← Polska

VII Pa 86/18

Sygn. akt VII Pa 86/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 sierpnia 2018 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący

§ 1k.p.

poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do ustalenia, iż powód w czerwcu i lipcu 2009 r. pracował w godzinach nadliczbowych oraz, że powodowi w związku z tym przysługuje roszczenie zasądzenia na jego rzecz od pozwanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, podczas gdy powodowi nie przysługuje powyższe roszczenie, bowiem nie był on pracownikiem pozwanego;

  1. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 97 § 1 k.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do ustalenia stosunku pracy między pozwanym a powodem, a zatem pozwany zobowiązany był do wydania powodowi świadectwa pracy, podczas gdy pozwany nie mógł wystawić powodowi świadectwa pracy, bowiem powód nie był pracownikiem pozwanego. W związku z powyższym pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda S. S. na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za obie instancje, wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Ponadto pozwany wniósł o ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu z dnia 21 lutego 2018 r. w przedmiocie oddalenia wniosku o ponowne dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych sądowych, której przedmiotem było ustalenie faktycznego czasu pracy powoda na podstawie urządzeń tachograficznych, regularności tej pracy, dokładnego określenia jej rozpoczęcia i zakończenia za okres od dnia 1 czerwca 2009 r. do dnia 31 lipca 2009 r. z uwagi na fakt, że opinia sporządzona w pierwszym postępowaniu jest niejasna, niepełna i zawiera liczne sprzeczności, a dowód ten ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i przez to może mieć wpływ na jej wynik. Pozwany jednocześnie ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku Sądu I instancji w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania łącznie z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania za obie instancje, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, poprzez zasądzenie ich od powoda na rzecz pozwanego ( k. 799-818 a. s.). Powód w dniu 18 kwietnia 2018 r. również wywiódł apelację zaskarżając wyrok Sądu I instancji w punkcie VI, a w konsekwencji również w punktach od VII do IX i zarzucając mu:
  2. naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niedającą się usunąć sprzeczność w rozumowaniu, co przejawiło się w stosowaniu nierównych zasad wobec pracodawcy i pracownika, z których pierwszy nie musi wypłacać odszkodowania za niewydanie świadectwa pracy, gdyż samo istnienie stosunku pracy miało być sporne, zaś drugi nie może otrzymać odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy, gdyż nie złożył w terminie odwołania od wypowiedzenia stosunku pracy, którego sporność nie ma znaczenia;
  3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. - art. 58 w związku z art. 56 § 1 k.p. poprzez błędną wykładnię i niezastosowanie, co doprowadziło do odmowy przyznania odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy; - art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. w związku z art. 97 § 1 k.p. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do odmowy przyznania powodowi odszkodowania za niewydanie świadectwa pracy; - art. 264 § 2 k.p. poprzez jego błędną wykładnię, co doprowadził do uznania, że powód przekroczył termin na złożenie odwołania od dnia rozwiązania stosunku pracy. W związku z tym powód wniósł o zmianę wyroku i zasądzenie na swoją rzecz dodatkowo odszkodowania z tytułu niewydania świadectwa pracy w kwocie 3025,20 złotych oraz odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę w kwocie 3185,60 złotych w obu wypadkach z odsetkami ustawowymi i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu. Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania w I i II instancji według norm przepisanych ( k. 824-827 a. s.). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacje zarówno pozwanego jak i powoda jako niezasadne podlegały oddaleniu. Na wstępie Sąd II instancji zważył, że w sentencji wyroku Sądu Rejonowego występuje niedokładność dotycząca oznaczenia pozwanego. Zgodnie z treścią art. 350 § 1 k.p.c., sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Dlatego też w oparciu o cytowany artykuł należało sprostować błędne sformułowanie użyte przez Sąd I instancji, o czym orzeczono w punkcie 1 wyroku. Sąd II instancji ustalił, że strony procesu wskazywały na naruszenie przez Sąd Rejonowy przepisów zarówno prawa procesowego, jak i materialnego. Główny zarzut apelujących odnosił się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zgodnie z poglądami wyrażonymi przez orzecznictwo, ,,granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają w szczególności: obowiązek wyprowadzenia przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych (zgodnych z zasadami logicznego rozumowania), ramy proceduralne (ocena dowodów musi respektować pewne warunki określone przez prawo procesowe, w szczególności art. 227 - 234 k.p.c.), wreszcie poziom świadomości prawnej sędziego oraz dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Swobodna ocena dowodów dokonywana jest przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych, ale powinna także uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarogodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego.” ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2006 r., sygn. akt II UK 234/05) ,,Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona.” ( wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2005 r., sygn. akt II UK 40/05, z dnia 16 czerwca 2005 r., sygn. akt I UK 364/04 oraz z dnia 5 maja 2005 r., sygn. akt III UK 249/04) ,,Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego.” ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 października 2014 r., sygn. akt III APa 10/14) W ocenie Sądu Okręgowego doszło do prawidłowego ustalenia oraz oceny stanu faktycznego. Sąd Rejonowy przy tym nie naruszył zasady swobodnej oceny dowodów. Sąd II instancji doszedł do przekonania, że stanowiska stron dotyczące zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zawarte w obydwu apelacjach są oparte na subiektywnych i błędnych ocenach ustalonego stanu faktycznego, które nie korelują z całością zebranego w sprawie materiału dowodowego. Postępowanie przed Sądem I instancji zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a ocena ustalonego stanu faktycznego była zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Wysnucie odmiennych wniosków na podstawie zebranego materiału dowodowego nie mogło prowadzić do zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów proceduralnych. Apelacja pozwanego oparta została na zarzutach dotyczących oceny wiarygodności poszczególnych świadków zeznających w niniejszym postępowaniu. Zdaniem pozwanego Sąd I instancji niezasadnie odmówił waloru wiarygodności świadkom J. K., K. A. i M. C., ponieważ ich zeznania były ze sobą spójne. Jednakże należy uznać, że Sąd Rejonowy trafnie ocenił ich twierdzenia za niewiarygodne ,opierając się przy tym na zeznaniach pozostałych świadków oraz powoda. W ocenie Sądu Okręgowego zeznania w/w świadków przeczą pozostałemu materiałowi dowodowemu zgromadzonemu w niniejszej sprawie. Sąd I instancji uznał prawidłowo za niewiarygodne zeznania świadka M. C.. Świadek początkowo twierdził, że praca u pozwanego kończyła się w godzinach 14, 15 wskazując, że wyjątkowo mogła być prowadzona do godziny
  4. Jednak podczas drugiego przesłuchania wskazał, że pracował do godziny
