← Polska

III Ca 1655/18

Sygn. akt III Ca 1655/18 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 lipca 2018 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie I C 611/14 w punkcie pierwszym zasądził od (...) Spółki Akcyjne

§ 2zd.

2 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) w zw. z § 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) poprzez niezasadne ich niezastosowanie i błędne przyjęcie, że w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi na orzeczenie referendarza pomimo złożenia przez stronę wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania procesowego, koszty te nie mogą zostać zasądzone, tymczasem odpowiednie stosowanie przepisów o zażaleniu do skargi na orzeczenie referendarza sądowego w pełni uprawnia do konkluzji, że za każde z postępowań wpadkowych wywołanych skargą na orzeczenie referendarza powodom należy się 25% stawki minimalnej (tak jak w przypadku zażalenia); c) naruszenie § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) w zw. z § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) w zw. z § 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) poprzez ich niezasadne niezastosowanie, a w efekcie tego niezasądzenie na rzecz Powodów zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowania wywołane wniesieniem skargi na orzeczenia referendarza, pomimo konieczności ustalania wysokości stawek minimalnych w sprawach nieokreślonych w rozporządzeniu poprzez przyjęcie za podstawę stawki w sprawach o najbardziej zbliżonym rodzaju [przy założeniu, że w zakresie określania stawek minimalnych nie powinien znaleźć bezpośrednio zastosowania § 10 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) w zw. z § 2 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.) z racji odesłania do przepisów o zażaleniu, zawartego w art.

§ 2zd.

2 k.p.c.];

  1. d)naruszenie art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 2 i § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i niezasadne przyznanie powodom kosztów zastępstwa procesowego jedynie w minimalnej stawce (2 400 zł), podczas gdy zawiłość i długotrwałość sprawy, nakład pracy pełnomocnika powodów oraz odległość jaką pokonywał pełnomocnik powodów z P. do W. celem reprezentowania powodów uzasadniała przyznanie powodom co najmniej dwukrotności minimalnej stawki kosztów zastępstwa procesowego (tj. 4 800 zł), tym bardziej na marginesie, że minimalna stawka w dacie wyrokowania w sprawach o wartości przedmiotu sporu powyżej 10 000 zł wynosiła o ponad połowę więcej (3 600 zł);
  2. e)naruszenie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie, iż wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie spełnia wymogu wezwania dłużnika do wykonania świadczenia, z uwagi na fakt, iż powodowie nie określili w wezwaniu do zapłaty żądanej kwoty (co jednak uczynili żądając kwoty 25 000 zł) i w efekcie zasądzenia odsetek od należności głównej dopiero po dniu od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, podczas gdy zawezwanie do próby ugodowej wniesione przez powodów spełniało wymóg wezwania dłużnika do zapłaty, gdyż zawierało oznaczenie przedmiotu żądania, określenie jego wysokości (25 000 zł) oraz tytuł, z jakiego ma ono wynikać, a co za tym idzie, Sąd winien zasądzić odsetki od należności głównej w terminie dającym dłużnikowi realną możliwość spełnienia świadczenia tj. od dnia 31 sierpnia 2011 r. W związku z powyższym, wnieśli: 1. o zmianę zaskarżonego orzeczenia:
  3. a)w punkcie 1 w odniesieniu do świadczenia odsetkowego w ten sposób, żeby zasądzić na rzecz Powodów od (...) S.A. solidarnie, ponadto dotychczasowe orzeczenie, dodatkowo odsetki ustawowe od dnia 31 sierpnia 2011 r. do dnia 15 maja 2014 r. (tj. w wysokości 9 606,19 zł);
  4. b)w punkcie 3 w ten sposób, żeby zasądzić od (...) S.A. z siedzibą w W. solidarnie na rzecz D. D. i M. D.

