Sygnatura akt VIII Ns 191/15 POSTANOWIENIE Dnia 16 kwietnia 2019 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi– Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR Małgorzata Sosińska-Halbina Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Piasek po rozpoznaniu w dniu 2 kwietnia 2019 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z wniosku M. A. z udziałem (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. o ustanowienie służebności przesyłu postanawia:
(4). W: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe (art. 126-352). Wolters Kluwer Polska, 2018). Jeszcze raz podkreślić należy, że ze względu na charakter (wywłaszczeniowy) decyzji wydawanej na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy oraz jej skutki prawne (trwałe ograniczenie prawa własności skuteczne wobec każdoczesnego właściciela nieruchomości oraz nabycie wynikających z ustawy uprawnień przez przedsiębiorstwo przesyłowe) decyzja powinna od strony przedmiotowej wskazywać konkretną nieruchomość, której dotyczy. Ponadto stroną postępowania administracyjnego, którego przedmiotem było wydanie tej decyzji, powinien być właściciel (odpowiednio użytkownik wieczysty) nieruchomości. Zgodnie bowiem z art. 28 k.p.a. , stroną w postępowaniu administracyjnym jest m.in. każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie. Strona postępowania administracyjnego powinna również być wymieniona w decyzji. Powyższe stanowią obligatoryjne elementy decyzji ( art. 107 § 1 k.p.a. ). Związanie sądów skutkami ostatecznych decyzji administracyjnych dotyczy ich zakresu przedmiotowego. Jeżeli więc sąd w sprawie cywilnej ustala zakres związania ostateczną decyzją administracyjną, to przedmiotem badania nie jest, jaki powinien być prawidłowy zakres przedmiotowy rozstrzygnięcia określoną decyzją administracyjną, lecz jaki był faktyczny zakres tego rozstrzygnięcia. Postępowanie dowodowe przed sądem powszechnym ze względu na konieczność ścisłego przestrzegania rozróżnienia spraw przynależnych do drogi sądowej od spraw rozstrzyganych w drodze postępowania administracyjnego nie może zmierzać do jakiejkolwiek modyfikacji treści ostatecznej decyzji administracyjnej, w tym poprzez uzupełnienie jej zakresu przedmiotowego. Ostateczna decyzja wywłaszczeniowa wydana na podstawie art. 35 ustawy, dla wywołania przewidzianych tą ustawą skutków prawnych w postaci trwałego ograniczenia prawa własności musi konkretnie określać nieruchomość, której dotyczy. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2014 roku ( sygn. akt IV CSK 724/13, publ. LEX nr (...) ) wzgląd na konstytucyjną ochronę praw majątkowych wyrażoną w art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP , uzasadnia rygorystyczne wymagania dotyczące tego aspektu treści decyzji administracyjnej o charakterze wywłaszczeniowym ( por. postanowienie SO w Łodzi z dn. 11 maja 2018r., sygn. akt III Ca 249/18). Podkreślić jeszcze raz należy, że każda decyzja administracyjna musi być zawsze podwójnie konkretna, to jest określać przedmiot i podmiot decyzji - adresata decyzji; w przypadku decyzji wywłaszczeniowej właściciela, czy użytkownika działki, nadto wskazywać podstawę prawną, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie (art. 107 k.p.a.). Co istotne oznaczenie stron postępowania, o którym mówi art. 107 § 1 k.p.a., dotyczy adresata decyzji, czyli tej strony postępowania, której sytuacja prawna jest decyzją administracyjną regulowana. Podwójna konkretność decyzji jest przy tym elementem koniecznym dla stwierdzenia bytu decyzji. Brak tych elementów pociąga za sobą brak decyzji ( por. W. Dawidowicz, Zarys procesu, 1989, s. 53; Wróbel Andrzej. Art.
- W: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wyd. VII. Wolters Kluwer, 2018.). W przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom uczestnika postępowania, pismo z dnia 29 lipca 1985 roku wydane z up. Naczelnika Gminy B. a zaadresowane do Zakładu (...) (k. 82) nie tylko nie stanowi decyzji wywłaszczeniowej ale nie stanowi w ogóle decyzji administracyjnej. W treści wskazanego pisma nie ma bowiem elementów obligatoryjnych każdej decyzji. Przedmiotowe pismo nawiązuje do wniosku z dnia 17 lipca 1985 roku, co do którego brak jest bliższych wiadomości czego ten dotyczył, i wskazuje, że Urząd Gminy B. nie wnosi sprzeciwu odnośnie realizacji wymienionej we wniosku inwestycji na gruntach gminy B.. Jednocześnie wskazano, że to, nie jest równoznaczne z ewentualnym wyłączeniem gruntów z produkcji rolnej lub leśnej stosownie do postanowień ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Powyższego pisma nie tylko nie nazwano jednak decyzją, ale także w istocie