← Polska

I ACa 694/13

Sygn. akt I ACa 694/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Krzysztof Chojnowski (spr.) Sędz

§ 3k.c.

zmienił wysokość świadczenia przewidzianego w oświadczeniu z dnia 18 lutego 1999 roku i zasądził od pozwanego na rzecz powódki żądaną przez nią kwotę 77.000 złotych. O odsetkach od tej kwoty Sąd Okręgowy orzekł an podstawie art. 481 § 1 k.c., zasądzając je od daty, do której pozwany miał rozliczyć się z powódką. Na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. Sąd I instancji umorzył postępowanie w sprawie ponad kwotę 77.700 złotych, bowiem powódka ograniczyła roszczenie do tej kwoty i wydanie wyroku w tym zakresie stało się zbędne. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją pozwany zarzucając: 1) dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym poprzez stwierdzenie, że pozwany nie zwrócił powódce kwoty 35.000 złotych, o której mowa w punkcie 1 umowy stron z dnia 18 lutego 1999 roku, w sytuacji gdy z dowodów wpłat niekwestionowanych przez stronę powodową wynika, że już w okresie od 15 czerwca 1999 roku do 18 grudnia 2000 roku pozwany wpłacił powódce kwotę 17.100 złotych, a w okresie od 14 kwietnia 2009 roku do 9 września 2009 roku kwotę 2.500 złotych, tj. w łącznej kwocie 19.600 złotych, 2) dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym poprzez przyjęcie, że powódka przez 12 lat wspólnego zamieszkiwania z pozwanym czynnie partycypowała w kosztach energii elektrycznej i opału na zimę, pomimo, że powódka bezspornie przyznała, że takich kosztów nie ponosiła, jak również wbrew dowodom przedłożonym przez pozwanego, tj. rachunkom za energię elektryczną i opał na zimę za okres od maja 1999 roku do lipca 2011 roku, co skutkowało nie uwzględnieniem zgłoszonego przez pozwanego potrącenia w łącznej kwocie 14.361,63 złotych tytułem poniesionych kosztów energii elektrycznej i opału na zimę przypadających na powódkę, 3) dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym poprzez przyjęcie, że oświadczenie zawarte między stronami dnia 18 lutego 1999 roku, w punkcie 1 jest umową, na mocy której dokonano podziału majątku wspólnego stron, pomimo, że z treści oświadczenia wynika bezspornie, że strony zawarły umowę pożyczki, na co wskazuje jednoznaczny charakter treści oświadczenia, jak również zeznania świadka D. P., obecnej podczas składania oświadczenia, która wskazała, że wprawdzie nie pamięta dokładnie treści oświadczenia podpisywanego przez powódkę i pozwanego, tym niemniej potwierdziła, że pisemny zapis ustaleń stron odpowiada treści oświadczenia podpisanego przez świadka i obie strony postępowania, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że środki pieniężne stanowiące przedmiot pożyczki w kwocie 35.000 złotych nie pochodziły z majątku wspólnego stron zgromadzonego w trakcie małżeństwa, w szczególności ze sprzedaży wspólnego mieszkania stron, położonego w O. przy ulicy (...) zgodnie z aktem notarialnym z dnia 4 sierpnia 1997 roku, 4) obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie w treści uzasadnienia: a) czy Sąd dał wiarę, czy odmówił wiary dowodom w postaci zeznań świadka D. P., potwierdzeń wpłat, oświadczeń, b) sposobu przeliczenia świadczenia objętego sądową waloryzacją, tj. kwoty 35.000 złotych poprzez niewykazanie jaki miernik wartości Sąd zastosował dokonując waloryzacji i jakimi kryteriami się kierował, co uniemożliwia zrozumienie przeprowadzonej waloryzacji sądowej, jak również dalszej kontroli instancyjnej przeprowadzonej waloryzacji sądowej, 5) obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 98 k.p.c. poprzez jego zastosowanie zamiast art. 100 k.p.c. przyjmującego stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu, w sytuacji gdy Sąd umorzył roszczenie powódki co do kwoty 22.300 złotych, przez co powódka wygrała proces jedynie w 77,7%, 6) obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art.

