← Polska

V ACa 361/19

Sygn. akt V ACa 361/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Marzena Miąskiewic

§ 2k.c.

do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zgodnie zaś z treścią § 5 zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy uznał, że Skarb Państwa wyraził zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej przez A. (...) Polska z powódką, a tym samym może ona dochodzić roszczeń z tytułu nienależytego wykonania umowy, jaka łączyła ją z jednym z głównych wykonawców, również od inwestora, tj. Skarbu Państwa. Skarb Państwa miał pełną wiedzę o zawarciu przedmiotowej umowy i zakresie prac, których obowiązek wykonania przeniesiono na powodową spółkę. Sąd I instancji zwrócił uwagę na zapis umowny, zgodnie z którym wykonawca zobowiązał się do poinformowania inwestora o podpisaniu subkontraktu. Nadto, między powodową spółką a spółką reprezentującą Skarb Państwa prowadzona była korespondencja w zakresie zaległości z płatnościami, wynikającej z przedmiotowego subkontraktu, w której to nie kwestionowano faktu zawarcia umowy podwykonawczej, a zatem pozwany Skarb Państwa miał o niej wiedzę. Nie doszło jednocześnie do wyrażenia sprzeciwu przez pozwanego, co do zawarcia umowy o roboty budowlane. Nawet gdyby główny wykonawca nie wywiązał się z obowiązku poinformowania inwestora, to Skarb Państwa w razie braku wyrażenia zgody na prowadzenie prac żelbetowych przez powódkę, winien wyrazić sprzeciw na piśmie, czego nie uczynił. Sąd Okręgowy uznał zatem, że inwestor wyraził zgodę o charakterze indywidualnym w stosunku do przedmiotowej umowy z podwykonawcą w sposób dorozumiany, milcząco. O tym, że zgoda została wyrażona skutecznie świadczy również fakt, iż roboty budowlane wykonane przez powódkę, tj. prace żelbetowe, w tym szalowanie, zbrojenie, betonowanie, stanowiły nierozłączny element obiektu realizowanego w ramach procesu inwestycyjnego. Wobec powyższego Sąd I instancji przyjął, że Skarb Państwa posiada legitymację procesową bierną w niniejszym postępowaniu i odpowiada za wynagrodzenie, w tym również za zwrot zatrzymanego zabezpieczenia wobec powodowej spółki. Odpowiedzialność tę ponosi solidarnie z generalnym wykonawcą tj. A. (...) Polska, zaś podstawę ich odpowiedzialności stanowi art.

§ 5k.c.

