← Polska

II C 1476/18

Sygn. akt II C 1476/18 UZASADNIENIE (...) Bank S.A. z siedzibą w W. wystąpił z powództwem przeciwko P. J. o zapłatę kwoty 208.356,81 zł wraz z odsetkami od kwoty 195.537,85 zł w wysokości dwukrotności

§ 1zd.

2 k.c., a zatem jej wysokość ustalona w umowie z konsumentem może i powinna być przedmiotem badania przez sąd z urzędu w oparciu o treść art.

k.c. (dodać należy, że nawet w przeciwnym wypadku, tj. w razie uznania prowizji za jedno z głównych świadczeń umownych w ramach umowy kredytu jej wysokość ustalona w umowie z konsumentem może oraz powinna podlegać badaniu przez pryzmat zasad współżycia społecznego, a to z uwagi na treść art. 58 § 2 k.c.). Podkreślić należy, że obowiązek sądu dotyczący badania z urzędu klauzul umownych dotyczących m.in. wygórowanych kwotowo lub procentowo prowizji bankowych wynika w szczególności z jednoznacznych w tym zakresie postanowień art. 6 ust. 1 oraz 7 ust. 1 dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, str. 29) oraz z treści art.

§ 1zd.

1 k.c mówiącego o tym, że niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta, co oznacza skutek prawny następujący z mocy samego prawa, który zatem sąd z własnej inicjatywy powinien zastosować. Podkreślić należy ponadto, że nie stanowi przeszkody dla zastosowania w niniejszej sprawie wyżej przywołanych przepisów ustawowych w odniesieniu do klauzuli umownej ustalającej wysokość prowizji banku treść obowiązującego obecnie oraz w dacie zawarcia umowy przez strony art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Przepis ten w ust. 1 zawiera wzór określający maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu (w przypadku kredytu udzielonego powodowi koszty te maksymalnie mogłyby wynieść 146.500 zł x 0,25 + 146.500 zł x 12 x 0,3 = 564.025 zł), natomiast w ust. 2 stanowi o tym, że pozaodsetkowe koszty kredytu (obejmujące z pewnością także prowizję banku za udzielenie kredytu) w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od całkowitej kwoty kredytu. Zaznaczyć należy, że w przeciwieństwie do szeregu innych przepisów ustawy o kredycie konsumenckim przepis art. 36a (obowiązujący dopiero od dnia 11 marca 2016 roku) nie stanowi implementacji jakiegokolwiek postanowienia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (Dz.Urz.UE.L nr 133, str. 66), lub jakiejkolwiek innej dyrektywy europejskiej, a przy tym ochronny z punktu widzenia interesów konsumenta cel tego przepisu jest wysoce wątpliwy – zwłaszcza w przypadku pożyczek i kredytów długoterminowych przepis ten ustanawia niezwykle wysoko górną granicę łącznej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu – np. w przypadku kredytu udzielonego na 10 lat koszty te mogłyby wynosić maksymalnie 325%, czyli ponad 3-krotność, kwoty kredytu. Już chociażby z tych względów nie sposób twierdzić, że wyżej przywołany przepis ustawowy stanowi na gruncie aktualnego stanu prawnego jedyną przewidzianą prawem ochronę konsumenta przed narzucaniem mu przez przedsiębiorcę, będącego drugą stroną umowy, rażąco zawyżonych kosztów pozaodsetkowych udzielenia pożyczki lub kredytu. Zaznaczyć należy, że art. 76 Konstytucji RP nakłada na wszystkie organy władzy publicznej, w tym na sądy powszechne, obowiązek ochrony konsumenta – w granicach przewidzianych prawem, tj. przede wszystkim przepisami ustawowymi. Podstawowym narzędziem tej ochrony w praktyce obrotu prawnego jest instytucja przewidziana w art. 385

