← Polska

XXIV C 1047/16

Sygn. akt XXIV C 1047/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 marca 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Jacek Tyszka Protokol

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W przypadku uznania, że konkretne postanowienia nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie zgodnie z § 2 cytowanego przepisu. Jak z kolei wyjaśnia § 3 tegoż przepisu nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ustalenie przez Sąd, że wskazywane przez powoda postanowienia umowy mają charakter klauzul niedozwolonych oznaczałoby, że brak było podstawy prawnej do pobrania przez pozwaną opłaty z tytułu całkowitego wykupu polisy. Jak wynika z art.

§ 1k.c.

zakwalifikowanie konkretnego postanowienia jako klauzuli niedozwolonej wymaga łącznego spełnienia następujących przesłanek:

  1. a)oceniane postanowienie stanowi element umowy zawartej z konsumentem;
  2. b)postanowienie nie zostało z konsumentem indywidualnie uzgodnione;
  3. c)postanowienie, o ile określa główne świadczenia stron, nie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny;
  4. d)postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Pierwsza z przesłanek nie stanowiła przedmiotu sporu pomiędzy stronami. Nie ulegało wątpliwości, że przystępujący do umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym powód działał jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c., zaś pozwana, która profesjonalnie zajmuje się działalnością ubezpieczeniową występowała w umowie jako przedsiębiorca. Podobnie bezspornym w niniejszej sprawie było, że skarżone przez powoda postanowienia umowne związane ze świadczeniem wykupu nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione przez pozwaną. Prawa i obowiązki stron, związane z zawartą 28 grudnia 2015 roku umową, w szczególności w zakresie kwestionowanych przez powoda postanowień, wynikały z Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. W ich treści wprost wskazano, że „umowa może być zawarta na warunkach odbiegających od OWU, uzgodnionych przez strony umowy” (§ 1 ust. 3 OWU) z czego a contrario wynikało, że zapisy OWU takiego charakteru nie posiadały. Rozważając, czy postanowienia umowne dotyczące wartości świadczenia wykupu polisy, a konkretnie sposobu ustalania jego wysokości stanowią „postanowienia określające główne świadczenia stron”, o których mowa w art.

§ 1k.c.