nie wskazano w nim rozstrzygnięcia, wobec lakonicznego jedynie powołania się na bliżej nie określony wniosek adresata, nie skonkretyzowano w nim terenu, przez który ma przebiegać „inwestycja” i nie wskazano konkretnych nieruchomości, przez które ma przebiegać inwestycja i nie oznaczono numerów ksiąg wieczystych tych działek. Pismo nie wskazuje także adresata decyzji, w rozumieniu art. 107 k.p.a., to jest strony postępowania, której sytuacja prawna jest decyzją administracyjną regulowana - pismo nie wskazuje, że dotyczy nieruchomości dziadka wnioskodawczyni i nie wymienia go jak strony postępowania. Wskazane pismo nie określa także podstawy prawnej, nie zawiera uzasadnienia faktycznego i prawnego ani pouczenia, czy i w jakim trybie służy od niego odwołanie jak również pouczenia o prawie do zrzeczenia się odwołania i skutkach zrzeczenia się odwołania, a zatem elementów każdej decyzji administracyjnej. Pismo nie ustala także odszkodowania, które miałoby zostać wypłacone przez inwestora właścicielowi nieruchomości. Oczywiście wobec braku wskazania nieruchomości i ich właścicieli brak jest żadnego dowodu, że ci w ogóle widzieli o przedmiotowym piśmie i planowanej inwestycji, wręcz przeciwnie z charakteru pisma wynika wniosek zupełnie odwrotny. Nie ma żadnego dowodu, nawet gdyby uznać, że pismo to stanowi decyzję administracyjną – czego jednak, co należy podkreślić Sąd orzekający w sprawie nie przyjął, że ta jest ostateczna, przy czym obowiązek wykazania powyższego obciążał uczestnika postępowania zgodnie z art. 6 k.c. Jedynie na marginesie przykładowo wskazać w tym miejscu należy, że uczestnik postępowania złożył do akt m.in. decyzję z dnia 9 stycznia 1985 roku dotyczącą jednak nieruchomości położonych na terenie gminy D. (a zatem nie dotyczącą przedmiotowej nieruchomości), co do której, nawet bez bliższej analizy jej prawidłowości, stwierdzić należy, że posiada elementy decyzji wywłaszczeniowej (k. 92). Nie sposób nie dostrzec od samego początku zasadniczej różnicy pomiędzy wskazaną decyzją – k. 92 a pismem z dnia 29 lipca 1985 roku – k.
- Reasumując powyższe rozważania przyjąć należy, że uczestnik postepowania nie może wywodzić z pisma z dnia 29 lipca 1985 roku uprawnienia do trwałego korzystania z nieruchomości wnioskodawczyni wobec tego, że pismo to nie stanowi decyzji wywłaszczeniowej. Sąd nie znalazł również podstaw do przyjęcia, że uczestnik postępowania najpóźniej z dniem 1 lutego 2006 roku nabył przez zasiedzenie w dobrej wierze służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu obciążającą każdoczesnego właściciela nieruchomości wskazanej we wniosku. Zgodnie z ugruntowanym w judykaturze poglądem, przed wprowadzeniem do kodeksu cywilnego instytucji służebności przesyłu dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego. Okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie art. 305 1 - 305 4 k.c. podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności ( tak m.in. SN w postanowieniach z dnia 13 kwietnia 2017 r., I CSK 261/16, opubl. baza prawna Legalis nr 1508606; z dnia 21 maja 2015 r., IV CSK 468/14, opubl. baza prawna Legalis nr 1310221 oraz z dnia z 13 lutego 2015 r., II CSK 319/14, opubl. baza prawna Legalis nr 1213112). Dla nabycia służebności o treści odpowiadającej treści służebności przesyłu konieczne jest korzystanie z nieruchomości w zakresie niezbędnym do eksploatowania posadowionych na niej trwałych i widocznych urządzeń przez wymagany okres czasu: 20 lat w przypadku uzyskania władztwa w dobrej wierze i 30 lat w przypadku uzyskania władztwa złej wierze. Pojęcie dobrej wiary nie zostało ustawowo zdefiniowane, ale doktryna i judykatura wypracowały kryteria oceny dobrej (złej) wiary posiadacza. Przyjęcie dobrej wiary wymaga zaistnienia błędnego przeświadczenia o istnieniu prawa lub stosunku prawnego w okolicznościach usprawiedliwiających to błędne przekonanie. W złej wierze jest ten, kto powołując się na prawo lub stosunek prawny wie, że one nie istnieją, ewentualnie jego mylne wyobrażenie o ich istnieniu nie jest usprawiedliwione. Innymi słowy: zła wiara to znajomość prawdziwego stanu rzeczy, albo nieusprawiedliwiona niewiedza o tym stanie rzeczy. Ocena dobrej lub złej wiary przedsiębiorstwa korzystającego z urządzeń przesyłowych odbywa się z uwzględnieniem domniemania wynikającego z art. 7 k.c. . Domniemania prawne wzruszalne (a do takich należy domniemanie dobrej wiary, o którym stanowi art. 7 k.c. ) zmieniają ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 k.c. ) i przerzucają ciężar dowodu przeciwnego na drugą stronę. Ciężar dowodu spoczywa na stronie, która posiadaczowi zarzuca złą wiarę, jednak do