kc roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Podobnie kwestię przedawnienia reguluje obecnie przepis art.
kc, który stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z art.
kc nie chodzi o zdobycie przez poszkodowanego całkowicie pewnej wiedzy o dwóch podstawowych elementach współkształtujących odpowiedzialność odszkodowawczą, gdyż prowadziłoby to do subiektywizacji tych przesłanek i oceniania ich wyłącznie z punktu widzenia stanu świadomości poszkodowanego, co jest w naszym systemie prawnym niedopuszczalne. Nadto jak wskazuje się w orzecznictwie o powzięciu informacji o szkodzie można mówić wtedy, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia, wskazujących na fakt powstania szkody czyli, gdy w istocie ma świadomość doznanej szkody i ta świadomość wystarcza do rozpoczęcia przedawnienia (tak wyrok SA w Gdańsku z 21.10.2011 r., I ACa (...)). W ocenie Sądu Okręgowego powód o ewentualnej szkodzie i o podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia dowiedział się z dniem wydania przez Sąd Rejonowy w (...) wyroku w sprawie o sygn. akt II K (...) z dnia 24 kwietnia 2003 r. powód już wcześniej tj., w lutym 2003 r. wniósł do tego Sądu o zwrot zajętych jako dowód w sprawie automatów i prośbę tą ponowił po wydaniu wyroku w maju i lipcu tego samego roku. Natomiast pozew został wniesiony dopiero w dniu 21 września 2016 r., czyli po upływie 13 lat od wydania w/w orzeczenia. W ocenie Sądu I instancji, początkiem biegu 3-letniego terminu przedawnienia jest chwila dowiedzenia się przez powoda o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie moment uzyskania pewności co do związku przyczynowego między zdarzeniem a jego skutkiem w postaci szkody (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. I PK (...)). Niezależnie od tego, gdyby nawet uznać, że w dacie wydania wyroku przez Sąd Rejonowy w (...) powód nie miał jeszcze wiedzy o ewentualnej szkodzie, to zdaniem Sądu wiedzę taką pozyskał w dniu 22 stycznia 2007 r. tj., w dniu w którym stał się wykonalny punkt 32 w/w wyroku, w którym orzeczono o zwrocie powodowi automatów do gier. Niemniej i w tym przypadku roszczenie powoda nie zasługuje na uwzględnienie jako przedawnione. W ocenie Sądu Okręgowego ewentualna szkoda powoda nie wynika z przestępstwa, zatem regulacja § 2 art. 442 kc nie znajduje zastosowania. Nie podzielił twierdzenia powoda, że przestępstwa dopuściła się E. M., której jako osobie godnej zaufania zostały przekazane na przechowanie automaty należące do powoda i dlatego w sprawie ma mieć zastosowanie dwudziestoletni termin przedawnienia. Sąd Okręgowy nie zgodził się z tym, że do osoby godnej zaufania w rozumieniu przepisu art. 228 kpk, mają zastosowanie przepisy art. 115 § 13 pkt 4 kk, a także, że E. M. winna być traktowana jak pracownik Sądu, a zatem funkcjonariusz publiczny. Katalog osób zaliczanych do funkcjonariuszy publicznych jest bowiem zamknięty (tak wyrok SN z 16 czerwca 2011 r. II KK (...) i wyrok SN z 8 maja 2015 r. III KK (...)). Również zastosowanie do E. M. kryteriów właściwych dla funkcjonariuszy publicznych na zasadzie analogii nie jest dopuszczalne. Zdaniem Sądu I instancji powód miał możliwość nieskrępowanego dochodzenia roszczeń we właściwym czasie i dlatego brak jest podstaw do uznania za zasadny zgłoszonego przez powoda zarzutu nadużycia przez pozwanego przysługującego mu prawa. Sąd Okręgowy podkreślił wyjątkowy charakter reguły z art. 5 kc, która wymaga wykazania wyjątkowych okoliczności, czego powód nie udowodnił. Ponadto Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie także z innych przyczyn. Zgodnie z art. 417 § 1 kc za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Dla powstania odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publicznej, obok zdarzenia sprawczego, konieczne jest ustalenie pozostałych przesłanek odpowiedzialności deliktowej, a więc istnienia szkody i związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy owym zdarzeniem, a szkodą (art. 415, art. 361 § 1 kc). Pojęcie niezgodności z prawem powinno być rozumiane ściśle, zgodnie z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa. Kolejna przesłanka odpowiedzialności tj. działanie organu władzy publicznej nie została zdefiniowana. W pojęciu tym mieszczą się zarówno działania czynne tego organu, jak i zaniechania. W zakresie działań czynnych organu władzy publicznej mieszczą się indywidualne rozstrzygnięcia np. decyzje, orzeczenia