K. jako zleceniobiorca miała otrzymywać wynagrodzenie miesięczne w wysokości 2.235 zł brutto, na podstawie wystawionego rachunku. Wynagrodzenie U. K. z umowy zlecenie w kwocie netto wynosiło 1884,85 zł. (umowa zlecenie – k. 15-17 akt VI P 555/15, oświadczenie – k. 79 akt VI P 555/15, tabele wynagrodzeń – k. 88-90, zeznania U. K. – k. 729v-731) Zatrudnianie tych samych pracowników przez spółkę (...) na podstawie umowy o pracę, a przez spółkę (...) na podstawie umowy zlecenia było powszechną praktyką. Pracownicy zazwyczaj dowiadywali się o tym dopiero na etapie podpisania umów. (...) taki był uzasadniany mniejszymi kosztami zatrudnienie. W trakcie funkcjonowania takiej praktyki nie było możliwe ścisłe rozdzielenie obowiązków wynikających z umowy o pracę i umowy zlecenia. Pracownicy wykonywali je jednocześnie, dopuszczalne było też wykonywanie obowiązków ze zlecenia w godzinach pracy na podstawie umowy o pracę. Ustalano jeden grafik dla pracowników, nieuwzględniający podziału na umowę o pracę i umowę zlecenie. Narzędzia pracy zapewniała wyłącznie (...) sp. z o.o. w K.. W czasie korzystania z urlopu wypoczynkowego pracownicy nie świadczyli pracy na rzecz żadnej ze spółek. Nikt nie dokonywał kontroli podziału obowiązków i czasu pracy w obu spółkach. Wypłaty wynagrodzeń z tytułu umowy o pracę i umowę zlecenia dokonywane były dwoma przelewami, tego samego dnia i w tym samym czasie. Obie spółki mają siedzibę w tym samym budynku, stanowisko dyrektora do spraw zasobów ludzkich zajmuje jedna osoba. (tabele wynagrodzeń koordynatorów kontraktów – k. 11-12 akt VI P 555/16, zeznania świadków: B. P. – k. 78v, 245v- 246, 178v akt VI P 555/16, S. W. – k. 78v, 246, 171v akt VI P 555/16, W. S. – k. 124v, 247, 443v-444v, D. Ś. – k. 125, 247v, 495, E. K. – k. 248, 522v-523, M. M. – k. 664v, M. S.
2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop uwzględniono zmienne składniki wynagrodzenia powódki. Zeznania świadków P. K. i E. W. nie były przydatne dla dokonania ustaleń faktycznych. Zeznania świadków dotyczyły uszkodzenia twardego dysku, czy zasad przechowywania dokumentacji w spółkach (...) i bezpośrednio dotyczyły jedynie niemożności przedstawienia przez stronę pozwaną dokumentacji, o którą wnosiła powódka. Sąd zważył, co następuje: Powództwo w sprawach połączonych było częściowo uzasadnione. Kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było dokonanie analizy roszczeń powódki związanych z ustaleniem istnienia stosunku pracy. Podstawą tych roszczeń był art. 189 k.p.c.,
którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. 1. Roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy z (...) sp. z o.o. Art. 22 § 1 K.P. stanowi, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Wskazówkę interpretacyjną do powyższego przepisu zawiera art. 22 § 1 1 K.P.,
którym zatrudnienie w warunkach określonych w przepisie art. 22 § 1 K.P. jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
e stanowiskiem Sądu Najwyższego „interes prawny pracownika w ustaleniu istnienia stosunku pracy nie wyczerpuje się w żądaniu świadczeń należnych ze stosunku pracy. Ustalenie bowiem istnienia stosunku pracy warunkuje prawo do niektórych bieżących i przyszłych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a także rzutuje, poprzez konstrukcję stażu ubezpieczenia, na ich wysokość. Może mieć znaczenie dla uzależnionych od okresu zatrudnienia przyszłych świadczeń - prawa do nich lub ich wymiaru - z kolejnych stosunków pracy (np. dodatku stażowego czy nagrody jubileuszowej)” (postanowienie SN z 20.01.2004 r. I PK 521/03), a więc należy przyjąć, że powódka miała w niniejszym procesie interes prawny w ustaleniu istnienia pomiędzy nią, a stroną pozwaną, stosunku pracy. W pierwszej kolejności rozważenia wymagała kwestia umowy zlecenia zawartej przez powódkę z pozwaną (...) sp. z o.o. w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) i ustalenie charakteru tego zatrudnienia. Powódka świadczyła bowiem równolegle pracę na rzecz dwóch różnych podmiotów oraz wynikającą z odmiennych źródeł: umowy o pracę i umowy zlecenia.
wyrokiem SN z dnia 2 grudnia 1975 r. (l PRN 42/75) zakwalifikowaniu umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę nie stoi na przeszkodzie nazwa umowy, określająca ją jako umowę cywilnoprawną. Niezbędnym warunkiem zakwalifikowania umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę jest ustalenie, że cechy istotne dla umowy o pracę mają charakter przeważający. Do tych cech należy przede wszystkim podporządkowanie pracownika, obowiązek osobistego świadczenia pracy oraz obciążenie podmiotu zatrudniającego ryzykiem prowadzenia zakładu pracy. Analogiczne stanowisko, iż nazwanie przez strony zawartej umowy umową o pracę nie przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego, było wielokrotnie reprezentowane w orzecznictwie SN (wyrok z 14 kwietnia 2001 r., l PKN 256/00; ). Uwagi te znajdują zastosowanie do umowy zlecenia. Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, należy stwierdzić, iż omawiany element podporządkowania był w pełni realizowany w spornym stosunku prawnym, przy czym powódka podlegała w swoim zatrudnieniu wyłącznie (...) sp. z o.o. w K. Wprawdzie powódka sama decydowała o szczegółach organizacyjnych swojej pracy i kolejności wykonywania zadań, jednak obiekty którymi kierowała, czy zadania w obiektach (wdrożenia, szkolenia, nadzór) przypisywał jej pracodawca.