obalenia dobrej wiary mogą posłużyć wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie i to bez względu na to, przez kogo zostały zgłoszone. W tym względzie warto odwołać się do uchwały Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2016 r. ( III CZP 86/16, opubl. baza prawna LEX nr 2162826), w której podkreślono, że „rozstrzygając czy uzyskanie posiadania służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu nastąpiło w złej wierze należy mieć na względzie całokształt okoliczności poprzedzających i towarzyszących uzyskaniu posiadania służebności; domniemanie dobrej wiary jest obalone, gdy z całokształtu okoliczności wynika, że przedsiębiorca przesyłowy w chwili uzyskania posiadania wiedział lub powinien był wiedzieć przy zachowaniu wymaganej staranności, że do nieruchomości, na której zlokalizowane są urządzenia przesyłowe, nie przysługuje mu prawo o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Domniemanie dobrej wiary nieuprawnionego posiadacza nieruchomości w zakresie treści służebności przesyłu obala niewątpliwie wykazanie w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia lub w innej sprawie przy rozstrzyganiu podniesionego w niej zarzutu zasiedzenia, braku własnego tytułu posiadacza uprawniającego do wejścia na cudzy grunt i korzystania z niego w określonym zakresie ( por. postanowienie SN z dn.03.12.2015r., sygn. akt III CSK 355/15). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, iż nie ma wystarczających podstaw do przyjęcia dobrej wiary przedsiębiorstwa przesyłowego. Zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że poprzednik prawny uczestnika postepowania w okresie realizacji inwestycji polegającej na budowie urządzeń przesyłowych w latach 1985-1987 nie miał żądnego prawa do dysponowania nieruchomością stanowiącą obecnie własność wnioskodawczyni. W szczególności tytułem takim nie mogła być administracyjna decyzja zatwierdzająca plan realizacyjny budowy linii 400 Kv R.-Ł. z 16 lipca 1985 roku, decyzja z dnia 24 sierpnia 1985 roku udzielająca pozwolenia na budowę linii 400 Kv R.-Ł. czy inne decyzje administracyjne załączone do akt przez uczestnika postępowania. Pozwolenie na budowę jest bowiem decyzją administracyjną wydaną zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego , która zezwala na rozpoczęcie i prowadzenie budowy bądź na wykonywanie innych robót budowlanych niezwiązanych z budową obiektu budowlanego. Sąd Najwyższy niejednokrotnie podkreślał, że w postępowaniu cywilnym sądy nie są władne badać prawidłowości podjęcia decyzji administracyjnej, a w szczególności, czy istnieją przesłanki, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowiły podstawę jej podjęcia. Dzieje się tak niezależnie od treści uzasadnienia decyzji, decyzja bowiem w zakresie objętym jej treścią jest – bez względu na motywy jej podjęcia wyrażone w uzasadnieniu – wyrazem stanowiska organu administracji publicznej wiążącym sądy w postępowaniu cywilnym ( zob. postanowienie SN z dnia 4 czerwca 2009 r., III CZP 28/09, niepubl. oraz wyroki SN z dnia 6 lutego 2004 r., II CK 433/02, niepubl.; z dnia 5 czerwca 2009 r., I CSK 504/08, niepubl. oraz z dnia 26 sierpnia 2009 r., I CSK 26/09, OSNC-ZD Nr (...) poz. 22). Przede wszystkim jednak pozwolenie na budowę jest aktem niezbędnym dla legalnego zrealizowania zamierzeń inwestycyjnych na nieruchomości, ale nie wynika z niego jakikolwiek tytuł prawny do władania cudzą nieruchomością w zakresie jej wykorzystania na cele budowlane i dalszego korzystania ze wzniesionych na niej urządzeń. Tytuł taki musi być uzyskany na podstawie umowy albo stosownego orzeczenia, względnie przez zasiedzenie. Z decyzji o pozwoleniu na budowę nie można wnioskować, że organ właściwy do jej wydania objął rozpoznaniem także kwestię tytułu inwestora do nieruchomości, na której zamierza zrealizować swoje plany. Wydanie takiej decyzji może świadczyć co najwyżej o tym, że inwestor zapewnił o posiadaniu takiego tytułu, ale nie może przesądzać jego istnienia. Decyzja o pozwoleniu na budowę oraz poprzedzająca ją decyzja o warunkach zabudowy, wydawana dla obszaru, dla którego brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bezpośrednio jedynie legalizują zamierzenia budowlane inwestora, w tym także przedsiębiorcy prowadzącego działalność przy wykorzystaniu urządzeń przesyłowych. Decyzje te nie tworzą tytułu prawnego do korzystania z cudzej nieruchomości, w tym także w zakresie treści służebności przesyłu. Z tej przyczyny w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że ich wydanie nie przesądza dobrej wiary podmiotu, który na cudzej nieruchomości wybudował urządzenia przesyłowe i korzystał z nich w