Sąd I instancji stwierdził, że powodowa spółka wykonała prace z należytą starannością, zaś wskazywane przez pozwanych wady nie były efektem działań pracowników powodowej spółki, a wynikały z błędów dokumentacji projektowej i wadliwości zastosowanych materiałów. Sąd Okręgowy nie znalazł również podstaw do przyjęcia, by to na stronie powodowej spoczywał ciężar sporządzenia dokumentacji powykonawczej. Podkreślił przy tym, że kwota 115000 zł została zatrzymana tytułem zabezpieczenia do czasu wykonania robót. Zwrot tejże kwoty nie został zatem powiązany z faktem wykonania dokumentacji powykonawczej. Zresztą kwestia sporządzenia tejże dokumentacji nie miała wpływu na zwrot tej kwoty. W ocenie Sądu Okręgowego powodowa spółka wykonała przedmiot umowy zgodnie z przekazaną dokumentacją i zapisami umowy. Zgodnie zaś z zapisami § 7 umowy, pozwana spółka mogła zatrzymać kwotę 115 000 zł do czasu wykonania wszystkich robót. Roboty wykonano, a zatem kwota ta winna zostać zwrócona powodowej spółce. Zapis § 7 ust. 5 precyzował termin, w którym zwolnienie tejże kwoty miało nastąpić: 30 dni od dnia wykonania umowy i podpisania protokołu zrealizowania przedmiotu umowy, co miało natomiast mieć miejsce w terminie 14 dni od daty zgłoszenia gotowości do odbioru prac przez powódkę (§ 11 ust. 1 pkt 1 i 2 umowy). Strona powodowa zgłosiła gotowość do odbioru prac, zaś pozwana spółka bezpodstawnie uchylała się od podpisania protokołu zrealizowania przedmiotu umowy. W ocenie Sądu i instancji fakt, iż pozwana spółka bezpodstawnie uchyliła się od podpisania protokołu nie pozbawia powódki możliwości żądania zwrotu świadczenia. Przyjąć bowiem należy, że termin do zwrotu zabezpieczenia biegł od daty zgłoszenia gotowości do odbioru robót i obejmował okres 14 dni wynikający z § 11 ust. 1 pkt 1 i 2 umowy, a następnie okres 30 dni, o którym mowa w zacytowanym powyżej § 7 ust 5 a umowy. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo w zakresie żądania głównego zasługiwało na uwzględnienie w całości. Pozwana spółka podniosła zarzut potrącenia wierzytelności w łącznej kwocie 96.665,05 zł jaką posiada względem powódki w związku z poniesieniem strat wynikających z niewłaściwego wykonania przedmiotowej umowy. Sąd Okręgowy badając zarzut potrącenia w świetle art. 498 k.c. uznał, że wierzytelności objęte tym zarzutem nie zostały udowodnione. Wobec braku odpowiedzialności powódki za stwierdzone błędy i usterki przez głównego wykonawcę, obciążanie powódki dodatkowymi kosztami naprawczymi nie znalazło uzasadnienia. Brak było również podstaw do przyjęcia, by koszt sporządzenia dokumentacji powykonawczej obciążał powodową spółkę. Co się zaś tyczy kosztów niezwróconych przepustek osobowych, to strona pozwana nie wykazała, ażeby takie roszczenie w stosunku do powódki jej przysługiwało. Z dołączonych dokumentów do akt sprawy nie wynika, ażeby powódka zobligowana była do zwrotu tychże przepustek. Bezpodstawne jest również dodatkowe obciążanie tymi kosztami strony powodowej. Koszty ochrony bowiem, które obejmują wyrobienie przepustek, były już potrącane na podstawie § 4 ust. 7 umowy. Nie sposób też uznać, iż przepustki osobowe zaliczają się do „kompletu dokumentów dotyczących robót” (§ 4 ust. 15 umowy), gdyż dotyczą jedynie wstępu na teren budowy. Strona powodowa ponadto zakwestionowała wysokość wyrobienia jednej przepustki przyjętej przez pozwaną (50zł), a ta z kolei nie wykazała podstaw takiego wyliczenia. Z tych względów Sąd Okręgowy uznał zarzut potrącenia za nieuzasadniony. Żądanie zasądzenia odsetek ustawowych Sąd I instancji uwzględnił na podstawie art. 481 § 1 k.c., z tym, że oddalił powództwo co do odsetek należnych od Skarbu Państwa za okres od 16 września 2010 roku do 15 marca 2012 roku. O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 100 k.p.c., szczegółowe ich wyliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu, stosownie do art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. Pozwany zaskarżył w/w wyrok w części, tj. w zakresie w jakim uwzględniono powództwo w stosunku do niego oraz co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie błędnej oceny dowodów, w szczególności: a) przez uznanie, że opinia biegłego G. S. „została sporządzona w sposób rzetelny, spójny i logiczny, podczas gdy w rzeczywistości opinia ta jest nierzetelna, w wielu miejscach wewnętrznie sprzeczna i nielogiczna, b) przez uznanie zeznań świadka J. C. za zbieżne z zeznaniami pozostałych świadków, podczas gdy zeznania te są chociażby sprzeczne z zeznaniami św. S. D.; a w konsekwencji ustalenie błędnego stanu faktycznego przez przyjęcie, że: c) dokumentacja projektowa w zakresie prac objętych umową zawartą przez stronę powodową i generalnego wykonawcę była wadliwa, gdyż była „niepełna i uniemożliwiała wykonanie robót bez poprawek”, w szczególności „w projektach nie było uwzględnionej podkładki ślizgowej oraz paska z wełny mineralnej”, a „brak elementu w postaci jednego strzemiona wynikał z błędu projektowego lub braku tego elementu w dostawie, która nie była wykonywana przez stronę powodową”; d) powódka prawidłowo, tj. zgodnie z dokumentacją, wykonał wszystkie prace, w tym na elementach konstrukcyjnych krótkich wsporników, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że roboty te zostały przez nią wykonane wadliwie, a powstałe błędy nie wynikały z błędów projektowych; 2. naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. przez niewskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie brak ustalenia istotnych faktów, które Sąd uznał za udowodnione, w szczególności brak ustalenia okoliczności, czy powód montował jakiekolwiek podkładki elastomerowe (antyślizgowe) czy też takiego w ogóle montażu nie dokonywał; II. naruszenie prawa materialnego, tj.: 1. naruszenie art.

