Za chybiony należało uznać zarzut pozwanego dotyczący wadliwej wykładni art. 442 i art.
k.p.c. Skoro bowiem bezpośrednim źródłem szkody była sprzedaż nieruchomości, to słuszny był wniosek Sądu Okręgowego, iż do biegu przedawnienia roszczenia znajdą zastosowanie przepisy obowiązujące w dacie sprzedaży poszczególnych działek, tj. art. 442 § 1 k.c. (do dnia 09.08.2007r.) i art.
(od dnia 10.08.2007r.). Zgodnie z art. 442 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili wyrządzenia szkody (w. zw. z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny, Dz.U. Nr 80, poz. 538), roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia z tym, że w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem dziesięciu lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Analogicznie powyższą kwestię regulował art.
Jednocześnie Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że dopóki nie zapadła decyzja z dnia 30 października 2014r. wydana na podstawie § 5 rozporządzenia, dopóty powód nie miał podstaw do kwestionowania tytułu prawnego Skarbu Państwa do nieruchomości. Co więcej, dopiero z treści tej decyzji powziął on wiedzę o sprzedaży nieruchomości, dokonanej pomimo tego, że jeszcze w roku 1992 powód pisemnie zwrócił się do Wojewody P. z prośbą o nierozporządzanie gruntami (k. 339). Korespondowało to ze złożonym przez powoda w dniu 11 października 1990 roku wnioskiem do Ministra Rolnictwa o zwrot nieruchomości ewentualnie wypłatę odszkodowania za przejęte w trybie reformy rolnej grunty (k. 327). Uprawnione było zatem przyjęcie, że dopiero z chwilą wydania decyzji z 30 października 2014r. powód dowiedział się o wadliwości przejęcia nieruchomości na podstawie dekretu o reformie rolnej, braku tytułu prawnego Skarbu Państwa oraz o bezprawnym rozporządzeniu nieruchomością. Tym niemniej, zgodnie z art. 442 § 1 zd. 2 k.c. (i analogicznie art.
k.c.), w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem dziesięciu lat od dnia, w którym została wyrządzona szkoda. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r., III CZP 84/05 (OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114), roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę bez względu na to, kiedy szkoda powstała lub się ujawniła. W tej mierze Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 listopada 2012 r. (II CSK 128/12 OSNC 2013/6/79), że termin przedawnienia roszczeń odszkodowawczych za szkodę poniesioną wskutek bezprawnego zbycia przez Skarb Państwa nieruchomości wadliwie przejętej na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (jedn. tekst: Dz.U. z 1945 r. Nr 3, poz. 13) rozpoczyna bieg od dnia wydania decyzji administracyjnej w trybie § 5 rozporządzenia z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 10, poz. 51 ze zm.) (art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c.), jednak w każdym wypadku roszczenie to ulega przedawnieniu z upływem dziesięciu lat od dnia zbycia nieruchomości (art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.). W tych okolicznościach trzeba uznać, że wytoczenie powództwa inicjującego niniejsze postępowanie nastąpiło przed upływem 3 letniego terminu przedawnienia w odniesieniu do roszczeń związanych z działkami numer (...). Jedenoczesnie, Sąd Okręgowy, oddalając powództwo o odszkodowanie dotyczące działki numer (...) z obrębu (...), obejmującej staw i park, podzielił zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia z uwagi na upływ 10 lat od daty sprzedaży, która miała miejsce w roku 1994r. Zdaniem Sądu Okręgowego powołanie się przez pozwanego na przedawnienie roszczeń nie mogło być uznane za nadużycie prawa, z uwagi na brak aktywności powoda w latach 1996 – 2013, kiedy to nie podejmował on żadnych działań zmierzających do odzyskania nieruchomości, czy uzyskania odszkodowania, a w roku 2000 r. uznawał własność Skarbu Państwa, zgłaszając jedynie roszczenia z tytułu prawa pierwokupu. Sąd Okręgowy skonkludował, że kilkunastoletnia bierność ze strony powoda nie może być uznana za usprawiedliwioną oczekiwaniem na rozpoznanie jego wniosku z 1990 r. Powyższe stanowisko nie zasługuje na