kp stanowi zarazem, że za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości 100 % wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych, przypadających w nocy, w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy, udzielonym pracownikowi, w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, bądź też dodatek w wysokości 50% – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Dodatek w wysokości 100 % przysługuje, także, za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy, nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1 (art.
Wynagrodzenie stanowiące podstawę obliczania dodatku, o którym mowa w § 1, obejmuje wynagrodzenie pracownika, wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia, nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia (art.
W ocenie Sądu, rozważenia wymagało czy powód z uwagi na przekraczane norm czasu pracy powinien uzyskać prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, wobec zastosowanego wobec niego przez pracodawcę zadaniowego czasu pracy, do którego nawiązuje art. 140 kp. Zgodnie z tym przepisem, w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejsce wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy; pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129. W piśmiennictwie podkreślono, że ów system czasu pracy można stosować wobec pracowników w szczególnych sytuacjach. Dopuszczono taką możliwość wówczas, gdy: 1) rodzaj prac był taki, że praca mogła być wykonywana poza normalnym rytmem pracy placówki zatrudnienia, w zasadzie w dowolnym przedziale doby, 2) zapotrzebowanie na pracę było zmienne, zależne od wielu czynników, a pracownikowi pozostawiono swobodę w dostosowaniu rytmu pracy tzn. rozkładu czasu pracy do określonego dla niego wymiaru zadań dziennych, 3) ewidencja i kontrola obecności pracownika na wyznaczonym miejscu pracy była niemożliwa lub połączona ze znacznymi trudnościami, 4) rodzaj pracy i jej organizacja nie wymagały, aby praca była rozpoczynana i kończona w godzinie z góry ustalonej, 5) wykonywanie pracy zależy w głównej mierze od indywidualnego zaangażowania pracownika (zob. E. Szemplińska (w:) Kodeks Pracy. Komentarz, pod red. T. Zielińskiego, Warszawa 2001 r., s. 696-697; A. Jefimow-Czerwonka, Zadaniowy czas pracy pracowników mobilnych, MoPR 2018/2, s. 22). W ramach tego systemu to właśnie pracownik powinien samodzielnie kształtować rozkład czasu swojej pracy. Wiąże się to ze specyfiką tego systemu, w którym pracodawca pozostaje przede wszystkim zainteresowany rezultatem tej pracy (realizacją powierzonego zadania), nie zaś czasem przeznaczonym na jego wykonanie. Bezpośredni wpływ pracownika na czas jego pracy stanowi również konsekwencję tego, że w ramach omawianego systemu pracownik w zasadzie, ze względu na warunki pracy (uzasadniające ustalenie zadaniowego czasu pracy), sam w znacznym zakresie organizuje sobie proces pracy oraz wyznacza sposób i moment realizacji poszczególnych czynności. Wymaga nadto wyjaśnienia, że wymiar omawianych zadań – co wynika wprost z treści przytoczonego przepisu – powinien zostać tak ustalony, by pracownik miał możliwość zrealizowania ich w czasie zgodnym z obowiązującymi normami czasu pracy. Spełnienie tego warunku, determinuje możliwość wprowadzenia, w ramach danego stosunku pracy, zadaniowego czasu pracy. Pracodawca winien, jednocześnie, mieć możliwość wykazania, że powierzał pracownikowi zadania, które ten mógł wykonać w czasie pracy, wynikającym z norm określonych w art. 129 kp (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNAP 2007/5-6/69; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2008 r., II PK 148/07, OSNAP 2009/7-8/93). Nie należy natomiast stosować wobec pracownika tego systemu, gdy przez cały czas musi on świadczyć pracę w siedzibie pracodawcy, pod bezpośrednim jego (lub osoby wyznaczonej) nadzorem i gdy praca ta ma charakter skooperowany. Nie wolno stosować tego sytemu także wtedy, gdy zmierza to do obejścia przepisów o czasie pracy. Jeżeli zatem wiadomo, że określonego zadania nie można zrealizować w normalnym czasie pracy, nie powinno się wprowadzać w stosunku do pracownika, któremu zadanie to powierzono, zadaniowego czasu pracy. Gdyby się zatem okazało, że pracownik, zatrudniony w tym systemie czasu pracy, nie jest w stanie