k.c. powód nie ma interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Regulacja zawarta w art.
eliminuje niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Sąd zauważył, że z przeprowadzonego postępowania dowodowego nie wynika, aby w przyszłości mogły ujawnić się dalsze szkody lub wystąpić krzywda, co oczywiście nie eliminuje w 100 % tej możliwości. Wyeliminowanie niebezpieczeństwa upływu terminu przedawnienia roszczenia samo przez się nie oznacza jednak, że powód nigdy nie będzie miał interesu prawnego, w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, gdyż interes ten może być uzasadniony złagodzeniem trudności dowodowych w ewentualnym przyszłym procesie, powodowanych upływem czasu między wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę a dochodzeniem jej naprawienia. Powód jednak nie wykazał, ani nawet nie uprawdopodobnił, aby w przyszłości mogły powstać tego rodzaju następstwa, które będą mogły skutkować przyjęciem odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku mającego miejsce w dniu 8.09.2003 roku. Jakkolwiek nie sposób nie zgodzić się z konstatacją, że z biegiem lat od wypadku wyrządzającego szkodę narastają trudności dowodowe z wykazaniem przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, to jednak nawet przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości nie zwalnia poszkodowanego z obowiązku udowodnienia związku przyczynowego pomiędzy szkodą, która mogłaby ujawnić się w przyszłości, a zdarzeniem wywołującym tę szkodę. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., nie obciążając powoda kosztami procesu w żadnej części, z uwagi na jego trudną sytuację zdrowotną i finansową. Wyrok Sądu Okręgowego, w części oddalającej powództwo zaskarżył apelacją powód, zarzucając: 1/ sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a/ art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i nie wszechstronny poprzez przyjęcie, że osoba po spożyciu znacznej ilości alkoholu jest w stanie działać z pełnym rozeznaniem sytuacji i rozpoznać u innej osoby stan nietrzeźwości oraz w sposób umyślny nie zapinać pasów bezpieczeństwa, co jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, a nadto doprowadziło do ustalenia, że powód przyczynił się do powstania szkody w 95 %; b/ art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i nie wszechstronny poprzez przyjęcie przez Sąd wnioskowania, że skoro przed wypadkiem powód pracował jedynie w tzw. szarej strefie, przez kilka dni lub sezonowo, a także przebywał w zakładach karnych, to należy założyć, że całe, a przynajmniej większość dalszego życia powoda tak by wyglądała, co stanowi wyraz piętnowania osób skazanych, a tym samym oddalenia roszczenia powoda o rentę z tytułu niezdolności do pracy; c/ przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w ten sposób, że wbrew opinii biegłego z zakresu medycyny pracy Sąd przyjął, że choć powód jest aktualnie niezdolny do pracy, to i tak nie wiadomo czy przy nawet przy zachowanej zdolności podejmowałby pracę; ustalenie przez Sąd odmiennego stanu faktycznego w zakresie historii zatrudnienia - praca jedynie przez kilka dni, podczas gdy z badania biegłego z zakresu medycyny pracy wynika, że powód pracował przez wypadkiem w okresie około 5 lat, wykonywał pracę fizyczną w kopalni, cukrowni, bez formalnego zatrudnienia; 2/ naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności: a/ art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że strona pozwana sprostała obowiązkowi dowodowemu wykazania, że brak zapiętych pasów bezpieczeństwa i podjęcie decyzji o jeździe z nietrzeźwym kierowcą zwiększyło rozmiar szkody powoda aż w 95%, co doprowadziło do zmniejszenia przyznanego przez Sąd świadczenia o