(1)i nast. K.c., tj. ciążący przede wszystkim na sądach powszechnych obowiązek badania, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umów zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami nie naruszają interesu konsumenta w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Do czasu wejścia w życie wyżej przywołanego art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim oczywistym było, że takiej ocenie muszą podlegać m.in. postanowienia umowne dotyczące wysokości prowizji bankowych – o czym świadczy m.in. orzecznictwo sądu ochrony konkurencji i konsumentów w ramach tzw. abstrakcyjnej kontroli abuzywności klauzuli umownych. Nie sposób twierdzić, że wolą ustawodawcy towarzyszącą wprowadzeniu do systemu prawnego w 2015 roku, a obowiązującego od marca 2016 roku, przepisu art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim było istotne osłabienie dotychczasowych narzędzi ochrony praw i interesów konsumentów poprzez wyeliminowanie możliwości oceny abuzywności klauzul umownych określających pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego, o ile tylko koszty te nie przekraczają górnej granicy określonej w art. 36a ust. 1 wyżej przywołanej ustawy. Taka, korzystna wyłącznie dla przedsiębiorców a ewidentnie krzywdząca dla konsumentów, interpretacja wyżej przywołanego przepisu nie tylko nie wynika z literalnej treści tego przepisu (określenie górnej granicy pewnych kosztów nie oznacza bynajmniej, że każda kwota niższa od tej górnej granicy jest zgodna z prawem, skoro istnieją inne przewidziane prawem wzorce kontroli wysokości tej kwoty), ale byłaby rażąco sprzeczna z treścią przepisów dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, skoro przepisy te nie przewidują żadnego odwołującego się do kryteriów kwotowych wyłączenia kontroli abuzywności postanowień umów konsumenckich. Jest to także interpretacja niezgodna z przepisem art. 76 Konstytucji RP i nie dająca się w żaden sposób zaakceptować ze względów systemowych, celowościowych i słusznościowych. Z całą pewnością art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim nie jest przepisem szczególnym, który wyłączałby stosowanie 385
(1)i nast. K.c. – omawiane przepisy kreują natomiast dwa od siebie niezależne wzorce kontroli zgodności z prawem postanowień umownych. Innymi słowy, postanowienia umowne dotyczące wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu muszą spełniać zarówno wymóg z art. 36a ust. 2 ustawy o kredycie konsumenckim jak i nie mogą stanowić postanowień niedozwolonych w rozumieniu 385
(1)i nast. K.c. W wyżej przywołanej umowie stron znalazło się określenie wysokości prowizji banku za udzielenie kredytu – na kwotę prawie 40.000 zł. Powód twierdził wprawdzie, że wysokość tej prowizji została uzgodniona indywidualnie z konsumentem, tj. z pozwanym, jednakże okoliczności tej w żaden sposób nie wykazał, skoro jedyny dowód przez niego w tej kwestii zgłoszony, w postaci zeznań świadka M. K., w żaden sposób nie pozwolił ustalić tego, czy wysokość prowizji podlegała jakimkolwiek negocjacjom – wręcz przeciwnie, z treści zeznań świadka wynika, że to powodowy bank za pomocą opracowanego przez siebie systemu informatycznego określał wysokość prowizji, którą klient mógł jedynie zaakceptować lub nie. Z uwagi na treść art.

§ 4k.c.