wykonać, powierzonych mu zadań, w dopuszczalnym wymiarze czasu pracy (ze względu na ich ilość), wówczas nie można wykluczyć prawa pracownika do zapłaty dodatkowego wynagrodzenia za przekroczenie, obowiązującej go dobowej lub tygodniowej normy czasu pracy. Zlecanie, bowiem, pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy nie jest możliwe, uważa się za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAP 2000/22/810; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, OSNAP 1999/19/608). Zgodnie z art. 149 § 1 kp pracodawca ma obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Niewywiązywanie się pracodawcy z tego obowiązku powoduje, że pracownik może, za pomocą innych, dostępnych mu dowodów, wykazywać rzeczywisty czas swojej pracy. Sam fakt nierzetelnego prowadzenia ewidencji czasu pracy pracowników, nie stwarza wprawdzie domniemania o wiarygodności wersji przedstawionej przez pracownika co do przepracowanych godzin nadliczbowych, ale skutkuje przerzuceniem na pracodawcę ciężaru udowodnienia, że pracownik nie świadczył pracy, tak jak to twierdzi lub wykazuje. (por. wyrok SN z dn. 14.05.2012 r. II PK 231/11). W ocenie Sądu, stanowisko pracy powoda, zajmowane przez niego w okresie zatrudnienia, które znajdowało się wysoko w hierarchii zakładu pracy, rodzaj wykonywanej pracy, łączącej pracę biurową z pracą w podróżach służbowych, z pewnością uzasadniały, wprowadzenie w umowie o pracę, zadaniowego czasu pracy. Z materiału dowodowego wynika jednak, iż zapis ten został zmieniony w trakcie faktycznego wykonywania umowy o pracę, przez przedstawiciela pracodawcy w osobie P. P., który wymagał od powoda świadczenia pracy w godzinach od 7 do co najmniej 17, podobnie jak od pozostałych pracowników działu handlowego. Wskazać również należy, iż również w innej spółce, w której P. P. był prezesem zarządu, obowiązywała analogiczna zasada świadczenia pracy i godzin pracy. Wymóg ten był realizowany przez A. S., co potwierdzają zeznania praktycznie wszystkich świadków przesłuchanych w toku procesu. Twierdzenia powoda w tym zakresie i, przedstawiony przez niego, materiał dowodowy nie został w żaden sposób podważony przez stronę pozwaną, która nie przedstawiła dowodów odmiennych. W związku z powyższym Sąd uznał, iż powód – pomimo zapisu umownego – był zobowiązany do stałego świadczenia pracy w wyznaczonych przez pracodawcę sztywnych godzinach pracy, nie był w stanie ich samodzielnie regulować, co zaprzecza idei zadaniowego systemu czasu pracy. Tym samym, pracodawca winien prowadzić, w stosunku do niego ewidencję czasu pracy, a powód mógł, w ramach niniejszego procesu, wykazywać ramy czasu pracy w oparciu o wszelkie dostępne źródła dowodowe i zdaniem Sądu sprostał obowiązkowi wynikającemu z art. 6 kc w zw. z art. 300 kp. Tym samym w ocenie Sadu I instancji tak ukształtowany system czasu pracy pozwala na ocenę, iż powód winien być wynagradzany za pracę stale wykonywaną w godzinach nadliczbowych z polecenia pracodawcy, który wymagał obecności w pracy a więc pozostawania w dyspozycji pracodawcy od 7.00 do co najmniej 17.00 niezależnie od rozmiaru zadań do wykonania. W ocenie Sądu I instancji, z materiału dowodowego sprawy wynika jednoznacznie, iż zasadą, przyjętą dla działu handlowego spółki (...), była praca w wymiarze 10 godzin na dobę, a zatem powód nie miał możliwości swobodnego kształtowania czasu pracy i dostosowywania go do własnego rytmu pracy. Powyższe okoliczności uzasadniają, zatem, wniesione powództwo co do zasady. Wysokość należnego powodowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych została ustalona na podstawie pisemnej opinii biegłej H. K., w wariancie drugim z tym, iż należność ta musi doznać pewnej modyfikacji. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż granice przedmiotowe pozwu wyznacza nie tylko łączna dochodzona kwota, ale również kwoty przypadające za dane miesiące świadczenia pracy. W tym zakresie wskazać należy, iż zasadniczo kwoty żądane przez powod,a są niższe od wyliczeń biegłej, czym Sąd był związany na podstawie art. 321 kpc poza należnością za miesiąc maj 2016 roku, która w pozwie została wskazana na kwotę 6.750zł (k: 5) zaś z ustaleń biegłej wynika, iż winna ona wynosić jedynie 2.531,30zł. W związku z powyższym Sąd zasądził na rzecz powoda na podstawie art.