poleceniem pracodawcy powódka miała też współpracować z klientami. To pracodawca określał terminy realizacji zadań. Zaznaczyć przy tym należy, że na podporządkowanie składa się kilka elementów (co do sposobu wykonania pracy, co do czasu oraz co do miejsca), przy czym nie jest konieczne, by w każdym stanie faktycznym elementy te wystąpiły łącznie, z uwagi na potrzebę dostosowania realiów wykonywania stosunku pracy do sposobu działania współczesnej gospodarki, wymagającej w wielu branżach większej samodzielności i niezależności (a przez to kreatywności) pracownika (wyrok SN z 16 grudnia 2016 r., II UK 517/15). Nadto powódka musiała świadczyć pracę osobiście, nie mogąc wyznaczyć zastępcy, a także nie ponosiła osobiście ryzyka związanego z prowadzoną działalnością. Jednocześnie powódka wykonywała obowiązki łącznie i nie było możliwe rozdzielenie wykonywanych zadań na te związane z umową o pracę i z umową zlecenie. Powódka używała w czasie pracy narzędzi dostarczonych przez (...) sp. z o.o. w K., a w stosunkach zewnętrznych posługiwała się jedynie wizytówkami i pieczątkami z nazwą (...) sp. z o.o. w K.. Mimo, że w ramach wyjazdów służbowych powódka wykonywała wszystkie swoje obowiązki, były one rozliczane w całości przez (...) sp. z o.o. w K.. Tylko do (...) sp. z o.o. w K. powódka zwracała się z wnioskiem urlopowym. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, iż powódka w istocie świadczyła pracę na podstawie i w związku z umową zawartą z (...) sp. z o.o. w K., a umowa zlecenie służyła przede wszystkim obejściu przepisów o ubezpieczeniu społecznym. Potwierdza to okoliczność, iż praktyka taka była powszechnie stosowana w grupie (...). Ponadto powódka odbyła jedną rozmowę podczas której dowiedziała się o konieczności zawarcia dwóch umów. W toku zatrudnienia powódka otrzymywała wynagrodzenie od dwóch podmiotów mimo, że obowiązków wykonywanych na podstawie poszczególnych umów nie sposób wyodrębnić. Umowa zlecenia funkcjonowała zatem równolegle z umową o pracę i na jej podstawie były przez powódkę wykonywane tożsame czynności, związane z pracą na stanowisku kierownika regionalnego. Stworzono pozór zawarcia niezależnej umowy zlecenia, podczas gdy w rzeczywistości pozostała ona jedynie literalnym zapisem. Jak bowiem wykazało postępowanie dowodowe, praca była wykonywana faktycznie wyłącznie na rzecz pozwanej (...) sp. z o.o. w K.. Mając na względzie ustalone okoliczności sprawy, sąd orzekający przychyla się do poglądu wyrażonego w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 5 listopada 2013 r. (II PK 50/13), w myśl którego zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana, a więc nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy obowiązki zleceniobiorcy, a praca, o której mowa w umowie zlecenia (jej przedmiot) jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. W takim wypadku nie ma potrzeby weryfikowania umowy zlecenia zawartej z odrębnym podmiotem z punktu widzenia jej skuteczności (ważności). Odnosi się to do sytuacji, gdy praca jest de facto wykonywana stale pod kierunkiem i na zlecenie podmiotu będącego pracodawcą, przez niego oceniana co do ilości i sumowana, zaś podmiot ten stale pełni funkcje kierownicze i nadzorcze wobec pracujących. Przypisywanie tej pracy innemu podmiotowi stanowi wyłącznie czynność techniczno-organizacyjną. O wypełnieniu takiej umowy konkretnymi zleceniami (poleceniami) uruchamiającymi stosunek zlecenia nie świadczy, ani następcze rozliczanie pracy, ani rozłożenie zapłaty wynagrodzenia na dwa podmioty, gdy ta sama praca jest organizowana i wykonywana na rzecz jednego podmiotu, a wszystkie czynności kierownicze oraz zależność co do czasu, miejsca i sposobu wykonania pracy de facto następują w ramach więzi między podmiotem będącym pracodawcą i jego pracownikami. Taka zaś więź musi być oceniona jako stosunek pracy, skoro pracownik stale wykonuje tę samą pracę zlecaną przez jeden podmiot będący pracodawcą, przy jednakowej organizacji pracy i osobie pracę tę nadzorującej. Taki faktyczny układ stosunków zatrudnienia wskazuje, że praca stale jest wykonywana na rzecz jednego podmiotu (pracodawcy), a zawarta umowa zlecenia nie jest wypełniana konkretną treścią, ale jej charakter pozostaje ramowy (zob. też wyrok SN z dnia l kwietnia 2014 r., I PK 241/13). Mając powyższe na uwadze stwierdzić należało, że nie było możliwe ustalenie istnienia stosunku pracy powódki ze spółką (...) sp. z o.o., gdyż umowa zlecenia faktycznie nie była wykonywana. Praca wykonywana była tylko na podstawie umowy o pracę ze spółką (...) sp. z o.o. w K. 2. Roszczenie o ustalenie istnienia pomiędzy powódką U. K., a pozwanymi (...) sp. z o.o. w (...) sp. z o.o. w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) jako jednego stosunku pracy.
