art. 361 § 2 kc i art. 322 kpc. Kierując się powyższymi argumentami skarżąca wskazała, że powództwo było bezzasadne. W odpowiedzi na apelację wniesioną przez pozwaną B. M. od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie Wydział I Cywilny z dnia 28 grudnia 2012r., a doręczoną powodom dnia 16 maja 2013r. powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanej i o zasądzenie od pozwanej B. M. solidarnie na rzecz powodów kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego zgodnie ze spisem kosztów przedstawionym na rozprawie apelacyjnej. Z rozstrzygnięciem zawartym w wyroku w zakresie kwoty roszczenia nie zgodzili się także powodowie w zakresie oddalenia przez Sąd I instancji części ich roszczenia do kwoty 10.220 zł. Powodowie wnieśli także o zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu poniesionych w postępowaniu przed Sądem II instancji Zdaniem skarżących Sąd Okręgowy bezzasadnie nie uwzględnił wariantu II wyceny wartości mienia ruchomego, które uległo uszkodzeniu w wyniku wydarzeń z 7 lipca 2009 r. Skarżący wskazali, że obydwie warianty utraty kosztów zostały w takim samym zakresie wykazane, Sąd meriti winien więc uwzględnić opcję korzystniejszą dla powodów, jako że obejmuje także przedmioty ujęte w treści zeznań. Sąd Apelacyjny, zważył, co następuje: Apelacje obu stron okazały się nieuzasadnione, co doprowadziło do ich oddalenia. Jednocześnie za prawidłowe należy uznać rozstrzygnięcie Sądu I instancji zarówno zakresie roszczeń merytorycznych jak i w zakresie kosztów postępowania. W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, iż w obecnie obowiązującej procedurze cywilnej sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania ( uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 , Lex nr 341125). W tej sprawie żaden ze skarżących nieważności nie zarzucał, a Sąd odwoławczy z urzędu jej nie stwierdził. Sąd Odwoławczy stwierdza, że ustalenia faktyczne poczynione w przedmiotowej sprawie przez Sąd pierwszej instancji zasługują na akceptację, gdyż znajdują pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym zebranym w sprawie. Z takich ustaleń Sąd pierwszej instancji wywiódł zasadne wnioski, a sposób rozumowania prowadzący do tych wniosków oraz przyjęty w uzasadnieniu wyroku jest prawidłowy i w całości zasługuje na podzielenie. W zasadniczej części nie budzi wątpliwości Sądu II instancji także sposób procedowania Sądu meriti, w zakresie proceduralnej zgodności z przepisami prawa jak i rozpoznawaniu wniosków stron. Z uwagi na fakt, że strona pozwana sformułowała najdalej idące zarzuty natury formalnej oraz materialnej, kwestionujące podstawy uprawnień powodów do roszczenia o naprawienie szkody, zarzuty apelacji B. M. wymagają omówienia w pierwszej kolejności. Stwierdzić należy, że pozwana zasadnie zakwestionowała postępowanie Sądu I instancji w zakresie nie rozpatrzenia jej zarzutu potrącenia. Tym samym doszło do naruszenia prawa procesowego - art. 207 § 3 k.p.c. Sąd Okręgowy w toku rozpoznawania sprawy, w istocie wyznaczył stronom termin do składania wniosków dowodowych i zarzutów, pod rygorem ich pominięcia w dalszym toku procedowania, który upłynął w dniu 20.01.2011 r. Uzasadnieniem dla wskazanego postępowania Sądu Okręgowego była treść art. 207 § 3 k.p.c., (w brzmieniu sprzed nowelizacji z dnia 16 września 2011 r. wprowadzonej ustawą - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektóre inne ustawy) zgodnie z którym stronę reprezentowaną przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego przewodniczący może zobowiązać do złożenia w wyznaczonym terminie pisma przygotowawczego, w którym strona jest obowiązana do powołania wszystkich twierdzeń, zarzutów i dowodów pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku dalszego postępowania. Przy zastosowaniu wskazanego rozwiązania, zakładającego termin prekluzyjny do wskazania wszystkich swoich twierdzeń, możliwość przytaczania dalszych zarzutów i dowodów uzależniona jest od wykazania okoliczności, iż strona nie mogła ich złożyć wcześniej z