Sygn. akt VI ACa 1986/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 października 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - SędziaSA Ksenia Sobolewska - Filcek (spr.) Sędziowie: SA Krzysztof Tucharz SA Małgorzata Kuracka Protokolant:sekretarz sądowy Małgorzata Kocon po rozpoznaniu w dniu 15 października 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa J. W. przeciwko D. M. o zachowek na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia19 lipca 2016 r., sygn. akt XXV C 1796/13 1) oddala apelację; 2) zasądza od J. W. na rzecz D. M. kwotę 5400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt VI ACa 1986/16 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 19 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy z powództwa J. W. przeciwko D. M. o zachowek po B. M., oddalił powództwo w całości i na podstawie art. 98 k.p.c. obciążył powódkę kosztami procesu. Powyższe rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy poprzedził następującymi ustaleniami: Powódka – J. W. jest jedyną córką spadkodawcy - B. M. oraz matką pozwanej - D. M. (z domu C.). Postanowieniem Sądu Rejonowego (...) W.z 9 stycznia 1995 r. wydanym w sprawie XI Nsm 492/94 powódka została pozbawiona władzy rodzicielskiej nad 15-letnią wówczas córką. Opiekunami oraz rodziną zastępczą D. C. zostali dziadkowie K. M. i B. M.. Pozwana pozostawała zameldowana przy matce, w W. przy ul. (...), mieszkała jednak u rodziny zastępczej, w W. przy ul. (...). Wyrokiem z 20 kwietnia 1995 r. wydanym w sprawie XI RC 215/95 zasądzono od J. C. (obecnie W.) na rzecz małoletniej córki - D. C. (obecnie M.) alimenty w kwocie 100 zł miesięcznie. Powódka od wielu lat boryka się z problemem alkoholowym. Próby jej leczenie były bezskuteczne. Przez wiele lat, poczynając od roku 1991, nie miała stałego źródła dochodu. Rodzice i córka ograniczyli kontakt z nią, gdy nawiązała relacje ze środowiskiem osób uzależnionych od alkoholu. Przez pewien czas powódka nie utrzymywała żadnego kontaktu z rodziną. Później relacje były powierzchowne. Powódka rzadko bywała u rodziców i córki. To ojciec składał wizyty w miejscu jej zamieszkania. Orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z 9 października 1997 r. K. M. została uznana za całkowicie niezdolną do samodzielnej egzystencji oraz całkowicie niezdolną do pracy. Na 10 lat przed śmiercią przestała wychodzić z domu. B. M. od 18 sierpnia 2005 r. był niepełnosprawny w stopniu znacznym na stałe, a co najmniej od 8 listopada 2012 r. wymagał stałej opieki w związku z chorobą A. oraz głębokim otępieniem. Opiekę nad dziadkami sprawowała D. C. (M.) zarówno wtedy, gdy z nimi mieszkała, jak i po wyprowadzeniu się do męża (rok 2003). Odwiedzała dziadków kilka razy w tygodniu, dbając o ich podstawowe potrzeby. Zamawiała zakupy, dbała o ich codzienną toaletę i higienę, woziła na wizyty lekarskie, przeprowadziła remont łazienki, wymieniła okna i panele podłogowe. Od czasu umieszczenia dziadków w domu opieki partycypowała we wszystkich związanych z tym kosztach. W dniu 3 czerwca 2004 r. dziadkowie darowali pozwanej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w W. przy ul. (...), a jednocześnie D. M. ustanowiła na ich rzecz dożywotnie prawo korzystania z tego lokalu. Między J. W., a D. M. istnieje długotrwały konflikt, który pogłębił się wraz z pojawieniem się partnerów życiowych obu kobiet. D. M. miała pretensje do matki, że nie wywiązała się z podstawowych obowiązków rodzicielskich, nie podjęła opieki nad schorowanymi rodzicami przerzucając ten obowiązek na córkę, a także, że sprawiała przykrość swoim rodzicom. J. W. zarzucała córce dążenie do uzyskania korzyści majątkowych kosztem