  5. Przy tym należy wskazać, że świadkowie J. K., M. S., J. W., K. K. oraz K. A. uznali, że praca u pozwanego świadczona była w godzinach 6-
  6. W związku z tym nie było żadnych podstaw faktycznych, aby uznać, że powód pracował u pozwanego do godziny 14 lub
  7. Również w tym zakresie nie są wiarygodne twierdzenia K. A.. Rzeczowy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie również potwierdza, że pracownicy budowy u pozwanego kończyli pracę o godzinie 17, bowiem z tarcz tachografu jednoznacznie wynika, że dopiero o tej porze następowało zakończenie wykonywania robót. Te wszystkie elementy ustalonego stanu faktycznego są wzajemnie zbieżne i deprecjonują wiarygodność zeznań świadków M. C. i K. A. w tym zakresie. Zdaniem Sądu II instancji apelujący pozostaje w błędzie stojąc na stanowisku, że z zeznań świadka M. C. wynika ponadto, że powód nie pracował u pozwanego. W ocenie Sądu Okręgowego świadek wskazał, że nie kojarzy powoda z pracy w spornym okresie czasu. Jednakże podniesiona okoliczność nie skutkuje uznaniem, że powód w ogóle nie był zatrudniony i nie świadczył żadnej pracy. U pozwanego funkcjonowało kilka brygad, które były wysyłane na oddzielne budowy. Zatem u pracodawcy była zatrudniona duża liczba pracowników, którzy mieli prawo nie kojarzyć wszystkich osób zatrudnionych w danej brygadzie. Ponadto świadkowie J. K., G. S., M. S., J. W. i K. K. wskazali tożsamo, że powód pracował u pozwanego w spornym okresie czasu. J. K. podniósł, że powód przyjeżdżał po kostkę na plac przy ul. (...), gdzie mieściła się siedziba pozwanego. G. S. uznał, że powód jako kierowca rozwoził towar, piach i materiału budowlane oraz, że spotykali się razem na bazie, skąd rozpoczynali każdy dzień pracy. W ocenie M. S. powód pracował jako kierowca przywożąc pracowników oraz potrzebny towar na teren budowy, a także pracował razem w brygadzie. J. W. podniósł, że widział powoda pracującego na budowach oraz świadczącego obowiązki jako kierowca, gdyż spotykał się z nim również przed rozpoczęciem pracy i po jej zakończeniu. Zaś K. K. wskazał, że powód pracował na stanowisku kierowcy a później w brygadzie. Zeznania zdecydowanej większości świadków w procesie wskazujące na świadczenie pracy u pozwanego przez powoda dają niewątpliwie podstawy do uznania, że ich treść jest zgodna z ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym. Świadkowie J. K. i M. C. niewiarygodnie stwierdzili, że w okresie zimowym zatrudnieni w Spółce nie pracowali a umowy zawierane były jedynie na czas określony. Świadkowie M. S. i K. K. wskazali, że w okresie przestoju w miesiącach zimowych było płacone wynagrodzenie w kwocie połowy średniej miesięcznej z całego roku zwane potocznie ,,zimowe”. Dodatkowo świadek G. S. podniósł, że w okresie zimowym nie było pracy, lecz pozwany dawał jakieś pieniądze również zimą pomiędzy 2008 r. a 2009 r. Należy mieć na uwadze, że w/w świadkowie pracowali w spornym okresie czasu u pozwanego. M. S. wykonywał obowiązki pracownicze na wózku widłowym a później na koparce zaś K. K. i G. S. byli zatrudnieni jako brukarze. Dodatkowo J. W. stwierdził, że gdy część pracowników w okresie zimowym siedziała w domu i była do dyspozycji pracodawcy, powód naprawiał narzędzia oraz pozostawał w gotowości do pracy. W związku z powyższym w ocenie Sądu Okręgowego zeznania świadków M. S., J. W., G. S. oraz K. K. w w/w zakresie są zgodne i korelują wzajemnie ze sobą, a zatem zostały również uznane za w pełni wiarygodne. Sąd I instancji również w sposób prawidłowy uznał w całości za wiarygodne zeznania świadka R. S.. Niekojarzenie przez świadka powoda nie przeczy ustaleniu, że S. S. rzeczywiście pracował u pozwanego w spornym okresie czasu. R. S. wskazał, że przed 2011 r. nie świadczył pracy na rzecz pozwanego, podczas gdy powód wnosił o ustalenie stosunku pracy w latach 2008-