przyczyn obiektywnych. Co istotne, w przedmiotowej sprawie pozwana wywodziła podstawy swojego roszczenia, będącego przedmiotem zarzutu potrącenia, z bezumownego korzystania przez powodów z jej działki. Na okoliczność tą pozwana wskazywała już w odpowiedzi na pozew, jednak brak było podstaw prawnych do merytorycznego badania i uwzględnienia wniosku, wobec istnienia sporu co do bezskuteczności wypowiedzenia umowy dzierżawy. Dopiero w wyroku z dnia 21 czerwca 2012 r. wydanym przez Sąd Okręgowy w Koszalinie w sprawie I C 20/12 obejmującym zagadnienie skutków umowy i jej wypowiedzenia, zostało stwierdzone, iż umowa (uznana za umowę najmu) została skutecznie wypowiedziana przez pozwaną ze skutkami od dnia 1 lipca 2009 r. co częściowo uzasadniało roszczenie B. M. sformułowane na gruncie wskazanej sprawy. Co istotne przedmiotem rozważań Sądu w sprawie I C 20/12 była kwestia, dla pozwanej, bardzo istotna, a mianowicie – moment skutecznego wypowiedzenia umowy łączącej jej poprzednika prawnego z powodami, a w konsekwencji początek biegu terminu uznanego za bezumowne korzystanie z przedmiotowej nieruchomości. Ustalenie Sądu orzekającego w sprawie I C 20/12 stanowiło elementarną część wyroku, co uzasadnia tezę o związaniu Sądu meriti w tym zakresie. Należy w tym kontekście podzielić zapatrywanie Sądu Najwyższego wyrażone w treści wyroku z dnia 16 maja 2013 r. w sprawie IV CSK 624/12, zgodnie z którym co do zasady mocą wiążącą i powagą rzeczy osądzonej objęta jest jedynie sentencja wyroku, a nie jej uzasadnienie. Jednakże powaga rzeczy osądzonej rozciąga się również na motywy wyroku w takich granicach, w jakich stanowią one konieczne uzupełnienie rozstrzygnięcia, niezbędne do określenia jego zakresu. Uwzględniając więc termin niezbędny do uprawomocnienia się wskazanego wyroku w sprawie I C 20/12, uznać należało, że pozwana w sposób prawidłowy, dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku w sprawie I C 20/12 w dniu 24 września 2012 r. złożyła zarzut potrącenia, gdyż brak było formalnych podstaw do jego wcześniejszego zgłoszenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wskazane okoliczności w pełni uzasadniały rozważenie przez Sąd I instancji zasadności zgłoszenia zarzutu potrącenia, na zasadzie wyjątku od regulacji z art. 207 § 3 k.p.c., wynikających z obiektywnych podstaw uzasadniających przekroczenie terminu. Jednocześnie podzielić należy w tym zakresie tezę sformułowaną przez Sąd Najwyższy, zawartą w wyroku z dnia 8 października 2008 r. wydanym w sprawie V CSK 125/08, zgodnie z którym pozostawienie dyskrecjonalnej władzy sędziego uprawnienia przewidzianego w art. 207 § 3 k.p.c. umożliwia mu podjęcie decyzji w jakim zakresie z tego uprawnienia w konkretnej sprawie skorzysta, a zatem - czy zobowiąże stronę do założenia we wskazanym terminie wszystkich twierdzeń, zarzutów i wniosków dowodowych, czy tylko do wykonania niektórych z tych obowiązków. Dokonany wybór jest jednak wiążący dla strony. Oznacza to, że zobowiązanie do zgłoszenia wszelkich wniosków dowodowych wymusza pełną aktywność dowodową w wyznaczonym terminie i nie uprawnia do zgłaszania tego rodzaju wniosków w terminie późniejszym, poza wypadkami, gdy strona wykaże, iż nie mogła danego wniosku zgłosić wcześniej. Niemożność ta musi jednak mieć charakter obiektywny, nie dotyczy zatem wypadków przeoczenia określonej koncepcji obrony, możliwej do podjęcia w terminie wyznaczonym na składanie wniosków dowodowych. Sąd Apelacyjny podziela powyższe twierdzenia, uznając, że z formalnego punktu widzenia, pozwana spełniła wymogi złożenia zarzutu potrącenia, gdyż dopiero po wydaniu wyroku w sprawie I C 20/12 pojawiła się możliwość zgłoszenia takiego wniosku. Brak rozpoznania zarzutu skutkowało oddaleniem wniosków dowodowych strony pozwanej mających zmierzać do wykazania podstaw swojego roszczenia, co uzasadnia rozważanie, czy ten proceduralny błąd Sądu I instancji miał wpływ na treść wydanego w sprawie wyroku. Uznając, iż na gruncie przedmiotowej sprawy zarzut potrącenia winien był być rozpoznany przez Sąd I