(1), ponad dotychczas orzeczoną kwotę, dodatkowo sumę 2 392,35 zł tytułem kosztów procesu; 2. zasądzenie od (...) S.A. solidarnie na rzecz powodów zwrotu kosztów procesu w apelacji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powodów pozwany na rozprawie w dniu 28 lutego 2019 roku wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje: Obie apelacje okazały się niezasadne. Wbrew zapatrywaniom apelujących, zaskarżone orzeczenie należało uznać za prawidłowe, stanowiące wynik właściwej oceny zebranego materiału dowodowego. Sąd Okręgowy podziela poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia i w konsekwencji przyjmuje za swoje. W ocenie Sądu odwoławczego Sąd I instancji w sposób właściwy zastosował również odpowiednie przepisy prawne do stanu faktycznego niniejszej sprawy. W pierwszej kolejności należało ustosunkować się do zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego jako dalej idących. Za niezasadne należało uznać zarzuty pozwanego polegające na naruszenia przepisów postępowania – art. 233 k.p.c. tj. przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów i sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wyrażona w art. 233 k.p.c. zasada swobodnej oceny dowodów pozwala sądowi ocenić wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Owo wszechstronne rozważenie materiału dowodowego nie oznacza jednak dowolności – ocena dowodów w ramach przywołanej wyżej zasady jest zakreślona wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego /komentarz do art. 233 k.p.c. dr. T. Demendeckiego, publ. Lex 2014/. W zakreślonych powyżej ramach decyduje zatem przekonanie sądu nie zaś strony. Nie jest tym samym wystarczające samo przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla podważenia dokonanej przez sąd oceny dowodów oraz poczynionych w oparciu o nią ustaleń nie jest bowiem nawet wystarczające wskazanie, że zgromadzone dowody pozwalają także na wyciągnięcie odmiennych wniosków co do okoliczności faktycznych danej sprawy. Jak zatem wynika z powyżej poczynionych rozważań, skuteczne postawienie zarzutu w tym względzie wymaga wykazania, przy posłużeniu się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd naruszył ustanowione zasady oceny wiarygodności oraz mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. W przedmiotowej sprawie pozwany temu obowiązkowi nie sprostał, albowiem wskazywane przez niego uchybienia w tym zarzucie w ogóle nie odnosiło się do kwestii oceny wiarygodności, czy też mocy wskazywanych przez niego dowodów, ale do ich przydatności do rozstrzygnięcia sprawy, co związane już jest ze stosowaniem prawa materialnego - z orzekaniem. Sąd I instancji w zaskarżonym rozstrzygnięciu nie podważał wiarygodności zgłoszonych przez stronę pozwaną raportów, analiz, prywatnych ekspertyz, nie kwestionował danych pozyskanych z rynku, parametrów finansowych, to jest faktów wynikających z tych dokumentów i w nich zawartych, z tym, że uznał, iż wskazane w tych dokumentach okoliczności nie mają znaczenia w tej sprawie. W tym miejscu należy też podkreślić, iż poza wskazanymi wyżej danymi przedstawione przez pozwanego dokumenty prywatne zawierały również analizy i wnioski owych danych i to do nich pozwany odnosił się w szczególności tak jak np. w ekspertyzie dr J. J., ale jest oczywiste, iż powyższe kwestie, jako wymagające określonego zasobu wiadomości specjalnych, czyli wymagające przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, nie mogły mieć znaczenia dla naświetlenia i umożliwienia wyjaśnienia sądowi okoliczności wymagających wiadomości specjalnych – brak jest więc też podstaw do konstatacji, iż ustalenia Sądu były sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Odnosząc się do kolejnego zarzutu dotyczącego dokonanej przez Sąd I instancji oceny opinii biegłego R. P. należy wskazać, iż choć opinia biegłego podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz to co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Tym samym skuteczny w tym zakresie zarzut musi się odnosić do naruszenia w/w okoliczności. W przedmiotowej sprawie pozwany zarzucił opinii biegłego nie wykonanie postanowienia sądu w zakresie dowodu z opinii biegłego, jeśli chodzi o odpowiedź na pytania zawarte pod literą
