zdanie drugie k.c., albowiem co do zasady regulują tylko mechanizm ich waloryzacji, tj. umownej zmiany wartości świadczenia głównego ( m.in. wyrok SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14 i przywołane w jego uzasadnieniu argumenty, wyrok z 1.03.2017 r., IV CSK 285/16, uzasadnienie wyroku SN z dnia 14.07.2017 r., II CSK 803/16, podobnie uzasadnienia wyroków Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w sprawach I ACa 606/17 i I ACa 778/17). Oznaczało to, że postanowienia takie podlegają kontroli w celu stwierdzenia, czy nie mają charakteru niedozwolonego w rozumieniu art.
W przypadku uznania ich za niedozwolone, a tym samym za niewiążące kredytobiorcę, konieczne stało się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy. Sąd I instancji wskazał, że mechanizm indeksacji udzielonego kredytu został opisany w postanowieniach § 1 ust. 1, § 10 ust. 8 i § 17 umowy stron i został częściowo zmieniony na podstawie aneksu z dnia 17.03.2010 r. Strony nie dokonały zmiany umowy po 26.08.2011 r., czyli po dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Powołana regulacja - w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż polska i w zakresie części tego kredytu pozostałego do spłacenia - przewidziała obowiązek zawarcia w umowie szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ustawa antyspreadowa nie wprowadziła żadnych zapisów, które z mocy prawa wchodziłyby do treści umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do walut obcych zamiast dotychczasowych postanowień tych umów. Przewidziała jedynie możliwość bezpłatnej zmiany umowy oraz spłatę takich kredytów bezpośrednio w walucie obcej, nie przewidując jednak żadnych sankcji w przypadku niedokonania stosownych zmian, ani żadnych konsekwencji w przypadku decyzji kredytobiorcy o dokonywaniu spłat w walucie polskiej. Sąd Okręgowy wskazywał, że § 1 ust. 1, § 10 ust. 8 i § 17 umowy, przewidywały one, że wartość świadczenia będzie ustalana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty indeksacyjnej. Kwota wypłaconego powódce kredytu miała zostać przeliczona na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty ustalanego według zasad obowiązujących w Banku i obowiązującego w dacie wypłaty kredytu, a następnie wysokość zobowiązania do spłaty, jak również rozliczenie kolejnych spłat dokonywanych w walucie polskiej miały być przeliczane na walutę szwajcarskiej według kursu sprzedaży ustalanego przez Bank na takiej samej zasadzie. Kurs przyjęty do tych rozliczeń był ustalany przez Bank w ramach tzw. tabeli kursów, zaś przesłanki takich ustaleń nie zostały zawarte w zapisach umowy stron, a wynikały z decyzji wewnętrznych Banku. Zwracał uwagę, że zasady ustalania kursów były określone wyraźnie w pierwszej umowie kredytowej jaką powódka zawarła z Bankiem w 2005 r., ale nie zostały już powtórzone w kolejnej umowie z 2008 r., której dotyczy niniejsza sprawa. Bank nie miał pełnej i niczym nieograniczonej swobody w kształtowaniu kursów waluty, gdyż ustalał je z odniesieniem do wskaźników od niego niezależnych, tj. kursu średniego NBP i kursów obowiązujących w innych bankach, na które nie miał bezpośredniego i uchwytnego wpływu. Zmiana tego sposobu ustalania kursu pozostawała jednak w zasięgu możliwości Banku, skoro stosował go na mocy wewnętrznych decyzji, których nie musiał uzgadniać ze swoimi klientami, w tym powódką. Sąd Okręgowy przypominał, że zgodnie z art.
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszając jego interesy, nie są wiążące, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie (§ 1). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”, przy czym dla uznania, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego”, a „konkretny zapis był z nim negocjowany” ( wyrok SA w Warszawie z 14.06.2013 r. w sprawie VI ACa 1649/12 - wyrok SA Warszawa z dnia 14-06-2013 r., z 15.05.2012 r. w sprawie VI ACa 1276/11, wyrok SA w Poznaniu z 6.04.2011 r. w sprawie I ACa 232/11). Sąd Okręgowy wskazywał nadto, że umowa stron została zawarta na podstawie wzorca opracowanego i stosowanego przez pozwanego, co oznacza, że jej zapisy nie były uzgodnione indywidualnie z powódką w rozumieniu art.