przyjąć zatem należy, że wyżej przywołane postanowienie umowy stron nie było indywidualnie negocjowane z pozwanym. W tym miejscu stwierdzić należy, że w przypadku kredytu konsumpcyjnego na kwotę 146.500 zł (tylko ta kwota jest istotna w omawianym tutaj kontekście, co wynika z treści art. 5 pkt 6 i 7 ustawy o kredycie konsumenckim, które wyraźnie rozdzielają pojęcie całkowitej kwoty kredytu od pojęcia całkowitych kosztów kredytu – na gruncie przepisów tej ustawy całkowita kwota kredytu nie obejmuje żadnych kosztów kredytu, tym prowizji i kosztów ubezpieczenia, choćby zostały przez bank skredytowane) prowizja w wysokości 39.794,57 zł, tj. 27,3 % rzeczywistej kwoty kredytu, musi być uznana za ewidentnie i rażąco oraz w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wygórowaną z punktu widzenia podlegających ochronie prawnej interesów konsumenta oraz w sposób oczywisty mają na celu niesłuszne wzbogacenie banku będącego kredytodawcą. Z całokształtu umowy stron wynika, że jest to prowizja banku za samo udzielenie kredytu pozwanemu (tj. za czynności banku związane z udzieleniem kredytu, w tym za ocenę zdolności kredytowej pozwanego) a nie za jakiekolwiek inne, późniejsze czynności związane już z samą realizacją umowy, np. z wystawianiem dla pozwanego zaświadczeń czy wezwań do zapłaty. Tak rozumiana prowizja nie może być jednak przez bank traktowana jako kolejny – obok umownych odsetek kapitałowych – element jego wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z udostępnionego mu kapitału kredytu, a to dlatego, że jedynym przewidzianym prawem wynagrodzeniem tego rodzaju są odsetki kapitałowe. Uznanie, że prowizja (podobnie jak odsetki) jest wynagrodzeniem banku za korzystanie przez kredytobiorcę z kapitału kredytu oznaczałoby w istocie, że prowizja stanowi - w pewien sposób ukryty – element odsetek za korzystanie z kapitału, co prowadziłoby w wielu przypadkach do obejścia przepisów ustawowych dotyczących maksymalnej wysokości odsetek. Co więcej, skoro sama umowa stron w żaden sposób nie wskazuje na to, że wyżej wskazana prowizja stanowi element wynagrodzenia banku za korzystanie przez pozwanego z kapitału kredytu w okresie kredytowania, to prowizja ta nie może być w ten sposób traktowana – musi być uznana jedynie za wynagrodzenie banku za czynności poprzedzające zawarcie umowy i składające się na samo zawarcie umowy (badanie dokumentów złożonych przez pozwanego, ocena jego zdolności kredytowej, przygotowanie treści umowy i towarzyszących jej dokumentów dodatkowych). Prowizja w kwocie prawie 40.000 zł jako wynagrodzenie za tego rodzaju czynności musi być uznana za rażąco wygórowaną, sprzeczną z zasadami współżycia społecznego korzyść majątkową, którą bank w istocie jednostronnie zastrzega dla siebie kosztem klienta – stąd też wyżej przywołane postanowienie umowne musi być uznane w całości za niedozwolone na podstawie art.

§ 1k.c.