aprobatę. Za trafny należy bowiem uznać zgłoszony przez powoda w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie skuteczności zarzutu przedawnienia do roszczenia dotyczącego działki numer (...), pomimo, iż w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły przesłanki do uznania, iż podniesiony przez pozwanego zarzut stanowił nadużycie prawa podmiotowego. Należy zauważyć, że Sąd pierwszej instancji, przypisując przesądzające znaczenie brakowi aktywności powoda w okresie od 1996r. do 2013r., nie odniósł się jednocześnie do trwającej 24 lata bezczynności organów państwa, które pomimo złożenia przez powoda w roku 1990 wniosku o zwrot nieruchomości lub wypłatę odszkodowania, początkowo przez okres 5 lat informowały go o przedłużającym się terminie rozpoznania jego wniosku, by ostatecznie w roku 1996r. zaniechać jakichkolwiek działań zmierzających do zakończenia sprawy i przystąpić do jej rozpoznania ponownie dopiero w roku 2013r., po upewnieniu się, że powód w dalszym ciągu podtrzymuje swój sprzeciw wobec przejęcia nieruchomości. Owa wieloletnia bezczynność organu administracyjnego, towarzysząca zignorowaniu wniosku powoda pochodzącego z roku 1992r. o niedokonywanie sprzedaży oraz zbycie nieruchomości w roku 1994, bez poinformowania o tym właściciela oraz fakt, iż powód swoją wiedzę zarówno co do bezprawności przejęcia nieruchomości, jak i zbycia nieruchomości powziął dopiero w wyniku doręczenia mu decyzji z dnia 30 października 2014r., prowadzi do wniosku, iż powoływanie się przez pozwanego na zarzut przedawnienia roszczenia z uwagi na upływ 10-letniego terminu przedawnienia stanowi jaskrawy przykład nadużycia prawa podmiotowego. Leżące u podstaw instytucji przedawnienia roszczeń dążenie do zapewnienia stabilizacji stosunków prawnych musi bowiem ustąpić w sytuacji wykazania przez powoda, iż zachodzi wypadek wyjątkowy, usprawiedliwiony szczególnymi okolicznościami sprawy, który uzasadnia nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, z tego rodzaju przypadkiem mamy do czynienia w okolicznościach niniejszej sprawy. Niezasadne uwzględnienie przez Sąd Okręgowy zarzutu przedawnienia, a co za tym idzie zaniechanie oceny zasadności roszczenia w części dotyczącej działki numer (...) z obrębu (...), musi prowadzić do wniosku o nierozpoznaniu istoty sprawy przez Sąd Okręgowy, na co słusznie wskazała strona powodowa w wywiedzionej przez siebie apelacji. W konsekwencji, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c., Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej działki numer (...), przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy winien rozważyć wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa – Ministra (...) na gruncie art. 417 k.c., analogicznie jak stało się to w przypadku działek o numerach ewidencyjnych (...). W tej mierze słuszne okazały się zarzuty procesowe zgłoszone w apelacji powoda, co do naruszenia art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. Zaniechanie przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego poprzez oddalenie wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu wyceny nieruchomości na okoliczność ustalenia aktualnej na dzień sporządzania opinii, wartości nieruchomości obejmującej obecnie część działki ewidencyjnej nr (...) z obrębu (...), w granicach wskazanych w załączniku do decyzji Ministra (...) z dnia 30 października 2014 r. nr (...), według jej stanu na dzień 15 lutego 1994 r., niewątpliwie stanowiło obrazę powołanych wyżej przepisów postępowania. Nie można natomiast podzielić zgłoszonego przez powoda zarzutu naruszenia art. 233 § 1 i 2 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. polegającego na pominięciu treści zaświadczenia Wojewódzkiego Urzędu Ziemskiego w Ł. z dnia 31 października 1946 r. oraz decyzji Wojewody (...) z dnia 14 maja 2014 r. nr (...), a także pominięciu dla oceny wysokości roszczenia opinii biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego w osobie K. Ż. na okoliczność dokonania waloryzacji ustalonej ceny sprzedaży działki ewidencyjnej nr (...) o wskaźnik wzrostu cen gruntów rolnych, ogłaszany przez Główny Urząd Statystyczny, w okresie od 5 sierpnia 2008 r. do daty sporządzenia opinii. Podobnie nie można zgodzić się ze skarżącym powodem, co do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez błędną ocenę opinii biegłej K. Ż. z 23 grudnia 2016 r. tj. uznanie jej za miarodajną i rzetelną, w sytuacji gdy budziła ona wątpliwości co do jej prawidłowości, w szczególności w zakresie wadliwego dobom nieruchomości przyjętych do porównania, zamiast przyjęcia za podstawę orzekania opinii tej biegłej z 5 września 2017 r. opartej na waloryzacji ceny uzyskanej ze sprzedaży działek nr (...). Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy uwzględnił treść zaświadczenia Wojewódzkiego Urzędu Ziemskiego w Ł. z dnia 31 października 1946 r. oraz decyzji Wojewody (...) z dnia 14 maja 2014 r. nr (...), przyjmując je za podstawę rozstrzygnięcia. Brak analizy treści tych dokumentów w odniesieniu do działki numer (...) był natomiast konsekwencją przyjęcia nieprawidłowego poglądu co do skuteczności zarzutu przedawnienia, o czym była już mowa z poprzedniej części uzasadnienia, dotyczącej nierozpoznania istoty sprawy w zakresie roszczenia związanego z działką numer (...) z obrębu (...). Jeśli zaś chodzi o kwestie związane z wyceną nieruchomości obejmującej działki (...), dokonaną przez Sąd Okręgowy w oparciu o opinię biegłej sądowej K. Ż. z dnia 23 grudnia 2016 r., Sąd Apelacyjny nie znajduje przesłanek do odmiennej oceny wiarygodności tego dowodu, aniżeli dokonana przez Sąd Okręgowy i wyrażona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skarżący nie zdołał podważyć prawidłowości owej opinii, zważywszy, że biegła w sposób przekonujący wyjaśniła wątpliwości, wskazując, że w celu oszacowania wartości działek będących przedmiotem opinii dokonano analizy nieruchomości gruntowych niezabudowanych z możliwością realizacji zabudowy mieszkaniowej i siedliskowej, nadto obszar gminy B. w przeważającej większości nie jest objęty działaniem planów miejscowych, w związku z czym do analizy należało przyjąć nieruchomości, których lokalizacja, otoczenie, dostęp do infrastruktury technicznej oraz cechy użytkowe świadczyły o możliwości realizacji zabudowy mieszkaniowej lub siedliskowej. Nie można także zaaprobować stanowiska powoda, iż podstawą wyceny nieruchomości powinna być faktyczna cena sprzedaży działek wynikająca z aktów notarialnych po zwaloryzowaniu jej o wskaźnik wzrostu cen gruntów rolnych w okresie następującym po dacie sprzedaży. Powyższa metoda wyceny, po pierwsze nie odnosi się w żadnym stopniu do cech nieruchomości wycenianej, a po drugie nie mieści się w katalogu metod wyceny wynikającym z ustawy o gospodarce nieruchomościami. Biegła w sposób jednoznaczny wskazała ponadto, że cena ujęta w aktach notarialnych bazowała na wycenie rzeczoznawcy, która dawno utraciła swoją aktualność, zaś uzyskana w wyniku waloryzacji kwota, nie może być uznana za adekwatną do wartości rynkowej nieruchomości. Powyższe argumenty w sposób jednoznaczny wskazują na nieprzydatność opinii biegłej z dnia 5 września 2017 r. opartej na waloryzacji ceny uzyskanej ze sprzedaży działek nr (...), w związku z czym zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. należało uznać za chybione. Nie można także zgodzić się ze skarżącym powodem co do naruszenia art. 358 1 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie z odwołaniem się do zasad współżycia społecznego oraz interesu strony i zaniechanie ustalenia odszkodowania poprzez waloryzację ceny uzyskanej ze sprzedaży nieruchomości będących przedmiotem niniejszego postępowania. Należy wskazać, że celem waloryzacji jest przywrócenie należnemu świadczeniu jego pierwotnej wartości nabywczej. Waloryzacja sądowa przewidziana w art. 358 1 § 3 k.c. wynika z dążeniu do złagodzenia skutków inflacji i przywrócenia wartości ekonomicznej pieniądza. Przedmiotem waloryzacji mogą być wyłącznie świadczenia pieniężne sensu stricto, które są przedmiotem zobowiązań o charakterze cywilnoprawnym, niezależnie od źródeł ich powstania, a ich wykonanie następuje niezwłocznie po ich powstaniu. Nie ma żadnych podstaw