Wedle § 2 ust. 1-3 ww. umowy: 1. Wykonując niniejszą umowę pracownik jest zobowiązany w szczególności do:
(wyrok SN z dnia 4 sierpnia 2009r., sygn. I PK 42/09, LEX nr 528156). Zatem w kwestiach niedotyczących umów lub sporów powstałych między spółką a członkiem zarządu, a dotyczących stosunku pracy pracodawca reprezentowany jest zgodnie z zasadami określonymi w kodeksie pracy. Pozwany podnosił, że wątpliwe jest czy pozwany jako członek zarządu świadczył pracę w warunkach podporządkowania i tym samym, czy mamy w ogóle do czynienia ze stosunkiem pracy. Sąd Najwyższy jednoznacznie wypowiedział się w tej materii wskazując, iż to, że czynności w sprawach z zakresu prawa pracy w spółce z o.o. dokonuje jej zarząd (art. 31 § 1 k.p.) nie wyklucza podporządkowania członka zarządu jako pracownika spółki "kierownictwa pracodawcy" (art. 22 § 1 k.p.) (wyrok z dnia 9 czerwca 2010 r., sygn. II UK 33/10, LEX nr 598436). W orzecznictwie zwrócono już uwagę, że zakresem tego "kierownictwa" w odniesieniu do zatrudnionych członków zarządu obejmować należy zarówno wydawanie pracownikowi poleceń, jak też ogólniejszą zależność ekonomiczną od pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1998 r., II UKN 394/98, OSNAPiUS 2000 Nr 4, poz. 159 z glosą Z. Hajna OSP 2000 Nr 12, poz. 177; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2008 r., I UK 162/08, M.P.Pr. 2009 nr 5, s. 268-271). Element podporządkowania w praktyce realizuje się przez wydawanie poleceń, ustalenie rozkładu czasu pracy, wymierzanie kar porządkowych, udzielanie urlopów i innych zwolnień z pracy, wypłatę wynagrodzenia za pracę, zaliczek, diet, ryczałtów z tytułu podróży służbowych. Także wydanie regulaminu pracy, regulaminu wynagradzania mieści się w strefie uprawnień kierowniczych pracodawcy (zob. H. Lewandowski, Uprawnienia kierownicze w umownym stosunku pracy, Warszawa 1997, s. 18). Pojęcie podporządkowania ewoluuje, obejmując swym zakresem również samodzielne organizowanie się pracownika w wybranym przez siebie czasie, zwłaszcza jeżeli dotyka stanowisk kierowniczych, cechujących się wysoką samodzielnością i decyzyjnością. Stąd, obejmuje swym zakresem nie tylko podporządkowanie osobowe, lecz także organizacyjne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS 1999 Nr 18, poz. 582). W pierwszej kolejności wskazać należy na art. 3 k.p., zgodnie z którym pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. Z kolei art.
wskazuje, że za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną czynności w sprawach z zakresu prawa pracy dokonuje osoba lub organ zarządzający tą jednostką albo inna wyznaczona do tego osoba. Ustawodawca wprowadził instytucję reprezentacji spółki przez radę nadzorczą lub wyznaczonego pełnomocnika przy zawieraniu umów z członkami zarządu (art. 210 k.s.h.) celem uniknięcia sytuacji dokonywania czynności z samym sobą. Mogłoby to bowiem prowadzić do szeregu nadużyć ze strony niczym nieograniczonych członków zarządu. Podobnie sytuacja ma się w przypadku stosunku pracy. Co do zasady prezes zarządu jako osoba zarządzająca zakładem pracy pełni funkcję pracodawcy w stosunku do zatrudnianych przez spółkę pracowników. Nie powinien i nie może natomiast pełnić tej funkcji w stosunku do samego siebie. Stąd też w umowie o pracę strony powodowej z pozwanym znalazł się zapis wyznaczający przewodniczącego rady nadzorczej jako osobę uprawnioną do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy wobec pozwanego. Stosownie do treści wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2012r., sygn. I PK 110/11, OSNP 2013/3-4/29 rada nadzorcza spółki nie musi zawsze reprezentować pracodawcę we wszystkich sprawach dotyczących umów o zatrudnienie członka zarządu. Niektóre uprawnienia mogą zostać przekazane innemu organowi spółki, w szczególności związane z wykonaniem zawartej umowy o zatrudnienie. Pracodawcą pozwanego była powodowa spółka, zaś w myśl § 1 ust. 3 umowy o pracę osobą wyznaczoną do wykonywania wobec niego czynności w sprawach z zakresu prawa pracy w rozumieniu art.