ten stopień, b/ art. 189 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i oddalenie żądania powoda w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego względem powoda za skutki wypadku z dnia 07.09.2003r. na przyszłość w sytuacji, gdy powód posiada interes prawny w ustaleniu tego prawa; 3/ naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności: a/ art. 362 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iż powód przyczynił się do powstania bądź zwiększenia szkody w 95 % (zamiast na poziomie 50%), a zatem, że działał z pełnym rozeznaniem sytuacji i ponosi winę prawie w większym stopniu, co sprawca wypadku; b/ art. 444 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iż pomimo utraty przez powoda całkowicie niezdolności do pracy renta z tego tytułu mu nie przysługuje, ponieważ nie jest wystarczająca utrata potencjału zarobkowania, zwłaszcza, że powód przed wypadkiem nie pracował na umowę o pracę, a tylko w szarej strefie. Podnosząc powyższe zarzuty powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku przez: a/ dosądzenie od pozwanej na rzecz powoda dalszej kwoty 135.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 21.08.2015r. do dnia zapłaty; b/ zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda 13.488,25 zł tytułem skapitalizowanej renty z tytułu niezdolności do pracy za okres od dnia 28.02.2013r. do 29.02.2016r. wraz z ustawowymi odsetkami licznymi po upływie 30-tego dnia od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty; c/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 406,84 zł tytułem renty z tytułu niezdolności do pracy płatnej do 10 dnia każdego miesiąca począwszy od dnia 01.03.2016r. wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat do dnia zapłaty; d/ ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość wobec powoda za skutki wypadku z dnia 8 września 2013 r. Ponadto powód domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje. SĄD APELACYJNY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE. I/ W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że wbrew zarzutom apelującego ustalenia faktyczne Sądu I instancji są prawidłowe. Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe zgodnie z wnioskami stron a zgromadzony materiał dowodowy ocenił z uwzględnieniem reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Następnie Sąd szczegółowo ustalił przebieg zdarzenia szkodzącego, to jest wypadku drogowego, który miał miejsce w dniu 28 sierpnia 2018 roku, a którego uczestnikiem był powód. Opierając się na dokumentach zgromadzonych w aktach Prokuratury Rejonowej w O.((...)), Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że przyczyną wypadku, a co za tym idzie szkody powoda, była utrata panowania nad prowadzonym pojazdem przez kierującego nim J. R., który zjechał z jezdni na prawe pobocze i uderzył w ogrodzenie posesji, w wyniku czego sam poniósł śmierć na miejscu, a pasażerowie, w tym powód, doznali ciężkich obrażeń ciała. Z ustaleń Sądu wynika zatem, że gdyby J. R. prowadził auto uważnie i nie utracił nad nim kontroli, do wypadku by nie doszło. Z prawidłowych ustaleń tego Sądu w żaden sposób nie natomiast wynika, by to powód, jadący jako pasażer, swoim zachowaniem doprowadził do zdestabilizowania ruchu samochodu. Nie sposób też podważyć te ustalenia Sadu Okręgowego, które dotyczą okoliczności poprzedzających zdarzenie, to jest spożywania przez mężczyzn alkoholu, w takiej ilości, że żaden z tych, którzy wypadek przeżyli szczegółów zdarzenia nie pamięta. Jest również poza sporem, że mężczyźni podróżowali samochodem niejakiego W. B., który spożywał wraz z nimi alkohol. Z uwagi na stan upojenia alkoholowego uczestników zdarzenia nie sposób było jednoznacznie