aby dla celów niniejszego postępowania dokonywać waloryzacji ceny sprzedaży nieruchomości określonych w umowach sprzedaży zawartych przez (...) z osobami trzecimi, gdyż nie stanowiło to przedmiotu orzekania w niniejszej sprawie. Wymaga podkreślenia, że przesłanką zastosowania waloryzacji sądowej jest istotna zmiana siły nabywczej pieniądza w okresie między powstaniem zobowiązania a jego wykonaniem, tymczasem cena sprzedaży nieruchomości stanowiła świadczenie wynikające ze stosunku prawnego pomiędzy pozwanym i nabywcami nieruchomości, a zatem pozostawała poza węzłem prawnym łączącym strony procesu, opartym wszakże na przepisach o czynach niedozwolonych jako źródle zobowiązania, gdzie przedmiotem świadczenia jest świadczenie odszkodowawcze, którego wysokość kształtują normy z art. 361 § 1 i 2 k.c., art. 363 § 1 i 2 k.c. Tym samym zarzut naruszenia przepisu dotyczącego waloryzacji sądowej należało uznać za chybiony. Tym niemniej, pomimo prawidłowego uznania na miarodajną opinii biegłej z dnia 23 grudnia 2016 r., w której wskazano, że wartość działek nr (...) wynosi łącznie 48 000 zł, Sąd Okręgowy niezasadnie obniżył kwotę przyznanego odszkodowania o koszt usunięcia naniesień w postaci pozostałości zabudowań dworskich. Określając wysokość należnego powodowi odszkodowania, od rynkowej wartości gruntu w wysokości 48 000 zł, Sąd Okręgowy odjął koszt usunięcia naniesień w wysokości w wysokości 21 833 zł. Tego rodzaju zabieg nie znajduje jednak uzasadnienia w treści art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że doprowadzenie dworu do stanu ruiny – istotnie zmniejszającej wartość gruntu, na którym był posadowiony- nie może obciążać powoda jako właściciela nieruchomości bezprawnie pozbawionego posiadania w roku 1945r. i nie mającego tym samym żadnych możliwości zapobieżenia degradacji zabudowań. Postępujący stan zniszczenia budynku w istocie spowodował w majątku powoda pogłębienie szkody, w związku z czym powód nie może ponosić dalszych negatywnych konsekwencji w postaci obniżenia wartości gruntu, który został mu odjęty. Dążenie do pełnej kompensaty szkody związanej z bezprawnym przejęciem nieruchomości obejmującej działkę numer (...), na której zlokalizowane były zabudowania dworskie, wymagało zatem zasądzenia na rzecz powoda kwoty odpowiadającej wartości samego gruntu, z pominięciem obciążeń wynikających z konieczności rozbiórki zabudowań w wysokości 21 833 zł. W tej mierze należy także zwrócić uwagę na fakt, iż sprzedaż działki numer (...) w roku 2008 nastąpiła za cenę obejmującą wartość gruntu z pozostałymi na nim szczątkami budynku mieszkalnego, wszakże bez rozliczenia kosztów rozbiórki pozostałości. Ponieważ Sąd Apelacyjny związany był jedynie wskazanymi w apelacji zarzutami naruszenia prawa procesowego - poza nieważnością postępowania, którą winien brać zawsze pod uwagę z urzędu - nie wiązały go natomiast zarzuty obrazy prawa materialnego, pomimo braku w apelacji powoda zarzutu naruszenia art. 361 § 2 k.c., wymagał on prawidłowego zastosowania na etapie określenia wysokości szkody, niezależnie od zgłoszonych w tej mierze zarzutów apelacyjnych. Powyższa korekta mieściła się w zakresie zaskarżenia wyroku przez powoda, a zatem nie wykraczała poza granice wyznaczone przez art. 378 § 1 k.p.c.. W konsekwencji Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz powoda od pozwanego Skarbu Państwa – Ministra (...) dalszą kwotę 21 833 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od daty wydania wyroku przez Sąd Okręgowy zgodnie z art. 363 § 2 k.c.. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zabieg polegający na odjęciu kosztów związanych z rozbiórką obiektu od wartości gruntu, nie znajdował usprawiedliwienia w okolicznościach niniejszej sprawy, które przemawiały za przyjęciem wartości nieruchomości, zgodnie z opinią biegłej sądowej K. Ż., jednak bez uwzględnienia kosztów związanych z rozbiórką pozostałości budynku, oszacowanych na kwotę 21 833 zł. II. Apelacja powoda nie była uzasadniona w zakresie w jakim dotyczyła oddalonego przez Sąd Okręgowy powództwa o zasądzenie od pozwanego (...) (dawniej (...)) kwoty 50 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wydania wyroku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za szkodę w postaci utraconych korzyści polegającą na pozbawieniu powoda możliwości uzyskiwania dochodów z działki nr ew. (...) obręb (...) za okres od dnia31 sierpnia 2005r. do dnia 5 sierpnia 2008r. oraz działki nr ew. (...) obręb (...) za okres od dnia 31 sierpnia 2005r. do dnia 21 listopada 2006r.. Sąd Okręgowy nie naruszył wskazywanego w apelacji art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. szacowania wartości nieruchomości na okoliczność ustalenia utraconych korzyści w postaci rynkowego czynszu dzierżawy nieruchomości stanowiącej część zespołu dworsko-parkowego, obejmującej działki ewidencyjne nr (...) z (...) za okres od dnia 31 sierpnia 2005 r. do dnia 5 sierpnia 2008 r. (co do działki (...)) i za okres od dnia 31 sierpnia 2005 r. do dnia 21 listopada 2006 (dz. (...)). Wskazany przez skarżącego dowód był bowiem nieprzydatny do rozstrzygnięcia sprawy, wobec nie ziszczenia się przesłanek odpowiedzialności pozwanego (...) (poprzednio (...)). Sąd Okręgowy nie naruszył także przepisów prawa materialnego tj. art. 417 § 1 k.c. uznając, iż nie zachodzą przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego (...) związanej z działaniami i zaniechaniami pozwanego polegającymi na pozbawieniu powoda możliwości uzyskania dochodów z działki nr ewid. (...) obręb (...) za okres od dnia 31 sierpnia 2005 r. do dnia 5 sierpnia 2008 r. oraz działki nr ewid. (...) obręb (...) za okres od dnia 31 sierpnia 2005 r. do dnia 21 listopada 2006 r. Uznając za aktualne zaprezentowane uprzednio wywody dotyczące braku odpowiedzialności pozwanego (...), należy podkreślić, iż działaniom pozwanego w zakresie posiadania nieruchomości od roku 1992 nie sposób przypisach cechy bezprawności. (...) ani jego poprzednik prawny tj. (...) nie miały podstaw do badania, a tym bardziej kwestionowania tytułu prawnego Skarbu Państwa i prawidłowości stosowania dekretu o reformie rolnej. Pozwany ponosi natomiast odpowiedzialność za własne działania, a te w świetle stanu ujawnionego w księdze wieczystej, prawomocnej decyzji o przekazaniu nieruchomości do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz działań samego powoda, który zwracał się do Agencji z wnioskiem o sprzedaż nieruchomości, nie mogą być uznane za bezprawne lub podejmowane w złej wierze. Odnosi się to zarówno do działań związanych ze sprzedażą nieruchomości – o czym była już mowa wyżej- jak również gospodarowania nieruchomości począwszy od roku 1992 r., tym bardziej, że stan budynków w dacie ich przejęcia przez (...), wskazywał na ich daleko idąca degradację. W tych okolicznościach zarzuty powoda co do naruszenia art. 417 k.c. w zw. z art. 29 ust. 1 pkt 1 ugnrSP. oraz art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie należało uznać za bezzasadne. W świetle prawidłowo dokonanych ustaleń faktycznych, co najmniej wątpliwe było twierdzenie powoda, że następstwem utraty przez niego nieruchomości obejmującej gospodarstwo rolne (działki (...)) była utrata korzyści stanowiących dochód z tego gospodarstwa wyliczony przez biegłego jako spodziewany (prawdopodobny) w okresie objętym żądaniem pozwu. III. Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie w części w jakiej kwestionowała rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego oddalające powództwo wytoczone przeciwko Skarbowi Państwa- Ministrowi (...) o zapłatę odszkodowania za szkodę jaką powód poniósł w związku z bezprawnym zaniechaniem pozwanego Skarbu Państwa, polegającym na braku należytej opieki nad posadowionym na działce nr (...) obręb (...) zabytkowym zespołem dworsko – parkowym w S. i spowodowanie tym samym, że wyżej opisany zespół dworsko – parkowy popadł w ruinę, co doprowadziło do jego dewastacji i rozbiórki budynku dworu. Powód wskazywał, że jego szkodą było pozbawienie go prawa własności zabytkowego zespołu dworskiego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w tym zakresie skarżący słusznie zarzucił Sądowi Okręgowemu nie rozpoznanie istoty sprawy, wobec czego