← Polska

I ACa 343/18

Sygn. akt I ACa 343/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 kwietnia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Bogdan Radomski Sędzia: Sę

kc i uregulowano kwestie intertemporalne. W wyniku nowelizacji do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepis art.

kc. W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że w braku prawomocnego wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym, sąd w sprawie cywilnej może ustalić fakt popełnienia przestępstwa jako przesłanki zastosowania terminu przedawnienia określonego w art.

§ 2kc.

W uchwale z dnia 29 października 2013 roku, w sprawie III CZP 50/13 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt. 1 i 2 w zw. z art. 109a ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych tekst jedn. z 2013 roku, poz. 392 ze zm.) przedawnia się na podstawie art.

§ 2kc.

W powyższej uchwale Sąd Najwyższy dopuścił możliwość stwierdzenia przez Sąd cywilny, że czyn niedozwolony niezidentyfikowanego sprawcy wypadku komunikacyjnego stanowi przestępstwo, po uprzednim ustaleniu na podstawie przedstawionych dowodów i przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych, że sprawcy temu można przypisać winę. W ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że M. K. doznał obrażeń ciała skutkujących jego zgon w wypadku drogowym, w czasie którego kierujący nieznanym samochodem osobowym poprzez niezachowanie należytej ostrożności i zbyt późne podjęcie manewrów obronnych (hamowania) bądź też niepodjęcia takich manewrów najechał czy też przejechał go kołem (kołami) pojazdu samochodowego, gdy leżał na jezdni. Swoim zachowaniem M. K. naruszył też zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Stosownie bowiem do art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 roku poz. 1137 ze zm.) każdy uczestnik ruchu drogowego i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, jak również unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Nie jest jednak zasadne stanowisko pozwanego, że poszkodowany ponosi wyłączną winę za powstała szkodę. Odpowiedzialność samoistnego posiadacza pojazdu mechanicznego wynikająca z art. 436 § 1 kc oparta jest na zasadzie ryzyka, w której samo zagrożenie stwarza ruch mechanicznego środka komunikacji. Jest ona uzasadniona gdy powstanie szkody jest przyczynowo powiązane z ruchem pojazdu mechanicznego poruszanego za pomocą sił przyrody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 1981 roku, IV CR 465/81). Odpowiedzialność tę wyłączają siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego oraz wyłączna wina osoby trzeciej, za którą posiadacz nie ponosi odpowiedzialności. Wyłączna wina poszkodowanego w spowodowaniu szkody występuje tylko wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną przyczyną zaistnienia wypadku. Tylko taki wyłączny związek między zawinionym zachowaniem poszkodowanego, a szkodą zwalnia od odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Dlatego jeżeli posiadacz pojazdu broni się wykazywaniem, że szkoda powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej nadal przyjmuje się jego odpowiedzialność, gdy udowodnione zostanie, że obok tej przyczyny działała jeszcze inna zaszła po jego stronie (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2007r., I UK 367/06, z dnia 24 września 2009r., IV CSK 207/09, z dnia 7 kwietnia 2005r., II CK 572/04, z dnia 27 lipca 1973r., II CR 233/73). W ocenie Sądu Okręgowego zachowanie pieszego M. K. stwarzało zagrożenie w ruchu drogowym i było bezpośrednią przyczyną wypadku. Jednakże na kierującym samochodem ciążył obowiązek zachowywania ostrożności, poprzez należyte obserwowanie jezdni i pobocza, po którym mógł odbywać się ruch pieszych (opinia k. 186 - 187 ). W ocenie Sądu Okręgowego kierujący nieznanym pojazdem samochodowym miał możliwość podjęcia skutecznych manewrów obronnych. Zachowanie M. K. nie było jedyną przyczyną powstania szkody, co nie zwalnia kierującego pojazdem od i powinno być uwzględnione przy ocenie odpowiedzialności, jednakże uzasadnia przyjęcie przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody stosownie do art. 362 kc i winno skutkować ograniczeniem obowiązku odszkodowawczy pozwanego. W ocenie Sądu Okręgowego poszkodowany M. K. przyczynił się do powstania szkody w 50%. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest jednolity pogląd, że najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc za doznaną przed 3 sierpnia 2008 roku krzywdę, w następstwie naruszenia deliktem dobra osobistego, w postaci więzi rodzinnej łączącej go ze zmarłym (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2011 roku, III CZP 32/11, postanowienie z dnia 27 czerwca 2014 roku, III CZP 2/14 i powołane tam orzecznictwo). Zasądzona z tego tytułu kwota ma być odpowiednia do wielkości odniesionej krzywdy. Zadośćuczynienie powinno też mieć charakter całościowy i obejmować swoim zakresem zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne związane ze śmiercią osoby najbliższej już doznane, jak i te, które mogą dopiero powstać w przyszłości. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy wskazując, śmierć męża była dla powódki C. K. silnym przeżyciem traumatycznym. Od wielu lat pozostawała z mężem w harmonijnym pożyciu małżeńskim, doświadczała wsparcia i pomocy z jego strony. Ból i cierpienie, poczucie krzywdy i osamotnienia zdezorganizowało jej codzienne życie, nie mogła wykonywać wielu czynności i nie miała motywacji do ich wykonywania. Rozmiar doznanej krzywdy zwiększały niewyjaśnione okoliczności zdarzenia z dnia 13 listopada 2006 roku skutkującego śmierć M. K. i świadomość, że jego sprawca nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie. Uczucia takie doświadczane były też przez powodów E. P. i M. D., których ze zmarłym ojcem również łączyła silna więź uczuciowa, emocjonalna i gospodarcza. Zmarły pomagał dzieciom w pracy na ich gospodarstwach, co było istotne dla E. P., której mąż pracował za granicą. Śmierć ojca bez wątpienia była dla powodów E. P. i M. D. dużym przeżyciem psychicznym, które wywołało ból, cierpienie, poczucie krzywdy i żalu, mimo że każde z nich założyło własną rodzinę. Sąd Okręgowy uznał za odpowiednie w rozumieniu art. 448 kc kwoty zadośćuczynienia w wysokości 80 000,00 zł na rzecz dzieci E. P. i M. D. i w kwocie 100 000zł na rzecz żony C. K.. Kwoty te obniżył o 50%, zgodnie z ustalonym stopniem przyczynienia się poszkodowanego M. K. do powstania szkody. Zgodnie z art. 445 § 3 kc wobec śmierci w toku procesu C. K. Sąd zasądził na rzecz następców prawnych po C. K. kwotę jej należną stosownie do wielkości ich udziałów spadkowych. Sąd Okręgowy zasądził odsetki za opóźnienie od daty wyrokowania uznając, że wszystkie okoliczności odnoszące się zarówno do podstawy odpowiedzialności pozwanego jak też jej zakresu ustalone zostały w toku procesu, skutkować to winno zasądzeniem odsetek od daty wyrokowania. Sąd orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 102 kpc. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 102 kpc Sąd nie obciążał stron brakującą opłatą od pozwu, od uiszczenia której powodowie byli zwolnieni. Powyższy wyrok zaskarżyły obydwie strony. Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo każdego z powodów z tytułu należnego im zadośćuczynienia oraz jako następcy prawni po C. K. w części oddalającej jej roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia Powodowie zarzucali Sądowi Okręgowemu: - naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez wyprowadzenie z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków niepoprawnych logicznie i dowolnych i wskutek czego ustalenie, że w chwili wypadku M. K. leżał drodze i został przejechany przez poruszający się drogą samochód, podczas gdy z całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie nie można wyprowadzić wniosku, że w chwili wypadku M. K. leżał na drodze; - naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez danie wiary kwestionowanym przez stronę powodową, nielogicznym i dowolnym opiniom biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego z dnia 25.10.2016 r. i z dnia 19.11.2017 r., a odmówieniem wiary, logicznej i niekwestionowanej przez obie strony procesu, opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej złożonej na rozprawie w dniu 30.05.2017 r., co skutkowało przyjęciem 50% przyczynienia poszkodowanego do wypadku i obniżeniem o 50% zadośćuczynień uznanych za odpowiednie do krzywdy doznanej przez powodów, podczas gdy brak było podstaw do przyjęcia przyczynienia M. K. do wypadku i obniżenia zadośćuczynień uznanych za odpowiednie do krzywdy doznanej przez powodów; - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 362 k.c., poprzez błędne zastosowanie przepisu i uznanie, że M. K. swoim zachowaniem przyczynił się do powstania szkody w 50%, podczas gdy, brak było podstaw do przyjęcia przyczynienia M. K. do powstania szkody. Powodowie wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz M. D. i E. P. dodatkowych kwot po 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12.01.2018 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie na ich rzecz dodatkowych kwot po 25 000zł jako części należnego im jako spadkobiercom po C. K. zadośćuczynienia, także z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12.01.2018 r. do dnia zapłaty. Ponadto wnosili o zasądzenie do pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego świadczonego przez profesjonalnego pełnomocnika za I i II instancję, według norm przepisanych. Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej roszczenia powodów i w części rozstrzygającej o kosztach procesu. Pozwany zarzucał Sądowi Okręgowemu : I. w zakresie rozstrzygnięcia o przedawnieniu: 1. naruszenia przepisu prawa procesowego art. 11 k.p.c. wykładanego a contrario, poprzez niezastosowanie i pominięcie ugruntowanego stanowiska, iż sąd cywilny posiada kompetencje do samodzielnego stwierdzenia, iż czyn niedozwolony, stanowiący źródło szkody jest przestępstwem. Prawidłowo zastosowana wykładnia tego przepisu w niniejszej sprawie winna prowadzić do wniosku, iż sąd cywilny posiada kompetencje do dokonania tych ustaleń we własnym zakresie, jednak nie było to możliwe w oparciu o materiał dowodowy dostarczony przez stronę powodową i zgromadzony w sprawie, co powinno skutkować oddaleniem powództwa w całości. 2. naruszenia przepisu prawa procesowego art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób przekraczający granicę swobodnej ich oceny oraz w sposób niewszechstronny i nielogiczny polegający na tym, że: a) Sąd ustalił, iż obrażenia poszkodowanego powstałe w wyniku wypadku były skutkiem, popełnienia przestępstwa, nie uwzględniając, że strona powodowa nie dostarczyła dowodów wystarczających dla rozważenia, w oparciu o zasady prawa karnego, istnienia przedmiotowych i podmiotowych znamion przestępstwa. Sąd dokonał w tym zakresie błędnej oceny i nadinterpretacji dowodów zgromadzonych w postępowaniu karnym, opinii z zakresu techniki i ruchu drogowego, pomimo niemożliwości zrekonstruowania przebiegu wypadku, ustalenia taktyki jazdy i zachowania n/n kierującego; b) Sąd I instancji pominął, że w dowodzie z opinii biegłego z zakresu techniki i ruchu drogowego z dnia 25 października 2016 r. biegły wskazał, że „w oparciu o materiał zebrane w sprawie brak jest możliwości jednoznacznego i precyzyjnego ustalenia sposobu zachowania się kierującego tym pojazdem w trakcie zdarzenia, w tym w szczególności w odniesieniu do toru ruchu oraz manewrów wykonywanych przez kierującego podczas zdarzenia", tym samym brak było podstaw do uznania, że powyższe uzasadnia przyjęcie, że n/n kierujący popełnił przestępstwo; c) Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie okoliczności, że w przeważającej mierze osobą odpowiedzialną za wywołanie niebezpiecznej i nietypowej sytuacji na drodze jest sam poszkodowany — który w stanie nietrzeźwości samoistnie znalazł się na jezdni w pozycji leżącej, natomiast kierujący pojazdem nie ma obowiązku przewidzenia w nocy nieoświetlonej i słabo widocznej przeszkody na drodze w terenie niezabudowanym; d) w sposób niekonsekwentny i nielogiczny Sąd I instancji uznał, że w sprawie zachodzi możliwość ustalenia istnienia przestępstwa, co w ocenie Sądu niweczyło podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. 3. naruszenia przepisu prawa procesowego art. 231 k.p.c. poprzez błędne domniemanie, że kierujący n/n pojazdem dopuścił się popełnienia przestępstwa, podczas gdy takiego domniemania nie można wyprowadzić z samego faktu zaistnienia zdarzenia na drodze, a brak jest innych dowodów o tym świadczących, co więcej wina sprawcy czynu zabronionego nie może być oceniana w kontekście prawdopodobieństwa podejmowania się przez sprawców określonych działań i zachowań, lecz musi wynikać z ustalonego stanu faktycznego. 4. naruszenia przepisu prawa materialnego art. 177 § 2 k.k. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że zachowanie n/n kierującego wypełnia znamiona czynu zabronionego, podczas gdy Sąd I instancji zaniechał ustaleń znamion podmiotowych i przedmiotowych przestępstwa, a ponadto pominął, iż jak wynika z ustalonego stanu faktycznego to Poszkodowany stworzył zagrożenie w ruchu drogowym (leżał w stanie upojenia alkoholowego w poprzek jezdni) i to jego zachowanie stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, a nie zachowanie nieustalonego kierującego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że doszło do popełnienia przestępstwa przez n/n kierującego i nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia. 5. naruszenia przepisu prawa materialnego art.

§ 1k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie wobec przedawnienia roszczeń powodów wobec pozwanego.

  1. naruszenia przepisu prawa materialnego art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, że powodowie wykazali, że n/n kierujący podjął zbyt późno manewry obronne a tym samym dopuścił się popełnienia przestępstwa, podczas gdy biegły z zakresu techniki i ruchu drogowego w opinii z dnia 25 października 2016 r. wskazał, że „w oparciu o materiały zebrane w sprawie brak jest możliwości jednoznacznego i precyzyjnego ustalenia sposobu zachowania się kierującego tym pojazdem w trakcie zdarzenia, w tym w szczególności w odniesieniu do toru ruchu oraz manewrów wykonywanych przez kierującego podczas zdarzenia" a okoliczności tej nie można domniemywać i na jej postawie uznać, ze zachowanie n/n kierującego wypełnia znamiona czynu zabronionego.
