← Polska

VIII C 1980/18

Sygnatura akt VIII C 1980/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 kwietnia 2019 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący S.S.R. Tomasz

§1k.c.

z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta (por. m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 roku, VI Ca 228/07, LEX). W niniejszej sprawie strona pozwana kwestionowała postanowienia umowne przewidujące prowizję za przedłużenie terminów spłaty pożyczki uznając je za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a nadto mające abuzywny charakter. W ocenie Sądu postanowienia przedmiotowej umowy, w której zastrzeżono przedmiotową prowizję uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. , art. 353 1 k.c. i art. 5 k.c. , stanowiące obejście przepisu art. 359 § 2 1 k.c. o odsetkach maksymalnych, a także za stanowiące niedozwolone klauzule umowne w myśl art.

§ 1k.c.

W myśl bowiem tego ostatniego przepisu, postanowienia umowy zawartej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Wprawdzie podzielić należy stanowisko powoda, iż samo ustalenie prowizji za przedłużenie terminu spłaty pożyczki uznać należy za prawnie dozwolone, to kreowanie tej prowizji na poziomie 600 zł, a następnie 750 zł i 525 zł, biorąc pod uwagę wartość samej pożyczki (4.000 zł) oraz okres, o jaki spłata była przedłużana (maksymalnie 30 dni), czyni sporną opłatę wygórowaną i tym samym zawierającą w sobie nadmierny element obciążenia pożyczkobiorcy, prowadzący do zachwiania równowagi stron stosunku zobowiązaniowego, co pozostaje w sprzeczności z zasadą swobody umów, o której mowa w art. 353 1 k.c. W kwocie omawianej prowizji niewątpliwie zostały ukryte nadmiernie wygórowane obciążenia pożyczkobiorcy. Nie może przy tym ujść uwadze, iż prowizja za udzielenie pożyczki, która stanowiła jedyne wynagrodzenie pożyczkodawcy w związku z zawartą z pozwanym umową, a tym samym w jej skład wchodziły również stałe koszty ponoszone przez pożyczkodawcę związane m.in. z oceną zdolności kredytowej klienta, przygotowaniem umowy, wyceną ryzyka klienta na dzień zawarcia umowy, opiewała na kwotę 400 zł. Skoro zaś prowizja za przedłużenie była związana wyłącznie z odroczeniem terminu spłaty, dziwić musi ustalenie jej wysokości na poziomie blisko dwukrotnie wyższym od prowizji pobieranej przy podpisywaniu umowy. Przypomnienia wymaga, że z tytułu przedmiotowej umowy pozwany spłacił łącznie kwotę 5.783,90 zł, która z nadwyżką pokryła kapitał pożyczki (4.000 zł) oraz prowizję za jej udzielenie (400 zł). Pozostała nadwyżka (1.383,90 zł) stanowi przy tym ponad 34% wartości kapitału pożyczki, tymczasem prowizja za udzielenie pożyczki stanowiła wyłącznie 10% wartości kapitału. Wyjaśnienia wymaga również, że wprawdzie sporne opłaty zostały ustalone umową stron, to jednakże pamiętać należy, że swoboda umów nie pozostaje całkowicie dowolna i podlega pewnym ograniczeniom. I tak, w myśl art. 353 1 k.c. treść lub cel stosunku prawnego ułożonego przez strony nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tymczasem zapisy umowy odnoszące się do przedmiotowych prowizji są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i kształtują obowiązki drugiej strony umowy (pożyczkobiorcy – pozwanego) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem określone przez stronę powodową opłaty nie mają jakiegokolwiek uzasadnienia. W tym miejscu wypada przypomnieć, że w judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję - na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04, Biul. SN 2005/11/ 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006/5-6/12). Dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Okoliczności niniejszej sprawy wskazują ponadto na to, że w odniesieniu do zastrzeżonych w umowie opłat, o których mowa wyżej, postanowienia umowne odnośnie dopuszczalności naliczenia takich opłat nie były z pozwanym, jako konsumentem, indywidualnie uzgadniane, a niewątpliwie kształtują jego obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. Należy zatem uznać, że postanowienia te nie wiążą pozwanego, gdyż w tym zakresie spełnione są przesłanki z art.

§ 1k.c.