  8. Zatem świadek wiarygodnie wskazał, że nie zna powoda, co jest zbieżne z okresem, który upłynął od momentu zaprzestania korzystania z usług powoda przez pozwanego w dniu 4 lipca 2009 r. Pozwany nie udowodnił w toku postępowania sądowego, aby powód był jedynie zatrudniony przez podwykonawcę. Jak sam apelujący podniósł w środku zaskarżenia, nie dysponował on rzekomo zawartymi umowami łączącymi jego podwykonawców z osobami, których zatrudniali, w tym z powodem. Tymczasem powód za pomocą zeznań świadków udowodnił, że nie był zatrudniony przez żaden podmiot zewnętrzny współpracujący z pozwanym. Świadek M. S. podniósł, że podwykonawcy pojawili się u pozwanego dopiero w 2011 r. W tym aspekcie jego zeznania korelują ze wskazaniami świadka R. S., który podniósł, że był podwykonawcą pozwanego, lecz przed 2011 r. nie świadczył na jego rzecz żadnej pracy. Świadek J. W. również oświadczył, że nie słyszał o żadnych podwykonawcach w firmie pozwanego. Natomiast K. K. pomimo stwierdzenia, że u pozwanego byli podwykonawcy, nie był w stanie ulokować ich obecności w odpowiednim przedziale czasowym. Dysponując w/w treścią zeznań świadków, Sąd Okręgowy zważył, że pozwany był zobowiązany do udowodnienia za pomocą rzeczowego materiału dowodowego, że powód miał zawartą umowę z podwykonawcą i na jej zasadzie świadczył pracę. Jednakże pozwany nie wykazał w toku postępowania zasadności podnoszonego przez siebie stanowiska, dlatego też Sąd II instancji uznał, że powód nie był związany żadną umową z jakimkolwiek podwykonawcą na zasadach zawartych w Kodeksie pracy. Sąd Rejonowy trafnie ustalił na podstawie zapisu z tarczek tachograficznych oraz opinii biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego godziny, w których powód świadczył pracę na rzecz pozwanego. Przedstawione biegłemu tarczki były używane przez powoda i rejestrowały one czas, kiedy przywoził na budowę oraz rozwoził do domu pracowników pozwanego. Pozwany nie wskazał żadnych merytorycznych dowodów na to, aby z zapisów na tarczkach nie wynikało, że wówczas powód był kierującym samochód należący do pozwanego. Biegły sądowy podczas wydania opinii ustnej na rozprawie przekonująco obronił swoje argumenty zawarte w opinii głównej oraz jasno i logicznie uargumentował przedstawione stanowisko. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że kierowca osobiście był zobowiązany do wypełnienia swoich danych na ,,wykresówkach”. Ponadto z rozważań Sądu II instancji przytoczonych powyżej wynika, że świadkowie, których twierdzenia zostały objęte walorem wiarygodności, tożsamo wskazali, że powód był zatrudniony u pozwanego na stanowisku kierowcy. Okoliczność związana z zapisem na tarczkach sugerującym, że powód wbrew ustaleniom pracował również w porze nocnej, została w toku postępowania sądowego należycie wyjaśniona. Ustalono bowiem, że zegary w samochodzie są dwunastogodzinne, zaś tarczki tachografu rejestrują pracę w systemie dwudziestoczterogodzinnym. W związku z tym należało przyjąć, że godziny pracy powoda w porze nocnej zostały zarejestrowane na skutek oczywistej omyłki odpowiedzialnego urządzenia na skutek przestawienia się godzin. Zatem Sąd Okręgowy również uznał wnioski biegłego sądowego za zasadne i przydatne dla rozstrzygnięcia w sprawie. Również w ocenie Sądu Okręgowego zasadnym było objęcie walorem wiarygodności wniosków wynikających z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości. Pozwany błędnie przyjmuje, że nie dało się na podstawie opinii ustalić wynagrodzenia powoda za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd I instancji w sposób uzasadniony uznał na podstawie zeznań świadków, że powód pracował u pozwanego w godzinach 6-17 od poniedziałku do piątku oraz w soboty w godzinach 6-