§ 3k.c.

poprzez jego zastosowanie i dokonanie waloryzacji kwoty 17.100 złotych, która została zapłacona przez pozwanego już rok po powstaniu zobowiązania, nie rozważenia interesów stron przy waloryzacji świadczenia poprzez pominięcie tzw. rozkładu ryzyka, jak również błędne ustalenie wartości zasądzonego roszczenia po zwaloryzowaniu tego roszczenia i daty naliczenia odsetek od dnia 28 czerwca 2011 roku, 7) dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym poprzez przyjęcie, że pozwany nie udzielił powódce jakiejkolwiek pomocy w znalezieniu nowego miejsca zamieszkania, podczas gdy z okoliczności sprawy wynika, że to właśnie dzięki staraniom pozwanego powódka otrzymała nowy lokal mieszkalny od gminy, a ponadto pozwany dobrowolnie podarował powódce pieniądze na remont tego lokalu w kwocie 2.000 złotych. Wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, a także zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na częściowe uwzględnienie. Sąd Okręgowy trafnie ustalił, że w oświadczeniu z dnia 18 lutego 1999 roku pozwany zobowiązał się do przekazania powódce do dnia 31 grudnia 1999 roku kwoty 35.000 złotych, a jednocześnie wskazał, że są to pieniądze pożyczone od żony na prowadzoną przez niego działalność gospodarczą. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał też, że oświadczenie to stanowi umowę o częściowy podział majątku wspólnego stron. Te ustalenia i wnioski Sąd Apelacyjny aprobuje i przyjmuje za własne. Za przyjęciem, że oświadczenie z dnia 18 lutego 1999 roku jest umową o częściowy podział majątku wspólnego stron przemawia treść tego oświadczenia, ale także akcentowana przez Sąd I instancji okoliczność, że w dniu 12 lutego 1999 roku strony zawarły umowę o wyłączeniu wspólności ustawowej, o częściowym podziale majątku wspólnego i zniesieniu współwłasności nieruchomości, na podstawie której dokonały częściowego podziału majątku objętego uprzednio wspólnością ustawową w ten sposób, że pozwany nabył w całości zabudowaną nieruchomość o powierzchni 8 ha 9.700 m 2 i w której postanowiły, że umowę tę zawierają bez spłat i dopłat i wszelkie roszczenia z tytułu częściowego podziału majątku wspólnego i zniesienia współwłasności tej nieruchomości uznają za zaspokojone. W ocenie Sądu Apelacyjnego oświadczenie z dnia 18 lutego 1999 roku w żadnym razie nie stanowiło umowy pożyczki, na co wskazywał pozwany. Zakwalifikowania tego oświadczenia jako umowy pożyczki nie uzasadnia samo sformułowanie, że są to pieniądze pożyczone przez pozwanego od żony na prowadzoną działalność gospodarczą. Sformułowanie to miało jedynie uzasadnić przyjęty w tym oświadczeniu termin spłaty powódki przez pozwanego. Odmiennego wniosku nie sposób wyprowadzić z pozostałego materiału dowodowego, w tym z zeznań świadka D. P.. W oświadczeniu z dnia 18 lutego 1999 roku wskazano też, a co uszło uwadze Sądu I instancji, że pozwany zwróci powódce kwotę 35.000 złotych wraz z odsetkami jak przy lokacie kapitału w banku licząc od dnia 1 marca 1999 roku do dnia wyprowadzenia się powódki z domu w Ł.. Strony przewidziały zatem w umowie klauzulę waloryzacyjną Według jednego poglądu zawarcie przez strony w umowie klauzuli waloryzacyjnej wyłącza sądową waloryzację świadczenia na podstawie art.

§ 3k.c.

Ujemne skutki zmiany siły nabywczej pieniądza zostają bowiem przez same strony uwzględnione i, przynajmniej w założeniu, wyeliminowane (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2005 roku, II CK 599/04, LEX nr 250046; z dnia 7 listopada 1995 roku, I PRN 40/95, OSNAPiUS 1996, nr 12, poz. 168). Prezentowany jest jednak także pogląd, że stosowanie waloryzacji sądowej jest dopuszczalne, jeżeli mimo zastosowania klauzuli waloryzacyjnej uzyskana suma pieniężna nadal nie odzwierciedla istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza i spełnione są pozostałe przesłanki zastosowania art.