zakresie treści służebności przesyłu ( por. uchwała SN z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 29/05, opubl. OSNC Nr 4/2006 poz. 64 oraz wyroki SN z dnia 9sierpnia 2005 r., IV CK 82/05, niepubl.; z dnia 29 stycznia 2008 r., IV CSK 410/07, niepubl. i z dnia 6 maja 2009 r., II CSK 594/08, oubl. (...) Nr 9-10/2009 s. 254, jak również postanowienie SN z dnia 7 maja 2014 r., II CSK 472/13, oubl. baza prawna LEX nr 1476956, uchwała SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 76/15, opubl. OSNC Nr 12/2016 poz 138, opubl. baza prawna LEX nr 1958100). Skoro w ugruntowanym orzecznictwie podkreśla się, że uzyskanie pozwolenia na budowę jakiejkolwiek sieci przesyłowej nie przesądza o istnieniu dobrej wiary posiadacza, to tym bardziej nie prowadzi ono do powstania tytułu prawnego do korzystania z cudzego gruntu odpowiadającego służebności przesyłu. Przedstawione wnioski wynikają z konstatacji, że stałe korzystanie z urządzeń przesyłowych polega m.in. na prowadzeniu prac o charakterze konserwacyjnym lub naprawczym, co zakłada swobodny dostęp do tych urządzeń, a tych uprawnień nie gwarantuje ani uzyskanie pozwolenia na budowę urządzeń przesyłowych ( por. wyrok SN z dnia 29 stycznia 2008 r., IV CSK 410/07, opubl. baza prawna LEX nr 445289), ani zgodność budowy z wymogami prawa budowlanego ( por. wyrok SN z dnia 9 sierpnia 2005 r., IV CK 82/05, opubl. baza prawna LEX nr 303363). Wpływ na taki stan rzeczy ma przede wszystkim odmienny charakter regulacji zawartych w prawie budowlanym i prawie cywilnym. Sąd orzekający w sprawie w pełni podziela pogląd wskazany w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2016 r. ( IV CSK 522/15, opubl. baza prawna LEX nr 2093034), w którego tezie stwierdzono, iż nie może być tytułem posiadania służebności o treści służebności przesyłu decyzja administracyjna, która nie kreuje tego prawa podmiotowego, lecz prowadzi do ograniczenia właściciela w jego uprawnieniach na rzecz Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, choćby nawet dotyczyła szerokiego władztwa nad cudzą nieruchomością, pozwalając na wkraczanie na nią, wznoszenie na niej urządzeń, konserwowanie ich. Decyzja o pozwoleniu na budowę w żadnym razie nie może być traktowana jako decyzja zezwalająca na wejście na cudzy grunt i legalizująca tę czynność ( por. postanowienie SO w Łodzi z dnia 18 grudnia 2018 roku, sygn.. akt III Ca 1822/18). Nie można zatem twierdzić, że pozwolenie na budowę rozstrzyga o uprawnieniu do korzystania z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu. W trakcie postępowania uczestnik nie powołała skutecznie żadnej podstawy prawnej, która uprawniałaby go do korzystania z nieruchomości wnioskodawczyni. Złożone do akt decyzje nie wykreowały prawa poprzednika prawnego uczestnika postępowania i w konsekwencji prawa uczestnika do swobodnego korzystania z urządzeń przesyłowych i prowadzeniu względem nich prac o charakterze konserwacyjnym lub naprawczym do czego niezbędnym jest swobodny dostęp do tych urządzeń. Podkreślić w tym miejscu należy, że od inwestorów sieci przesyłowych można i należy wymagać wiedzy, że takie akty (decyzje) jak wyżej wskazane nie dawały wymaganego uprawnienia do zainstalowania urządzenia przesyłowego i przeprowadzania czynności związanych z jego obsługą. Wymaganie takiej wiedzy od tych inwestorów przesądza zatem ich złą wiarę w omawianych przypadkach co do uzyskanego władania nieruchomością w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu. W niniejszej sprawie uczestnik wykazał stosownymi dokumentami, że jego poprzednik prawny (tj. spółka kapitałowa) nabył majątek (w tym urządzenia znajdujące się na działce wnioskodawczyni) od Skarbu Państwa. Uczestnik przedstawił akt notarialny, którym przekształcono przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą Zakład (...) w Ł. w (...) Spółkę Akcyjną Skarbu Państwa ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym w zakresie przeniesienia majątku, m.in. linii wysokiego napięcia 400 kV przebiegającej przez miejscowość B.. Uczestnik wykazał również przesłankę korzystania przez siebie oraz swoich poprzedników prawnych z trwałego i widocznego urządzenia na cudzym gruncie (tj. gruncie należącym obecnie do wnioskodawczyni), w takim zakresie i w taki sposób, w jaki czyniłaby to osoba, której przysługuje służebność - korzystanie z nieruchomości będące przejawem władztwa nad nią w zakresie, w jakim uprawnia do niego służebność (dla siebie). Korzystanie z takich urządzeń stanowi – zgodnie z poglądem doktryny i judykatury – wyraźne ostrzeżenie przed działaniem osób, które korzystając z takich urządzeń mogą doprowadzić do uzyskania odpowiednich