k.c. Wskazać należy, że powódka nie twierdziła, że umowa stron miałaby być nieważna lub nieistniająca jako całość z uwagi na treść wyżej przywołanej klauzuli (dotyczącej pobrania od powódki składki ubezpieczenia tzw. niskiego wkładu własnego) – z pewnością klauzula ta nie dotyczy koniecznego elementu umowy kredytu ani głównych świadczeń stron umowy kredytu. Dodać należy, że także podniesione w końcowe części pozwu zarzuty powódki dotyczące abuzywności klauzul umownych z §13 ust. 1 pkt. 5 i 9, §14 pkt 2 i §19 pkt 2 umowy kredytu (postanowienia odnoszące się do obowiązków informacyjnych kredytobiorcy i uprawnienia banku do wypowiedzenia umowy) nie dotyczyły w istocie podstawy faktycznej powództwa, gdyż żadna z tych klauzul nie określa przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu, powódka nie wywodziła swoich twierdzeń co do nieważności umowy stron z treści tych postanowień umownych, a ich ewentualna abuzywność nie wpływała na wysokość zobowiązania pieniężnego powódki wobec pozwanego banku z tytułu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. W istocie, dla oceny zasadności zgłoszonych w pozwie roszczeń powódki względem pozwanego banku istotne znaczenie mają wyłącznie wyżej przywołane postanowienia umowne dotyczące oprocentowania kredytu (stopy umownych odsetek kapitałowych) oraz waloryzacji kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej poprzez odwołanie się do kursu waluty szwajcarskiej. Strony zawarły umowę kredytu, do której zastosowanie miał art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2018 roku, poz. 2187) – w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy. Niesporne w niniejszej sprawie jest to, że powódka zawarła wyżej opisaną umowę jako konsument (art. 22 1 k.c.), tj. w celu pokrycia ceny nabycia nieruchomości dla zaspokojenia swoich własnych potrzeb – bez związku z działalnością zawodową lub gospodarczą powódki (w odpowiedzi na pozew strona pozwana odnosiła się m.in. do stanu wiedzy i doświadczenia życiowego powódki jako konsumentki – k. 142 odwrót). Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które podważałyby twierdzenia powódki o braku związku umowy z prowadzeniem przez nią działalności zawodowej lub gospodarczej. Swoje roszczenie pieniężne wobec pozwanego banku powódka oparła w pierwszej kolejności na zarzucie nieistnienia stosunku prawnego między stronami, tj. braku prawnie skutecznego zawarcia umowy kredytu. Wedle stanowiska powódki, umowa kredytu nie została zawarta przez strony w sposób prawnie skuteczny, gdyż nie obejmowała jednego z elementów koniecznych (przedmiotowo istotnych), tj. porozumienia stron co do sposobu i terminu ustalenia kursu wymiany waluty, na podstawie którego miała zostać wyliczona kwota kredytu oraz raty jego spłaty, jak również zgodnych oświadczeń woli co do zasad przeliczania na walutę szwajcarską kwot spłat dokonywanych w walucie polskiej – umowa zawierała w tym zakresie jedynie odesłanie do tabel kursowych pozwanego banku. Zarzut ten jest w istocie zarzutem sprzeczności umowy stron z treścią przepisów art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe (brak przedmiotowo istotnych, gdyż wymaganych przez przepis ustawowy, elementów umowy). Zarzut powódki jest chybiony, jeżeli rozumieć go jako zarzut nieistnienia umowy na skutek braku zgodnych oświadczeń woli stron pozwalających ustalić treść łączącego jej stosunku prawnego o charakterze obligacyjnym – takie zgodne oświadczenia woli strony złożyły podpisując wyżej przywołaną umowę kredytu, a tekst tej umowy pozwala ustalić treść praw i obowiązków stron. Stwierdzić dodatkowo należy, że art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe ma charakter przepisu bezwzględnie obowiązującego (imperatywnego), gdyż określa obligatoryjną, minimalną treść umowy kredytu. Z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego wynika, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać kredytobiorcy do dyspozycji kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do jej zwrotu wraz z odsetkami. Zgodnie z treścią art. 69 ust. 2 pkt. 2 i 4 Prawa bankowego, w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy przez strony, umowa kredytu powinna była zawierać w szczególności określenie kwoty i waluty kredytu (punkt 2) oraz zasady i termin spłaty kredytu (punkt 4). Zauważyć w tej sytuacji należy, że umowa kredytu zawarta przez strony określa w sposób jednoznaczny zarówno kwotę jak i walutę kredytu – w §1 ust. 2 umowy podano, że kwota kredytu wynosi 106.700 zł, co tym samym określa także walutę kredytu jako walutę polską. Potwierdzeniem takiej właśnie treści umowy stron jest brzmienie §5 umowy, w którym wskazano, że wypłata kredytu nastąpi poprzez wypłatę wskazanych tam sum pieniężnych wyrażonych w walucie polskiej. Tekst umowy zawiera także ustalenia stron co do sposobu spłaty kredytu przez powódkę: w §1 pkt. 4, 5 i 6 wskazano okres kredytowania (a zatem także liczbę rat spłaty), ustalono równą wysokość wszystkich rat kredytowo-odsetkowych i podano, że będą one podlegać spłacie do 12-nastego dnia każdego miesiąca – dodatkowo w §10 pkt. 3 wskazano termin zapłaty pierwszej raty kredytu. Wysokość stopy odsetek kapitałowych podano w §1 pkt. 8 umowy, a zasady zmiany tej stopy w §9 umowy. Zaznaczyć należy (co zostanie jeszcze szerzej omówione poniżej), że w §9 pkt. 2 i 3 umowy określono zasady i przesłanki zmiany wysokości oprocentowania przez odwołanie się do publicznie znanego wskaźnika ekonomicznego (stawka LIBOR 3M), którego wysokość nie zależy od decyzji pozwanego banku oraz do z góry ustalonej i stałej w okresie kredytowania marży banku. Tak określone zasady zmiany wysokości oprocentowania kredytu odwołują się do z góry znanych, obiektywnych kryteriów, co pozwala uznać za spełniony wymóg ustawowy co do określoności oprocentowania kredytu (art. 69 ust. 2 pkt 5 Prawa bankowego). Brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że wyżej opisana umowa stron nie spełnia wymogów ustawowych określonych w art. 69 ust. 2 pkt. 2 i 4 Prawa bankowego i jako taka jest nieważna z mocy art. 58 § 1 k.c. (względnie – nieistniejąca). Zawarty przez strony kredyt, ze względu na wyrażenie w nim kwoty kredytu w walucie polskiej, był kredytem udzielonym w tej właśnie walucie. Umowa kredytu zawarta przez strony obejmowała dodatkowo – wobec treści §1 pkt 3 i 3a oraz §10 pkt 4 umowy i §12 pkt 5 umowy – klauzulę waloryzacyjną (indeksacyjną), przewidującą waloryzację kwoty kredytu kursem waluty szwajcarskiej. Stwierdzić jednak należy, że zastosowanie tego rodzaju klauzuli waloryzacyjnej nie zmienia ustaleń zawartych w §1 pkt 2 umowy co do kwoty i waluty kredytu (którą pozostaje waluta polska, jako że pojęcie „waluty waloryzacji” użyte w §1 pkt 3 umowy nie może być utożsamione z pojęciem waluty kredytu). Zawarta w wyżej wskazanych postanowieniach umownych klauzula waloryzacyjna stanowi dodatkowe postanowienie umowne, którego istnienie nie jest niezgodne z treścią art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy), jak również z żadnym innym przepisem ustawowym obowiązującym w dacie zawarcia umowy – ponadto samo istnienie tego rodzaju klauzuli waloryzacyjnej nie jest sprzeczne z istotą (naturą) stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy kredytu (art. 353 1 k.c.). Brak jest podstaw do tego, aby uznać za zasadną argumentację strony powodowej, jakoby w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia przez strony wyżej opisanej umowy obowiązywała norma prawna zakazująca w sposób bezwzględny wprowadzenia do umowy kredytu tego rodzaju klauzuli. W szczególności, wniosku takiego nie sposób wywieść z brzmienia art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego obowiązującego w dacie zawarcia umowy przez strony, jak również z treści art. 358 1 § 2 i 5 k.c. Wskazać należy, że nie znajduje podstaw normatywnych pogląd mówiący o braku możliwości stosowania w ramach stosunku prawnego kredytu umownej klauzuli waloryzacyjnej (art. 358 1 § 2 k.c.) – klauzulą taką może być w szczególności (co do zasady, o ile w danych okolicznościach nie jest to sprzeczne z dyspozycją innej normy prawnej) postanowienie odwołujące się do kursu waluty zagranicznej względem polskiej (waluta zagraniczna może być miernikiem wartości, do którego odsyła klauzula waloryzacyjna, gdyż art. 358 1 § 2 k.c. wymaga „innego niż pieniądz miernika wartości”, jednakże niewątpliwie ma się tu na myśli miernik inny niż pieniądz polski, co czyni dopuszczalnymi tzw. walutowe klauzule waloryzacyjne). Nie jest również zasadny zarzut powódki dotyczący sprzeczności postanowień wyżej przywołanej umowy z art. 358 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy stron (zasada walutowości). Przepis ten zastrzegał, że – poza wyjątkami przewidzianymi w odrębnych przepisach ustawowych (m.in. ustawy Prawo dewizowe) – zobowiązania pieniężne na obszarze RP mogły być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Stwierdzić wobec tego należy ponownie, że kredyt udzielony powódce został wyrażony w walucie polskiej (tj. w kwocie 106.700 zł - §1 pkt 2 umowy) a waluta zagraniczna w ramach umowy miała stanowić jedynie odmienny od waluty polskiej miernik wartości ekonomicznej kwoty kredytu, tj. element klauzuli waloryzacyjnej – czego nie można uznać za rozwiązanie prawnie niedopuszczalne na gruncie treści art. 358 k.c. Z powyższych względów brak było podstaw do tego, aby podzielić pogląd strony powodowej o nieważności umowy kredytu łączącej strony lub o nieistnieniu stosunku prawnego, który powstał na skutek zawarcia tej umowy. W dalszej kolejności należało rozważyć zarzuty powódki oparte na jej twierdzeniach co do tego, że część postanowień wyżej przywołanej umowy nie wiąże powódki z uwagi na treść art.
