Sygn. akt VIII Pa 193/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 maja 2019 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Jolanta Łanowy-Klimek (spr.) Sędziowie: SSO Patrycja Bogacińska-Piątek SSR del. Magdalena Kimel Protokolant: Ewa Gambuś po rozpoznaniu w dniu 16 maja 2019r. w Gliwicach sprawy z powództwa J. B. (B.) przeciwko Spółce (...) Spółce Akcyjnej w B. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Z. z dnia 2 sierpnia 2018 r. sygn. akt IV P 729/17 oraz zażalenia powoda na postanowienie zawarte w punkcie 3 wyroku Sądu Rejonowego wZ. z dnia 2 sierpnia 2018 r. sygn. akt IV P 729/17 1) oddala apelację pozwanej; 2) z zażalenia powoda zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3 w ten sposób, że odstępuje od obciążenia powoda kosztami postępowania za I instancję; 3) zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 675 zł (sześćset siedemdziesiąt pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję; 4) znosi pomiędzy stronami koszty postępowania zażaleniowego. (-) SSR del. Magdalena Kimel (-) SSO Jolanta Łanowy-Klimek (spr.) (-) SSO Patrycja Bogacińska-Piątek Sędzia Przewodniczący Sędzia Sygn. VIII Pa 193/18 UZASADNIENIE J. B. wniósł pozew przeciwko Spółce (...) S.A. w B. domagając się zasądzenia kwoty 30 000 złotych tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od 1 grudnia 2015 r. do 2 stycznia 2017 r. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Uzasadniając swoje żądanie podał, że był pracownikiem KWK (...) w Z., ostatnio zajmował stanowisko nagórnika, a jego normatywny dobowy czas pracy wynosił 7,5 godziny, jednakże faktycznie pracował dłużej wypełniając powierzone mu obowiązki, gdyż do pracy przychodził 1,5 godzony przed rozpoczęciem zmiany i zostawał w niej 1,5 godziny dłużej po wyjeździe. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Z., po otrzymaniu opinii biegłego z zakresu wynagrodzeń, powód ostatecznie sprecyzował żądanie co do wysokości wnosząc o zasądzenie kwoty 9674,25 złotych wraz z ustawowymi odsetkami jak w piśmie z dnia 20 czerwca 2018 r. Ponad tę kwotę cofnął pozew, na co strona pozwana nie wyraziła zgody. W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Podała, że obowiązywała u niej zasada, że praca w godzinach nadliczbowych dopuszczalna jest wyłącznie na podstawie pisemnego wniosku wystawionego przez bezpośredniego przełożonego, a wnioski takie mogły dotyczyć wyłącznie pracy w soboty i niedziele. Nadto powód w żaden sposób nie uprawdopodobnił zgłoszonego przez siebie roszczenia. Jednocześnie wskazała, że powoda obowiązywała 8‑godzinna norma, a norma 7,5 godzinna dotyczyła pracy pod ziemią. Podniosła, że powód nie wykazał, jakie ponadnormatywne obowiązki wykonywał, a te które wskazał w pozwie mieściły się w zakresie jego normalnych obowiązków i winny być wypełnione w trakcie dobowego wymiaru czasu pracy. Zauważyła, że powód otrzymywał wynagrodzenie za 8 godzin. Wyrokiem z 2 sierpnia 2018 r., sygn. IV P 729/17 – Sąd Rejonowy w Z.: 1. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 9674,25 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i wynagrodzenia za pracę za okres od 1 grudnia 2015 r. do 2 stycznia 2017 r. wraz z ustawowymi odsetkami: - od kwoty 514, 75 zł od dnia 11 stycznia 2016 roku, - od kwoty 2846,37 zł od dnia 11 kwietnia 2016 r., - od kwoty 1840,03 zł od dnia 11 lipca 2016 r., - od kwoty 2179,63 zł od dnia 11 października 2016 r., - od kwoty 2268,89 zł od dnia 3 stycznia 2017 r., - od kwoty 24,58 zł od dnia 3 stycznia 2017 r.; 2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; 3. zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 972 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego; 4. nadał wyrokowi w punkcie pierwszym rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 4122 zł; 5. nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Z. kwotę 866,40 zł tytułem kosztów sądowych. Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym: J. B. był zatrudniony w (...) S.A. w K. od 20 października 2012 r. do 30 kwietnia 2015 r., kiedy to na podstawie art. 23 1 kp przeszedł do Spółki (...) S.A. w B.. Na początku swojego zatrudnienia powód pracował jako robotnik transportowy, młodszy górnik, górnik pod ziemią, a od 1 grudnia 2015 r. objął stanowisko nadgórnika na Oddziale (...) Przygotowawczych. Powód zatrudniony był w pełnym wymiarze czasu pracy. Z dniem 2 stycznia 2017 r. doszło do rozwiązania łączącego strony stosunku pracy na zasadzie porozumienia stron. Do obowiązków powoda jako nadgórnika należało nadzorowanie pracowników, w tym kontrolowanie co najmniej dwa razy na zmianie wszystkich miejsc pracy w podległym mu rejonie, zatrudnianie pracowników zgodnie z ich kwalifikacjami, codzienny zjazd i wyjazd razem z załogą, rozliczanie stanu załogi oddziału w markowni, kontrolowanie na bieżąco robót górniczych i strzałowych, kontrolowanie przynajmniej dwa razy w tygodniu wszystkich wyrobisk, prowadzenie bieżącej dokumentacji zarobkowej, książek raportowych i książek kontroli wymaganych na oddziale, realizacja zadań produkcyjnych, dostawa niezbędnych materiałów dla celów technologicznych i zapewnienia ciągłości produkcji. W spornym okresie czasu powód pracował na różnych zmianach, przy czym zakres jego obowiązków i faktyczny czas pracy był na każdej zmianie zbliżony. Podobnie jak sztygarzy musiał przychodzić do pracy wcześniej przed rozpoczęciem dniówki i wychodzić później po jej zakończeniu. Powód stawił się w pracy na ponad godzinę przed zjazdem celem prawidłowego przygotowania się do pracy. Do jego obowiązków należało zebranie informacje na temat prac wykonanych na poprzedniej zmianie, gdyż wpływało to bezpośrednio na zakres prac do wykonania na jego zmianie, rozpisanie załogi. Następnie odbywała się krótka odprawa u sztygara, która trwała kilka minut, a późnej powód szedł na odprawę do nadsztygara, która trwała średnio 15 minut, czasami przedłużała się do pół godziny, w zależności od sytuacji na przodku. Po odprawie powód szedł przekazać uzyskane informacje podległym mu pracownikom, podzielić załogę, przebrać się, pobrać narzędzia i ewentualnie materiały i udawał się na zjazd. Te czynności łącznie zajmowały mu 30 minut. Po wyjeździe powód udawał się do łaźni, a następnie po wykąpaniu się i przebraniu, co zajmowało mu od 20 do 30 minut wracał do biura, gdzie sporządzał raport, wypisywał szychtownice pracownikom, a potem uczestniczył w odprawie, podczas której zdawał raport nadsztygarowi. Wypełnienie dokumentacji zajmowało mu około 15 minut, a odprawa od 15 do 20 minut. Pozwana prowadziła rejestr czasu pracy (...). Pracownicy zaopatrzeni byli w dyskietki, które wprowadzali do czytników szybowych przy zjeździe i wyjeździe. Powód w okresie objętym pozwem pracował w systemie zmianowym. Faktyczny czas pracy powoda średnio był dłuższy od czasu wyznaczonego zmianami o 2 godziny, a czasami powód zostawał w pracy jeszcze dłużej. Za dodatkowa pracę na powierzchni powód nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia. Praca ta nie była wykonywana w warunkach szkodliwych lub uciążliwych dla zdrowia. Przełożony powoda wiedział, że pracuje on w ponadnormatywnym czasie pracy, gdyż taka była organizacja pracy na kopalni. Nie było możliwości, aby powód wykonał swoje obowiązki pracując 7,5 godziny na dobę tj. przychodząc do pracy na godzinę zjazdu i wychodząc z niej po wyjeździe. Zgodnie z § 15 ust.2 regulaminu pracy czas pracy pracowników w kopalni zatrudnionych pod ziemią wynosiły 7,5 godzin na dobę i 37,5 godzin na tydzień przy 5 – dniowym tygodniu pracy – co zostało przesądzone wyrokiem Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z dnia 5 grudnia 2006r. (sygn. akt VIII Pa 83/07) i wyrokiem z dnia 30 listopada 2005 r. (sygn. akt VIII Pa 318/05). Nadto zjazdy i wyjazdy odbywały się zgodnie z harmonogramem określonym w załączniku nr 1 do regulaminu pracy. W okresie od grudnia 2015 r. do stycznia 2017 r. powód przepracował ponad obowiązujące go normy czasu pracy w grudniu 2015 r., 21 h i 58 minut, w styczniu 2016 r. 31 h i 2 minuty w lutym 2016 r. 42 h i 36 minut, w marcu 2016 r. 36 h i 46 minut, w kwietniu 2016 r. 44 h i 13 minut, w czerwcu 2016 r. 29 h i 59 minut, w lipcu 2016 r. 36 h i 51 minut, w sierpniu 2016 r. 24 h i 1 minutę, we wrześniu 2016 r. 35 h i 27 minut, w październiku 2016 r. 39 h i 3 minuty, w listopadzie 2016 r. 26 h i 20 minut, w grudniu 2016 r. 23 h i 49 minut oraz w styczniu 2017 r. 42 minuty. Do wypłaty za pozostałe przepracowane nadgodziny pozostała kwota 9674,25 złotych brutto. Nadto poczynając od 1 lutego 2008. do każdej przepracowanej dniówki pracownikom przysługiwał stały dodatek kwotowy, który skutkował w elementach płacowych nieujętych w załączniku nr 2 do porozumienia zawartego w dniu 3 stycznia 2008 r. pomiędzy zarządem (...) S.A. a Komitetem Protestacyjno-Strajkowym tj. nagrodach rocznych, dniówkach urlopowych, dniówkach chorobowych. Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o akta osobowe powoda, regulamin pracy, zeznania świadka D. G. (k.73), zeznania świadka M. K. (k.74), zeznania świadka G. H. (k.80 i n.), zeznania powoda (k.80 i n.), opinię biegłego sądowego Z. G. (k. 91 i n.), wydruki (...), karty wynagrodzeń powoda. Wymienione wyżej dowody nie były w zasadzie kwestionowane przez strony, a strona pozwana zakwestionowała wyłącznie opinię biegłego z zakresu wynagrodzeń co do zasady. Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do dopuszczenia dowodu z uzupełniającej opinii biegłego z zakresu wynagrodzeń, bowiem opinia sporządzona przez biegłego Z. G. została wydana zgodnie z zaleceniami Sądu Rejonowego, a pozwana podważyła ją w zakresie założeń przyjętych przez Sąd, a nie biegłego, zatem – zdaniem Sądu I instancji – brak było podstaw do dopuszczenia dowodu z kolejnej opinii biegłego. Sąd Rejonowy poczynił ustalenia w zakresie czasu pracy powoda w oparciu o zapisy z systemu (...), zeznania świadków i zeznana powoda. W zakresie wyliczenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych Sąd Rejonowy oparł się na wyliczeniach biegłego Z. G., który zgodnie z zaleceniem Sądu Rejonowego przyjął normę czasu pracy wynoszącą 7,5 godziny na dobę i 37,5 godziny w tygodniu w pięciodniowym czasie pracy. Sąd I instancji dodał, że kwestia ta została już przesądzona wyrokiem Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z dnia 05 grudnia 2006r. (sygn. akt VIII Pa 83/07) i wyrokiem z dnia 30 listopada 2005 r. (sygn. akt VIII Pa 318/05). Sąd I instancji zauważył, iż strona pozwana zakwestionowała liczbę godzin nadliczbowych wskazując, że fakt pobytu powoda na terenie zakładu pracy nie oznaczał, że w tym czasie wykonywał on pracę. Tymczasem z materiału dowodowego nie wynikało, aby powód przebywając na terenie zakładu pracy wykonywał czynności niezwiązane z zakresem jego obowiązków – nawet świadek zawnioskowany przez pozwaną – G. H. – zeznał, że powód pracował ponad obowiązujące go normy czasu pracy i nie mógł wykonać swoich obowiązków w ciągu 7,5 godziny na dobę. Nadto wskazano, iż rzeczą oczywistą jest, że pozwana miała obowiązek wypłacać powodowi wynagrodzenie jak za 8 godzin pracy, bowiem powód pracował w pełnym wymiarze czasu pracy, a norma dobowa 7,5 godziny dotyczyła czasu pracy i nie mogła obniżać wynagrodzenia powodowi. Skrócenie czasu pracy powoda wynikało z jego zatrudnienia w warunkach szczególnie uciążliwych i szkodliwych, a przyjęcie, że powodowi należało się wynagrodzenie za 7,5 godziny oznaczałoby, że byłby gorzej traktowany niż pracownicy pracujący w innych systemach czasu pracy i poniósłby konsekwencje finansowe za obniżenie normy dobowej, co jest w żaden sposób nieuzasadnione. W ocenie Sądu Rejonowego brak było jakichkolwiek podstaw by wynagrodzenie za pół godziny zaliczyć na poczet wynagrodzenia dochodzonego w tym postępowaniu. A ta kwota wynagrodzenia nie stanowiła nadwyżki, którą pozwana miała zamiar zrekompensować pracownikom dołowym za ewentualny dłuższy czas pracy, tak zostały po prostu określone zasady wynagradzania pracowników zatrudnionych po ziemią, którym wynagrodzenie naliczane było za 8 godzin pracy, chociaż norma dobowa czasu pracy mogła wynosić od 6 godzin do 7,5 godzin w zależności od warunków pracy. Tym samym należało rozróżnić pojęcie czasu pracy oraz zasad wynagradzania. Przyjęcie odmiennej interpretacji skutkowałoby dyskryminacją pracowników, którzy przykładowo pod ziemią pracowaliby 6 godzin na dobę i pomimo pozostawania dłużej w pracy do 8 godziny nie byliby wynagradzani, którzy faktycznie pracowali tylko 6 godzin na dobę otrzymaliby wynagrodzenia za 8 godzin pracy. Sąd Rejonowy wskazał, że ww. regulacje zostały zawarte w różnych rozdziałach układu