służebności. Przez przedmiotową nieruchomość w dalszym ciągu przebiega napowietrzna linia elektroenergetyczna wysokiego napięcia 400 kV wraz z słupami usytuowanymi na gruncie (w tym słupem usytuowanym w obrębie nieruchomości wnioskodawczyni), zaś uczestnik (oraz jego poprzednicy prawni) korzystali z nieruchomości w zakresie niezbędnym do zapewnienia prawidłowego i niezakłóconego działania opisanej linii, m.in. poprzez eksploatację, dokonywanie kontroli, przeglądów, konserwacji, napraw, modernizacji i remontów. Wskazane działania były przy tym podejmowane nieprzerwanie od momentu uruchomienia urządzeń znajdujących się na działce wnioskodawczyni, tj. od 1987 roku, kiedy to sporna linia została oddana do eksploatacji. Wnioskodawczyni nie wykazała przy tym, aby w posiadaniu przedsiębiorstwa przesyłowego następowały jakiekolwiek przerwy, bądź też by posiadanie to zostało naruszone przez inne podmioty. W takiej sytuacji (a więc wobec spełnienia opisanych przesłanek), dla stwierdzenia zasiedzenia koniecznym jest wyłącznie upływ odpowiednio długiego czasu. Wbrew jednak twierdzeniom uczestnika postępowania w sprawie nie można przyjąć dobrej wiary jego poprzednika prawnego ze względów omówionych powyżej, wydane decyzji nie dają bowiem legitymacji do przyjęcia tak owej. Wskazane decyzje z uwagi na ich treść nie mogły spowodować u uczestnika postepowania i jego poprzedników prawnych, profesjonalistów w zakresie prowadzonej działalności, usprawiedliwionego przeświadczenia, że dysponują oni tytułem prawnym do korzystania z nieruchomości wnioskodawczyni. Decyzje te nie tworzą tytułu prawnego do korzystania z cudzej nieruchomości, w tym także w zakresie treści służebności przesyłu. Takie dokumenty jak pozwolenia budowlane, uzgodnienia środowiskowe, protokoły odbioru technicznego urządzeń itp. nie są wystarczające do przyjęcia dobrej wiary przedsiębiorcy przesyłowego, a jej domniemanie z art. 7 k.c. w okolicznościach sprawy nie "działa", ponieważ nie może zaprzeczać stanowi faktycznemu, który wprost je podważa ( tak też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2017 r., sygn. II CSK 344/16, publ. LEX nr 2329020). Tym samym w sprawie zostało obalone domniemanie dobrej wiary posiadacza. W konsekwencji do przyjęcia, że uczestnik postepowania nabył przez zasiedzenie służebność przesyłu koniecznym byłoby posiadanie przedmiotowej służebności przez okres 30 lat. Skoro zatem jak ustalono w sprawie, i co wynika z zeznań świadków, pracowników uczestnika postępowania, przedmiotowa linia została wybudowana i oddana do użytku w 1987 roku (zeznania świadka K. S. – k. 143 i świadka W. Z. – k. 145) zaś wniosek o ustanowienie na prawie własności nieruchomości wnioskodawczyni służebności przesyłu na rzecz uczestnika postępowania złożono w dniu 15 maja 2015 roku uznać należy, że uczestnik postępowania nie nabył tytułu prawnego do dysponowania nieruchomością wnioskodawczyni w zakresie odpowiadającym w swej treści służebności przesyłu przez zasiedzenie wobec braku upływu czasu koniecznego do zasiedzenia. Tym samym, wbrew twierdzeniom uczestnika postępowania, Sąd uznał, że ten nie dysponuje tytułem prawnym do dysponowania nieruchomością wnioskodawczyni w zakresie służebności przesyłu. Ustanowienie służebności przesyłu jak wcześniej wskazano zasadniczo następuje w oparciu o umowę zainteresowanych ( art. 245 k.c. w zw. z art. 305 4 k.c. ), jednakże gdy jeden z zainteresowanych odmawia zawarcia stosownej umowy pomimo, iż jest ona konieczna dla właściwego korzystania z urządzeń , o których mowa w art. 49 § 1 k.c. , druga strona (przedsiębiorca lub właściciel nieruchomości) może żądać jej ustanowienia za odpowiednim wynagrodzeniem ( art. 305 2 k.c. ). W realiach rozpoznawanej sprawy z wnioskiem o ustanowienie służebności przesyłu wystąpiła właścicielka nieruchomości, przez którą przebiega napowietrzna linia elektroenergetyczna wysokiego napięcia oraz na której posadowiony jest słup związany z linią, z której korzysta uczestnik postępowania. Jednocześnie ten odmówił wnioskodawczyni gdy ta zwróciła się do niego z wezwaniem do zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu. Powyższe okoliczności skłaniają Sąd do uznania, że zachodziła potrzeba ustanowienia służebności przesyłu, obciążającej nieruchomość położoną w W., gmina B., powiat (...) wschodni, województwo (...), oznaczonej jako działka ewidencyjna o numerze (...), dla której w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi prowadzona jest księga wieczysta nr (...) by zapewnić uczestnikowi postepowania możliwość prawidłowego korzystania z urządzeń służących do przesyłu energii elektrycznej, a wnioskodawczyni