§ 2i 5 k.c.

przez uznanie, że pozwany Skarb Państwa wyraził zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą (powódką) i w związku z tym jest wraz z wykonawca solidarnie odpowiedzialny wobec podwykonawcy za zapłatę; 2. naruszenie art. 471 k.c. przez przyjęcie, że powódka nie ponosi odpowiedzialności za stwierdzone wady robót wykonanych przez nią w ramach umowy z generalnym wykonawcą. W apelacji wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części przez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kosztów postępowania za I instancję ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach za instancję odwoławczą, a w każdym wypadku o zasądzenie od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kosztów postępowania apelacyjnego. Ponadto na zasadzie art. 380 k.p.c. skarżący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu kosztorysowania na okoliczność kosztów naprawy elementów wykonanych przez powodową spółkę w ramach umowy podwykonawczej, która to naprawa polegała na rozkuciu ww. elementów i dodaniu brakujących strzemion, podkładek elastomerowych oraz taśm i pasków do dylatacji oraz z przesłuchania świadka, inspektora nadzoru na okoliczność nienależytego wykonania umowy przez powoda oraz procesu naprawy elementów konstrukcyjnych wykonywanych przez powoda. Powódka wniosła o oddalenie apelacji, zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego oraz oddalenie wniosków dowodowych zawnioskowanych w apelacji. Postanowieniem z dnia 13 marca 2019 r. Sąd Apelacyjny zawiesił postępowanie w sprawie na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. wobec prawomocnego wykreślenia powodowej spółki z KRS z dniem 31 stycznia 2019 r,. zaś postanowieniem z dnia 16 maja 2019 r. podjął zawieszone postępowanie z udziałem R. S. z siedzibą w T. ((...)) jako następcą prawnym powodowej spółki. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest zasadna, a zaskarżony wyrok jako nieodpowiadający prawu nie może się ostać, aczkolwiek z innych przyczyn niż wskazane w apelacji. W pierwszej kolejności należało rozpoznać zarzuty naruszenia prawa procesowego, bo tylko przy prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego, możliwa jest właściwa subsumpcja prawa materialnego. Sąd II instancji nie jest bowiem związany zarzutami prawa materialnego, co oznacza, że naruszenie tego prawa bierze pod uwagę z urzędu, podczas gdy związany jest zarzutami procesowymi, które dotyczą podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. III CZP 49/07). Zatem sąd II instancji z urzędu nie może zakwestionować ustaleń faktycznych sądu I instancji i dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które wytknięte zostały w apelacji. W apelacji stawiając zarzut naruszenia art. art. 233 § 1 k.p.c. zarzucono Sądowi I instancji dokonanie błędnej oceny opinii biegłego G. S. oraz zeznań świadka J. C., a w konsekwencji błędne ustalenie, że dokumentacja projektowa w zakresie prac objętych umową zawartą przez stronę powodową i generalnego wykonawcę była wadliwa i, że powódka prawidłowo, tj. zgodnie z dokumentacją, wykonała wszystkie prace, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że roboty te zostały przez nią wykonane wadliwie, a powstałe błędy nie wynikały z błędów projektowych. W świetle dokonanej przez Sąd Apelacyjny oceny prawnej dochodzonego w rozpoznawanej sprawie roszczenia zarzut ten jest bezprzedmiotowy, bowiem ustalenie, czy powódka wykonała prace zgodnie z umową w oparciu o dokumentację projektową, czy też prace te wykonała wadliwie jest irrelewantne dla rozstrzygnięcia żądania skierowanego w stosunku do Skarbu Państwa jako inwestora. Z tego też względu Sąd Apelacyjny oddalił wnioski dowodowe zgłoszone w apelacji jako zmierzające do wykazania okoliczności nieistotnych dla wyniku sprawy. Pozostałych ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy skarżący nie zakwestionował w apelacji, a zatem Sąd Apelacyjny przyjął je za własne, czyniąc podstawą oceny prawnej. W tak zaś ustalonym stanie faktycznym, zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy nieprawidłowo zastosował art.

