← Polska

VI ACa 389/17

Sygn. akt VI ACa 389/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 listopada 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA – Jacek Sadomski Sędzia

4 k.p.c., przez niewłaściwe ich zastosowanie gdyż nie doręczono pozwanym kopii wypełnionego weksla in blanco lecz załączono kopię niewypełnionego weksla i nie podano jaka była data wystawienia weksla, a nadto powódka przedstawiła weksel do wykupu bez wypełnienia terminem płatności na dzień 1 października 2014 r., weksel w oryginale nie wpłynął do Sądu z pozwem a kopii nie okazano pozwanym po wypełnieniu weksla i wypełnionej kopii nie dołączono do pozwu a mimo to bez badania stosunku podstawowego wydano nakaz zapłaty z weksla oraz, że weksel był wystawiony w celu zabezpieczenia innego stosunku. III. Naruszenie przepisów postepowania – sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym materiałem dowodowym gdyż obiekt gastronomiczny wznoszony był od zera i nie miał nic wspólnego z rolnictwem, termin 26 lipca 2013 r., był terminem zakończenia programu łączenia i rozwoju mikroprzedsiębiorstw i do tej daty możliwe były umowy, a Sąd nie poczynił ustaleń, że nie ma możliwości finansowania inwestycji po tej dacie, Sąd I instancji pominął § 12 ust. 2 p. 1 w zw. z § 9 umowy co do wymagalności roszczenia ze stosunku podstawowego, cel operacji był osiągnięty na dzień 25 lipca 2013 r. i pozwany zgłosił żądanie płatności ostatecznej, Sąd I instancji uznał, że zachodziły wszystkie 5 przyczyn wypowiedzenia umowy z jej § 11, a jednocześnie pominął, że powódka pierwszą transzę wpłaciła w dniu 10 maja 2013 r. mimo przekroczenia terminu składania wniosków o przyszłe transze oraz to, że w toku przedłużonego terminu a przed wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy z kwietnia 2014 r. pozwany spełnił wymogi formalne zatrudnienia i chociażby częściowego odbioru, który miał miejsce w 2013 roku przed wypłatą pierwszej transzy, pozwany żądał przedstawienia oryginału weksla do okazania i innych dokumentów i nie zaniechał tego jak ustalił Sąd I instancji. Pozwany wniósł o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, uchylenie nakazu zapłaty z dnia 19 marca 2015 r. wydanego w sprawie o sygnaturze akt III Nc 51/15 i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu za obie instancje ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie. Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanego wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. Pozwana zaskarżyła wyrok Sądu I instancji w zakresie jego pkt I. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów – odmowę wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom M. P. oraz B. P. w zakresie w jakim ich zeznania wskazywały na istotny błąd w działaniu M. P. przy wystawianiu weksla i podpisywaniu deklaracji wekslowej, w szczególności w kontekście postanowień § 26 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej w ramach działania "(...)" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013 (Dz.U. Nr 139, poz. 883, zw. zm.) oraz § 10 ust.

§ 16umowy nr (...) z dnia 26 lipca 2010 r.

określającej warunki i tryb udzielenia przez (...) pomocy finansowej w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich za lata 2007 — 2013, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że M. P. nie działała pod wpływem błędu istotnego i wobec tego nie mogła się uchylić od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli; 2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 65 k.c. przez błędną wykładnię deklaracji wekslowej i uznanie, że Powódka właściwie wypełniła weksel w stosunku do pozwanej M. P., w sytuacji, gdy deklaracja wekslowa jest niejednoznaczna w swoich zapisach, a postanowienia § 26 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 lipca 2008 r. oraz § 10 ust.

§ 16umowy nie wymagały wystawienia weksla przez M.

P.;