k.c. Jak już wyżej wskazano, z uwagi na treść roszczenia powódki (roszczenie o zwrot sum pieniężnych uiszczonych z tytułu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych) znaczenie dla rozstrzygnięcia o zasadności powództwa wytoczonego w niniejszej sprawie mają wyłącznie zarzuty powódki dotyczące klauzuli waloryzacyjnej walutowej oraz zawartej w §9 umowy stron klauzuli określające zasady zmiany wysokości oprocentowania w okresie obowiązywania umowy kredytu. Przepisy art. 385
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – co nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W odniesieniu do kwestionowanej przez powódkę klauzuli z §9 ust. 3 umowy stron stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że – w świetle treści art. 69 ust. 1 Prawa bankowego - odsetki od udzielonego kredytu bankowego są elementem składowym świadczenia głównego, do którego zobowiązany jest kredytobiorca (por. wyrok SN z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC - Zb. dodatkowy 2013 nr A, poz. 4). Kwestionowane postanowienie umowne nie zostało sformułowane w sposób, który można by uznać za niejednoznaczny z punktu widzenia konsumenta. W §9 pkt 1 umowy strony w sposób jednoznaczny ustaliły wzór pozwalający ustalić każdoczesną wysokość oprocentowania kredytu jak sumę wskaźnika LIBOR 3M dla waluty szwajcarskiej oraz stałej marży banku wynoszącej 1,30% w stosunku rocznym. Z kolei w §9 pkt 3 umowy nałożono na bank uprawnienie i zarazem obowiązek do tego, aby co miesiąc dokonywał porównania aktualnie obowiązującej stawki bazowej (LIBOR 3M) ze stawką bazową ogłaszaną przedostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca i dokonywał zmiany oprocentowania kredytu w przypadku zmiany stawki bazowej LIBOR 3M o co najmniej 0,10 punkta procentowego. Tym samym strony ustalając sposób kształtowania się wysokości oprocentowania kredytu odwołały się do obiektywnego, niezależnego od ich woli wskaźnika ekonomicznego oraz ustaliły w sposób jednoznaczny sposób jego stosowania przez cały okres kredytowania. Brak jest podstaw do przyjęcia, że taki sposób ustalenia zasad zmiany wysokości oprocentowania kredytu pozostawiał miejsce na arbitralne w tym zakresie decyzje pozwanego banku lub był w inny sposób niejednoznaczny z punktu widzenia powódki będącej konsumentem. Dodatkowo, brak podstaw do przyjęcia, że wyżej przywołany sposób kształtowania wysokości oprocentowania kredytu rażąco naruszał interesy powódki i był sprzeczny z dobrymi obyczajami. Z tych względów nie zachodziły przesłanki pozwalające uznać, że omawiana tutaj klauzula umowna jest niedozwolona i nie wiąże stron umowy. Odmiennie ocenić należy drugą z zakwestionowanych przez powódkę klauzul, tj. klauzulę waloryzacyjną, przewidującą uzależnienie wysokości świadczenia pieniężnego, obowiązek zapłaty którego nałożono na powódkę, od kursu waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej – klauzulę tę uznać należy za niedozwoloną tj. w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami kształtującą prawa i obowiązki stron i w rezultacie rażąco naruszającą interesy powódki jako konsumentki. W tym miejscu wskazać należy, że pod pojęciem klauzuli waloryzacyjnej należy w tym kontekście rozumieć wszystkie postanowienia umowy stron przewidujące uwzględnienie kursu waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej, tj. zarówno §1 ust. 3 umowy określający w sposób ogólny „walutę waloryzacji”, jak i §1 ust. 3a z którego wynika, że kwota kredytu wyrażona w punkcie wyjścia w walucie polskiej miała być przeliczona (celem waloryzacji) na walutę szwajcarską wedle kursu tej waluty z tabel kursowych pozwanego banku z daty uruchomienia kredytu oraz §10 ust. 4 umowy, w którym określono, że raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych – po uprzednim ich przeliczeniu „wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50”. Wszystkie te postanowienia umowne stanowią funkcjonalnie powiązaną całość i powinny być oceniane