§ 5k.c.

bezpodstawnie uznając, że Skarb Państwa jako inwestor odpowiada za zwrot zatrzymanego przez wykonawcę zabezpieczenia. Zapis § 7 umowy, zawartej w dniu 26 listopada 2009 r. pomiędzy (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, (...) spółką akcyjną (oznaczonych w umowie łącznie jako wykonawca) a (...) spółką akcyjną (podwykonawcą) przewidywał zabezpieczenie należytego wykonania umowy oraz usunięcia wad i usterek. Zgodnie z tym zapisem zabezpieczenie było bezwarunkową, nieodwołalną i płatną na pierwsze żądanie gwarancją należytego, terminowego, bezusterkowego i zgodnego z umową wykonania robót i przeznaczone było na pokrycie roszczeń wykonawcy z tytułu rękojmi i gwarancji, kar umownych oraz kosztów zastępczego usunięcia usterek. Jeżeli udzielona gwarancja nie pokryłaby kosztów i roszczeń, wykonawca mógł ich dochodzić na zasadach ogólnych (§ 7 ust. 2). Stosownie do tego zapisu zabezpieczenie należytego wykonania umowy oraz usunięcia wad i usterek w okresie rękojmi i gwarancji jakości, pokrycia zastępczego usunięcia wad i usterek oraz kar umownych stanowiło 10% wartości wynagrodzenia netto. Zgodnie z ustępem 3 tego zapisu zabezpieczenie miało zostać wniesione przez podwykonawcę w gotówce lub w formie gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, zaś w przypadku niedostarczenia przez podwykonawcę zabezpieczenia, wykonawca był uprawniony do zatrzymania z pierwszej faktury VAT wystawionej przez podwykonawcę 10 % wartości wynagrodzenia netto. Zabezpieczenie miało być zwalniane przez wykonawcę następująco:

