W niniejszej sprawie powodowie, co nie było w sprawie kwestionowane zawarli umowę kredytową nr (...) jako konsumenci. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego postanowienia w przedmiocie ubezpieczenia niskiego wkładu nie były z powodami indywidualnie uzgodnione. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności zeznań świadka J. W. oraz przesłuchania powodów jednoznacznie wynika że powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na treść umowy w części dotyczącej spornych postanowień. Zapis dotyczący dodatkowego zabezpieczenia kredytu w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu był stosowany przez stronę pozwaną w umowach ze wszystkimi klientami, którzy nie dysponowali wymaganym wkładem własnym. Był to jeden z warunków, który kredytobiorca musiał zaakceptować celem uzyskania kredytu w pożądanej wysokości. Sąd Rejonowy nie podzielił argumentacji strony pozwanej, że powodowie mieli wpływ na treść umowy w tym zakresie, mogąc np. zawnioskować o niższą kwotę kredytu albo zaoferować wyższy wkład własny, tak by nie było potrzeby ustanawiania dodatkowego zabezpieczenia. Przy takich warunkach kredytowania o jakie wnioskowali powodowie i jakie oferowała strona pozwana, nie było bowiem możliwe skuteczne przeprowadzenie negocjacji, co do ubezpieczenia wkładu własnego – ani co do rodzaju zabezpieczeń (nikt nie przedstawił powodom takiej możliwości) ani co do rodzaju ubezpieczenia, jego warunków, wysokości składki czy też ubezpieczyciela (gdyż wynikały one z uzgodnień między stronami umowy ubezpieczenia, tj. bankiem a ubezpieczycielem), ani co do zasad ponoszenia kosztów z tego tytułu (gdyż określone były one regulaminami i cennikami wewnętrznymi, na których treść powodowie nie mieli wpływu). Powodowie nie mogli również negocjować progu wkładu własnego, który zwalniał z obowiązku ubezpieczenia, gdyż był on ustalony odgórnie przez zarząd banku i nie podlegał negocjacjom. Należy zaznaczyć, że nie ma tu żadnego znaczenia, czy powodowie zapoznali się z postanowieniami umowy w tym zakresie i mieli świadomość że w umowie zostało przewidziane ubezpieczenie niskiego wkładu. Istotne jest jedynie, czy postanowienia te były indywidualnie uzgodnione z powodami, a zatem czy były przedmiotem negocjacji i ustaleń i czy powodowie mieli na nie rzeczywisty wpływ. Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że powodowie o ubezpieczeniu niskiego wkładu zostali poinformowani zdawkowo i w sposób sugerujący, iż opłata za ubezpieczenie jest jednorazowa. Jednocześnie zapewniono ich, że ubezpieczenie to jest konieczne i nie podlega negocjacjom. W praktyce kredytowej strony pozwanej postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu w ogóle nie były negocjowane, a pracownicy zawierający imieniem strony pozwanej umowę w ogóle nie posiadali wiedzy w tym przedmiocie. Niemożliwym tym samym jest by kwestia ubezpieczenia niskiego wkładu mogła być przedmiotem jakichkolwiek ustaleń. A. S. i M. P. nie byli informowani o zmianie osoby ubezpieczyciela. Postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie były indywidualnie uzgadniane z A. S., ani M. P.. A. S. oraz M. P. zostali poinformowani o warunkach umowy i jej aspektach finansowych w zakresie wysokości marży oraz oprocentowania kredytu. Powodowie nie tylko nie mieli wpływu na przedmiotowe postanowienia, ale co więcej nie zostały one nawet w sposób dostateczny i zrozumiały wyjaśnione. Postanowienia te zostały przyjęte do umowy z wzorca – regulaminu. Należy też zaznaczyć, że zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywał na pozwanym, a strona pozwana okoliczności tych nie wykazała. Świadkowie powołani przez stronę powodową