Nie ma podstaw do innego wniosku na podstawie zeznań pracowników pozwanego, którzy uczestniczyli przy zawieraniu umowy stron i późniejszego aneksu. Z ich wyjaśnień wynikało natomiast, że powódka mogła wybrać rodzaj kredytu, który najbardziej jej odpowiadał, niemniej nie wyjaśniano szczegółowo każdego postanowienia. Nie uzgadniano w szczególności tego, czy może skorzystać z innego kursu waluty niż przyjmowany do rozliczeń przez pozwanego i nie składano w tej mierze żadnych propozycji. Zdaniem Sądu I instancji – oceny tej nie zmieniały zarzuty pozwanego powołującego, że wcześniej powódka zawarła z pozwanym podobną umowę kredytu indeksowanego do waluty szwajcarskiej, której zapisy nie były tożsame z zapisami umowy objętej sporem. Następnie Sąd Okręgowy odniósł się do kwestii, czy wynikające z tych postanowień prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powódki jako konsumenta. W tym kontekście wskazywał, że kwestionowane postanowienia umowy wskazywały na dwa rodzaje kursów – pierwszy do ustalenia wysokości kredytu w tej walucie po jego wypłacie w walucie polskiej oraz drugi do ustalenia wysokości kolejnych rat spłaty w PLN (§ 1 ust. 1 zdanie ostatnie i § 10 ust. 8 umowy). Pierwszy z nich określono jako kurs kupna, a drugi – jako kurs sprzedaży (...). Różnica między tymi kursami, czyli tzw. spread walutowy, w uproszczeniu powinien zawierać w sobie koszt zakupu waluty i marżę (zysk) towarzyszący jej sprzedaży. Naliczenie spreadu ma ekonomiczne uzasadnienie w przypadku rzeczywiście zawieranych transakcji kupna i sprzedaży waluty, gdzie są ponoszone rzeczywiste koszty i można oczekiwać wynagrodzenia za rzeczywiście powzięte czynności. Nie ma natomiast uzasadnionych podstaw stosowanie spreadu przy rozliczaniu wypłaty i spłaty kredytu udzielanego, wypłacanego i spłacanego w walucie polskiej, a jedynie waloryzowanego kursem waluty obcej. W przypadku takiego kredytu nie dochodzi bowiem do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu, a jedynie do szeregu obliczeń matematycznych, których celem jest określenie wartości kredytu udzielonego w PLN oraz wartości poszczególnych rat spłaty według miernika wartości, jakim jest kurs waluty obcej. Stosowanie w tym celu różnych kursów nie ma zatem racjonalnego uzasadnienia. Bank nie ponosi bowiem żadnych kosztów zakupu waluty w celu wypłaty konkretnego kredytu udzielanego w złotych, ani kosztów jej sprzedaży na rzecz kredytobiorcy i nie powinien również oczekiwać ich zwrotu, jak i dodatkowego wynagrodzenia (zysku) z tytułu takich czynności. Zastosowanie dwóch różnych kursów, z których jeden jest wyższy (kurs sprzedaży, według którego ustalana jest wysokość rat spłaty), prowadzi do sytuacji, w której kredyt wypłacony w walucie polskiej, a następnie ustalony w walucie obcej według kursu niższego (kursu kupna), przy spłacie staje się już kredytem w kwocie wyższej (bez uwzględnienia wahań kursowych samej waluty). Wysokość raty spłaty jest bowiem ustalona według kursu wyższego (sprzedaży), co oznacza, że suma tych rat (czyli wysokość kredytu pozostałego do spłaty wraz z odsetkami) też jest wyższa niż obliczona z zastosowaniem kursu niższego (kursu kupna), jaki obowiązywał przy wypłacie. S. staje się w ten sposób dodatkowym wynagrodzeniem (zyskiem) banku. Sąd Okręgowy wskazywał, że jeżeli takim zapisom towarzyszy postanowienie, że wysokość kursu sprzedaży, według którego będzie rozliczana spłata kredytu, ustalał będzie sam bank, może to prowadzić do sytuacji, w której np. chcąc uchronić się przed niekorzystnymi skutkami wahań kursowych danej waluty, względnie dążąc do podwyższenia swojego zysku, bank będzie arbitralnie podwyższać wysokość kursu sprzedaży, według którego rozlicza spłatę kredytu, w stosunku do wysokości rynkowej. Ryzyko takie wzrasta, gdy w umowie nie zostaną sprecyzowane jasne i obiektywne kryteria ustalania przez bank kursu waluty, przyjmowanego do rozliczania spłat kredytu w sposób, który pozwalałby kredytobiorcy na weryfikację poprawności kursu, a co za tym idzie sprawdzenie wysokości żądań banku (np. przez odwołanie do parametrów finansowych publikowanych lub znanych powszechnie). Brak takiej możliwości i zastrzeżenie dla banku wyłącznej i niczym nieograniczonej kompetencji do ustalania wysokości kursu, według którego będzie rozliczana spłata kredytu i ustalana wysokość zobowiązania kredytobiorcy, jawiłyby się zatem jako rażąco naruszające interesy tego ostatniego. Narażałyby go bowiem na niczym w zasadzie nieograniczone żądania banku co do spłaty udzielonego kredytu i jego wysokości, zależne wyłącznie od kursu waluty, do której waloryzowany jest kredyt, a którego wysokość zależy od woli banku. Oceny tej nie zmienia konieczność stosowania przez bank rozmaitych zabezpieczeń, ani też sposób, w jaki pozyskuje środki na kredyty, czy też sposób wykazywania ich w sprawozdaniach finansowych. W przypadku umowy, której przedmiotem jest udzielenie kredytu w walucie polskiej, kurs waluty obcej jest stosowany jedynie w celu waloryzacji zobowiązania, a między kredytobiorcą a bankiem nie dochodzi w istocie do żadnych rozliczeń walutowych i powstania związanych z tym kosztów. Wszelkie zatem koszty, jakie bank ponosi w związku z udzieleniem kredytu, winny być mu rekompensowane w ramach wynagrodzenia, jakim jest oprocentowanie kredytu, a nie ukrywane w formie spreadu, na którego wysokość kredytobiorca nie ma żadnego wpływu. Z tego względu za zbędne Sąd Okręgowy uznał prowadzenie postępowania dowodowego zmierzającego do uzyskania wiedzy, w jaki sposób pozwany funkcjonuje w realiach rynku walutowego i kredytowego, a wnioski pozwanego w tym zakresie pominął (o przesłuchanie świadka M. C. i opinię biegłego). Zważywszy zatem, że wysokość kursu kupna, według którego ustalano wartość świadczenia głównego po jego spełnieniu w walucie indeksacyjnej, zależała od wskaźników, których wysokość nie zależała od Banku, kurs ten miał zostać zastosowany jednorazowo do ustalenia salda zadłużenia bezpośrednio po wypłacie, przeliczenie miało nastąpić według kursu obowiązującego w dacie wypłaty i ustalonego w dniu poprzednim, zaś wybór Banku udzielającego kredytu oraz daty złożenia wniosku o wypłatę zależał wyłącznie od samej powódki, która na samą dyspozycje wypłaty miała 90 dni (por. § 1 pkt 3 umowy), w ocenie Sądu Okręgowego należało uznać, że przyjęcie tego akurat kursu do ustalenia wartości zobowiązania powódki w walucie obcej na datę wypłaty kredytu nie było sprzeczne z dobrymi obyczajami, ani nie naruszało rażąco jej interesów w rozumieniu art.