ustalić, okoliczności, w jakich mężczyźni weszli w posiadanie samochodu, w szczególności czy W. B. przed opuszczeniem towarzystwa zgodził się na to, czy też wykorzystali fakt, że W. B. przez nieuwagę zostawił dokumenty i kluczyki na ławce, pod blokiem, gdzie pito alkohol. Bezsporne wreszcie było i to, że kierujący samochodem J. R. nie posiadał prawa jazdy, jak i to, że powód podróżując jako pasażer nie zapiął pasów bezpieczeństwa. Powyższe okoliczności nie były i nie są kwestionowane ani przez powoda ani przez pozwanego przed Sądem I instancji, pozwany nie kwestionuje ich również w apelacji. W związku z problemem przyczynienia się do szkody powód stawia co prawda w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jednakże zarzut ten w istocie rozpatrywać należy na płaszczyźnie materialnoprawnej, jako zarzut naruszenia art. 362 k.p.c. Same skutki wypadku w sferze zdrowia powoda, przebieg i koszty jego leczenia oraz rehabilitacji nie były kwestionowane przez żądną ze stron i nie są kwestionowane w apelacji. Sporne na obecnym etapie pozostaje jedynie kwestia tych ustaleń faktycznych, które doprowadziły Sad Okręgowy do oddalenia powództwa w zakresie żądania zasądzenia renty uzupełniającej. Sad Okręgowy przyjął, że powód nie wykazał, że gdyby nie doznał szkody na zdrowiu pracowałby i osiągał z tego tytułu dochody. Na tę okoliczność brak jakichkolwiek dowodów. Powód, słuchany przed Sądem I instancji wskazał, że nigdy nie pracował na etacie, podejmował prace ogólnobudowlane „czasem pracował kilka godzin, czasem kilka dni”. Wiadomo, że kilka lat ze swojego dorosłego życia powód spędził w zakładach karnych odbywając karę za przestępstwa przeciwko mieniu. W apelacji powód wskazuje, że z opinii biegłego lekarza E. W. wynika, że powód pracował na stanowisku murarza i pomocnika murarza przez okres pięciu lat. Wykonywał też pracę fizyczną do chwili wypadku w kopalni, cukrowni, bez formalnego zatrudnienia. Informacja taka, rzeczywiście jest zawarta w opinii w/w biegłej (k. 344), nie jest ona jednak dla Sądu wiążąca. To czy powód pracował, w jakim systemie i przez jaki okres w żadnym razie nie należy do zakresu wiadomości specjalnych i nie jest domeną biegłego lekarza, nawet jeśli jest on specjalistą z zakresu medycyny pracy. Fakt podejmowania zatrudnienia i osiąganych dowodów powód powinien, przede wszystkim, wykazywać dowodem z dokumentów, bądź też innymi środkami dowodowymi, jeśli zatrudnienie miało charakter nieformalny. Nie jest wiadomo skąd biegła E. W. powzięła informację o zatrudnieniu powoda (kwestia ta nie była wyjaśniana przed Sądem I instancji) jednakże jej opinia w tej części, wbrew zarzutom apelującego, nie mogła być podstawą ustaleń faktycznych Sadu I instancji, tym bardziej nie może być podstawą do zmiany tych ustaleń przez sąd odwoławczy. Z tych przedstawionych wyżej przyczyn Sąd Apelacyjny uznaje ustalenia faktyczne Sądu I instancji za prawidłowe i przyjmuje je za własne. II/ Kluczowe znaczenie dla oceny apelacji ma w istocie wykładnia art. 362 k.c. i ocena, w jakim stopniu A. R. przyczynił się do powstania szkody. Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego, który obniżył zasądzone świadczenie aż o 95 %, jest przez powoda kwestionowane w apelacji. Zaznaczyć jednak należy, że powód uznaje, że przyczynił się do postania szkody, z tym że stopień tego przyczynienia określa na 50%. Zarzut powoda jest częściowo uzasadniony. Zgodnie z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Dla przyjęcia przyczynienia do powstania szkody niezbędne jest istnienie takiego zachowania poszkodowanego, by zachodziła więź kauzalna pomiędzy tym zachowaniem a szkodą. W takich warunkach istnieje możliwość obniżenia odszkodowania, stosownie