  9. W związku z tym możliwym było wyliczenie przez biegłego liczby godzin nadliczbowych, w których powód niewątpliwie świadczył pracę na rzecz pozwanego. Pozwany argumentując swoje stanowisko opiera się na zacytowanym fragmencie opinii biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego, z którego wynika, że ,,na podstawie materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy niemożliwym jest precyzyjne wyznaczenie z czasu pracy”. Jak już wskazano powyżej, opinia biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego była wiarygodnym dowodem w sprawie, na podstawie której możliwym było wyliczenie godzin nadliczbowych, w których powód świadczył pracę u pozwanego. Wyliczenie przez biegłego sądowego czasu pracy powoda w dwóch wariantach nie wskazywało na brak możliwości ustalenia liczby przepracowanych przez niego godzin nadliczbowych. Z zeznań świadków, którym Sąd I instancji dał wiarę, wynika, że powód między przywiezieniem pracowników na budowę o godzinie 6 rano do momentu ich odwiezienia do domu o godzinie 17 w dniach od poniedziałku do piątku oraz o godzinie 14 w sobotę, wykonywał razem z nimi pracę na budowie w ramach jednej brygady. Wobec powyższego Sąd Okręgowy zważył, że należało wyliczyć czas pracy powoda w godzinach nadliczbowych w oparciu o wariant II sporządzony przez biegłego sądowego z zakresu rachunkowości. Biegli sądowi w/w specjalności należycie odnieśli się do tez zawartych w postanowieniach o dopuszczeniu dowodu oraz trafnie i logicznie przedstawili argumentację zaprezentowanych wniosków w opiniach, które również były potwierdzone rzeczowym i osobowym materiałem dowodowym. W związku z tym Sąd Okręgowy oddalił wniosek pozwanego o ponowne dopuszczenie dowodu z opinii biegłych sądowych, których przedmiotem było ustalenie faktycznego czasu pracy powoda. Jednocześnie należy podkreślić, że wniosek pozwanego o ewentualne uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji był niezasadny. Sąd Rejonowy rozpoznał bowiem istotę sprawy i nie doszło do nieważności postępowania branej przez Sąd Okręgowy pod uwagę z urzędu. Pozwany w treści apelacji zarzucał również naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 22 § 1 k.p., art. 151 § 1 k.p., art.

§ 1k.p.

oraz art. 97 § 1 k.p. Na podstawie art. 22 § 1 k.p., przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. W myśl art. 151 § 1 k.p., praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii albo szczególnych potrzeb pracodawcy. Zgodnie z art.

§ 1

k.p., za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy albo 50% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt

  1. W świetle art. 97 § 1 k.p., w związku z rozwiązaniem lub wygaśnięciem stosunku pracy pracodawca jest obowiązany niezwłocznie wydać pracownikowi świadectwo pracy, jeżeli nie zamierza nawiązać z nim kolejnego stosunku pracy w ciągu 7 dni od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia poprzedniego stosunku pracy. Świadectwo pracy dotyczy okresu lub okresów zatrudnienia, za które dotychczas nie wydano świadectwa pracy. W ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do naruszenia w/w przepisów prawa przez Sąd rozpoznający sprawę w pierwszej instancji. Na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że powód wykonywał pracę u pozwanego. W tym zakresie należało również przeanalizować, czy spełnia ona wymogi zawarte w art. 22 § 1 k.p. W ocenie Sądu II instancji powód miał określone miejsce oraz rodzaj świadczenia pracy, pomimo braku zawartej umowy o pracę. Na podstawie zeznań świadków udało się ustalić, że powód codziennie był zobowiązany się stawiać o godzinie 6 w siedzibie pracodawcy przy ulicy (...) w M.. Potwierdzili ten fakt świadkowie, którzy codziennie widywali powoda przed rozpoczęciem pracy. Następnie powód miał za zadanie zawieść samochodem pracowników pozwanego na budowę w konkretne wcześniej ustalone miejsce. Po wykonaniu tej