  1. a)i
  2. b)wskazane w opinii biegłego z listopada 2016 r., które zdaniem pozwanego miały zasadnicze znaczenie dla sprawy, szczególnie w kontekście oceny przez Sąd czy bank należycie wykonywał umowy kredytu kształtując oprocentowanie kredytów w oparciu o zapis § 11 ust. 2 umów kredytu. Pozwany nie zgadzał się ponadto z przyjmowaniem dla obliczenia roszczenia powodów porównania oprocentowania ich kredytów z hipotetycznym oprocentowaniem opartym o konstrukcję L. 3M plus stała marża wskazując, iż jest to pozbawione jakichkolwiek podstaw w świetle treści łączących strony umów, a ponadto nie uwzględnia parametrów, o których mowa w § 11 ust. 2 umowy kredytu. W tej sytuacji oparcie zatem rozstrzygnięcia Sądu I instancji na opinii biegłego prof. R. P. było w ocenie pozwanego pozbawione podstaw, tym bardziej, że biegły nie był w stanie podać żadnego uzasadnienia dla wysokości przyjętej przez siebie do wyliczeń stałej marży banku, raz twierdził, że w 2005 r. marża wyniosła średnio od 2,8% do 3%, po czym stwierdzał, że nie jest w stanie uzasadnić dlaczego marża miałaby wynosić 2,45%. Tak sformułowana treść zarzutu tylko w nieznacznym stopniu odnosi się do kryteriów oceny dowodu z opinii biegłego – za powyższe z pewnością nie można uznać kwestionowana zasadności dokonania przez biegłego obliczeń opartych o konstrukcję L. 3M plus stała marża w kontekście zapisów umownych, gdyż nie jest to rolą biegłego i w powyższej opinii biegły takich ustaleń nie czynił. W świetle stanowiska judykatury zadaniem biegłego nie jest ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz naświetlenie i umożliwienie wyjaśnienia przez sąd okoliczności z punktu widzenia posiadanych przez biegłego wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy (por. wyrok SN z dnia 11 lipca 1969 r., I CR 140/69, OSNC 1970, nr 5, poz. 85; uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 grudnia 2006 r., V CSK 360/06, LEX nr 238973; wyrok SA w Katowicach z dnia 18 października 2013 r., I ACa 663/13, LEX nr 1394210) i taką też rolę miał biegły w przedmiotowej sprawie tj. identyfikacje czynników wpływających na wysokość oprocentowania, wskazanie modelu alternatywnego, a następnie w oparciu o ten model przedstawienie hipotetycznej wysokości odsetek, jaką powodowie uiściliby przy założeniu tego modelu. Pozwany natomiast w zgłoszonym zarzucie nie kwestionował np. poprawności wyliczeń, przyjętych danych przy obliczeniach w przyjętym modelu alternatywnym, a jedynie zasadność przyjęcia konstrukcji L. 3M plus stała marża w kontekście zapisów umownych, co przecież nie odnosi się do oceny dowodu. Wbrew twierdzeniom pozwanego opinia biegłego była kompleksowa i pełna, zawierała logiczne i rzeczowe odpowiedzi na każde z postawionych mu pytań, w tym także i na pytania zawarte w pkt a. i b. opinii z listopada 2016 roku w takim zakresie, w jakim pozwalał na to zebrany w sprawie materiał dowodowy – odpowiedź na pytanie zawarte w pkt a. została udzielona na 39 stronach opinii, a na pkt b. na 2 stronach, przy czym brak jednoznacznych wniosków wynikał z faktu, iż pozwany przez całe postępowanie nie udostępnił modelu w oparciu o który wyliczał wysokość oprocentowania kredytów udzielonych powodom. Trudno w takiej sytuacji udzielić szczegółowych odpowiedzi na zadane pytania, oceniać, czy działania podejmowane przez pozwanego były uzasadnione, a podkreślić należy, iż biegły wydaje opinię w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, który w tym zakresie nie został pozyskany tylko i wyłącznie z przyczyn tkwiących po stronie pozwanej, co przecież też ma znaczenie przy ocenie dowodów. Przyjmuje się, że wymieniony art. 233 § 2 znajdzie zastosowanie także we wszystkich sytuacjach, w których strona przeciwdziała przeprowadzeniu dowodu wbrew postanowieniu sądu (chodzi tu o dowody, których przeprowadzenia strona może odmówić), trudno więc w tej sytuacji wyciągać negatywne konsekwencje dla strony przeciwnej z tego, iż