zbiorowego i brak jest jakichkolwiek przesłanek interpretacyjnych, aby łączyć zapisy dotyczące zasady wynagradzania z pojęciem czasu pracy. W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd I instancji uznał, iż roszczenie powoda zasługiwało na uwzględnienie do kwoty wyliczonej przez biegłego sądowego. Sąd I instancji wskazał na wstępie, iż obowiązujące u strony pozwanej akty prawne o charakterze zakładowym w sposób niebudzący wątpliwości zaliczają stanowiska pracy zajmowane w spornym okresie przez powoda do stanowisk pracy pod ziemią. Powyższe znalazło również odzwierciedlenie w nazwach stanowisk. Zgodnie z regulaminem pracy czas pracy powoda wynosił 7,5 godzin na dobę oraz 37,5 godzin na tydzień przy pięciodniowym tygodniu pracy. Kodeks pracy przewiduje możliwość skrócenia czasu pracy poniżej określonych norm. Taka możliwość dotyczy pracy wykonywanej w szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia warunkach. Praca w takich warunkach w zależności od nasilenia czynników szkodliwych trwa krócej od powszechnie obowiązującej dobowej lub tygodniowej normy czasu pracy (art. 145 k.p.). Taki czas pracy – mimo jego skrócenia jest normalnym czasem pracy ze wszystkimi tego konsekwencjami. Dalej wskazano, iż w niniejszej sprawie powód pracował ponad tę normę – co wykazane zostało wydrukami (...), zeznaniami świadków oraz powoda. Pozwana stała na stanowisku, że powód nigdy wcześniej nie zgłaszał i nie udokumentował pracy w godzinach nadliczbowych zgodnie z zarządzeniem nr (...), jednocześnie jednak nie zgłosiła żadnego wniosku dowodowego celem wykazania, że powód nie pracował dłużej niż obowiązujące go normy czasu pracy. Sąd Rejonowy wskazał przy tym, że § 16 regulaminu pracy pozwanej, stanowi, że praca wykonywana ponad normy czasu pracy określone w § 15 jest pracą w godzinach nadliczbowych i jest dopuszczalna tylko w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej dla ochrony życia lub zdrowia ludzkiego albo dla ochrony mienia lub usunięcia awarii lub w razie szczególnych potrzeb kopalni. Sąd Rejonowy uznał, że postępowanie dowodowe wykazało, że powód pracował ponad obowiązującą go normę w związku ze szczególnymi potrzebami pracodawcy. Praca osób dozoru niższego była tak zorganizowana, że przed przejęciem zmiany powód musiał przygotowywać się do niej przez zapoznawanie się z aktualną sytuacją w kopalni, uczestniczyć w odprawie, która odbywała się przed każdym zjazdem i rozpoczęciem zmiany. Ponadto powód miał szereg dodatkowych obowiązków m.in. prowadzenie kontroli robót na swojej zmianie, organizowanie pracy, prowadzenie kontroli oraz sprawdzanie raportów, zdanie raportu itp. Sąd Rejonowy uznał, że polecenie pracy w godzinach nadliczbowych, powód otrzymał poprzez ustalenie przez pozwaną zakresu obowiązków i organizację pracy osób dozoru. W takim samym duchu wypowiedział się również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 października 1978 r. ( I PRN 91/78 ) stwierdzając, że ,,przepisy art. 133 i 134 k.p. nie uzależniają przyznania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych od warunku, aby praca w tych godzinach wyraźnie była zlecona pracownikowi przez przełożonego. Decydujące znaczenie ma również wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych za zgodą lub wiedzą przełożonego, albo też nawet bez zgody i wiedzy – jeżeli konieczność świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych wynika z obiektywnych warunków pracy, nie pozwalających pracownikowi na wykonanie zleconych mu zadań w ustawowej normie czasu pracy. Wspomniane obiektywne warunki pracy, wyłączające możliwość wykonania zadań planowany w ustawowym czasie prac, są równoznaczne ze ,,szczególnymi potrzebami pracodawcy”. Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda kwotę wynikającą z wyliczenia biegłego Z. G., której żadna ze stron nie kwestionowała pod względem rachunkowym tj. na podstawie art. 151 1 § 1 - 3 k.p i orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. Ponad kwotę 9674,25 zł powództwo zostało oddalone. O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c., § 6 pkt 5 i § 9 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 z późn.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.