  1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. przez jego niezastosowanie w stosunku do M. P. w sytuacji, gdy z okoliczności wprost wynika, że powódka przez działania wykraczające poza umocowanie w rozporządzeniu oraz opracowaną przez siebie umowę, polegające na żądaniu wystawienia weksla przez M. P., wykorzystując także swoją przewagę wynikającą z profesjonalnego charakteru działania, wypełniła weksel in blanco także w stosunku do M. P., co jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego;
  2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 65 k.c. przez błędną wykładnię postanowień umowy i uznanie, że odmowa wypłaty pomocy finansowej za drugi etap jest tożsama z odmową wypłaty całości pomocy co doprowadziło do niewłaściwej oceny przez Sąd w zakresie prawidłowości wypowiedzenia umowy przez powódkę. Pozwana wniosła o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w pkt I przez uchylenie nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym w dniu 19 marca 2015 r., w sprawie o sygnaturze akt III Ne 51/15 i oddalenie powództwa w całości ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I przez uchylenie ww. nakazu zapłaty i oddalenie powództwa w całości w stosunku do pozwanej M. P. oraz zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów postępowania za obie instancje. Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanej wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje pozwanych nie zasługiwały na uwzględnienie, a podniesione w nich zarzuty były nietrafione, wobec czego zostały oddalone. Wydając zaskarżony wyrok Sąd Okręgowy nie naruszył ani przepisów prawa materialnego, ani przepisów postepowania. W ocenie Sądu II instancji, Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych i wyczerpujących ustaleń faktycznych na podstawie całokształtu zaoferowanego przez strony procesu i należycie zgromadzonego materiału dowodowego, które Sąd Apelacyjny zaaprobował i uczynił podstawą swojego rozstrzygnięcia. Podnoszone przez pozwaną w apelacji zarzuty w tym zakresie były niezasadne i nie zasługiwały na uwzględnienie. Ocena materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji nie jest dowolna podobnie jak poczynione ustalenia faktyczne. Sąd Okręgowy wskazał szczegółowo na których dowodowych się oparł oraz wyjaśnił przyczyny dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Pozwana w swojej apelacji nie zakwestionowała skutecznie tej oceny. Zarzuty apelacji pozwanej w ww. zakresie są gołosłowne i nie znajdują odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym, stanowią wyłącznie polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd I instancji, która nie znajduje odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym. Polemika pozwanej w ww. zakresie stanowi de facto próbę uniknięcia odpowiedzialności wekslowej wobec powódki. Skarżąca nie wykazała uchybienia przez Sąd I instancji podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Skuteczne postawienie zarzutu w tym zakresie wymaga zatem wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Tymczasem pozwana w apelacji ograniczyła się do polemiki z ocenami Sądu pierwszej instancji, nie stawiając im żadnych konkretnych zarzutów mogących stać się podstawą uznania rozumowania Sądu Okręgowego za nielogiczne bądź niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego, a przez to wadliwe. Sąd Okręgowy nie postąpił wbrew ustanowionej przepisem art. 233 § 1 k.p.c. zasadzie swobodnej oceny dowodów. Nie przekroczył jej granic, dokonał właściwych i pełnych ustaleń faktycznych, prezentując w procesie wnioskowania logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym rozumowanie. Nie pominął przy tym w sposób nieusprawiedliwiony żadnych dowodów ani wniosków pochodzących od strony pozwanej, zaś zebrany materiał dowodowy ocenił w sposób kompleksowy, ustalając na jego podstawie okoliczności faktyczne niniejszej sprawy. Zarzut obrazy prawa procesowego w ww. zakresie, jawi się zatem jako bezzasadny i świadczący o dezaprobacie stanu faktycznego ustalonego na podstawie zgromadzonego przez Sąd I instancji materiału dowodowego tylko z tej przyczyny, że nie wspiera on stanowiska procesowego skarżącej. W szczególności wskazać należy, że Sąd I instancji zasadnie wskazał, że zeznania pozwanych były, częściowo sprzeczne, przy czym wskazał jednocześnie, że zeznaniom pozwanej w części dał wiarę tj. m. in. zakresie w jakim zeznała, że działając w zaufaniu do męża podpisała zarówno deklarację zgody, deklarację wekslową oraz weksel. Zasadnie przy tym Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom pozwanego w tej części, w której zeznał, że deklaracja wekslowa i weksel zostały podpisane przez pozwaną tylko dlatego, że wspólnie przyjechali oni do P., mimo, że pozwana zeznała odmiennie tj., że stawili się w P. z mężem w celu podpisania umowy. Zeznania pozwanej w zakresie zaufania do męża przy wyrażaniu zgody na zawarcie przez niego umowy, wystawianiu weksla i deklaracji wekslowej świadczą o tym, że nie zapoznała się ona w ogóle, albo w dostatecznym zakresie z oświadczeniami które składała, niż o błędzie co do treści czynności prawnej o którym mowa w art. 84 k.c. W przepisie tym ustawodawca wskazał, że jeżeli oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć – co w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi, gdyż z okoliczności sprawy nie wynika, aby powodowa Agencja wywołała u pozwanej błąd, chociażby bez swojej winy, albo, że wiedziała o błędzie lub mogła błąd pozwanej z łatwością zauważyć. Niezależnie od powyższego ewentualny błąd pozwanej nie dotyczył także treści czynności prawnej, gdyż z okoliczności sprawy, jej stanowiska procesowego, ale i zeznań samej pozwanej wynika, że miała ona świadomość tego, że podpisuje weksel in blanco oraz deklarację wekslową, jak również zdawała sobie sprawę z tego jakim dokumentem jest weksel. To, że pozwana nie przewidywała (nie zdawała sobie sprawy) tego, że weksel ten kiedykolwiek w przyszłości może zostać uzupełniony i na jego podstawie powódka może dochodzić od niej zwrotu udzielonej pomocy pozwanemu, czy to w części, czy w całości nie jest błędem co do treści czynności prawnej i nie świadczy o takim błędzie, a jedynie o ewentualnym błędzie co do skutków wystawienia weksla i odpowiedzialności z tego wynikającej. Podobnie nie jest błędem co do treści czynności prawnej to, że § 26 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej w ramach działania "(...)" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013 (Dz.U. Nr 139, poz. 883, ze zm.) oraz § 10 ust.

§ 16umowy nr (...) z dnia 26 lipca 2010 r.

określającej warunki i tryb udzielenia przez (...) pomocy finansowej w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich za lata 2007 — 2013, nie przewidywały podpisania deklaracji wekslowej, jak i weksla przez małżonka beneficjenta. Pozwana miała świadomość, że wyraża zgodę na zawarcie przez pozwanego umowy, jak i to, że wystawia weksel i podpsuje do niego deklarację wekslową. To, że zarówno ww. rozporządzenie, jak i umowa, jaką zawarł pozwany z Agencją nie przewidywały konieczności wystawienia przez pozwaną jako żonę pozwanego (beneficjenta) weksla i deklaracji wekslowej nie oznacza jednocześnie, że pozwana działa pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej w zakresie wystawianego weksla i podpisywanej deklaracji wekslowej, gdyż jak już wskazano, pozwana zdawała sobie sprawę jakie dokument podpisuje, z tym, że jak zeznała chciała udzielić pomocy mężowi i mu ufała, a nadto nie przewidywała że kiedykolwiek w okresie późniejszym weksel ten ostanie uzupełniony, a powodowa Agencja będzie domagała się zwrotu udzielonej pomocy. Błąd pozwanej, a właściwie brak wiedzy, czy świadomości co do tego, że ani § 10 ust.