instancji, a nie formalnie pominięty na skutek przekroczenia terminu do wskazania wszystkich zarzutów i dowodów, obowiązkiem Sądu Apelacyjnego jest odniesienie się do merytorycznej zasadności takiego zarzutu w okolicznościach sprawy. W pierwszej kolejności wskazać należy, że kwestia potrącenia zarówno w aspekcie materialnoprawnym, jak i procesowym była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 marca 1998 r., I CKN 522/97 (OSNC 1998, nr 11, poz. 176). Z zawartych tam wyjaśnień wynika, że potrącenie - zgodnie z art. 499 k.c. - następuje przez jednostronną czynność prawną jednego z wzajemnych wierzycieli. Skutkiem tej czynności jest wygaśnięcie wierzytelności obu stron do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.), z chwilą, kiedy potrącenie stało się możliwe (499 zd. 2 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c.). Od czynności prawnej potrącenia, czyli zdarzenia prawa materialnego o wskazanych skutkach, należy odróżnić zarzut potrącenia, czyli powołanie się przez stronę w procesie na fakt dokonania potrącenia i wynikające stąd skutki. Zarzut ten jest czynnością procesową. Rozpatrując więc tylko i wyłączenie materialne aspekty potrącenia, na które wskazała pozwana w piśmie z dnia 24 września 2012 r. uznać należało, że potrącenie wierzytelności pozwanej z roszczeniem powodów nie może prowadzić do umorzenia ich wierzytelności. Zarzut więc, niezależnie od jego formalnego uwzględnienia i zbadania podstaw w postępowaniu dowodowym okazałby się bezzasadny. Zgodnie z treścią art. 505 k.c. nie może zostać umorzona przez potrącenie wierzytelność wynikająca z czynu niedozwolonego. Zakazy potrącenia zawarte w art. 505 k.c. ustanowione zostały w interesie wierzyciela, któremu wierzytelności wymienione w tym przepisie przysługują. Wobec tego potrącenie wymienionych w tym przepisie wierzytelności jest niemożliwe wbrew woli takiego wierzyciela (K. Zagrobelny (w:) Kodeks..., s. 909). Rozwiązanie to jest podyktowane potrzebą ochrony interesu wierzyciela pasywnego, który musi poddać się skutkom skierowanego do niego oświadczenia drugiej strony o potrąceniu. Natomiast ograniczenia przewidziane w art. 505 k.c. nie będą stanowiły przeszkody do potrącenia, w sytuacji gdy taka szczególnie chroniona wierzytelność przysługuje stronie przeciwnej (zgłaszającej zarzut potrącenia), w tym bowiem wypadku wierzyciel chroniony wyraża zgodę na potrącenie, jest wierzycielem aktywnym (zob. L. Stecki (w:) Kodeks..., s. 500). W szczególności, jeśli wierzyciel uprawniony z tytułu wierzytelności chronionej złoży oświadczenie o potrąceniu, będziemy mieli do czynienia z wyraźnie oświadczoną jego wolą w tym przedmiocie (M. Pyziak-Szafnicka (w:) System..., s. 1155; K. Zagrobelny (w:) Kodeks..., s. 909). Innymi słowy – wierzytelności wymienione w omawianym przepisie można przedstawić do potrącenia, ale nie można z nich potrącić (zob. K. Zawada (w:) Kodeks..., s. 127). Rozwijając wskazane tezy, stwierdzić należy, że zgodnie z art. 505 pkt 3 k.c. nie mogą być potrącone wierzytelności wynikające z czynów niedozwolonych. O zastosowaniu tego wyłączenia decyduje kryterium formalne: jest nim podstawa prawna zobowiązania ( T. Wiśniewski (w:) Komentarz..., s. 580; M. Pyziak-Szafnicka (w:) System..., s. 1157). Źródłem wierzytelności niepodlegającej potrąceniu jest czyn niedozwolony (art. 415 i n.). Jako zawierające się w dyspozycji omawianego przepisu wskazuje się również czyny wywodzące się ze zdarzeń, o których mowa w art. 449 1 -449 11 k.c. Roszczenie powodów obejmujące odszkodowanie za zniszczoną w trakcie zdarzenia z dnia 7 lipca 2013 r. własność, opiera się na treści art. 415 k.c. jego podstawą więc jest czyn niedozwolony. Z powyższego wynika, że roszczenie powodów nie może zostać umorzone na skutek zarzutu potrącenia, gdyż celem przepisu art. 505 pkt 3 k.c. jest ochrona interesów poszkodowanego czynem niedozwolonym. Zakaz potrącenia wierzytelności z czynów niedozwolonych jest uzasadniony funkcjami, które powinna pełnić odpowiedzialność cywilna, zwłaszcza funkcją prewencyjną