Sygn. akt IX Ka 626 / 13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 stycznia 2014 roku Sąd Okręgowy w Toruniu IX Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący - SSO Andrzej Walenta Sędzio
§ 1
kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Grudziądzu z dnia 18 września 2013 roku sygn. akt II K 1506 / 12 I. uznając apelację za oczywiście bezzasadną, zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; II. zasądza od Skarbu Państwa / Sądu Rejonowego w Grudziądzu / na rzecz adwokata F. K. kwotę 516,60-,zł. / pięciuset szesnastu złotych i sześćdziesięciu groszy / brutto tytułem nieopłaconej pomocy udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym; III. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych za drugą instancję, zaś wydatkami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt IX Ka 626/13 UZASADNIENIE A. D. został oskarżony o to, że w dniu 26 czerwca 2012 roku o godzinie 18.55 w miejscowości M. umyślnie naruszył przepisy ruchu drogowego w ten sposób, że kierował samochodem marki C. (...) o nr rej. (...) w ruchu lądowym, po parkingu przy drodze publicznej nr (...) będąc w stanie nietrzeźwości, mając o godz. 19.13-1,19 mg/l, o godz. 20.25 – 0,96 mg/l, o godz. 20.54 – 0,91 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, - tj. o czyn z art.
§ 1kk.
Sąd Rejonowy w Grudziądzu wyrokiem z dnia 18 września 2013 roku (sygn. akt II K 1506/12): 1. uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu aktem oskarżenia, z tym ustaleniem, że znajdował się w stanie nietrzeźwości prowadzącym do nietrzeźwości o wartości maksymalnej 2,5 promila alkoholu, to jest występku z art.
§ 1
kk i za to na tej podstawie wymierzył mu karę 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 25 godzin w stosunku miesięcznym.
- na podstawie art. 42 § 2 kk orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 2 lat i na podstawie art. 43 § 3 kk nałożył na oskarżonego obowiązek zwrotu dokumentu uprawniającego go do prowadzenia pojazdu do organy, który go wystawił.
- zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. F. K. kwotę 828 zł + VAT tytułem udzielnej oskarżonemu z urzędu pomocy prawnej.
- zwolnił oskarżonego od opłat oraz obciążył go częścią wydatków w wysokości 300 zł. Od powyższego wyroku apelację wniósł obrońca oskarżonego zaskarżając wyrok w całości zarzucając wyrokowi obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na wynik sprawy a mianowicie art. 4 kpk, art. 5 § 2 kpk, art. 7 kpk i art. 410 kpk polegającą na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów oraz na ich jednostronnej, powierzchownej i wybiórczej ocenie, w tym błędnej ocenie wyjaśnień oskarżonego, zeznań K. D., M. R. oraz dokumentu w postaci paragonu fiskalnego z 26.06.2012 roku z godz. 17.53 oraz oparciu wyroku na dokumentach zgromadzonych w postępowaniu przygotowawczym, które nie zostały ujawnione w toku rozprawy. W związku z powyższym zarzutem obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego zmianę poprzez uniewinnienie oskarżonego od postawionego mu zarzutu. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja obrońcy oskarżonego była oczywiście bezzasadna. W niniejszej sprawie sąd odwoławczy nie dostrzegł podstaw do przyjęcia mogącej rzutować na treść wyroku obrazy przepisów postępowania, na które powołał się obrońca w apelacji. Sąd I instancji bezbłędnie ustalił stan faktyczny. Zgromadzone dowody poddał należytej ocenie, mieszczącej się w granicach uprawnień wynikających z art. 7 kpk. Uwzględnił przy tym wskazania art. 4 kpk i art. 410 kpk. Skarżący negując prawidłowość oceny dowodów dokonanej przez Sąd Rejonowy oraz kwestionując prawidłowość poczynionych w jej następstwie ustaleń faktycznych podniósł, iż sąd ten bezpodstawnie odmówił wiary konsekwentnym wyjaśnieniom oskarżonego oraz błędnie interpretując zeznania K. D. i opierając się na zeznaniach J. H. i M. R., dowolnie przyjął, że dopuścił się on zarzucanego mu przestępstwa. Zarzuty apelacji były polemiczne. Zresztą istota tych argumentów stanowiła powtórzenie linii obrony oskarżonego, a więc te wszystkie okoliczności, które zdaniem skarżącego świadczyły o dowolności oceny dowodów były już przedmiotem analizy sądu I instancji, a wyniki tej analizy zostały zaprezentowane w pisemnych motywach wyroku. Wbrew zatem wywodom skarżącego wyjaśnienia oskarżonego utrzymującego, iż nie prowadził samochodu będąc w stanie nietrzeźwości, a alkohol spożywał nie przed wyruszeniem w trasę B. –M. lecz po dojechaniu do M. i po wypiciu alkoholu jazdy nie kontynuował, nie zasługiwały na uwzględnienie. Przedstawioną przez oskarżonego wersję zdarzenia na tle całokształtu okoliczności sprawy, jak trafnie dostrzegł sąd meriti, należało uznać za nielogiczną i budzącą wątpliwości w świetle zasad doświadczenia życiowego. Twierdzeniom oskarżonego przeczyła łączna wymowa zeznań J. H. i M. R. z uwzględnieniem jednoznacznych wniosków opinii biegłego D. Z.. Brak było podstaw aby zeznaniom przesłuchanych w sprawie funkcjonariuszy policji J. H. i M. R. odmówić wiary bądź wątpić w ich szczerość. Opisywali oni zdarzenie, okoliczności zatrzymania oskarżonego oraz treść rozmowy z K. D. w sposób konsekwentny, wzajemnie się uzupełniający, logiczny i rzeczowy. Natomiast oskarżony i jego matka mieli oczywisty motyw, by relacjonować przebieg zdarzenia w sposób korzystny dla oskarżonego – choćby w oderwaniu od prawdy – bowiem oskarżony chciał w ten sposób uniknąć odpowiedzialności karnej, a K. D. najwyraźniej chciała pomóc synowi, nawet ryzykując własną odpowiedzialnością za fałszywe zeznania, co w świetle doświadczenia procesowego sądu odwoławczego wcale nie jest postawą wyjątkową. Oczywiście okoliczność, że zarówno oskarżony jak i jego matka mieli powody by zeznawać fałszywie, sama w sobie nie mogła automatycznie podważać ich relacji, ale w zestawieniu z odmiennymi zeznaniami policjantów, którzy żadnego powodu do fałszywych zeznań nie mieli oraz zważywszy na jasne i logiczne wnioski opinii biegłego na okoliczność stanu nietrzeźwości oskarżonego, nie sposób dać wiary oskarżonemu i K. D. kiedy zapewniali, że oskarżony przed prowadzeniem samochodu nie spożywał alkoholu oraz że nie kierował samochodem będąc w stanie nietrzeźwości. Obrońca kwestionując ocenę zeznań J. H. i M. R. podniósł, że sąd meriti błędnie zinterpretował słowa K. D. jakie wypowiedziała w czasie rozmowy z funkcjonariuszami przeprowadzonej o godzinie 18.45, lecz te zarzuty skarżącego były skrajnie polemiczne. Wypowiedź K. D. (przytaczana zgodnie przez policjantów) na okoliczność ówczesnej obecności oskarżonego w domu była jednoznaczna a odmiennej interpretacji jej słów proponowanej przez obrońcę w apelacji nie da się obronić. Zresztą sąd I instancji słusznie zauważył, że gdyby w czasie przedmiotowej rozmowy oskarżonego faktycznie nie byłoby w domu, to K. D. nie zapewniałaby policjantów, że ten „jest w domu i za chwilę odprowadzi samochód do masarni”. Także dalsze argumenty apelacji nie przekonały o dowolności ocen i wniosków sądu meriti. Nie sposób w szczególności uznać by sekwencja czasowa zdarzenia wykluczała możliwość by oskarżony jechał samochodem w stanie nietrzeźwości miedzy 18.45 a 18.