zrekompensować obciążenie jej własności służebnością na rzecz innego podmiotu. Zgodnie z regulacją kodeksową, służebność gruntowa powinna być wykonywana w taki sposób, żeby jak najmniej utrudniała korzystanie z nieruchomości obciążonej ( art. 288 k.c. ). O zakresie i sposobie wykonywania służebności w przypadku braku woli stron decydują zasady współżycia społecznego (dobre obyczaje) przy uwzględnieniu zwyczajów miejscowych. Dla ustalania zakresu służebności należy brać pod uwagę stopień obciążenia nieruchomości oraz ograniczenia uprawnień właściciela. Ponadto, należy mieć na uwadze, aby cel służebności został osiągnięty przy możliwie najpełniejszym uwzględnieniu interesów właściciela nieruchomości obciążonej. Mając na uwadze powyższe wytyczne, co do treści służebności przesyłu, uwzględniając treść wniosku oraz odpowiedzi na wniosek Sąd przyjął, że ta winna polegać na: znoszeniu przez właściciela przedmiotowej nieruchomości istnienia infrastruktury energetycznej w postaci przebiegającego przez tę nieruchomość odcinka napowietrznej dwutorowej linii energetycznej wysokiego napięcia wraz z posadowionym słupem służących do przesyłu energii elektrycznej wraz z pasem technologicznym, obejmującym pas gruntu o szerokości 35 (trzydzieści pięć) metrów po każdej stronie od osi linii (łącznie 70 metrów) w sposób przedstawiony na mapie do ustalenia służebności gruntowych sporządzonej przez geodetę uprawnionego M. R. w dniu 28 sierpnia 2017 roku i zaewidencjonowanej za identyfikatorem ewidencyjnym materiału zasobu operatu technicznego P. (...).
- (...) przez Starostę (...) Wschodniego w dniu 18 września 2017 roku, prawie wejścia i wjazdu odpowiednim sprzętem osób upoważnionych przez (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w K. na nieruchomość obciążoną w celu prowadzenia dozoru stanu napowietrznej dwutorowej linii energetycznej wysokiego napięcia wraz z posadowionym słupem, dokonywania ich napraw, remontów, modernizacji i konserwacji w tym wymiany przewodów i odbudowy oraz demontażu urządzeń z wykorzystaniem obszaru gruntu o powierzchni 9945 m 2 znajdującego się pomiędzy punktami a,b,15-2825,15-956,a wskazanymi na mapie do ustalenia służebności gruntowych sporządzonej przez geodetę uprawnionego M. R. w dniu 28 sierpnia 2017 roku i zaewidencjonowanej za identyfikatorem ewidencyjnym materiału zasobu operatu technicznego P. (...).
- (...) przez Starostę (...) Wschodniego w dniu 18 września 2017 roku oraz utrzymywania terenu pasa technologicznego w należytym stanie umożliwiającym wykonywanie służebności i zapewniającym bezpieczeństwo funkcjonowania linii, zaniechania przez właściciela gruntu wznoszenia budynków i innych naniesień trwale związanych z gruntem w pasie przebiegu napowietrznej dwutorowej linii energetycznej wysokiego napięcia wraz z posadowionym słupem i wyznaczonym pasie technologicznym. Sąd przyjął, że taki sposób ukształtowania treści służebności przesyłu najpełniej uwzględnia interes właściciela nieruchomości i stopień ograniczenia jego uprawnień z jednej strony, z drugiej zapewnia osiągniecie celu ustanowienia służebności dla uczestnika postępowania. Podkreślić w tym miejscu należy, że o ile pomiędzy stronami nie był sporny przebieg samego urządzenia przesyłowego wraz z posadowionym słupem o tyle w toku postępowania uczestnik zmienił swoje pierwotnie zajęte stanowisko w sprawie podnosząc, że pas technologiczny winien wynosić 60 m, to jest po 30 m od osi linii w każdą stronę. Sąd przyjął jednak za biegłym, że w sprawie pas technologiczny powinien wynosić 70 m, to jest po 35 m od osi linii w każdą stronę. Za przekonujące w tym względzie Sąd uznał argumenty biegłego przytoczone we wcześniejszej części uzasadniania, co do których zbędne jest ich ponowne powtarzanie. Jedynie na marginesie przypomnieć należy, że sam uczestnik pozstępowania, z ostrożności procesowej, w odpowiedzi na wniosek na wypadek jego uwzględnienia oświadczył, że wnosi o ustanowienie ewentualnej służebności przesyłu z pasem technologicznym o szerokości 70 m, to jest 35 m po każdej stronie osi – k.