§ 3k.c.

Wyłączenie waloryzacji sądowej wchodziłoby w grę tylko wówczas, gdyby wynikało to z treści lub celu umowy. Podkreśla się, że ustanowienie w umowie mechanizmów waloryzacyjnych niekoniecznie musi oznaczać przejęcie przez strony ryzyka istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, w szczególności gdy zmiana ta nie mogła być brana pod uwagę nawet przy starannym prowadzeniu własnych spraw (por. T. Dybowski, A. Pyrzyńska (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 236). Nawet przy przyjęciu stanowiska dopuszczającego sądową waloryzację świadczenia na podstawie art.

§ 3k.c.

pomimo zawarcia przez strony w umowie klauzuli waloryzacyjnej trzeba uznać, że świadczenie ustalone zgodnie z umową z dnia 18 lutego 1999 roku nie uzasadnia zastosowania waloryzacji sądowej. Zmiana siły nabywczej pieniądza była bowiem niższa niż przewidziane w umowie z dnia 18 lutego 1999 roku odsetki odpowiadające oprocentowaniu lokaty bankowej. Przewidziany w umowie z dnia 18 lutego 1999 roku mechanizm waloryzacyjny nie dawał podstaw do interwencji sądu na podstawie art.

§ 3k.c.

Tym samym, abstrahując już od tego, że Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wskazał przesłanek i miernika waloryzacji, trzeba zgodzić się ze skarżącym, że Sąd ten błędnie zastosował art.

§ 3k.c.