Przedmiotowa umowa pożyczki została zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem. Pozwany, jako pożyczkobiorca, nie miał rzeczywistego wpływu na treść postanowień umownych, które zostały jej narzucone przez pożyczkodawcę. Powód posługiwał się wzorcem umowy, zaś kwestionowane postanowienia umowne o prowizji za przedłużenie terminu spłaty pożyczki zostały przejęte z wzorca umowy zaproponowanej pozwanemu, jako konsumentowi przez kontrahenta. W świetle powyższych rozważań Sąd uznał, że postanowienia umowy odnoszące się do tej prowizji nie wiążą pozwanego. Zasadność powyższych rozważań wzmacniają przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, które weszły w życie już po zawarciu przez strony umowy pożyczki, tj. art. 36b ustawy, który wprowadził ograniczenie dla naliczania prowizji za odroczenie spłaty pożyczki w okresie 120 dni od daty wypłaty kredytu konsumenckiego (prowizji). Zgodnie z powołanym przepisem, całkowitą kwotę kredytu dla celów ustalenia maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, o której mowa w art. 36a, stanowi kwota udzielonego i wypłaconego kredytu, którego spłata została następnie odroczona, zaś do pozaodsetkowych kosztów kredytu dolicza się wszystkie koszty i opłaty, które kredytobiorca jest obowiązany ponieść w związku z odroczeniem spłaty kredytu, naliczone w okresie 120 dni od dnia wypłaty kredytu. W realiach przedmiotowej umowy pożyczki koszty te mogłyby więc maksymalnie wynieść 1.098 zł w okresie pierwszych 120 dni, tymczasem w tym okresie pozwany uiścił tytułem pozaodsetkowych kosztów kwotę 2.100 zł. Przypomnieć należy, że wprowadzenie do ustawy o kredycie konsumenckim przepisu art. 36b miało na celu ukrócenie praktyk stosowanych przez niektórych przedsiębiorców polegających na udzielaniu konsumentom pożyczek na krótkie okresy z wymaganą w krótkim okresie jednorazową spłatą pożyczki wraz z jej kosztami, w której to sytuacji konsument stawał przed koniecznością przedłużenia, po upływie kilkunastu lub kilkudziesięciu dni, spłaty pożyczki na kolejny okres, aby podołać obsłudze obciążenia. Jednocześnie za możliwość przedłużenia spłaty pożyczki na kolejny okres konsument zobowiązany był ponieść dodatkowy koszt (por. druk sejmowy nr 3460). Reasumując Sąd doszedł do przekonania, że mimo, iż strony łączył stosunek zobowiązaniowy o charakterze dobrowolnym, to jednak niedopuszczalną jest sytuacja, kiedy jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. W szczególności nie może mieć miejsca przypadek, w którym konsument zostaje obciążony nadmiernymi, a wręcz nawet rażąco wygórowanymi kosztami związanymi z przedłużeniem terminu spłaty pożyczki, nijak nieprzystającymi do rzeczywistych wydatków ponoszonych w tym zakresie. W niniejszej sprawie powód arbitralnie narzucił pozwanemu sporną prowizję, która nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia, kierując się w tej sferze wyłącznie własnym partykularnym interesem. Tego typu praktyki polegające na czerpaniu dodatkowych profitów zasługują na szczególne potępienie, zwłaszcza, gdy sięgają po nie podmioty działające na rynku finansowym. W świetle powyższych okoliczności Sąd uznał, iż uiszczając kwotę 5.783,90 zł pozwany spłacił w całości zaciągnięte zobowiązanie. Niezależnie od dotychczasowych rozważań zauważyć należy, że w myśl postanowień umowy, przedłużenie terminu spłaty mocą samej prowizji mogło nastąpić wyłącznie wówczas, gdy przed jego upływem pożyczkodawca uiścił stosowną prowizję. W sytuacji natomiast, gdy wniosek o przedłużenie został złożony po terminie spłaty, jego przedłużenie mogło nastąpić wyłącznie w formie planu spłat, który stanowił nowe porozumienie zawarte pomiędzy pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą. W realiach niniejszej sprawy pierwotny termin spłaty pożyczki przypadał na dzień 22 lutego 2016 roku i w tej dacie pozwany uiścił pierwszą prowizję za przedłużenie (600 zł). Termin spłaty podlegał zatem przedłużeniu do dnia 23 marca 2016 roku, w której to dacie pozwany uiścił kolejną prowizję (750 zł), wydłużając termin spłaty do dnia 22 kwietnia 2016 roku. W tej dacie nastąpiła kolejne wpłata (750 zł) wydłużając termin spłaty do dnia 22 maja 2016 roku. Do tego dnia pozwany nie uiścił prowizji za przedłużenie terminu spłaty, czyniąc to dopiero w dniu 27 maja 2016 roku, co prowadzi do wniosku, iż wpłata ta nie mogła skutkować