  1. a)50% wartości zabezpieczenia w terminie 30 dni od dnia wykonania przedmiotu umowy i podpisania protokołu, o którym mowa w § 11 ust. 1 pkt 1.2.;
  2. b)50 % wartości zabezpieczenia nie później niż w 30 dniu po upływie 36 miesięcznego okresu rękojmi i gwarancji jakości, liczonego od daty odbioru inwestycji od wykonawcy przez zamawiającego (§ 7 ust. 5). Oceniając roszczenie powodowej spółki skierowane przeciwko Skarbowi Państwa należy mieć na względzie, że w dniu 21 września 2011 r. powodowa spółka skierowała do (...) sp. z o.o. i (...) spółki akcyjnej przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym domagała się zwrotu 50% kwoty zatrzymanej tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy, a zakreślając w pozwie podstawę roszczenia przeciwko Skarbowi Państwa podała, że na podstawie zapisów umownych zatrzymano kwotę 230.000 zł stanowiącą 10% szacunkowego wynagrodzenia netto, przy czym połowa tej kwoty służyła zabezpieczeniu należytego wykonania umowy, która to kwota miała zostać zwrócona w terminie 30 dni od dnia wykonania przedmiotu umowy i podpisania protokołu odbioru całego zakresu robót, ale pomimo odebrania robót bez zastrzeżeń, nie przystąpiono do sporządzenia protokołu odbioru przedmiotu umowy i nie zwrócono powódce kwoty 115.000 zł. Wobec powyższego, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że powódka żąda od Skarbu Państwa zwrotu kwoty 115 000 zł stanowiącej część zabezpieczenia należytego wykonania umowy z dnia 26 listopada 2009 r., zatrzymanego przez wykonawcę z należnego powódce wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Istota kaucji gwarancyjnej, sprowadza się do tego, że określona kwota zostaje przekazana uprawnionemu w celu zabezpieczenia wierzytelności. Ustanawiający kaucję jest więc zobowiązany do tego, aby uprawniony z kaucji mógł otrzymać kwotę kaucji, czyli tyle ile przewidziano w umowie o jej ustanowieniu. W rozpoznawanej sprawie powódka miał wnieść zabezpieczenie należytego i terminowego wykonania umowy oraz usunięcia usterek w wysokości 10% wartości wynagrodzenia netto. Strony w umowie określiły sposób, w jaki kwota gwarancji miała zostać przekazana wykonawcy. Powodowa spółka miał wnieść zabezpieczenie w gotówce lub w formie gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, zaś w przypadku niedostarczenia zabezpieczenia w w/w formie, wykonawca uprawniony był do zatrzymania z pierwszej faktury VAT wystawionej przez powódkę jako podwykonawcę 10 % wynagrodzenia netto. Skoro istotą gwarancji jest to, aby w majątku uprawnionego znalazła się kwota gwarancji, to zatrzymanie części należnego zobowiązanemu wynagrodzenia jest jednym ze sposobów jej tworzenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, podzielając pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 7 kwietnia 2017 r., sygn. V CSK 428/16, postrzegając w ten sposób gwarancję zabezpieczającą należyte wykonanie umowy o roboty budowlane, brak jest podstaw do tego, aby zatrzymanie części wynagrodzenia należnego wykonawcy, który taką gwarancję ustanawia na rzecz zlecającego, traktować w dalszym ciągu, jako wynagrodzenie. Z chwilą zatrzymania części wynagrodzenia stało się ono bowiem kwotą gwarancji, której status prawny jest całkowicie inny od wynagrodzenia za roboty budowlane. W uzasadnieniu w/w wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że beneficjent kwotę gwarancji może zużyć tylko na ściśle określony cel w oznaczonym czasie. Jeżeli w czasie oznaczonym nie zajdzie zdarzenie przewidziane umową gwarancji jej beneficjent zobowiązany jest do zwrotu kwoty, którą mógł dysponować. Może się jednak zdarzyć, że kwota gwarancji nigdy nie zostanie zwrócona. Skoro jest ona zabezpieczeniem należytego i terminowego wykonania umowy oraz usunięcia usterek, to nie jest wykluczone, że zostanie w części lub całości zużyta przez uprawnionego na pokrycie jego roszczeń związanych z nienależytym wykonaniem umowy. Po zatrzymaniu części wynagrodzenia, jako