pozwany zatajał przed powodami sposób w jaki wykonywał zawartą z nimi umowę. Jednocześnie należy zauważyć, iż i w zakresie tych odpowiedzi wnioski biegłego były zgodne z zasadami logiki i wiedzy powszechnej – z pewnością nie naruszały zasady wyrażonej w art. 233 k.p.c. Wbrew twierdzeniom pozwanego biegły na rozprawie w dniu 29 czerwca 2017 roku uzasadnił też przyczyny przyjęcia marży w wysokości 2,45% wskazując, iż została ona wyliczona jako pomniejszenie inicjalnej stopy referencyjnej oraz czynnika libor na dzień zawierania umowy. Biegły wskazał też, iż przyjmując taki model kierował się dwoma czynnikami – prostotą, w której występuje pewny wskaźnik tj. libor oraz tym, że takie rozwiązania przyjmowane są w systemie bankowym w segmencie pożyczek. W tej sytuacji trudno uznać, iż biegły nie uzasadnił przyczyn wskazania takiej marży, natomiast wskazywane marże na poziomie 2,8-3% były marżami wówczas obowiązującymi na rynku bankowym (przy wyższym oprocentowaniu niż proponowane przez mBank) – nie wynikały z wyliczeń biegłego, trudno więc uznać, aby w tym zakresie w opinii biegłego zachodziła jakakolwiek sprzeczność dyskwalifikująca tą opinię. Także kolejny z zarzutów pozwanego wskazujący na naruszenie przepisów postępowania tj. art. 3 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c., poprzez ich wadliwe zastosowanie w okolicznościach sprawy należało uznać za bezzasadny. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. To strony zatem są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 232 zd. pierwsze k.p.c.). W zasadzie więc tylko na stronach spoczywa odpowiedzialność za wynik postępowania dowodowego i – w konsekwencji – często wynik całego procesu. Tylko od woli strony zależy, jakie dowody sąd będzie prowadził. Przeciwko niej natomiast – co wynika z art. 6 k.c. – skierują się ujemne następstwa jej pasywnej postawy; fakty nieudowodnione zostaną pominięte i nie wywołają skutków prawnych z nimi związanych, co ostatecznie może oznaczać przegranie procesu. Z art. 6 k.c. płynie generalny wniosek, że prawa podmiotowe mogą być skutecznie dochodzone o tyle, o ile strona jest w stanie przekonać sąd co do faktów, z których wyprowadza korzystne dla siebie twierdzenia. (tak m.in. M. P.-S. w Komentarzu do k.c. pod m.in. własną red., LEX 2014). Naruszenie art. 6 może być podstawą apelacji, jednakże o naruszeniu tego przepisu można by powiedzieć wtedy, gdyby sąd orzekający przypisał obowiązek dowodowy innej stronie, nie tej, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne – czyli gdyby sąd nie przestrzegał zasady rozkładu ciężaru dowodu (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2010 r., II CNP 44/10). W przedmiotowej sprawie, powołując się na naruszenie wyżej wskazanych przepisów, faktycznie nie zarzuca Sądowi I instancji naruszenia zasad rozkładu ciężaru dowodowego, ale kwestionuje wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o dowody przeprowadzone zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodowego na wniosek powodów. Czym innym bowiem jest obciążeniem ciężarem dowodu niewłaściwą stronę (co naruszałoby zasadę rozkładu ciężaru dowodowego), a czym innym uznanie w oparciu o przeprowadzone dowody pewnych twierdzeń za udowodnione. Przyjęcie więc przez Sąd I instancji, iż w oparciu o materiału dowodowy zgromadzony w sprawie, że możliwe jest wydanie rozstrzygnięcia, w tym w przedmiocie m.in. co do wysokości szkody poniesionej przez powodów, czy też przyjęcie wartości wynikających z opinii biegłego za podstawę rozstrzygnięcia, bądź uznanie, że bank nienależycie wykonywał określony obowiązek umowny (§ 11 ust. 2) z pewnością nie narusza zasady rozkładu ciężaru dowodowego – zarzut ten należy więc uznać za niezasadny. Przechodząc do oceny naruszenia art. 471 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, także i ten zarzut należało uznać za bezzasadny, Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, iż powodowie w przeprowadzonym procesie wykazali nienależyte wykonywanie obowiązków umownych przez pozwany bank określonych w § 11 ust. 2 umów. Na wstępie należy