do okoliczności i stopnia winy obu stron. Podkreślenia przy tym wymaga, że wystarczającą przesłanką do uznania przyczynienia się poszkodowanego do szkody jest istnienie adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem poszkodowanego a tą szkodą. Dla przyjęcia, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody nie ma znaczenia czy jego zachowanie miało charakter bezprawny. Kryterium winy ma natomiast znaczenie wyłącznie dla ustalenia stopnia obniżenia odszkodowania, przy czym ma być to tylko jedno z kryteriów, co powinno pozwolić stosować przepis także przy braku winy poszkodowanego. W rozpoznawanej sprawie istota przyczynienia się powoda A. R. do szkody sprowadza się do tego, że zdecydował się na jazdę samochodem z kierowcą, który był nietrzeźwy, a na dodatek nie posiadał uprawnień do kierowania takim pojazdem. Tymczasem od każdego rozsądnie myślącego człowieka należy wymagać nie tylko tego, by nie godził się na jazdę z osobą pozostającą pod wpływem alkoholu ale nawet, by nie dopuścił do jazdy przez taką osobę. Stan nietrzeźwości kierowcy był znaczny (1,7 promila alkoholu we krwi), tak, że każdy, przeciętnie myślący i spostrzegający człowiek miał możliwość zauważenia stanu, w jakim się on znajdował. Powód nie powstrzymał J. R. od jazdy samochodem, przeciwnie sam spożywając z nim alkohol do samochodu wsiadł w charakterze pasażera i udał się z nim na przejażdżkę – nie zapinając pasów. Powód w apelacji podnosi, że wypadkowi nie mógł zapobiec, gdyż sam był pod tak znacznym wpływem alkoholu, że stracił rozeznanie rzeczywistości. Powyższe nie może jednak prowadzić do obniżenia stopnia przyczynienia się powoda do szkody, gdyż z faktu wprowadzenia się dobrowolnie w stan nietrzeźwości nie sposób wywodzić usprawiedliwienia dla zachowań, skutkiem których jest doznanie szkody. Tym samym fakt pozostawania w stanie nietrzeźwości (a zwłaszcza przy takim jej stopniu) i na skutek tego niemożność oceny stanu kierującego, nie może wyłączać przyjęcia, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody. Podkreślenia przy tym wymaga, że żadne obiektywne okoliczności nie uzasadniały konieczności jazdy A. R. cudzym samochodem, z nietrzeźwym J. R., nieposiadającym uprawnień prawa jazdy. Brak jest jakichkolwiek dowodów wprost wskazujących na to, że powód podróżował z J. R. wbrew swojej woli – takiego wniosku nie sposób też wyprowadzić z innych w sprawie faktów. Przeciwnie przy takim stopniu nietrzeźwości uczestników zdarzenia decyzja o „przejażdżce” najpewniej została podjęta wspólnie a wybór kierowcy był kwestią przypadku. W świetle powyższych okoliczności samo zastosowanie przepisu art. 362 k.c. w niniejszej sprawie i przyjęcie, że A. R. przyczynił się do doznanej przez siebie szkody nie budzi wątpliwości dlatego też powód co do zasady nie kwestionuje potrzeby obniżenia należnych mu świadczeń. Powód stoi jednak na stanowisku, że obniżenie tych świadczeń powinno wynieść 50%. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wszystkie istotne dla zastosowania art. 362 k.c. okoliczności faktyczne uzasadniają określenie przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody na poziomie w rozmiarze 75 %. Fakt, że powód, sam pozostając w stanie poważnej nietrzeźwości, zdecydował się na jazdę bez zapięcia pasów, cudzym samochodem, z osobą także nietrzeźwą, nieposiadająca prawa jazdy, pozwalają na ocenę, że jego zachowanie pozostaje w związku przyczynowym z powstaniem szkody, a stopień tego przyczynienia jest co najmniej równy zawinieniu kierującego pojazdem. Rozstrzygnięcie Sądu ustalające stopień przyczynienia się powoda na poziomie 95% w niedostatecznym stopniu uwzględnia winę samego sprawcy wypadku, który nie posiadając wymaganych uprawnień