Dostrzegając potencjalną możliwość samodzielnej zmiany przez Bank zasad ustalania tabeli kursów w okresie między datą złożenia wniosku o wypłatę kredytu a datą uruchomienia kredytu (na co Bank miał 5 dni roboczych) oraz wynikające z tego ryzyko naruszenia interesów powódki, w ocenie Sądu I instancji skrajnie nieprawdopodobnym było, by dla jednego kredytu Bank mógł realnie podjąć tego typu działania, a wobec tego takie ukształtowanie omawianego postanowienia wiąże się jedynie z możliwością naruszenia interesów powódki w stopniu mniejszym jednak niż rażący. Odmiennie ocenić należało natomiast postanowienia regulujące sposób rozliczenia wpłat dokonywanych przez powódkę na poczet spłaty zadłużenia i przyjęcie w nich kursu sprzedaży, zwłaszcza po zmianie wynikającej z aneksu z dnia 17.03.2010 r. Spłata kredytu miała następować w ciągu 30 lat (360 rat miesięcznych), a w tym okresie Bank mógł swobodnie zmieniać zasady ustalania tabeli kursów, przyjmując zasady oderwane od czynników zobiektywizowanych i od niego niezależnych, zwłaszcza przy braku zawarcia w umowie szczegółowych rozwiązań w tym zakresie. O tym, że ryzyko tego rodzaju było realne świadczy zmiana postanowienia § 17 umowy, dokonana aneksem z 17.03.2010 r. W ramach tej zmiany przyjęto bowiem zapisy, na mocy których rozliczenie wpłat dokonywanych przez powódkę miało wprawdzie następować według kursu sprzedaży wynikającego z tabeli Banku, ale tylko wówczas, gdy kurs ten byłby wyższy niż kurs średni NBP. W przypadku zaś gdyby kurs był niższy niż kurs średni NBP miano przyjmować dla rozliczenia ten ostatni kurs, co sprawiało, że kwota wpłaty dokonanej w walucie polskiej po przeliczeniu według kursu średniego NBP (wyższego niż kurs Banku) była w walucie indeksacyjnej niższa niż gdyby przeliczono ją według kursu Banku, co jednocześnie oznaczało, że w mniejszym stopniu spłacała zadłużenie. Takie rozwiązania dawały Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na powódkę całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości zadłużenia powódki przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Z tych względów za rażąco naruszające interes powódki należy uznać te postanowienia umowy, które do przeliczenia spłat kredytu dokonywanych w walucie polskiej na walutę indeksacyjną oraz wynikającego z tego pomniejszenia salda zadłużenia przewidywały przyjęcie kursu sprzedaży z tabeli kursów Banku, jako zastrzegające dla Banku w zasadzie nieograniczoną swobodę kształtowania wysokości zobowiązania kredytowego (§ 10 ust. 8 i § 17). Zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega bowiem badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności ( uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Z tej przyczyny bezzasadne było prowadzenie postępowania dowodowego w kierunku wykazania, jak umowa była wykonywana, jak pozwany ustalał swoje kursy i czy miały one charakter rynkowy, względnie ustalanie, jaki byłby kurs rynkowy, gdyż okoliczność te pozostawały nieistotne dla oceny, czy postanowienia umowy stron miały charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., a z tej przyczyny wnioski dowodowe w tym zakresie pominięto. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu I instancji wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z powódką, a w zakresie przewidującym do rozliczenia spłat zadłużenia stosowanie kursu sprzedaży ustalanego samodzielnie przez Bank i z założenia wyższego niż kurs kupna przyjęty do wyliczenia salda zadłużenia po wypłacie kwoty kredytu – kształtowały zobowiązanie powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Do naruszenia interesów powódki w takim stopniu nie prowadziło natomiast przyjęcie w umowie, że kwota wypłaconego kredytu będzie waloryzowana (indeksowana) kursem waluty obcej i bezpośrednio po wypłacie zostanie przeliczona na tę walutę według kursu stosowanego w Banku w dacie wypłaty. W konsekwencji, zgodnie z art.
charakter niedozwolony miały we wskazanym zakresie postanowienia § 10 ust. 8 i § 17 umowy, a skutkiem tego nie były one wiążące dla stron, które jednak pozostawały związane z umową w pozostałym zakresie. Wyeliminowanie wskazanych zapisów oznaczało, że zgodnie z pozostałymi postanowieniami umowy kwota kredytu wypłaconego powódce powódka powinna zostać przeliczona na walutę indeksacyjną według kursu kupna obowiązującego w Banku w dacie wypłaty. Odnosząc się do kwestii według jakiego kursu Bank powinien rozliczać kolejne spłaty i czy wyeliminowanie wskazanych wyżej postanowień umownych w tym zakresie nie powoduje w umowie luki, która uniemożliwia utrzymanie w mocy całej klauzuli waloryzacyjnej, a w konsekwencji stwarza konieczność jej usunięcia w całości – Sąd Okręgowy wskazał, że przed oceną tego aspektu zaznaczyć trzeba, że zgodnie z przepisami art.