zaskarżony wyrok podlegał w tej części uchyleniu na podstawie art. 386 § 4 k.p.c.. W stanie faktycznym sprawy Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że dwór murowany został wzniesiony na początku XX wieku jako element większego założenia architektonicznego. Stan zabudowań dworskich z tamtego okresu można w sposób wiarygodny określić w oparciu o materiał zdjęciowy znajdujący się w segregatorze stanowiącym załącznik do akt sprawy oraz na kartach 116-122. Nie był on zresztą kwestionowany przez pozwanych. Nie ulega wątpliwości, że po przejęciu nieruchomości przez Skarb Państwa z związku z reformą rolną, poprzednik prawny powoda utracił posiadanie, nigdy go nie odzyskując, zaś w roku 2008 działka numer (...) została sprzedana przez (...), wobec czego powód bezpowrotnie utracił jej własność. Dotyczy to także znajdującego się na niej dworu murowanego, którego stan w dacie sprzedaży został opisany w treści operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego, stanowiącego podstawę wyceny zbywanej w tamtym czasie nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że budynek był wówczas w stanie ruiny, a na działce pozostały jedynie fragmenty murów dawnego dworu (inwentaryzacja k. 506-513, k. 640-641). Z aktu notarialnego wynika jednocześnie, że wartość zabudowań nie została ujęta jako element ceny, co wskazuje na to, że ich wartość była zerowa, a być może nawet wpływała na zmniejszenie wartości gruntu, na co wskazywała opinia sporządzona na potrzeby niniejszego postępowania przez biegłą sądową K. Ż.. W tym stanie rzeczy, szkoda powoda obejmująca utratę własności budynku w wyniku jego całkowitego zniszczenia jest ewidentna. Nie ulega też kwestii, że powstała ona w okresie, gdy prawowity właściciel był pozbawiony możliwości posiadania nieruchomości na skutek jej bezprawnego przejęcia przez Skarb Państwa po wejściu w życie dekretu o reformie rolnej. Tym samym należy uznać, że prawidłowe odniesienie się do zgłoszonego przez powoda roszczenia o odszkodowanie za pogorszenie stanu nieruchomości wymagało oceny pod kątem normy z art. 225 k.c., z którego wynika, że samoistny posiadacz w złej wierze jest odpowiedzialny względem właściciela za pogorszenie i utratę rzeczy, chyba że rzecz uległaby pogorszeniu lub utracie także wtedy, gdyby znajdowała się w posiadaniu uprawnionego. Z tego punktu widzenia ograniczenie się przez Sąd Okręgowy do stwierdzenia, że zespół dworsko-parkowy nie został wpisany do rejestru zabytków, a strona powodowa nie wykazała, aby zespół zabudowań w okresie bezpośrednio powojennym miał charakter zabytkowy, w efekcie nie doszło do naruszenia przepisów o ochronie zabytków, a tym samym, do zaistnienia podstaw odpowiedzialności Skarbu Państwa za działania jego funkcjonariuszy, nie może być uznane za prawidłowe rozważenie podstaw odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa. Pogorszenie stanu nieruchomości, o jakim mowa w art. 225 k.c. nie ma bowiem żadnego związku z zabytkowym charakterem zabudowań, zaś przesłankami tej odpowiedzialności są: posiadanie nieruchomości, towarzyszące temu zła wiara posiadacza odnośnie do przysługującego mu tytułu prawnego oraz pogorszenie stanu nieruchomości. Okoliczności tych jednak Sąd Okręgowy nie rozważał. Na tym tle należy jednocześnie zauważyć, że wprawdzie w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że władanie cudzą nieruchomością przez Skarb Państwa, uzyskane w ramach sprawowania władztwa publicznego, także na podstawie decyzji administracyjnej, uznanej w późniejszym czasie za nieważną, kwalifikowane jest jako posiadanie samoistne w dobrej wierze (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniach: z dnia 16 maja 2013 r., IV CSK 686/12, z dnia 24 listopada 2014 r., I CSK 658/13, Legalis oraz w wyroku z dnia 27 stycznia 2016 r., II CSK 95/15, Legalis), tym niemniej nie można uznać, że rozciąga się on także na sytuację, gdy doszło do przejęcia nieruchomości na skutek wadliwego zastosowanych przepisów dekretu o reformie rolnej o przejęciu nieruchomości z mocy prawa na cele związane z reformą. W takich okolicznościach posiadanie Skarbu