zaznaczyć, iż § 11 ust. 2 umów, które bank zawarł z powodami, rzeczywiście określa w dość ogólny sposób mechanizm kształtowania oprocentowania kredytu udzielonego we franku szwajcarskim odwołując się do „zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty i zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju lub w krajach zrzeszonych w Unii Europejskiej, którego waluta jest podstawą waloryzacji”. Tak sformułowany mechanizm nie pozwala na bezpośrednią identyfikację parametrów kształtujących wysokość oprocentowania rat kredytu udzielonego we franku szwajcarskim, jednak należy mieć na uwadze, iż mechanizm ten kształtowany jest przez bank czyli instytucję zaufania publicznego, od której oczekuje się postępowania zgodnego z dobrymi zwyczajami kupieckimi, profesjonalizmu, rzetelności, wyznaczania standardów zachowań dla innych uczestników obrotu gospodarczego. Ponadto mechanizm ten ma określać wysokość rat kredytu przez okres kilkudziesięciu lat (w przypadku umowy z dnia 19 stycznia 2005 roku przez 20 lat, a w przypadku umowy z dnia 5 sierpnia 2005 roku na 30 lat) co przy możliwych zmianach parametrów w tak długim okresie wymusza większą elastyczność w określaniu mechanizmu wyliczania wysokości oprocentowania. Powyższe nie oznacza więc, iż ze wskazanego postanowienia umownego nie można wyprowadzić konkretnie przeliczalnego i weryfikowalnego mechanizmu kształtowania oprocentowania, obowiązującego w konkretnych realiach rynkowych w danym okresie czasu, przy uwzględnieniu treść wszystkich postanowień zawartej umowy, charakteru instytucji - banku, z którą powodowie zawarli umowę, jednakże niewątpliwie wymaga to skorzystania z wiadomości specjalnych biegłego z zakresu finansów i bankowości. W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji uzyskał taką opinię i opinia ta także zdaniem Sądu Okręgowego pozwalała na ocenę zachowania banku w świetle przepisów o odpowiedzialności kontraktowej, pozwalała ustalić należyty sposób wyliczania wysokości oprocentowania rat kredytu w okresie od zawarcia umów do lutego 2014 roku. Opinia biegłego prof. R. P. po szczegółowym przeanalizowaniu występujących ofert bankowych na rynku kredytów frankowych w 2005 roku, dokonała przeliczenia rat kredytów spłacanych przez powodów przy uwzględnieniu modelu L. 3M + marża. Wybór przedmiotowej metody nie był przypadkowy – poprzedziła go analiza zmienności L. 3M (...) i oprocentowania umów (nr (...)), która wykazała korelacje tego parametru z wysokością oprocentowania rat kredytowych tych umów do przełomu 2008/2009 roku, gdy nastąpił wyraźny spadek stopy L. 3M (...). Powyższe zostało zresztą uwidocznione na sporządzonych przez biegłego wykresach na kartach 552 i 555, a w połączeniu z kolejnymi analizami biegłego odnoszącymi się do zmienności średniego oprocentowania NBP i oprocentowania w/w umów pozwalało wysnuć wniosek, iż do początku 2009 roku polityka pozwanego banku była zbieżna z polityką całego sektora bankowego, który dość silnie podążał w tym okresie za zmianami L. 3M. Jednocześnie z analiz biegłego wynikało również, iż od 2009 roku nastąpiło przełamanie tych tendencji przy wyliczaniu oprocentowania przez mBank, które pozostało na stałym poziomie około 4%, podczas gdy średnie rynkowe oprocentowanie rat takich kredytów nadal podążało za zmianami L. 3M, czyli mówiąc wprost uległo znacznemu obniżeniu. Powyższe obserwacje biegłego były nadto zbieżne z tym, co podawali powodowie, którzy wskazywali przecież, że pracownik banku przy zawieraniu umowy poinformował ich, iż oprocentowanie kredytu jest powiązane z parametrem L., czy też i z późniejszą polityką mBanku, który już w marcu 2009 roku zaproponował powodom zmianę warunków umownych w zakresie § 11 poprzez wyraźne powiązanie wysokości oprocentowania ze stałą marżą banku powiększoną o stawkę referencyjną L. 3M, chcąc niewątpliwie w sposób rzetelny i nie budzący już wątpliwości uregulować mechanizm wyliczania wysokości oprocentowania. Mając na względzie powyższe okoliczności tj. wyżej opisane wnioski biegłego, politykę sektora bankowego powiązaną ze stawką referencyjną L. 