i zarządzenia, jak również czynności procesowe. Z zaniechaniem władzy publicznej mamy do czynienia gdy obowiązek działania jest skonkretyzowany w przepisie prawa i jest możliwe zarazem ustalenie na czym konkretnie miałoby polegać zachowanie organu władzy publicznej, aby doszło do szkody. Niezgodność z prawem istnieje wówczas gdy istniał nakaz działania lub współdziałania, zakaz zaniechania, czy też zakaz sprowadzenia skutku, jaki przez zaniechanie może być sprowadzony. Zdaniem Sądu Okręgowego powód tych przesłanek nie wykazał. Sąd I instancji podzielił stanowisko pozwanego, że działania podejmowane przez niego w toku czynności procesowych nie były bezprawne i opierały się na obowiązujących przepisach prawa. Powód bezprawności działania pozwanego upatrywał w zastosowaniu wobec niego środka bardziej uciążliwego w sytuacji, gdy było możliwe zastosowanie środka łagodniejszego, bezprawnym zachowaniu E. M. jako osoby godnej zaufania oraz wydaniu przez Sąd Rejonowy w (...) wyroku o treści niemożliwej do wyegzekwowania. Tymczasem zatrzymanie automatów do gry jako dowodów rzeczowych w sprawie karnej było zgodne z przepisami prawa art. 217 § 1 kpk i czynność ta została podjęta w ramach przysługujących funkcjonariuszom publicznym ustawowych uprawnień i następnie została zatwierdzona przez Prokuratora, co czyni ją legalną w rozumieniu art. 417 kc. Natomiast fakt, że powód nie zdołał się skutecznie skontaktować z E. M., której jako osobie godnej zaufania przekazano na przechowanie zajęte automaty do gry – nie może w ocenie Sądu Okręgowego obciążać pozwanego, który przekazał powodowi dwa aktualne jej adresy. Wskazał, iż powód otrzymał od Sądu tytuł wykonawczy i w tym zakresie nie sposób upatrywać bezprawności w działaniach pozwanego. Podkreślił, że w momencie przekazania automatów do gry E. M. nie istniały żadne obawy, iż mogą one u niej ulec zniszczeniu lub zaginięciu. Zdaniem Sądu Okręgowego wykonanie orzeczenia Sądu karnego o zwrocie automatów do gry należało do powoda i pozwany nie może odpowiadać za ewentualną odmowę wydania przez E. M.. Ponadto zdaniem Sądu I instancji powód nie udowodnił wysokości szkody majątkowej pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym z niezgodnym z prawem działaniem pozwanego. Podkreślił, że pozwany ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa ewentualnego niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej. Nie każde nawet naruszenie prawa stanowi bowiem podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jedynie takie, które jest warunkiem koniecznym powstania szkody będącej jego normalnym następstwem. Sąd Okręgowy doszedł nadto do przekonania, że powód nie wykazał wysokości szkody. Kierując się powyższym Sąd Okręgowy oddalił powództwo. O kosztach procesu orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 i art. 99 kpc. Apelację od opisanego wyżej wyroku wniósł powód zaskarżając go w całości, zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
kc poprzez jego błędne zastosowanie i art.
kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i bezzasadne uznanie, iż w przedmiotowej sprawie nie znajdzie zastosowania dwudziestoletni termin przedawnienia i błędne przyjęcie, iż roszczenie powoda uległo przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia dowiedzenia się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, w sytuacji w której szkoda powoda wynikła z przestępstwa popełnionego przez E. M., stypizowanego w art. 300 § 2 kk i art. 231 § 1 kk, która doprowadzając do zaginięcia automatów, nie zrealizowała swoich obowiązków wynikających z powierzenia jej jako osobie godnej zaufania na przechowanie, rzeczy należących do powoda, wykonująca zadania z zakresu władzy publicznej w rozumieniu art. 417 § 1 kc, za której działania i zaniechania ponosi odpowiedzialność pozwany Skarb Państwa jako podmiot powierzający cząstkę uprawnień władczych będących pochodną prowadzonego przez organy państwowe postępowania, a zatem wobec bezprawności działania E. M., wypełniającej znamiona czynu zabronionego, roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu,
roszczenia te ulegają przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia i nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Stosownie zaś do art.
jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Poprzednio obowiązujący uchylony z dniem 10 sierpnia 2007 r. przepis art. 442 kc był zbliżony treścią do art.