do prowadzenia samochodu, prowadził cudzy pojazd, będąc na dodatek w stanie, nietrzeźwości. Określenie przyczynienia w taki sposób, jak uczynił to Sad Okręgowy w niedostatecznym stopniu uwzględnia też bezpośrednią przyczynę wypadku, którym było niezachowanie przez J. R. należytej ostrożności przy prowadzeniu samochodu i w konsekwencji utratę kontroli nad nim. Fakt przyczynienia się do powstania szkody przez poszkodowanego w wypadku A. R. nie może doprowadzić do ograniczenia odpowiedzialności samego sprawcy do symbolicznego jedynie wymiaru 5%. Z kolei ograniczenie przyczynienie powoda – zgodnie z jego wnioskiem – do 50%, jest zbyt małe jeśli weźmie się pod uwagę ogrom jego winy. Powód nie tylko podróżował z nietrzeźwym kierowcą nie zapiąwszy uprzednio pasów bezpieczeństwa. Powód podróżował, mimo, że zarówno on sam jak i tenże kierowca byli nietrzeźwi, w stopniu, który doprowadził powoda do utraty poczucia rzeczywistości. Nie sprzeciwił się użyciu cudzego samochodu przez kompletnie pianego i nie mającego prawa jazdy J. R.. Stan nietrzeźwości wszystkich uczestników feralnej przejażdżki pozwala domniemywać, że to, że to J. R. usiadł za kierownicą było przypadkiem, równie dobrze samochodem mógł kierować powód, lub którykolwiek z uczestniczących w imprezie mężczyzn. W ocenie Sądu Apelacyjnego wszystkie te okoliczności uzasadniają określenie przyczynienia się powoda do szkody na poziomie 75%. Określenie go na niższym poziomie nie uwzględniałoby stopnia jego winy, z kolei przyjęcie, że powód odpowiada za szkodę w jeszcze wyższym wymiarze eliminowałoby całkowicie obiektywną nieprawidłowość zachowania i winę sprawcy wypadku, J. R.. W konsekwencji, w częściowym uwzględnieniu apelacji powoda, zasądzone na jego rzecz świadczenia podwyższono do poziomu, który uwzględnia jego przyczynienie się do szkody nie w 95%, lecz w 75%. Obniżenie niekwestionowanego co do wysokości zadośćuczynienia w kwocie 300 000 zł o 75% daje sumę 75 000 zł, od której odjąć należało już wpłacone powodowi przez pozwanego 2 500 zł. W konsekwencji Sad Apelacyjny, w uwzględnieniu apelacji powoda zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzoną na rzecz powoda przez Sąd I instancji kwotę 12 500 zł, podwyższył do 72 500 zł. W konsekwencji adekwatnej zmianie uległo rozstrzygnięcie zawarte w punkcie IV zaskarżonego wyroku. Powód wygrał sprawę w 34 %., tym samym pozwany musi na rzecz Skarbu Państwa zwrócić 34% opłaty sądowej w kwocie 10 994 zł (tj. 3 738 zł.) i 34% nieuiszczonych wydatków w wysokości 4081, 79 zł (tj. 1388 zł.). Łącznie pozwanego obciążą zwrot sumy 5 126 zł. III/ W pozostałej części apelacja powoda nie mogła zostać uwzględniona. Roszczenie o zasądzenie renty uzupełniającej reguluje przepis art. 444 § 2 k.c. Poszkodowanemu przysługuje roszczenie renty między innymi w razie całkowitej lub częściowej utraty przez niego zdolności do pracy zarobkowej. Przesłanka te niewątpliwie została w rozpoznawanej sprawie spełniona, gdyż powód na utracił całkowicie zdolność do pracy i jest to stan nieodwracalny. Rację ma jednak Sąd Okręgowy, że sama utrata zdolności do pracy nie jest wystarczająca. Renta z tytułu utraconych zarobków, to rodzaj świadczenia rekompensującego utracone korzyści. Co za tym idzie obowiązkiem ubiegającego się o taką rentę, jest wykazanie, że gdyby nie wypadek i wynikająca z niego niezdolność do pracy osiągnąłby określone korzyści (tu zarobki) z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością. Okoliczność, że poszkodowany w chwili wyrządzenia mu szkody nie pracował zarobkowo, nie uzasadnia oddalenia żądania renty tylko wtedy, gdy i usprawiedliwiony jest wniosek, iż w normalnym rozwoju wypadków, gdyby nie doznał szkody, podjąłby pracę zarobkową. W