k.c., które wdrożyły do polskiego porządku prawnego postanowienia dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L95) oraz podzielanymi przez Sąd poglądami sformułowanymi na tym tle w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) oraz Sądu Najwyższego (SN), skutkiem wyeliminowania niedozwolonych postanowień umownych jest wyłącznie ich niestosowanie, a umowa powinna nadal obowiązywać bez jakichkolwiek innych zmian, o ile jest to prawnie możliwe ( uzasadnienie wyroku SN z 14.07.2017 r., II CSK 803/16 i powołane tam orzecznictwo). Wywodził, że ani prawo unijne, ani prawo polskie nie wymaga, aby w związku z zastrzeżeniem klauzuli abuzywnej konsument uzyskał możliwość powołania się na nieważność całej umowy ( jw. i wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., (...)-144, pkt 33). Nie ma przy tym przeszkód, by konsument niejako następczo zaakceptował niedozwolone postanowienie (wyrok (...) z 4.06.2009 r. w sprawie P., wyrok z 30.05.2013 r. w sprawie C-488/11, wyrok z 21.02.2013 r. w sprawie C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C., V. C., pkt 31 i 35, uzasadnienie wyroku SN z dnia 14.07.2017 r., II CSK 803/16). Oznacza to, że: uchylenie niedozwolonych postanowień nie powinno prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy, o ile możliwe jest jej wykonanie oraz poza pewnymi wyjątkami nie jest możliwe przekształcenie niedozwolonych postanowień umownych, jak również zastąpienie ich inną nieuzgodnioną treścią. Sąd Okręgowy wskazywał, że na tle umów bankowych w orzecznictwie (...) i Sądu Najwyższego dopuszczono „by sąd krajowy uchylił, zgodnie z zasadami prawa zobowiązań, nieuczciwy warunek poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym”, względnie kierował się wolą stron wyrażoną w innych postanowieniach umowy. Warunkiem tego rodzaju postępowania jest jednak ustalenie, że pozostawienie luki w umowie prowadziłoby do jej upadku i zagrażało interesom konsumenta, np. przez narażenie go na konieczność natychmiastowego zwrotu całej kwoty kredytu (wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie K., pkt 80 i nast.; por. też wyrok z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach U. B. i C., pkt 33, uzasadnienie wyroku SN z dnia 14.07.2017 r., II CSK 803/16, uzasadnienie wyroków SA w Białymstoku w sprawach I ACa 606/17 i I ACa 778/17). Co istotne, oceny tego zagrożenia i tego, czy całkowita nieważność umowy może prowadzić do niekorzystnych dla niego skutków, czy też przeciwnie - ustalenie nieważności umowy jest dla niego korzystne, należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.). Przenosząc powyższe uwagi na stan faktyczny sprawy, po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień § 10 ust. 8 i § 17 umowy brak było w umowie jednoznacznego postanowienia, które wskazywałoby, jaki konkretnie kurs waluty szwajcarskiej i jak ustalany należy stosować do przeliczania wpłat powódki w walucie polskiej na walutę szwajcarską. Brak ten, oceniany na datę zawarcia umowy, skutkowałby trudnością w ustaleniu, czy spłaty rat dokonywane przez powódkę w walucie polskiej będą odpowiadać wartości jej zadłużenia wyrażonego w walucie szwajcarskiej i czy w związku tym spłaciła całą należną ratę, a w dalszej przyszłości skutkowałby trudnościami w ustaleniu, czy spłaciła całe zadłużenie kredytowe. Trudno zatem było uznać to za korzystne dla powódki, która pozostawałaby w stanie niepewności w tej mierze. Rozważyć należało zatem, czy brak wskazanych postanowień winien skutkować upadkiem całej umowy i czy rozwiązanie to nie wywołałoby dla powódki niekorzystnych skutków. Przy założeniu, że brak określenia kursu waluty, jaki powinien być przyjmowany do rozliczenia spłaty zadłużenia, powinien skutkować stwierdzeniem nieważności całej umowy, oczywistym jest, że w konsekwencji powódka nie otrzymałaby pożądanej kwoty kredytu, a w przypadku jej wypłaty i wykorzystania, musiałaby niezwłocznie zwrócić całą uzyskaną z tego tytułu kwotę. Żadnego z tych rozwiązań nie można uznać za korzystne dla powódki. Brak możliwości uzyskania kredytu stawiałby ją w sytuacji niepożądanej, a ewentualna konieczność jego natychmiastowego zwrotu - w sytuacji skrajnie niekorzystnej. Oceniając sprawę niniejszą pod tym kątem należało uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy nie leżało w interesie powódki – ocenianym na datę zawarcia umowy. Tym samym zdaniem Sądu Okręgowego zachodziła przesłanka umożliwiająca ocenę całokształtu umowy pozbawionej niedozwolonych postanowień i ustalenie, czy jej treść w powiązaniu z przepisami prawa pozwala na wykonanie i rozliczenie przyjętych w niej zobowiązań stron. Przypominał, że zgodnie z art. 56 k.c., który stanowi normę prawną o charakterze generalnym, znajdującą zastosowanie do wszystkich umów, czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zgodnie z regułami o podobnym charakterze, wyrażonymi w art. 65 k.c., oświadczenia woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Wskutek zastosowania przepisów art. 56 i 65 k.c. nie dochodzi bowiem w istocie do wypełnienia luki w umowie, lecz do jej interpretacji w zgodzie z obowiązującymi przepisami, tak aby możliwe było jej wykonanie i rozliczenie z zachowaniem równowagi obu stron i zgodnie z ich obopólnym interesem. W konsekwencji w realiach niniejszej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego należało odwołać się w pierwszym rzędzie do woli stron wyrażonej w uznanych za dozwolone postanowieniach umowy, interpretowanej zgodnie z art. 65 k.c. oraz art. 385 § 2 k.c., tj. z uwzględnieniem zgodnych zamiarów stron, okoliczności zawarcia, zwyczajów i zasad współżycia społecznego oraz na korzyść konsumenta w przypadku postanowień niejednoznacznych, stosownie do reguły in dubio contra proferentem, której znaczenie obejmuje także postanowienia indywidualnie narzucone ( wyrok SN z 21.02.2013 