Jednocześnie Sąd podkreślił, że fakt zawarcia aneksu do umowy przez strony bynajmniej nie anulował abuzywności postanowień OWU, w oparciu o które pozwany pobrał od powódki opłatę za wykup polisy, w związku z jej rozwiązaniem przez upływem dziesięciu lat. W ocenie Sądu I instancji, nie ulegało wątpliwości, że powódka zawierając umowę z pozwanym występowała w roli konsumenta. Sąd podkreślił, że analizowana w niniejszej sprawie umowa nie jest typową umową ubezpieczenia (...), lecz jest umową mieszaną, z pewnymi elementami modelu umowy ubezpieczenia (...), a przede wszystkim postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Głównym celem umowy jest inwestowanie przez pozwanego składek regularnych uiszczanych przez powódkę. Zastrzeżenie dopuszczalności pobrania opłaty od wykupu w razie zakończenia stosunku prawnego w okresie przewidzianym w umowie nie stanowi, zdaniem Sądu, elementu bez którego stosunek ten nie mógłby zaistnieć. Świadczenie takie, przewidziane na wypadek rozwiązania umowy w określonym czasie, nie może zatem zostać uznane za główny przedmiot stosunku umownego stron. Zdaniem Sądu Rejonowego, w rozpatrywanej sprawie brak było podstaw do przyjęcia, iż między powódką a pozwanym doszło do uzgodnienia wysokości opłaty za wykup wartości polisy. Dalej Sąd analizował kwestię tego, czy doszło do kształtowania przez analizowane postanowienie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przy czym na skutek tej sprzeczności musiałoby dojść do rażącego naruszenia interesów konsumenta. W ocenie Sądu I instancji, pobieranie tak wysokich, w żaden sposób nieuzasadnionych i nie pozostających w związku z zasadą ekwiwalentności opłat, naruszało rażąco interesy konsumenta (w tym przede wszystkim interes ekonomiczny) i stanowiło o abuzywnym charakterze kwestionowanego postanowienia. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że strona pozwana nie była uprawniona do pomniejszenia świadczenia wartości wykupu o opłatę za wykup wartości polisy. Z tych względów, realizując obowiązek nałożony umową a polegający na wypłacie powódce wartości wykupu polisy pozwany winien wypłacić powódce pełną kwotę znajdującą się na jej rachunku, w tym również kwotę 3.000 zł, bezpodstawnie pobraną tytułem opłaty za wykup. Z tych też przyczyn Sąd Rejonowy, na podstawie art. 354 k.c. w zw. z art.
i 2 k.c., zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 3.000 zł potrąconą na podstawie klauzuli abuzywnej, jako opłatę za wykup świadczenia z tytułu umowy głównej. O należności odsetkowej Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o treść art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, skarżąc go w całości /k.119-123/. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono: I. naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., mające wpływ na treść orzeczenia, przez:
k.c. Sąd Okręgowy podziela jednak stanowisko Sądu Rejonowego, iż rzeczone świadczenie nie ma takiego charakteru. W umowie ubezpieczenia (...) z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, do której przystąpiła strona powodowa, główne świadczenia stron ograniczały się do obowiązku zapłaty składki przez ubezpieczonego i świadczenia usług ubezpieczeniowych po stronie ubezpieczyciela, w szczególności spełnienie świadczenia związanego z wystąpieniem zdarzenia ubezpieczeniowego, zaś w zakresie elementu inwestycyjnego umowy - na obowiązku lokowania środków w określone produkty inwestycyjne. Wydaje się być logiczne, że strony zawierając umowę miały przede wszystkim na uwadze ww. dwa aspekty. Nie można bowiem uznać, że osoba należycie dbająca o swoje interesy chciałaby zawrzeć umowę, w wyniku której straci znaczną część zainwestowanych środków. Dlatego też trudno jest uznać w świetle tych postanowień, aby oceniane świadczenie, było świadczeniem głównym. Wobec powyższego zapisy te zasadnie podlegały ocenie pod kątem abuzywności. Jak wynika z treści art.
zakwalifikowanie konkretnego postanowienia jako klauzuli niedozwolonej wymaga łącznego spełnienia następujących przesłanek:
analizowane postanowienia umowy nie wiązały zatem strony powodowej. Wobec powyższego nie można również podzielić stanowiska skarżącego, który w apelacji zarzucał Sądowi I instancji naruszenie dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Fakt bowiem, że odmiennie niż Sąd ocenia on wartość dowodową zaoferowanych dokumentów oraz dokonuje odmiennej, korzystnej dla siebie a nie obiektywnej interpretacji przepisów prawa i orzecznictwa, nie przesądza jeszcze o tym, iż Sąd meriti naruszył zasady zawarte w powołanym przepisie. W niniejszej sprawie niewątpliwie bowiem spełniły się wszelkie przesłanki o jakich mowa w art.
przesądzające o konieczności uznania badanych postanowień OWU za niedozwolone postanowienia umowne. Zasadniczym argumentem podnoszonym w apelacji była kwestia podpisania przez strony aneksu do umowy ubezpieczenia (...) z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną nr polisy (...). Zdaniem strony apelującej aneks ten zmienił zasady obliczania opłaty za całkowity lub częściowy wykup wartości polisy, określając, iż jej wysokość nie będzie mogła przekroczyć 5 % wartości umowy. Wartość umowy oznaczała sumę składek – w wypadku strony powodowej – za okres 10 lat, co dawało łącznie kwotę 60.000 zł (składka roczna – 6.000 zł). Tym samym według apelującego Towarzystwa (...) wartość wykupu to 5 % z 60.000 zł, a zatem 3.000 zł. W ocenie Sądu Okręgowego rzeczą wtórną jest okoliczność, jak procentowo określona zostanie wartość wykupu, bowiem abuzywności analizowanych zapisów upatrywać należy w braku ekwiwalentności świadczeń. Gdyby faktycznie wartość wykupu stanowiła 5 % wartości umorzonych jednostek, a zatem kwotę 1.688,31 zł (33.766,18 zł x 5 %), możliwe byłoby rozważanie jej zasadności. Jednak wskazać należy, iż owe 5 % ubezpieczyciel policzył od sumy składek za 10 lat, czyli od kwoty 60.000 zł. Kwota ta stanowi jedynie wartość hipotetyczną, bowiem umowa faktycznie trwała ok. 5 lat i 9 miesięcy, a zatem suma wpłaconych składek wyniosłaby co najwyżej 36.000 zł. Jednocześnie wartość umorzonych jednostek zamknęła się faktycznie kwotą 33.766,18 zł, z czego zatrzymano 3.000 zł, a więc 8,88 %. Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego, sposób wyliczenia wartości wykupu skonstruowany w aneksie, pozornie jedynie czyni świadczenia stron ekwiwalentnymi. Wartość 5 % może pozornie sugerować, iż wartość wykupu jest niska, ale faktycznie tak nie jest, zwłaszcza jeśli umowa została rozwiązana w dalszej odległości od okresu 10 lat. Tym samym zdaniem Sądu Okręgowego analizowane świadczenie zasadnie ocenione zostało przez Sąd Rejonowy jako abuzywne, a podniesione w apelacji zarzuty nie mogą zmienić tej oceny. Reasumując należy rozstrzygnięcie Sądu I instancji ocenić jako w pełni prawidłowe. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną. Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów procesu w instancji odwoławczej zostało wydane w oparciu o treść art. 98 § 1 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika strony powodowej w kwocie 450 zł obliczone na podstawie § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800), według stanu na dzień wniesienia apelacji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.