przypadku powoda taka prognoza nie jest oczywista. Świadczy o tym dotychczasowe życie powoda, który pracował jedynie dorywczo i rzadko, nadużywał alkoholu a środki na zaspokojenie swoich potrzeb usiłował zdobywać drogą przestępczą, za co był karany pozbawieniem wolności. Brak uzasadnionych podstaw by taka postawę życiową premiować rentą z tytułu utraconych zarobków. Powód nie wykazał szkody. Bezzasadnie też powód kwestionuje wyrok Sądu I instancji w części, obejmującej oddalenie ustalenia na przyszłość odpowiedzialności pozwanego za szkodę doznana przez powoda. Trafnie Sąd ten przyjął, że powód nie wykazał interesu prawnego, co byłoby warunkiem uwzględnienia powództwa w tej części. Interes prawny w ustalaniu odpowiedzialności na przyszłość podmiotu zobowiązanego odszkodowawczo za określone zdarzenie (art. 189 k.p.c.) miał swoje uzasadnienie do czasu obowiązywania art. 442 k.p.c., tj. do dnia 10 sierpnia 2007 r. Przewidziane w tym przepisie krótkie terminy przedawnienia (max. 10 lat od dnia zdarzenia wyrządzającego szkodę) mogły czynić niemożliwym skuteczne dochodzenie odszkodowania w razie ujawnienia się szkody po upływie terminu przedawnienia. Zapobiegać temu miało uprzednie ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, co potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego powołana przez sąd pierwszej instancji uchwała z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. III PZP 34/69, OSNCP 1970/12/217. Drugim argumentem wspierającym tezę powołanej uchwały były trudności dowodowe jakie mogłyby pojawić się w przyszłym procesie, natomiast w przypadku ustalenia takiej odpowiedzialności na przyszłość uprawniony byłby zwolniony z obowiązku udowodnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu zobowiązanego. Należy jednak wziąć pod uwagę, że przy obecnej regulacji zawartej w art.
wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo tego, że upływ terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie nastąpi wcześniej niż szkoda ta się ujawni. W związku z tym obecnie interes w ustalaniu odpowiedzialności na przyszłość staje się bardzo wątpliwy. Wprawdzie w wyroku z dnia 11 marca 2010 r. sygn. IV CSK 410/09 (LEX Nr 678021) Sąd Najwyższy stwierdził, że nawet pod rządem art.
powód może mieć interes w ustalaniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości jednak zaznaczył, że ocena interesu prawnego strony musi być zawsze dokonywana na tle konkretnych okoliczności, które pozwalają ocenić rzeczywistą potrzebę ochrony jej sfery prawnej. W tej sprawie w ocenie sądu odwoławczego powód nie ma interesu w ustalaniu odpowiedzialności na przyszłość. Przede wszystkim z niczego nie wynika prawdopodobieństwo czy możliwość wystąpienia u powoda nowej szkody, a ponadto powód nie wykazała jakie to trudności dowodowe zaistniałyby gdyby jednak taka szkoda wystąpiła. Nawet gdyby tak było powód i tak będzie musiała wykazać (udowodnić), że: po pierwsze, że szkoda powstała, po drugie jej rozmiar i po trzecie związek przyczynowy ze zdarzeniem z dnia 9 października 2012 r. Tych trzech kwestii nie zabezpiecza jej blankietowy wyrok ustalający odpowiedzialność pozwanego na przyszłość. Tym samym sytuacja procesowa powoda w przyszłym procesie nie będzie ani bardziej, ani mniej korzystna od sytuacji każdej innej osoby dochodzącej roszczeń odszkodowawczych. Mając na względzie wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie 1 i 2 apelacji w oparciu o przepisy art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na zasadzie art. 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie między stronami. SSA Hanna Nowicka de Poraj SSA Paweł Rygiel SSA Marek Boniecki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.