2 k.c., a zatem jej wysokość ustalona w umowie może i powinna być przedmiotem badania przez sąd w oparciu o treść art.
k.c. (dodać należy, że nawet w przeciwnym wypadku, tj. w razie uznania prowizji za jedno z głównych świadczeń umownych w ramach umowy kredytu jej wysokość ustalona w umowie może podlegać badaniu przez pryzmat zasad współżycia społecznego, a to z uwagi na treść art. 58 § 2 k.c.). Jak już wyżej wskazano, w niniejszej sprawie nie ma zastosowania art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, który w dacie zawarcia umowy przez strony nie obowiązywał i nie ma do niej zastosowania – w dacie zawarcia umowy nie obowiązywał także żaden inny przepis prawny dotyczący wysokości prowizji, co jednak (w szczególności wobec treści art. 76 Konstytucji RP) nie może oznaczać dopuszczalności ustalania dowolnie dużej wysokości prowizji bankowej w umowach z konsumentami. W wyżej przywołanej umowie stron znalazło się określenie wysokości prowizji – na kwotę 17.034,15 zł. Powód nie twierdził, że wysokość prowizji została uzgodniona indywidualnie z konsumentem, tj. z pozwaną (nie zgłosił także żadnych dowodów mogących wykazać prawdziwość takiego twierdzenia – art.
W istocie powód przyznał, że jednostronnie ustalił wysokość tej prowizji, na podstawie oszacowanego przez siebie ryzyka kredytowego związanego z udzieleniem kredytu pozwanej (pismo powoda k. 72: „wysokość prowizji ustalana była przez Bank”). Tym samym dotyczące wysokości prowizji postanowienie zawarte w umowie stron nie było uzgodnione indywidualnie z pozwaną lecz wynikało wyłącznie z decyzji powodowego banku – co otwiera drogę do oceny tego postanowienia umownego przez pryzmat treści art.
k.c. W tym miejscu stwierdzić należy, że w przypadku kredytu konsumpcyjnego na kwotę 77.600 zł prowizja w wysokości 17.034,15 zł (tj. prawie 22% kwoty kredytu ustalonej z pominięciem kwoty samej prowizji, która stanowi element kosztów kredytu w rozumieniu art. 3 pkt. dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki) musi być uznana za rażąco wygórowaną z punktu widzenia podlegających ochronie prawnej interesów konsumenta, tj. za rażąco i w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszającą uzasadniony interes majątkowy pozwanej jako konsumentki. Po pierwsze, z umowy stron wynika, że jest to prowizja banku za samo udzielenie kredytu pozwanej (tj. za czynności banku związane z jego udzieleniem, w tym za ocenę zdolności kredytowej pozwanej) a nie za jakiekolwiek inne, późniejsze czynności związane już z samą realizacją umowy, np. z wystawianiem dla pozwanej zaświadczeń czy wezwań do zapłaty. Tak rozumiana prowizja nie może być przez bank traktowana jako kolejny – obok umownych odsetek kapitałowych – element jego wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z udostępnionego mu kapitału kredytu, a to dlatego, że jedynym przewidzianym prawem wynagrodzeniem tego rodzaju są odsetki kapitałowe. Uznanie, że prowizja (podobnie jak odsetki) jest wynagrodzeniem banku za korzystanie przez kredytobiorcę z kapitału kredytu oznaczałoby w istocie, że prowizja stanowi - w pewien sposób ukryty – element odsetek za korzystanie z kapitału, co prowadziłoby w wielu przypadkach do obejścia przepisów ustawowych dotyczących maksymalnej wysokości odsetek umownych. Co więcej, skoro sama umowa stron w żaden sposób nie wskazuje na to, że wyżej wskazana prowizja stanowi element wynagrodzenia banku za korzystanie przez pozwaną z kapitału kredytu w okresie kredytowania, to prowizja ta nie może być w ten sposób traktowana – musi być uznana jedynie za wynagrodzenie banku za czynności poprzedzające zawarcie umowy i składające się na samo zawarcie umowy (badanie dokumentów złożonych przez pozwaną, ocena zdolności kredytowej, przygotowanie treści umowy i towarzyszących jej dokumentów dodatkowych). Prowizja w kwocie ponad 17.000 zł jako wynagrodzenie za tego rodzaju czynności musi być uznana za rażąco wygórowaną, sprzeczną z zasadami współżycia społecznego korzyść majątkową, którą bank w istocie jednostronnie zastrzega dla siebie kosztem klienta – stąd też wyżej przywołane postanowienie umowne musi być uznane za niedozwolone na podstawie art.