Państwa nie może być ocenione jako posiadanie w dobrej wierze, wyłączające odpowiedzialność za pogorszenie rzeczy uregulowaną w art. 225 k.c.. Powyższa konkluzja powinna stanowić punkt wyjścia dla dalszych rozważań co do zakresu i charakteru posiadania Skarbu Państwa, w tym ewentualnego oddania nieruchomości w posiadanie zależne, rodzaju i skali zaniedbań odnośnie do utrzymania zabudowań dworskich w stanie niepogorszonym, w końcu wysokości samej szkody. Należy także przyjąć, że co do zasady obniżenie wartości budynków znajdujących się na nieruchomości w wyniku prowadzenia nieprawidłowej gospodarki i dewastacji może być ocenione jako wykonywanie władztwa nad nieruchomością w sposób, który doprowadził do obniżenia jej wartości w stosunku do tej, jaka była w dacie przejęcia nieruchomości. Takie zaniechanie w zakresie dbania o nieruchomość może być także ocenione w kategoriach bezprawnego wyrządzenia szkody majątkowej, rozważanego na gruncie zasad odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa opartej na normie z art. 417 k.c., co jednak wymagało będzie od Sądu Okręgowego rozważenia wszystkich przesłanek tej odpowiedzialności. Podzielając stanowisko wyrażane w orzecznictwie, iż szkoda polegająca na pogorszeniu stanu nieruchomości w wyniku niezgodnych z zasadami prawidłowej gospodarki czynności zarządzania i gospodarowania, jako następczych w stosunku do bezprawnego objęcia jej w posiadanie, nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wadliwą decyzją nacjonalizacyjną (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2017 r. I CSK 180/17, Legalis, wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z 2 grudnia 2008 r., I ACa 135/08, OSA 2012/4/37-59 i z 23 stycznia 2013 r., I ACa 699/12, niepubl.), nie można pominąć, iż powód swoje roszczenia w tej części wywodził nie z faktu wydania wadliwej decyzji administracyjnej lecz z nienależytego dbania o stan znajdujących się na nieruchomości zabudowań dworskich, co wskazywało na szerszy kontekst, wykraczający poza samo bezprawne przejęcie nieruchomości. Właściwa ocena zasadności roszczenia odszkodowawczego powoda nie może zatem pomijać sposobu korzystania z zabudowań w okresie posiadania przez Skarb Państwa oraz potrzeby utrzymania ich w należytym stanie bez pogorszenia substancji budynku. Możliwe było także co do zasady zakwalifikowanie takiego zachowania jako deliktu uzasadniającego odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa na podstawie art. 417 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed 1 września 2004 r. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 4 marca 2015 r., (IV CSK 410/14, Legalis) nie jest wykluczone powstanie w relacjach między właścicielem a posiadaczem samoistnym nieruchomości - poza roszczeniami mającymi oparcie wart. 224 § 2 i art. 225 k.c. - także roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej deliktem, ale taka podstawa otwiera się jednak dopiero przy spełnieniu koniecznych warunków: roszczenia pozostają poza zakresem hipotez art. 224 i 225 k.c. oraz spełnione są wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, czyli wystąpi szkoda, działanie jest obiektywnie i subiektywnie niewłaściwe oraz pomiędzy szkodą i tym działaniem występuje normalny związek przyczynowy. Stanowisko Sądu Okręgowego sprowadzające się do twierdzenia, iż po przejęciu przez Skarb Państwa w 1946 r. zabudowania wykorzystywano w sposób gospodarczy zgodnie z ich przeznaczeniem oraz istniejącymi potrzebami, nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy, zwłaszcza jeśli chodzi o część reprezentacyjną dworu przeznaczoną do pełnienia funkcji mieszkaniowej. Trudno więc zgodzić się z Sądem Okręgowym co do tego, iż był to obiekt, który zgodnie ze swoim przeznaczeniem mógł być wykorzystywany gospodarczo, a z faktu wyeksploatowania i nieremontowania obiektu nie można wyprowadzić wniosku, że doprowadzono do celowego zniszczenia zespołu dworsko-parkowego. Co prawda okoliczności sprawy istotnie nie wskazywały na to, że doszło do celowego zniszczenia dworu, jednakże stan budynku na przestrzeni lat 1980, 1995r, 2008., wynikający