- Powierzchnię służebności oraz jej przebieg Sąd ustalił odnosząc się do mapy do celów prawnych sporządzonej w sprawie przez biegłego geodetę M. R.. Określając w powyższy sposób ustanowioną służebność Sąd jednocześnie przyznał wnioskodawczyni jednorazowe wynagrodzenie w kwocie 22.000 zł płatne w terminie 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia w terminowi płatności. Ustawodawca nie określił jakichkolwiek wskazówek dotyczących ustalania wielkości wynagrodzenia za ustanowienie służebności. W ocenie Sądu, ustalając wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu należy mieć na względzie, iż skutkiem jej ustanowienia jest ograniczenie możliwości użytkowania nieruchomości przez jej właściciela, polegające na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem urządzeń przesyłowych. W orzecznictwie przyjęto, iż wynagrodzenie z tytułu ustanowienia służebności przesyłu powinno być ustalone na podstawie cen rynkowych, a jako kryteria pomocnicze, należy wziąć pod uwagę: zwiększenie wartości przedsiębiorstwa, którego składnikiem stała się służebność, ewentualne obniżenie wartości nieruchomości obciążonej, straty poniesione przez właściciela nieruchomości obciążonej, np. w postaci utraty pożytków z zajętego pod urządzenia przesyłowe pasa gruntu, interes stron, czy społeczno-gospodarczy charakter służebności. Podkreśla się także, iż określenie w ustawie tego świadczenia jako wynagrodzenia wskazuje, że powinno odpowiadać wartości świadczenia spełnionego przez właściciela nieruchomości obciążonej na rzecz podmiotu uprawnionego w ramach służebności lub osiągniętej przez niego korzyści. Za odpowiednie wynagrodzenie może być uznane takie, które będzie stanowić ekwiwalent wszystkich korzyści, jakich właściciel nieruchomości zostanie pozbawiony w związku z jej obciążeniem. Zindywidualizowany w konkretnej sprawie sposób obliczenia wynagrodzenia powinien uwzględniać po stronie właściciela: charakter nieruchomości obciążonej - jej położenie, rodzaj, rozmiar, kształt, jej społeczno-gospodarcze przeznaczenie ujęte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, albo w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a w ich braku właściwości terenu i sposób korzystania z nieruchomości sąsiednich, utratę pożytków, zakres ograniczenia w prawie rozporządzania, swobodnego decydowania o przeznaczeniu nieruchomości, zagospodarowania jej, zakres i sposób ingerencji przedsiębiorcy oraz pozbawienia władztwa nad nią, sposób przebiegu urządzeń, trwałość i nieodwracalność obciążenia w dłuższej perspektywie oraz uciążliwość ustanowionego prawa ( tak między innymi Konrad Osajda „Komentarz do kodeksu cywilnego”, „Komentarz do kodeksu cywilnego pod red. Edwarda Gniewka, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8 lutego 2013 roku, IV CSK 317/12, opubl. Legalis, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 lutego 2013 roku, IC CSK 440/12, opubl. Legalis). W niniejszej sprawie, biegły z zakresu szacunku nieruchomości, ustalając wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności, uwzględnił wymienione powyżej czynniki w tym między innymi: lokalizację nieruchomości obciążonej, jej otoczenie i sąsiedztwo, uzbrojenie terenu, stan nieruchomości, możliwości inwestycyjne i ograniczenia w tym rodzaj urządzenia przesyłowego i jego usytuowanie na nieruchomości, przeznaczenie nieruchomości w planie miejscowym, stopień współkorzystania z nieruchomości przez przedsiębiorcę i właścicielkę. Uwzględniając powyższe biegły ostatecznie ustalił, że wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu w związku z istnieniem na nieruchomości wnioskodawczyni urządzeń przesyłowych w postaci napowietrznej linii powinno wynosić 22.000 zł. Mając na uwadze treść opinii biegłego, wysokość jednorazowego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu obciążającej nieruchomość, o której mowa Sąd ustalił na poziomie 22.000 zł i w konsekwencji zasądził od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawczyni tytułem wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu kwotę 22.000 zł. Określając wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności, Sąd miał na uwadze fakt, iż ustanowienie służebności przesyłu skutkowało będzie obowiązkiem właścicieli nieruchomości obciążonej zaniechania wznoszenia zabudowy i innych trwałych naniesień w pasie technologicznym, przy uwzględnieniu że na przedmiotowej nieruchomości zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego dopuszczalne jest jedynie jako przeznaczenie uzupełniające wzniesienie budynku gospodarczego i inwentarsko- składowego związanego z prowadzeniem gospodarstwa rolnego (z wyjątkiem budynku mieszkalnego) oraz przyznaniem prawa dostępu osób upoważnionych przez uczestnika - prawa wejścia i wjazdu odpowiednim sprzętem w celu prowadzenia dozoru stanu napowietrznej dwutorowej linii energetycznej wysokiego napięcia wraz z posadowionym słupem, dokonywania ich napraw, remontów, modernizacji i konserwacji w tym wymiany przewodów i odbudowy oraz demontażu urządzeń oraz utrzymywania terenu pasa technologicznego w należytym stanie umożliwiającym wykonywanie służebności i zapewniającym bezpieczeństwo funkcjonowania linii. Stanowi to istotną ingerencję w prawo własności. Ograniczenie