dziadków oraz zgłaszanie nieuzasadnionych pretensji do męża matki. W roku 2008 powódka wystąpiła o eksmisję córki z mieszkania przy ul. (...) w W. i składała na nią skargi do Urzędu(...) W.. Z kolei jej mąż - R. W. został oskarżony o kierowanie gróźb pozbawienia życia wobec D. M. w roku 2003 i 2004 oraz wobec B. M. w roku 2004. Strony nie potrafiły ugodowo rozwiązać problemów. Orzeczeniem Sądu Rejonowego (...) z 31 marca 2009 r., wydanym w sprawie IV K 1302/06, warunkowo umorzono postępowania karne wobec R. W. oskarżonego o przestępstwo gróźb karalnych, popełnione na szkodę D. M. i B. M.. Powódka zaprzecza jednak winie męża. Powódka po raz pierwszy widziała swoje wnuki - dzieci pozwanej - w roku 2012. Od grudnia 2012 r. do śmierci B. M. kilkukrotnie odwiedziła go w miejscu pobytu i nawiązała kontakt telefoniczny z domem opieki. K. M. pobierała w 2012 r. emeryturę w kwocie 1.639,01 zł netto. Zmarła w 16 lutego 2013 r. nie pozostawiając testamentu. Spadek po niej nabyli z ustawy po (...) mąż B. M. i córka J. W.. Powódka nie była obecna na pogrzebie swojej matki, pomimo zawiadomienia jej przez D. M.. B. M. zmarł 3 lipca 2013 r. nie pozostawiając testamentu. D. M. nie poinformowała matki o terminie jego pogrzebu. Informacje o śmierci i ceremonii pogrzebowej były jednak wywieszone w formie klepsydr w miejscu zamieszkania B. M.. Spadek po B. M. nabyła w całości córka J. W.. W skład masy spadkowej nie wchodziły żadne aktywa. D. M. pochowała dziadków zgodnie z ich ostatnia wolą i poniosła koszty pogrzebu, pokrywając je częściowo z ubezpieczenia. J. W. odmówiła współfinansowania pogrzebu swojej matki. Po śmierci dziadków D. M. zbyła spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) w W.. Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zgromadzonych dokumentów oraz zeznań świadków, uznając je za wiarygodne. Jedynie zeznaniom R. W. dał wiarę w części, w której świadek opisywał relacje powódki z B. M., uznając natomiast za niewiarygodne jego zeznania w części, w której twierdził, że relacje powódki z córką były dobre. Świadek w tym zakresie był bowiem bezkrytyczny i popadał w sprzeczność, faworyzując powódkę, z którą pozostaje w bliskiej relacji. Sąd Okręgowy stwierdził też, że w przypadku uwzględnienia powództwa świadek ten odniósłby korzyść, a nadto jego relacja pozostawała w sprzeczności z zeznaniami samych stron, które jasno i konsekwentnie wyrażały przed sądem wzajemną niechęć oraz obwiniały się nawzajem. Sąd Okręgowy oparł się na zeznaniach J. W. i D. M. w części, w jakiej opisywały szczegóły dotyczące ich wzajemnych stosunków, opieki nad B. M. i K. M., odwiedzania ich w domu opieki i szpitalu oraz finansowania kosztów pogrzebu. Ustalając charakter relacji stron oraz stosunek powódki do spadkodawcy Sąd Okręgowy tylko częściowo wziął po uwagę zeznania powódki, uznając je za niewiarygodne w zakresie, w jakim twierdziła, że to córka nie pozwoliła jej kontaktować się z rodzicami, zmieniając numery telefonów i nie wpuszczając jej do mieszkania. Twierdzenia te nie znajdują bowiem odzwierciedlenia w pozostałym materiale dowodowym. Powódka nadto popadła w sprzeczność w zakresie powzięcia wiadomości o śmierci ojca. Podczas przesłuchania informacyjnego obwiniała za to pozwaną, zaś składając zeznania twierdziła, że pozwana nie powiadomiła jej jedynie o dacie pochówku. Gołosłowne również okazały się twierdzenia powódki o pozostawieniu w mieszkaniu rodziców złota i wyrobów mosiężnych, których nie otrzymała, choć jest ich spadkobierczynią. Jako niewiarygodne i nieudowodnione jawi się również twierdzenie powódki o zamiarze przyjęcia do siebie rodziców, czego nie uczyniła jedynie dlatego, że ich stan zdrowia