← Polska

I C 130/17

Sygn. akt I C 130/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2018r Sąd Rejonowy w Brzesku I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Agata Gawłowska - Sobusiak Pro

§ 1

kc jeżeli rzecz wadliwa została zamontowana, kupujący może żądać od sprzedawcy demontażu i ponownego zamontowania po dokonaniu wymiany na wolną od wad lub usunięciu wady ( lex sepcialis do art. 561 kc ). Przepis ten ma zastosowanie zarówno wtedy, gdy montaż był prawidłowy, jak i wtedy, gdy był nieprawidłowy, niezależnie od przyczyny tej nieprawidłowości. Obejmuje zatem przypadki, w których kupujący żąda usunięcia wady polegającej na nieprawidłowym montażu rzeczy albo wymiany rzeczy uszkodzonej w wyniku montażu, albo też wymiany rzecz wadliwej, która została zamontowana. Dalej, sprzedawca może odmówić demontażu i ponownego zamontowania, jeżeli koszt tych czynności przewyższa cenę rzeczy sprzedanej. Granicę kosztów wyznacza cena uzgodniona w umowie, a nie cena rynkowa. Istotna jest jednak regulacja z art.

§ 3

kc, która stanowi, że jeżeli kupującym jest konsument, może on żądać od sprzedawcy demontażu i ponownego zamontowania, jest obowiązany jednak ponieść część związanych z tym kosztów przewyższających cenę rzeczy sprzedanej ( brak ograniczeń analogicznych jak w art. 560 § 2 kc, art. 561 § 3 kc i art.

§ 2kc tj, kryterium nadmiernych kosztów).

Oznacza to, jeżeli kupującym jest konsument, sprzedawca nie może odmówić jego żądaniu demontażu i ponownego zamontowania rzeczy, a jedynie może żądać zwrotu części kosztów przewyższających cenę. Kupujący-konsument może też samodzielnie zorganizować demontaż oraz ponowne zamontowania i zażądać od sprzedawcy zapłaty części kosztów demontażu i ponownego zamontowania, do wysokości ceny rzeczy sprzedanej, o czym mówi art.

§ 3kc in fine.

Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, która dotyczy wadliwości rzeczy zamotowannej, to powód jako kupujący-konsument był uprawniony do żądania demontażu wadliwej stolarki okiennej i drzwiowej oraz do zamontowanie nowej tj. o prawidłowych wymiarach. Strona pozwana jako sprzedawca nie mogła odmówić temu żądaniu, powołując się na to, że koszty takiej wymiany będą przewyższać cenę rzeczy sprzedanej. W tym wypadku nie obowiązuje kryterium nadmiernych kosztów. Jeżeli usunięcie wadliwości poprzez demontaż zamontowanej stolarki i montaż nowej byłoby kosztowne, to koszty w części przewyższającej cenę obciążałyby powoda. Strona pozwana odmówiła jednak uzasadnionemu żądaniu powoda. Zgłoszenie przez kupującego żądania demontażu i wymiany rzeczy aktualizuje odpowiadający mu obowiązek po stronie sprzedawcy. Obowiązkowi temu sprzedawca powinien uczynić zadość w czasie, jaki umożliwia dokonanie wymiany lub naprawy rzeczy w rozsądnym czasie, o którym mowa w art. 561 § 2 kc. Jeżeli sprzedawca nie wykonuje obowiązku we właściwym czasie, kupujący jest upoważniony do dokonania tych czynności na koszt sprzedawcy, o czym mówi art.