czynności, powód przywoził na teren budowy potrzebne materiały lub razem z pozostałymi pracownikami świadczył pracę. Należy również uznać, że powód miał wyznaczone sztywno zakres godzinowy, w których wykonywał obowiązki pracownicze. W tym zakresie zbieżny był rzeczowy, jak też w części zebrany osobowy materiał dowodowy w postaci zeznań świadków. Tarczki tachograficznie jednoznacznie wskazywały, że samochód, którym jeździł powód, używany był o godzinie 6 rano, a później o godzinie 17 od poniedziałku do piątku oraz o godzinie 14 w sobotę. Na podstawie opinii biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego Sąd Okręgowy uznał, że na ,,wykresówkach’’ były zapisane dane osobowe powoda, które on samodzielnie wypełniał. Dodatkowo w ocenie większości świadków, tj. J. K., M. S., J. W., K. K. oraz K. A. praca u pozwanego świadczona była w godzinach 6-
  2. Zatem Sąd II instancji doszedł do przekonania, że powód posiadał wiedzę w zakresie miejsca, godzin i zakresu wykonywania określonych obowiązków pracowniczych. Sąd Okręgowy zważył, że powód wykonywał swoje obowiązki pod kierownictwem pracodawcy. Na podstawie zeznań świadków ustalono, że powód był zobowiązany codziennie przywieść pracowników na budowę a po pracy odwieźć ich do domu. W ramach danej brygady powód był podporządkowany danemu brygadziście, który między godziną 6 a 17 wydawał mu polecenia. Do ich zakresu należało rozwożenie towaru i innych materiałów budowlanych na terenie budowy oraz bieżąca praca, jaką wykonywali codziennie pracownicy pozwanego w danym miejscu budowy. W związku z powyższym w ocenie Sądu II instancji praca powoda u pozwanego spełniała wszystkie przesłanki określone w art. 22 § 1 k.p. W konsekwencji tychże ustaleń Sąd I instancji nie naruszył zapisów określonych w art. 151 i 97 k.p. Jak zostało wcześniej rozważone, powód wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych, na co wskazywali w/w świadkowie oraz zapisy z danych samochodu. System obowiązujący w polskim systemie prawnym dopuszcza wykonywanie pracy przez 40 godzin tygodniowo. Tymczasem powód świadczył swoje obowiązki w godzinach 6-17 od poniedziałku do piątku oraz w godzinach 6-14 w sobotę. W związku z tym powód niewątpliwie przekroczył 40-godzinny zakres pracy ustalony w ustawie, czym nabył prawo do otrzymania odpowiedniego wynagrodzenia w godzinach nadliczbowych. Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że przy ustaleniu istnienia stosunku pracy powoda, pozwany jest obligatoryjnie zobowiązany do wydania pracownikowi świadectwa pracy. Obowiązek sporządzenia i wydania pracownikowi świadectwa pracy w przypadku rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy powstaje z mocy prawa, tak więc pracodawca nie może uzależnić jego wykonania od przedłożenia przez pracownika wniosku w tym przedmiocie. Zasada ta obowiązuje jednak tylko w sytuacji, gdy pracodawca nie zamierza nawiązać z pracownikiem kolejnego stosunku pracy w ciągu 7 dni od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia poprzedniego stosunku pracy. Wydawane w takiej sytuacji świadectwo pracy ma dotyczyć okresu lub okresów zatrudnienia, za które dotychczas nie wydano świadectwa pracy. Zatem pozwany ma obowiązek wydania świadectwa pracy, zgodnie z ustaleniami poczynionymi przez Sądy I i II instancji. W apelacji powoda wyprowadzony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wiązał się bezpośrednio z zarzutami dotyczącymi przepisów prawa materialnego. Zgodnie z art. 58 k.p., odszkodowanie, o którym mowa w art. 56, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. W myśl art. 56 § 1 k.p., pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Na podstawie art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jak stanowi art. 300 k.p., w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy. W świetle art. 97 § 1 k.p., w związku z rozwiązaniem lub wygaśnięciem stosunku pracy pracodawca jest obowiązany niezwłocznie wydać pracownikowi świadectwo pracy, jeżeli nie zamierza nawiązać z nim kolejnego stosunku pracy w ciągu 7 dni od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia poprzedniego stosunku pracy. Świadectwo pracy dotyczy okresu lub okresów zatrudnienia, za które dotychczas nie wydano świadectwa pracy. Zgodnie z art. 264 § 2 k.p. na dzień wytoczenia powództwa, żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosiło się do sądu pracy w ciągu 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę. Sąd I instancji oddalił powództwo powoda w zakresie żądania o zasądzenie odszkodowania za niewydanie świadectwa pracy oraz odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę. Powód argumentował roszczenie o odszkodowanie za niewydanie świadectwa pracy tym, że nie uzyskał sześciomiesięcznego zasiłku dla bezrobotnych na skutek bezprawnego działania pracodawcy. Sąd Rejonowy faktycznie błędnie uzasadnił oddalenie powództwa w tym zakresie z uwagi na to, że roszczenie o wydanie świadectwa pracy aktualizuje się dopiero na skutek ustalenia, że faktycznie strony łączył stosunek pracy. W ocenie Sądu Okręgowego obowiązujące przepisy prawa umożliwiają wystosowanie roszczenia przeciwko pracodawcy na skutek niewydania przez niego świadectwa pracy z uwagi na brak ustalonego stosunku pracy. Jednakże Sąd II instancji uznał, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw, aby przyznać powodowi odszkodowanie za niewydanie świadectwa pracy. Apelujący nie wykazał, że czynił jakiekolwiek działania ukierunkowane na otrzymanie zasiłku dla bezrobotnych. Skarżący trafnie wskazywał, że niewydanie świadectwa pracy przez pozwanego uniemożliwiało mu zarejestrowanie w charakterze bezrobotnego. Tym niemniej Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że powód nie przedstawił w toku postępowania sądowego żadnego dokumentu wskazującego, że czynił on jakiekolwiek starania w celu uzyskania świadczenia. Apelujący nie zarejestrował się w Urzędzie Pracy po dniu 4 lipca 2009 r., zatem Sąd II instancji stwierdza, że w dacie zakończenia przez niego pracy nie była jego intencją ubieganie się o prawo do zasiłku dla bezrobotnych. W związku z powyższym wystąpienie do Sądu z taką kumulacją roszczeń przy jednoczesnym braku przedstawienia jakichkolwiek dowodów na działanie powoda w zakresie otrzymania zasiłku jest nieuprawnione. Wniosek powoda o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę był spóźniony, co też prawidłowo ocenił Sąd I instancji. Kwestię tą jednoznacznie reguluje wspomniany w apelacji przepis art. 264 § 2 k.p.c. Stosunek pracy ustał z dniem 3 lipca 2009 r., zatem od tego dnia licząc, powodowi biegł 14-dniowy termin na złożenie powództwa w w/w zakresie. Tymczasem powód wystąpił z przedmiotowym wnioskiem w dniu 15 marca 2011 r. Dodatkowo apelujący nie złożył wniosku o przywrócenie terminu oraz nie uzasadnił, czym spowodowane było uchybienie przepisom prawa. Dlatego też Sąd Okręgowy zważył, że wniesione roszczenie przez powoda po terminie podlegało oddaleniu. W związku z tym Sąd II Instancji orzekł na podstawie art. 385 k.p.c., jak w punkcie 2 wyroku. Sąd Okręgowy w punkcie 3 wyroku zniósł wzajemnie między stronami koszty zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej. Mając na uwadze wynik postępowania apelacyjnego w postaci oddalenia obu środków zaskarżenia, Sąd II instancji zastosował dyspozycję zawartą w art. 100 k.p.c. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 4 wyroku na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu z dnia 3 października 2016 r. ( Dz. U. z 2016 r., poz. 1715). SSO Renata Gąsior (spr.) SSO Zbigniew Szczuka SSO Dorota Michalska ZARZĄDZENIE (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.