i represyjną. Chodzi tu zwłaszcza o zapewnienie efektywności świadczenia odszkodowawczego należnego poszkodowanemu na skutek popełnienia czynu niedozwolonego ( wyrok SA w Katowicach z dnia 27 kwietnia 2000 r., I ACa 116/00, Wokanda 2002, nr 3, s. 39; por. K. Zagrobelny (w:) Kodeks..., s. 909; M. Pyziak-Szafnicka (w:) System..., s. 1157). Na tle niniejszej sprawy rozważenia wymagało także zagadnienie charakteru roszczenia pozwanej i jego ewentualnego zakwalifikowania jako wynikającego z czynu niedozwolonego. W piśmiennictwie bowiem przedmiotem rozważań uczyniono kwestię, czy art. 505 k.c. działa również wtedy, gdy obu stronom przysługują wskazane w nim wierzytelności. Wskazano, że z wykładni literalnej przepisu wynika, iż przepis ten ma w takich sytuacjach zastosowanie. Jednak, jak się zauważa, szczególna potrzeba ochrony określonych wierzytelności ustaje, gdy przeciwstawia im się wierzytelności o tym samym charakterze. Dlatego przyjąć należy możliwość potrącenia w takim wypadku i to bez konieczności uzyskiwania zgody drugiej strony ( zob. K. Zagrobelny (w:) Kodeks..., s. 909). Uzasadnieniem dla wyżej wskazanego poglądu jest założenie, że w takim wypadku interes obydwu wierzycieli, którym służą specjalnie chronione przez art. 505 k.c. roszczenia są w równym stopniu zagrożone naruszeniem, nie zachodzi więc stan nierówności, który wskazany przepis ma eliminować. Pozwana w ramach zarzutu potracenia zgłosiła swoją wierzytelność z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości będącej jej własnością przez powodów po 1 lipca 2009 r., kiedy to umowa najmu została skutecznie wypowiedziana. Roszczenie to opiera się na treści art. 225 k.c. w ramach katalogu uzupełniających roszczeń windykacyjnych i obejmuje rozliczenie posiadaczy (pozostających w złej lub dobrej wierze) z właścicielem przedmiotu za okres jego bezumownego posiadania. Wbrew nazwie, obejmującej miedzy innymi słowo „odszkodowanie” roszczenie to nie wynika z czynu niedozwolonego. Wskazać bowiem należy, że rozliczenie stron (posiadacza i właściciela) mogłoby się odbywać według ogólnych zasad bezpodstawnego wzbogacenia i deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. Ustawodawca jednak dokonał odrębnej regulacji prawnej, pod względem systematycznym umieszczonej wśród prawnorzeczowych przepisów o ochronie własności. Zawarte w art. 224-225 (jak chodzi o roszczenia właściciela) oraz w art. 226 (gdy chodzi o roszczenia posiadacza) normy szczególne mają pierwszeństwo zastosowania do wzajemnych roszczeń stron ( por. T. Dybowski, Ochrona..., s. 175 i n.; J. Ignatowicz (w:) Kodeks..., s. 599 i n.; S. Wójcik (w:) System..., s. 511-513). Dla uzupełniającej ochrony właściciela ustawodawca uruchamia, przy spełnieniu określonych przesłanek, roszczenie „o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy", roszczenie „o zwrot pożytków lub zapłatę ich wartości" oraz roszczenie „o naprawienie szkody z powodu zużycia pogorszenia lub utraty rzeczy". Bez szczegółowego odsyłania do bogatej literatury zauważmy, że powszechnie określa się je mianem „roszczeń uzupełniających", a nie roszczeń znajdujących się w katalogu czynów niedozwolonych. Podsumowując, odrębność wskazanej regulacji uzasadnia twierdzenie o rzeczowym charakterze roszczeń obejmujących między innymi odszkodowanie za bezumowne korzystanie, które zastępuje roszczenia czynszowe, z tytułu posiadania nieruchomości bez podstawy prawnej. Powyższe rozważania, zdaniem Sądu Apelacyjnego uzasadniają twierdzenie, że pomimo formalnych podstaw do rozważenia zasadności zarzutu potrącenia, brak było przesłanek materialnych do jego uwzględnienia, z uwagi na ochronę powodów jako wierzycieli z tytułu czynu niedozwolonego – art. 505 k.c. Pomimo więc zasadności argumentacji pozwanej odnoszącej się do bezzasadnego pominięcia przez Sąd I instancji zarzutu potrącenia, uchybienie to nie miało wpływu na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie ze względu na merytoryczny brak podstaw do potrącenia o charakterze materialnym. Sąd Apelacyjny w dalszej części