§ 16umowy z dnia 26 lipca 2010 r.

ani § 26 ww. Rozporządzenia nie wymagały od żony beneficjenta tj. od pozwanej wystawienia weksla i deklaracji wekslowej nie jest zatem błędem co do treści czynności prawnej, gdyż nie dotyczy treści czynności prawnej jakim jest weksel czy deklaracja wekslowej, jest klasycznym błędem co do pobudki – błędem sfery motywacyjnej pozwanej, która, gdyby wiedziała albo znała treść ww. przepisu i postanowień umowy łączącej pozwanego z powódką, nie wystawiłaby weksla i deklaracji wekslowej, skoro nie musiała tego czynić i nie była do tego zobowiązana. Pozwana od samego początku miała jednak świadomość, że podpisuje weksel i deklaracje wekslową i znała ich treść. Nie działała w błędnym przekonaniu, że podpisuje inne niż weksel czy deklaracja wekslowa dokumenty, a następnie nie okazało się, że są to podpasła weksel i deklaracje wekslową. Stąd zachowania pozwanej nie można zakwalifikować jako błąd co do treści czynności prawnej. Roszczenie powódki oparte zostało na wekslu gwarancyjnym niezupełnym, który na podstawie porozumienia wekslowego zawartego w Deklaracji do weksla niezupełnego z dnia 26 lipca 2010 r., został wypełniony przez powódkę. Weksel ten posiada wszystkie ustawowe elementy warunkujące jego ważność jako papieru wartościowego. Został podpisany przez obydwu pozwanych jako wystawców. Przy nazwisku pozwanej, ani w innym miejscu na wekslu (również odwrotnej stronie) nie znajduje się jakakolwiek wzmianka wskazująca z której wynikałoby, że pozwana podpisała weksel jako poręczyciel. Również na deklaracji wekslowej nie ma wzmianki o poręczeniu. Pozwana podpisała zatem dokument dotyczący wystawcy weksla i w takim charakterze podpisała się na wekslu. Deklaracja wyraźnie odwołuje się do zawartej umowy z dnia 26 lipca 2010 r. i upoważnia Agencję do wypełnienia weksla w wypadku niedotrzymania terminu zapłaty zobowiązania z tej umowy. Aneksy do umowy z dnia 26 lipca 2010 r., zostały zawarte na prośbę pozwanego i dotyczy zmiany terminów składania wniosków o płatność i wielkości poszczególnych transzy (różnica między transzami wyniosła 40 zł) przy czym sama wysokość udzielanej pomocy pozostała na tym samym poziomie. W każdym z czterech aneksów § 2 wyraźnie zastrzeżono, że pozostałe postanowienia umowy nie ulegają zmianie. Najważniejsze jednak jest to, że kwota pomocy ze strony Agencji, a więc i ewentualna wartość zobowiązania do zwrotu, nie uległa zmianie. W tym stanie rzeczy uznać należy, że zmiana umowy nie była istotna, wobec czego zobowiązanie wekslowe dotyczy umowy z dnia 26 lipca 2010 r. jako całości. Zobowiązanie wekslowe ma charakter abstrakcyjny, jednak ten abstrakcyjny charakter ulega osłabieniu w przypadku weksla niezupełnego, zwłaszcza gdy z roszczeniem występuje pierwszy wierzyciel (remitent). Wiąże go bowiem porozumienie wekslowe zawarte z dłużnikiem, którego treść w niniejszej sprawie odzwierciedla deklaracja wekslowa. Zarówno w doktrynie jak i w judykaturze przyjmuje się, że porozumienie wekslowe jest klasyczną umową prawa cywilnego, do której stosuje się odpowiednio przepisy części ogólnej kodeksu cywilnego oraz części ogólnej prawa zobowiązań. Porozumienie wekslowe jest w istocie umową posiłkową konkretyzującą wierzytelność wekslową. Przedmiotowy weksel wystawiono dla zabezpieczenia wierzytelności wynikających z istniejącego między powódką a pozwanym stosunku zobowiązaniowego. Ten stosunek podstawowy istniejący między wystawcami a remitentem, będący przyczyną wystawienia weksla może skutkować zarzutami mającymi wpływ na treść zobowiązania wekslowego. Stosownie do art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, co oznacza, że dosłowne brzmienie umowy musi ustąpić przy jej wykładni zgodnemu zamiarowi stron. Musi to być jednak zgodny zamiar obu stron, nie tylko zamiar jednej strony. Należy także podkreślić, że dyrektywa zawarta w art. 65 § 2 k.c. dotyczy tylko wykładni, mającej na celu wyeliminowanie negatywnych skutków wynikających z nieudolności językowej przy redagowaniu umowy i nie można przy jej wykorzystaniu zmieniać treści umowy. W przypadku profesjonalistów powinno się także zastosować bardziej rygorystyczne wymagania odnośnie sporządzania umów. Dopuszczenie badania zgodnego zamiaru stron, będących profesjonalistami, odmiennego co do istotnych postanowień umowy od tekstu pisemnego godziłoby w bezpieczeństwo obrotu. Z tych względów zasadne jest przyjęcie, że w razie zawarcia przez przedsiębiorców umowy w formie pisemnej nie można się powoływać na to, że zgodnym zamiarem stron było zawarcie odmiennych istotnych postanowień umowy niż te, które zostały pisemnie wyrażone. Przedstawiony przez stronę powodową weksel, deklaracja wekslowa i umowa z 26 lipca 2010 r. nie budzą jednak wątpliwości co do treści. Reasumując stwierdzić trzeba, że zarzut pozwanej, jakoby przy wystawianiu weksla działała ona pod wpływem błędu był nieuzasadniony i jako taki został oddalony. Pozwana co najwyżej działa wówczas pod wpływem błędu co do tego, czy zobowiązana była ww. weksel i deklarację wekslową wystawić przy uwzględnieniu ww. rozporządzenia i umowy łączącej pozwanego z powódką. Nie jest to jednak błąd co do