kaucji gwarancyjnej, przestała ona być odroczonym wynagrodzeniem, ale o tym czy zostanie zwrócona, w jakiej części i kiedy, decyduję odrębny reżym prawny. Kwotą tą uprawniony z gwarancji mógł dysponować tylko na ściśle określony, w umowie gwarancji cel oraz tylko w ustalonym czasie. Z tych względów, Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą apelację w całości podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w powołanym wyżej wyroku, iż brak jest podstaw do stwierdzenia, że kwota zatrzymanego na kaucję wynagrodzenia w dalszym ciągu jest wynagrodzeniem tyle tylko, że z odroczonym terminem płatności. Po zatrzymaniu wynagrodzenia na poczet kaucji, zmienia się podstawa prawna świadczenia, bowiem jego ewentualnego zwrotu można żądać z innej podstawy prawnej. Pierwotnie była to zapłata za wykonane roboty przez wykonawcę. Od chwili, gdy część wynagrodzenia zostaje zatrzymana na poczet kaucji, o wykorzystaniu zgromadzonej w ten sposób kwoty, decyduje nie to, czy roboty zostały wykonane, ale czy zaszły warunki przewidziane umową o ustanowieniu gwarancji do jej ewentualnego zwrotu. Wbrew przekonaniu powodowej spółki oraz Sądu Okręgowego, żądanie zwrotu kwot zatrzymanych na kaucję nie jest więc tożsame z żądaniem zapłaty wynagrodzenia. Reasumując powyższe, zatrzymanie części wynagrodzenia na poczet kaucji wywołuje ten skutek, że pozwana spółka jako wykonawca zobowiązana jest wobec powodowej spółki jako podwykonawcy, po upływie terminu określonego w umowie i niewykorzystaniu całej kwoty kaucji, do spełnienia świadczenia pieniężnego, ale z innej podstawy prawnej. W konsekwencji zatrzymanie części wynagrodzenia na poczet kaucji gwarancyjnej doprowadziło do częściowego wygaśnięcia wierzytelności podwykonawcy o zapłatę wynagrodzenia. W to miejsce pojawiło się zaś roszczenie o zwrot kaucji na warunkach określonych w umowie, czyli w razie jej niewykorzystania i upływu terminu, na jaki zabezpieczenie ustanowiono. Ustanowienie w umowie zawartej w dniu 26 listopada 2009 r. kaucji gwarancyjnej spowodowało częściowe odnowienie zobowiązania łączącego strony. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 kwietnia 2017 r., sygn. V CSK 428/16 uznał, że w takiej sytuacji częściowo wygasła wierzytelność podwykonawcy o zapłatę wynagrodzenia, a w jej w miejsce pojawiła się wierzytelność o zwrot kaucji w razie zajścia warunków określonych umową. Przyjęty w umowie z dnia 26 listopada 2009 r. sposób utworzenia kaucji gwarancyjnej doprowadził zatem do częściowego odnowienia łączącego strony zobowiązania w rozumieniu art. 506 § 1 i 2 k.c. Skoro zgodnie z art.

§ 5k.c.

inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą zlecającym roboty budowlane wobec podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane, zaś roszczenie o zapłatę dochodzonej w pozwie kwoty, na skutek częściowego odnowienia zobowiązania stron, w zakresie wynagrodzenia zatrzymanego na poczet kaucji gwarancyjnej, utraciło charakter roszczenia o wynagrodzenie, to zdaniem Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw do zasądzenia tej kwoty od Skarbu Państwa jako inwestora, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa wobec Skarbu Państwa. Biorąc pod uwagę powyższe, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzeczono jak wyroku z konsekwencją dla rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, tak przed Sądem I instancji, jak i przed Sądem II instancji, wynikającą z art. 98 k.p.c., z tym, że szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania przed Sądem Okręgowym pozostawiono referendarzowi sądowemu, stosownie do art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. O nieuiszczonych kosztach sądowych, sprowadzających się do opłaty od apelacji, której Skarb Państwa nie był obowiązany uiścić, rozstrzygnięto na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Paulina Asłanowicz Marzena Miąskiewicz Robert Obrębski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.