nie pamiętali rozmów z powodami, a jedynie przedstawili standardowe działania doradców przy zawarciu umowy. Z zeznań powodów natomiast jednoznacznie wynika, że żadne postanowienia odnośnie ubezpieczenia niskiego wkładu nie były negocjowane ani nie przestawiono im możliwości ich negocjowania. Twierdzenia te znajdują odzwierciedlenie w zeznaniach świadków – pracowników strony pozwanej, którzy zeznali, że nie posiadali szczegółowej wiedzy w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu i tym samym nie mogli tych informacji przekazać kredytobiorcom, a także że nie spotykało się w praktyce negocjowania warunków ubezpieczenia, a nawet rodzaju dodatkowego zabezpieczenia. Nie było kart informacyjnych, czy ulotek przedstawiających szczegółu ubezpieczenia niskiego wkładu. Świadek K. B. wprost zeznał, że klienci otrzymywali informację o konieczności dodatkowego zabezpieczenia proponowanego w formie ubezpieczenia niskiego wkładu, a jednocześnie, że nie mówiono klientom o możliwości dostarczenia własnej polisy. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, okoliczność, iż formularz wniosku kredytowego zawierał rubrykę „inne” nie oznacza, że kredytobiorcy mieli faktyczną możliwość negocjowania i dokonywania indywidualnych uzgodnień, w tym ustanowienia alternatywnego sposobu zabezpieczenia. Zwłaszcza, iż z góry było wiadomo, że możliwość uzyskania kredytu w określonej wysokości uzależniona była właśnie od ustanowienia przedmiotowego zabezpieczenia, zaś wzór wniosku był taki sam niezależnie od kwoty kredytu. Strona pozwana, na której zgodnie z art.
spoczywał ciężar udowodnienia, nie zdołała wykazać, iż kwestionowane postanowienia umowne były z powodami indywidualnie uzgodnione. Postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu, jako regulujące dodatkową formę zabezpieczenia spłaty kredytu i niedotyczące essentialia negotii umowy kredytu, nie dotyczą świadczenia głównego stron. Postanowienia te nie wiążą zatem powodów jeżeli kształtują ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Kwestia ponoszenia przez konsumenta kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu była już przedmiotem rozważań sądów. Sąd Rejonowy powołał przykładowe orzeczenia, w tym w szczególności rozstrzygnięcie zapadłe w sprawie o sygnaturze akt XVII AmC 2600/11, w której Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznając postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu za niedozwoloną klauzulę umowną powołał się na samą konstrukcję umowy ubezpieczenia, której stronami są: towarzystwo ubezpieczeń i kredytodawca, a nie kredytobiorca. Uposażonym z umowy jest bank udzielający kredytu, nie zaś kredytobiorca. Koszt składki na ubezpieczenie za bank ponosi kredytobiorca, w stosunku do którego towarzystwu ubezpieczeń przysługuje regres w razie zaistnienia zdarzenia, uzasadniającego wypłatę odszkodowania. Umowa nie ubezpiecza konsumenta, mimo że to on płaci faktycznie składki. Ponadto wskazano na brak uprawnienia konsumenta w zakresie oceny zasadności kontynuowania umowy ubezpieczenia po upływie okresu 36 miesięcy okresu kredytowania oraz brak oznaczenia, na jaki dalszy okres umowa zostanie przedłużona. Wskazano również na brak definicji pojęcia „wkład wymagany” i jego wartości, a także momentu, na jaki jest ona określana. Skutkuje to tym, że konsument nie może określić przy zawarciu umowy okresu trwania ubezpieczenia oraz jego kosztu. Wskazano też na brak faktycznej możliwości po stronie konsumenta, ustalenia sposobu kształtowania opłaty związanej z kontynuowaniem ubezpieczenia niskiego wkładu. Sąd orzekający w pełni podzielił przedstawione poglądy. Obciążanie powodów obowiązkiem poniesienia kosztów