k.c. zobowiązany był do uzyskania zgody zamawiającego na zawarcie umowy z podwykonawcą. W dniu 8 sierpnia 2011 r. pozwana spółka (...) jako generalny wykonawca inwestycji zawarła z powodem umowę o roboty budowlane, na podstawie której powód został jednym z jej podwykonawców w ramach realizacji tej inwestycji i zobowiązał się do wykonania wskazanych w załączonych do wyżej wymienionej umowy dokumentacji technicznej i kosztorysie ofertowym na zadaniu pod nazwą ,Budowa kompleksu sportowego (...) 2012 w miejscowości P.", zaś pozwana spółka zobowiązała się zapłacić powodowi wynagrodzenie ryczałtowe brutto w kwocie 370082,88 zł. Strony ustaliły, że powód wykona przedmiot umowy do dnia 12.10.2011 r., zaś a w przypadku zwłoki w terminie zakończenia robót przewidziano kary umowne w wysokości 0,5% wartości przedmiotu robót za każdy dzień zwłoki. Do prac zleconych powodowi należały należało wykonanie podbudowy pod boiska, fundamentów pod budynek, instalacji elektrycznej, ogrodzenia i po wykonaniu robót obsianie terenu trawą. Pomimo podpisania umowy w dniu 8 sierpnia 2011r. powód pojawił się na terenie inwestycji wcześniej. Już na początku sierpnia 2011r. powodowi znany był problem słupa energetycznego przechodzącego przez środek terenu na którym miała być realizowana inwestycja. W związku z interwencją pozwanej spółki u inwestora problem ten został wyeliminowany około 17-18 sierpnia 2011r., do czasu usunięcia przedmiotowego problemu powód nie mógł wykonywać prac na terenie zlokalizowanym pod linią energetyczną Inspektorem nadzoru budowlanego w procesie inwestycyjnym dotyczącym budowy boiska sportowego w miejscowości P. była J. F.. W dacie kiedy rozpoczęła swoje zadania na terenie inwestycji obecny był już powód, który został przedstawiony jako przedstawiciel spółki (...). Kierownikiem budowy występującym w imieniu spółki (...) był natomiast W. K.. Również on w toku swojej działalności na terenie inwestycji miał niejednokrotnie kontakt z samym powodem bądź jego pracownikami. W związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi i ulewnymi deszczami jakie miały miejsce w lipcu 2011r., które w konsekwencji doprowadziły do zalania terenów na których miała być zlokalizowana inwestycja, a w konsekwencji do konieczności przeprowadzenia prac drenażowych, pozwana Gmina i spółka (...) zawarły w dniu 11 sierpnia 2011r. kolejna umowę nr (...) o roboty budowlane, której przedmiotem było wykonanie robót dodatkowych w postaci drenażu terenu boiska polegającego na wykonaniu odwodnienia boiska do gry w piłkę nożną w postaci drenażu zgodnie z protokołem konieczności i kosztorysem na roboty dodatkowe. Strony ustaliły wynagrodzenie za wykonanie przedmiotu umowy na kwotę netto 24 390,31 zł. W sprawach nieuregulowanych przedmiotową umową odpowiednie zastosowanie znajdowały warunki umowy o roboty budowlane nr (...) z dnia 29 czerwca 2011r. Ponieważ zalania terenu inwestycji miały również wpływ na prace wykonywane przez powoda, pozwana spółka i powód ustalili, że również prace w zakresie drenażu zostaną wykonane przez powoda. W konsekwencji między pozwaną spółka (...) a powodem doszło do zawarcia umowy na wykonanie prac dodatkowych. Umowa została zawarta w dniu 1 września 2011 r. Zgodnie z ustaleniami stron za wykonanie dodatkowych robót powód miał otrzymać dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 26.310,08 zł. Zawierając umowę o roboty dodatkowe strony nie przedłużyły terminu realizacji pierwszej umowy z dnia 08 sierpnia 2011 r., co znalazło potwierdzenie w zapisach umowy. Intensywne opady deszczu i konieczność przeprowadzenia prac dodatkowych dały pozwanej spółce (...) podstawy do