łącznie. Dodać należy, że omawiana tutaj klauzula waloryzacyjna odnosiła się do świadczenia głównego, do spełnienia którego zobligowana została powódka względem pozwanego, tj. świadczenia polegającego na zwrocie kapitału kredytu w umówionych ratach miesięcznych. Spośród występujących w orzecznictwie sądowym rozbieżnych poglądów dotyczących tego, czy tak ukształtowana klauzula umowna określa świadczenie główne jednej ze stron umowy Sąd orzekający w niniejszej sprawie opowiada się za poglądem, zgodnie z którym klauzula waloryzacyjna kształtuje treść świadczenia głównego kredytobiorcy, skoro ma stanowić podstawę ustalenia wysokości zobowiązania pieniężnego, którego przedmiotem jest spłata (zwaloryzowanej) kwoty kapitału kredytu. Zarazem jednak klauzula zastosowana w tej kwestii w wyżej przywołanej umowie stron, z uwagi na blankietowe (tj. nieoparte na odwołaniu się do obiektywnych i niezależnych od decyzji pozwanego banku kryteriów) odniesienie do „tabel kursowych” pozwanego banku, których treść ten bank miał sam ustalać wedle przyjętych przez siebie metod, z pewnością nie określała wysokości świadczenia pieniężnego obciążającego powódkę w sposób jednoznaczny i precyzyjny (por. wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18). Wymóg jednoznacznego sformułowania postanowienia umownego nie odnosi się wyłącznie do warstwy semantycznej (czysto językowej) danego postanowienia umownego, lecz oznacza takie sformułowanie, które z punktu widzenia konsumenta jako strony umowy dopuszcza tylko jedną możliwą interpretację, nie budzi uzasadnionych wątpliwości, dokładnie określa treść świadczenia, tj. czyni to w sposób wyraźny, oczywisty i niedwuznaczny (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC - Zbiór dodatkowy z 2013 roku nr A, poz. 4). Wyżej przywołane postanowienia umowne, dotyczące waloryzacji świadczenia głównego, nie określają w sposób jednoznaczny treści i wysokości świadczenia powódki jako kredytobiorcy przede wszystkim dlatego, że odwołują się do kursu waluty szwajcarskiej zawartego w tabeli kursowej ustalanej przez pozwany bank, a w żadnym punkcie umowy jak również regulaminu kredytowego nie określono, na jakich zasadach – tj. w jaki dokładnie sposób i w oparciu o jakie kryteria – pozwany bank będzie ustalał treść swojej tabeli kursowej. Tym samym zakwestionowane postanowienia umowne nie pozwalały powódce w żaden sposób ustalić, jak będzie kształtowała się wysokość ich zobowiązania do spłaty kredytu na skutek zastosowania klauzuli waloryzacyjnej. Innymi słowy, w oparciu o treść umowy stron nie było możliwe nie tylko ustalenie z góry wysokości świadczenia pieniężnego mającego obciążać powódkę (tj. wysokości poszczególnych rat spłaty kredytu), lecz także określenie, w oparciu o jakie kryteria i przesłanki związane z okolicznościami niezależnymi od woli stron umowy wysokość tego świadczenia ma się zmieniać w przyszłości. Brak jednoznaczności wyżej opisanej klauzuli umownej otwiera – wobec treści art.
– drogę do badania, czy klauzula ta nie kształtuje obowiązków powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. W dalszej kolejności stwierdzić należy, że w odniesieniu do wyżej opisanej umownej klauzuli waloryzacyjnej nie ma podstaw do tego, aby przyjąć, iż została ona uzgodniona indywidualnie z powódką. W świetle treści art.
z art. 6 k.c. to na pozwanym banku spoczywał ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione z M. W., tj. że powódka miała rzeczywisty wpływ na treść tych postanowień (art.
Pozwany nie przedstawił w tym zakresie żadnych dowodów. Z kolei z treści przesłuchania powódki i świadka T. B. nie wynika, aby sporne postanowienia umowne były przedmiotem indywidualnego uzgodnienia z powódką Wobec powyższego, przejść należy do oceny spornych postanowień umownych w oparciu o kryterium odnoszące się do tego, czy kształtują one prawa i obowiązki powodów w sposób zgodny z dobrymi obyczajami oraz czy nie naruszają w sposób rażący interesów powodów jako konsumentów (art.
Stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny tej dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy – biorąc pod uwagę w szczególności jej treść i okoliczności zawarcia. Podkreślić należy, że wyżej przywołany przepis określa chwilę relewantną dla oceny zarówno zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami jak i dla ustalenia, czy postanowienie niezgodnie z dobrymi obyczajami w sposób rażący narusza interes strony będącej konsumentem (uchwała składu 7 Sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17) – z tego względu nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczności dotyczące mającego miejsce po zawarciu umowy sposobu wykonywania przez pozwany bank uprawnień wynikających z kwestionowanych klauzul umownych, jak również fakt umożliwienia w 2009 roku kredytobiorcom spłaty kredytu w walucie waloryzacji (co zresztą zapewne wymagałoby aneksowania umowy stron, do czego nie doszło). Jak już wyżej wskazano, skoro ocena abuzywności klauzuli umownej ma się dokonywać wedle stanu rzeczy istniejącego w dacie zawarcia umowy, nie mają znaczenia dla wyniku tej oceny okoliczności faktyczne zaistniałe już po zawarciu umowy przez strony, tj. w szczególności to, w jakiej relacji pozostawał ustalany jednostronnie przez pozwany bank kurs waluty szwajcarskiej do średniego kursu rynkowego tej waluty lub do kursu ustalonego przez NBP. Przechodząc do merytorycznej oceny kwestionowanej przez powódkę klauzuli umownej zaznaczyć należy, że sąd w niniejszej sprawie jest zobligowany do uwzględnienia treści prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone. Stosownie do treści art. 9 ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z dnia 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1634), w odniesieniu do postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 479 45 k.p.c., stosuje się przepisy K.p.c. w brzmieniu dotychczasowym, nie dłużej jednak niż przez 10 lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. od dnia 18 kwietnia 2016 roku). Stosownie do treści art. 479 43 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym do czasu wejścia w życie wyżej przywołanej ustawy nowelizacyjnej) prawomocny wyrok sądu ochrony konkurencji i konsumentów uwzględniający powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec osób trzecich – od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Oznacza to, że sąd rozpoznający indywidualną sprawę, w której przedmiotem sporu jest postanowienie konkretnej umowy zawartej z konsumentem, którego treść normatywna jest tożsama z postanowieniem wzorca umowy uznanym za niedozwolone prawomocnym wyrokiem sądu ochrony konkurencji i konsumentów oraz wpisanym do rejestru tego rodzaju postanowień, a przy tym pochodzącym od tego samego przedsiębiorcy, który jest stroną postępowania w sprawie indywidualnej, jest związany treścią wyroku sądu ochrony konkurencji i konsumentów (por. uzasadnienie uchwały składu 7 Sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 roku, sygn. III CZP 17/15). Stwierdzić wobec tego należy, że w rejestrze postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone pod numerem (...) zostało wpisane postanowienie stosowane przez pozwany bank we wzorcu umownym o nazwie „umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF” o treści następującej: „Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50” – na podstawie wyroku SO w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 27 grudnia 2010 r., sygn. XVII AmC 1531/
jeżeli postanowienie umowy jako niedozwolone nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Klauzule abuzywne są bezskuteczne względem konsumenta z mocy samego prawa oraz już od chwili zawarcia umowy. W ich miejsce prawa i obowiązki konsumenta kształtują ustawowe przepisy dyspozytywne (względnie obowiązujące), o ile obowiązują w dacie zawarcia umowy – takich jednak w polskim porządku prawnym w dacie zawarcia przez strony spornej umowy nie było. Podkreślić należy, że niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta w całości, a nie tylko w takim zakresie, w jakim jego treść jest niedopuszczalna – przepis art.
nie przewiduje bowiem tzw. redukcji utrzymującej skuteczność (por. System prawa prywatnego. Tom 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, s. 666 oraz przywołana tam literatura przedmiotu). Wynika to w sposób wyraźny z treści art. 6 ust. 1 wyżej przywołanej dyrektywy UE nr 93/13 („na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta”). Sąd stwierdzający niedozwolony charakter postanowienia umownego nie jest uprawniony do modyfikacji treści niedozwolonego postanowienia umownego tj. do zachowania w mocy fragmentu takiego postanowienia lub do dostosowania go do innych postanowień umowy (por. uzasadnienia wyroków SN: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za utrwalone uznać należy stanowisko, zgodnie z którym sąd uznający określone postanowienie umowne za niedozwolone nie jest uprawniony do tego, aby następnie modyfikować treść tego postanowienia w ten