był przewodniczący rady nadzorczej strony powodowej. Przez czynności z zakresu prawa pracy należy rozumieć nie tylko oświadczenia woli, ale także inne działania o charakterze prawnym, ponieważ przepis nie statuuje między nimi żadnego rozróżnienia. Należy zatem przyjąć, że dotyczy ona także oświadczeń wiedzy oraz innych działań o skutkach prawnych, choćby takich jak nałożenie kary porządkowej czy udzielenie urlopu (Baran Krzysztof W. (red.), Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV). Stosownie do art. 103 1 § 1 k.p. przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych rozumie się zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności przez pracownika, z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą. Pracodawca może przyznać pracownikowi podnoszącemu kwalifikacje zawodowe dodatkowe świadczenia, w szczególności pokryć opłaty za kształcenie, przejazd, podręczniki i zakwaterowanie (art. 103 3 k.p.). Przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych rozumieć należy zarówno pozyskiwanie nowej wiedzy i umiejętności, jak i poszerzanie zasobu już posiadanej wiedzy, a zatem również uczestnictwo w szkoleniach lub konferencjach z zakresu działalności powodowej spółki tudzież kompetencji pozwanego jako prezesa zarządu. Nie ulega wątpliwości, że w realiach niniejszej sprawy pozwany nie tylko nie uzyskał zgody na uczestnictwo w konferencji „Eksploatacja i rekultywacja składowisk odpadów” w dniach 23-25 lutego 2016r. oraz szkoleniach: „spółka celowa - project finance – sposób finansowania inwestycji” w dniu 3 marca 2016r. i „przewodnik szefa – jak kierować ludźmi w organizacji” w dniach 8-9 czerwca 2016r., ale nawet nie poinformował pracodawcy o zamiarze wzięcia w nich udziału. Stąd brak zgody ze strony pracodawcy, w tym wypadku przewodniczącego rady nadzorczej powodowej spółki implikuje niemożność pokrycia opłat za kształcenie, przejazd i zakwaterowanie z tego tytułu. Odpowiedzialność materialną pracownika reguluje m.in. art. 114 k.p., zgodnie z którym pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w przepisach niniejszego rozdziału. Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda (art. 115 k.p.). Wedle art. 122 k.p. jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości. Przesłankami odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy w pełnym rozmiarze jest bezprawność działania i wina umyślna, jako przesłanki kwalifikowane, poza tym oczywiście zaistnienie szkody oraz związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem pracownika a szkodą (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 7 lutego 2017r., sygn. III APa 13/16, LEX nr 2341023). Sąd Najwyższy stwierdził, że pojęcie winy w prawie pracy jest zbliżone do rozumienia tego pojęcia w prawie karnym. Oznacza to, że pojęcie winy obejmuje winę nieumyślną oraz winą umyślną. Wina nieumyślna pracownika występuje wtedy, gdy ma on możliwość przewidywania, że jego bezprawne zachowanie wyrządzi szkodę, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że szkoda nie nastąpi (niedbalstwo), bądź wówczas, gdy pracownik nie przewiduje możliwości powstania szkody, choć w okolicznościach sprawy mógł i powinien przewidzieć jej powstanie (lekkomyślność). Przyjmuje się również, że dla stosunków pracy typowe jest wyrządzenie szkody z winy nieumyślnej, które jest zazwyczaj skutkiem braku należytej staranności pracownika w wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Natomiast wina umyślna istnieje wówczas, gdy sprawca chce wyrządzić szkodę w mieniu pracodawcy i celowo do tego zmierza (zamiar bezpośredni) lub gdy mając świadomość szkodliwych skutków swego działania i przewidując ich nastąpienie, godzi się na nie, choć nie zmierza bezpośrednio do wyrządzenia szkody (zamiar ewentualny). Umyślne wyrządzenie szkody ma zatem miejsce wtedy, gdy pracownik objął następstwa swego działania zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym (wyrok z dnia 9 lutego 2016r., sygn. II PK 316/14, LEX nr 2288927). Działanie pozwanego niewątpliwie