takie winno zostać należycie wynagrodzone. Termin płatności wynagrodzenia Sąd ustalił na 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia w terminowi płatności. Zastrzeżenie odsetek ustawowych za opóźnienie na wypadek uchybienia owemu terminowi zabezpiecza interes wnioskodawczyni w przypadku nie spełnienia przez uczestnika świadczenia w oznaczonym terminie. O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 520 § 1 k.p.c. . Zgodnie z brzmieniem wskazanego przepisu każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Wyjątki od tej zasady zostały ustanowione w dalszych paragrafach art. 520 k.p.c. , stanowiąc, iż jeżeli jednak uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. To samo dotyczy zwrotu kosztów postępowania wyłożonych przez uczestników (§ 2). Paragraf 3 art.520 k.p.c. stanowi zaś, że jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio, jeżeli uczestnik postępował niesumiennie lub oczywiście niewłaściwie. W orzecznictwie i doktrynie zwraca się uwagę, iż w postępowaniu nieprocesowym nie ma „pojedynku” dwóch przeciwstawnych sobie stron, dlatego też nie można mówić o przegrywającym, który powinien zwrócić koszty postępowania wygrywającemu (por. art. 98 § 1 k.p.c. ). Przeciwnie, z treści całego art. 520 k.p.c. wynika, że ustawodawca zakłada, że w zasadzie uczestnicy postępowania są w tym samym stopniu zainteresowani jego wynikiem, a orzeczenie sądu udziela ochrony prawnej każdemu uczestnikowi. Dlatego ten, kto poniósł koszty sądowe lub koszty zastępstwa procesowego, nie uzyska zwrotu wydanych kwot od innego uczestnika, ale i nie jest obowiązany do zwracania kosztów poniesionych przez innego uczestnika ( tak Bodio Joanna, Demendecki Tomasz, Jakubecki Andrzej, Marcewicz Olimpia, Telenga Przemysław, Wójcik Mariusz P [w] Komentarz do art.520 kodeksu postępowania cywilnego, LEX/el. 2010; Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 grudnia 1999 roku, III CKN 497/98, OSNC za 2000 r., nr 6, poz. 116). Stanowisko takie uzasadnione jest niezależnością i samodzielnością udziału w tym postępowaniu każdego jego uczestnika ( B. J., Z. A. artykuł Palestra.1995.7-8.58, Lex nr 11671/1). W przedmiotowej sprawie co prawda uczestnik postępowania domagał się oddalenia wniosku, ale z racji przyjęcia jak twierdził, że w sprawie wydano decyzję wywłaszczeniową dotyczącą przedmiotowej nieruchomości ewentualnie z tytułu zasiedzenia tejże służebności. Tym samym uczestnicy byli w sumie zgodni co do tego, iż na nieruchomości tak, czy inaczej jest lub powinna być odpowiednia służebność, przy czym występujące między nimi rozbieżności dotyczyły sposobu powstania tejże służebności. To właśnie różnica zdań zainteresowanych w tych obszarach była przyczyną nie zawarcia stosownej umowy, co czyniło zasadnym wszczęcie niniejszego postępowania. Nie można przy tym zarzucić uczestnikowi, że w toku postępowania chciał dowieść swoich racji, podnosząc twierdzenia co do wydania decyzji wywłaszczeniowej, czy zasiedzenie służebności przesyłu i przeprowadzając postępowanie dowodowe w tym zakresie. W wyniku przedmiotowego postępowania przedsiębiorstwo uzyskało orzeczenie potwierdzające jego prawo do korzystania z nieruchomości wnioskodawczyni w zakresie wynikającym z treści służebności, które zgodnie z art. 251 k.c. podlega ochronie na zasadach przewidzianych w przepisach o ochronie własności. Wypłata jednorazowego wynagrodzenia za ustanowienie służebności wyklucza możliwość dochodzenia przez właściciela nieruchomości obciążonej roszczeń finansowych innego rodzaju, np. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. To oznacza, że nastąpiło uregulowanie wzajemnych praw i obowiązków wnioskodawczyni i uczestnika w stosunku do nieruchomości. Zasadne było zatem rozstrzygnięcie o kosztach postępowania zgodnie z zasadą wynikającą z art. 520 § 1 k.p.c. Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu również wydatki związane z opiniami biegłych uczestnicy winni uiścić w równych częściach. Wnioskodawczyni uiściła na poczet wynagrodzenia biegłych wykorzystaną zaliczkę w kwocie 1.500 zł, uczestnik nie uiszczał zaliczki. Tymczasowo wyłożone przez Skarb Państwa wydatki tytułem wynagrodzenia biegłych wyniosły łącznie 8.540,41 zł (1.388,15 zł + 75,22 zł (k. 241) +.764,25 zł + 16,72 zł (k. 274) + 2.989,66 zł (k. 320) + 2.730,07 zł (k. 565) + 465,80 zł (k. 583) + 110,54 zł (k. 596)). W konsekwencji, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2016r poz. 623) w związku z art. 520 § k.p.c. , Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. kwotę 5.020,21 zł zaś od M. A. kwotę 3.520,20 zł tytułem zwrotu wydatków tymczasowo wyłożonych przez Skarb Państwa.