przypuszczenia, że pierwotnie określony termin na zakończenie inwestycji może nie zostać dochowany. Aneksem nr (...) do umowy nr (...) z dnia 29 czerwca 2011 r. termin wykonania robót budowlanych ustalono na 111 dni od dnia podpisania umowy. Zatem termin realizacji umowy zostały wydłużony o 21 dni. Pomimo, że pozwana spółka (...) uzyskała dłuższy termin do realizacji powierzanych jej prac analogiczny aneks ustalający dłuższy okres na wykonanie prac przez powoda nie zastał zawarty między powodem a pozwaną spółka (...). W toku trwania całej inwestycji powód występujący w charakterze podwykonawcy utrzymywał bezpośredni kontakt z przedstawicielami pozwanej Gminy, kierował do niej korespondencję, brał udział w spotkaniach organizowanych z udziałem przedstawicieli pozwanych. Po zakończonych pracach powód nie zgłosił pozwanej spółce odbioru końcowego robót uznając, że strony umowy podwykonawczej dokonują odbioru robót podwykonawczych w ramach czynność odbiorowych dokonywanych pomiędzy pozwanymi. Tym samym za termin zakończenia prac przyjęty został dzień 22 listopada 2011 r., co zostało potwierdzone wpisem w dzienniku budowy oraz w protokole wykonanych robót nr 2 z dnia 25 listopada 2011 r. Po wykonaniu całości prac budowalnych powód wystawił pozwanej spółce faktury nr (...) z dnia 03 października 2011r. na kwotę 255 160,94 zł brutto oraz nr (...) z dnia 25 listopada 2011r. na kwotę 114 921,94 zł, które nie zostały w całości zapłacone. Pozwana spółka poinformowała powoda o naliczeniu kary umownej w wysokości 75 866,99 zł (nota księgowa nr (...)) z tytułu zwłoki w realizacji inwestycji w ilości 35 dni. Kwota została potrącona przez pozwaną spółkę z wystawianych przez powoda faktur. Powód zwrócił pozwanej spółce (...) notę obciążeniową uznając ją za niezasadną. Pismem z 5 marca 2012r. powód wezwał pozwaną spółkę (...) do zapłaty kwoty 758 866,99 zł. Również pozwana Gmina w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty powołała się na oświadczenie o potrąceniu złożone przez pozwanego ad. 1. Dokonując powyższych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy oparł się na załączonych dokumentach w postaci łączących strony umów oraz dotyczących realizacji inwestycji. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom powoda K. D. w zakresie twierdzeń, że powodu umiejscowienia na terenie inwestycji linii średniego napięcia zlecone mu prace mógł zacząć dopiero w połowie sierpnia 2011r., a następnie po wejściu na teren inwestycji rozpoczęły się problemy z zalaniem terenu inwestycji, które skutkowały koniecznością wykonania dodatkowych prac drenarskich. Sąd Okręgowy uznał, że umiejscowienie przez powoda kolejnych zdarzeń w czasie stoi w sprzeczności z faktyczną data w jakiej został wykryty problem warunków pogodowych i zalewania inwestycji, co miało miejsce już na początku sierpnia 2011r. i zostało potwierdzone w umowie z dnia 11 sierpnia 2011r. podpisanej między spółką (...) a Gminą P., którą z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne (intensywne opady deszczu) ustalono zakres prac dodatkowych w postaci drenażu boiska. Sąd Okręgowy dał w pełni wiarę zeznaniom świadka J. F., która potwierdziła udział powoda w pracach realizowanych w ramach przedmiotowej inwestycji i jego traktowanie jako przedstawiciela pozwanej spółki (...). Sąd Okręgowy dał też w pełni wiarę zeznaniom świadka W. K., który w sposób szczegółowy opisał kolejne etapy procesu inwestycyjnego, jak również potwierdził, że przedstawiciele pozwanej Gminy mieli świadomość w jakim charakterze na placu budowy występują pracownicy powoda. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom wójta J. B.