§ 1zd.

drugie kc. Kupujący nie jest jednak do tego zobowiązany. Kupujący może zatem skorzystać z ogólnych instrumentów przewidzianych na wypadek niewykonania zobowiązania (art. 471 i nast. kc) oraz – bez potrzeby wyznaczania dodatkowego terminu – skorzystać z prawa odstąpienia od umowy (art. 560 § 1 kc.) O ile prawo do wymiany rzeczy oraz prawo do usunięcia wady zostały ukształtowane jako roszczenia, o tyle prawo do odstąpienia od umowy zostało ukształtowane jako uprawnienia kształtujące wykonywane mocą jednostronnego oświadczenia woli kupującego. Sprzedawca może zapobiec jego realizacji przez to, że niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Prawo odstąpienia od umowy podlega także dalszym ograniczeniom. Po pierwsze zgodnie art. 560 § 4 kc kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna. Po drugie, zgodnie z art. 565 kc jeżeli spośród rzeczy sprzedanych tylko niektóre są wadliwe i dają się odłączyć od rzeczy wolnych od wad bez szkody dla obu stron, uprawnienie kupującego do odstąpienia od umowy ogranicza się do rzeczy wadliwych. Prawo odstąpienia ma chronić interesy kupującego, z kolei przesłanka istotności – interesy sprzedawcy. Dlatego przy ocenie istotności wady należy uwzględnić interesy oraz uzasadnione oczekiwania kupującego i sprzedawcy, a nie – jak się często twierdzi – wyłącznie albo przede wszystkim punkt widzenia kupującego. W rezultacie można stwierdzić, że istotna jest przede wszystkim taka wada, która skłaniałaby do odstąpienia od umowy przeciętnego nabywcę rzeczy. Znaczenie ma ocena, czy wpływ wady na walory użytkowe rzeczy, walory estetyczne rzeczy, właściwości związane z bezpieczeństwem mogłyby skłonić przeciętnego konsumenta do odstąpienia od umowy. Pomocniczą wskazówką może być także czas korzystania przez kupującego z rzeczy, im dłuższy czas, tym mniej prawdopodobne że wada była istotna. Pomocniczą wskazówką będą także niedogodności i koszty po stronie sprzedawcy, jeżeli bez trudu sprzeda rzecz wadliwą i nie poniesienie z tego tytułu kosztów, to istotność należy oceniać łagodniej. Wydaje się, że pewne znaczenia może mieć taki czynnik jak subiektywna odpowiedzialność sprzedawcy za sprzedaż rzeczy wadliwej; im wyższy stopień winy po stronie sprzedawcy, tym niższe wymagania należy stawiać kryterium istotności. Ponownie odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, ponieważ strona pozwana nie wykonała obowiązku demontażu i ponownego montażu stolarki okiennej i drzwiowej, powód mógł dokonać tych czynności na koszt strony pozwanej, albo odstąpić od umowy. W ocenie Sądu, popartej opinią biegłego sądowego inż. W. S., wadliwość stolarki dostarczonej przed stronę pozwaną była na tyle istotna, że uzasadniała odstąpienie od umowy i to w całości. Należy podkreślić, że za wykonanie „za dużej” stolarki winę ponosi w całości strona pozwana. Pracownicy strony pozwanej, osoby działające na jej zlecenie, w sposób nieprawidłowy wykonały obmiarowanie otworów okiennych i drzwiowych. Powód od razu, już w chwili montażu zgłaszał zastrzeżenia do montowanej stolarki, a wadliwość dotyczy aż 12 z 17 sztuk tej stolarki. Obecnie powód nie może zamontować planowanych parapetów zewnętrznych, docieplić okien i drzwi balkonywch, a przede wszystkim dokończyć podłogi na poddaszu. Powód decydując się na wymianę stolarki okiennej i balkonowej, chciał poprawić walory użytkowe i estetyczne swoje domu w D., zależało mu na wymianie stolarki całościowo, przez jednego producenta. Obecnie gdyby chciał zachować zamontowaną „za