treści czynności prawnej, a jedynie co do sfery motywacyjnej. Nie mogło zatem wywołać zamierzonych przez pozwaną skutków jej oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń złożonych pod wpływem błędu. Wystawienie zatem przez pozwaną weksla in blanco i deklaracji wekslowej w okolicznościach rozpoznawanej sprawy było dopuszczalne i wywołało skutki prawne wynikające z tych czynności prawnych. Wniosku tego nie zmienia to, że pozwana mogła odmówić podpisania deklaracji wekslowej i samego weksla, jak i to, że takiej formy zabezpieczenia nie przewidywało ww. rozporządzenie i umowa łącząca powódkę z pozwanym. Taka forma zabezpieczenia jest bowiem zgodna z przepisami prawa materialnego i możliwa do zastosowania. W konsekwencji Sąd Okręgowy nie naruszył także art. 5 k.c., gdyż powódka pierwotnie domagając się wystawienia przez pozwaną weksla in blanco jako małżonkę pozwanego będącego stroną umowy z 26 lipca 2010 r., a następnie wypełniając ten weksel także w stosunku do M. P., nie działała sprzecznie z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, który Sąd Apelacyjny również podziela, ciężar dowodu, że weksel in blanco wypełniono w sposób sprzeczny z porozumieniem, spoczywa na dłużniku wekslowym, który taki zarzut podnosi (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 1928 r. I. C. 2161/27 Zb. Orz. 1928/I poz. 40; orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 2 maja 1929 r. III 1 R: 275/29 Zb. Orz. 1929/I poz. 165; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 kwietnia 2008 r. V ACa 118/2008 Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Katowicach i Sądów Okręgowych 2008/3 poz. 10 str. 31, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 sierpnia 2007 r. I ACa 442/2007 Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Katowicach i Sądów Okręgowych 2008/1 poz. 10 str. 28, M. Czarnecki, L. Bagińska Prawo wekslowe. Komentarz, C.H. Beck 2008). Zarówno art. 10, jak i art. 17 prawa wekslowego nie mają na celu podważania abstrakcyjnego charakteru zobowiązania wekslowego. Jego istotą jest brak konieczności wykazania przez wierzyciela wekslowego istnienia podstawy tego zobowiązania w stosunku cywilnoprawnym łączącym wystawcę i odbiorcę weksla (remitenta). Powołane wyżej przepisy pozwalają jedynie na złagodzenie odpowiedzialności dłużników wekslowych przez umożliwienie im odwołania się w drodze wyjątku do stosunku osobistego (podstawowego) łączącego wystawcę weksla i remitenta w drodze zarzutów dopuszczonych przez prawo wekslowe. Ich konstrukcja wpływa na rozkład ciężaru dowodu w procesie, w którym powód dochodzi należności z weksla. Przepisy te obciążają dłużnika wekslowego ciężarem udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 10 i 17 prawa wekslowego, w celu zwolnienia się z zobowiązania wekslowego (tak. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 października 2008 r. V CSK 71/2008). Każdemu z pozwanych przysługiwało zatem prawo podnoszenia wszystkich zarzutów wynikających ze stosunku podstawowego, w tym zarzutu wypełnienia weksla niezgodnie z porozumieniem. Zarzuty te miały oczywiście istotne znacznie dla odpowiedzialności wekslowej, bowiem dopiero w następstwie wypełnienia weksla in blanco zgodnie z porozumieniem, co do sposobu jego uzupełnienia powstaje zobowiązanie wekslowe osób podpisanych na tym wekslu, o treści określonej w tekście powstałym na skutek wypełnienia. Podniesienie zarzutów ze stosunku podstawowego, co prawda osłabia odpowiedzialność dłużnika wekslowego, ale w żadnym razie nie podważa abstrakcyjnego charakteru zobowiązania wekslowego. W dalszym ciągu proces o zapłatę z weksla ma charakter tzw. procesu wekslowego, bowiem podniesienie zarzutu wypełnienia weksla niezgodnie z porozumieniem nie prowadzi do utraty przez posiadacza weksla formalnej i materialnej legitymacji wekslowej. Ma to daleko idące konsekwencje w zakresie rozkładu ciężaru dowodu w procesie, w którym powód dochodzi należności z weksla, a pozwany podnosi zarzut, że weksel został wypełniony niezgodnie z zawartym porozumieniem. W orzecznictwie prezentowany jest jednolity pogląd, zgodnie z którym powołanie się przez dłużnika wekslowego na nieprawidłowe wypełnienie weksla (w sposób sprzeczny z porozumieniem) nie powoduje zmiany rozkładu ciężaru dowodu i jego przeniesienia na powoda. Ciężar wykazania, że weksel in blanco został wypełniony w sposób niezgodny z porozumieniem spoczywa na dłużniku, który podniósł tego rodzaju zarzut. Od wierzyciela wekslowego wymaga się w takiej sytuacji jedynie oznaczenia wysokości wierzytelności stanowiącej sumę wekslową oraz wskazania stosunku podstawowego, z którego ta wierzytelność wynika. Ponieważ zobowiązanie wekslowe (również zobowiązanie wynikające z weksla in blanco) ma charakter abstrakcyjny (występuje domniemanie istnienia wierzytelności wynikające z wystawienia i wydania weksla), to posiadacz weksla nie musi dowodzić istnienia wierzytelności w stosunku podstawowym (zob. wyrok Sądu Naj. z dnia 27 marca 2014 r., III CSK 100/13, Lex nr 1489244; wyrok Sądu Apel. w Krakowie z dnia 26 maja 2015 r., I ACa 347/15, Lex nr 1770846; wyrok Sądu Apel. w Warszawie z dnia 