wypełniło wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej w pełnej wysokości. Pozwany jako prezes zarządu przy realizowaniu swoich obowiązków pracowniczych przedkładał do rozliczenia rachunki z tytułu udziału w szkoleniach i konferencjach, na które nie uzyskał zgody pracodawcy, a następnie polecał wypłacać wynikające z nich kwoty. Zachowanie to było wobec tego bezprawne, a pracodawca poniósł szkodę w kwocie odpowiadającej wartości opłat za szkolenia i konferencję oraz koszty noclegu z tym związane, łącznie na kwotę 5.545,99 zł. W ocenie Sądu, pozwany wyrządzając pracodawcy szkodę działał z zamiarem ewentualnym, albowiem jak osoba na wykształcona, zajmująca tak wysokie i odpowiedzialne stanowisko z pewnością znał treść umowy o pracę, a decydując się na odpłatne podnoszenie kwalifikacji zawodowych przewidywał możliwość wyrządzenia szkody w mieniu strony powodowej i się na to godził. Wobec powyższego zasadne jest poniesienie przez pozwanego tych kosztów w pełnej wysokości stosownie do art. 114 w zw. z art. 122 k.p. Odnosząc się natomiast do pozostałych kosztów Sąd uznał, że roszczenie strony powodowej jest bezpodstawne. Zgodnie z art. 77 5 § 1 k.p. pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Powodowa spółka wskazywała przed wszystkim, że pozwany nie uzyskał polecenia pracodawcy tj. rady nadzorczej na podróże, których koszty poniosła i których zapłaty domaga się w niniejszym postępowaniu. W niniejszym stanie faktycznym bezsprzecznym jest, że pozwany udając się w podróż celem realizacji zadania służbowego nie uzyskiwał polecenia pracodawcy. W tym miejscu zaznaczyć również należy, że wbrew twierdzeniom powódki polecenie wyjazdu nie ma charakteru czynności prawnej, a więc nie ma tutaj zastosowania § 19 ust. 1 lit. g umowy powodowej spółki. Przechodząc do zbadania wystąpienia podstaw odpowiedzialności materialnej pozwanego Sąd stwierdził, że rzeczywiście nie uzyskując polecenia wyjazdu służbowego pozwany dopuścił się nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych. Warto mieć jednak na względzie, że stanowisko prezesa zarządu jest stanowiskiem kierowniczym, a zatem także samodzielnym i związanym z podejmowaniem wielu decyzji. Każdorazowe informowanie rady nadzorczej o konieczności wyjazdu i uzyskiwanie polecenia byłoby uciążliwe i de facto utrudniałoby wykonywanie ciążących na pozwanym obowiązków umownych. Strona powodowa dochodząc zwrotu kosztów wyjazdów powołuje się jedynie na brak uzyskania zezwolenia. Nie kwestionuje natomiast celów tych podróży, jako związanych ze świadczeniem pracy. Rzeczone podróże odbywały się do miejsc, w których mieściły się siedziby niektórych wspólników Spółki oraz do W., w której znajdowała się siedziba Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Skoro pozwany zobowiązany był do prowadzenia działalności spółki oraz zapewnienia terminowego i prawidłowego realizowania projektu pn. (...) to logicznym jest, że konieczne będą w tym zakresie wyjazdy celem omówienia bieżących spraw do wspólników spółki tudzież do podmiotu, od którego spółka ubiegała się o dofinansowanie. Strona powodowa nie kwestionowała również zasadności podróży, które pozwany odbywał korzystając z usług przewozu świadczonych przez (...) Inc. W tym zakresie podnosiła jedynie, że pozwanemu przysługiwał na mocy § 2 ust. 3 umowy o prace ryczałt samochodowy, a pozwany nie złożył żadnego oświadczenia o używaniu przez niego pojazdu do celów służbowych. Strona powodowa zdaje się nie zauważać, że ryczałt, zgodnie z umową, dotyczy wykorzystywania do celów służbowych samochodu prywatnego, podczas gdy w niniejszej sytuacji pozwany korzystał z usług przedsiębiorstwa a między stronami nie było ustaleń w tym przedmiocie. Wobec powyższego stwierdzić należy, że strona powodowa nie wykazała zaistnienia po swoje stronie jakiejkolwiek szkody. Brak w polskim porządku prawnym przepisów wskazujących na obowiązek ponoszenia kosztów podróży służbowych przez pracownika. Pozwany wyjeżdżał w związku z koniecznością prowadzenia i reprezentowania przedsiębiorstwa