  2. naruszenia przepisu prawa materialnego art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, że powodowie wykazali w sprawie naruszenia po stronie n/n kierującego, podczas gdy ta okoliczność nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, nie można jej również ustalić na podstawie domniemań faktycznych, ani nie jest to fakt notoryjny. W zakresie rozstrzygnięcia o przyczynieniu pozwani zarzucali Sądowi Okręgowemu :
  3. naruszenia przepisu prawa procesowego art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób przekraczający granicę swobodnej ich oceny oraz w sposób niewszechstronny i nielogiczny polegający na tym, że: a. Sąd I instancji błędnie pominął, że w odniesieniu do nieustalonego kierującego kwestie nieprawidłowości jazdy, zbyt późnego podjęcia manewrów obronnych przez n/n kierującego mają charakter hipotetyczny i pozostają w sferze domysłów, nie można tego wniosku wyprowadzić z samej okoliczności wystąpienia zdarzenia drogowego; b. Sąd I instancji pominął, że stan bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa na drodze wywołał powód, a nie kierujący n/n; c. Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie przy ustalaniu stanu faktycznego aspektowi zachowania się poszkodowanego w chwili wypadku, podczas gdy jego postępowanie polegające na obiektywnie i rażąco nieprawidłowym zachowaniu się, stanowiło istotną i bezpośrednią przyczynę zaistnienia wypadku i zwiększenia rozmiarów skutków szkody. Prawidłowa ocena stanu faktycznego powinna zmierzać do ustalenia, że stan nietrzeźwości w czasie korzystania z drogi publicznej, na której każdy uczestnik ruchu zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność było główną i przeważającą przyczyną zdarzenia; d. Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie zachowaniu się poszkodowanego, podczas gdy jego postępowanie polegające na obiektywnie nieprawidłowym zachowaniu się stanowiło przyczynę zaistnienia wypadku, do którego nieustalony kierujący jedynie nieznacznie się przyczynił, co winno skutkować ustaleniem przyczynienia się Poszkodowanego do powstania szkody na poziomie co najmniej 75 %, a nie jedynie 50%; e. Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie zachowaniu się poszkodowanego i ustalając przyczynienie się poszkodowanego na poziomie 50% de facto „zrównał" stopień winy pomiędzy poszkodowanym a n/n kierującym, podczas gdy zachowanie poszkodowanego stanowiło bezpośrednią i główną przyczynę zaistnienia wypadku, do którego nieustalony kierujący jedynie nieznacznie się przyczynił, co winno skutkować ustaleniem przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody na poziomie co najmniej 750/0, a nie jedynie 50%; f. Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie okoliczności wskazanej zarówno w opinii zasadniczej jak i uzupełniającej z zakresy techniki samochodowej i ruchu drogowego D. O., że bezpośrednią przyczyną wypadku było błędne zachowanie pieszego w stanie upojenia alkoholowego, który leżał w stanie upojenia alkoholowego na jezdni, stwarzając tym samym zagrożenie wypadkowe i doprowadzając w efekcie do przedmiotowego zdarzenia; błędne zachowanie pieszego stworzyło sytuację wypadkową, co pozwala na przyjęcie, iż to w przeważającej mierze zachowanie Poszkodowanego stanowiło przyczynę zdarzenia skutkującego jego śmiercią i ustalenie przyczynienia się Poszkodowanego do powstania szkody na poziomie co najmniej 75 %, a nie jedynie 50%; g. Sąd I instancji pominął okoliczność spożycia przez poszkodowanego alkoholu przed wypadkiem i jego wpływu na zaistnienie zdarzenia, a w szczególności Sąd pominął, że zawartość między 2,8%o alkoholu we krwi jest wysokim stężeniem tej substancji w organizmie, który wywołuje objawy w postaci niezborności ruchowej, zaburzeń świadomości i porażenia, co skutkowało nadaniem zbyt małego znaczenia zachowaniu samego Poszkodowanego błędnie de facto zrównując go z zachowaniem n/n kierującego, a tym samym błędnym ustaleniem związku pomiędzy stanem nietrzeźwości poszkodowanego a zaistnieniem zdarzenia i nieprawidłowym określeniem przyczynienia poszkodowanego do zaistnienia zdarzenia; h. Sąd I instancji nadal zbyt małe znaczenie okoliczności, że poszkodowany był ubrany w odzież ciemnych kolorów, bez elementów odblaskowych a dodatkowo leżał na drodze co powodowało, że jego ciemna sylwetka była trudna do rozpoznania przez kierujących pojazdami i stwarzała ogólne zagrożenie dla uczestników ruchu (niezależnie od braku przepisów nakazujących noszenie takiej odzieży), co skutkowało nieprawidłowym określeniem przyczynienia Poszkodowanego do zaistnienia zdarzenia. Sąd I instancji pominął, że poszkodowany leżąc w stanie upojenia alkoholowego w poprzek drogi znacznie zmniejszył możliwość dostrzeżenia go przez innych uczestników drogi a tym samym ograniczając zarówno sobie jak i innym uczestnikom ruchu możliwość uniknięcia wypadku.