związanych z umową ubezpieczenia ryzyka banku jest niewątpliwie sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes powodów. Naruszeniem dobrych obyczajów jest też nie poinformowanie powodów o treści stosunku ubezpieczenia. Z treści umowy nie wynika jaki był zakres ochrony ubezpieczeniowej, jakie wypadki są objęte tą ochroną oraz jakie są ewentualne wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Powodom nie zostały przedstawione ani ogólne warunki ubezpieczenia ani nawet sama umowa ubezpieczenia. Z postanowień umowy nie wynika też jak faktycznie kształtują się koszty ubezpieczenia, jaka jest rzeczywista wysokość składki, w jaki sposób jest obliczana oraz czy w kosztach obciążających powodów ujęta jest wyłącznie obciążająca bank składka czy również prowizja banku z tytułu pozyskania kolejnej umowy kredytu. Ponadto powodowie w dacie zawarcia umowy nie mieli możliwości oceny jak długo będzie obciążać ich obowiązek zapłaty składki oraz jaki jest przewidywany koszt związany z tym ubezpieczeniem. Na podstawie przedstawionych im informacji nie mieli świadomości powiązania wysokości składki z kursem waluty obcej, a postanowienia umowy i regulaminu w tym zakresie nie były jasne dla przeciętnego konsumenta. Powodowie nie zostali poinformowani o ryzyku kursowym w związku z wysokością składki na ubezpieczenie i okresem trwania umowy ubezpieczenia. Błędnie zapewniono ich, że obowiązek zapłaty składki będzie ograniczyć się do jednego, ewentualnie dwóch 36 miesięcznych okresów. Należy podkreślić, że powiązanie kryteriów ustalania czy zostało osiągnięte saldo kredytu skutkujące ustaniem obowiązku ponoszenia składki z kursem waluty obcej skutkuje, że nie jest możliwe określenie czasu trwania obowiązku ponoszenia składki. Zapisy umowy pozwalają na automatyczne przedłużanie umowy ubezpieczenia do czasu osiągnięcia wskazanego salda zadłużenia, przy czym ocena spełniania tych przesłanek powiązana jest z kursem waluty obcej, według kryteriów, które nie były dla powodów jasne w dacie zawarcia umowy. Takie ukształtowanie obowiązku powodów niewątpliwie rażąco narusza ich interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia. Strona pozwana nie była zatem uprawniona do pobrania z od powodów kwot tytułem opłat za ubezpieczenie niskiego wkładu. Podstawą zwrotu kwot winny być przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia – art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego nie wygasł na podstawie art. 409 k.c., ponieważ strona pozwana nie zużyła korzyści w taki sposób, że nie jest już wzbogacona. Nawet jeżeli strona pozwana kwoty uzyskane przez powodów przekazała ubezpieczycielowi, to w ten sposób zwolniła się z obciążającego ją obowiązku uiszczenia składki. Strona pozwana uzyskała ochronę ubezpieczeniową dotyczącą części kredytu powodów, a więc świadczenie ekwiwalentne, które przysporzyło stronie pozwanej określonych korzyści w jej majątku w postaci tej ochrony i możliwości wystąpienia wobec zakładu ubezpieczeń z odpowiednimi roszczeniami w razie zajścia zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową. Niezasadny był w ocenie podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia. Termin przedawnienia roszczeń powodów wynosi 10 lat, zgodnie z regułą zawartą w art. 118 k.c. Roszczenie powodów związane z umową o kredyt bankowy nie miało charakteru świadczenia okresowego. Jak to wynika z umowy o kredyt powodowie byli zobowiązani do uiszczenia jednorazowej opłaty z tytułu ubezpieczenia, która pokrywała 36- miesięczny okres. Po tym okresie nastąpiło natomiast zbadanie stanu zapłaconej części kredytu i określenie czy kolejna opłata ma zostać uiszczona i jaka będzie jej ewentualna wysokość. Każda z powyższych opłat miała zatem charakter jednorazowego świadczenia, a nie świadczenia płatnego okresowo, przez pewien czas w określonych wysokościach. W związku z powyższym strona pozwana zobowiązana jest do zwrotu wszystkich pobranych od powodów kwot. Powodowie twierdzili, że składki, choć uiszczane z rachunku bankowego A. S. były pokrywane ze wspólnych środków. Strona pozwana nie kwestionowała tego sposobu rozliczeń, zatem również powód uprawniony jest do żądania ich zwrotu. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. W orzecznictwie przyjmuje się, że przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, a więc i nienależnego świadczenia, nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia. Nie można też wyznaczyć tego terminu odwołując się do natury zobowiązania, z którego świadczenie wynika. Zobowiązania te mają więc charakter bezterminowy, a zatem termin ich spełnienia nadchodzi z momentem wezwania (art. 455 k.c.) (tak np. SN w wyroku z dnia 18.06.2014 r, V CSK 421/13). W niniejszej sprawie powodowie wezwali stronę pozwaną pismem z dnia 13 kwietnia 2016 r. do zapłaty kwoty 28.651 zł w terminie 7 dni. Wezwanie, czego strona pozwana nie kwestionowała doręczone zostało w dniu 25 kwietnia 2016 r. Zasadne było zatem żądanie zasądzenia odsetek od wskazanej kwoty od dnia 3 maja 2016 r. – jako następnego po dniu wymagalności (2 maja 2016r.) Odsetki od kwoty 16.093 zł zasądzone zostały od dnia 26 kwietnia 2018 r., jako następnego po dniu doręczenia stronie pozwanej (na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2018 r. ) pisma procesowego zawierającego rozszerzenie żądania pozwu. Zasadne również było żądanie ustalenia, że powołane w pozwie postanowienia umowne nie wiążą powodów jako niedozwolona klauzula umowna. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, a w szczególności zeznania powodów oraz pracowników strony pozwanej jednoznacznie wskazują, iż powodowie de facto nie mieli możliwości negocjacji w zakresie ustanowienia innego zabezpieczenia kredytu, niż ubezpieczenie niskiego wkładu. Było to bowiem standardowe zabezpieczenie proponowane przez bank już w ofercie i nie zdarzały się przypadki, by zamieniane ono było na zabezpieczenie na innej nieruchomości. O odmiennej praktyce nie może przesądzać fakt, iż klient we wniosku kredytowym zakreślał/wybierał sposób zabezpieczenia wskazując na ubezpieczenie niskiego wkładu. Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, jeżeli ma w tym interes prawny. W przedmiotowej sprawie powodowie niewątpliwie mają interes prawny w żądaniu ustalenia abuzywnego charakteru tych postanowień, ponieważ interes ten tylko częściowo zostałby skonsumowany przez wystąpienie z innym dalej idącym żądaniem – w tym wypadku o świadczenie. Bez wątpienia interes prawny powodów wyraża się w uzyskaniu orzeczenia stwierdzającego bezskuteczność tych postanowień, a co za tym idzie brak podstawy prawnej dla obciążania ich przez stronę pozwaną kosztem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. W przypadku poniesionych już przez powodów kosztów w związku z uiszczeniem tego świadczenia, powodom przysługiwało roszczenie o zapłatę, jednakże, należy zwrócić uwagę, że koszt ubezpieczenia w dalszym ciągu będzie przerzucany na powodów i w tym zakresie interes prawny powodów nie doznałby zaspokojenia w drodze dalej idącego powództwa o świadczenie. Interes prawny powodów wyraża się zatem w możliwości uzyskania rozstrzygnięcia określającego jego sytuację prawną na przyszłość i usuwającego tym samym istniejący obecnie stan niepewności. Wobec ustalenia, że przedmiotowe postanowienia umowne stanowią niedozwolone klauzulę w rozumieniu art.