kp łączną kwotę 41.681,30zł z odsetkami dla kwot: - 3.712,50zł w wysokości ustawowej za okres od dnia 11 grudnia 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia 01 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, - 7.425,00zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres od dnia 09 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty, - 6.412,50zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres tak od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty, - 7.087,50zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres tak od dnia 11 marca 2016 roku do dnia zapłaty, - 7.425,00zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres tak od dnia 09 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty, - 7.087,50zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres tak od dnia 11 maja 2016 roku do dnia zapłaty, - 2.531,30zł w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie za okres od dnia 11 czerwca 2016 roku do dnia zapłaty, O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481kc w zw. z art. 300 kp oraz §4 p. 1 umowy o pracę powoda (k: 10 odwrót), z której wynika, iż pracodawca ukształtował, korzystniejszy niż wynikający z kodeksu pracy, termin wypłaty wynagrodzenia na 10 dzień miesiąca kalendarzowego po miesiącu, za który wynagrodzenie się należy, z tym, iż jeżeli dzień ten byłby wolny od pracy, to wynagrodzenie miało być płatne w poprzednim dniu roboczym. Sąd podniósł, iż wniesione powództwo podlega oddaleniu w zakresie należności głównej za miesiąc maj 2016 roku ponad zasądzoną kwotę 2.531,30zł, jak również w części dotyczącej odsetek. Z pozwu wynika bowiem po pierwsze, iż strona powodowa żądała odsetek od 11 – dnia ale każdego miesiąca za który naliczała wynagrodzenie (np. od 11 listopada za listopad), co jest sprzeczne z powyższymi przepisami ale ponadto żądała odsetek za opóźnienie już od 11 listopada 2015 roku, podczas gdy zostały one wprowadzone do kodeksu cywilnego dopiero od 01 stycznia 2016 roku. W związku z powyższym żądanie odsetkowe ponad daty wskazane powyżej również było bezzasadne i podlegało oddaleniu. Ponadto Sąd nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności z urzędu na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., do wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda czyli w niniejszej sprawie do kwoty 27.000 złotych. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc w zw. z §2 p. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 265 z 2018) zasądzając na rzecz powoda kwotę 2.137,61zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Powód wygrał proces w 90%. Koszty procesu wyniosły po stronie powoda 2.700zł kosztów zastępstwa radcowskiego, zaś po stronie pozwanego 2.700zł kosztów zastępstwa adwokackiego i 223,79zł tytułem wykorzystanej zaliczki na opinię biegłego a więc łącznie 5.623,79zł. Pozwany winien ponieść zatem 90% tych kosztów a więc kwotę 5.061,40zł a poniósł 2.923,79zł a zatem do zwrotu na rzecz powoda przypada różnica między tymi kwotami w wysokości właśnie 2.137,61zł. O nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dn. 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. poz. 300 z 2018) i nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Kutnie kwotę 2.567 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych w części uwzględniającej powództwo. Łącznie koszty sądowe poniesione przez Skarb Państwa wyniosły 2.852,28zł (767,28zł koszty biegłego i 2.085zł opłata od pozwu). Pozwany winien ponieść 90% z nich a więc właśnie 2567zł. Sąd wskazał, iż bezspornym jest, iż postępowanie z zakresu prawa pracy w sprawach o roszczenia pracowników jest wolne od opłat. Oznacza to, iż pracownik, wnoszący powództwo, korzysta ze zwolnienia podmiotowego od ponoszenia kosztów sądowych. Nie oznacza to jednak, iż pracodawca, w razie przegrania procesu nie jest zobowiązany do ponoszenia np. nieuiszczonej opłaty stosunkowej w całości lub części albowiem nie jest on zwolniony od jej ponoszenia z mocy ustawy. Oznacza to, iż w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie Sąd może nakazać ściągnięcie również tych kosztów od pracodawcy. Ponadto Sąd zwrócił pozwanemu na podstawie art. 84 ust. 1 powyższej ustawy kwotę 476,21zł tytułem niewykorzystanej zaliczki uiszczonej w dniu 17 października 2018 roku. Apelację od powyższego orzeczenia w całości wniósł pozwany. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: A) Naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie, tj.: 1) art. 233 § 1 k.p.c. przejawiające się w całkowicie dowolnym nieuzasadnionym, sprzecznym z materiałem dowodowym oraz zasadami doświadczenia życiowego i logiki przyjęciu, iż: a) do powoda, jako kierownika jednostki organizacyjnej, pracownika, zatrudnionego na stanowisku menadżerskim, w zadaniowym systemie czasu pracy, miały zastosowanie zasady dotyczące pracowników mu podległych w zakresie czasu i godzin pracy, pomimo że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że powód jako dyrektor działu handlowego, mógł dowolnie kształtować godziny i czas swojej pracy, brak jest natomiast dowodów na to, aby konkretnie, wobec powoda, pracodawca wymagał, aby świadczył on pracę nieprzerwanie w godzinach od 7 do 17 i aby w tym zakresie strony dokonały ustnej zmiany umowy o pracę oraz aby pracodawca