  4. naruszenia przepisu prawa materialnego art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, że powodowie wykazali w sprawie naruszenia po stronie kierującego, podczas gdy ta okoliczność nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, nie można jej również ustalić na podstawie domniemań faktycznych, ani nie jest to fakt notoryjny.
  5. naruszenia przepisu prawa materialnego tj. art. 362 k.c. poprzez: a. jego nieprawidłowe zastosowanie i ustalenie przyczynienia się Poszkodowanego do wypadku na poziomie jedynie 50% podczas, gdy w sprawie z uwagi na rażąco nieprawidłowe i zawinione zachowanie Poszkodowanego należało przyjąć wyższy zakres jego przyczynienia się zaistnienia zdarzenia i zwiększenia rozmiarów szkody w stopniu wynoszącym co najmniej 75%; b. błędną wykładnię i pominięcie, że stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody należy odnosić wyłącznie w odniesieniu do jego osoby. Możliwe jest zatem przyczynienie się przez poszkodowanego do powstania szkody na własnej osobie nawet w 75% także w przypadku, gdy sprawca zdarzenia komunikacyjnego na gruncie prawa karnego mógłby zostać uznany winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i ukarany; c. błędną wykładnię i przyjęcie, że użyte w treści przepisu określenie „szkoda" należy odnosić do zakresu odpowiedzialności karnej sprawcy i nieprawidłowe uznanie, że poszkodowany nie mógł przyczynić się do szkody (jej zaistnienia i rozmiaru skutków) w stopniu znacznie wyższym niż n/n kierujący. Prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do wniosku, ze poszkodowany jako pieszy w stanie upojenia alkoholowego leżący w poprzek drogi, stanowił wysokie zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu i miał niezależny udział w wywołaniu wypadku, jak również w zwiększeniu skutków wypadku, co winno prowadzić Sąd do ustalenia tego udziału w wysokości 75%. Użyte w przepisie określenie „stosownie do okoliczności" nakazuje wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym rozmiar i wagę uchybień po stronie poszkodowanego, co uzasadnia przyjęcie przyczynienia poszkodowanego na poziomie co najmniej 75%.
  6. naruszenia prawa materialnego tj. art. 2 ust
  7. w zw. z art. 3 ust. 1 i 2 w zw. z art. 4 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym poprzez nadanie zbyt małego znaczenia zachowaniu się poszkodowanego, który jako uczestnik ruchu w czasie korzystania z drogi publicznej zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność i nie powodować zagrożeń na drodze, podczas gdy poszkodowany znajdując się w stanie upojenia alkoholowego, ciemno ubrany, w nocy, leżąc na jezdni stanowił ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, którzy z uwagi na obowiązujące przepisy i przeznaczenie jezdni, mieli prawo liczyć, że poruszający się drogą piesi mają na uwadze panujący na drodze ruch pojazdów, podczas gdy w sprawie zachowanie poszkodowanego — stanowiło naruszenie powyższych zasad i doprowadziło do wygenerowania niebezpiecznej sytuacji skutkującej śmiercią poszkodowanego.
  8. naruszenia prawa materialnego art. 4 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym poprzez pominięcie, że n/n kierujący miał prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu drogowego przestrzegają przepisów prawa ruchu drogowego i nie miał zatem obowiązku przewidzieć, że na drodze zastanie leżącego na drodze pieszego w stanie nietrzeźwości, co uzasadnia przyjęcie przyczynienia poszkodowanego na poziomie co najmniej 75%, a nie jedynie 50%.
  9. naruszenia prawa materialnego art. art. 86 kodeksu wykroczeń poprzez pominięcie, że zachowanie poszkodowanego było na tyle nieprawidłowe i naganne z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, że stanowi czyn zabroniony. W zakresie rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu:
  10. naruszenia prawa procesowego art. 233 k.p.c. przez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób przekraczający granicę swobodnej ich oceny oraz w sposób niewszechstronny i nielogiczny polegający na tym, że: a. Sąd I instancji nieprawidłowo uznał, że pomiędzy powodami a poszkodowanym istniała na tyle silna więź uzasadniająca przyznanie zadośćuczynienia aż w kwocie wyjściowej po 80.000 zł (na rzecz powodów E. P. i M. D.) oraz kwoty wyjściowej 100.000 z1 na rzecz zmarłej C. K. podczas gdy zgromadzony material dowodowy pozwala na ustalenie odpowiedniej sumy zadośćuczynienia w wysokości wyjściowej po 50.000 zł (na rzecz Powodów E. P. i M. D.) oraz wysokości wyjściowej 80.000 zł na rzecz zmarłej Powódki C. K.; b. Sąd I instancji pominął, że powodowie nie zostali sami, powodowie E. P. i M. D. w chwili śmierci ojca byli dorośli, mieli własne rodziny z którymi tworzyli gospodarstwo domowe, zmarła powódka C. K. nie została sama, opiekowali się nią powodowie, co przemawiało za łagodzeniem ich krzywdy i miarkowaniem zadośćuczynienia; c. Sąd I instancji pomimo wskazania na okoliczność upływu czasu (12 lat od wypadku) i typowy przebieg żałoby, nie uwzględnił tych okoliczności przy miarkowaniu zadośćuczynienia, co skutkowało przyznaniem zadośćuczynienia w nadmiernej wysokości.