k.c., zgodnie z którym inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą lub dalszymi podwykonawcami może być ujawniona przez każde zachowanie tych podmiotów, zaś milczeniu inwestora należy nadać sens równoważny z dorozumianym wyrażeniem zgody. W konsekwencji, jeżeli inwestor nie zajął w formie pisemnej negatywnego stanowiska, to w ocenie Sądu Okręgowego należy przyjąć, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Takim zachowaniem było w ocenie Sądu kierowanie do powoda korespondencji dotyczącej kwestii technicznych realizowanej inwestycji, jak również prowadzenie rozmów przy udziale przedstawicieli nie tylko samej pozwanej spółki (...) ale również samego powoda. Mając zatem na uwadze, że pozwana Gmina jako inwestor nie wyraziła sprzeciwu zdaniem Sądu Okręgowego niewątpliwie zgodnie z przepisem art.
wyraziła zgodę na wykonywanie robót budowlanych przez powoda jako podwykonawcę w odniesieniu do prac objętych umową z dnia 29 czerwca 2011r. Zdaniem Sądu Okręgowego Sądu odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy nie jest uzależniona ani od ważności umowy z podwykonawcą, ani od jego zgody na jej zawarcie, ale od samego faktu wykonania przez podwykonawcę robót na jego rzecz. Wskazując na treść art.
Sąd Okręgowy uznał, że pozwani solidarnie odpowiadają wobec powoda za zapłatę należnego mu wynagrodzenia. Sąd Okręgowy uznał, że wobec dokonanego przez pozwana spółkę potrącenia przysługującej mu wobec powoda wierzytelności o zapłatę kary umownej wierzytelność powoda o zapłatę wynagrodzenia w części wygasła. Sąd Okręgowy wskazał, że fakt wykonania przez powoda robót budowalnych po terminie był bezsporny, bowiem z uwagi na nie zgłoszenie prac do odbioru, za termin zakończenia prac należy przyjąć termin odbioru całej inwestycji. W ocenie Sądu Okręgowego powód wykazał, że swoje prace wykonywał w sposób sumienny i prawidłowy, a jego opóźnienie wynikało częściowo z dwóch istotnych okoliczności, mianowicie zaistnienia niesprzyjających warunków atmosferycznych w postaci znaczących opadów deszczu, które spowodowały konieczność wykonania prac dodatkowych w postaci drenażu terenu inwestycji oraz faktu istnienia na terenie inwestycji energetycznej linii napowietrznej. Sąd Okręgowy wskazał, że prace dodatkowe w postaci nie zostały uwzględnione przez pozwaną gminę na etapie postępowania przetargowego, a potrzeba ich wykonania zrodziła się dopiero w czasie kiedy powód był zobowiązany do podejmowania prac wynikających z łączącej go z Gminą P. umowy. Konieczność wykonania drenażu terenu zaplanowanego pod boisko powstała na etapie kiedy powód wkroczył na teren inwestycji w celu realizacji swych prac i nie przewidział tego nawet sam zamawiający, czego dowodem było zalanie terenu inwestycji w toku ich realizacji. Okoliczności te zdaniem Sądu Okręgowego wynikają zarówno z dokumentacji, jak też z zeznań świadków bezpośrednio uczestniczących w procesie inwestycyjnym i potwierdzają, że ze strony powoda wszelkie prace w ramach łączącej go z pozwaną umowy były wykonywane w sposób prawidłowy, zaś wyłącznie pojawienie się nowych okoliczności w postaci ujawnionego braku właściwego drenażu terenu doprowadziło do sytuacji, w której powód nie był w stanie wykonać dalszych prac przewidzianych dla niego umową. Zdaniem Sądu Okręgowego podjęcie się przez powoda wykonania prac dodatkowych, które wpłynęły na przesunięcie terminu wykonania prac z umowy pierwotnej, było działaniem na korzyść strony pozwanej, gdyż poszukiwanie nowego wykonawcy, wyłącznie w zakresie prac związanych z drenażem terenu, wydłużyłby czas w jakim powód mógłby przystąpić do swoich prac, jak również niewątpliwie zwiększyłoby koszty ich wykonywania w związku z koniecznością szybkiego zapewnienia na terenie inwestycji właściwego sprzętu i siły roboczej. Ponadto, fakt wykonywania prac drenażowych przez firmę powoda, a nie podmiot zewnętrzny, dawał gwarancję właściwego przygotowania podłoża pod dalsze prace powoda. W konsekwencji zdaniem Sądu Okręgowego strona pozwana nie powinna wykorzystywać swojej dominującej pozycji i traktować powoda