sposób, aby nie naruszało już ono interesów konsumenta. W szeregu wyroku ETS a następnie TSUE wskazuje się na to, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków umownych, uprawnienie takie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, tj. przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego następstwa dla przedsiębiorców – tzn. nie zniechęcałoby ich do stałego stosowania umownych klauzul abuzywnych. W ocenie TSUE cel taki można osiągnąć jedynie poprzez zwykły brak stosowania tego rodzaju nieuczciwych postanowień umownych wobec konsumentów. W przeciwnym wypadku, tj. w razie dopuszczenia możliwości zmiany przez sąd krajowy treści kwestionowanego postanowienia umownego, przedsiębiorcy stosujący niedozwolone klauzuli byliby zachęcani do ich stosowania, wiedząc, że w ostateczności umowa zawierająca takie klauzule mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (por. pkt. 31 uzasadnienia wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r., C-482/13; punkty 69-71 wyroku w sprawie C-618/10; punkt 79 wyroku w sprawie C-26/13). W wyżej przywołanych wyrokach TSUE stanął na stanowisku, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 stoi na przeszkodzie przepisowi prawa krajowego, który zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie rzeczonej umowy poprzez zmianę treści tego warunku. Sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku (klauzuli niedozwolonej) jedynie przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym - pod warunkiem, że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 (tj. celem polegającym na wyeliminowaniu z umów zawieranych z konsumentami klauzul niedozwolonych) oraz tylko w przypadkach, w których stwierdzenie abuzywności danej klauzuli umownej zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia upadku umowy w całości, co narażałoby konsumenta na niekorzystne dla niego konsekwencje (por. wyrok C-482/13, pkt. 33; wyrok C-485/13, pkt. 32-33, wyrok C-26/13, pkt 82-84). Przesłanki te w niniejszej sprawie nie są spełnione, skoro: (
k.c. stanowi przepis szczególny wyłączający w omawianych kwestiach zastosowanie art. 58 § 2 w zw. z §3 k.c. Przepisy ustawowe dotyczące skutków uznania klauzuli umownej za niedozwoloną nie zawierają odpowiednika art. 58 § 3 k.c., tj. nie przewidują badania przez sąd, czy z okoliczności sprawy wynika, że bez postanowień uznanych za abuzywne umowa w ogóle zostałaby przez strony zawarta (por. System prawa prywatnego. Tom 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, s. 667). W szczególności, wymóg taki w żaden sposób nie wynika z jednoznacznej w tym zakresie treści
k.c., który to przepis wskazuje na brak związania stron treścią niedozwolonego postanowienia umownego, a nie na upadek (nieważność) całej umowy. Dodać należy, że art. 6 ust. 1 wyżej przywołanej dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. stanowi, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Innymi słowy, brak związania stron klauzulą niedozwoloną skutkuje „upadkiem” (brakiem obowiązywania) umowy jako całości tylko wówczas, gdyby bez niedozwolonego postanowienia umownego nie było możliwe wykonywanie umowy – w szczególności z uwagi na niemożność ustalenia jej treści. Stwierdzić wobec tego trzeba, że umowa kredytu zawarta przez strony mogła obowiązywać nadal po wyłączeniu z niej wyżej przywołanych, niedozwolonych postanowień – kredyt udzielony powódce pozostawał kredytem „złotówkowym” (wyrażonym w walucie polskiej), jednakże kwota kredytu nie podlegała waloryzacji opartej na kursie waluty obcej. Możliwe było zatem (jak to wynika także z opinii biegłego wydanej w sprawie niniejszej) ustalenie wysokości zobowiązania pieniężnego powódki oraz terminów i wysokości poszczególnych rat spłaty kredytu. Nie zachodzą żadne przesłanki pozwalające na przyjęcie, że w takim kształcie umowa stron nie mogła być wykonywana. Podkreślić przy tym należy, że ani przepisy prawa krajowego (w tym przywołane przepisy K.c.) ani przepisy dyrektywy nr 93/13 nie obligują ani nie upoważniają sądu do badania hipotetycznej woli stron co do zawarcia umowy niezawierającej danego niedozwolonego postanowienia (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17) – jak już wyżej wskazano, art. 58 § 3 k.c. nie ma w tym przypadku zastosowania. Ponownie zaznaczyć należy, że w dacie zawierania przez strony wyżej przywołanej umowy nie obowiązywały żadne przepisy ustawowe o charakterze dyspozytywnym, które dotyczyłyby treści umowy kredytu i które mogłyby uzupełnić treść stosunku prawnego łączącego strony w miejsce klauzul uznanych za abuzywne (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 roku, I ACa 447/17, OSAB 2017/4/36). Nie obowiązywały wówczas żadne przepisy dotyczące zasad i sposobu waloryzacji kwoty kredytu (lub innych zobowiązań pieniężnych) poprzez odniesienie ich do kursu waluty obcej. Zaznaczyć przy tym należy, że obecna treść normatywna art. 358 § 2 k.c. (dotycząca ustalania wartości waluty obcej dla zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w takiej