rozważań, uznał za bezzasadne merytoryczne zarzuty pozwanej, które stanowią w istocie polemikę z rozstrzygnięciem Sądu I instancji. Twierdzenia pozwanej o braku jej zawinienia w stosunku do szkody jaką ponieśli powodowie, nie znajdują uzasadnienia w okolicznościach przedmiotowej sprawy. Uprawnienia właściciela wynikające z przysługującego mu prawa własności określone zostały w treści art. 140 k.c., zgodnie z którym w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Istota prawa własności zapewnia wiele uprawnień w tym szeroką gamę instytucji prawnych chroniących własność, w postaci powództwa windykacyjnego i negatoryjnego, które przysługują właścicielowi przeciwko bezprawnemu naruszaniu jego uprawnień. Nie jest to jednak prawo nieograniczone, w szczególności sam fakt legitymowania się prawem własności nie uzasadnia dokonywania samowoli i naruszania tym samym praw innych podmiotów, w tym posiadaczy zależnych, dzierżycieli, posiadaczy samoistnych. Pozwana chcąc chronić swoją własność przed, jej zdaniem, nielegalnym naruszeniem mogła wnieść powództwo na podstawie art. 222 kc a nie dokonywać samowolnie, przy udziale osób działających na jej zlecenie rozbiórki obiektu i dewastacji mienia stanowiącego własność powodów. Inicjując, a przede wszystkim kierując, wskazanymi działaniami dopuściła się naruszenia uprawnienia powodów do posiadania nieruchomości. Wskazana konkluzja nie oznacza jednak przyjęcia założenia o skuteczniejszej ochronie przysługującej stanowi posiadania, nad prawem własności, a wyraża jedynie zasadę konieczności podjęcia legalnych działań celem uzyskała wskazanej ochrony, z czego pozwana nie skorzystała. Wszelkie działania podjęte z inicjatywy pozwanej w dniu 7 lipca 2009 r. należy oceniać w kategoriach odpowiedzialności na zasadzie winy, w rozumieniu art. 415 k.c. Nie wpływa jednocześnie na zmniejszenie jej odpowiedzialności z tego tytułu pełne przekonanie o przysługującym jej nieograniczonym uprawnieniu do podejmowania dowolnych działań na należącej do niej działce, czy też przekonanie o bezzasadności twierdzeń powodów w zakresie dalszego obowiązywania umowy. Nadto zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zgromadzone w postępowaniu przygotowawczym, w sprawie o przywrócenie posiadania w sposób bezsprzeczny wskazują, że pozwanej znany był stan nieruchomości w chwili jej nabycia a także w chwili dokonywania dewastacji (w zakresie jego zabudowy, powoływanego przez powodów tytułu prawnego do nieruchomości). Wskazać także należy, że wobec istniejącego sporu w zakresie obowiązywania umowy dzierżawy/najmu działki w M., nawet wypowiedzenie umowy, które ostatecznie okazało się skuteczne z dniem 1 lipca 2009 r. nie uzasadniało samowolnego naruszenia posiadania powodów. Podkreślić należy, że treść art. 342 k.c. wprowadza bezwzględny zakaz naruszania posiadania. Ma to na celu wyeliminowanie groźnej dla porządku prawnego samowoli. Odnosi się on do każdego posiadania, bez względu na jego szczególne cechy - zarówno więc do posiadania samoistnego, jak i zależnego, w dobrej i w złej wierze, posiadania zgodnego z prawem i nieodpowiadającego prawu, niewadliwego oraz nabytego w sposób wadliwy (samowolnie wbrew woli dotychczasowego posiadacza). Zakaz naruszania posiadania obowiązuje każdego, zarówno osobę trzecią, jak i uprawnionego. Oznacza to, że nawet właścicielowi nie wolno samowolnie naruszać posiadania wykonywanego bezprawnie przez inną osobę względem jego rzeczy. Zakaz, o którym mowa, obowiązuje także między współposiadaczami oraz między posiadaczem samoistnym i zależnym. Odnosi się on także do dzierżyciela w tym znaczeniu, że nie wolno mu samowolnie zmieniać tytułu władztwa nad rzeczą ( por. J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 782; E. Skowrońska-Bocian (w:) K. Pietrzykowski (red.), Komentarz, 2005, s. 800; E. Gniewek, Komentarz, 2001, s. 796 i n.). Wzruszenie stanu posiadania i odzyskanie faktycznego władztwa nad rzeczą, może nastąpić jedynie w drodze legalnych środków ochrony prawnej, o czym mowa była wyżej. W tym kontekście