w sposób nad wyraz rygorystyczny w kwestii terminowości prac szczególnie przy uwzględnieniu faktu, że opóźnienia jakie miały miejsce były związane wyraźnie z czynnikami niezależnymi od strony powodowej, mianowicie czynnikami atmosferycznymi. W zaistniałym stanie rzeczy brać należy pod uwagę pod uwagę, że pozwana otrzymując od wykonawcy rzetelnie wykonane przedsięwzięcie winna w ramach wzajemnej współpracy stron oraz mając pełną świadomość faktu, że to z jej strony nie zostały dopełnione formalności w postaci przekazania wykonawcy nieprzygotowanego pod roboty terenu odpowiednich warunków do wykonania robót, wykazać się uczciwym i zrównoważonym podejściem do realizacji kontraktu. Drugą okolicznością wydłużającą czas wykonywania prac przez powoda była zdaniem Sądu Okręgowego kwestia związana z istnieniem na terenie inwestycji, w dacie przystąpienia do jej realizacji, linii energetycznej i 10- dniowe opóźnienie do czasu kiedy słup został przez stronę pozwaną usunięty. Sąd Okręgowy uznał, że o ile faktycznie firma powoda miał możliwość w tym czasie wykonywania pewnych prac, to mogłaby je wykonywać w zdecydowanie większym zakresie gdyby nie zalegający na terenie inwestycji słup, zaś powyższa okoliczność w pełni obciążała pozwanego. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał zarzut pozwanej, jakoby powód w dacie podpisywania umowy zlekceważył fakt istnienia na terenie inwestycji przeszkody w postaci przebiegającej napowietrznej linii średniego napięcia, co świadczyło o braku profesjonalnego podejścia wykonawczy, który przed przystąpieniem do realizacji inwestycji nie zapoznał się z terenem na którym miała być realizowana. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwana usiłuje obarczyć stronę powodową skutkami nieprawidłowego przygotowania inwestycji od strony projektowej, zaś to na zamawiającym spoczywał obowiązek przygotowania rzetelnej dokumentacji projektowej inwestycji, z uwzględnieniem mogących wystąpić w toku realizacji przeszkód. Sąd Okręgowy uznał, że w pozostałym zakresie to powód ponosi odpowiedzialność za swoje działania, które uzasadniają obciążenie go kara umowną, jednakże w mniejszym zakresie niż dokonała tego pozwana spółka. Sąd uznał, że naliczona kara umowna jest rażąco wygórowana w stosunku do zaplanowanego przez powoda zysku i jego wynagrodzenia. Powołując się na wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy wskazał, że powód zawierając umowę nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń do jej treści, jako profesjonalista znał zasady i godził się na warunki wynikające z podpisanego kontraktu. W toku realizacji umowy, jak wynika z dokumentów oraz zeznań świadków zaistniało przypuszczenie, że istnieje zagrożenie terminu wykonania umowy. Zawierając w dniu 1 września 2011 r. umowę o roboty dodatkowe strony nie przedłużyły z tego powodu terminu realizacji pierwszej umowy z dnia 8 sierpnia 2011 r. Niemniej zdaniem Sądu Okręgowego wszystkie pozostałe działania powoda świadczyły o rzetelnym przygotowaniu się do realizacji zawartej umowy. W szczególności na taką ocenę zachowania powoda wpływa fakt przystąpienia do prac przez podpisaniem umowy, liczna korespondencja prowadzona z pozwaną Gminą w celu ustalenia kwestii formalnych i mających istotny wpływ na realizację inwestycji, jak również podjęcie się prac w zakresie drenażu terenu, co ograniczyło konieczność poszukiwania kolejnego wykonawcy. Sąd Okręgowy uznał, że 35 – dniowe opóźnienie w realizacji umowy nie stanowiło znacznego okresu trwania całej inwestycji a jego ¼, wobec czego Sąd uznał, że kara umowna w wysokości przeszło 75 000 zł, która swa wysokością obejmowała cały zysk należny powodowi jest rażąco wygórowana i powinna zostać pomniejszona o połowę. Zmniejszając o połowę karę umowną Sąd Okręgowy wskazał też, na fakt obciążenia podwykonawcy kara umowną nieznacznie mniejszą (75 000 zł ) niż kara która została naliczona przez pozwaną gminę w stosunku to spółki (...) (90 000 zł) oraz na fakt, że spółka (...), która umowę dodatkową w zakresie prac dodatkowych (drenaż boiska) podpisała z pozwaną Gminą w dniu 11 sierpnia 2011r., umowę z powodem w zakresie tych samych prac dodatkowych zawarła dopiero w dniu 1 września 2011r., a zatem 20 dni później. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione żądanie pozwu co do kwoty 37 933, 49 zł. Rozstrzygając o odsetkach Sąd Okręgowy uwzględnił termin płatności z wystawionej przez powoda faktury. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.100 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozliczenia przy uwzględnieniu, że powód wygrał proces w 50 %. Apelacje od wyroku Sądu Okręgowego wnieśli powód oraz pozwani. Powód zaskarżył wyrok w zakresie punktów 2, 3 i 4, zarzucając: - naruszenie art. 483 § 1 k.c. w zw. z art. 476 k.c. oraz § 11 ust. 2 umowy łączącej strony poprzez jego niewłaściwą interpretację, co skutkowało przyjęciem, że pozwany ad. 2 był uprawniony do naliczenia kary umownej w wysokości 37 933,50 zł, przy jednoczesnym ustaleniu przez Sąd, że powód nie dopuścił się zwłoki w wykonaniu świadczenia (a więc obalił domniemanie z art. 476 k.c.), bowiem za powstanie okoliczności powodujących opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy powód odpowiedzialności nie ponosi; - naruszenie art. 484 § 2 k.c. przez jego niewłaściwą interpretację, co skutkowało uznaniem przez Sąd, że okoliczności powodujące opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy, ale niezależne i niezawinione przez powoda, dają podstawę do miarkowania kary umownej w sytuacji, gdy brak zwłoki w wykonaniu przedmiotu umowy przez powoda wyklucza miarkowanie kary, bowiem taka kara w takich okolicznościach nie powinna zostać w ogóle naliczona; - naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak podania, jakie fakty Sąd I instancji uznał za nieudowodnione przy jednoczesnym wskazywaniu przez sąd na istnienie jakichś innych okoliczności, których powód miał nie udowodnić w procesie, ponadto przez brak wskazania jakie inne okoliczności spowodowały opóźnienie w wykonaniu prac przez podmioty, za które powód miał ponosić odpowiedzialność, co miałoby uzasadniać jednak częściowe oddalenie powództwa przez Sąd, - naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego; - błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że wysokość wierzytelności, która miałaby rzekomo przysługiwać pozwanej z tytułu kary umowne wynosi 75 866,99 zł za 35 dni, w sytuacji, gdy wysokość kary za 35 dni powinna wynosić 64 750 zł i ta kwota powinna być podstawą miarkowania wysokości kary umownej. Powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i zasądzenie od pozwanych solidarnie dalszej kwoty 37 933,50 zł z ustawowymi odsetkami od 31 grudnia 2011 r. do dnia zapłaty orz kosztów postępowania przed sądem I instancji przy obciążeniu kosztami w całości każdego z pozwanych z uwagi na konieczność prowadzenia odrębnego postępowania dowodowego co do każdego z pozwanych, a także o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwana Gmin zaskarżyła wyrok w punktach 1 i 3, zarzucając: - naruszenie art.
polegające na jego zastosowaniu, pomimo braku jakichkolwiek ustaleń faktycznych do przyjęcia, że pozwana gmina w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy z powodem jako podwykonawcą, - naruszenie art.
przez przyjęcie solidarnej z wykonawcą odpowiedzialności pozwanej Gminy wobec powoda, pomimo braku podstaw do uznania go względem inwestora za podwykonawcę, - sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na chybionym przyjęciu, że powodowi przysługuje względem pozwanej gminy status podwykonawcy, podczas gdy uznany przez sąd za wiarygodny materiał dowodowy pozwalał uznać powoda za przedstawiciela wykonawcy. Pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa wobec pozwanej oraz obciążenie powoda kosztami postępowania za obie instancje. Pozwana Spółka zaskarżyła wyrok w punktach 1, 3 i 4, zarzucając
Odrębną kwestią jest natomiast ocena, czy pozwana Gmina jako inwestor ponosi odpowiedzialność gwarancyjną za wypłatę należnego powodowi wynagrodzenia. Sąd Apelacyjny podziela zarzuty pozwanej Gminy dotyczące naruszenia art.