kc. Przepis art. 2 ustawy zmieniającej przepisy kc zawiera regułę interpretacyjną przewidującą, że do roszczeń, o których mowa w art. 1 ustawy zmieniającej (a więc roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym zarówno na osobie jak i na mieniu) powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu, (czyli 10 sierpnia 2007 r.) jeszcze nie przedawnionych, stosuje się przepisy art.
kc, a więc przepisy nowe. Należy zatem ustalić czy roszczenie powoda było przedawnione w dniu 10 sierpnia 2007 r. aby zastosować właściwą podstawę prawną. W ocenie Sądu Okręgowego powód o ewentualnej szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia dowiedział się w dniu 24 kwietnia 2003 r. kiedy Sąd Rejonowy w (...) wydał wyrok w sprawie II K (...). Powód już wcześniej w lutym 2003 r. wnosił do tego Sądu o zwrot zajętych rzeczy i prośbę tą ponowił w maju i lipcu 2003 r. Twierdzenie to nie jest zatem pozbawione podstaw, jednakże w tej dacie powód nie miał jeszcze możliwości dochodzić swoich roszczeń z tego tytułu, nie mógł bowiem uzyskać tytułu wykonawczego, co nie może nie mieć znaczenia. Przyjmując tą datę za początek biegu terminu doszłoby do przedawnienia roszczenia powoda zanim miał on możliwość uzyskania tytułu wykonawczego i dochodzenia roszczeń z czym nie można się zgodzić. Jako drugą ewentualną datę początku biegu terminu przedawnienia Sąd I instancji wskazał 22 stycznia 2007 r., kiedy stał się wykonalny punkt 32 w/wym. wyroku, w którym orzeczono o zwrocie powodowi automatów do gier. Tymczasem pozew w przedmiotowej sprawie został wniesiony dopiero w dniu 21 września 2016 r. Zgodzić się należy, że początkiem biegu 3-letniego terminu przedawnienia jest chwila dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie moment uzyskania pewności co do związku przyczynowego między zdarzeniem, a jego skutkiem w postaci szkody (tak w wyroku SN z dnia 25 marca 2014 r. I PK (...)). W ocenie Sądu szkoda powoda nie może być rozumiana jako zatrzymanie zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowania karnego jego rzeczy jako dowodu na potrzeby tego postępowania na czas jego trwania, ale jako brak możliwości zwrotu zatrzymanych rzeczy pomimo istnienia do tego tytułu prawnego, a taka sytuacja nie miała jeszcze miejsce w 2003 r. W świetle materiału dowodowego przeprowadzonego w sprawie zdaniem Sądu odwoławczego brak dowodów wskazujących na to, że automaty do gry powoda zostały utracone lub bezprawnie zbyte wcześniej już w 2003 r., a tym bardziej, że powód o tym wiedział lub mógł się dowiedzieć. Natomiast powód obiektywnie mógł wszcząć egzekucję dopiero po 22 stycznia 2007 r. i w konsekwencji dowiedzieć się o ewentualnej szkodzie polegającej na braku możliwości odzyskania swojej własności i dysponowania nią w tym pobierania pożytków. Początek biegu terminu przedawnienia roszczenia powoda o naprawienie szkody nie został w żaden sposób ograniczony w czasie i zależy tylko od tego kiedy na podstawie okoliczności konkretnej sprawy obiektywnie stwierdzić można, że poszkodowany miał informację i o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442
kc, bowiem w dniu 10 sierpnia 2007 r. roszczenie powoda nie było jeszcze przedawnione. Pomimo przyjęcia jako pierwszej błędnej daty początku terminu przedawnienia roszczeń powoda - ostateczne wnioski do jakich doszedł Sąd Okręgowy o przedawnieniu jego roszczeń są prawidłowe. Powód bowiem z pierwszym wnioskiem do komornika o wszczęcie egzekucji zwrócił się dopiero pismem z dnia 14 kwietnia 2016 r. (k. 76), czyli po 9 latach od wskazanej daty 22 stycznia 2007 r. Tak długa zwłoka w czynnościach powoda nie pozostaje w żadnym związku przyczynowo skutkowym z działaniami lub zaniechaniami pozwanego w rozumieniu art. 361 § 1 kc. O wydanie tytułu wykonawczego zwrócił się on do Sądu dopiero pismem z dnia 12 maja 2016 r. (k. 79), pomimo, iż już przy piśmie z dnia 22 stycznia 2007 r. (k. 69) otrzymał z Sądu odpis prawomocnego wyroku. Dodać należy, iż jak wynika z art. 123 § 1 pkt 1 k.c., bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Zgodnie z art. 124 k.c., po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo, z tym że w razie przerwania przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone. Poza tym przerwanie biegu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. następuje, co do zasady, tylko między stronami postępowania, jeżeli z istoty łączącego je stosunku prawnego wynika, że są materialnie zobowiązane lub uprawnione, a więc skutek przerwania zachodzi tylko w podmiotowych i przedmiotowych granicach czynności podjętej przez wierzyciela (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2014 r., II CSK 196/14, OSNC 2015, nr 12, poz. 145). Jednakże w okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy powód nie wykazał, aby doszło w okresie od dnia 22 stycznia 2007 r. do dnia 22 stycznia 2010 r. (3 lat) do skutecznego przerwania biegu terminu przedawnienia. Natomiast powód domagał się ustalenia, że przedawnienie jego roszczeń nastąpiło z upływem dłuższego z terminów oznaczonych w art.