wskazać trzeba, że zgodnie z poglądami orzecznictwa powyższy termin należy interpretować ściśle, jako obejmujący jedynie klauzule wprost odnoszące się do obowiązku głównego realizowanego w ramach umowy (por. uchwała Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 roku, III CZP 62/07, Legalis nr 83959). W ocenie Sądu sporne postanowienia nie określały głównych świadczeń stron. W umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, którą zawarł powód, główne świadczenia stron ograniczały się do obowiązku zapłaty składki przez ubezpieczonego i świadczenia usług ubezpieczeniowych po stronie ubezpieczyciela, w szczególności spełnienie świadczenia związanego z wystąpieniem zdarzenia ubezpieczeniowego, zaś w zakresie elementu inwestycyjnego umowy - na obowiązku lokowania środków w określone produkty inwestycyjne, co wprost wynikało z § 4 OWU. Dodatkowo zauważyć trzeba, że obliczenie i wypłata świadczenia wykupu następowały już po rozwiązaniu umowy, co wynikało z § 11 ust. 3 OWU. Oznacza to że świadczenie wykupu stanowi element ostatecznego rozliczenia stron po zakończeniu stosunku zobowiązaniowego, co zdaniem Sądu wyklucza traktowanie go jako świadczenia głównego stron. Powyższej oceny nie zmienia fakt, że art. 13 nieobowiązującej już ustawy o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. z 2013 r., poz. 950 j.t. ze zm.), znajdującej zastosowanie w sprawie z uwagi na datę zawarcia spornej umowy, nakazywał ubezpieczycielowi określenie w umowie zasad ustalania wartości świadczeń oraz wartości wykupu ubezpieczenia, w tym również zasad umarzania jednostek ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i terminów ich zamiany na środki pieniężne i wypłaty świadczenia. Okoliczność, że ustawodawca wymaga, aby podmiot prowadzący działalność ubezpieczeniową zawarł w umowie określone zapisy nie oznacza, że jest to świadczenie główne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2015 roku, V CSK 234/15 (dostępny w bazie orzeczeń na stronie internetowej Sądu Najwyższego), różnica między świadczeniem wykupu a tzw. opłatami likwidacyjnymi ma jedynie charakter formalny i polega na sposobie ich ujęcia. Świadczenie wykupu opisane zostaje od strony pozytywnej, określa kwotę wypłacaną przez ubezpieczyciela, po potrąceniu zmniejszających go opłat związanych z wcześniejszym zakończeniem stosunku ubezpieczeniowego. Sens ekonomiczny obu instytucji pozostaje w istocie taki sam. W ostatniej kolejności należało zatem ocenić czy wskazane przez powoda postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Na wstępie zaznaczyć trzeba, że w najnowszym orzecznictwie (por. uchwała SN z 13 grudnia 2013 roku, III CZP 73/13) Sąd Najwyższy wyraźnie zakreślił granice „skutku wobec osób trzecich”, o którym mowa w art. 479 43 k.p.c., wskazując, że nie może on być wykładany w taki sposób, aby stał się podstawą dla sądu do kreowania norm generalnych i abstrakcyjnych, gdyż godzi to wprost w postanowienia Konstytucji normujące kompetencje do stanowienia norm prawnych. Tym samym, treść zawartych w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone wpisów, choć może stanowić pewnego rodzaju wskazówkę, to nie ma charakteru wiążącego w przypadku sporu konsumenta z innym przedsiębiorcą, którego wzorzec umowy nie został wpisany do rejestru. W takim przypadku ocena abuzywności postanowienia opierać się musi przede wszystkim na rozważeniu stosunków określonego przedsiębiorcy z konsumentem na podstawie konkretnego, poddanego pod osąd przypadku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04 (Legalis nr 71468) w rozumieniu art.

§ 1k.c.