r., I CSK 408/12, uzasadnienie wyroku SN z dnia 14.07.2017 r., II CSK 803/16). Z uwagi zatem, że postanowienie § 1 ust. 1 umowy w zakresie, w jakim odwołuje się do kursu kupna waluty indeksacyjnej stosowanego w Banku na potrzeby ustalenia salda kredytu po jego wypłacie zostało uznane za dozwolone- przyjęcie tego rodzaju kursu również do rozliczenia spłaty kredytu definitywnie eliminuje spread i nienależne Bankowi korzyści, pozostawiając w mocy dozwolony ustawowo mechanizm waloryzacji zobowiązania kredytowego. W ocenie Sądu Okręgowego przyjęcie takiego rozwiązania wydawało się najbardziej uczciwym i sprawiedliwym sposobem rozliczenia umów kredytów uznanych za wykonane, a zawierających niedozwolone postanowienia umowne w zakresie sposobu wskazania (ustalania) kursu walut, według kursu których miała następować waloryzacja zobowiązania kredytowego, gdyż takie rozwiązanie zachowuje umowę wraz z dozwolonym ustawowo mechanizmem waloryzacji zobowiązania, pozwala na zastosowanie jednego rodzaju kursu zarówno do obliczenia wysokości zobowiązania w walucie obcej po jego realizacji w walucie polskiej, jak i do obliczenia wysokości, o jaką pomniejsza się to zobowiązanie w walucie obcej wskutek spełnienia świadczenia w walucie polskiej, jednocześnie prowadząc do pozbawienia Banku, który narzucił niedozwolone w tym zakresie postanowienia, nienależnych mu korzyści wynikających z samego faktu stosowania do rozliczania spłat innego i z założenia wyższego rodzaju kursu niż kurs przyjęty do ustalenia wysokości zobowiązania po jego spełnieniu, a w przypadku umów już wykonanych sprawia, że ewentualne nieuczciwe zaniżanie przez Bank kursu kupna waluty w trakcie wykonywania umowy prowadziłoby zawsze do skutków niekorzystnych dla Banku, a korzystnych dla konsumenta. Ponadto, zapobiega możliwości sprzecznego z zasadami współżycia społecznego wykorzystania faktu zastosowania niedozwolonych klauzul przez kredytobiorców, którzy po wykorzystaniu kredytu na potrzebne im cele, zwłaszcza po spłacie całości kredytu, powołując się wyłącznie na stosowanie niedozwolonych postanowień w zakresie ustalania kursu waluty, dążyliby do wyeliminowania w ten sposób całego mechanizmu waloryzacji, mimo że jest on dozwolony ustawowo. Zdaniem Sądu I instancji nie było w niniejszej sprawie wystarczających podstaw do zastosowania wskazywanych przykładowo w orzecznictwie przepisów, odwołujących się do kursu średniego Narodowego Banku Polskiego (art. 358 § 2 k.c. lub stosowane przez analogię z mocy art. 56 k.c. - art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. – Prawo wekslowe albo art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 18.12.1998 r. – Prawo dewizowe). Sąd Okręgowy wskazywał nadto, że eliminacja waloryzacji zobowiązania kredytowego skutkowałaby koniecznością przyjęcia, że kredyt denominowany lub indeksowany w walucie obcej i korzystający w związku z tym z niższego oprocentowania w stosunku do kredytu w walucie polskiej, stawałby się faktycznie kredytem w walucie polskiej, oprocentowanym według niższej stopy niż taki kredyt udzielany w podobnym czasie, ale bez zastosowania waloryzacji kursem waluty, a to prowadziłoby to do nierównego i niczym nieuzasadnionego, preferencyjnego traktowania kredytobiorców, którzy będąc zapoznawani z ryzykiem kursowym, decydowali się na wybór kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej, kierując się niższym oprocentowaniem takiego kredytu, w stosunku do kredytobiorców, którzy w celu uniknięcia tego ryzyka decydowali się na wyżej oprocentowany kredyt w walucie polskiej nie obejmujący mechanizmu waloryzacji. Zważywszy, że kredytobiorcy zaciągający takie kredyty w tym samym czasie znajdowali się w takiej samej sytuacji – preferowanie kredytobiorców, decydujących się na pewne ryzyko walutowe niejako w zamian za niższe oprocentowanie i niższe raty w stosunku do kredytobiorców unikających ryzyka w zamian decydując się na wyższe oprocentowanie i wyższe raty nie znajduje żadnego prawnego i aksjologicznego uzasadnienia. Stąd zdaniem Sądu Okręgowego rozliczenie spłat dokonywanych przez powódkę powinno zostać wykonane przy zastosowaniu kursu kupna waluty szwajcarskiej stosowanego przez pozwanego w toku wykonania umowy. Wskazywał, że zgodnie z żądaniem sądu, pozwany przedstawił rozliczenie spłat, które dokonywane byłoby w ten sposób. Poprawność matematyczna, podobnie jak wartości kursu podane w tym rozliczeniu nie były przedmiotem sporu, wobec czego Sąd I instancji uznał je za miarodajne. Przyjęcie tych danych sprawiało, że bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia było korzystanie z proponowanego przez powódkę dowodu z opinii biegłego aktuariusza, który zresztą miałby prowadzić do wyliczenia nadpłaty dokonanej przez powódkę przy innych założeniach niż wskazane wyżej. W przypadku przyjęcia kursu kupna stosowanego u pozwanego i jego poprzednika nadpłata powódki wynosiłaby kwotę 14 852,38 zł. Oznacza to, że powódka spłacając zadłużenie kredytowe dokonywała faktycznie regularnych nadpłat ponad należne pozwanemu kwoty już tylko z faktu zawyżenia kursu przyjmowanego przez Bank do rozliczania jej wpłat. Trudno zatem uznać, aby dokonując nadpłat jednocześnie pozostawałaby w opóźnieniu ze spłatą w sposób nakładający na nią obowiązek uiszczenia odsetek karnych. Kwota nadpłaty i tych odsetek była zatem świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 k.c. (gdyż świadczonym na podstawie niedozwolonych postanowień umowy) i podlegała zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego nie było przy tym wskazanych w art. 411 k.c. przesłanek, które pozbawiałyby powódkę prawa do żądania zwrotu tych świadczeń. Wprawdzie dokonała spłaty całego zadłużenia kredytowego w wysokości żądanej przez Bank przed pierwotnie przewidzianym terminem, niemniej z jej zeznań wynikało, że dokonując wpłat na poczet