– nie istnieje bowiem ani inne postanowienie umowy stron ani względnie obowiązujący w dacie zawarcia umowy przepis ustawowy, który mógłby służyć ustaleniu zgodnej z prawem i zasadami współżycia społecznego wysokości prowizji. Wobec powyższego, wyżej przywołane postanowienie umowne nie wiąże pozwanego będącego w ramach omawianego tutaj stosunku prawnego konsumentem – co z kolei oznacza, że bank nie był uprawniony do przypisania sobie prowizji w wyżej wskazanej kwocie (którą sam skredytował i następnie żądał od pozwanego zwrotu jej równowartości wraz z odsetkami kapitałowymi). Oznacza to z kolei, że łączny dług pozwanego z tytułu spłaty kapitału kredytu w punkcie wyjścia wyrażał się kwotą 160.178,08 zł (199.972,65 zł – 39.794,57 zł), z czego – jak wynika z twierdzeń samego powoda – pozwany spłacił (jak wyżej wskazano) 4434,80 zł, wobec czego do spłaty pozostały kapitał kredytu w kwocie 155.743,28 zł. Tylko w taki zakresie powództwo o zapłatę należności głównej podlegało zatem uwzględnieniu. Od tak określonej sumy należności głównej powód może zasadnie domagać się odsetek za opóźnienie, na podstawie art. 481 § 1 k.c. Z uwagi na niezasadne zawyżenie przez powoda kwoty kapitału kredytu również wysokość sum pieniężnych stanowiących przedmiot roszczeń powoda o zapłatę odsetek kapitałowych oraz za opóźnienie musi zostać ponownie przeliczona. Niewątpliwie powodowemu bankowi przysługują odsetki kapitałowe (w wysokości wynikającej z umowy) za okres od dnia uruchomienia kredytu do dnia wymagalności całej kwoty kapitału, tj. do dnia 21 maja 2018 roku. Odsetki te jednak były obliczone dla niespłaconego kapitału w kwocie 195.537,85 zł (w pozostałym zakresie kapitał i należne od niego odsetki kapitałowe zostały spłacone w ramach rat, które pozwany uiścił), a skoro prawidłowa wysokość wyjściowa kapitału do spłaty wynosiła jedynie 155.743,28 zł, czyli 79,65% kwoty wyżej wskazanej, od której pozwany naliczył odsetki kapitałowe, to również łączna suma niespłaconych odsetek kapitałowych za okres od daty zaprzestania spłat przez pozwanego do daty postawienia całego kredytu w stan wymagalności powinna być w tej samej proporcji mniejsza, co daje kwotę 0,7965 x 6171,97 zł = 4915,97 zł. Ta ostatnia kwota podlega zatem zasądzeniu jako suma niespłaconych odsetek kapitałowych. Powód domagał się (por. pismo powoda k. 95) określonej na kwotę 6649,99 zł sumy odsetek za opóźnienie za okres trwający do dnia 16 sierpnia 2018 roku. Za okres od dnia wymagalności całej kwoty kapitału kredytu, tj. od 21 maja 2018 roku, do dnia 16 sierpnia 2018 roku (88 dni) odsetki maksymalne za opóźnienie (14% w stosunku rocznym) wynoszą 88/365 x 0,14 x 155.743,28 zł = 5254,78 zł. Z uwagi na błędne ustalenie przez powoda łącznej kwoty kapitału kredytu nie może być uznany za prawidłowy złożony przez powoda do akt sprawy harmonogram spłaty kredytu oparty na wyżej wskazanym, błędnym założeniu (tj. na niezasadnym zaliczeniu prowizji w kwocie ponad 39.700 zł do kwoty kredytu), a powód nie przedstawił harmonogramu spłat opartego na prawidłowej wysokości kwoty kredytu – skoro tak, to możliwe jest jedynie ustalenie łącznej kwoty pozostałego do spłaty kredytu (oraz obliczenie odsetek od tak ustalonej kwoty), natomiast nie jest możliwe obliczenie wysokości należnych powodowi odsetek za opóźnienie w spłacie poszczególnych rat kredytu za okres przed 21 maja 2018 roku, tj. przed wystąpieniem skutku w postaci wypowiedzenia kredytu, gdyż nie jest możliwe ustalenie wysokości poszczególnych rat kredytu (w tym w części kapitałowej, co jest konieczne dla ustalenia odsetek). Ostatecznie zatem zasądzeniu na rzecz powoda podlegała suma 165.914,03 zł (należność główna 155.743,28 zł, odsetki kapitałowe 4915,97 zł, odsetki za opóźnienie 5254,78 zł). W pozostałym zakresie powództwo podlegało natomiast oddaleniu jako niezasadne. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. – dokonując ich stosunkowego rozdzielenia między strony procesu. Do wartości przedmiotu sporu istotnej dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu należy wliczyć jedynie kwotę żądanej przez powoda należności głównej, tj. kwotę 195.537,85 zł. W omawianym zakresie, tj. co do należności głównej, powód wygrał co do kwoty 155.743,28 zł, a zatem w 79,65%, i w takiej samej części koszty procesu powinny obciążyć pozwanego. Koszty procesu związane z udziałem w sprawie powoda wyniosły ogółem 15.194 zł (opłata sądowa 9777 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika procesowego 5400 zł), natomiast pozwanego obciąża obowiązek zapłaty 79,65% tej kwoty, czyli sumy 12.102,02 zł. Wyrokowi w zakresie dotyczącym zasądzonej na rzecz powoda należności głównej i odsetek należało na podstawie art. 333 § 1 pkt 3) k.p.c. nadać rygor natychmiastowej wykonalności. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda. Dnia 17 kwietnia 2019 roku SSR (del.) Adam Borowicz

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.