walucie) nie obowiązywała w dacie zawarcia przez strony wyżej przywołanej umowy, lecz weszła w życie później (w dniu 24 stycznia 2009 roku) i już tylko z tego względu nie mogła ona w dacie zawarcia przez strony umowy z lutego 2006 roku wpłynąć na określenie treści tej umowy (por. w tej kwestii uzasadnienie wyroku z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). Dodatkowo, art. 358 k.c. dotyczy świadczeń w walucie obcej (a nie jedynie waloryzowanych walutą obcą) – zobowiązanie powodów ma za swój przedmiot kredyt w walucie polskiej, jedynie waloryzowany kursem waluty szwajcarskiej. Nie można także przyjąć, że art. 358 § 2 k.c. wpływał na treść stosunku prawnego stron od daty wejścia w życie tego przepisu ustawowego, a to dlatego, że nie sposób uznać, że klauzula waloryzacyjna przewidziana przez strony miałaby zacząć obowiązywać dopiero po pewnym czasie od zawarciu przez nie umowy kredytu. Ponadto przepisy ustawy nowelizującej K.c., która wprowadziła w życie wyżej przywołany przepis ustawowy w jego obowiązującym obecnie brzmieniu, nie przewidywały stosowania tego przepisu do umów zawartych przed jej wejściem w życie. Stwierdzić ponadto należy, że brak jest podstaw do przyjęcia, że cokolwiek w treści stosunku prawnego łączącego strony mogło zmienić wejście w życie w kilka lat po zawarciu umowy stron przepisów Ustawy o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. nr 165, poz. 984). Przepisy tej ustawy wprowadziły do ustawy Prawo bankowe m.in. przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a, który określa, że umowa kredytu powinna określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska - szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Przepisy wyżej przywołanej ustawy nowelizacyjnej nie dotyczyły w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wejściem w życie tejże ustawy. Wejście w życie już po zawarciu umowy stron nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska, podobnie jak wejście w życie regulacji umożliwiających spłatę zadłużenia bezpośrednio w walucie waloryzacji, nie mogło pozbawić konsumentów możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu przez sąd (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Nie ma także podstaw prawnych do tego aby uznać, że zapłata przez powódkę poszczególnych rat kredytu a następnie całości zobowiązania oznaczała akceptację przez nią (ze skutkiem wstecznym) wyżej przywołanego niedozwolonego postanowienia umownego – w szczególności dlatego, że powódka zarazem już jesienią 2016 roku kwestionowała treść tego postanowienia (por. pismo pozwanego banku będące odpowiedzią na reklamację powódki – k. 108). Wysokość roszczenia objętego pozwem i podlegającego uwzględnieniu Sąd ustalił na podstawie – niekwestionowanej pod względem poprawności obliczeń matematycznych – opinii biegłego z zakresu rachunkowości. Skoro wyżej przywołane klauzule umowne zastosowane przez pozwany bank są klauzulami abuzywnymi, to z mocy art.
nie wiążą one powódki. Strony pozostają – stosownie do treści art.
– związane w pozostałym zakresie zawartą przez siebie umową kredytu. Przy przyjęciu takich właśnie, wiążących dla stron, założeń należy uznać w oparciu o opinię biegłego, że powódka nadpłaciła na rzecz pozwanego kwotę 95.398,98 zł. Wyżej wskazana kwota stanowiła nienależne świadczenie spełnione przez powódkę na rzecz pozwanego banku, które na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. powinno podlegać zwrotowi. Przewidziana w art. 411 pkt. 1 k.c. niemożność żądania zwrotu świadczenia w omawianej sytuacji nie znajduje zastosowania, a to dlatego, że sytuację tą (tzn. spełnienie świadczenia pieniężnego, którego wysokość została ustalona na podstawie abuzywnych, tj. niewiążących dla strony będącej konsumentem, postanowień umownych) należy traktować identycznie jak spełnienie świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej (art. 411 pkt. 1 k.c. in fine) - brak jest podstaw do różnicowania w omawianym kontekście między świadczeniem spełnionym na podstawie umowy nieważnej oraz świadczeniem spełnionym na podstawie postanowienia umownego uznanego następnie przez sąd za niewiążące ex tunc z uwagi na jego abuzywny charakter. Ponadto, wątpliwości dłużnika co do obowiązku spełnienia świadczenia lub jego wysokości nie mogą być utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia (wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC Nr 6/1998 poz. 102). W niniejszej sprawie powódka będąca konsumentem spełniając świadczenie na rzecz pozwanego mogła mieć jedynie przypuszczenie co do zasadności swego stanowiska w przedmiocie abuzywności umownej klauzuli waloryzacyjnej. Przyjąć także należy, że bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne w umowach z konsumentami nie może następnie twierdzić, że nie miał powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych na jego rzecz przez konsumentów na podstawie tychże niedozwolonych klauzul (art. 409 k.c.). Podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia się roszczenia