kwestia zawinienia pozwanej nie budzi, na tle sprawy żadnych wątpliwości, jednocześnie brak jest podstaw do wyłączenia tej odpowiedzialności lub przerzucenia jej na inny podmiot. Stwierdzenie zawinienia pozwanej w naruszeniu prawa powodów do posiadania działki, co do której toczył się spór skutkuje uznaniem jej odpowiedzialności materialnej za zniszczenia jakich dokonała firma I. K. oraz inne osoby postronne w trakcie rozbiórki pawilonu i wywożenia rzeczy powodów. W tym zakresie niezasadne jest powoływanie się przez pozwaną na art. 5 k.c. - zasady współżycia społecznego, w kontekście przysługującego jej prawa własności, gdyż jak wynika z materiału dowodowego sama pozwana dokonała naruszenia zasad współżycia społecznego względem powodów i należącego do nich mienia. Jak zasadnie wskazał Sąd I instancji należące do powodów przedmioty, w tym niektóre stanowiące przybory osobiste wystawione zostały na widok publiczny, a następnie wywiezione bez jakiejkolwiek dbałości o ich inwentaryzację. Usunięte z terenu działki przyczepy, stanowiące tymczasowe miejsce zamieszkania powódki i jej rodziny zostały wywiezione na ulice, gdzie po ich otwarciu każda osoba postronna miała do nich dostęp co najmniej przez kilka godzin. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi pozwana, co wyklucza zasadność jej zarzutu bazującego na ogólnie wskazanej treści art. 5 k.c. Nie sposób jednocześnie pominąć faktu, że norma art. 5 kc ma charakter wyjątkowy i może być zastosowana tylko po wykazaniu wyjątkowych okoliczności ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2007 roku, sygn. akt III CSK 208/06), których to okoliczności pozwana nie wykazała. Nadto za zasadny należy uznać argument, że osoba naruszającą zasady o których mowa w art. 5 kc nie może w sposób skuteczny powoływać się na to, że inne osoby w stosunku do niej w tych samych okolicznościach te zasady naruszają. Brak jest też w okolicznościach sprawy jakichkolwiek podstaw do przyjęcia przyczynienia się powodów do zwiększenia rozmiaru szkody. Wskazać bowiem należy, że wobec zawarcia umowy przedłużającej termin dzierżawy działki z poprzednikiem prawnym pozwanej powodowie zasadnie uznawali, że przysługuje im uprawnienie do dysponowania nieruchomością. W tych okolicznościach sprawy, wbrew twierdzeniom skarżącej nie wydaje się tak oczywisty fakt bezwzględnej konieczności opuszczenia nieruchomości bezpośrednio po skierowaniu przez pozwaną wezwania. Nawet uznanie skuteczności wypowiedzenia umowy najmu gruntu z dniem 1 lipca 2009 r. nie uzasadniało samowoli pozwanej, która nie mogła być podjęta nawet przeciwko posiadaczom samoistnym pozostającym w złej wierze. Brak opuszczenia działki na skutek skierowania do powodów pierwszego wezwania pozwanej nie może być rozpatrywane jako przyczynienie się do powstania szkody, gdyż powodowie korzystali jedynie z możliwości kontynuowania działalności zarobkowej w sezonie letnim w zakresie w jakiej pozwalała im na to zawarta umowa. Nie ma na gruncie sprawy podstaw, by uznać jakoby rozmiar powstałej na skutek działań pozwanej szkody miał być powiększony, na skutek braku odebrania przez powódkę M. F. przedmiotów, wywiezionych przez firmę I. K.. Brak jest bowiem, poza twierdzeniami pozwanej, dowodu na to, że jeszcze przed przekazaniem placu, na którym składowane były przedmioty należące do powodów, mieli oni wiedze w tym zakresie, a także możliwości odbioru wywiezionego towaru. Pozwana w tym zakresie nie podaje też, by zostały w toku wywożenia przedmiotów zachowane procedury umożliwiające powodom odbiór sprzętów i innych dóbr materialnych, choćby w formie spisu, inwentaryzacji mienia. W takiej sytuacji, brak jest podstaw do twierdzeń, że powodowie nie dokonując odbioru zabranych z działki w M. przedmiotów mieli realną możliwość zmniejszenia zakresu szkody. Niezasadny okazał się zarzut opierający się na uznaniu przyczynienia się powodów do powstania szkody. Kwestię zarzutów dotyczących wysokości zasądzonego odszkodowania należy rozważyć w kontekście apelacji pozwanej, wskazującej na jego