spłaty kredytu była przeświadczona o takiej konieczności, zaś wątpliwości co do wysokości zobowiązania pojawiły się dopiero po tym jak dowiedziała się w jakim stosunku pozostaje kwota kredytu wypłacona jej przez Bank w walucie polskiej do kwoty, jaką faktycznie w tej walucie wpłaciła na rzecz Banku i do należności odsetkowej. Nie sposób zatem było przyjąć, że powódka miała pozytywną wiedzę, że nie jest zobowiązana do spełnienia świadczenia w wysokości wynikającej ze stosowania kursu Banku, zwłaszcza w sytuacji, w której miała obowiązek spłaty kredytu. Trudno również było uznać, aby nadpłaty na rzecz Banku wskutek narzuconych i niedozwolonych postanowień umownych czyniły zadość zasadom współżycia społecznego. Według Sądu I instancji, nie mógł nadto zostać uwzględniony podniesiony w odpowiedzi na pozew zarzut przedawnienia roszczenia powódki. Powódka domagała się zwrotu nienależnego świadczenia, jakie uzyskał pozwany w różnych datach (dniach płatności poszczególnych rat kredytu i dniu wcześniejszej spłaty kredytu). Jej roszczenie w żadnej mierze nie ma zatem charakteru okresowego, a jedynie składa się z części, które powstawały w różnych datach. Termin przedawnienia takiego roszczenia do dnia 9.07.2018 r. wynosił 10 lat od daty wymagalności poszczególnych części, tj. od dnia, w którym powódka najwcześniej mogła wezwać pozwanego do ich zwrotu - art. 118 k.c. w związku z art. 120 § 1 k.c. Przyjmując, że pierwsza nadpłata powstała w dniu płatności pierwszej raty kredytu, tj. 22.07.2008 r., powódka najwcześniej z tą datą mogła zażądać zwrotu nadpłaty. Dziesięcioletni termin przedawnienia w odniesieniu do tej części roszczenia upływałby zatem najwcześniej z dniem 22.07.2018 r., a pozew w niniejszej sprawie wniesiono przed tą datą. Powódka zażądała zwrotu nadpłaty pismem z dnia 12.04.2017 r., doręczonym pozwanemu w dniu 13.04.2017 r., nie wskazując, w jakim terminie pozwany ma spełnić to świadczenie. Zgodnie z art. 455 k.c. pozwany winien był zatem spełnić je niezwłocznie. Nie uczynił tego i odmówił spełnienia żądań powódki pismem z dnia 28.04.2017 r. Po tej dacie zatem, znalazł się w opóźnieniu, które na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. uzasadniało żądanie odsetek od kwoty, jaką winien zwrócić powódce. Z przytoczonych względów, na podstawie art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. i art 481 § 1 i 2 k.c., Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt I sentencji wyroku, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 14 852,38 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29.04.2017 r. Zgodnie z art. 98 i 100 Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) strona, która przegrała proces obowiązana jest do zwrotu jego uzasadnionych kosztów na rzecz strony wygrywającej, zaś w przypadku częściowego uwzględnienia żądań stron koszty mogą zostać wzajemnie zniesione (jeżeli pozostają w podobnej proporcji) lub stosunkowo rozliczone. W szczególnie uzasadnionych przypadkach Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle tymi kosztami. Łączne koszty powódki stanowiły kwotę 20 287 zł. Zasądzona na jej rzecz kwota odpowiada ok. 8 % roszczenia, co oznacza, że poniesione przez nią koszty były zasadne do kwoty 1 623 zł. Koszty pozwanego natomiast to kwota 8 117 zł. Stanowisko pozwanego zostało uwzględnione w 92 % , co oznacza, że poniesione przez niego koszty były zasadne do kwoty 7468 zł. Różnica tych kwot wypada na korzyść pozwanego, a zatem stosownie do art. 100 k.p.c., co do zasady należałoby ją zasądzić na jego rzecz od powódki. Pozwany uległ jednak powódce co do zasady, a w postępowaniu okazało się, że stosował niedozwolone klauzule umowne uzyskując nienależne korzyści kosztem powódki. Wyliczenie należności powódki zależało od parametrów, co do których mogła nie mieć pewności. Taki wynik procesu, w którym roszczenie powódki okazało się słuszne co do zasady, a jedynie zawyżone wskutek przyjęcia innych niż ostatecznie ustalone kryteriów, nie powinno premiować pozwanego kosztem powódki i dlatego na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Okręgowy odstąpił od obciążania jej kosztami procesu na jego rzecz. Apelacje od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 27 sierpnia 2018r. złożyły obie strony, zaskarżając ww. wyrok w części. Pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w G. zaskarżył powyższy wyrok w zakresie pkt. I i pkt. III wyroku tj. co do: (i) zasądzenia w pkt I Wyroku od Banku na rzecz powódki kwoty 14.852,38 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty oraz co do (ii) odstąpienia od obciążania powódki kosztami procesu na rzecz pozwanego, zawartego w pkt. III wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
polegające na jego błędnej wykładni i przyjęciu, iż postanowienia dotyczące przeliczenia kredytu powódki według kursu z Tabeli Banku: (
(str. 14 Wyroku),
poprzez brak zastosowania tego przepisu i w konsekwencji brak uznania postanowień § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 i § 17 umowy kredytu (w zakresie odnoszącym się do przeliczenia kwoty kredytu z waluty PLN na walutę (...) według obowiązującego u pozwanej kursu kupna waluty (...) bo w zakresie postanowienia § 17 umowy kredytu za abuzywną Sąd I instancji uznał jedynie treść odnoszącą się do przeliczania rat kredytu z waluty (...) na walutę PLN według obowiązującego u pozwanej kursu sprzedaży waluty (...)) za abuzywne pomimo spełnienia przez te postanowienia umowne przesłanki ukształtowania tymi postanowieniami umownymi praw i obowiązków powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy - w sytuacji gdy stosowane przez pozwaną kursy kupna waluty (...) tak samo jak stosowane przez pozwaną kursy sprzedaży waluty (...) opierały się o marżę kursową - której kryteriów ustalania nie ma zawartych w przedmiotowej umowie kredytu, f) art.
poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu konieczności zmiany sposobu dokonywania przeliczeń walutowych w sytuacji, gdy skutkiem abuzywności klauzul indeksacyjnych jest całkowite wyeliminowanie mechanizmu indeksacji od dnia zawarcia przez strony umowy kredytu (nie ma bowiem możliwości zastosowania redukcji utrzymującej skuteczność klauzul abuzywnych dotyczących indeksacji kredytu do waluty (...) przy jednoczesnym utrzymaniu samej indeksacji) i w związku z tym klauzule te nie mogą być zmieniane bądź uzupełniane,
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jedynie postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W świetle powyższego przepisu, aby określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za "niedozwolone postanowienie umowne" (abuzywne, czy też nieuczciwe w rozumieniu dyrektywy 93/13), spełnione muszą zostać, jak trafnie wskazał Sąd I instancji, następujące warunki: 1) zawarcie umowy z konsumentem, 2) brak indywidualnego uzgodnienia postanowienia umownego, 3) postanowienie które kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, 4) postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy "głównych świadczeń stron". W niniejszej sprawie należy zgodzić się z powodem, a wbrew twierdzeniom Pozwanego – iż brak było w Umowie kredytowej indywidualnego uzgodnienia zawartych w niej klauzul waloryzacyjnych. Strona pozwana, na której spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu, nie wykazała, że postanowienia te zostały indywidualnie uzgodnione z powódką. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić bowiem jedynie wówczas, gdy dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest natomiast takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 sierpnia 2018 r., I A Ca 316/18, LEX nr 2558920). Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem lecz wprowadzona do tekstu Umowy na podstawie wzorca opracowanego przez Przedsiębiorcę. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zawarta przez strony umowa kredytu indeksowanego mieści się natomiast w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, stanowiąc jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego). W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest zapatrywanie, zgodnie z którym umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art.
Klauzula taka nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2015 r., I CSK 257/14, LEX nr 1710338, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, LEX nr 2308321). W konsekwencji należało stwierdzić, że postanowienia umowy kredytowej zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy kredytu i poszczególnych rat do franka szwajcarskiego, nie dotyczyły głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
Wobec powyższego należało następnie ocenić, czy zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy (art.
Nie ulega wątpliwości, iż w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne, które powodują rażącą dysproporcję praw i obowiązków umownych na niekorzyść konsumenta, jak również te, które są nietransparentne. Za działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, LEX nr 1927753). Stosownie do art.