2 kwietnia 2014 r., VI ACa 1292/13, Lex nr 1506316 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 czerwca 2014 r., I ACa 353/14, Lex nr 1496505). Niezasadny był zatem także zarzut pozwanych, że powódka nie przedstawiła im weksla do zapłaty w dniu płatności, a Sąd I instancji de facto naruszył art. 38 prawa wekslowego. Wysłanie do wystawcy weksla wezwania do zapłaty z informacją ze wskazaniem terminu wykupu weksla i miejsca płatności spełnia wymóg okazania weksla w rozumieniu ww. przepisu. Przepis art. 38 prawa wekslowego wymaga, aby posiadacz weksla płatnego w oznaczonym dniu lub w pewien czas po dacie lub po okazaniu, przedstawił go do zapłaty bądź w pierwszym dniu, w którym może wymagać zapłaty, bądź w jednym z dwóch następnych dni powszednich. Weksel powinien być przedstawiony wystawcy, ale zaniechanie tej czynności wobec wystawcy wywiera skutki także wobec poręczycieli, gdyż ich odpowiedzialność jest taka sama jak osób, za które udzielono poręczenia. Powszechnie przyjmuje się, że przewidziany w tym przepisie wymóg przedstawienia weksla do zapłaty ma służyć zapewnieniu dłużnikowi możliwości oceny legitymacji posiadacza weksla oraz sprawdzeniu sposobu wypełnienia weksla. Przepis art. 38 prawa wekslowego nie pozbawia wierzyciela wekslowego możliwości domagania się zapłaty przez dłużnika odsetek ustawowych. Jednakże jedynie przy spełnieniu wymogu przedstawienia weksla, niezapłacenie sumy wekslowej powoduje opóźnienie po stronie dłużnika od dnia płatności weksla. W przeciwnym razie opóźnienie powstaje dopiero po dacie przedstawienia weksla do zapłaty. W orzecznictwie podkreśla się, że nieprzedstawienie weksla do zapłaty jego wystawcy rodzi, co do odsetek tylko ten skutek, że wierzyciel wystawcy, będący posiadaczem weksla, może ich dochodzić nie od dnia przedstawienia weksla do zapłaty, którego nie było, ale od dnia, w którym wystawca weksla mógł dokonać oględzin tego dokumentu i stwierdzić, czy istnieje jego zobowiązanie wekslowe (tak SN w wyroku z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie I CK 224/04, LEX nr 277075). Zgodnie z wypracowanym w judykaturze stanowiskiem, które podziała także Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę, przewidziane w art. 38 prawa wekslowego przedstawienie weksla do zapłaty, następuje w sytuacji, gdy posiadacz weksla umożliwi trasatowi (wystawcy weksla własnego) zapoznanie się z oryginałem weksla w miejscu jego płatności (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 marca 2001 r., sygn. akt III CKN 322/00, opubl. OSNC 2001/11/164). Spełnienie przewidzianego w art. 38 prawa wekslowego wymogu przedstawienia weksla do zapłaty nie łączy się jednak z koniecznością jego fizycznego okazania "do oczu" dłużnikowi głównemu. Poinformowanie wystawcy weksla własnego o możliwości zapoznania się z oryginałem weksla w dniu oraz miejscu jego płatności może być zatem uznane za spełniające wymaganie określone w art. 38 prawa wekslowego. W takim jednak przypadku uznać należy, że przedstawienie weksla do zapłaty następuje nie z chwilą wystosowania do wystawcy stosownego zawiadomienia, ale w dniu, w którym mógł on faktycznie dokonać oględzin weksla i ustalić, czy jest zobowiązany do jego zapłaty (por. wyrok Sądu Najwyższego z 31 marca 2006 r., sygn. akt IV CSK 132/05, LEX nr 195420; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 sierpnia 2013 r., sygn. akt I ACa 1368/12, LEX nr 1363276). Z okoliczności rozpoznawanej sprawy nie wynika, aby w dniu wykupu weksla nie był on wypełniony oraz to, że pozwani nie mogli zapoznać się z jego treścią. Przeciwnie, pozwani mieli taką możliwość z tym, że z niej nie skorzystali. Powyższe udowodniła powódka, a pozwani nie przedstawili dowodów, które powyższe podważyłoby w jakikolwiek sposób. Dowodem takim z pewnością nie mogą być same zarzuty pozwanych, ani to, że w wezwaniu do wykupu weksla powódka wskazała, że wypełni weksel na dzień 1 października 2014 r., skoro pismo to nosi datę 12 września 2014 r., a zatem wcześniejszą niż data płatności weksla. Powyższego wniosku nie zmienia ani to, że pozwani nie stawili się w dniu płatności weksla w miejscu jego płatności i nie zapoznali się z jego treścią, ani to, że weksel ten został załączony do pozwu i zgodnie z obowiązującymi przepisami został wyłączony z akt sprawy i zdeponowany w sejfie sądu, skoro pozwani w obu tych miejscach mogli zapoznać się z jego treścią, a w aktach sprawy pozostawiono uwierzytelniony przez pracownika sądu jego odpis. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach sporu pozwani mieli rzeczywistą możliwość, przy dołożeniu minimalnej staranności, zapoznania się z oryginałem weksla w dniu jego płatności i tę datę należało przyjąć jako data okazania pozwanym przez powódkę weksla. Weksel został przy tym wypełniony przez powódkę zgodnie z przepisami prawa wekslowego i porozumieniem wekslowym przy uwzględnieniu postanowień umowy z dnia 26 lipca 2010 r. Z uwagi na powyższe omawiany zarzut poznanego jako niezasadny został oddalony. Za chybioną należało przy tym uznać wskazaną przez pozwanego w apelacji podstawę prawną w zakresie ww. zarzutu tj. art. 496 w związku z art. 495 §