3M w tym okresie czasu oraz przyjęcie, iż pozwany jako bank przy zawieraniu i wykonywaniu umowy kierował się dobrymi obyczajami kupieckimi, nie można było mieć wątpliwości, iż do początku 2009 roku należyte i prawidłowe obliczanie wysokości oprocentowania kredytu należało wiązać z kształtowaną na rynku międzybankowym w L. stawką referencyjną L.. Opisane wyżej przez biegłego spostrzeżenie prowadziły jednak i do kolejnego wniosku – do stwierdzenie, iż na początku 2009 roku nastąpiła zmiana wewnętrznej polityki pozwanego banku w zakresie ustalania wysokości oprocentowania kredytów udzielonych powodom. Biegły wskazał przy tym, iż jest mało prawdopodobne, aby instrumenty na których mBank opierał swoją analizę wysokości oprocentowania zachowywały się tak rozbieżnie względem tych stosowanych przez pozostałe podmioty rynkowe, tym bardziej, iż po pierwszym kwartale 2009 roku, zmienność oprocentowania proponowanego przez bank była znowu wysoce zbieżna ze średnią rynkową. Powyższe prowadziło więc do nie budzącej dla Sądu Okręgowego konstatacji, iż pozwany mBank na początku 2009 roku zmieniając wewnętrzną politykę w tym zakresie w sposób nienależyty, niezgodny z umową ustalał wysokość oprocentowania nie uwzględniając istotnego obniżenia stawki referencyjnej L. 3M. Sąd Okręgowy w pełni podziela wnioski Sądu I instancji, iż od 2009 roku koszt obsługi kredytu w zakresie spłaconych rat został zawyżony, iż powyższe wykazała opinia biegłego z zakresu rachunkowości i bankowości prof. R. P., a dokonane w oparciu o tą opinię ustalenia pozostają pod ochroną zasady wskazanej w art. 233 k.p.c. niezależnie od innych możliwych teoretycznych wariantów. Sąd I instancji zasadnie także wskazał, iż nieujawnienie, a w zasadzie zatajenie przez bank szczegółów polityki finansowej w tym zakresie uzasadniało interpretację postanowień obu umów w sposób wskazany przez biegłego – powodowie bowiem wykazali, iż bank w 2009 roku w sposób nieuzasadniony zawyżył koszty obsługi ich kredytu, natomiast pozwany bank nie ujawniając rzeczywistych założeń swojej polityki, parametrów finansowych, nie wykazał twierdzeń przeciwnych. Stąd też należy uznać, iż pozwany bank od początku 2009 roku nienależycie wykonywał swoje obowiązki umowne wynikające z umów zawartych z powodami – Sąd Rejonowy zasadnie uznał, iż powodom należało się odszkodowanie w oparciu o treść art. 471 k.c. Sąd Okręgowy w pełni podziela też przyjętą przez Sąd I instancji metodologię wyliczania prawidłowej wysokości oprocentowania wynikającą z umów nr (...), która odnosząc się do stopy referencyjnej dla danej waluty wskazanej w § 11 ust. 2 obu umów, którą, co ustalono w toku postępowania była właśnie stawka L. 3M, faktu, iż w obu umowach kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej oraz wysokości tej stopy przy zawieraniu umów, co zostało określone w § 1 ust. 8 obu umów. Odzwierciedlała ona stosowanie obiektywnych i ekonomicznie uzasadnionych parametrów finansowych w pełni realizując postanowienia umowne, w szczególności § 11 ust. 2 tych umów, respektując przy tym ustalenia stron w zakresie wysokości oprocentowania (§ 1 ust. 8 umowy), jego relacji do kosztów obsługi kredytu przy zawieraniu tych umów. Z tych też względów i zarzut naruszenia art. 471 k.c. wskazany w apelacji pozwanego należało uznać za niezasadny. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 385 k.p.c., apelację pozwanego jako bezzasadną należało oddalić. Także apelacja powodów okazała się niezasadna. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., który zaskarża merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie. Powodowie podnoszą, iż wyżej wskazane przepisy nie zostały właściwe zastosowane, iż Sąd I instancji błędnie uznał, iż wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie spełniał wymogu wezwania dłużnika do wykonania świadczenia mimo, iż zawierał oznaczenie przedmiotu żądania, określał jego wysokość (25 000 zł) oraz tytuł, z jakiego ma on wynikać umożliwiając dłużnikowi realną możliwość spełnienia świadczenia tj. od dnia 31 sierpnia 2011 roku, jednakże także w ocenie Sądu