W oświadczeniu z dnia 18 lutego 1999 roku przewidziano jedynie wysokość odsetek od kwoty 35.000 złotych i okres, za który należy naliczyć te odsetki. Oświadczenie to, jak też pozostały materiał dowodowy w żadnym razie nie dają podstawy do uznania, że strony przyjęły jakiś mechanizm naliczania odsetek, w szczególności, że uzgodniły, iż odsetki od kwoty 35.000 złotych będą kapitalizowane, na co wskazywała powódka. Przy braku ustaleń stron co do mechanizmu naliczania odsetek od kwoty 35.000 złotych Sąd Apelacyjny uznał, że odsetki te należy liczyć za poszczególne lata - od dnia 1 marca 1999 roku do dnia wyprowadzenia się powódki z domu w Ł., co miało miejsce w dniu 28 czerwca 2011 roku – bez kapitalizacji, podobnie jak odsetki ustawowe. W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że umówiona wysokość odsetek za poszczególne lata jest równa średniemu oprocentowaniu lokaty 12-miesięcznej bankowej. Z danych ze strony internetowej www.nbp.pl wynika, że średnie oprocentowanie lokaty 12-miesiecznej bankowej w 1999 roku wynosiło 12%, a więc w okresie od dnia 1 marca do dnia 31 grudnia 1999 roku – 10%, w 2000 roku – 11,2%, w 2001 roku – 13%, w 2002 roku – 6,3%, w 2003 roku – 4,5%, w 2004 roku – 3,5%, w 2005 roku – 4,3%, w 2006 roku – 3,2%, w 2007 roku – 2,8%, w 2008 roku – 3,6%, w 2009 roku – 6,3%, w 2010 roku – 5%, w 2011 roku – 4%, a więc do dnia 28 czerwca 2011 – 2%. Tak więc za okres od dnia 1 marca do 31 grudnia 1999 roku powódce należą się odsetki w kwocie 3.500 złotych (35.000 złotych x 10%). W 1999 roku pozwany wypłacił powódce kwotę 500 złotych (k. 77), którą powódka zaliczyła na odsetki, czego pozwany nie kwestionował, a co odpowiada dyspozycji art. 451 § 1 k.c. Za 1999 rok powódka może zatem domagać się zapłaty odsetek w kwocie 3.000 złotych (3.500 złotych – 500 złotych). Za 2000 rok powódce należą się odsetki w kwocie 3.920 złotych (35.000 złotych x 11,2%). W 2000 roku pozwany wypłacił powódce łączną kwotę 16.600 złotych (k. 75-77), którą zgodnie z niekwestionowanym przez pozwanego stanowiskiem powódki, a także zgodnie art. 451 § 1 k.c. należało zaliczyć na odsetki zaległe za 1999 rok (3.000 złotych), następnie na odsetki bieżące (3.920 złotych), a potem na sumę główną. W konsekwencji na koniec 2000 roku pozwany miał zapłacić na rzecz powódki tytułem świadczenia głównego kwotę 25.320 złotych (35.000 złotych – (16.600 złotych – 3.000 złotych – 3.920 złotych)). Za 2001 rok powódce należą się odsetki w kwocie 3.291,60 złotych (25.320 złotych x 13%). Wobec tego, że w 2009 roku pozwany wypłacił powódce łącznie kwotę 2.500 złotych (k. 73-74), którą zgodnie z niekwestionowanym przez pozwanego stanowiskiem powódki, a także zgodnie z art. 451 § 1 k.c. należało zaliczyć na odsetki zaległe za 2001 rok, za 2001 rok powódka może domagać się odsetek w kwocie 791,60 złotych (3.291,60 złotych – 2.500 złotych). Za 2002 rok powódka może domagać się odsetek w kwocie 1.595,16 złotych (25.320 złotych x 6,3%), za 2003 rok – w kwocie 1.139,40 złotych (25.320 złotych x 4,5%), za 2004 rok – w kwocie 886,20 złotych (25.320 złotych x 3,5%), za 2005 rok – w kwocie 1.088,76 złotych (25.320 złotych x 4,3%), za 2006 rok – w kwocie 810,24 złotych (25.320 złotych x 3,2%), za 2007 rok – w kwocie 708,96 złotych (25.320 złotych x 2,8%), za 2008 rok – w kwocie 911,52 złotych (25.320 złotych x 3,6%), za 2009 rok – w kwocie 1.595,16 złotych (25.320 złotych x 6,3%), za 2010 rok – w kwocie 1.266 złotych (25.320 złotych x 5%), za okres od dnia 1 stycznia do dnia 28 czerwca 2011 roku – w kwocie 506,40 złotych (25.320 złotych x 2%). W konsekwencji na podstawie umowy z dnia 18 lutego 1999 roku pozwany winien zapłacić powódce tytułem świadczenia głównego kwotę 25.320 złotych i odsetki za okres od 2001 roku do 2011 roku w łącznej kwocie 11.299,40 złotych (791,60 złotych + 1.595,16 złotych + 1.139,40 złotych + 886,20 złotych + 1.088,76 złotych + 810,24 złotych + 708,96 złotych + 911,52 złotych + 1.595,16 złotych + 1.266 złotych + 506,40 złotych), a więc w sumie kwotę 36.619,40 złotych. Oczywiście roszczenie powódki o zapłatę tej kwoty, jak trafnie uznał Sąd I instancji, nie uległo przedawnieniu, skoro w umowie z dnia 18 lutego 1999 roku strony postanowiły, że ostatecznie rozliczą się w dniu wyprowadzki powódki z domu Ł., a miało to miejsce w dniu 28 czerwca 2011 roku. Przechodząc do zgłoszonego przez pozwanego zarzutu potrącenia przysługujących mu względem powódki wierzytelności z tytułu przypadających na powódkę opłat za korzystanie z domu w Ł. z wierzytelnością powódki trzeba wskazać, że Sąd I instancji błędnie przyjął, że powódka partycypowała w kosztach utrzymania domu w Ł., skoro sama powódka przyznała, że nie ponosiła tych kosztów (k. 122v). Zarzut potrącenia był jednak uzasadniony jedynie w zakresie przypadających na powódkę