zawyżoną wartość oraz powodów, którzy z kolei uznali wadliwość ustaleń Sądu I instancji i zaniżenie wartości powstałych szkód. Wskazać należy, że ustalając co do zasady odpowiedzialność pozwanej za powstanie szkód w mieniu powodów, powstałych w wyniku dewastacji z dnia 7 lipca 2009 r., Sąd I instancji dopuścił dowód z opinii biegłych z zakresu kosztorysowania robót oraz zakresu wyceny rzeczy ruchomych. Biegli, w oparciu o dokumentację fotograficzną, plany architektoniczne budynku usadowionego na działce oraz częściowo twierdzenia stron, w sporządzonych opiniach przedstawili w sposób wariantowy wartość zniszczonego budynku, rzeczy ruchomych związanych z działalnością gospodarczą oraz przedmiotów pozostawionych w przyczepie, stanowiącej tymczasowe miejsce zamieszkania powódki. Na wstępie wskazać należy, że pozwana nie kwestionowała wniosków z przedłożonych opinii biegłych, a oświadczenie o potrąceniu odniosła do ustalonych przez nich wartości mienia zniszczonego budynku, rzeczy ruchomych i częściowo przedmiotów znajdujących się w przyczepie. Z tego względu nie zasługują na uwzględnienie zgłaszane na etapie apelacji zarzuty powódki o błędnym ustaleniu przez Sąd I instancji wartości szkód, wynikających z opinii biegłych, zwłaszcza w zakresie oceny wartości budynku i rzeczy ruchomych zabranych z budynku. Z uwagi na treść apelacji na szersze omówienie zasługują ustalenia Sądu Okręgowego w zakresie oceny utraty przez powodów kwoty 20.800 zł, która miała znajdować się w przyczepie, a na skutek jej lekkomyślnego otwarcia i porzucenia przy głównej drodze w miejscu publicznym, zabrana przez nieustalonego sprawcę. Nie ma racji skarżąca wskazując, że Sąd Okręgowy ustalając wartość pieniędzy jako elementu szkody w mieniu powodów jedynie wykazał na uprawdopodobnienie tej okoliczności. Sąd I instancji w sposób prawidłowy podał, że ocena faktycznego przechowywania tych pieniędzy w przyczepie została udowodniona zeznaniami powódki. Wskazał także, że ze względu na trudności dowodowe w wykazaniu tak charakterystycznej okoliczności (istnienia co do zasady ukrytego substratu materialnego kradzieży, którego sprawcy w toku postępowania karnego nie udało się ustalić) zeznania te musiały zostać uwiarygodnione innymi jeszcze okolicznościami, o których pisał Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku. Przede wszystkim wskazać należy, że powódka prowadziła działalność gospodarczą w M., a przyczepa stanowiła jej miejsce zamieszkania. Zasadny jest więc twierdzenie, że trzymała ona w bezpiecznym miejscu pieniądze w gotówce, które przeznaczała na zapłatę wynagrodzenia, opłaty za towar, czy też pieniądze pochodzące z utargu. Nadto na uwagę w tym kontekście zasługuje fakt, że M. F. już dzień po zdarzeniu, bezpośrednio po wyjściu ze szpitala i stwierdzeniu faktu włamania do przyczepy, w trackie przesłuchania jej przez policję podała na wskazaną kwotę. Również później powódka konsekwentnie zeznawała, przy okazji różnych postępowań, że w przyczepie znajdowały się podane środki pieniężne, jednocześnie podając pochodzenie pieniędzy i wartość bilonu. W tych okolicznościach za udowodnione zostały okoliczności dotyczące przedmiotów i sum pieniędzy znajdujących się w przyczepie kempingowej, pomimo tego, iż bezpośrednim dowodem wskazującym na ich istnienie były tylko zeznania powódki. Pozostałe okoliczności wynikające z zebranego materiału dowodowego, uprawdopodobniły jednak jej wersję. Zasadnie więc Sąd I instancji uwzględnił kwotę 20.800 zł w wartości strat poniesionych przez powodów. Biorąc pod uwagę, z kolei zarzuty powodów, odnoszące się do wysokości zasądzonego odszkodowania, nie można podzielić poglądu, że Sąd I instancji dokonał ustaleń niezgodnie ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Główny zarzut powodów, wyrażony w obydwu apelacjach obejmuje różnicę w kwotach pomiędzy przyjętym przez biegłego, zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego wariantem I wskazującym na wartość rzeczy ruchomych znajdujących się na działce w oparciu o dokumentacje fotograficzną