k.p.c. żądanie ustalenia należało uwzględnić w całości. O kosztach Sąd orzekł w punkcie III wyroku na zasadzie art. 98 k.p.c. stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. W punkcie IV na zasadzie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 k.p.c. Sąd nakazał ściągnąć od strony pozwanej kwotę 805 zł – tytułem nieuiszczonej opłaty od rozszerzonego żądania pozwu. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany Bank (...) SA w W., zaskarżając orzeczenie w całości i zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj. art. 232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c., art. 6 k.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:
3852 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 410 § 2 k.c., art. 828 § 1 k.c., oraz art. 69 ust. 1 Prawa Bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 369 k.c. oraz 189 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów, w szczególności poprzez: i. błędną wykładnię i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że kwestionowane w pozwie zapisy Umowy dotyczące UNWW nie określały głównych świadczeń stron; ii. błędną wykładnię i nieuzasadnione stwierdzenie występowania w niniejszej sprawie przesłanki kształtowania praw i obowiązków Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów, co zdaniem Sądu I Instancji miało się przejawiać brakiem indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych, deficytem informacyjnym po stronie Powodów oraz brakiem wyłączenia tzw. regresu ubezpieczeniowego; iii. błędną wykładnię i nieuzasadnione stwierdzenie występowania w niniejszej sprawie przesłanki ukształtowania praw i obowiązków Powodów w sposób rażąco naruszający ich interesy, z uwagi na występowanie dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść Powodów;
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Z kolei art. 385 2 k.c. stanowi, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Mając na uwadze treść art. 22 1 k.c., nie ulega wątpliwości, że powodowie przy zawieraniu umowy o kredyt występowali jako konsumenci, ponieważ dokonali czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Pozwany Bank występował natomiast jako przedsiębiorca, który w ramach swojej działalności gospodarczej zajmuje się udzielaniem kredytów, w tym także kredytów hipotecznych. Nie może budzić wątpliwości, że postanowienia przedmiotowej umowy nie były uzgodnione indywidualnie, ponieważ powodowie nie mieli na ich treść rzeczywistego, a właściwie żadnego wpływu, a samo zawarcie umowy było akceptacją postanowień umowy wynikających z wzorca umowy zaproponowanego im przez kontrahenta. Wiedza konsumenta o tym, że dana klauzula znajduje się w umowie, jak również znajomość jej treści nie wyłącza wszakże możliwości uznania jej za nieuzgodnioną indywidualnie. Czym innym jest bowiem, wiedza o pewnym rozwiązaniu, a czym innym możliwość indywidualnego wpływu na jego treść. Również sam fakt istnienia wyboru postanowienia spośród kilku alternatywnie przedstawionych nie przesądza o tym, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie. Zważywszy na wskazane w przepisie art.
kryterium „rzeczywistego wpływu" konsumenta na treść postanowienia, za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać postanowienie, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę. Przeciwna kwalifikacja prowadziłaby bowiem do akceptacji sytuacji, gdy drogą takich alternatyw przedsiębiorca mógłby praktycznie pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej przepisami art.