art. 3 k.p. pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. W tym zakresie Sąd w pełni podziela pogląd,
którym pracodawcą pracownika jest tylko jeden podmiot określony w art. 3 k.p., a w konkretnym (indywidualnym) stosunku pracy po stronie podmiotu zatrudniającego nie występuje wielość pracodawców, ani innych cywilnoprawnych podmiotów zatrudniających (wyrok SN z dnia 15 marca 2018 r., I PK 369/16). Ponadto jak już wyżej wskazano, powódka wykonywała czynności w ramach jednego stosunku pracy łączącego ją z (...) sp. z o.o. w K., a umowa zlecenie nie była faktycznie wykonywana. Nie ma także podstawy prawnej, aby przyjąć, że powódkę łączył jeden stosunek pracy z dwoma podmiotami, gdyż pozwane spółki nie wykazały w jakim czasie powódka pozostawała w ich dyspozycji. Wobec powyższego, nie było możliwe uwzględnienie roszczenia powódki w takim kształcie i ustalenie istnienia jednego stosunku pracy z dwoma podmiotami – spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością. 3. Roszczenie o ustalenie istnienia pomiędzy U. K. a (...) sp. z o.o. w K. stosunku pracy za miesięcznym wynagrodzeniem zasadniczym brutto stanowiącym sumę wynagrodzeń z umowy o pracę i umowy zlecenie powiększonym o wypłacane powódce miesięczne premie wg przyjętych zasad premiowania oraz roszczenie o uznanie umowy o pracę zawartej z pozwaną z dnia 22 sierpnia 2011 r. za umowę na czas nieokreślony. W pierwszej kolejności wskazać należy, że w ocenie Sądu zasadne było łączne rozpoznanie ww. roszczeń, bowiem obydwa dotyczyły ustalenia rzeczywistej treści stosunku pracy. Co do zasady pracownikowi nie przysługuje interes prawny w ustaleniu, że zawarł umowę o pracę na czas nieokreślony, jeśli w toku procesu o ustalenie jednocześnie domaga się realizacji roszczeń określonych w art. 45 § 1 k.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2014 r., I PK 96/14, LEX). Interes prawny w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa nie zachodzi w sytuacji, gdy powodowi przysługuje dalej idące żądanie o zapłatę. Wobec powyższego samodzielne roszczenie powódki o ustalenie, że umowa została zawarta na czas nieokreślony, podczas gdy domagała się ona także odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę, podlegałoby oddaleniu z uwagi na brak interesu prawnego. Jednak w ocenie Sądu w sytuacji, w której powódka oprócz ustalenia, że umowa o pracę została zawarta na czas nieokreślony, zgłaszała dalej idące roszczenie o ustalenie rzeczywistej treści stosunku pracy, zasadne było łączne rozpoznanie tego roszczenia i roszczenia o ustalenie, że umowa została zawarta na czas nieokreślony za wynagrodzeniem łącznie wynikającym z umowy o pracę i umowy zlecenia. Powódka miała bowiem interes prawny w ustaleniu rzeczywistej treści istniejącego stosunku pracy. W razie sporu co do treści umowy lub rodzaju stosunku prawnego, na podstawie którego była świadczona praca, pracownikowi przysługuje roszczenie o ustalenie rodzaju i treści umowy w oparciu o treść art. 189 k.p.c. Przepis ten wprowadza istnienie interesu prawnego jako materialnoprawną podstawę zasadności powództwa o ustalenie stosunku prawnego lub prawa. Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 5 grudnia 2002 r. (I PKN 629/01), że pracownik ma interes prawny w ustaleniu rzeczywistej treści stosunku pracy, jeżeli wynikające z niego roszczenia majątkowe mogą powstać dopiero w przyszłości. Z uwagi na daleko idące konsekwencje zatrudnienia pracowniczego dla przyszłych uprawnień pracownika, a w szczególności dla świadczeń z ubezpieczenia społecznego, konieczne było zbadanie treści łączącego strony stosunku pracy. Jak już wyżej wskazano, wykonywane przez powódkę w spornym okresie czynności wynikające z podpisanej umowy o pracę i umowy zlecenia należy uznać za pracę świadczoną na rzecz (...) sp. z o.o. w K. W tym zakresie aktualne pozostają uwagi dotyczące charakteru umowy zlecenia zawarte w części B pkt. 1 uzasadnienia. Powódka przez cały okres zatrudnienia wykonując czynności na rzecz (...) sp. z o.o. w K., otrzymywała wynagrodzenie w kwocie 3000 zł brutto (do 31 grudnia 2014 r.) lub 2500 zł brutto (od 1 stycznia 2015 r. - por. pkt 8) z umowy o pracę oraz w kwocie 2235 zł brutto z umowy zlecenia. Dla ustalenia rzeczywistej treści istniejącego stosunku pracy w zakresie wynagrodzenia konieczne było zatem ustalenie charakteru wynagrodzenia wypłacanego powódce z tytułu umowy zlecenia. W tym zakresie nie bez znaczenia pozostaje fakt, że wynagrodzenia dla pracowników obu spółek były obliczane wspólnie, a następnie dzielone i wypłacane przez dwie spółki dla celów rozliczeniowych. Powódka w czasie rozmowy kwalifikacyjnej uzgodniła jedno wynagrodzenie netto jakie miała otrzymywać, a dopiero przy podpisywaniu umów umowy o pracę i umowy zlecenia dowiedziała się że wypłata wynagrodzenia będzie wypłacana z różnych tytułów. W ocenie Sądu z tak ustalonego stanu faktycznego wynika, że intencją stron było to, żeby powódka za wykonaną pracę otrzymywała wynagrodzenie w wysokości stanowiącej sumę wynagrodzeń z umowy o pracę i umowy zlecenia. Podział i wypłacanie przez dwa podmioty stanowiło jedynie działania podjęte w celu obejścia przepisów o ubezpieczeniach społecznych. W związku z powyższym zasadne było roszczenie powódki o ustalenie rzeczywistej treści stosunku pracy, poprzez ustalenie, że powódka była zatrudniona w (...) sp. z o.o. w K. na podstawie umów o pracę w zadaniowym wymiarze czasu pracy na stanowisku kierownika regionalnego, za wynagrodzeniem podstawowym w kwocie 5609,21 zł brutto w okresie od 1 lipca 2008 r. do 31 grudnia 2014 r., a w kwocie 5109,21 zł brutto w okresie od 1 stycznia 2015 r. Powódka otrzymywała wynagrodzenie wynikające z umowy o pracę w wysokości 3 000 zł brutto, a od 1 stycznia 2015 r. – 2 500 zł brutto oraz wynagrodzenie z umowy zlecenia w kwocie 2235 zł brutto, co stanowiło kwotę 1884,85 zł netto. W przypadku, gdyby powódka miała być zatrudniona na podstawie umowy o pracę z takim samym wynagrodzeniem netto, jej wynagrodzenie brutto wyniosłoby 2 609,21 zł. Pracodawca poza składkami na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczkami na podatek musiałby również odprowadzić składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe w wysokości 13,71% oraz składki