w jakikolwiek sposób kontrolował czas pracy powoda, w szczególności, czy w okresie od godz. 7.00 do 17.00 powód przebywał na terenie zakładu i wykonywał pracę, tym bardziej, że, jak bezsprzecznie wykazano w toku postępowania, dużą cześć pracy powód wykonywał poza zakładem pracy i, z tego tytułu, nie był zobowiązany do prowadzenia żadnej ewidencji czasu spędzonego poza zakładem. b) pomimo że Sąd uznał, że „ brak jest podstaw do przyjęcia za wykazanych twierdzeń powoda, iż świadczył prace w dniach, które nie zawierają jego podpisu na listach obecności ” oraz „ brak podpisu na liście obecności w ocenie Sądu I instancji stwarza domniemanie, iż pracownik nie był obecny w pracy” (str. 4 uzasadnienia wyroku), Sąd odrzucił jako nieudowodnione twierdzenia pozwanego, że w ramach zadaniowego czasu pracy, powód, jako kierownik jednostki organizacyjnej, regulował czas i godziny swojej pracy, biorąc sobie dni wolne, mając na uwadze że powierzone mu zadania wykonywał w dodatkowych godzinach w innych dniach, pomimo że za w/w twierdzeniami przemawiał nie tylko zadaniowy czas pracy powoda i fakt, że był on kierownikiem jednostki organizacyjnej, ale również fakt, że w/w sposób działania powoda był akceptowany przez pracodawcę, który nie wyciągał wobec powoda żadnych konsekwencji dyscyplinarnych za jego wielokrotną nieuzasadnioną nieobecność w pracy. B) Naruszenie przepisów prawa materialnego: 1) art. 151
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, pracownikowi przysługuje dodatek we wskazanej w tym przepisie wysokości. Alternatywnie, w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca może udzielić pracownikowi w tym samym wymiarze czasu wolnego od pracy (art. 151 2 k.p.). Z kolei art. 151 4 § 1 i 2 k.p. stanowi, iż pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych; kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych przysługuje prawo do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych przypadających w niedzielę i święto, jeżeli w zamian za pracę w takim dniu nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. Niemniej jednak jeżeli sposób organizacji pracy przez pracodawcę powoduje konieczność stałego wykonywania przez kierownika pracy ponad normę pracy, ma on prawo do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (por. wyrok SN z dnia 14 grudnia 2004 roku, II PK 106/04, OSNP 2005/15/221). Z kolei art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 328 § 2 k.p.c.). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego, wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również, przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji, w zakresie oceny poszczególnych dowodów, na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego, dokonana przez Sąd Rejonowy, ocena, zgromadzonego w postępowaniu, materiału dowodowego, i, poczynione w sprawie, ustalenia faktyczne, są generalnie – wbrew twierdzeniom apelującego – prawidłowe. Zarzuty skarżącego sprowadzają się, w zasadzie, jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów, dokonaną przez ten Sąd, i w takiej postaci, nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia, bowiem, ocenie, dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę. Zauważyć należy, że w apelacji zostały przytoczone poszczególne okoliczności, o treści, dla strony pozwanej, korzystnej. Jest to, jednak, potraktowanie, zebranego w sprawie materiału dowodowego, w sposób wybiórczy, to jest z pominięciem pozostałego - nie wygodnego lub nie odpowiadającego wersji zdarzeń, przedstawionych przez pozwaną. Fragmentaryczna ocena materiału nie może zaś dać pełnego obrazu zaistniałych zdarzeń. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny, zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka, mogła dać pełny obraz spornych okoliczności. W szczególności nie sposób uznać, jak chce skarżący, iż Sąd, w sposób nieuprawniony, przyjął, iż powód nie pracował w zadaniowym czasie pracy pomimo, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że powód jako dyrektor działu handlowego, mógł dowolnie kształtować godziny i czas swojej pracy, brak jest natomiast dowodów na to, aby konkretnie, wobec powoda, pracodawca wymagał, aby świadczył on pracę nieprzerwanie w godzinach od 7 do 17 i aby w tym zakresie strony dokonały ustnej zmiany umowy o pracę oraz aby pracodawca w jakikolwiek sposób kontrolował czas pracy powoda w szczególności, czy w okresie od godz. 7.00 do 17.00 powód przebywał na terenie zakładu i wykonywał pracę, tym bardziej, że, jak bezsprzecznie wykazano w toku postępowania, dużą cześć pracy, powód wykonywał poza zakładem pracy i, z tego tytułu, nie był zobowiązany do prowadzenia żadnej ewidencji czasu, spędzonego poza zakładem. Odnosząc się do powyższego, wskazać należy, iż, podnosząc, wskazaną argumentację, skarżący całkowicie pomija znaczną cześć, zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w postaci zeznań niemal wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków, które jednoznacznie wskazywały, iż zasadą przyjętą dla działu handlowego spółki (...) była praca w wymiarze 10 godzin na dobę bowiem przedstawiciel pracodawcy w osobie P. P. wymagał od pracowników tego działu pracy w tym wymiarze w tym od powoda w godzinach od 7 do co najmniej do
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.