to uniemożliwiał. To samo dotyczy twierdzenia powódki, że ograniczony kontakt z córką wynika z tego, że wspólnie z mężem podejmowała ona nieuprawnione działania wobec matki, jak również, że pozwana szantażem wymusiła na dziadkach darowiznę prawa do lokalu mieszkalnego. Mając zaś na uwadze ocenę zeznań pozostałych świadków, Sąd Okręgowy uznał, że zeznania powódki nie oddają rzeczywistego charakteru relacji między stronami oraz stosunku powódki z jej matką. Sąd Okręgowy oddalił wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu nieruchomości celem ustalenia ceny mieszkania przy ul. (...) na dzień otwarcia spadku, według cen dzisiejszych oraz o zobowiązanie pozwanej do złożenia dokumentów związanych ze sprzedażą mieszkania, uznając je za bezprzedmiotowe w tej sprawie. Natomiast na podstawie art. 217 § 2 i 3 k.p.c. Sąd Okręgowy pominął spóźnione wnioski powódki o zobowiązanie (...) w J. do podania nazwisk oraz adresów osób personelu w okresie od 1 stycznia 2012 r. do 3 lipca 2013 r., zobowiązanie Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w W. do przesłania umowy darowizny przedmiotowego lokalu mieszkalnego, zobowiązanie O. do podania numeru B. M. w okresie 2011-2013 oraz do przedstawienia bilingów J. W. i R. W. za okres grudzień 2012 – lipiec 2013. W pozwie z 1 października 2013 r. powódka domagała się od pozwanej tytułem zachowku po B. M. 131 250 zł z odsetkami od 16 sierpnia 2013 r. W uzasadnieniu swojego żądania stwierdziła, że jest jedyną spadkobierczynią swoich rodziców, którzy pozostawili po sobie spadek pozbawiony składników majątkowych. Za życia dokonali jednak darowizny na rzecz D. M. przekazując jej własność lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w W.. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa zarzucając, że powódka nie wykazała, by spółdzielcze prawo do spornego lokalu stanowiło jedyny składnik majątkowy spadkodawcy oraz, by charakter relacji łączącej powódkę ze spadkodawcą oraz z pozwaną przemawiał za tym, że powódce zachowek się należy. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo J. W. oparte na art. 1000 § 1 k.c. nie zasługiwało na uwzględnienie w świetle zasad współżycia społecznego. W niniejszej sprawie spadkodawca bezspornie nie pozostawił po sobie testamentu i powódka jest jego jedynym spadkobiercą ustawowym. A ponieważ nabyty przez nią spadek był pusty po stronie aktywów, skierowała roszczenie przeciwko korzyści wynikającej z darowizny. Pozwana nie jest uprawniona do zachowku i nie wchodzi w krąg osób powołanych według ustawy do spadku po B. M., a dokonana na jej rzecz darowizna ograniczonego prawa rzeczowego do lokalu mieszkalnego miała miejsce w okresie ostatnich 10 lat przed otwarciem spadku. Przy czym bez znaczenia dla sprawy o zachowek pozostają motywy, jakimi kierowali się K. M. i B. M. dokonując darowizny na jej rzecz. Przedmiotem sporu w sprawie niniejszej było to, czy roszczenie powódki z tytułu zachowku skierowane przeciwko córce, w świetle ich relacji, jest zgodne z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy stwierdził, że prawa uprawnionego do zachowku służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych. Przy orzekaniu o zachowku nie należy jednak pomijać oceny moralnej postępowania uprawnionego do zachowku względem najbliższych, ze szczególnym uwzględnieniem spadkodawcy. Zaś w świetle reguł i wartości moralnych powszechnie społecznie akceptowanych nie zasługuje na uwzględnienie żądanie zapłaty należności z tytułu zachowku od córki, wobec której matka utraciła władzę rodzicielską w 1995r. i w późniejszym czasie nie przejawiała zainteresowania jej losem. Nie dbała o zaspokojenie potrzeb córki i nie