na ubezpieczenie zdrowotne i składkę na podatek dochodowy w łącznej wysokości 14,06%, a zatem dokonać potrącenia łącznie 27,77% (13,75% + 14,06%) wynagrodzenia. Potrącenie takiej części wynagrodzenia brutto w kwocie 2609,21 zł, dałoby kwotę 1884,85 zł ( (...),21 x 27,77% = 724,58; (...),21 – 724,58 = (...),85). Zasadne było żądanie ustalenia wynagrodzenia w kwocie stanowiącej sumę wynagrodzenia umowy o pracę i wynagrodzenia z umowy zlecenie, powiększonego o należne składki na ubezpieczenie społeczne. Powódka wykazała, że ustalenia podczas zawierania umowy o pracę dotyczyły łącznie otrzymywanej kwoty wynagrodzenia netto. Zasadne było ustalenie łącznego wynagrodzenia brutto w sposób, który odpowiadałby ustalonemu na rozmowie kwalifikacyjnej wynagrodzeniu netto, a co za tym idzie konieczne było powiększenie wynagrodzenia przysługującego z umowy zlecenia o składki na ubezpieczenie społeczne. Zaznaczyć należy, że strona pozwana nie kwestionowała wyliczeń wynagrodzenia z umowy zlecenie powiększonego o składki na ubezpieczenie społeczne, a Sąd, po dokonaniu oceny poprawności wyliczenia, uznał taką wysokość za prawidłową. Od 1 stycznia 2015 r., doszło do zmiany warunków płacy w zakresie podpisanej umowy o pracę i wynagrodzenie powódki uległo zmniejszeniu o kwotę 500 zł. Tego dnia strony podpisały bowiem umowę o pracę określającą wynagrodzenie powódki na kwotę 2500 zł, zaś wobec ustalenia, że doszło do przekształcenia umowy z dnia 22 sierpnia 2011 r. w umowę na czas nieokreślony, dokument podpisany 1 stycznia 2015 r. należy traktować jako aneks zmieniający treść tej umowy. Zgodnie bowiem z art. 65 § 1 i 2 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, zaś w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Przepis ten znajduje odpowiednie zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie art. 300 k.p. W ocenie Sądu, podpisanie przez strony kolejnego dokumentu zatytułowanego „umowa o pracę” w przypadku, gdy doszło do przekształcenia poprzedniej umowy w umowę na czas nieokreślony, należy tłumaczyć jako wolę zmiany umowy o pracę. Taki był bowiem zgodny zamiar stron i cel podpisanej umowy. Jednocześnie niezasadne były w ocenie Sądu argumenty powódki dotyczące nieważności umowy podpisanej 1 stycznia 2015 r. (szerzej w tym zakresie w pkt. 8 uzasadnienia). Dlatego zasadne było ustalenie, że powódka w tym okresie była zatrudniona za łącznym wynagrodzeniem w kwocie 5109,21 zł tj. o 500 zł mniejszej. Sąd ustalił również, że powódka od dnia 22 sierpnia 2011 r. była zatrudniona na podstawie umowy na czas nieokreślony. Umowa z dnia 22 sierpnia 2011 r. podlegała bowiem obowiązującej w okresie od 22 sierpnia 2009 r. do 21 listopada 2013 r. ustawie o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców.
art. 35 ust. 1 i 2 powołanej ustawy do umów o pracę zawartych na czas określony trwających w dniu wejścia w życie ustawy nie stosuje się przepisów art. 25 1 k.p., a stosuje się przepisy art. 13 ustawy. Stosownie do treści tego przepisu okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony, a także łączny okres zatrudnienia na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony między tymi samymi stronami stosunku pracy, nie może przekraczać 24 miesięcy. Jednocześnie powołany przepis nie określa sankcji za zawarcie umowy na czas określony przekraczającej okres 24 miesięcy. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd,
którym przekroczenie 24 miesięcznego okresu zatrudnienia, o którym mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców, jest równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o pracę na czas nieokreślony (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2014 r. III PZP 1/14). Sąd Najwyższy rozważał także problemy intertemporalne związane z wejściem w życie regulacji przewidzianych w ustawie antykryzysowej i jednolicie przyjmował, że maksymalny dopuszczalny według art. 13 ust. 1 tej ustawy 24-miesięczny okres trwania zatrudnienia na podstawie umowy (kolejnych umów) o pracę na czas określony powinien być liczony od daty jej wejścia w życie (np. wyrok z 17 stycznia 2012 r., I PK 67/11, ). Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należało, że od dnia 22 sierpnia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. powódka była zatrudniona przez pozwaną na podstawie kolejnych umów o pracę na okres dłuższy aniżeli 24 miesiące. W dniu wejścia w życie ustawy powódka była bowiem zatrudniona już na podstawie umowy o pracę na czas określony. Maksymalny 24 miesięczny okres zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony, należało zatem liczyć od dnia wejścia w życie ustawy. Upłynął on z dniem 22 sierpnia 2011 r. Tymczasem właśnie w dniu 22 sierpnia 2011 r. z powódką zawarto kolejną umowę o pracę na czas określony, do dnia 31 grudnia 2011 r. W konsekwencji umowa o pracę z dnia 22 sierpnia 2011 r. zawarta w okresie obowiązywania ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego, zakresem swojego obowiązywania wykraczała poza 24-miesięczny dopuszczalny ustawą okres zatrudnienia na podstawie umów o pracę zawartych na czas określony. Umowa ta,
ww. poglądami, które Sąd w pełni podziela, musiała zostać uznana za umowę o pracę w skutkach prawnych zrównaną z umową o pracę zawartą na czas nieokreślony. 4. Roszczenie o ustalenie, że w wyniku przystąpienia (...) sp. z o.o. w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) do zobowiązania pracodawcy, tj. (...) sp. z o.o. w K., w zakresie wypłaty na rzecz powódki wynagrodzenia miesięcznego w części obejmującej kwotę 2.235,00 zł (powiększoną o należne składki na ubezpieczenie społeczne) oraz miesięczne premie, a także wypłaty innych świadczeń pieniężnych wynikających ze stosunku pracy w wysokości będącej pochodną tej części wynagrodzenia i premii, za okres od 1 lipca 2008 r. do 31 października 2015 roku spółka (...) sp. z o.o. w K. oraz (...) sp. z o.o. w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) ponosiły odpowiedzialność za wypłatę wynagrodzenia powódki i innych świadczeń należnych powódce ze stosunku pracy w wymienionym zakresie w ten sposób, że zapłata w całości lub w części przez jedną spółkę zwalniała odpowiednio ze zobowiązania drugą spółkę. Żądanie to nie zasługiwało na uwzględnienie.
