione dowody nie mogą wykazywać błędów tak faktycznych, tzn. nie mogą być sprzeczne z treścią dowodów, jak i logicznych (błędności rozumowania i wnioskowania). Odnosząc powyższe dyrektywy do ustaleń dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, w aspekcie wskazywanych przez apelującą uchybień, nie sposób przyjąć zasadności jej argumentacji, że Sąd Okręgowy uznał dowolnie, wbrew zgromadzonemu w sprawie materiałowi dowodowemu, że działania i zachowania T. K.
Przeciwnie, to właśnie prawidłowa wykładnia normy art.
k.p., zgodna z wywodami przytoczonymi przez Sąd drugiej instancji, prowadzi do wniosku, że w ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy doszło do wypełniania hipotezy zaprezentowanej normy, w związku z czym powód mógł skutecznie domagać się, ujętego w treści art.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.