- Odległość dzieląca miejsce zamieszkania oskarżonego od parkingu w M., na którym został zatrzymany przez patrol policji (według szacunku skarżącego jest to odległość około 7 km, a według oskarżonego trasę tę można przejechać w 6 minut), oskarżony mógł pokonać w czasie między 18.45 (czas rozmowy telefonicznej policjantów z matką oskarżonego), a 18.55 (czas zatrzymania oskarżonego wynikający z notatki urzędowej). Także zeznania właścicieli sklepu M.i U. N., w którym według zapewnień oskarżonego miał on w dniu zdarzenia kupić piwo i papierosy nie wniosły nic istotnego do sprawy zaś przedłożone do akt paragony dokumentujące zakup alkoholu i papierosów w tymże sklepie nie dowodziły jeszcze prawdziwości zapewnień oskarżonego, że nie spożył alkoholu przed wyruszeniem do M.. Logiczny i jasny okazał się bowiem wywód sądu meriti w zakresie w jakim wykazał, że twierdzenia oskarżonego który utrzymywał, że alkohol zaczął pić dopiero na poboczu drogi w pobliżu byłej cukrowni w M. (a więc pokonując trasę B. – M. był trzeźwy) a po spożyciu piwa nie kontynuował jazdy, nie zasługiwały na uwzględnienie. Zresztą celem weryfikacji twierdzeń oskarżonego na okoliczność stanu nietrzeźwości oskarżonego w kontekście czasu i ilości spożytego alkoholu Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego, który wypowiedział się jednoznacznie, że pomiędzy godziną 18.45 a 18.55 oskarżony był nietrzeźwy. Biegły sprecyzował, że stężenie alkoholu we krwi oskarżonego wynosiło około 2,4 -2,5 promila albo prowadziło do wartości maksymalnej około 2,5 promila przy założeniu, że alkohol był w końcowej fazie wchłaniania. Będąc przesłuchany na rozprawie biegły podtrzymał wnioski pisemnej opinii. Skarżący w apelacji z wnioskami opinii nie polemizował. Tak więc w oparciu o wnioski opinii biegłego oraz po uwzględnieniu wiarygodnych twierdzeń świadków J. H. i M. R. odnośnie tego, że o godzinie 18.45 oskarżony przebywał w domu w B., a do M. wyruszył po 18.45 gdzie został zatrzymany o 18.55, nie było podstaw by kwestionować ustalenia Sądu Rejonowego, które legły u podstaw wyrokowania. Dowody uwzględnione przez sąd meriti przekonały o tym, że oskarżony popełnił przypisany mu czyn a ten przecząc by prowadził samochód po spożyciu alkoholu nie był szczery. Nie miał wreszcie racji obrońca podnosząc zarzut naruszenia art. 410 kpk poprzez błędne wprowadzenie do materiału dowodowego dowodów wskazanych w akcie oskarżenia do ich odczytania. Zdaniem skarżącego prawidłowe ujawnienie dowodów winno polegać na wskazaniu nazwy konkretnego dowodu i numeru karty na której się znajduje w aktach. Nie odmawiając słuszności stanowisku skarżącego, nie sposób jednak mówić o tym by uchybienie sądu meriti miało wpływ na wynik sprawy. Mimo globalnego ujawnienia dowodów nie było wątpliwości odnośnie tego jakie dowody zostały ujawnione bez odczytania, a w rezultacie jakie stanowiły podstawę orzekania. Chodziło wszak o dowody wyliczone w akcie oskarżenie w wykazie dowodów do ujawnienia bez odczytania. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy uznając apelację obrońcy oskarżonego za oczywiście bezzasadną oraz dochodząc do przekonania, iż wymierzona oskarżonemu kara w pełni odpowiadała dyrektywom z art. 53 kk, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. O kosztach sądowych w postępowaniu odwoławczym orzeczono na podstawie art. 634 kpk w zw. z art. 624 § 1 kpk zwalniając oskarżonego z obowiązku ich uiszczenia, zaś wydatkami tego postępowania, w tym kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu, obciążony został Skarb Państwa albowiem przemawiała za tym sytuacja majątkowa oskarżonego.