4 k.p.c., gdyż art. 496 k.p.c. został przez Sąd I instancji prawidłowo zastosowany, zaś co od art. 495 §

4 k.p.c., powód w toku postepowania nie występował z nowymi roszczeniami a nadto nie zachodziła podstawa do dokonywania zmian podmiotowych. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut pozwanego naruszenia przez Sąd I instancji art. 65 k.c. Wbrew zarzutom pozwanego umowa z dnia 26 lipca 2010 r., nie była umową przez przystąpienie. Pozwany miał wpływ na treść jej postanowień i tym samym możliwość ich negocjowania, co zresztą czynił zarówno w okresie bezpośrednio poprzedzającym zawarcie ww. umowy, jak i w okresie późniejszym, skoro strony zawarły cztery aneksy do tej umowy. Pozwany nie może przy tym oczekiwać, że dofinasowanie nastąpi na warunkach przez niego określonych jednostronnie. Nie można bowiem tracić z pola widzenia charakteru tej umowy a w szczególności tego, że jej przedmiotem było nieodpłatne udzielenie pomocy finansowej pozwanemu ze środków publicznych na ściśle określony cel na określonych warunkach – bez ekwiwalentu i bez obowiązku zwrotu w przypadku spełnienia przez pozwanego wymogów określonych w umowie. Nie była to przy tym umowa darowizny, jak oczekiwał tego pozwany. Pozwany, jeśli uważał, że umowa jest dla niego niekorzystna nie musiał jej zawierać, ewentualnie mógł zgodnie z żądaniem powódki zwrócić otrzymane dofinansowanie i de facto doprowadzić do sytuacji takiej, jakby umowa nie była zawarta. Kontroli w zakresie spełnienia wymagań określonych umową podlegał nie tylko pozwany, ale i powódka, jako podmiot zajmujący się rozdysponowaniem środków publicznych, które nie mogły być wydatkowane w sposób dowolny i bezwarunkowy, albo z naruszeniem zasad ich przydzielania określonych w przepisach prawa. Decyzją się na zawarcie umowy z dnia 26 lipca 2010 r., co nie było obowiązkiem, pozwany de facto wyraził zgodę i zobowiązał się, że wymagania te spełni, a w przypadku, gdyby ich nie spełnił do zwrotu udzielonej pomocy ze środków publicznych. Zawierając zatem ww. umowę pozwany miał zatem świadomość ryzyka polegającego konieczności zwrotu udzielonego dofinansowania w przypadku, gdyby nie wykonał swoich zobowiązań umownych. Nie może przy tym oczekiwać, że powódka zwolni go z obowiązku zwrotu otrzymanej pomocy ze środków publicznych w sytuacji, gdy nie wypełnił zobowiązań umownych uzasadniających ich zatrzymanie. Powódka nie naruszyła postanowień umowy z 26 lipca 2010 r. Naruszył je pozwany, na co zasadnie skazał Sąd I instancji. Umowa łącząca pozwanego z powódką zabezpieczała wyłącznie interesów powódki, skoro pozwany otrzymał nieodpłatnie dofinansowanie, ale w zamian zobowiązany był wykonać zobowiązania umowne, czego jak wynika z okoliczności rozpoznawanej sprawy nie uczynił. Pozwany nie wykonał wszystkich postanowień umowy i nie uzyskał zamierzonego celu umowy w postaci zwiększenia konkurencyjności nie później niż do dnia złożenia wniosku o płatność ostateczną tj. na dzień 26 stycznia 2014 r. przy uwzględnieniu uprzedniego przedłużenia tego terminu przez powódkę. W tych okolicznościach powódka nie była zobowiązana do kolejnego przedłużenia terminu realizacji umowy z uwagi na bierność pozwanego po pierwotnym przedłużeniu. Poza składanymi wnioskami o przedłużenie – pozwany nie uprawdopodobnił wniosku o kolejne przedłużenie i nie załączył jakichkolwiek dokumentów – potwierdzających osiągniecie celu przewidzianego umową. Zwrócić przy tym uwagę trzeba, że Agencja mogła wyrazić zgodę na przedłużenie terminu na uzupełnienie wniosku o płatność ostateczną na uzasadnioną prośbę beneficjenta złożoną w formie pisemnej, nie dłużej jednak niż o 6 miesięcy, ale w przypadku wnioskowania o przedłużenie terminu o więcej niż 1 miesiąc beneficjent był obowiązany udokumentować przyczynę przedłużenia . Tymczasem wniosek pozwanego o przedłużenie nie tylko nie dokumentował przyczyny uzasadniającej przedłużenie terminu, a nawet nie uprawdopodabniał tej przyczyny. Pozwany znający postanowienia umowy łączącej go z powódką ograniczył się do złożenia samego wniosku w tym zakresie, co oczywiście nie mogło wydołać zamierzonego przez niego skutku. Pozwany nie spełnił zatem wymogów uprawniających go do zatrzymania I transzy dofinansowania, skoro w ustalonym ww. terminie nie zwiększył zatrudnienia o co najmniej 3 etaty i nie wykazał tego stosownymi dowodami z dokumentów, a nadto nie wykazał tego, aby owo zatrudnienie utrzymał przez okres co najmniej 2 lat. Sama wielkość nakładów poczynionych przez pozwanego na inwestycję nie ma znaczenia, jak i to, że dofinasowanie zdaniem pozwanego to jedynie 15 – 16 % całej inwestycji, w sytuacji, gdy pozwany sam potwierdził, że nie zrealizował inwestycji w ustalonym i przedłużonym przez powódkę terminie z uwagi na brak środków finansowych. Ryzyko inwestycyjne obciążało przy tym pozwanego, a nie powódkę. Dlatego tez wbrew zarzutom pozwanych, domaganie się zapłaty (zwrotu pierwszej transzy pomocy) przez powódkę nie jest sprzeczne z zasadami współżyła społecznego, zaś Sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok nie naruszył art. 5 k.c. Sąd I instancji nie dokonał także wadliwej wykładni postanowień umowy łączącej powódkę i pozwanego, gdyż odmowa wypłaty drugiej transzy jest równoznaczna z odmową wypłaty całości pomocy, skoro pomoc w całości nie została wypłacona. Pozwany nie wykonał postanowień umownych – w tym w szczególności – nie osiągnął celu umowy – gdyż na dzień zakończenia realizacji umowy i dzień ostatecznego złożenia wniosku o płatność ostateczną przedłużonego z uwagi na konieczność uzupełniania tego wniosku o sześć miesięcy przez powódkę) tj. na dzień 26 stycznia 2014 r. nie zatrudniał 3 osób i nie wykazał, aby taki stan trwał przez kolejne 2 lata tj. przez okres przewidziany umową. Nie było zatem podstaw do zatrzymania przez pozwanego nawet pierwszej transzy dofinansowania (dochodzonej pozwem), skoro zwiększył on zatrudnienie do poziomu wymaganego umową z 26 lipca 2010 r., dopiero w dniu 18 marca 2014 r. Biorąc pod uwagę szczególny charakter umowy, której przedmiotem jest wydatkowanie pieniędzy publicznych – bez ekwiwalentu i co do zasady bez obowiązku zwrotu – zdaniem Sądu Apelacyjnego wskazana jest w tym zakresie rygorystyczna wykładnia umowy, aby nie dopuścić do sytuacji, gdyby z pomocy publicznej korzystały osoby nieuprawnione lub nawet uprawnione, ale niezgodnie z celem umowy (programu). Dlatego nie było podstaw do zastosowania w rozpoznawanej sprawie § 12 ust. 2 umowy według którego beneficjent zachowuje prawo do części pomocy pomimo, wystąpienia okoliczności uzasadniających jej zwrot, jeżeli spełnione są następujące warunki:

  1. został osiągnięty i zachowany cel projektu,
  2. na podstawie przedłożonej dokumentacji można stwierdzić, że część projektu została zrealizowana zgodnie z umową. Przeprowadzone bowiem w sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że o ile pozwany zrealizował pierwszą część inwestycji w postaci restauracji która została oddana do użytku, to nie osiągnął i nie zachował celu umowy gdyż na dzień zakończenia realizacji umowy i dzień złożenia wniosku o płatność ostateczną, jak już wskazano wyżej, przedłużonego z uwagi na konieczność uzupełniania tego wniosku o sześć miesięcy tj. na dzień 26 stycznia 2014 r. nie zatrudniał 3 osób i nie wykazał aby taki stan trwał przez kolejne 2 lata tj. przez okres przewidziany umową – co zresztą sam przyznał, także w apelacji wskazując, że nie uczynił tego gdyż nie posiadał środków pieniężnych na inwestycje finansowane z kredytów. W konsekwencji nie było podstaw do zatrzymania przez pozwanego nawet pierwszej transzy dofinansowania ani w całości, ani nawet w części, skoro zwiększenie zatrudnienia nastąpiło dopiero w dniu 18 marca 2014 r., a zatem prawie dwa miesiące później, przy czym jak wskazano w poprzedniej części niniejszego uzasadnienia, po terminie 26 stycznia 2014 r., powódka nie była zobowiązana do kolejnego przedłużenia pozwanemu terminu nie tylko do uzupełnienia wniosku ale i wykonania zobowiązań umownych skoro pozwany ograniczył się jedynie do złożenia wniosku bez udokumentowania przyczyny przedłużenia. Zaznaczyć przy tym trzeba, że pozwany miał świadomość tego, że powódka już uprzednio przedłużyła mu termin na uzupełnienie wniosku o płatność ostateczną o 6 miesięcy, którego pozwany nie wykorzystał, skoro w tym terminie nie uzupełnił ww. wniosku w żadnym zakresie. Zwiększenie przez pozwanego zatrudnienia począwszy od dnia 18 marca 2014 r., a przed wypowiedzeniem umowy przez powódkę, nie zmienia powyższego wniosku. Z tego powodu pozwani nie mogą czynić powódce skutecznego zarzutu, skoro pozwany nie współdziałał z powódką przy wykonywaniu umowy. Dodatkowo wskazać trzeba, że pozwani nie udowodnili, a to na nich spoczywał ciężar dowodu, przez jaki okres owo zwiększone zatrudnienie było utrzymywane, a w szczególności, czy przez okres pełnych dwóch lat, czy dłuższy. Nie wynika to z materiału dowodnego zgromadzonego w sprawie. Powyższe pozostaje jednak o tyle bez znaczenia, że sam wymóg zwiększenia zatrudnienia nie nastąpił na dzień 26 stycznia 2014 r. co determinowałoby możliwość rozważenia zatrzymania przez pozwanego pierwszej transzy dofinansowania w całości albo choćby w części przy uwzględnienie długości (okresu) zwiększonego zatrudnienia przez pryzmat § 12 ust. 2 umowy, i de facto oddalenia powództwa w części bądź w całości. Poczynione zatem przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne są prawidłowe, niemniej należało uzupełnić je o powyższe wywody. W konsekwencji zarzuty pozwanych naruszenia prawa materialnego tj. art. 65 k.c. 354 k.c. i art. 5 k.c. jako niezasadne zostały przez Sąd II Instancji oddalone. Niezasadny okazał się także zarzut pozwanego naruszenia przez Sąd I instancji § 27a i 31 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej w ramach działania "(...)" objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (Dz.U. Nr 139, poz. 883, zw. zm.) wobec czego zostało oddalony. Wskazać trzeba, że zgodnie z ww. przepisami powodowa Agencja była upoważniona, a nie zobowiązana na uzasadnioną prośbę beneficjenta wyrazić zgodę na zakończenie realizacji operacji lub złożenie wniosku o płatność ostateczną po upływie terminów określonych w § 10 ust. 2 pkt 3 albo ust. 3 pkt 1 lit. d, w terminie późniejszym, nie dłuższym niż 6 miesięcy od upływu tych terminów, ale nie później niż do dnia 30 września 2015 r. ewentualnie wyrazić zgodę na