art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. W tym zakresie Sąd w pełni podziela pogląd, że szczególna właściwość stosunku prawnego łączącego pracownika z pracodawcą zakłada osobiste spełnianie świadczenia przez pracownika (w postaci wykonywania pracy określonego rodzaju - art. 22 § 1 k.p.) oraz stanowiące jego odzwierciedlenie osobiste spełnianie przez pracodawcę z kolei jego świadczenia (w postaci wypłacania wynagrodzenia - art. 22 § 1 k.p.). Szczególna ochrona wynagrodzenia za pracę wyklucza możliwość stosowania przepisów Kodeksu cywilnego o spełnieniu świadczenia w postaci wynagrodzenia za pracę przez inną osobę niż pracodawca. Pracodawca ma nie tylko obowiązek wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia za pracę (art. 22 § 1 k.p.). Spoczywa na nim także - jako na płatniku - obowiązek obliczenia i odprowadzenia składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych (art. 87 § 1 k.p.). niedopuszczalne jest spełnienie świadczenia w postaci wynagrodzenia za pracę przez inny podmiot niż pracodawca (por. wyrok SN I PK 170/11) Skoro zatem nie jest możliwe zastosowanie do wynagrodzenia za pracę przepisów o spełnieniu świadczenia przez inną osobę to nie jest możliwe także przyjęcie przez inny podmiot odpowiedzialności wobec pracownika za wypłatę wynagrodzenia. Brak jest więc podstawy prawnej do zastosowania konstrukcji opisanej przez powódkę,
którą zapłata wynagrodzenia przez spółkę (...), zwalniałaby (...) sp. z o.o. w K. z odpowiedzialności za wypłatę tej części wynagrodzenia. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w punkcie pierwszym wyroku. W dalszej kolejności należało odnieść się do roszczeń majątkowych powódki. 5. Roszczenie o zasądzenie na rzecz powódki odszkodowania od (...) sp. z o.o. w K. za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Mając na uwadze powyższe ustalenia w zakresie rzeczywistej treści stosunku pracy istniejącego między pozwaną (...) sp. z o.o. w K. a powódką. Sąd przyjął, że umowę o pracę zawartą z powódką należy traktować jak umowę na czas nieokreślony ze wszelkimi tego konsekwencjami, tak w zakresie trybu wypowiedzenia, jak i okresu wypowiedzenia. Z dokonanych ustaleń faktycznych wynika, że wobec powódki zastosowano dwutygodniowy okres wypowiedzenia, a w oświadczeniu pracodawcy nie została wskazana przyczyna rozwiązania umowy. Powoduje to, że wypowiedzenie zostało dokonane z naruszeniem art. 30 § 4 k.p. Stosownie do treści tego przepisu w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. Oświadczenie o rozwiązaniu umowy za wypowiedzeniem, złożone przez pozwanego nie określa przyczyny rozwiązania stosunku pracy, a co za tym idzie nie spełnia wymogów powołanego przepisu.
art. 45 § 1 k.p. w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. W niniejszej sprawie powódka wnosiła o zasądzenie od (...) sp. z o.o. w K. odszkodowania w łącznej wysokości 21 254,32 zł, stanowiącej kwotę trzymiesięcznego wynagrodzenia liczonego jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy. Stosownie do art. 47 1 k.p. odszkodowanie, o którym mowa w art. 45 k.p., przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres od 2 tygodni do 3 miesięcy, nie niższej jednak od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Mając na względzie, że powódka była zatrudniona u pozwanego przez okres przekraczający 3 lata,
art. 36 § 1 pkt 3 k.p. w jej przypadku znajdował zastosowanie 3‑miesięczny okres wypowiedzenia. Należało więc zasądzić maksymalną wysokość odszkodowania wynikającą z powyższych przepisów, odpowiadającą 3-miesięcznemu wynagrodzeniu powódki za pracę. Na podstawie § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (dalej: Rozporządzenie), odszkodowanie ustala się według wynagrodzenia brutto, ustalonego jak ekwiwalent za urlop Przeprowadzone postępowanie wykazało, że rzeczywiste wynagrodzenie za pracę powódki w okresie od stycznia 2015 r. do czasu rozwiązania umowy o pracę wynosiło 5 109,21 zł, zaś wynagrodzenie liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy wynosiło 6 366,14 zł. Jak już wyżej wskazano ustalając wynagrodzenie liczone jak ekwiwalent za urlop Sąd oparł się na opinii biegłego z zakresu księgowości, przyjmując za adekwatny w niniejszej sprawie wariant IV opinii.
1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop składniki wynagrodzenia przysługujące pracownikowi za okresy nie dłuższe niż 1 miesiąc, z wyjątkiem określonych w § 7, wypłacone w okresie 3 miesięcy bezpośrednio poprzedzających miesiąc nabycia prawa do ekwiwalentu, uwzględnia się przy ustalaniu ekwiwalentu w średniej wysokości z tego okresu.
tym przepisem, przy ustalaniu wynagrodzenia za pracę liczonego jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy należało uwzględnić wynagrodzenie z umowy zlecenie w rzeczywiście wypłaconej wysokości, obejmującej dodatkowe składniki wynagrodzenia i na tej podstawie obliczyć średnią z ostatnich 3 miesięcy zatrudnienia. Wynagrodzenie z umowy zlecenie za miesiące kwiecień, maj, czerwiec 2015 r. wypłacone U. K. wynosiło odpowiednio 3300 zł, 3600 zł i 3300 zł, a zatem łącznie 10 200 zł. Składki na ubezpieczenie społeczne od tego wynagrodzenia powinny wynieść 1398,42 zł (10 200 x 13,71%). Średnie miesięczne wynagrodzenie z umowy zlecenie powinno wynosić 3866,14 zł ([10 200 zł + 1398,42 zł] : 3 miesiące). Jeżeli zatem, jak wynika z powyższych ustaleń, powódka była zatrudniona w rzeczywistości na podstawie umowy o pracę za wynagrodzeniem stanowiącym sumę wynagrodzenia z umowy o pracę i z umowy zlecenia, to wynagrodzenie liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy także powinno stanowić sumę tych wynagrodzeń tj. 6366,14 zł (2500 zł (umowa o pracę) + (...),14 (umowa zlecenie). Odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia powinno wynieść zatem 19 098,42 zł (trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia liczonego jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy – 3 x 6366,14 zł = 19 098,42 zł). Żądanie powódki było więc zasadne tylko w zakresie żądania zasądzenia tej kwoty i taką też kwotę Sąd zasądził na jej rzecz w pkt. drugim wyroku. W pozostałym zakresie, ponad kwotę 19 098,42 zł, żądanie zasądzenia odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę podlegało oddaleniu. Odnosząc się do żądania odsetkowego wskazać należy, że roszczenie o zapłatę odszkodowania jest roszczeniem bezterminowym, a zatem
art. 455 k.c. i 481 § 1 k.c. odsetki należały się dopiero po wezwaniu do zapłaty. W niniejszej sprawie brak jest wcześniejszego wezwania do zapłaty, zatem zasadne było zasądzenie odsetek
żądaniem pozwu, od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu tj. od 25 sierpnia 2015 r. 6. Roszczenie o zasądzenie od (...) sp. z o.o. w K. wynagrodzenia za okres wypowiedzenia łączącego strony stosunku pracy. Stosownie do art. 49 k.p. w razie zastosowania okresu wypowiedzenia krótszego niż wymagany, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu wymaganego, a pracownikowi przysługuje wynagrodzenie do czasu rozwiązania umowy.
ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa do wystąpienia przewidzianych w art. 49 k.p. skutków zastosowania krótszego niż wymagany okresu wypowiedzenia nie jest konieczne skuteczne podważenie w odrębnym procesie legalności wypowiedzenia. Uprawnienie przewidziane w art. 49 k.p. jest niezależne od roszczeń z art. 45 § 1 k.p. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28.2.2012 r., I PK 106/11). Jak już wyżej ustalono, umowa łącząca U. K. z (...) sp. z o.o. w K. uległa przekształceniu w umowę na czas nieokreślony, a zatem powinny mieć do niej zastosowanie terminy wypowiedzenia dotyczące takich umów. Jako, że powódka była zatrudniona w spółce ponad 3 lata, zastosowanie znajdzie trzymiesięczny okres wypowiedzenia z art. 36 § 1 pkt 3 k.p. Stosownie do art. 30 § 2 1 k.p okres wypowiedzenia umowy o pracę obejmujący tydzień lub miesiąc albo ich wielokrotność kończy się odpowiednio w sobotę lub w ostatnim dniu miesiąca. Skoro do wypowiedzenia umowy doszło 9 lipca 2015 r. to umowa pracę łącząca powódkę z pozwaną uległa rozwiązaniu z dniem 31 października 2015 r., i do tego czasu powódce należało się wynagrodzenie za pracę.
Jak już wyżej wskazano wynagrodzenie U. K. liczone jako ekwiwalent za urlop wypoczynkowy wynosiło 6 366,14 zł. Wynagrodzenie za trzymiesięczny okres wypowiedzenia powinno wynieść zatem 19 098,42 zł. Powódka dochodziła od (...) sp. z o.o. w K. łącznie kwoty 16 827,63 zł tytułem wynagrodzenia za okres wypowiedzenia umowy. Jako, że wynagrodzenie to powinno wynosić 19 098,42 zł, żądanie podlegało więc uwzględnieniu w całości. Jednocześnie z uwagi na treść art. 321 § 1 k.p.c. Sąd nie orzekł ponad żądanie tj. ponad kwotę 16 827,63 zł. Wobec powyższego, Sąd w punkcie trzecim wyroku zasądził od (...) sp. z o.o. w K. kwotę 16 827,63 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w okresie wypowiedzenia. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Powódka żądała odsetek od kwot 5.609,21 zł od dnia 11 sierpnia 2015 r. do dnia zapłaty, 5.609,21 zł od dnia 11 września 2015 r. do dnia zapłaty, 5.609,21 zł od dnia 11 października 2015 r. do dnia zapłaty. Odnosząc się do żądania wskazać należy, że powódka domagała się odsetek od kwot miesięcznego wynagrodzenia, które pozwana winna wypłacić w okresie wypowiedzenia. Jak już wyżej wskazano powódce w tym okresie należne było wynagrodzenie w kwocie wynagrodzenia liczonej jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, a zatem 6366,14 zł i od takich miesięcznych kwot powódka mogłaby się domagać odsetek. Jako, że powódka domagała się wynagrodzenia za okres wypowiedzenia w kwocie niższej tj. 16 827,63 zł (5609,21 zł miesięcznie), Sąd w tym zakresie orzekł
żądaniem pozwu i zasądził odsetki od kwot miesięcznego wynagrodzenia żądanego przez powódkę. Orzekając o dacie początkowej naliczania odsetek od wynagrodzenia należnego za okres wypowiedzenia, Sąd miał na uwadze, że wynagrodzenie z umowy o pracę miało być płatne z dołu, do 10 dnia kolejnego miesiąca. Powódka dochodziła wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a zatem za miesiące – sierpień, wrzesień, październik.
zasadami wypłat wynagrodzenia za te miesiące powinny być płatne odpowiednio za sierpień 2015 r. do 10 września 2015 r., za wrzesień 2015 r. do 10 października 2015 r., za październik 2015 r. do 10 listopada 2015 r. Zasadne było zatem uwzględnienie żądania zasądzenia odsetek od kwot żądanych tytułem wynagrodzenia odpowiednio od kwoty 5 609,21 zł od dnia 11 września 2015 r., od kwoty 5 609,21 zł 11 października 2015 r. i od kwoty 5 609,21 zł 11 listopada 2015 r., a w pozostałym zakresie roszczenie o odsetki, tj. za okresy wcześniejsze, podlegało oddaleniu. 7. Roszczenie o zasądzenie odprawy w wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia.