Okręgowego owo stanowisko powodów jest błędne. Należy bowiem zauważyć, iż zawezwanie do próby ugodowej (art. 185 k.p.c.) może prowadzić do przerwania biegu przedawnienia roszczenia, jeżeli w treści wniosku w sposób jednoznaczny oznaczono przedmiot żądania i jego wysokość. Nie przerywa zaś co do innych roszczeń, które mogą wynikać z tego samego stosunku prawnego, ani ponad kwotę w zawezwaniu określoną. Nie ma bowiem podstaw do tego, aby czynność zmierzającą do dochodzenia roszczeń jaką jest niewątpliwie zawezwanie do próby ugodowej, w aspekcie zdarzenia przerywającego bieg terminu przedawnienia, traktować inaczej niż czynność polegającą na wniesieniu pozwu. (wyrok SN z 25 listopada 2009 roku w sprawie II CSK 259/09, wyrok SN z dnia 16 kwietnia 2014 roku w sprawie V CSK 274/13, Lex nr 1460982). Nie ulega natomiast wątpliwości, iż powodowie składając wniosek ugodowy w którym dochodzili roszczeń z dwóch umów nie wskazali wysokości każdego z tych roszczeń, a jedynie łączną wartość obu roszczeń to jest kwotę 25 000 zł. Tak sformułowane żądanie nie pozwalało więc ustalić w jakiej wysokości, co do którego z tych roszczeń mógł nastąpić skutek w postaci przerwy biegu przedawnienia. Z wniosku z dnia 16 maja 2011 roku nie wynika bowiem jak powodowie wyliczali wysokość szkody z nienależnego wykonania umowy nr (...), a jak z umowy nr (...), nie wynika, jaka wysokość tego odszkodowania kształtowała się co do poszczególnych rat, w szczególności za okres 2005-2008 roku, kiedy to pozwany właściwie wypełniał obowiązki umowne. Należy też zauważyć, iż we wniosku tym powodowie dochodzili odszkodowania za okres od zawarcia umowy do 2011 roku, a w pozwie do lutego 2014 roku. Tym samym zawezwanie do próby ugodowej złożone do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z uwagi na brak jednoznacznego określenia przedmiotu żądania co do każdego z dochodzonych roszczeń nie mogło przerwać biegu ich przedawnienia, zarzut powodów należało uznać więc za bezzasadny. Niezasadnym okazał się też zarzut powodów dotyczących nieuwzględnienia, względnie pominięcia, w orzeczeniu kończącym sprawę w pierwszej instancji przez Sąd Rejonowy kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniach wywołanymi skargami na orzeczenia referendarza sądowego tj. naruszenie art. 100 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 325 k.p.c. i związane z tym niezasadne niezastosowanie art.

§ 2zd.

2 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 2 pkt 1 zw. z § 2 pkt 2 i 3 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Sąd Okręgowy w tej kwestii stoi na tym samym stanowisku co Sąd I instancji, wyrażonym m. in. w postanowieniu tegoż sądu z dnia 3 stycznia 2017 roku w przedmiotowej sprawie, iż żądanie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zainicjowanym skargą nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach (k. 716 akt sprawy). Według art. 398 22 k.p.c., w postępowaniu ze skargi na orzeczenie referendarza sądowego stosuje się przepisy o postępowaniu pierwszoinstancyjnym; rozpoznający ją sąd działa jako sąd pierwszej instancji, co odpowiada zarówno jego ustrojowej pozycji w strukturze sądownictwa, jak i systemowi środków zaskarżenia. Odmiennie została uregulowana skarga na orzeczenie referendarza w przedmiocie kosztów sądowych lub kosztów procesu oraz na postanowienie o odmowie ustanowienia adwokata lub radcy prawnego. Zgodnie z art.

§ 1

k.p.c., sąd orzekając w tym zakresie wydaje postanowienie, w którym zaskarżone postanowienie referendarza sądowego utrzymuje w mocy albo je zmienia. W tych sprawach, zgodnie z § 2, wniesienie skargi na postanowienie referendarza wstrzymuje jego wykonalność, sąd zaś orzeka jako sąd drugiej instancji, stosując odpowiednio przepisy o zażaleniu. Sformułowanie "orzeka jako sąd drugiej instancji" jest zgodne z zaprezentowanymi znaczeniami pojęcia "instancja"; sąd rejonowy pozostaje sądem pierwszoinstancyjnym w ujęciu ustrojowym, w przeciwieństwie do instancyjności odnoszonej do systemu środków zaskarżenia. Nie może budzić wątpliwości, że sąd rejonowy, orzekając na podstawie art.

