← Polska

I C 809/17

Sygn. akt: I C 809/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 grudnia 2017 roku Sąd Okręgowy w Tarnowie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Wicherek Protokolant: protoko

§3kc.

Kwestią sporną w sprawie jest zatem jedynie sposób dokonania waloryzacji, w szczególności zaś koniecznym jest ustalenie przez sąd miernika waloryzacyjnego i wysokości zwaloryzowanej kwoty jaka winna być wypłacona przez stronę pozwaną na rzecz powoda. Stosownie do treści art.

§ 3k.c.

w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie. W niniejszej sprawie zachodzą przesłanki do zastosowania takiej sądowej waloryzacji. Już na wstępie wskazać należy, że zarzut strony pozwanej, jakoby postanowienie zawarte w ugodzie a dotyczące niewaloryzowania renty co roku miało wpływ na wysokość świadczenia należnego powodowi – był nieskuteczny. Świadczenie rentowe a świadczenie pośmiertne z tytułu zgonu ubezpieczonej to dwa odrębne świadczenia wynikające z zawartej umowy ubezpieczeniowej, niezależne w zasadzie jedno od drugiego. Występowały zatem w umowie odrębne podstawy, na podstawie których ubezpieczyciel zobowiązany był do wypłaty należności pieniężnej z dwóch różnych tytułów. Ugoda pozasądowa z dnia 6 maja 2002 roku zawarta między stroną pozwaną i S. D. dotyczyła wyłącznie wypłaty świadczeń rentowych na rzecz S. D., nie odnosiła się natomiast w żaden sposób do wypłaty świadczenia pośmiertnego, i dla tego ostatniego pozostaje bez znaczenia prawnego. Postanowienie ugodowe o niestosowaniu dalszej waloryzacji zawarte w ugodzie dotyczyło wyłącznie renty. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie dokonaniu waloryzacji owego świadczenia pośmiertnego, jeśli zaistnieją do tego przesłanki prawne. Faktem notoryjnym jest, iż od lat 80 – tych do roku 2016 doszło do istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, a na przełomie lat 80-tych i 90-tych miała miejsce hiperinflacja, skutkująca drastycznym spadkiem siły nabywczej pieniądza. Możliwość waloryzacji sądowej świadczeń wynikających z umów ubezpieczenia renty odroczonej w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 1995 r., sygn. akt III CZP 92/95, Legalis numer 29420, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1999 r., sygn. akt III CKN 489/98, Legalis numer 46662, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2000 r., sygn. akt II CKN 525/00, Legalis numer 52882) i sądów powszechnych (por. uzasadnienie wyroku Sadu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 marca 2006 r., sygn. akt I ACa 2150/05, Legalis numer 75392) nie budzi wątpliwości. W celu określenia wysokości waloryzowanego świadczenia należy zastosować odpowiedni miernik waloryzacyjny. Przepis art.

§3

kc takiego miernika nie określa, nakazując sądowi każdorazowe rozważenie interesów stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Jak przyjęto w orzecznictwie SN „ przepis art.

§ 3KC nie wskazuje miernika, według którego ma nastąpić waloryzacja świadczenia.

Zależy ona od uznania sądu, uwzględniającego zasady współżycia społecznego i interesy stron.” (zobacz wyrok SN z dnia 1.10.1997r. , sygn. akt I PKN 314/97, OSNAP 1998r., z. 14, poz. 426) Sąd dokonując w przedmiotowej sprawie waloryzacji przyjął miernik przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Miernik ten w ocenie sądu jest miernikiem najlepiej oddającym zmianę siły nabywczej pieniądza, przez co w sposób najbardziej wyrazisty pozwala określić wysokość zwaloryzowanego świadczenia i najlepiej realizuje wszystkie przesłanki określone w art.

§3

kc, uwzględniając w sposób obiektywny interesy obu stron umowy, oraz pozostając w zgodności z zasadami współżycia społecznego. W przedmiotowej sprawie waloryzacji winna być poddana suma pieniężna, która miała być jednorazowo wypłacona po śmierci S. D. na rzecz uposażonego. W ocenie Sądu waloryzacji podlega kwota 807.000 starych złotych, tj. kwota świadczenia pośmiertnego ustalona przez (...) w 1986 roku, kiedy to dokonano zmiany ubezpieczenia renty odroczonej na rentę natychmiast płatną. Zgodnie z tymi postanowieniami, świadczenie to miało wzrastać corocznie o kwotę 92.805 starych złotych. Skoro S. D. żyła jeszcze 30 lat od zamiany ubezpieczenia renty odroczonej na rentę natychmiast płatną, do kwoty 807.000 starych złotych należało dodać iloczyn kwoty 92.805 starych złotych (o którą corocznie świadczenie miało wzrastać) i 30 lat (jako długość życia S. D. od roku zawarcia porozumienia). Na koniec zatem 2016 roku umowna wartość kapitału z tytułu renty wynosiłaby 3.591.150 starych złotych. (807000 + 30*92805 = 3.591.150). Wynikiem podzielenia kwoty 3.591,150 starych złotych przez kwotę 24.095 starych złotych jest wskaźnik wynoszący 149,04 – co oznacza, że w roku 1986 gdy zawarto ostateczną wersję umowy ubezpieczeniowej kwota składek wpłaconych przez powoda stanowiła 149,04 ówczesnego przeciętnego wynagrodzenia netto. Właściwym zdaniem Sądu kryterium waloryzacji jest przeciętne wynagrodzenie netto w chwili zawarcia porozumienia co do zmiany ubezpieczenia renty odroczonej na rentę natychmiast płatną, a więc w roku 1986 oraz w chwili, w jakiej winno dojść do wypłaty świadczenia, a zatem w roku