  11. naruszenia przepisu prawa procesowego art. 231 k.p.c. poprzez błędne domniemanie, że powodowie po 12 latach od zdarzenia odczuwają (i odczuwała — Powódka C. K.) na tyle intensywną krzywdę, że wymaga ona zrekompensowania sumą wyjściową po 80.000 zł na rzecz E. P. i M. D. i 100.000 zł na rzecz C. K. z tytułu zadośćuczynienia, podczas gdy w sprawach o roszczenia z tytułu zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej rekompensowana jest rzeczywista (a nie hipotetyczna) i ponadnormatywna krzywda, natomiast uchybienie Sądu w tym przedmiocie skutkowało błędnym zastosowaniem art. 448 k.c. i uznaniem, że Powodowie uprawnieni są do otrzymania zadośćuczynienia po śmierci Poszkodowanego w kwotach rażąco wygórowanych.
  12. naruszenia przepisu prawa materialnego art. 448 k.c. poprzez: a) przyjęcie w stanie faktycznym sprawy, że krzywda powodów zaistniała wskutek utraty poszkodowanego uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia, podczas gdy odczucia i emocje powodów były naturalną i typową konsekwencją takiego zdarzenia jak niespodziewana śmierć osoby bliskiej i nie sposób utożsamiać ich z krzywdą uprawniającą do otrzymania zadośćuczynienia aż w kwotach po 80.000 zł i 100.000 zł; b) błędną wykładnię i pominięcie, iż sąd na gruncie tego przepisu zobowiązany jest przyznać sumę odpowiednią, z czym stoi w sprzeczności rozstrzygnięcie Sądu I instancji, gdyż kwoty przyznane i zasądzone na rzecz Powodów są rażąco wygórowane, przez co winny podlegać zmianie w toku kontroli instancyjnej; c) błędną jego wykładnię i zasądzenie kwot nieadekwatnych do rodzaju i rozmiaru doznanej przez powodów krzywdy; d) błędną jego wykładnię i zasądzenie kwot nieutrzymanych w rozsądnych graniach, które prowadzić będą do nieuzasadnionego wzbogacenia Powodów; e) pominięcie, że od śmierci poszkodowanego upłynęło już aż 12 lat, silą rzeczy, więc intensywność negatywnych przeżyć Powodów zdecydowanie już osłabła, i tym samym brak jest podstaw do uznania, że po tak długim okresie po wypadku powodowie odczuwają na tyle negatywne doznania związane ze śmiercią poszkodowanego, że należałoby je niwelować poprzez zasądzenie zadośćuczynienia w kwotach wyjściowych aż po 80.000 zł i 100.000 zł, podczas gdy odpowiednimi kwotami będzie kwota wyjściowa po 50.000 zł na rzecz Powodów E. P. i M. D. i 80.000 zł na rzecz zmarłej C. K.. Pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i obciążenie powodów pełnymi kosztami postępowania przed I instancją, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed sądem II instancji. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Apelacje stron nie są uzasadnione, co skutkowało ich oddaleniem na podstawie art. 385 kpc. Nie jest uzasadniony zarzut przedawnienia roszczenia powodów podnoszony przez pozwanego przed Sądem Okręgowym i ponowiony w jego apelacji. W uzupełnieniu obszernego wywodu Sądu Okręgowego dotyczącego przedawnienia roszczenia, który Sąd Apelacyjny podziela, wskazać jedynie należy, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w uchwale 7 sędziów z dnia 29 października 2013r. sygn. (III CZP 50/13) podkreślić należy odmienne funkcje odpowiedzialności cywilnej i karnej. Odpowiedzialność (...) aktualizuje się wówczas, gdy tożsamość sprawcy wypadku komunikacyjnego pozostaje nieustalona, ponieważ sytuacja ta wyłącza, co już podniesiono, skierowanie przez poszkodowanego roszczeń przeciwko sprawcy lub ubezpieczycielowi, z którym sprawca zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W związku z tym należy przyjąć, że w tych sprawach sąd cywilny może stwierdzić, iż czyn niedozwolony niezidentyfikowanego sprawcy wypadku komunikacyjnego stanowi przestępstwo, po uprzednim ustaleniu, na podstawie przedstawionych dowodów i przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych, że sprawcy temu można przypisać winę. Oznacza to, że skierowane przeciwko (...) roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 w związku z art. 109a u.u.o.), ulega przedawnieniu na podstawie art. 442