dużą” stolarkę, to musiały dokonać licznych prac budowlanych ingerujących w substancję budynku (usunięcie parapetów zewnętrznych betonowych; skucie wylewki na jednym poziomie, wykonanie nowej izolacji i wylewki; obniżenie grzejników w przyziemiu). Powód dokonał wymiany stolarki, aby poprawić walory użytkowe i estetyczne swojego domu w D., ale chcą pozostawić „za dużą” stolarkę musiałby dokonać szeregu prac budowlanych, które obniżyłyby te walory ( to tak jakby ktoś kupił samochód do garażu; a po zakupie okazało się, że pojazd ma większe wymiary niż te, o których zapewniał sprzedawca, i garaż należy przebudować !) O istotności wadliwości stolarki decyduje także koszt usunięcia jej wadliwości, dorównujący wysokości wartości umowy – ceny. Przy sposobie naprawy wnioskowany przez powoda tj. poprzez zdemontowanie stolarki i zamontowania nowej o prawidłowych wymiarach, koszt naprawy wyniesienie 14 907, 57 zł , po odjęciu ceny za jaką można sprzedać wymontowaną stolarkę, będzie to kwota 10 435, 27 zł, czyli niewiele poniżej ceny. Przy sposobach naprawy zaproponowanych przez stronę pozwaną tj. poprzez skucie parapetów zewnętrznych betonowych, zamontowanie parapetów blaszanych, wykonanie tynków uzupełniających, wymianę drzwi balkonowych na poddaszu, przeróbkę trzech grzejników w przyziemiu - koszt ten wyniesie 9320, 05 zł, a w przypadku skuwania wylewek, wykonaniu izolacji i nowych wylewek – koszt ten wyniesienie ponad 10 768, 77 zł. Należy także podkreśli, że szereg drobnych wad fizycznych może uzasadniać ocenę, że rzecz sprzedana ma wadę istotną, choćby żadna z wad – ujęta z osobna – nie miała takiego charakteru (por. m.in. wyrok SN z dnia 11 stycznia 2000 r I CKN 330/98 LEX). Prawo do odstąpienia od umowy zostało ukształtowane jako uprawnienia kształtujące wykonywane mocą jednostronnego oświadczenia woli kupującego. Jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej, odstąpienie od niej wymaga zachowania formy dokumentowej, jak stanowi art. 77 § 2 kc. Co do zasady odstąpienie od umowy powinno wskazywać przyczynę, a więc wadę rzeczy chyba że wskazują na nią okoliczności (por,: wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2011 r III CSK 220/10 LEX). Błędna kwalifikacja wady albo wskazanie błędnej podstawy prawnej są pozbawione znaczenia (por.: wyrok SN z dnia 28 listopada 2000 r I CKN 313/00 OSNC 2001/5/79). Oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawarte w piśmie z dnia 30 września 2016 r spełnia wyżej wymienione wymagania i w ocenie Sądu wywołało zamierzony skutek. Wbrew zarzutom strony pozwanej, pełnomocnik powoda posiadał umocowanie materialnoprawne do złożenia takiego oświadczenia. Zastanawiać może tylko fakt, iż pierwotne żądanie pozwu dotyczyło zobowiązania strony pozwanej do usunięcia wadliwości umowy, a nie do zwrotu ceny. W toku procesu, strona pozwana zmieniła jednak żądanie na roszczenie o zapłatę. Za oświadczenie o odstąpieniu od umowy może być potraktowane wezwanie do zwrotu całości uiszczonej ceny, wskazujące na wadę rzeczy (por.; wyrok SN z dnia 25 kwietnia 2014 r II CSK 415/13 OSNC –ZD 2015 /C/37), a także pozew o zapłatę, czyli również pismo procesowe. Istotne jest, że powód na ostatniej rozprawie potwierdził, że wszystkie działania podejmowane przed jego pełnomocnika miały jego umocowanie także materialnoprawne (k. 227). Jeżeli zatem nawet przyjąć, że powód „anulował” odstąpienie od umowy z dnia 30 września 2016 r, to „ponowił” odstąpienie w piśmie zmieniającym pierwotne żądanie pozwu i także ono w ocenie