§ 1

i 2 k.p.c., nie jest sądem drugiej instancji rozpoznającym środek zaskarżenia od orzeczenia sądu pierwszej instancji, lecz - z mocy szczególnej normy kompetencyjnej - pełni nadzór judykacyjny nad orzeczeniem referendarza sądowego, będącego innym organem działającym na tym samym poziomie, w ramach struktur tego samego sądu (vide: uchwała SN z dnia 3 grudnia 2015 roku w sprawie III CZP 81/15, OSNC 2016/12/143) tj. sądu rejonowego. Z kolei przepisy odnoszące się do przyznawania radcom prawnym opłat za dokonywanie czynności w postępowaniu zażaleniowym wskazane w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, jak i wynikające z wcześniejszego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, których to stosowanie w niniejszym postępowaniu prowadzonym przed Sądem Rejonowym znajdowało uzasadnienie z uwagi na datę złożenia pozwu, uzależniały zasadność i wysokość przyznania pełnomocnikowi tych opłat nie tylko od podejmowania czynności w postępowaniu zażaleniowym ale i od ustrojowej pozycji sądu, przed którym te czynności były dokonywane. Z tych też względów w przypadku dokonywania czynności w postępowaniu zażaleniowym przed sądem okręgowym przysługiwało 25% stawki minimalnej, a jeżeli w pierwszej instancji nie prowadził sprawy ten sam radca prawny - 50% stawki minimalnej, a przed sądem apelacyjnym lub przed Sądem Najwyższym 50% stawki minimalnej, a jeżeli w pierwszej instancji nie prowadził sprawy ten sam radca prawny - 75% stawki minimalnej (§ 10 ust. 2 pkt 1 i 2 przywołanego rozporządzenia z 22.10.2015 i § 12 ust. 2 pkt 1 i 2 przywołanego rozporządzenia z 28.09.2002). W tej sytuacji brak jest podstaw do stosowania do postępowania skargowego na orzeczenie referendarza sądowego przepisów z w/w rozporządzeń w zakresie opłat za postępowanie zażaleniowe z tej prostej przyczyny, iż przepisy te nie przewidują przyznawania takich opłat za dokonywanie czynności przed Sądem Rejonowym – nawet w postępowaniu do którego odpowiednio stosuje się przepisy o postępowaniu zażaleniowym. Z tych też względów zarzuty powodów w tym zakresie nie były zasadne. Także ostatni ze zgłoszonych przez powodów zarzutów tj. naruszenia art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 2 i § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu należało uznać za niezasadny. Ustosunkowując się do powyższego zarzutu należy podkreślić, że sąd nie jest władny z własnej inicjatywy ustalić wysokości wynagrodzenia pełnomocnika na poziomie przekraczającym wartość jednokrotnej stawki minimalnej w przypadku wniosku o przyznanie wynagrodzenia za pomoc prawną z urzędu lub wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa prawnego „w wysokości według norm przepisanych". Tego rodzaju żądanie w istocie uniemożliwia sądowi przyznanie wynagrodzenia w wysokości wyższej, albowiem byłoby to de facto jednoznaczne z orzekaniem ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.). Jeżeli bowiem koszty procesu podlegają zwrotnemu zasądzeniu na wniosek (art. 98 § 1 k.p.c.), a jednokrotność stawki minimalnej jest punktem wyjścia dla rozstrzygnięcia w tym przedmiocie, to a fortiori wniosek o przyznanie wynagrodzenia wyższego uznany musi zostać za warunek sine qua non takiego orzeczenia (por. argumentację wyrażoną w postanowienie SN z dnia 5 września 2012 r., IV CZ 47/12, niepubl., na gruncie badania spisu kosztów). Wniosek taki musi również zostać uzasadniony, a pełnomocnik żądający przyznania mu wynagrodzenia w wysokości przewyższającej stawkę minimalną powinien przytoczyć argumenty przemawiające w jego ocenie za taką potrzebą (komentarz A. P. i T. P. do § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r., publ. (...) Prawnej LEX 2015). W przedmiotowej sprawie pełnomocnik powodów takiego wniosku przed wydaniem wyroku nie złożył – tym samym brak jest podstaw do tego, aby uznać, iż Sąd I instancji przyznając pełnomocnikowi powodów wynagrodzenie w stawce podstawowej naruszył wskazane przez skarżących przepisy. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 385 k.p.c., także apelację powodów jako bezzasadną należało oddalić. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu uwzględniając, iż każda ze stron przegrała swoją apelację. Z tych też względów stronie pozwanej należał się zwrot kosztów apelacji powoda w kwocie 900 zł, ustalonej stosownie do § 2 pkt 4 i § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 265), a powodom zwrot kosztów apelacji pozwanych w kwocie 1 800 zł, ustalonej stosownie do § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia. Z tych też względów różnica w kwocie 900 zł została solidarnie zasądzona od pozwanego banku na rzecz powodów tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.