(1)§ 2 k.c. Pogląd ten uwzględnia interesy osób poszkodowanych wypadkami komunikacyjnymi spowodowanymi przez nieustalonych sprawców, a także uwypukla gwarancyjną rolę (...) jako instytucji uzupełniającej system ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej posiadaczy lub kierujących pojazdami mechanicznymi. W sytuacjach, w których nie ustalono tożsamości sprawcy wypadku komunikacyjnego, poszkodowany jest pozbawiony możliwości uzyskania rekompensaty szkody na osobie i mieniu od sprawcy wypadku lub jego ubezpieczyciela, świadczącego ochronę ubezpieczeniową na podstawie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Rozwiązanie ustawowe, przyjęte w art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 u.u.o., jest więc wyrazem zasługującego na aprobatę uprzywilejowania osób poszkodowanych wypadkami komunikacyjnymi, uzasadnionego masowością zagrożenia, powodowanego przez ruch pojazdów mechanicznych, rodzajem narażonych dóbr człowieka (życie i zdrowie), poważnymi, nieraz drastycznymi następstwami wypadków komunikacyjnych, a także trudnościami w uniknięciu szkód komunikacyjnych, nawet przy racjonalnym i prawidłowym zachowaniu poszkodowanego. Pogląd przeciwny prowadziłby do zanegowania gwarancyjnej roli (...). Pogarszałby sytuację osób pokrzywdzonych przestępstwami przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, popełnionymi przez niezidentyfikowanych sprawców, zwłaszcza przy uwzględnieniu, że ofiary wypadków komunikacyjnych spowodowanych przez ustalonych sprawców mogą dochodzić zaspokojenia szkody od sprawcy lub ubezpieczyciela jego odpowiedzialności cywilnej w ciągu dwudziestu lat od dnia wypadku. Prawidłowa jest ocena Sądu Okręgowego, że w okoliczności w jakich doszło do wypadku, w każdym przyjętym przez biegłego D. O. wariancie przebiegu zdarzenia, zachowanie kierowcy wyczerpywało znamiona występku drogowego. Sąd Okręgowy ostatecznie uznał, a Sąd Apelacyjny tę ocenę podziela, że niezidentyfikowany kierowca pojazdu wskutek niezachowanie przez niego zasady ostrożności, przejechał przez leżącego na jezdni M. K.. Za uzasadniony bowiem uznać należy wniosek biegłego, że przy prowadzeniu pojazdu z prędkością do 40 km/h, którą uzasadniała odległość miejsca wypadku od skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu, kierowca winien zauważyć leżącego na drodze M. K. i poprzez zatrzymanie pojazdu uniknąć jego przejechania. Z tych względów nie jest uzasadniony zarzut naruszenia art. 11 kpc, gdyż Sąd tego przepisu w ogóle nie stosował. Sąd Okręgowy sam dokonywał ustaleń faktycznych co do wypełnienia przez niezidentyfikowanego kierowcę pojazdu znamion przestępstwa, do czego w okolicznościach sprawy był uprawniony. Dokonana zaś przez Sąd Okręgowy ocena materiału dowodowego nie narusza art. 233 § 1 kpc. Sąd Okręgowy oparł się w tym zakresie na opinii biegłego D. O., która jest w pełni wiarygodna i w sposób logiczny opisuje przebieg zdarzenia. Oczywiście ustalenia te mają charakter hipotetyczny, z tego względu, że Sąd nie dysponował dowodami bezpośrednimi pozwalającymi na odtworzenie przebiegu wypadku, gdyż kierowca pojazdu zbiegł z miejsca zdarzenia, a innych świadków wypadku nie było. Jednakże szczegółowa analiza miejsca zdarzenia oraz pozostawionych śladów na odzieży M. K. i obrażeń doznanych przez M. K., pozwoliła Sądowi na odtworzenie przebiegu zdarzenia w stopniu wystarczającym do przypisania kierowcy pojazdu zachowania wyczerpującego znamiona wypadku drogowego. Natomiast kwestia przyczynienia się M. K. stanowiła odrębne zagadnienie, któremu Sąd Okręgowy poświęcił osobno znaczną część swojego uzasadnienia. Z tych względów nie są uzasadnione zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c., art. 231 k.p.c. , art. 177 § 2 k.k. i art.

§ 1k.c.

Nie są uzasadnione zarzuty obydwu apelacji kwestionujące przyczynienie się M. K. do powstania szkody [apelacja powodów], jak również zarzucające zaniżenie przez Sąd Okręgowy stopnia przyczynienia się M. K. do zaistnienia wypadku i powstania szkody [apelacja pozwanego]. Przyjęta przez Sąd Okręgowy wersja przebiegu zdarzenia polegająca na przyjęciu, że do wypadku doszło wskutek przejechania M. K., który leżał w poprzek drogi w stanie nietrzeźwości [2,8 promila stężenia alkoholu we krwi], znajduje w pełni uzasadnienie w opiniach biegłych D. O. i M. G.