art. 10 ust. 1 ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, w razie konieczności rozwiązania przez pracodawcę zatrudniającego co najmniej 20 pracowników stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, jeżeli przyczyny te stanowią wyłączny powód uzasadniający wypowiedzenie stosunku pracy lub jego rozwiązanie na mocy porozumienia stron, a zwolnienia w okresie nieprzekraczającym 30 dni obejmują mniejszą liczbę pracowników niż określona w art. 1, przepisy art. 5 ust. 3-6 i art. 8 tej ustawy stosuje się odpowiednio. Jeżeli chodzi o pojęcie przyczyn niedotyczących pracownika, w gospodarce funkcjonującej w oparciu o założenia wolnorynkowe w praktyce stosunków przemysłowych mają one zazwyczaj wymiar ekonomiczno-finansowy, organizacyjno-strukturalny bądź technologiczno-ekologiczny. W praktyce najczęściej przyczyną zwolnienia jest likwidacja stanowiska pracy. Również innego rodzaju peregrynacje organizacyjne wiążące się z redukcją etatów są podstawą rozwiązania stosunku pracy. Muszą być one jednak konkretne i rzeczywiste. Art. 10 ust. 1 powoływanej ustawy nie ma zastosowania, jeżeli w statusie bądź zachowaniu pracownika należy upatrywać współprzyczyny rozwiązania stosunku pracy. Wynika to z posłużenia się przez ustawodawcę zwrotem „wyłącznie”, co pozwala założyć, że nałożenie się na siebie różnego rodzaju przyczyn, w tym dotyczących pracownika, wyłącza możliwość zastosowania powołanej ustawy. Z utrwalonego orzecznictwa sądowego (ukształtowanego wprawdzie na mocy poprzednio obowiązującej ustawy, lecz aktualnego pod rządem nowej ustawy) wynika jednak, że warunku tego nie należy rozumieć dosłownie - tak, jakoby istnienie jakiejkolwiek innej przyczyny, dotyczącej pracownika i przemawiającej dodatkowo za jego zwolnieniem, wyłączało stosowanie ustawy. Przyczynę niedotyczącą pracownika należy uznać za wyłączny powód uzasadniający zwolnienie, jeżeli bez zaistnienia takiej przyczyny rozwiązanie stosunku pracy nie nastąpiłoby, gdyż byłoby nieuzasadnione (por. wyrok SN z dnia 3 października 1990 r., I PR 277/90). Pomiędzy stronami sporne były przyczyny rozwiązania stosunku pracy. Powódka wskazywała, iż podstawą była likwidacja jej stanowiska pracy i podział regionu między dwóch innych kierowników. Z kolei pozwana podnosiła, że wypowiedzenie było skutkiem postawy powódki w kontaktach z klientami i przełożonymi oraz trudności we współpracy. Ciężar dowodu tego, że przyczyna rozwiązania umowy niedotycząca pracownika miała charakter wyłączny zasadniczo spoczywa na powodzie jako tym, który wywodzi z tego konsekwencje prawne w postaci roszczenia o odprawę (art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). W ocenie Sądu powódka nie sprostała temu ciężarowi. Postępowanie dowodowe nie wykazało, że faktyczną przyczyną rozwiązania stosunku pracy była likwidacja stanowiska powódki. Z ustaleń faktycznych wynika, że istotnie, w pozwanej spółce doszło do reorganizacji po zwolnieniu U. K.. W ocenie Sądu obowiązki powódki przejęły osoby, które w tym samym okresie zostały awansowane na wyższe stanowiska, następnie zatrudniono nowych pracowników. Ustalono również nie doszło do likwidacji regionu, którym zajmowała się powódka, ani do zwiększenia zakresu obowiązków innych kierowników regionalnych, świadczy o tym że reorganizacja była jedynie skutkiem zwolnienia powódki, a nie jej przyczyną. Pozwana nie udowodniła, że powódka była osobą konfliktową, nie mniej jednak z zeznań świadków wynika, że powódka kwestionowała decyzje przełożonych, system organizacji pracy i funkcjonowanie firmy. Sama powódka przyznała, że negatywnie oceniła nowo podpisane kontrakty, wskazując że będą problemy z ich wykonaniem, poddawała także w wątpliwość możliwość wdrożenia dużej liczby obiektów w tym samym czasie. Wobec powyższego, stwierdzić należy, że główną przyczyną rozwiązania umowy o pracę były relacje powódki z przełożonymi. Brak było podstaw do przyjęcia, że do rozwiązania umowy doszło wyłącznie z przyczyn niedotyczących pracownika. Mając na uwadze powyższe sąd oddalił powództwo o odprawę pieniężną, o czym orzeczono jak w punkcie czwartym wyroku. 8. Roszczenie o nakazanie pozwanej wypłacenia bezprawnie zatrzymanej części wynagrodzenia za pracę w wysokości po 500 zł, za okres od stycznia do lipca 2015 r. Podstawę żądania powódki w tym zakresie stanowiły jej twierdzenia, że zawarcie umowy o pracę w dniu 1 stycznia 2015 r. z obniżonym wynagrodzeniem miało cechy wyzysku, gdyż powódka znajdowała się w przymusowym położeniu. W pierwszej kolejności wskazać należy, że wobec przekształcenia się umowy o pracę z dnia 22 sierpnia 2011 r. w umowę na czas nieokreślony, zawarte między stronami kolejne umowy należy traktować jedynie jako aneksy zmieniające obowiązującą umowę na czas nieokreślony. Zgodnie bowiem z art. 65 § 1 i 2 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, zaś w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W ocenie Sądu, podpisanie przez strony kolejnego dokumentu zatytułowanego „umowa o pracę” w przypadku, gdy doszło do przekształcenia poprzedniej umowy w umowę na czas nieokreślony, należy tłumaczyć jako wolę zmiany umowy o pracę. Taki był bowiem zgodny zamiar stron i cel podpisanej umowy. Tym samym wskutek podpisania umowy z dnia 1 stycznia 2015 r. doszło do zmiany warunków pracy i płacy w zakresie wysokości wynagrodzenia, a skoro powódka zdecydowała się na podpisanie umowy, zmianę należy ocenić jako skuteczną. Odnosząc się do twierdzeń powódki, w ocenie Sądu w toku postępowania nie zostało wykazane, że powódka w czasie podpisywania umowy z dnia 1 stycznia 2015 r. znajdowała się w przymusowym położeniu, a pracodawca to wykorzystał.