powodowej spółki, a także nadzoru na przygotowywaniem projektu pn. (...), a zatem działał w interesie swojego pracodawcy. Uwzględnienie roszczenia strony powodowej doprowadziłoby de facto do sytuacji, w której koszty podróży służbowej poniósłby pracownik, a pracodawca stałby się jego kosztem bezpodstawnie wzbogacony, co jest zdaniem Sądu niedopuszczalne. Skoro dla realizacji obowiązków pracowniczych konieczne były podróże służbowe to zastosowanie znajdzie tutaj również § 3 ust. 4 umowy o pracę łączącej strony, zgodnie z którym spółka zobowiązuje się ponieść wszelkie koszty ponoszone przez pozwanego celem wykonania umowy. Powodowa spółka zawierając z pozwanym umowę o pracę wyraziła tym samym blankietową zgodę na wszystkie mogące powstać w związku z pełnieniem przez pozwanego funkcji prezesa zarządu. Stosownie do art. 18 § 1 k.p. postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy. Ten przepis określany jest jako jednostronnie bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że jeżeli postanowienia umowy o pracę są mniej korzystne dla pracownika, automatycznie zastępują je przepisy prawa pracy, ale postanowienia korzystniejsze dla pracownika niż przepisy prawa pracy są ważne. Nie było zatem przeciwwskazań do umownego polepszenia sytuacji pracownika, a strona powodowa jako podmiot profesjonalnie zajmujący się prowadzeniem działalności gospodarczej zawiera szereg różnego rodzaju umów, wobec czego uznać należy, że dysponuje wiedzą potrzebną do jej sporządzenia w sposób dla siebie korzystny. Zatem w kontekście ww. postanowienia nieuzasadnione są zarzuty strony powodowej, że pozwany mógł wybrać tańszy środek lokomocji lub miał korzystać tylko i wyłącznie ze swojego samochodu prywatnego. Analogicznie za uzasadnione należy uznać kupno usługi gastronomicznej w dniu 30 sierpnia 2018r., albowiem w tym okresie pozwany przebywał w podróży służbowej w W., w związku z czym poniesiony przez powodową spółkę koszt jest związany z realizacją obowiązków służbowych przez pozwanego. Nie ma konieczności badania kolejnych przesłanek odpowiedzialności materialnej pozwanego jako pracownika, ponieważ przesłanki te mają charakter kumulatywny i muszą wystąpić łącznie dla wywołania pożądanych przez stronę powodową skutków. Stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, w tym w szczególności dokumentacji znajdującej się w aktach osobowych pozwanego, przedstawionych przez stronę powodową faktur i potwierdzeń dokonanych płatności, protokołu kontroli strony powodowej z dnia 14 listopada 2016r. oraz umowy powodowej spółki. W ocenie Sądu, powołane wyżej dowody zasługiwały na wiarę i uwzględnienie w zakresie, w jakim stanowiły podstawę ustaleń faktycznych w sprawie, tym bardziej, że żadna ze stron nie kwestionowała ich wiarygodności i autentyczności, nie budziły przy tym wątpliwości ze strony Sądu. W związku z powyższym, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz byłego pracodawcy kwotę 5.545,99 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 lutego 2017 r. do dnia zapłaty, o czym orzekł w punkcie I sentencji wyroku. Stąd w punkcie II sentencji wyroku Sąd oddalił dalej idące powództwo. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu znajduje podstawę w treści art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Reguła ta dotyczy także spraw rozpatrywanych przez sądy pracy. W myśl art. 98 § 3 k.p.c., do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez Sąd osobistego stawiennictwa strony. W niniejszej sprawie kosztami poniesionymi przez stronę powodową były koszt uiszczonej opłaty sądowej w kwocie 126 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2.700 zł z tytułu roszczenia o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia (§ 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015r., poz. 1800 t.j.), łącznie 2.826 zł. Pozwany przegrał sprawę w 55%, zatem zobowiązany jest uregulować na rzecz strony powodowej kwotę 1.554,30 zł, o czym Sąd orzekł w punkcie III sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.