  1. W roku 1986 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie pracowników w gospodarce uspołecznionej wynosiło 24.095 starych złotych (obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 25 maja 1990 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracowników w gospodarce uspołecznionej w latach 1950 – 1989 oraz w kolejnych kwartałach 1989 r., MP Nr 21 poz. 171). Wówczas nieznane było pojęcie wynagrodzenia brutto i wszelkie wskaźniki urzędowe dotyczyły kwot netto. Istotnie zatem nie ma podstaw, aby obecnie przeliczać dla potrzeb waloryzacji świadczeń ubezpieczeniowych ówczesne średnie miesięczne wynagrodzenia netto na dzisiejsze wynagrodzenia brutto, które są znacznie wyższe niż netto, lecz zawierają też składniki należne nie tyle pracownikowi ile państwu, tymczasem wypłacona zwaloryzowana kwota należna będzie w całości powodowi, zatem ekonomicznie odpowiada ona kwocie „netto”. Wysokość aktualnego wynagrodzenia netto wyliczył Sąd według jego stanu na datę śmierci matki powoda, czyli na rok
  2. Już wtedy bowiem istniała możliwość wystąpienia o waloryzację, a zwlekanie z tym nie może stawiać powoda w pozycji uprzywilejowanej względem pozwanego, w przeciwnym wypadku bowiem skoro wiadomo, że wynagrodzenia powoli lecz stale wzrastają sam upływ czasu powodowałby że powód zwlekając przez kolejne lata mógłby domagać się coraz wyższych świadczeń, czemu pozwany nie mógłby zaradzić. Słusznym jest zatem przyjęcia dla dalszych przeliczeń wskaźnika przeciętnego wynagrodzenia netto w kwocie oficjalnie podanej przez GUS za rok
  3. Stanowi to kwotę w zaokrągleniu do pełnego złotego 2.886,00 złotych. Zgodnie z komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 lutego 2017 roku w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2016 roku, opublikowanym w Monitorze Polskim z 2017 roku, numer 183 przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wynosiło 4.047,21 złotych. Nie publikuje się natomiast wskaźników wynagrodzenia netto, zatem wobec braku oficjalnego publikatora Sąd posłużył się przelicznikami wynikającymi z powszechnie dostępnych kalkulatorów przeliczających wynagrodzenia brutto na wynagrodzenia netto. Kalkulator taki dostępny jest np. na stronie (...) Po wprowadzeniu do niego danych takich jak wysokość wynagrodzenia brutto 4.047,21 złotych i rok obliczeniowy 2016 uzyskuje się wysokość wynagrodzenia netto w kwocie 2886,02 złotych. Z kolei licząc to na stronie (...) otrzymuje się z takich samych danych kwotę 2.885,86 złotych, co zapewne jest wynikiem nieco innego algorytmu. Tak czy siak w zaokrągleniu do pełnych złotych wychodzi identyczna kwota 2.886,00 złotych i taką Sąd przyjmuje do dalszych rozważań. Pomnożenie tego wskaźnika 149,04 przez kwotę przeciętnego wynagrodzenia netto w roku 2016 r. w wysokości 2.886,00 zł daje kwotę 430.129,44 złotych, która wyraża równowartość149,04 wynagrodzeń netto według stanu gospodarki na rok
  4. Ustalenie, jaka suma pieniężna wyraża w chwili wyrokowania pierwotną wartość nabywczą świadczenia nie wyczerpuje jednak procesu waloryzacji sądowej, jest ono jedynie podstawą do dalszych rozumowań i ocen sądu. Należy ustalić, jakie winny być zastosowane mierniki waloryzacji oraz przesłanki, od których zależy rozłożenie pomiędzy stronami ciężaru ryzyka spadku istotnej siły nabywczej pieniądza. Zawarty w przepisie art.