k.c., postanowienia umowy uznane za niedozwolone nie wiążą konsumenta, strony natomiast są związane umową w pozostałym zakresie. Również art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że w takim wypadku umowa nadal wiąże strony, jeśli to możliwe po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych. Należy podkreślić, a co nie uszło uwadze Sądu I instancji, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, zgodnie z którym wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone wbrew twierdzeniom powoda - nie powoduje nieważności całej umowy nawet wtedy, gdy bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta, a art. 385 § 2 k.c. wyklucza odwołanie się do art. 56 k.c. jako instrumentu uzupełnienia treści stosunku umownego. (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2013 r., I CSK 408/12, OSNC 2013/11/127). Sąd Apelacyjny podziela zatem stanowisko Sądu Okręgowego, iż eliminacja z umowy abuzywnych postanowień ma ten skutek, że umowa nadal obowiązuje, z pominięciem tychże postanowień. Z zakwestionowanych postanowień zawartej przez strony Umowy wynika, że przeliczanie wypłacanego kredytu oraz rat kredytu miało odbywać według tabeli kursowej ustalanej przez wyłącznie przez pozwanego. Zgodzić należało z Sądem pierwszej instancji, że pozwany, redagując w ten sposób postanowienia umowy, w istocie przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu. P Sformułowane tak postanowienia umowne nie zawierają przejrzystego opisu mechanizmu waloryzacji, dzięki któremu powódka mogłaby samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Postanowienia te są nietransparentne i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwany Bank kursu wymiany walut skutkują rażącą dysproporcję uprawnień kontraktowych na niekorzyść powódki i przez to w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje. Najdobitniej świadczy o tym mechanizm rozliczania wpłat i wypłat opisany w ww. Umowie w ust. 1 § 17 Umowy, zmienionego Aneksem z dnia 17 marca 2010r., w którym wprost stwierdzono, że do rozliczenia transakcji wpłat i wypłat Kredytu stosowane są odpowiednie kursy kupna/sprzedaży dla waluty, do której jest indeksowany Kredyt obowiązujące w Banku w dniu dokonania transakcji zgodnie z zasadami ustalania kursów walut w Banku oraz zapisami § 10. W przypadku, gdy kurs kupna Banku jest wyższy niż kurs średni podany przez Narodowy Bank Polski w poprzednim dniu roboczym dla danej waluty, zastosowanie ma kurs średni NBP. W przypadku, gdy kurs sprzedaży Banku jest niższy niż podany przez Narodowy Bank Polski w poprzednim dniu roboczym dla danej waluty zastosowanie ma ten kurs średni NBP. Zważywszy, że raty spłacane przez powódkę miały być spłacane w kwotach indeksowanych kursem sprzedaży (...) oczywistym było, że ryzyko niekorzystnego kursu waluty w tym przypadku obciążało jedynie powódkę. Stąd przyjęcie do rozliczenia wpłat i spłat kredytu zarówno ustalanego przez Pozwany Bank kursu kupna (...), jak i kursu sprzedaży (...) należało uznać za abuzywne. Okoliczność ta jak wskazano wyżej nie powodowała jednak, że Umowa kredytu zawarta przez strony była nieważna, lecz że owe postanowienia były nieskuteczne, a zatem w pozostałym zakresie umowa ta wiązała strony. Z jej postanowień także, zdaniem Sądu Apelacyjnego, a w szczególności z § 17 Umowy, zmienionego Aneksem z dnia 17 marca 2010r. dało się wywieść, iż strony przewidziały, iż w takim przypadku tj. upadku ww. mechanizmu indeksacyjnego zastosowanie znajdzie inny miernik tj., kurs średni NBP. W ww. przepisie stwierdzono bowiem nie tylko, iż zastosowanie ma średni kurs podany przez Narodowy Bank Polski, w każdym przypadku, gdy kurs sprzedaży pozwanego Banku i jego poprzednika jest niższy niż kurs średni podany przez Narodowy Bank Polski, ale również w przypadku zaprzestania ustalania przez Bank kursów kupna/sprzedaży dla transakcji związanych z kredytem będą miały zastosowanie kursy kupna/sprzedaży publikowane przez NBP ( § 17 ust. 1, 2 i 3 Umowy), a zatem kurs średni NBP winien znaleźć zastosowanie i wówczas gdy kurs (...) wskazany do rozliczeń z powódką przez pozwany Bank został wyeliminowany z uwagi na uznanie odpowiednich postanowień Umowy kredytu za abuzywne. Zgodzić się przy tym z Sądem I instancji należało, że na ocenę abuzywności § 10 ust. 8 i § 17 Umowy - nie miały wpływu przepisy ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawa bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984). W wyniku tej ustawy do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ustawodawca w ten sposób wprowadził bowiem narzędzie prawne, pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia, jednakże jego zastosowanie pozostawiono to woli stron. Pozwany Bank nie skorzystał z powyższej możliwości, by wyeliminować z łączącej strony umowy nieuczciwe postanowienia. Skutkiem uznania będących przedmiotem oceny w tej sprawie postanowień umownych za niedozwolone było przyjęcie w świetle pozostałych zapisów umowy, że Bank udzielił powódce kredytu wypłaconego w PLN i przeliczonego na walutę indeksacyjną ( (...)) według kursu średniego tej waluty ogłoszonego przez NBP i obowiązującego w dacie wypłaty, i następnie spłacanego przez powódkę po przeliczeniu należnych rat według kursu średniego tej waluty ogłoszonego przez NBP obowiązującego w dacie spłat. Zważywszy zatem, że jak wskazano wyżej, przy takim założeniu, powódka winna byłaby zapłacić 454 633,93 zł, to nadpłata powódki wyniosła 8 047,51 zł i stanowiła w tym zakresie świadczenie nienależne ( zapłacone 462 681,44 zł - 454 633,93 zł.). Z uwagi na powyższe na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. .i 385 k.p.c. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na mocy art. 102 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Wysokość kosztów zastępstwa prawnego ustalono w oparciu o § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). W niniejszej sprawie powódka została zwolniona w całości od opłaty od apelacji w kwocie 8 727 zł (k. 1224 akt), zaś pozwany opłacił opłatę w kwocie 743 zł. Strony poniosły koszty zastępstwa procesowego swoich pełnomocników w kwotach po 4 050 zł. Pozwany poniósł zatem koszty w łącznej kwocie 4 793 zł (4050 zł + 743 zł). Pozwany wygrał swoją apelację w części tj. w kwocie 6 804,87 zł (14 852,38 zł – 8 047,51 zł) oraz apelację powódki w całości (174 536 zł, razem 181 340,87 zł gdyż 6 804,87 zł + 174 536 zł = 181 340,87 zł) tj. wygrał sprawę 95, 75% (181 340, 87 zł z 189 389 gdyż 174 536 + 14 853 = 189 389 zł) i w takiej części należał mu się zwrot kosztów zastępstwa procesowego tj. w kwocie 3 877,70 zł, a także zwrot opłaty od apelacji w części w jakiej wygrał tj. 402,70 zł, łącznie 4 280, 40 zł, jednakże Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążania powoda częścią kosztów procesu za II instancję z uwagi na charakter sprawy (będący przedmiotem sporów w doktrynie oraz orzecznictwie) oraz sytuację trudną materialną będącej w upadłości powódki. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.