Sądu byłoby skuteczne. Zgodnie art. 494 § 1 kc w razie odstąpienia od umowy, strony mają obowiązek zwrotu świadczeń wzajemnych, przy czym zwrot świadczenia na rzecz konsumenta powinien nastąpić niezwłocznie bez wezwania, jak stanowi § 2 tego przepisu. W razie odstąpienia od umowy przestaje ona wiązać strony, tak jakby nie była zawarta. Każda ze stron ma obowiązek przywrócenia stanu z chwili zawarcia, czego wyrazem jest przede wszystkim zobowiązanie do zwrotu spełnionych świadczeń. Sprzedawca ma przede wszystkim obowiązek zwrotu ceny. Przyjmuje się, że w takim przypadku sprzedawca nie ma obowiązku zapłaty odsetek za okres od zawarcia umowy do powstania obowiązku zwrotu ( por. komentarz do kc pod red. E. Gniewka). Skoro powód skutecznie odstąpił od umowy, strona pozwana obowiązana jest do zwrotu wynagrodzenia – ceny w kwocie 12 000, 00 zł z odsetkami do dnia wydania wyroku, jak orzeczono w pkt I sentencji. Powód zgłosił w przedmiotowej sprawie żądanie ewentualne na wypadek, gdyby Sąd nie uwzględnił roszczenia, które zostało zgłoszone na pierwszym miejscu. Sąd rozpoznanie żądanie ewentualne jedynie wówczas, gdy oddalone zostało roszczenie pierwsze. W przypadku uwzględnienia pierwszego roszczenia, Sąd wskazuje w wyroku tylko to roszczenie, nie wyrzeka o roszczeniu ewentualnym, tak ja w przedmiotowej sprawie. W tym stanie rzeczy na podstawie powołanych przepisów orzeczono jak w sentencji. O kosztach orzeczono w pkt II i III sentencji w oparciu o art. 98 kpc. Powód wygrał proces w całości i należał mu się zwrot kosztów od strony pozwanej. Na przyznane koszty złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 450, 00 zł i 150, 00 zł, zaliczka na wynagrodzenie biegłego w kwocie 2000, 00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w osobie radcy prawnego w kwocie 5 400, 00 zł (150% stawki podstawowej - o czym poniżej) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17, 00 zł – łącznie kwota 8 017, 00 zł. Nadto ponieważ łącznie wynagrodzenie biegłego wyniosło 3 631, 15 zł (2 595, 32 zł + 1 035, 83 zł = 3 631, 15 zł), Sąd nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa-tut. Sądu kwotę 1 631, 15 zł (3 631, 15 zł – 2 000, 00 zł = 1 631, 15 zł) tytułem brakujących kosztów sądowych. Sąd uwzględnił wniosek pełnomocnika powoda o podwyższenie ustawowej stawki wynagrodzenia o 50%. Zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2018 r Nr 265) stawka minimalna wynagrodzenia radcowskiego przy wartości przedmiotu sprawy w przedziale do 10 000, 00 zł do 50 000, 00 zł wynosi 3 600, 00 zł. Zaś § 15 ust. 1 3 cyt. rozporządzenia mówi, że opłaty stanowiące podstawę zasądzania kosztów zastępstwa prawnego ustala się z uwzględnieniem stawek minimalnych, przy czym opłatę w sprawach wymagających przeprowadzenia rozprawy ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki, ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to: - niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczba stawiennictw w sądzie, w tym na rozprawach i posiedzeniach; - wkład pracy radcy prawnego w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, - rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności tryb i czas prowadzenia sprawy, obszerność zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub biegłych sądowych, dowodu z zeznań świadków, o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności. W ocenie Sądu czas trwania procesu, nakład pracy pełnomocnika powoda, w tym przyczynienie się do wyjaśniania okoliczności sprawy, a także jej