§3k.p.c.

nakaz rozważenia interesów stron oraz uwzględniania zasad współżycia społecznego, oznacza przede wszystkim konieczność ustalenia indywidualnej sytuacji stron, także ich sytuacji w ramach danego zobowiązania i wydania orzeczenia odpowiadającego wymogom słuszności. Pod uwagę należy wziąć także wykształcenie, zawód, czy rodzaj działalności wykonywanej przez strony i wynikające stąd możliwości przewidywania zmian siły nabywczej pieniądza przy zawieraniu umowy. Wszystko to składa się na dokonywaną przez sąd ocenę tzw. rozkładu ryzyka inflacji w konkretnym zobowiązaniu. Rozkład ten wyrażany jest zwykle ułamkiem, czy procentem, w jakim ryzyko inflacji spoczywa na wierzycielu; przez ten ułamek (lub procent) mnoży się ustaloną wcześniej sumę, otrzymując kwotę zwaloryzowanego świadczenia. Wymóg uwzględniania interesów obu stron raczej wyklucza (z wyłączeniem sytuacji bardzo nietypowych) obciążenie jednej ze stron w całości skutkami zmiany siły nabywczej pieniądza. Przy ustalaniu sposobu waloryzacji w niniejszej sprawie nie można zapomnieć, że umowa ubezpieczenia przewidywała dwa różne świadczenia. Strona pozwana wywiązywała się z obowiązku wypłaty renty na rzecz ubezpieczonego (matki powoda). Renta była wypłacana przez ponad 30 lat i była waloryzowana. Okoliczność ta ma o tyle znaczenie dla rozkładu obciążeń wynikających z ryzyka inflacji przy ustalaniu sposobu waloryzacji drugiego ze świadczeń objętych umową, tj. jednorazowego świadczenia w wysokości wpłaconych składek (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 października 2004 r., I ACa 883/04), gdyż przekonuje, że strona pozwana nie uchylała się od zapłaty swych zobowiązań tym samym wypełniła częściowo swoje zobowiązania z umowy już w kwocie zwaloryzowanej. Chociaż w niniejszej sprawie po jednej stronie stosunku umownego występuje profesjonalista, zatrudniający specjalistów mogących dokonać oceny ryzyka inflacyjnego, a po drugiej stronie konsument, nie można jednak zapomnieć, iż w dacie, w której umowa była zawierana, tylko nieliczni przewidywali upadek w niedalekiej przyszłości systemu społeczno-gospodarczego Polski narzuconego jej po II wojnie światowej, wymykało się to bowiem możliwościom racjonalnej analizy. Oceniając całokształt okoliczności sprawy Sąd rozłożył zatem ryzyko inflacyjne po połowie. W efekcie zatem kwota jaką po tym przeliczeniu winien pozwany spełnić na rzecz powoda wynosi 215.064,72 złotych (3.591.150 : 2). Od tej sumy następnie należało odjąć kwotę 8.721,81 złotych wypłaconą dobrowolnie przez stronę pozwaną oraz kwotę 250 złotych tytułem pobranego przez powoda nienależnego świadczenia (renta wypłacona po śmierci S. D. za miesiąc grudzień 2016 roku). Sąd zasądził zatem ostatecznie kwotę 206.092,91 złotych (215.064,72 złotych - 8.721,81 złotych – 250 złotych = 206.092,91 złotych). Tak przeprowadzona waloryzacja uwzględnia uzasadniony interes obu stron stosunku zobowiązaniowego, gdyż obejmuje nie tylko prostą waloryzację należności powoda ale też uwzględnia zmniejszenie wartości składek wpłaconych ubezpieczycielowi i brak możliwości należytego ekonomicznie z nich skorzystania przez stronę pozwaną, co również było skutkiem ubocznym hiperinflacji. W tym zakresie nie stanowi więc dla pozwanego pokrzywdzenia, a nadto uwzględnia fakt, że jednak na chwilę zawarcia umowy ojciec powoda zapłacił składki z góry. W pozostałym zakresie powództwo podlega zatem oddaleniu, jako kwotowo wygórowane a to z uwagi na przyjęty w pozwie odmienny, w ocenie Sąd nieuzasadniony rozkład ryzyka inflacyjnego. Kwotę 206.092,91 złotych Sąd zasądził z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po dniu wyrokowania, bowiem wyrok oparty o przepis o art.

§ 3k.c.

ma charakter kształtujący i wierzyciel nie może żądać odsetek od świadczenia przed ukształtowaniem jego treści przez sąd w wyroku, gdyż do tego czasu dłużnik nie mógł popaść w opóźnienie w spełnieniu świadczenia mającego inną treść. Podstawę materialnoprawną zasądzenia odsetek stanowił art. 481 § 1 i 2 k.c. O kosztach Sąd orzekł zgodnie z art. 100 zd. 1 k.p.c., znosząc je wzajemnie między stronami. Chociaż powód przegrał w minimalnie większej części, niż strona pozwana (z żądania głównego w wysokości 431.613,89 złotych zasądzono kwotę 206.092,91 zł, co stanowi ok. 48% pierwotnego żądania), to jego żądanie do zasady było usprawiedliwione, a określenie wysokości zwaloryzowanego świadczenia wymagało oceny Sądu. Zresztą odsetek w jakim obie strony wygrały/przegrały proces jest tylko minimalnie różny, natomiast koszty wynagrodzenia pełnomocników obu stron były identyczne. Powód przy tym był zwolniony od kosztów sądowych. Sąd nakazał również ściągnięcie od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Tarnowie kwoty 10.304,64 złotych tytułem opłaty sądowej od uwzględnionej części powództwa, w oparciu o art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2016 roku poz. 326 ze zm.) w zw. z art. 13 ust. 1 tejże ustawy.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.