← Polska

IV P 496/18

Sygn. akt IV P 496/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 maja 2019 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i (...) w następującym składzie: Przewodniczący

§1

k.p.: „Pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości.” Z kolei art.

§3k.p.

stanowi, iż „pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku.” Wedle zaś art. 78 § 1 k.p. wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy. W wyroku z dnia 15 września 2006r., (I PK 97/06, OSNP 2007, nr 17–18, poz. 251), Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik dochodzący odszkodowania z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania pracowników w zakresie wynagrodzenia za pracę (art. 18 3d k.p.) powinien wykazać, że wykonywał jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości co pracownik wynagradzany korzystniej (art.

§ 1k.p.).

Do niedozwolonych kryteriów różnicowania sytuacji pracowników Sąd Najwyższy zalicza – poza kryteriami wprost wymienionymi w art. 11 3 oraz art. 18 3a § 1 k.p. – okoliczności, które w szczególności nie mają oparcia w odrębnościach związanych z obowiązkami pracownika, sposobem ich wykonania czy też kwalifikacjami (por. wyrok z dnia 5 października 2007r., II PK 14/07, OSNP 2008, nr 21–22, poz. 311). Na podstawie zeznań w/w świadków Sąd ustalił, że stawka wynagrodzenia dla danego pracownika jest proponowana przez bezpośredniego przełożonego, a zatwierdzana przez prezesa zarządu. W rozpoznawanej sprawie świadek A. K. – bezpośredni przełożony powoda jednoznacznie wskazał, że praca powoda nie była tak samo precyzyjna, efektywna i jakościowa w porównaniu do pracowników otrzymujących wyższą stawkę godzinową. Technicznie powód był słabszy od innych, kontrahenci pozwanej skarżyli się na jakość i tempo jego pracy. Co więcej, powód był informowany o takim stanie rzeczy przez przełożonego. Świadek A. K. zeznał: „Stawki wynagrodzenia powoda nie wzrastały, bo technicznie na koparce był słabszy od innych. Ja tłumaczyłem powodowi dlaczego jego wynagrodzenie nie wzrasta, w taki sposób, że jest słabszy od innych i kierownicy na budowach też to stwierdzali.” Z uwagi na nieprecyzyjne wykonywanie pracy przez powoda, przełożony kierował powoda do pracy w miejsca, gdzie nie było wymaganej dużej precyzji, tj. najczęściej powód wykonywał pracę na bazie. Ponadto powód nie potrafił obsługiwać specjalnego systemu komputerowego, który można było umieścić na koparkach, a który wskazywał do jakiego poziomu można prowadzić wykop. Wszystkie te okoliczności spowodowały, że wynagrodzenie powoda w latach 2015-2018 utrzymywało się na stałym poziomie wynoszącym 16 zł za godzinę pracy. Nie było to jednak najniższe wynagrodzenie, jakie otrzymywali pracownicy zatrudnieni na stanowiskach pracy tych samych co powód lub podobnych, a co strona pozwana wykazała w pisemnej tabeli na kartach 99-101 akt sprawy. Możliwość podwyższenia otrzymywanej stawki zaszeregowania stanowiła w istocie środek motywujący do rzetelnej i starannej pracy. Przed zwolnieniem powód nie wyrażał niezadowolenia z wysokości swojego wynagrodzenia. Ponadto jak wynika z zeznań świadków B. K. i M. G.

(1)(kadrowe), ostatnie podwyżki u strony pozwanej miały miejsce w lutym 2018r. i ominęły powoda z racji przebywania przez niego w tym czasie na zwolnieniu lekarskim. Podsumowując, praca powoda nie była pracą o „jednakowej wartości” w rozumieniu art.