„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Postanowienia dotyczące świadczenia wykupu w ocenie Sądu nie miały takiego charakteru, tj. nie kształtowały prawa i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco nie naruszały jego interesów. Zgodnie z art. 18 ust. 2 i art. 153 powołanej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i na zasadach określonych w rozporządzeniu z 28 grudnia 2009 roku w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji, strona pozwana była uprawniona do pokrywania swoich kosztów, w tym wydatków wymienionych w § 2 ust. 1 pkt 19-21 tego rozporządzenia, ze środków wpłacanych przez swoich klientów na podstawie zawartych umów. Pozwany ustalając rodzaj i wysokość opłat w OWU wskazał m.in. na opłatę początkową, która miał służyć pokryciu jedynie części kosztów związanych z zawarciem umowy. Opłata ta wyniosła 0 zł stosownie do treści ust. 5 załącznika nr 1 do OWU - z uwagi na wartość składki podstawowej, która wyniosła ponad 350.000 zł. Umowa została tak skonstruowana między stronami, że część kosztów związanych z zawarciem umowy miała zostać pokryta z wpłaconej składki, a pozostała część w chwili wypłaty świadczenia wykupu w związku z przedwczesnym rozwiązaniem umowy, co wynika wprost z § 11 ust. 5 OWU. Analiza treści OWU wskazuje, że pozwany uzależnił pokrycie części kosztów związanych z zawarciem umowy oraz z prowadzoną działalnością gospodarczą od długości trwania tej umowy. W przypadku, gdy powód zdecydowałby się na kontynuowanie umowy dłużej niż przez 5 lat, zostałby zwolniony z tych opłat. Zwolnienie z konieczności poniesienia kosztów zawarcia umowy oraz kosztów prowadzonej działalności gospodarczej miało zachęcić ubezpieczającego do kontynuowania umowy. W ocenie Sądu takie postanowienia umowne nie tylko nie kształtowały prawa i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz nie naruszały rażąco jego interesów, ale były korzystne dla konsumenta, bowiem mógł on uniknąć części kosztów związanych z zawarciem umowy oraz kosztów prowadzonej przez pozwanego działalności gospodarczej, jeśli dostatecznie długo korzystałby z polisy. Ponadto w wyniku takiej konstrukcji umowy powód mógł zainwestować więcej środków pieniężnych, niż gdyby pozwany pobrał składkę początkową, na którą składałaby się całość kosztów zawiązanych z zawarciem umowy i prowadzeniem działalności gospodarczej. Przy tym wskazać należy, że w ocenie Sądu określenie tych kosztów na kwoty stanowiące w pierwszym miesiącu 8,6% wartości rachunku i pomniejszanie tych kosztów w każdym kolejnym miesiącu o 0,10% lub 0,20%, aż do upływu 5 lat trwania umowy nie stanowiło wyrazu nierówności stron stosunku zobowiązaniowego. Koszty te zostały ustalone w sposób czytelny, jasny i nie budzący wątpliwości w § 11 ust. 5 OWU, a ich procentowa wysokość w załączniku nr 1 stanowiącym załącznik do OWU, zaś powód zgodził się na taki sposób ryczałtowego poniesienia kosztów i w chwili zawarcia umowy mógł ustalić ich zryczałtowaną wysokość w wypadku rozwiązania umowy. Wprawdzie w umowie nie sprecyzowano dokładnie, co składa się na koszty zawarcia umowy i koszty prowadzenia działalności gospodarczej, jednakże nie ulegało wątpliwości, że na koszty te składały się koszty akwizycji, w sytuacji, gdy powód zawarł umowę za pośrednictwem innej instytucji. Zdaniem Sądu nie było zaś konieczne szczegółowe określenie z góry wysokości tych kosztów. Możliwe jest ustalenie tych kosztów procentowo w odniesieniu do długości trwania umowy czyli w sposób ryczałtowy. Pozwany wskazał na wysokość tych kosztów w toku procesu. Nie było konieczności, aby pozwany wykazał precyzyjnie ich wysokość w toku niniejszego postępowania, gdyż strony już przy zawarciu umowy ryczałtowo ustaliły tę wysokość. Znalazło to wyraz w określeniu procentu wartości rachunku wypłacanego ubezpieczającemu, który rósł przez pierwszych pięć lat umowy, od 91,40% w pierwszym miesiącu polisy aż do wysokości 100% od 61 miesiąca polisy oraz w brzmieniu przywołanego wyżej § 11 ust. 5 OWU, gdzie wyjaśniono, co składa się na wysokość potrącanej kwoty. Jednocześnie Sąd ocenił, że wysokość tych kosztów nie była rażąco wygórowana. Jedynie w pierwszych miesiącach funkcjonowania umowy nieznacznie przekraczała opłaty pobierane przez fundusze inwestycyjne, które jak wskazał sam powód wynoszą od 1 do 5 %. Pomniejszenie gromadzonych przez powoda środków na poczet kosztów zawarcia umowy i prowadzenia działalności gospodarczej o ok. 8% nie jawi się jako szczególnie uciążliwe i naruszające równość kontraktową, w sytuacji gdy korelowało to z rzeczywiście poniesionymi przez pozwaną kosztami zawarcia umowy. Ukształtowanie kosztów w tej wysokości było dobrowolne w ramach swobody umów, nawet jeśli wysokość tych kosztów była nieco wyższa niż wartości rynkowe. Nie można było zatem uznać, że koszty te były nieekwiwalentne, zwłaszcza w sytuacji, gdy umowa został zawarta na czas określony do 2040 roku. Z powyższych względów nie można było uznać, że zapisy umowne kwestionowane przez powoda miały charakter abuzywny, a co za tym idzie, że zatrzymanie części wartości rachunku było bezpodstawne. Roszczenie pozwu jako bezpodstawne podlegało zatem oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powód przegrał niniejszą sprawę w całości, co uzasadniało nałożenie na stronę powodową obowiązku zwrotu pozwanej całości poniesionych przez nią kosztów. Złożyły się na nie koszty zastępstwa procesowego w kwocie 7.200 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r., Dz.U. z 2015 r. poz. 1804) – w brzmieniu z dnia wniesienia pozwu oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.