k.c., w zakresie, w jakim wyżej wskazana wysokość prowizji przekracza kwotę stanowiącą 3,5% kwoty udzielonego kredytu (0,035 x 77.600 zł = 2716 zł). Ta ostatnia wartość wynika z faktu, że w swej ekonomicznej istocie – mimo swej mylnej nazwy – kredyt udzielony przez powoda pozwanej był kredytem konsolidacyjnym, skoro prawie całość środków z tego kredytu (ponad 74.000 zł) została przeznaczona na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów pozwanej w innym banku oraz w (...) im. (...) (k. 98-99). Skoro zaś było to w istocie kredyt konsolidacyjnej, to zgodnie z taryfą prowizji stosowaną przez powodowy bank, której w tym zakresie pozwana nie kwestionowała, zastosowanie powinna znaleźć prowizja w wysokości 3,5% kwoty kredytu (k. 79 – pozycja XI pkt 3 taryfy). Wobec powyższego, skoro pozwany bank mógł zasadnie pobrać od pozwanej jedynie prowizję w kwocie 2716 zł, którą uprzednio sam skredytował, to łączny dług pozwanej z tytułu spłaty kapitału kredytu w punkcie wyjścia wyrażał się kwotą 80316 zł (2716 zł + 77.600 zł), a skoro pozwana spłaciła – jak podał powód (k. 64) – jedynie kwotę 7.987,44 zł z tytułu kapitału, to do zapłaty z tego tytułu pozostaje kwota 72.328,56 zł (80.316 zł – 7.987,44 zł), podlegająca zasądzeniu w niniejszej sprawie. Z tego względu również roszczenie powoda o zapłatę odsetek kapitałowych naliczonych za okres do dnia postawienia kredytu w stan wymagalności (tj. do 23 września 2017 roku włącznie) musi zostać ponownie przeliczona z uwzględnieniem wyżej poczynionych ustaleń. W tym zakresie ciężar dowodu okoliczności potrzebnych dla ustalenia wysokości odsetek kapitałowych spoczywał na powodzie, jednakże powód nie złożył harmonogramu spłaty kredytu, co uniemożliwia ustalenie dat, w których wymagalne stawały się kolejne raty kredytu, co ma z kolei istotne znaczenie dlatego, że należałoby ustalić, jaka była wysokość odsetek kapitałowych od rat, które pozwana spłaciła w terminie (tj. od spłaconej przez pozwaną części kapitału kredytu). Przy braku harmonogramu spłaty kredytu ustalenie tej okoliczności nie jest możliwe – z pewnością jednak pozwanemu bankowi przysługują odsetki kapitałowe (w wysokości 10% w stosunku rocznym wynikającej z treści §1 ust. 3 umowy) za okres od dnia uruchomienia kredytu (21 października 2015 roku – k. 98) do dnia wymagalności całej kwoty kapitału, tj. do 23 września 2017 roku włącznie (tj. za 703 dni obowiązywania umowy kredytowej). Tak obliczone odsetki kapitałowe wynoszą 13.930,68 zł (703/365 x 0,1 x 72.328,56 zł), a sam powód przyznał, że pozwana zapłaciła mu kwotę 12.677,52 zł (pismo powoda k. 64 odwrót), co oznacza, że do zapłaty z tytułu odsetek kapitałowych pozostaje kwota 1253,16 zł. Od tak określonej sumy odsetek kapitałowych i niespłaconego kapitału powód może zasadnie domagać się odsetek za opóźnienie, na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 482 § 2 k.c. i to już od pierwszego dnia opóźnienia w ich zapłacie, tj. od pierwszego dnia wymagalności całego kapitału kredytu (tj. od 24 września 2017 roku) – a to dlatego, że kredyt udzielony pozwanej przez powoda na okres 12 lat był z pewnością kredytem długoterminowym. Powód może zatem, zgodnie z treścią pozwu, domagać się skapitalizowanych odsetek za opóźnienie od kwoty stanowiącej sumę niespłaconego kapitału i niespłaconych odsetek kapitałowych (1253,16 zł + 72.328,56 