kosztów energii elektrycznej w kwocie 7.585 złotych. Kwota ta znajduje bowiem potwierdzenie w przedłożonych przez pozwanego dowodach wpłaty (k. 48-72) i nie była kwestionowana przez powódkę. Pozwany nie udowodnił jednak wysokości poniesionych przez niego kosztów opału i dlatego w zakresie tych kosztów przypadających na powódkę zarzut potrącenia nie mógł być uwzględniony. Odnosząc się do zarzutu błędnego ustalenia przez Sąd I instancji, że pozwany nie udzielił powódce jakiejkolwiek pomocy w znalezieniu nowego mieszkania trzeba zaznaczyć, że w świetle umowy z dnia 18 lutego 1999 roku dla rozliczenia stron nie ma znaczenia, czy powódka rzeczywiście uzyskała od pozwanego pomoc w poszukiwaniu nowego mieszkania. Zgodzić się jednak należy z Sądem Okręgowym, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do ustalenia, że pozwany pomógł powódce z znalezieniu nowego mieszkania. Wobec tego, że na podstawie umowy z dnia 18 lutego 1999 roku pozwany winien zwrócić powódce łączną kwotę 36.619,40 złotych, zaś powódka tytułem przypadających na nią kosztów energii elektrycznej winna zwrócić pozwanemu kwotę 7.585 złotych, ostatecznie pozwany winien zapłacić na rzecz powódki kwotę 29.034,40 złotych. Świadczenie przewidziane w umowie z dnia 18 lutego 1999 roku było terminowe, bowiem zgodnie z umową pozwany miał zapłacić powódce kwotę 35.000 złotych z odsetkami od dnia 1 marca 1999 roku do dnia 28 czerwca 2011 roku. Dlatego też stosownie do art. 481 § 1 i 2 k.c. od kwoty 29.034,40 złotych zasądzono odsetki ustawowe, wyznaczając ich bieg od dnia 29 czerwca 2011 roku. Korekta rozstrzygnięcia Sądu I instancji w przedmiocie żądania głównego skutkowała zmianą orzeczenia tego Sądu o kosztach procesu i kosztach sądowych. Ostatecznie powódka wygrała proces w pierwszej instancji w około 30% (29.034,40 złotych / 100.000 złotych), zaś pozwany utrzymał się z obroną w około 70%. Wynik ten uzasadniał stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu, stosownie do art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. W postępowaniu przed Sądem Okręgowym powódka poniosła opłatę sądową od pozwu w kwocie 100 złotych, zaś pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3.600 złotych, ustalone w oparciu o § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (j.t. Dz. U. z 2013 roku, poz. 490) wraz z opłatą od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych. Powódkę, która przegrała proces w pierwszej instancji w około 70%, obciążają koszty procesu w kwocie 2.601,90 złotych (3.717 złotych x 70%). Skoro powódka poniosła koszty procesu w kwocie 100 złotych, to powinna zwrócić pozwanemu koszty procesu w kwocie 2.501,90 złotych (2.601,90 złotych – 100 złotych). Stosownie do art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398 ze zm.) odstąpiono od obciążania powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi, zaś na podstawie art. 113 ust. 1 tej ustawy w zw. z art. 102 k.p.c. odstąpiono od obciążania pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi z uwagi na charakter niniejszej sprawy, a także sytuację materialną obu stron. Dlatego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniono zaskarżony wyrok jak w punkcie I sentencji. W pozostałej części apelacja podlegała oddaleniu w oparciu o art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie II sentencji. O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono mając na uwadze wynik tego postępowania oraz treść art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. i art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 109 k.p.c. Pozwany żądał zmiany orzeczenia Sądu I instancji w zakresie kwoty 77.700 złotych, a jego apelacja została uwzględniona co do kwoty 48.665,60 złotych (77.700 złotych - 29.034,40 złotych), a zatem w postępowaniu odwoławczym pozwany wygrał sprawę w około 63% (48.665,60 złotych / 77.700 złotych), zaś powódka wygrała sprawę w około 37%. W postępowaniu odwoławczym powódka nie poniosła żadnych kosztów, zaś pozwany poniósł opłatę sądową od apelacji w kwocie 600 złotych oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2.700 złotych, ustalone w oparciu o § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (j.t. Dz. U. z 2013 roku, poz. 490). Tak więc suma kosztów procesu poniesionych przez strony w drugiej instancji wynosi 3.300 złotych. Powódka, która przegrała proces w drugiej instancji w około 63% winna zwrócić pozwanemu koszty procesu w drugiej instancji w kwocie 2.079 złotych (3.300 złotych x 63%). Jednocześnie z uwagi na charakter niniejszej sprawy, a także sytuację materialną obu stron odstąpiono od obciążania ich nieuiszczonymi kosztami sądowymi w postępowaniu apelacyjnym na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398 ze zm.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.