powódki nie znajduje podstaw prawnych. Roszczenie powódki o zwrot przez pozwanego nienależnego świadczenia nie jest roszczeniem o spełnienie świadczenia okresowego i przedawnia w terminie określonym w początkowej części art. 118 k.c. Z uwagi na treść art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104) do roszczenia powódki będącej konsumentką znajduje zastosowanie termin przedawnienia z art. 118 k.c. w brzmieniu nieuwzględniającym nowelizacji ustawy, co oznacza termin 10 lat od daty spełnienia nienależnego świadczenia przez powódkę. W niniejszej sprawie nienależnym świadczeniem dokonanym przez powódkę na rzecz pozwanego były sumy nadpłaconych rat kredytowych w okresie od sierpnia 2008 roku (zestawienie k. 58), a zatem przedawnienie roszczenia powódki mogło nastąpić najwcześniej w sierpniu 2018 roku (co do nadpłaconej części raty kredytowej uiszczonej w sierpniu 2008 roku). Z uwagi na przerwanie biegu terminu przedawnienia pozwem złożonym w dniu 16 listopada 2017 roku należy przyjąć, że w żadnym zakresie nie doszło do upływu 10-letneigo terminu przedawnienia roszczenia objętego pozwem. Ostatecznie zatem powództwo dotyczące zapłaty należności głównej podlegało uwzględnieniu w zakresie wyżej wskazanej kwoty 95.398,98 zł (stanowiącej różnicę między sumą kwot uiszczonych przez powódkę na rzecz pozwanego banku z tytułu spłaty kredytu wraz z odsetkami kapitałowymi a kwotami należnymi z tego tytułu na rzecz pozwanego przy przyjęciu braku waloryzacji umownej i zachowaniu oprocentowania określonego w umowie) - na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W pozostałym zakresie powództwo M. W. podlegało oddaleniu. Ponadto, na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. należało zasądzić od pozwanego banku na rzecz powódki odsetki ustawowe za opóźnienie od należności głównej, skoro doszło do opóźnienia się pozwanego w zapłacie wyżej wskazanej należności głównej. Jak już wyżej wskazano, powódka nie udowodniła, w jakiej dacie doręczone zostało pozwanemu wezwanie przedsądowe do zapłaty należności objętej pozwem. Z tego względu należało przyjąć, że pierwszym doręczonym pozwanemu skutecznie wezwaniem do zapłaty należności pieniężnej objętej pozwem był odpis pozwu, który doręczono pozwanemu w dniu 4 grudnia 2017 roku (k. 128). Od dnia następnego należało zasądzić od pozwanego na rzecz powoda odsetki za opóźnienie. Wobec uwzględnienia powództwa w zakresie powyżej kwoty 69.539,46 zł, tj. powyżej kwoty zgłoszonego przez powódkę w toku procesu roszczenia ewentualnego (pismo powódki k. 376), zbędne było orzekanie o zasadności tego roszczenia ewentualnego. O kosztach procesu orzeczono na podstawie 100 k.p.c. – z uwagi na to, że każda ze stron procesu poniosła koszty procesu związane ze swoim własnym udziałem w sprawie, które w przybliżeniu odpowiadają stopniowi, w jakim strona ta przegrała sprawę, należało orzec o wzajemnym zniesieniu kosztów procesu między stronami (tj. o braku obowiązku wzajemnego zwrotu tych kosztów). Powódka wygrała proces w 43,84% (95.398,98 zł : 217.626,62 zł). Powódka poniosła koszty procesu w łącznej wysokości wynoszącej 13.986,13 zł, przy czym na sumę tę złożyły się kwoty następujące: - uiszczona przez powódkę opłata sądowa od pozwu w kwocie 1000 zł, - wynagrodzenie pełnomocnika powódki będącego adwokatem w kwocie 10.800 zł w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, - wykorzystana część zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego (2169,13 zł), - wydatek na pokrycie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł). Z kolei pozwany bank poniósł koszty procesu wynoszące w sumie 10.817 zł, na co złożyły się kwoty następujące: - wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji w kwocie 10.800 zł, - wydatek na pokrycie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł). Łącznie strony procesu poniosły koszty postępowanie w kwocie 24.803,13 zł. Przy proporcjonalnym rozdzieleniu kosztów procesu pozwanego powinna obciążać kwota kosztów procesu wynosząca 10.873,69 zł (0,4384 x 24.803,13 zł), natomiast powódkę powinna obciążyć pozostała część kosztów postępowania, tj. koszty w kwocie 13.929,44 zł. Skoro każda ze stron już poniosła koszty procesu związane ze swoim własnym udziałem w sprawie bardzo zbliżone do wyżej wskazanych kwot, należało orzec o wzajemnym zniesieniu się obowiązku zwrotu tych kosztów. Ponadto, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 roku, poz. 300) należało rozdzielić między strony procesu nieuiszczone koszty sądowe, czyli pokryte tymczasowo z funduszy Skarbu Państwa wydatki na wynagrodzenie biegłego z zakresu bankowości i finansów w łącznej kwocie 813,43 zł (k. 644 - 745,64 zł, k. 668 - 67,79 zł). Z kwoty tej 43,84% (tj. 356,60 zł) obciąża pozwanego, a pozostała część (456,83 zł) powódkę. Z kolei w oparciu o treść art. 80 ust. 1 w zw. z art. 84 ust. 2 tej samej ustawy należało zwrócić stronom niewykorzystane kwoty uiszczonych przez nie zaliczek na poczet wynagrodzenia biegłego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.