z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, wskazuje na brak jakichkolwiek działań zmierzających do utrzymania go w stanie zdatnym do użycia. Odwoływanie się więc przez Sąd Okręgowy do uwarunkowań ekonomicznych okresu powojennego, skali zniszczeń oraz poziomu życia, które powodowały, że zwracano uwagę na walory gospodarcze obiektów, a dopiero później na estetykę, oryginalność formy, czy wiek zabudowań, pomija okoliczność, iż przedmiotowa nieruchomość została bezprawnie odebrana właścicielowi, następnie eksploatowana przez okres kilkudziesięciu lat, a ostatecznie zbyta w stanie, który wskazywał na całkowite zrujnowanie zabudowy dworskiej, tak że nadawała się ona jedynie do rozbiórki, co zresztą ostatecznie nastąpiło. Reasumując, Sąd Okręgowy ponownie rozpoznając sprawę w zakresie trzeciego ze zgłoszonych roszczeń, winien ocenić jego zasadność zarówno na płaszczyźnie przesłanek wynikających z art. 225 k.c., jak i podstawy odpowiedzialności opartej na normie z art. 417 k.c.. Z uwagi na zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia, konieczne będzie także dokonanie oceny pod katem jego skuteczności, uwzględniając każdorazowo datę wymagalności roszczenia określoną z punktu widzenia powołanych wyżej norm prawa materialnego, a także nadużycia prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Sąd Okręgowy weźmie przy tym pod uwagę zarówno datę powstania szkody, określonej jako pogorszenie rzeczy, jak i datę powzięcia przez powoda wiedzy o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Jednocześnie, w razie uznania, iż zostały spełnione warunki odpowiedzialności pozwanego, nieodzowne stanie się dokonanie oszacowania wysokości szkody poniesionej przez powoda, rozumianej jako uszczerbek w jego prawnie chronionych dobrach. Należy przy tym pamiętać, że skala uszczerbku pozostającego w związku przyczynowym z zaniechaniem posiadacza, musi uwzględniać dynamiczny charakter szkody, która swój ostateczny kształt, adekwatny do roszczenia zgłoszonego w niniejszym postępowaniu, uzyskała w momencie sprzedaży nieruchomości. W tej mierze rozważenia wymagała będzie więc adekwatność tezy dowodowej wskazanej przez powoda w związku ze zgłoszonym dowodem z opinii biegłego z zakresu wyceny nieruchomości, zważywszy, że szkoda po stronie powoda – w sytuacji zbycia nieruchomości - nigdy nie wyrazi się w kosztach jakie należy ponieść aby przywrócić budynek do stanu z roku 1944, poprzedzającego przejęcie nieruchomości. Raczej winna być ona oszacowana z uwzględnieniem różnicy pomiędzy wartością nieruchomości zabudowanej (w razie utrzymania budynku dworskiego w stanie niepogorszonym wynikającym z normalnej eksploatacji), a stanem gruntu w stanie w jakim znajdował się on faktycznie w dacie sprzedaży. W tym zakresie przydatne mogą się okazać dokumenty opisujące stan budynku w dacie sprzedaży, w tym akt notarialny i operat szacunkowy, będący podstawą określenia ceny sprzedaży. Mając to wszystko na uwadze, zdaniem Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego nie zostało poprzedzone właściwą analizą podstaw prawnych odpowiedzialności Skarbu Państwa na gruncie dokonanych ustaleń faktycznych, prowadząc do nierozpoznania istoty sprawy w tym zakresie. Wobec powyższego, uznając zasadność apelacji powoda, Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok w tej części na podstawie art. 386 § 4 k.p.c., przekazując sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego w tej części w odniesieniu do pozwanego Skarbu Państwa- Ministra (...). Oddalając apelację wywiedzioną przez powoda w stosunku do pozwanego (...), Sąd Apelacyjny dostrzega zasadność obciążenia powoda kosztami procesu w postepowaniu pierwszoinstancyjnym. Sąd Apelacyjny nie obciążył natomiast powoda obowiązkiem zwrotu dalej idących kosztów procesu za instancję odwoławczą, uznając, iż przedmiot sprawy i skomplikowany jej charakter przemawiały za zastosowaniem w tej części dobrodziejstwa wynikającego z art. 102 k.p.c. Katarzyna Jakubowska-Pogorzelska Marzena Konsek-Bitkowska Agnieszka Wachowicz-Mazur
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.