automatycznym przedłużeniem terminu o kolejny okres, albowiem brak było stosownego planu spłat ustalonego przez strony w formie porozumienia. Również kolejne wpłaty były uiszczane po terminach spłaty (przyjmując, że te każdorazowo były przesuwane o 30 dni), albowiem w dniach 30 czerwca 2016 roku (przy przedłużeniu w maju termin spłaty przypadałby na dzień 21 czerwca), 15 sierpnia 2016 roku (dla terminu 21 lipca), 10 października 2016 roku (dla terminu 20 sierpnia), 13 listopada 2016 roku (dla terminu 19 września). W takim przypadku należy przyjąć, iż ostateczny termin spłaty pożyczki przypadał na dzień 22 maja 2016 roku, a w związku z jego niedochowaniem powód mógłby naliczał wyłącznie odsetki od zadłużenia przeterminowanego, a wszelkie późniejsze wpłaty pozwanego podlegały zaliczeniu na poczet spłaty zaciągniętego zobowiązania i należności odsetkowych, niezależnie od oznaczenia ich tytułu przez dłużnika (to nie tytuł przelewu, a zapisy umowne decydowały o tym, czy opłata za przedłużenie terminu spłaty miała automatycznie taki skutek, czy też dla jego wywołania konieczne było sporządzenie odrębnego porozumienia). Po tej dacie pozwany uiścił łącznie kwotę 3.300 zł tytułem przedłużenia terminu spłaty oraz 383,90 zł tytułem spłaty pożyczki, co daje łącznie sumę 3.683,90 zł. Jeśli przyjąć, że maksymalna prowizja za przedłużenie mogłaby wynieść 400 zł, co odpowiadałoby wartości prowizji za udzielenie pożyczki (przyjęcie kwoty wyższej w świetle dotychczasowych rozważań nie znajduje żadnego uzasadnienia), to za trzy przedłużenia terminu spłaty należna byłaby kwota 1.200 zł z uiszczonej przez pozwanego kwoty 2.100 zł (600 zł + 750 zł + 750 zł). Całość zobowiązania pozwanego wyniosłaby wówczas 5.600 zł (4.400 zł + 1.200 zł), tymczasem, o czym była już mowa, pozwany spłacił łącznie kwotę 5.783,90 zł, która pokryłaby nie tylko w/w zobowiązanie w całości, ale także odsetki od zadłużenia przeterminowanego. O czym była już mowa, termin spłaty pożyczki (4.400 zł) przypadał maksymalnie na dzień 22 maja 2016 roku, na który to dzień zadłużenie pozwanego wynosiłoby 3.500 zł (4.400 zł minus nadpłacona prowizja za przedłużenie terminu spłaty, tj. kwota 900 zł), co na dzień kolejnej wpłaty – 27 maja – daje odsetki w wysokości 3,84 zł. W dniu 27 maja 2016 roku pozwany wpłacił 750 zł, a więc pokryłby te odsetki w całości oraz zmniejszył zadłużenie kapitałowe do kwoty 2.753,84 zł. Odsetki liczone od tej kwoty za okres do dnia 30 czerwca wyniosłyby 25,65 zł. W dniu 30 czerwca 2016 roku pozwany wpłacił kolejne 750 zł, co pokryłoby te odsetki w całości oraz zmniejszyło zadłużenie kapitałowe do kwoty 2.029,49 zł. Odsetki liczone od tej kwoty za okres do dnia 15 sierpnia wyniosłyby 25,58 zł. W dniu 15 sierpnia 2016 roku na konto powoda wpłynęła ponownie kwota 750 zł, która pokryłaby należność odsetkową oraz zmniejszyła zaległość kapitałową do kwoty 1.305,07 zł. Odsetki liczone od tej kwoty za okres do dnia 28 września wyniosłyby 15,37 zł. W dniu 28 września 2016 roku pozwany, zgodnie z twierdzeniami powoda (k. 64), spłacił 300 zł pożyczki, co pokryłoby należność odsetkową oraz zmniejszyło zaległość z tytułu kapitału do kwoty 1.020,44 zł. Odsetki liczone od tej kwoty za okres do dnia 10 października wyniosłyby 3,35 zł. W dniu 10 października 2016 roku pozwany wpłacił kwoty 525 zł oraz 83,90 zł (k. 64), co pokryłoby należność odsetkową oraz zmniejszyło zaległość kapitałową do kwoty 414,89 zł. Odsetki liczone od tej kwoty za okres do dnia 13 listopada wyniosłyby 3,86 zł. W dniu 13 listopada 2016 roku pozwany dokonał ostatniej wpłaty 525 zł, przy łącznej zaległości 418,75 zł (414,89 zł + 3,86 zł), czym spłaciłby z nadwyżką całość zobowiązania względem powoda. Mając powyższe na uwadze Sąd oddalił powództwo w całości. O obowiązku zwrotu kosztów procesu Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności stron za wynik sprawy, na podstawie art. 98 k.p.c. Strona pozwana wygrała proces w całości, a zatem należy się jej od powoda zwrot kosztów procesu w pełnej wysokości. Na koszty procesu poniesione przez pozwanego złożyły się: koszty zastępstwa procesowego adwokata w kwocie 1.800 zł (§ 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U. 2015, poz. 1800) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 2 x 17 zł. Mając na uwadze powyższe, Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.