k.p., porównywalną z pracą pozostałych operatorów maszyn budowlanych tj.: o porównywalnej efektywności, jakości i precyzji. W związku z powyższym, zdaniem Sądu, kryteria, jakimi strona pozwana kierowała się przy różnicowaniu sytuacji operatorów maszyn w zakresie wypłacanego wynagrodzenia, nie miały charakteru dyskryminującego. Były obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który miał zostać osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu były właściwe i konieczne. Ustawodawca sam wskazał w treści cyt. powyżej przepisu art. 18 3b §1 k.p., iż zróżnicowanie sytuacji pracowników nie jest dyskryminacją wówczas, gdy zadecydowały o tym względy obiektywne. Także w judykaturze podnosi się, że różnicowanie sytuacji pracowników na podstawie dozwolonego kryterium nie jest dyskryminacją (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2008 r., I PK 259/07, OSNP 2009, nr 19–20, poz. 256 oraz z dnia 3 grudnia 2009 r., II PK 148/09, niepubl.). Wszystkie przedstawione powyżej okoliczności przyznania pozostałym pracownikom zatrudnionym na takim stanowisku jak powód, wyższej stawki zaszeregowania, były obiektywne i tym samym w sposób uzasadniony mogły stanowić podstawę do różnicowania sytuacji pracowników, a zatem roszczenie powoda o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji płacowej jest nieuzasadnione. Powód domagał się również odszkodowania za dyskryminację ze względu na chorobę zawodową, wskazując że pracodawca stanowczo odmawiał zgłoszenia podejrzenia istnienia u powoda choroby zawodowej. Taka postawa strony pozwanej miała doprowadzić do pogorszenia się stanu tej choroby oraz niższej wysokości otrzymywanego przez powoda zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego w czasie niezdolności powoda do pracy. Co prawda kryterium choroby zawodowej nie jest wyszczególnione w przepisach art. 18 3a k.p. i dalszych, to jednak z uwagi na ustawowy zwrot „w szczególności” należy przyjąć, iż katalog przyczyn dyskryminacji wymienionych w tych przepisach ma charakter otwarty. Stosownie do art. 235 1k.p. za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Pracodawca jest zobowiązany niezwłocznie zgłosić właściwemu państwowemu inspektorowi sanitarnemu i właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy każdy przypadek podejrzenia choroby zawodowej (art. 235 § 1 k.p.). Zgodnie z art. 235 § 2 2 k.p. zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej może również dokonać pracownik lub były pracownik, który podejrzewa, że występujące u niego objawy mogą wskazywać na taką chorobę, przy czym pracownik aktualnie zatrudniony zgłasza podejrzenie za pośrednictwem lekarza sprawującego nad nim profilaktyczną opiekę zdrowotną. W każdym przypadku podejrzenia choroby zawodowej lekarz lub lekarz dentysta, który podczas wykonywania zawodu powziął takie podejrzenie u pacjenta kieruje na badania w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (art. 235 § 2 1 k.p.). W stanie faktycznym niniejszej sprawy stwierdzić należało, że powód nie zgłaszał stronie pozwanej, tj. kadrom czy też przełożonemu, iż zauważył u siebie objawy choroby zawodowej. Jak zeznali świadkowie: A. K. i A. D., powód informował ich o tym, że cierpi na guzki krwawnicze odbytu. Sąd przesłuchał w charakterze świadka także zakładowego lekarza medycyny pracy, J. K., która zeznała, że ją również powód informował tylko o schorzeniu w postaci guzków krwawniczych odbytu. Wówczas lekarz J. K. wyjaśniła powodowi, iż schorzenie to nie jest wymienione w wykazie chorób zawodowych i przedstawiła powodowi do zapoznania się wykaz tych chorób (ustalony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30.06.2009r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 25.11.2013r., poz. 1367). Świadek J. K. zeznała, iż powód nigdy nie informował jej jako zakładowego lekarza medycyny pracy o innych rozpoznanych u siebie dolegliwościach, a które mogłyby wskazywać na chorobę zawodową wymienioną w oficjalnym wykazie chorób zawodowych. Pismem z dnia 8 października 2018r., które powód otrzymał już po ustaniu jego zatrudnienia u strony pozwanej, (...) Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy poinformował powoda o możliwości zgłoszenia za pośrednictwem zakładowego lekarza medycyny pracy podejrzenia choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego – postać kostno-stawowa widniejąca jako poz. 22.2 w wykazie chorób zawodowych. Zakładowy lekarz medycyny pracy J. K. zeznała, że powód nigdy wcześniej nie zgłaszał się do niej z dolegliwościami mogącymi sugerować wystąpienie u niego takiej choroby, tj. zespołu wibracyjnego – postaci kostno-stawowej. W tych okolicznościach należało stwierdzić, że strona pozwana nie ponosi żadnej winy w tym, iż w okresie zatrudnienia u niej powoda nie zgłosiła do (...) Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy informacji o podejrzeniu wystąpienia u powoda choroby zawodowej. Powód bowiem nigdy nie zgłaszał zakładowemu lekarzowi medycyny pracy dolegliwości świadczących o w/w chorobie. Nie sposób dopatrzeć się tutaj dyskryminowania osoby powoda ze względu na jego chorobę zawodową lub ze względu na brak jej zgłoszenia. Do dnia 28 września 2018r., kiedy to strona pozwana złożyła powodowi oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia nie stwierdzono u powoda istnienia choroby zawodowej, wobec czego niemożliwe jest uznanie dyskryminacji powoda przez pozwaną Spółkę z tej przyczyny. Twierdzenia powoda wskazujące, że przyczyną jego zwolnienia było jego pismo skierowane do (...) Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Powód nie zaoferował w celu wykazania tego faktu żadnych środków dowodowych, natomiast z zebranego materiału dowodowego jasno wynika, że strona pozwana złożyła oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę w 3 dni po otrzymaniu decyzji ZUS przyznającej powodowi świadczenie rehabilitacyjne na kolejny okres. Ta oraz pozostałe okoliczności sprawy w pełni potwierdzają stanowisko pozwanej zajęte w niniejszej sprawie. Na marginesie zaś Sąd wskazuje, iż jak stanowi zacytowany powyżej przepis art. 235 § 2 2 k.p., zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej może również dokonać były pracownik. Przy czym jednym z warunków do uznania danego schorzenia za chorobę zawodową jest konieczność, aby udokumentowane objawy chorobowe wystąpiły w okresie ustalonym w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30.06.2009r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 25.11.2013r., poz. 1367). Wskazane Rozporządzenie Rady Ministrów określa bowiem również okresy, w których wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. W przypadku schorzenia określonego jako: „zespół wibracyjny – postać kostno-stawowa” wymienionego w pozycji 22.2, Rozporządzenie przewiduje, że objawy tych schorzeń muszą wystąpić w ciągu 3 lat od momentu zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. W tym stanie rzeczy, powództwo jako bezzasadne w całości podlegało oddaleniu przez Sąd w pkt I –wszym sentencji wyroku. W punkcie II–gim sentencji wyroku Sąd orzekł o kosztach zastępstwa procesowego w oparciu o przepis art. 102 k.p.c., odstępując od ogólnej zasady wynikającej z art. 98 k.p.c., który stanowi, że strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Zgodnie z art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych, Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej kosztami w ogóle. Jak wskazuje się w judykaturze, skorzystanie przez Sąd z cytowanego przepisu w zakresie rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym Sądu orzekającego i tylko do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadniania odstąpienie, a jeśli tak, to w jakim zakresie, od generalnej zasady obciążenia kosztami procesu strony przegrywającej spór (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2007 r., V CSK 292/06, LEX nr 232807). Zastosowanie przez Sąd art. 102 k.p.c. powinno być oceniane w całokształcie okoliczności, które by uzasadniały odstępstwo od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów. Okoliczności te powinny być oceniane przede wszystkim z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1974 r., II CZ 223/73, LEX nr 7379). W niniejszej sprawie Sąd miał na względzie okoliczność, iż powód aktualnie pozostaje bez pracy i nie uzyskuje żadnych przychodów ze względu na swój stan zdrowia. Dlatego też Sąd odstąpił od obciążenia powoda kosztami zastępstwa procesowego należnymi stronie pozwanej na podstawie art. 102 k.p.c. W punkcie III-cim sentencji wyroku Sąd zaliczył koszty sądowe na rachunek Skarbu Państwa, gdyż powód jako pracownik był zwolniony od obowiązku ich poniesienia, z mocy art. 96 ust.1 pkt. 4 ustawy z dnia 28.07.2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398). W związku z powyższym Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.