wykonywała ciążącego na niej na mocy orzeczenia sądowego obowiązku alimentacyjnego. Nie interesowała się jej rozwojem duchowym, naukowym i fizycznym. Nie przejawiała troski o dziecko w okresie, w którym wymagało największego wsparcia matki, przede wszystkim moralnego, nie dbając o jego dalsze losy. Nie okazała córce wsparcia w sytuacji kierowania wobec niej gróźb karalnych przez obecnego męża powódki. Wiedząc, że u opiekunów prawnych córki rozwijają się choroby związane ze starością oraz niepełnosprawnością fizyczną i psychiczną, nie podjęła trudu umieszczenia córki w innym miejscu oraz objęcia należytą opieką własnych rodziców. Przerzuciła ciężar swoich obowiązków rodzinnych na córkę. W żadnej mierze nie partycypowała w kosztach utrzymania opiekunów córki, nie pomagała jej w codziennych czynnościach związanych z opieką nad dziadkami, nie przejawiała zainteresowania ich potrzebami. Nie podjęła żadnych starań o ochronę dóbr prawnych rodziców niezdolnych do samodzielnej egzystencji również w okresie, w którym wiedziała, że pozwana wyprowadza się do męża i urodziły się jej dzieci. Nie interesowała się tym, w jaki sposób pozwana godzi obowiązki względem męża i dzieci z obowiązkami wobec dziadków. Nie wiedziała, gdzie i w jakich warunkach jej córka mieszkała po ślubie. Poznała swoje wnuki dopiero w 2012 r. Od czasu umieszczenia córki w rodzinie zastępczej nie podejmowała pracy zarobkowej, nie miała innych osób na utrzymaniu, dysponowała dużą ilością wolnego czasu i mieszkała w bliskim sąsiedztwie swoich rodziców, a jednocześnie nie znajdowała sposobności, by udzielić pomocy córce i rodzicom. Nie podjęła trudu zadośćuczynienia córce powodów, dla których utraciła wobec niej prawa rodzicielskie, a także utraconej młodości. Sąd Okręgowy stwierdził też, że powódka przysparzała spadkodawcy za jego życia zmartwień związanych z trybem życia oraz przywoływała u niego przykre wspomnienia o śmierci żony. Odsunęła się od ojca w związku z jego chorobą, nie przyczyniała się do zaspokojenia jego codziennych podstawowych potrzeb i nie ponosiła kosztów jego pobytu w domu opieki w ostatnim okresie przed śmiercią. Okazała wysoki stopień złej woli nie uczestnicząc w ceremoniach pogrzebowych swoich rodziców, w tym ojca, po którym dochodzi w niniejszym postępowaniu zachowku. Nie istniały zaś przeszkody, aby udała się pod adres zamieszkania ojca, zapoznała się z treścią wywieszonej klepsydry, wzięła udział w ceremonii pogrzebowej i oddała mu szacunek. Dlatego, w ocenie Sądu Okręgowego, żądanie przez matkę zachowku od córki, z którą utraciła duchowe i prawne więzi w roku 1995., a która w myśl obowiązujących standardów moralnych mogłaby mieć prawo oczekiwać od matki pomocy, również finansowej, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, nie zasługuje na ochronę w myśl art. 5 k.c. i jest nie do pogodzenia z zasadą sprawiedliwości społecznej. Nie istnieją bowiem moralnie przekonywujące powody, które przemawiałyby za zasadnością roszczenia o zachowek matki, która przez większość życia dziecka nie interesowała się jego dobrem i losem. W apelacji od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości, powódka – J. W. zarzuciła Sądowi Okręgowemu: I. naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: 1. błędne ustalenie stanu faktycznego, w związku z pominięciem części materiału dowodowego, z którego wynika, że spadkodawca nie mieszkał do roku 2006 przy ulicy (...) i przyjęcie, że pozwana zajmowała się spadkodawcą przed tym rokiem; 2. wyciągnięcie błędnych wniosków z zebranego materiału dowodowego, w związku z pominięciem części dowodów, poprzez błędne przyjęcie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.