art. 388 § 1 k.c., który znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie na mocy art. 300 k.p., jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy. Dla stwierdzenia wyzysku konieczne jest zatem pokrzywdzenie jednej ze stron umowy, czyli rażąca różnica między wartością świadczeń stron. W niniejszej sprawie na skutek podpisania umowy z dnia 1 stycznia 2015 r. doszło do obniżenia wynagrodzenia powódki o 500 zł. W ocenie Sądu brak jest podstaw do przyjęcia, że takie obniżenie spowodowało rażącą różnicę między wartością świadczeń stron. Mimo, iż powódce na skutek zmiany, faktycznie za tę samą pracę zaczęło przysługiwać wynagrodzenie niższe, to brak jest podstaw do przyjęcia, iż była o różnica rażąca, czy nieakceptowalna. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należało, że doszło do skutecznego obniżenia wynagrodzenia przysługującego powódce, a tym samym roszczenie o zapłatę bezprawnie zatrzymanych kwot jest niezasadne i podlegało oddaleniu w punkcie czwartym wyroku. 9. Roszczenia o zasądzenie od A. (...) sp. z o.o w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) odszkodowania, odprawy i wynagrodzenia. Jako, że brak było podstaw do ustalenia istnienia stosunku pracy powódki ze spółką (...) sp. z o.o. w K. (obecnie (...) sp. z o.o. w K.) to niezasadne okazały się też roszczenia wobec tej spółki o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę, odprawę i wynagrodzenie za okres wypowiedzenia, bowiem nie istniał stosunek pracy, z którego mogłyby one wynikać. Umowa zlecenia nie rodzi bowiem stosunku obligacyjnego przez samo jej sporządzenie (zawarcie na piśmie) w sytuacji, gdy nie jest realizowana, a więc, gdy nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani obowiązki zleceniobiorcy, a praca uzgodniona w umowie zlecenia jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 15 marca 2018 r., I PK 369/16, z dnia 5 listopada 2013 r., II PK 50/13, z 13 marca 2012 r. II PK 170/11). O kosztach procesu wobec pozwanej (...) sp. z o.o. w K. Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Powódka dochodziła od pozwanej łącznie kwoty 52.219,92 zł, z czego na jej rzecz zasądzono łącznie kwotę 35 926,05 zł. Powódka wygrała zatem sprawę w 68,79%, zaś pozwany wygrał w 31,21 %. Na koszty procesu po stronie powódki złożyły się koszty zastępstwa procesowego w łącznej kwocie 2 880 zł. Na kwotę tę złożyło się: - wynagrodzenie pełnomocnika procesowego liczone od wartości przedmiotu sporu w wysokości 2700 zł (3600zł x 75%), ustalonej na podstawie § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, tj. rozporządzenia obowiązującego w dniu wniesienia pozwu oraz - wynagrodzenie pełnomocnika w zakresie powództwa o ustalenie treści stosunku pracy w kwocie 180 zł, ustalone na podstawie § 12 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia. Pozwana (...) sp. z o.o. w K. powinna zatem zwrócić powódce kwotę 1 981,15 zł ( 2 880 x 68,79%). Na koszty procesu poniesione przez pozwaną również złożyły się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2 880 zł, ustalone jak w przypadku powódki. Powódka powinna zatem zwrócić pozwanej (...) sp. z o.o. w K. kwotę 898,85 zł (2 880 x 31,21%). Ostatecznie więc Sąd zasądził od pozwanej (...) sp. z o.o. na rzecz powódki kwotę 1 082,30 zł tytułem zwrotu kosztów procesu o czym orzeczono jak w punkcie 6 wyroku O kosztach sądowych w zakresie powództwa przeciwko spółce (...) sp. z o.o. Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Powódka były z mocy prawa zwolniona od ponoszenia kosztów sądowych, w związku z czym zaistniała konieczność orzeczenia o nich w wyroku.
art. 113 ust. 1 cytowanej ustawy, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator lub prokurator Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w danej instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Taka sytuacja zaistniała właśnie w niniejszej sprawie. Na nieuiszczone koszty sądowe w sprawie w łącznej kwocie 4 564,49 zł złożyła się opłata od pozwu w wysokości 2611 zł (52 219 zł x 5%) oraz koszty wynagrodzenia biegłego w kwocie 1 794,77 zł (k. 637, 690, 735) i koszty stawiennictwa świadków w kwocie 158,72 zł (k. 670, 689). Stąd nakazano pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Warszawa-Praga P. w W. kwotę 3139,91 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych w części w jakiej pozwana (...) sp. z o.o. w K. przegrała sprawę (4564,49 zł x 68,79%). Podstawę orzeczenia o kosztach procesu wobec spółki (...) sp. z o.o. w K. stanowił art. 102 k.p.c. Sąd miał na uwadze, że stroną wygrywającą w tym zakresie jest pozwana (...). Powódka jako przegrywająca powinna więc zwrócić pozwanej koszty procesu. Sąd miał jednak na uwadze, że powódka pierwotnie jako pozwaną oznaczyła spółkę, z którą łączyła ją umowa zlecenia i od której otrzymywała wynagrodzenie, powódka nie miała wiedzy prawniczej, aby ustalić prawidłowo, która ze spółek jest odpowiedzialna za jej roszczenia. Sprawa miała charakter szczególnie skomplikowany, a ostateczne rozstrzygnięcie od kogo należne jest wynagrodzenie zależało od wyników przeprowadzonego postępowania. Skoro więc prawidłowe oznaczenie strony pozwanej zależało od rozstrzygnięcia skomplikowanego zagadnienia Sąd uznał, że powódka miała prawo popełnić błąd w oznaczeniu pozwanej i wskazać spółkę (...) sp. z o.o. (dawniej: (...) sp. z o.o.), z którą łączyła ją umowa zlecenie. Warto jednocześnie pamiętać, że co do zasady roszczenie powódki okazało się zasadne. Reasumując Sąd uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek, który uzasadnia odstąpienie od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego. W punkcie 9 wyroku, Sąd pozostałe nieuiszczone koszty sądowe, w części w jakiej nie obciążono nimi pozwanej (...) sp. z o.o. w K. tj, co do kwoty 1424,58 zł (4564,49 zł – 3139,91 zł) przejął na rachunek Skarbu Państwa, gdyż powódka jako pracownik była zwolniona od obowiązku ich poniesienia, z mocy art. 96 ust.1 pkt. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, a w myśl przepisu art. 97 zd. drugie ww. ustawy Sąd pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o tych wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113, z tym że obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić w wypadkach szczególnie uzasadnionych. Orzeczenie o rygorze natychmiastowej wykonalności uwarunkowane jest regulacją art. 477 2 § 1 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.