zł = 73.581,72 zł) za okres od dnia 9 lutego 2018 roku. Z umowy stron wynika, że umowne odsetki za opóźnienie stanowią równowartość czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP, co w całym okresie objętym pozwem i obecnie odpowiada stopie 10% rocznie – należało jednak zastrzec, że również w przyszłości nie mogą to być odsetki wyższej od maksymalnych odsetek ustawowych za opóźnienie. Powód domagał się (pismo powoda k. 65) ponadto skapitalizowanych odsetek za opóźnienie za okres wcześniejszy, trwający do dnia 8 lutego 2018 roku, przy czym za okres do dnia 19 października 2017 roku (tabela na k. 65) domagał się odsetek takich wyłącznie od kwoty 7845,72 zł. Kwotę należnych powodowi skapitalizowanych odsetek za opóźnienie za okres od daty skutecznego wypowiedzenia kredytu (tj. od 24 września 2017 roku) do 8 lutego 2018 roku należało obliczyć w sposób następujący: - za okres od 24 IX 2017 roku do 19 X 2017 roku (26 dni) od wskazanej przez powoda podstawy kwotowej (7845,72 zł) jest to kwota 55,88 zł (26/365 x 0,1 x 7845,72 zł ), - za okres od 20 X 2017 roku do 8 lutego 2018 roku (112 dni) od całej kwoty wymagalnego kredytu i zaległych odsetek kapitałowych (73.581,72 zł) jest to kwota 2257,85 zł (112/365 x 0,1 x 73.581,72 zł). Łącznie zatem kwota odsetek za opóźnienie za wskazany okres wynosi 2313,73 zł. Zasadne w świetle wyżej przywołanej taryfy opłat jest także żądanie powoda zapłaty opłaty 15 zł za jedno wezwanie pozwanej do zapłaty zaległości (k. 11) – powód nie udowodnił, aby przed wypowiedzeniem umowy skierował do pozwanej inne tego rodzaju wezwanie, a z kolei z tabeli opłat nie wynika podstawa obciążenia pozwanej opłatami za samo wypowiedzenie umowy kredytu. Z kolei zapłaty opłat za wezwanie dokonane już po wypowiedzeniu umowy powód w niniejszej sprawie od pozwanej nie żądał. Ostatecznie zatem zasądzeniu na rzecz powoda od pozwanej podlegała kwota 75.910,45 zł (73.581,72 zł + 15 zł + 2313,73 zł). W pozostałym zakresie powództwo podlegało natomiast oddaleniu. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. – dokonując ich stosunkowego rozdzielenia między strony procesu. Do wartości przedmiotu sporu istotnej dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu należy wliczyć jedynie kwotę żądanej przez powoda należności głównej powiększoną o kwotę odsetek kapitałowych, co daje kwotę 91.714,63 zł, od której powód domagał się dalszych odsetek na przyszłość. W omawianym zakresie, tj. co do należności głównej i skapitalizowanych odsetek kapitałowych, powód wygrał co do kwoty 73.581,72 zł, a zatem w 80,23% i w takiej samej części koszty procesu powinny obciążyć pozwaną. Koszty procesu związane z udziałem w sprawie powoda wyniosły ogółem 10.157 zł (opłata sądowa 4740 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika procesowego 5400 zł), natomiast koszty procesu związane z udziałem w nim pozwanej zamknęły się kwotą 5417 zł – co łącznie dla obydwu stron daje kwotę 15.574 zł, z czego pozwaną powinno obciążyć 80,23%, tj. 12.495,02 zł. Skoro pozwana ponosi we własnym zakresie koszty własnego udziału w sprawie (5417 zł), do zapłaty przez nią na rzecz powoda pozostaje kwota 7078,02 zł (12.495,02 zł – 5417 zł). ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron. Dnia 12 kwietnia 2019 roku SSR (del.) Adam Borowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.