–385 3 k.c. Stąd „rzeczywisty wpływ" konsumenta na treść postanowienia nie ma miejsca, jeżeli jest ograniczony przez przedsiębiorcę w ten sposób, że konsument dokonuje wyłącznie wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę. Choć więc powodowie poinformowani zostali o treści i mechanizmie działania klauzuli zabezpieczenia kredytu w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, jak również mieli możliwość wyboru innego sposobu zabezpieczenia, to jednak ostateczna wprowadzona do umowy klauzula miała z góry określony kształt, przejęty ze wzorca w postaci regulaminu. Jakakolwiek zmiana treści tej klauzuli w drodze negocjacji była wyłączona. Kwestionowane postanowienie nie dotyczy głównego świadczenia stron. Opłata z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi świadczenie dodatkowe nakierowane na zabezpieczenie interesu kredytodawcy, a związane z niskim wkładem własnym i brakiem pokrycia kwoty kredytu w zabezpieczeniu hipotecznym ustanowionym na nieruchomości. Świadczenie to nie stanowi zatem żadnej formy udzielenia kredytu i jego spłaty. Powyższe oznacza, że przedmiotowe postanowienie umowne poddaje się badaniu pod kątem jego wpływu na prawa i obowiązki konsumenta i oceny, czy wpływ ten wyraża się kształtowaniem ich w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W ocenie Sądu Okręgowego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, nie można zakwestionować prawa strony pozwanej do ubezpieczenia się w związku z niskim wkładem własnym kredytobiorcy, któremu udzielany jest kredyt hipoteczny. Jest to działanie gospodarczo uzasadnione, a przez wzgląd na interes innych klientów banku wręcz pożądane. Istotą problemu nie jest zatem sam rodzaj zabezpieczenia ale kształt nadawany mu w umowie kredytowej, a w konsekwencji sposób obciążenia konsumenta z tego tytułu. Należy bowiem zauważyć, że koszt tego ubezpieczenia ponosi tylko kredytobiorca, podczas gdy jedynym jego beneficjentem pozostaje pozwany Bank. Strona pozwana pozostaje w pełni zabezpieczona na wypadek braku spłaty kredytu nie ponosząc z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów. Ideą ubezpieczenia przewidzianego w umowie było zapewne, aby tak długo, jak po stronie kredytobiorców istnieje niespłacona część kredytu, która nie ma pokrycia w hipotece (dopóki saldo zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu stanie się równe lub niższe 486 400 zł), Bank, na wypadek niespłacenia tej części kredytu, mógł otrzymać jej równowartość w formie odszkodowania z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Wynika z tego, że każdorazowo kwotą objętą ubezpieczeniem winna być ta część kredytu, która nie jest zabezpieczona hipoteką. Jak jednak stwierdził sąd ochrony konkurencji i konsumentów w powołanym przez Sąd I instancji orzeczeniu sygn. akt XVII AmC 2600/11, a które to stanowisko Sąd Okręgowy podziela, konsument, w oparciu o uregulowania łączącej go z bankiem umowy, winien mieć możliwość ustalenia kosztu takiego ubezpieczenia. Stanowisko pozwanego, który twierdzi, że powodowie taką możliwość mieli, nie jest uzasadnione treścią umowy i stanowiącego jej element regulaminu, a stanowi jedynie określony sposób rozumienia tych regulacji przez pozwany Bank, dostosowany do potrzeb niniejszego procesu. Należy wskazać bowiem, że sformułowania umowy kredytowej uniemożliwiają jednoznaczne i pewne określenie, od jakiej kwoty (jak wyliczonej, na jaki moment, obejmującej jakie składniki) określany jest koszt ubezpieczenia. Omawiana regulacja, w tym konkretnym stanie faktycznym, kształtowała zatem prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Stronami umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego są towarzystwo ubezpieczeń oraz Bank z wyłączeniem konsumenta, a jedynym beneficjentem Bank. Sąd Okręgowy w przedmiotowej sprawie uznaje zatem, jak uczynił to w przytoczonym orzeczeniu sąd ochrony konkurencji i konsumentów, że opłacanie przez kredytobiorcę składek z tytułu ubezpieczenia banku, przy braku jakichkolwiek korzyści z tej umowy dla konsumenta, a co więcej zastrzeżonym regresie, stanowi niedozwolone postanowienie umowne. Sprzeczne z dobrymi