przedłużenie terminu wykonania przez beneficjenta określonej czynności w toku postępowania w sprawie wypłaty pomocy, przy czym przedłużenie terminów wykonania przez beneficjenta określonych czynności nie mogło przekroczyć łącznie 6 miesięcy. Ze wskazanych przepisów wynika, że zawierały one ograniczenia. Po pierwsze, prośba beneficjenta, a zatem jego wniosek o przedłużenie jednego z ww. terminów powinien być uzasadniony, a nie tylko ograniczać się do jego złożenia. Uzasadniony, to znaczy usprawiedliwiony w określonych okolicznościach albo określonymi okolicznościami. Uzasadnienie wniosku można było wykazać udowodniając, czy choćby uprawdopodabniając okoliczności, które miały wniosek uzasadniać. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozwany złożył wniosek o płatność ostateczną oraz o przedłużenie terminu do zakończenia realizacji operacji o 6 miesięcy na skutek wezwania przez Agencję do uzupełnienia wniosku o płatność ostateczną. Powódka uwzględniła wniosek pozwanego i przedłużyła termin na zakończenie realizacji operacji do dnia 26 stycznia 2014 r. stosując ww. przepisy. W konsekwencji pozwany zobowiązany był zarówno zakończyć inwestycję oraz spełnić zobowiązania umowne, a także uzupełnić braki ww. wniosku o płatność ostateczną do ww. daty, czego nie uczynił. Kolejny zaś wniosek o przedłużenie, złożony po ww. terminie nie został nie tylko udowodniony, ale nawet nie został uprawdopodobniony stąd pozwany nie mógł oczekiwać, że zostanie przez powódkę uwzględniony. Po drugie, przedłużenie ww. terminów mogło nastąpić maksymalnie o 6 miesięcy, z tym zastrzeżeniem, że owo przedłużenie mogło nastąpić do dnia 30 września 2015 r., co oznacza, że termin sześciomiesięczny nie mógł przekroczyć tej daty. Nieuprawniony jest zatem zarzut pozwanego, że istniała możliwość kolejnego przedłużania terminu do dnia 30 września 2015 r. Nawet gdyby jednak przyjąć hipotetycznie za pozwanym, że przedłużenie przez powódkę realizacji inwestycji do dnia 26 stycznia 2014 r., nie obejmowało jednoczesnego przedłużenia terminu do uzupełnienia wniosku o płatność ostateczną mimo, że w tamtym czasie był on już złożony przez pozwanego, a pozwany mógł ponownie ubiegać się o przedłużenie tego ostano wskazanego terminu, choć takiego poglądu nie prezentuje Sąd Apelacyjny, to i tak wniosek powoda o przedłużenie terminu złożony po dniu 26 stycznia 2014 r., nie zasługiwał na uwzględnienie przez powódkę gdyż nie był on uzasadniony (udowodniony ani uprawdopodobniony) okolicznościami, co w konsekwencji powodowało, że Agencja nie była nie tylko zobowiązana ale nawet nie była uprawniona do jego uwzględnienia. Odmowa zatem uwzględnienia ww. wniosku powoda nie była po stronie powódki dowolna, a uzasadniana okolicznościami – brakiem uzasadnienia wniosku przez pozwanego. Decyzja powódki w tym zakresie i w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie była także sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Nadto w ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że istniały podstawy wypowiedzenia umowy przez powódkę, co uczyniła ona skutecznie. Z uwagi na powyższe apelacje pozwanych jako niezasadne zostały oddalone. Z tych powodów Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu za II instancję Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zasadzając solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów postepowania apelacyjnego. Nadto Sad apelacyjny przyznał radcy prawnemu A. G. ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w W. kwotę 5.400 zł podwyższoną o 23 % stawkę podatku od towarów i usług tj. łącznie 6.642 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu M. P. w postepowaniu apelacyjnym. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w pkt

3 sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.