(2), które zostały poddane krytycznej analizie Sądu, a wyprowadzone przez Sąd wnioski są zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Te ustalenia Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, podzielając także dokonaną przez Sąd ocenę materiału dowodowego. Należy po raz kolejny przypomnieć, że postępowanie dowodowe w sprawie zmierzało do odtworzenia najbardziej wiarygodnej, najbardziej przekonującej wersji przebiegu zdarzenia. Rekonstruując je Sąd nie popełnił błędów logicznych i nie naruszył zasad wnioskowania, które pozostawałyby w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Natomiast wiedza specjalistyczna biegłych pozwoliła sądowi na ustalenie powiązań przyczynowo skutkowych pomiędzy poszczególnymi dowodami, na które wskazywali biegli. Obie strony w swoich apelacjach przedstawiają jedynie alternatywne, korzystne dla siebie wersje wypadku, co jednak nie jest niewystarczające dla podważenia ustaleń i oceny Sądu w tym zakresie. Brak jest bowiem w obu apelacjach przekonujących argumentów, że ostatecznie przyjęta przez Sąd Okręgowy wersja zdarzenia nie ma potwierdzenia w materiale dowodowym, czy, że przyjęty ciąg zdarzeń zrekonstruowany został błędnie pod względem logicznym. Biegli opiniujący w sprawie zajmowali się innymi elementami stanu faktycznego i przedmiot ich opinii był różny. Biegły z zakresu ruchu drogowego miał za zadanie przestawić Sądowi najbardziej prawdopodobną z punktu widzenia zasad ruchu drogowego i posiadanych dowodów wersję przebiegu zdarzenia, natomiast zakres doznanych przez M. K. obrażeń na ciele miał pomóc Sądowi ocenić w oparciu o opinię biegłego lekarza, która z wersji zdarzenia jest najbardziej prawdopodobna. Dlatego żadna z opinii nie ma wartości przesądzającej, a zawarte w nich wnioski dostarczyły Sądowi Okręgowemu jedynie materiał poglądowy służący zrekonstruowaniu przebiegu wypadku. Podkreślić również należy, że do otwarcia zwłok M. K. doszło po jego śmierci, która nastąpiła niemalże 3 miesiące po wypadku, sam biegły lekarz wskazywał, że w okresie od wypadku do śmierci mogło dojść do wygojenia szeregu obrażeń, co tym bardziej utrudniało odtworzenie przebiegu wypadku. Sąd Apelacyjny podziela zarówno ustalenia Sądu Okręgowego co do przebiegu wypadku i ocenę Sądu Okręgowego co do przyczyn zaistnienia wypadku, a w konsekwencji także podziela przyjęcie 50% stopnia przyczynienia się M. K. do powstania szkody, co skutkowało obniżeniem należnego powodom zadośćuczynienia o 50%. Nie są również uzasadnione zarzuty apelacji pozwanego kwestionujące wysokość ustalonej kwoty zadośćuczynienia pieniężnego należnego powodom na podstawie art. 448 kc . Ustalone kwoty w wysokości odpowiednio 100 000zł dla żony zmarłego i po 80 000zł dla dorosłych dzieci nie są zawyżone, a tylko rażące ich zawyżenie uzasadniałoby ingerencję Sądu Apelacyjnego w treść rozstrzygnięcia Sądu I Instancji. Sąd zróżnicował wartość zadośćuczynienia mając na uwadze różny stopień więzi rodzinnej pomiędzy zmarłym mężem a żoną oraz pomiędzy ojcem a dorosłymi dziećmi. Przypomnieć należy, że fakt iż pomiędzy zdarzeniem wywołującym szkodę a wydaniem orzeczenia przez Sąd Okręgowy upłynął znaczny okres czasu, nie wpływa na konieczność obniżenia zadośćuczynienia. Fakt ten nie zmniejsza stopnia krzywdy odczuwanej przez powodów w związku z nagłą nieoczekiwaną śmiercią męża i ojca. Ustalone zaś przez Sąd Okręgowy okoliczności faktyczne potwierdzają, że pomimo faktu założenia własnych rodzin powodowie będący dziećmi zmarłego pozostawały z nim w bliskich relacjach. Z tego względu ustalone przez Sąd Okręgowy kwoty zadośćuczynienia pieniężnego uznać należy za odpowiednie do stopnia krzywdy doznanej przez każdego z powodów. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił obie apelacje jako bezzasadne na podstawie art. 385 kpc i zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu poniesione przez strony w postępowaniu apelacyjnym.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.