k.c. i wskazywał, że E. M. dopuściła się przestępstwa z art. 300 § 2 kk i art. 231 § 1 kk. Stosownie do dyspozycji przepisu art. 300 § 2 kk w brzmieniu obowiązującym w 2007 r.: Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat
kc, a czym innym pojęcie zbrodni lub występku o jakim mowa w przepisie art.
kc, ogólnie określnego mianem przestępstwa – tak w uzasadnieniu wyroku SA w Katowicach z 23.10.2017 r. I ACa (...). Powód zdaje się tej różnicy nie rozumieć. W tej sytuacji w ocenie Sądu brak było podstaw do zastosowania w tej sprawie dwudziestoletniego terminu przedawnienia, o którym mowa w art.
W konsekwencji Sąd uznał, że termin przedawnienia wynosi w tej spawie trzy lata i winien być liczony od daty, kiedy powód dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art.
od dnia 22 stycznia 2007 r. Roszczenie powoda uległo zatem przedawnieniu z upływem 3 lat od tej daty. W konsekwencji stawiany w apelacji zarzut naruszenia przepisu art.
Tak samo bezzasadny był zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu art.
Nie można zgodzić się, że Sąd Okręgowy miał podstawy do zastosowania art. 5 kc. Powód nie twierdził nawet aby pozwany w jakikolwiek sposób np. zwodził go czym doprowadził do przedawnienia. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się w materiale dowodowym sprawy żadnych okoliczności, które uzasadniałyby nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia z uwagi na tzw. nadużycie praw podmiotowych polegające na działaniach pozwanego sprzecznych z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, które doprowadziły do przedawnienia roszczenia powoda. Należy zgodzić się z poglądem SA w S. w wyroku z dnia 7 marca 2018 r. I ACa (...), że: Jeżeli upływ terminu przedawnienia spowodowany jest bezczynnością uprawnionego, to brak podstaw, aby podniesienie zarzutu przedawnienia traktować jako nadużycie prawa”. Podkreślić jednocześnie należy, iż podniesienie zarzutu przedawnienia, co do zasady, nie stanowi nadużycia prawa. Podnoszący zarzut nadużycia prawa przez przeciwnika powinien zatem wykazać, że zaistniały wyjątkowe okoliczności, które skutki zgłoszenia takiego zarzutu niweczyły, takie jak charakter uszczerbku jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia, czas trwania tego opóźnienia, jak również zachowanie się, w stosunku do zobowiązanego (tak SA w Warszawie w wyroku z dnia 31 marca 2017 r. VI ACa (...) teza 2). Tymczasem powód takich okoliczności nie udowodnił. Zgodzić się należy ze stanowiskiem, że Jeżeli upływ terminu przedawnienia spowodowany jest bezczynnością uprawnionego, to brak podstaw, aby podniesienie zarzutu przedawnienia traktować jako nadużycie prawa (tak SA w Szczecinie w wyroku z dnia 7.03.2018 r. I ACa (...)). Z uwagi na trafność przyjęcia przez Sąd Okręgowy wystąpienia przedawnienia roszczenia, nie podlegały już rozpoznaniu pozostałe zarzuty apelacji w tym dotyczący naruszenia art. 6 kc i art. 217 § 3 k.p.c. i 227 k.p.c. i art. 278 § 1 kpc poprzez oddalenie wniosków dowodowych powoda w zakresie opinii biegłego zgłoszonego na okoliczność ustalenia wysokości szkody powoda polegającej na utracie dochodów, a także dotyczące naruszenia prawa materialnego przepisów art. 417 kc i art. 417 (1 kc )i art. 361 kc. Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 99 k.p.c. zasądzając od powoda na rzecz pozwanego koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 4.050 zł na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2) w zw. z § 2 pkt 6) rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych Dz. U. z 2018 r. poz. 265 j.t.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.