oraz wariantem II, kosztorysem opartym także na twierdzeniach powodów w tym zakresie. Wbrew twierdzeniom skarżących obydwa warianty nie były równorzędne, a wnioski z nich wypływające w sposób tożsamy udowodnione. Istotnym bowiem czynnikiem wpływającym na różnice pomiędzy obydwoma wariantami jest zarówno brak ujęcia określonych przedmiotów w dokumentacji fotograficznej, jak również jedynie orientacyjne podanie przez powodów ich wartości. Przyjęcie więc w globalnej kwocie powstałej szkody wartości mniejszej, pomimo uznania za wiarygodnych zeznań powodów, było w okolicznościach sprawy uzasadnione, gdyż Sąd I instancji bazował na niebudzącym żadnych wątpliwości materiale dowodowym. Niezasadnym byłoby obciążanie pozwanej kwotą stanowiącą różnice pomiędzy wskazanym materiałem dowodowym, a założeniami dokonanymi przez powodów w zakresie wartości innego mienia ruchomego, gdyż brak jest podstaw umożliwiających sprawdzenie tej wartości. Podsumowując, kwota szkody zarówno w zakresie wartości zniszczonego budynku, rzeczy ruchomych oraz przedmiotów znajdujących się w przyczepie została ustalona w oparciu o obiektywne kryteria, znajdujące oparcie w materiale dowodowym. W oparciu o powyższe stwierdzić należy, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego jest prawidłowe i nie ma podstaw do jego weryfikacji, w związku z czym apelacje obu stron podlegały oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie pierwszym sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu Sąd Apelacyjny, ze względu na fakt nieuwzględnienia żadnej z apelacji, orzekł
art. 98 § 1 k.p.c. i art. 100 k.p.c. rozliczając każdą z apelacji oddzielnie. W przypadku więc apelacji złożonej przez stronę pozwaną, obejmującą zaskarżenie wyroku w całości co do kwoty 205.456 zł powodowie ponieśli z tego tytułu koszty wynagrodzenia pełnomocników. W przypadku M. F. reprezentowała ją w postępowaniu apelacyjnym adw. I. Z., która występowała w imieniu powódki także przed Sądem I instancji. Nadto pełnomocnik powódki przedłożyła rachunek za stawiennictwo na rozprawę apelacyjną obejmującej koszt dojazdu na kwotę 284,17 zł. Z powyższego wynika, że powódka poniosła łącznie tytułwem kosztów procesu – kwotę 5.400 zł (
1 pkt 2 zd. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ) i 284,17 zł, czyli łącznie kwotę 5.684,17 zł. Powoda reprezentował w toku rozprawy przed Sądem II instancji pełnomocnik umocowany po raz pierwszy do dokonywanych czynności – adw. M. S., co uzasadniało uznanie, że powód poniósł koszty w wysokości 7.200 zł wynagrodzenia pełnomocnika (
1 pkt 2 zd. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ) i opłatę od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, łącznie 7.217 zł. W tym zakresie powodów należy uznać za stronę wygrywająca spór, którym co do zasady należy się zwrot kosztów procesu w podanych wyżej kwotach. Odnosząc się do obydwu apelacji złożonych przez powodów, zawierających tożsame zarzuty w zakresie kwoty 10.220 zł, zasadnym jest uznanie strony pozwanej za wygrywającej proces. Pozwana poniosła z tego tytułu koszty procesu w kwocie wynagrodzenia pełnomocnika, które należało, w ocenie Sądu Apelacyjnego uwzględnić jak od jednej apelacji, gdyż strona pozwana zbiorczo odniosła się do apelacji powodów i do jednego zarzutu tam zawartego. W związku z czym poniesiony przez powódkę koszt z tego tytułu to kwota 1.800 zł (
1 pkt 2 zd. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ). W tym zakresie stronie pozwanej co do zasady przysługuje zwrot kosztów od powodów, solidarnie. Podsumowując więc, Sąd Apelacyjny w punkcie II wyroku zasądził od B. M. na rzecz powódki M. F. kwotę 4.784,17 zł stanowiącej różnicę pomiędzy kosztami poniesionymi przez powódkę i pozwaną, na zasadzie art. 100 k.p.c. W punkcie III wyroku Sąd Apelacyjny, kierując się identyczną zasadą zasądził od B. M. na rzecz powoda L. S. kwotę 6.317 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika. SSA D. Jezierska SSA E. Skotarczak SSA W. Kaźmierska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.