obyczajami, zasadą ekwiwalentności świadczeń i równości stron było bowiem obciążenie ryzykiem kredytowym wyłącznie powodów w sytuacji, gdy zmiana kursu waluty w jakiej udzielony został kredyt (a co skutkowało powstaniem obowiązku dodatkowego świadczenia ubezpieczeniowego) nie powstały z winy powodów i są czynnikami od nich niezależnymi. Pozwany, jako druga strona umowy, również winien partycypować w tym ryzyku. Ponadto niezgodne z dobrymi obyczajami jest obciążenie kosztami ubezpieczenia konsumenta w sytuacji, kiedy nie ma on żadnego wpływu ani nawet wiedzy o zawarciu i treści umowy łączącej bank z ubezpieczycielem, a zobowiązany jest przyjąć na siebie zobowiązania co do kosztów wynikające z tej umowy w adhezyjnej umowie kredytu i na zasadach, których nie może uzgodnić indywidualnie z bankiem ani z ubezpieczycielem. W konsekwencji pomimo, że to powodowie mieli ponosić obowiązek (ciężar) pokrycia kosztu ubezpieczenia nic dzięki temu nie zyskiwali. Nie można uznać, iż „zyskiem” powodów był w tym wypadku sam fakt udzielenia kredytu. Taki sposób rozumowania sugerowało jakoby bank udzielając kredytu nic nie zyskiwał, a przecież mając na uwadze jego oprocentowanie (spłacane odsetki i prowizję) jest to oczywiście działalność czysto zarobkowa. Nie ulega również wątpliwości, że występuje w tym przypadku nierównoważność świadczeń sprzeczna z naturą umów wzajemnych. Strona pozwana pobierając z rachunku bankowego swoich klientów środki finansowe obciążała ich odpowiedzialnością za realizację powziętych przez siebie zobowiązań, na kształt których nie mieli oni zresztą żądnego wpływu, a nawet nie znali ich treści. Tymczasem zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2011 r. wydanego w sprawie o sygnaturze akt VI ACa 262/11 istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, o zachowaniu, którego nie może być mowy mając na uwadze treść kwestionowanego w niniejszej sprawie postanowienia umownego, a zastrzegającego opłatę (stanowiącą wręcz „ukrytą prowizje”) na rzecz banku bez jakiegokolwiek ekwiwalentu na rzecz konsumentów. Należy zauważyć, że jeżeli Bank chciał zabezpieczyć się na wypadek braku spłaty tej części kredytu, jaka nie była zabezpieczona rzeczowo, mógł wymagać od powodów, aby to oni zawarli umowę ubezpieczenia z towarzystwem ubezpieczeń, w ten sposób eliminując problem związany z określaniem kosztu takiego ubezpieczenia oraz brakiem korzyści po stronie konsumenta - przy jednoczesnym obciążeniu go kosztem ubezpieczenia za inny podmiot - związanej z ubezpieczeniem spłaty kredytu. W obrocie prawnym funkcjonuje przecież powszechnie ubezpieczenie spłaty kredytu, w ramach którego ubezpieczającym i ubezpieczonym jest konsument - kredytobiorca. Z kolei zapisy § 7 regulaminu kredytowania, które mają zastosowanie do ustalenia wysokości opłaty z tytułu zwrotu kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowią niedozwolone postanowienia umowne z tego względu, iż określają wysokość przedmiotowej opłaty pobieranej od powodów w oderwaniu od rzeczywistych kosztów ubezpieczenia ponoszonych przez bank. Z zapisu § 9 ust. 8 i 9 umowy kredytowej wynika, że powodowie zobowiązani byli do zwrotu na rzecz banku kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, a więc kosztów poniesionych z tego tytułu przez bank. Natomiast w regulaminie kredytowania zawarty został matematyczny wzór, w którym jako dane do wyliczenia tychże kosztów przyjęto kwotę udzielonego kredytu, kurs waluty i wartość nieruchomości. Wynika z tego, ze kwota pobrana od powodów nie miała związku z sumą uiszczaną przez bank na rzecz ubezpieczyciela z tytułu składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Kolejno wskazać trzeba również na kwestię dopuszczalności uznawania danego postanowienia umowy w części jako niedozwolonego, a w części jako nie stanowiącego klauzuli abuzywnej. Zgodnie bowiem z § 9 ust. 8 umowy kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu Bankowi kosztów ubezpieczenia w wysokości 2652 PLN za pierwszy 36-miesięczny okres trwania umowy ubezpieczeniowej, a zatem zapis ten jednoznacznie określa koszty ubezpieczenia niskiego wkładu za podany okres. Przepis art.