skomplikowany charakter, uzasadniały przyznanie wynagrodzenie w kwocie stanowiącej 1,5 opłaty minimalnej tj. 5 400, 00 zł. Sąd nie uwzględnił jednak wniosku pełnomocnika powoda o zwrot kosztów dojazdów oraz zwrot kosztów prywatnej opinii. Zgodnie z art. 98 § 3 kpc do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki tego pełnomocnika, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Zatem gdy stronę reprezentuje adwokat, radca prawny lub rzecznik patentowy niezbędne są z mocy ustawy koszty sądowe, koszty przejazdu strony do sądu, równowartość utraconego przez nią zarobku oraz wynagrodzenie i wydatki jednego pełnomocnika ( por. T. Bukowski: Rozstrzyganie o kosztach procesu cywilnego, Warszawa 1971, s. 98). Pytanie, czy w pojęciu wydatków mieści się zwrot kosztów przejazdu radcy prawnego do siedziby Sądu rozpoznającego sprawę? Owszem w judykaturze pojawiło się stanowisko, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi zastępowanemu przez pełnomocnika będącego adwokatem koszty jego przejazdu do sądu, jeżeli w okolicznościach sprawy były one niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony ( por.: uchwała SN z dnia 18 lipca 2012 r sygn. III CZP 33/12 LEX). Ale istotne jest jego uzasadnienie, w którym czytamy, że „włączenie kosztów przejazdów adwokata do sądu do wydatków, o których mowa w art. 98 §3 kpc, nie oznacza jednak automatycznego zaliczenia ich do kosztów niezbędnych i celowych w rozumieniu art. 98 §1 kpc ; ocena w tym zakresie należy do sądu orzekającego, który powinien uwzględniać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy. Ustalenie w orzecznictwie uniwersalnych kryteriów tej oceny nie jest jednak możliwe, zwłaszcza że różne mogą być powody przejazdów adwokata do sądu; w jednym wypadku są wynikiem wyboru przez stronę adwokata mającego kancelarię poza siedzibą sądu właściwego, w innym przejazdy stają się konieczne, gdyż dochodzi do przeniesienia sprawy do innego sądu już po ustanowieniu pełnomocnika, np. w toku instancji, etc. Można jedynie ogólnie stwierdzić, że przedmiotem oceny sądu w omawianym zakresie powinno być to, czy w okolicznościach konkretnej sprawy - uwzględniając także jej przedmiot i stopień skomplikowania - uzasadnione było ustanowienie pełnomocnika (adwokata), który nie wykonuje zawodu w siedzibie sądu rozpoznającego sprawę. Jeżeli z tej oceny wynika, że ustanowienie takiego pełnomocnika było niezbędne, należy mu się zwrot kosztów w wysokości rzeczywiście poniesionej, chyba że wydatek w takiej właśnie wysokości nie był w ujęciu obiektywnym konieczny; wówczas może być ustalony na niższym poziomie, determinowanym przez kryterium konieczności”. Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy, nie było koniecznym ustanowienie przez powoda pełnomocnika z siedziby Sądu Rejonowego w Tarnowie, a tym samym koszty przejazdu pełnomocnika powoda do tut. Sądu nie mogą być uznane za niezbędne i celowe, tym bardziej, że brak ich dokładnego spisu. Wyjątkowo za niezbędne mogą być uznane koszty wyłożone przez stronę przed wytoczeniem procesu, przykładowo koszty prywatnej ekspertyzy, ale tylko wtedy gdy została ona wykorzystana przez Sąd do rozstrzygnięcia sprawy. W przedmiotowej sprawie, powód przedłożył prywatną ekspertyzę, ale konicznym było powołanie biegłego sądowego. Nadto powód nie przedłożył rachunku za sporządzenie tej ekspertyzy. Stąd Sąd nie mógł nie kosztów tek ekspertyzy rozliczyć w przedmiotowej sprawie. SSR Agata Gawłowska-Sobusiak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.