w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy, gdyż zgodnie z art. 12 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz. U. 2017, 933) do umów o roboty budowlane zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy nadającej nową treść wskazanemu przepisowi oraz odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę na podstawie takich umów stosuje się art.
k.c. w brzmieniu dotychczasowym. Przede wszystkim za błędny Sąd Apelacyjny uznaje pogląd Sądu Okręgowego, że odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy wynika z samego faktu wykonania przez podwykonawcę robót na jego rzecz. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że warunkiem powstania odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy jest wyrażenie przez inwestora zgody - niezależnie od formy i sposobu jej wyrażenia - na zawarcie umowy z podwykonawcą (umowy podwykonawczej), zaś brak takiej zgody wyklucza odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawców za należne im od wykonawcy wynagrodzenie. Zgoda inwestora nie jest warunkiem skuteczności umowy zawartej z podwykonawcą – ma znaczenia tylko dla powstanie odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia, która jest określana jako ustawowa bierna solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2011 r. IV CSK 293/10). Zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób - bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Przyjmuje się fikcję prawną, że inwestor zgodę wyraził. Ponieważ jednak w art.
k.c. chodzi o odpowiedzialność inwestora za cudzy dług, interes inwestora został zabezpieczony poprzez obowiązek przedstawienia mu stosownej dokumentacji. Przyjmując fikcję wyrażenia w sposób bierny zgody, ustawodawca zakłada, że inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z tą dokumentacją i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą. Drugi sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemne bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.), także poprzez czynności faktyczne w sposób dorozumiany. Przepis art.
nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Niewątpliwie zgodnie z art. 6 k.c. to na powodzie, wywodzącym swoje roszczenie w stosunku do pozwanej Gminy z jej solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą za wynagrodzenie należne powodowi jako podwykonawcy, spoczywa ciężar wykazania, że zaistniały okoliczności uzasadniające zastosowanie art.
k.c., a więc że inwestor w sposób czynny wyraził zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą albo że zostały spełnione przesłanki określone w art.
pozwalające na przyjęcie fikcji wyrażenia zgody w sposób bierny. Powód nie wykazał, aby pozwanej Gminie została przedstawiona dokumentacja wymagana dla milczącej zgody inwestora. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma też podstaw do uznania, że zgoda taka została wyrażona przez pozwaną Gminę w sposób czynny. Wskazane przez Sąd Okręgowy okoliczności wskazujące na wiedzę przedstawicieli inwestora o tym, że powód uczestniczy w realizacji zadania, a więc udział w prowadzonych rozmowach, wymiana korespondencji, nie są w ocenie Sądu Apelacyjnego wystarczające dla uznania, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy między powodem jako podwykonawcą a pozwaną Spółką. Inwestor na podstawie art.
zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest stroną, i na której wykonanie nie ma bezpośredniego wpływu. Surowy skutek wyrażenia zgody przez inwestora: nałożenie na niego solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, wymaga zagwarantowania mu minimalnej ochrony prawnej. Tę ochronę zapewnia znajomość okoliczności pozwalających ocenić zakres i stopień zagrożenia wynikającego z przyjmowanej odpowiedzialności, to jest wiedza o osobie podwykonawcy oraz treści umowy zawartej z nim umowy. Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 października 2010 r. II CSK 210/10, że zgoda inwestora, wyrażona w sposób dorozumiany czynny, na zawarcie umowy wykonawcy z podwykonawcą, jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu, a jego znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej decydujących o zakresie jego odpowiedzialności nie musi pochodzić od wykonawcy lub podwykonawcy, może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Dla uznania, że inwestor że wyraził zgodę w sposób czynny per facta cocncludentia (art. 60 k.c.) konieczne jest zatem wykazanie przez powoda, że został on zaznajomiony z elementami konkretyzującymi umowę, a więc przede wszystkim co do zakresu prac powierzonych powodowi jako podwykonawcy oraz wysokości uzgodnionego w tej umowie wynagrodzenia. W sprawie niniejszej brak dowodów potwierdzających, że pozwana Gmina taką wiedzę uzyskała. Świadek J. B.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.