k.c. przewiduje jednak określoną sankcję ustawową zastosowania w umowie niedozwolonego postanowienia, w postaci konieczności pominięcia go. Sąd nie jest uprawniony do dokonywania jakiejkolwiek modyfikacji umowy. Takie działanie doprowadziłoby do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia umownego. Nie ma zatem możliwości dokonania korekty abuzywnego postanowienia umownego, to jest zmiany jego treści w taki sposób, aby postanowienie to nie stanowiło już postanowienia niedozwolonego. Zarówno bowiem przepis art.
6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 przewiduje wprost wyłącznie sankcję bezwzględnego pominięcia takiego postanowienia umownego Umowa winna zatem być rozpatrywana tak jakby zakwestionowanego postanowienia od samego początku w niej nie było, a kwestia ujęta w nim nie została w ogóle w umowie uregulowana. W ocenie Sądu Okręgowego w tej sytuacji nie zachodzi więc możliwość, jak postuluje to apelujący, by za uzasadnione uznać pobranie przez Bank kwoty 2562 zł tytułem kosztów ubezpieczenia za pierwszy, określony w umowie okres składkowy. Zakwestionowaniu jako niedozwolone klauzule umowne podlegać bowiem winny wszystkie zapisy umowy dotyczące przewidzianej w nich opłaty związanej z udzielanym kredytem o niskim wkładzie własnym, skoro sposób uregulowania tej kwestii we wzorcu budzi przedstawione powyżej zastrzeżenia . Skutkiem prawnym zaistnienia niedozwolonego postanowienia umownego jest częściowa bezskuteczność, polegająca na tym, że postanowienie umowne uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne, natomiast w pozostałym zakresie umowa jest wiążąca. Przepis art.
stanowi bowiem, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Bezskuteczność niedozwolonych klauzul następuje przy tym ex lege i ex tunc. Konsekwencją uznania zatem za niedozwolone postanowienia umownego nakładającego na powodów obowiązek pokrycia kosztów ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego było stwierdzenie, że do ich pobrania przez bank (najpierw w wysokości 2.652 zł, następnie 11.148 zł, następnie 14.851 zł i następnie 16.093 zł - łącznie 44 744 zł) doszło bez podstawy prawnej, a zatem po stronie pozwanego zaistniała sytuacja bezpodstawnego wzbogacenia kosztem powodów (art. 405 k.c.). Przepisy dotyczące instytucji bezpodstawnego wzbogacenia nie regulują kwestii przedawnienia oraz terminu wymagalności roszczenia opartego na tej podstawie. Z tych względów oceniać je należało na podstawie przepisów ogólnych. Roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia niezwiązane, jak w rozpoznawanej sprawie z prowadzeniem działalności gospodarczej powodów, podlega dziesięcioletniemu przedawnieniu. Niewątpliwie nie ma charakteru świadczenia okresowego, skoro jest pozbawione podstawy prawnej. Zasadnie zatem Sąd Rejonowy przyjął, iż dochodzone przez powodów roszczenie nie przedawniło się. Nie doszło również w rozpoznawanej sprawie do naruszenia art. 189 k.p.c. Trafnie wskazał Sąd Rejonowy, że interes prawny powodów w ustaleniu, że kwestionowane zapisy umowy stanowią niedozwolone klauzule, wyraża się zatem w możliwości uzyskania rozstrzygnięcia określającego ich sytuację prawną na przyszłość i usuwającego tym samym istniejący obecnie stan niepewności. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy oddalił apelację strony pozwanej zgodnie z art. 385 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.