w brzmieniu obowiązującym w dacie zawierania przedmiotowych umów. Sąd Okręgowy uznał, że dla przypisania odpowiedzialności pozwanemu szpitalowi na podstawie art.
należy wykazać wiedzę inwestora o udziale podwykonawcy w procesie spełniania przez generalnego wykonawcę świadczenia wynikającego z umowy o roboty budowlane oraz wyrażenie zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą. Wskazał, że zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób - bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Stwierdził, że przepis art.
k.c., stanowiąc o konieczności wyrażenia przez inwestora zgody na zawarcie umowy o roboty budowlane między wykonawcą a podwykonawcą, nie określa szczególnych warunków skuteczności zgody wyrażonej wprost, należy więc uznać, że przesłanki skuteczności zgody inwestora wyrażonej wprost - ustnie lub na piśmie - określają przepisy ogólne kodeksu cywilnego, w tym art. 60 k.c. dotyczące skuteczności oświadczenia woli W konsekwencji uznał, że zgoda inwestora, wyrażona w sposób dorozumiany czynny na zawarcie umowy wykonawcy z podwykonawcą, jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Podkreślił, że inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu, a jego znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej decydujących o zakresie jego odpowiedzialności nie musi pochodzić od wykonawcy lub podwykonawcy, może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Istotnym celem jest to, aby istotne postanowienia umowy wykonawcy z podwykonawcą były znane inwestorowi (rodzaj prac, ich zakres, wysokość wynagrodzenia, sposób płatności) albo z którymi miał możliwość zapoznania się, a nie to, jakie jest źródło i sposób pozyskania przez inwestora tej wiedzy. Nie ma przy tym znaczenia okoliczność, kto przedstawił umowę z dokumentacją inwestorowi (wykonawca, czy inny podmiot), ponieważ wystarczy nawet wiedza inwestora o ich treści, wynikająca także z innych źródeł, np. wiedza o podwykonawcy i zakresie wykonywanych przez niego robót, a z okoliczności zachowania się inwestora wynika jego akceptacja dla wykonania określonych robót przez podwykonawcę. W dalszej części Sąd Okręgowy stwierdził, że zgoda inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą jest oświadczeniem woli o charakterze zindywidualizowanym, a nie blankietowym i odnosi się do konkretnego podwykonawcy, wykonującego oznaczony zakres robót i pociąga za sobą ustawowy skutek, wynikający z art.
k.c., jakim jest przyjęcie przez inwestora solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia wynikającego z objętej zgodą umowy. Dotyczy więc wynagrodzenia określonego w tej umowie zarówno co do wysokości jak i zasad płatności. Zdaniem Sądu Okręgowego, gdy zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą przyjmuje postać oświadczenia wyrażanego per facta concludentia, powinnością podwykonawcy jest zadbanie o wystąpienie przesłanek skuteczności takiej zgody, w tym w szczególności o uzyskanie przez inwestora pozytywnej wiedzy o istotnych postanowieniach tej umowy Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że strona powodowa wbrew spoczywającemu na niej z mocy art. 6 k.c. i 232 k.p.c. ciężarowi udowodnienia, że spełnione zostały przesłanki z przepisu art. 6471 § 5 k.c. dotyczące wyrażenia przez inwestora zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Zdaniem Sądu Okręgowego nawet jednakże przy przyjęciu, iż ówczesny dyrektor szpitala (...), czy obecny dyrektor A. D., będący wówczas dyrektorem ds. technicznych i inspektor nadzoru budowlanego ze strony szpitala (...) wiedzieli o pracach pracowników powodowej spółki to brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwany szpital wiedział, jakie konkretnie prace wykonywa powodowa spółka, jaki jest konkretnie powierzony jej zakres robót. Materiał dowodowy nie pozwolił na poczynienie stanowczych ustaleń, by pozwany szpital miał wiedzę odnośnie wysokości wynagrodzenia należnego spółce (...), sposobu jego ustalenia, zasad lub podstawy odpowiedzialności generalnego wykonawcy za zapłatę tego wynagrodzenia. Sąd Okręgowy podkreślił, że samo tolerowanie pracowników innych firm na placu budowy nie przesądza o wyrażeniu zgody przez inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą, albowiem powszechnie aprobowaną praktyką było uczestnictwo w robotach pracowników tymczasowych i wymienność składu osobowego, a także reklamowanie własnej działalności poprzez firmowe logo umieszczone na sprzęcie czy ubiorze pracowników. Stwierdził, że ani wykonawca (...), ani podwykonawca (...), ani też jakikolwiek inny podmiot nie przedstawili umowy zawartej przez spółki(...)i (...)inwestorowi i nie doszło do jej akceptacji. Choć przedstawiciele pozwanego szpitala pojawiali się na placu budowy, to nie wydawali oni poleceń przedstawicielom czy pracownikom powodowej spółki. Ówczesna dyrekcja szpitala zdawała sobie co prawda sprawę z tego, że zapewne spółka (...)będzie posługiwała się podwykonawcami z uwagi na skalę inwestycji, nie ingerowała jednakże w to, iloma pracownikami faktycznie dysponował generalny wykonawca spółka (...) S.A. czy jakich ewentualnie ta spółka wybierze podwykonawców. Sąd Okręgowy zauważył, że ani w umowie o roboty budowlane z dnia 9 marca 2009 r., ani w umowie na roboty dodatkowe z dnia 27 maja 2010 r. pozwany szpital i generalny wykonawca(...)nie przewidzieli możliwości powierzenia określonych robót podwykonawcom. Zdaniem Sadu Okręgowego wiedzy inwestora o zawarciu i brzmieniu umowy przez spółkę (...)z (...)nie można domniemywać również w oparciu o to, że C. P. (inspektor nadzoru z ramienia szpitala) miał wiedzę o wykonywaniu robót przez spółkę (...) jako podwykonawcę, nie można tego domniemywać także w oparciu o zapisy w dzienniku budowy. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążając kosztami procesu stronę powodową, wobec oddalenia powództwa. O nieuiszczonych kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi strona powodowa zarzuciła: 1/ naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy - art. 233 k.p.c. przez sprzeczną z zasadami logiki formalnej oraz doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, polegającą na błędnym przyjęciu, że: strona pozwana nie znała zakresu prac budowlanych wykonanych przez stronę powodową w ramach Inwestycji, podczas gdy: (i) strona pozwana wiedziała i akceptowała fakt realizacji robót budowlanych przez stronę powodową, (ii) dyrektor strony pozwanej J. G. znał osobiście działającego imieniem strony powodowej M. S. i wspólnie rozwiązywali oni problemy pojawiające się w toku trwania Inwestycji; działający z ramienia strony pozwanej inspektor nadzoru - C. P. wiedział o okoliczności zatrudnienia strony powodowej i dokładanie znał zakres wykonywanych robót budowlanych (iv) strona pozwana i Generalny Wykonawca dokonywali przy udziale strony powodowej trójstronnych odbiorów zrealizowanych przez nią robót budowlanych oraz uczestniczyli we wspólnych, cotygodniowych naradach koordynacyjnych na placu budowy (v) strona pozwana miała nieograniczony dostęp do dziennika budowy, w którym był wpisany jako kierownik robót pracownik strony powodowej W. Ł. i do którego strona powodowa dokonywała wpisów obejmujących zakres wykonanych przez niego prac (vi) strona pozwana (dyrektor J. G. lub jego zastępca A. D.) osobiście wydawali stronie powodowej przepustki (zawierające jego firmę) na wjazd jego samochodów na plac budowy (vii) harmonogram i zakres prac strony powodowej oraz innych podwykonawców znajdował się w ogólnodostępnym miejscu w biurze budowy, znajdującym się na placu budowy, na którym J. G. był codziennie, co skutkowało błędnym ustaleniem, że strona pozwana nie wyraziła zgody na zawarcie umowy podwykonawczej pomiędzy stroną powodową, a generalnym wykonawcą - spółką (...)Spółka Akcyjna w W. w sposób dorozumiany czynny, a w konsekwencji nie zastosowaniem art. 647
w zw. z art. 60 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że strona pozwana nie wyraziła zgody - w sposób dorozumiany czynny na zawarcie przez stronę powodową oraz Generalnego Wykonawcę umowy podwykonawczej, ponieważ nie znał zakresu robót budowlanych realizowanych przez stronę powodową w ramach inwestycji, a także wysokość należnego mu z tego tytułu wynagrodzenia, pomimo, że zgoda ta może zostać udzielona przez każde zachowanie strony pozwanej, które pozwoli na ujawnienie jej woli w sposób dostateczny, zwłaszcza jeżeli zaakceptowała ona stronę powodową, jako podwykonawcę Generalnego Wykonawcy, b/ art.
w zw. z art.
przez jego błędną wykładnię, polegają na przyjęciu, iż warunkiem skutecznego wyrażenia przez stronę pozwaną zgody w sposób dorozumiany czynny na zawarcie pomiędzy stroną powodową, a Generalnym Wykonawcą umowy podwykonawczej jest stanowcza wiedza strony pozwanej, co do zakresu robót budowlanych realizowanych przez stronę powodową w toku trwania inwestycji i znajomość wysokości należnego jej z tego tytułu wynagrodzenia, podczas gdy do udzielania zgody wystarczające, co najwyżej, zapewnienie stronie pozwanej realnej możliwości zapoznania się z w/w informacjami, co gwarantuje ochronę jej interesów, c/ art.
przez jego błędną wykładnię, polegającą przyjęciu, że do wyrażenia przez stronę pozwaną zgody w sposób dorozumiany czynny na zawarcie między stroną powodową a Generalnym Wykonawcą umowy podwykonawczej zawsze potrzeba jest stanowcza wiedza strony pozwanej co do wysokości wynagrodzenia należnego stronie powodowej lub podstaw jego określenia, podczas gdy akceptacja strony powodowej, jako podwykonawcy Generalnego Wykonawcy ze swojej istoty sprowadza się do przyjęcia odpowiedzialności za cudzy dług, a zatem obejmuje zgodę na essentialia negoti umowy o roboty budowlane ( w tym wynagrodzenie), a interesy strony pozwanej są ochronione przez zapewnienie mu możliwości rozliczeń regresowych z Generalnym Wykonawcą zgodnie z art. 376 k.c., d/ art.
przez jego błędne niezastosowanie, pomimo że strona pozwana ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę stronie powodowej należnego jej wynagrodzenia z tytułu wykonania przez nią robót budowlanych. W konkluzji strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu strona powodowa podała, że inspektor nadzoru z ramienia strony pozwanej C. P. zeznał, że strona pozwana wiedziała, że strona powodowa jest podwykonawcą i że Generalny Wykonawca nie ma żadnego swojego pracownika na placu budowy. Skoro strona pozwana wiedziała o fakcie realizowania robót budowlanych przez stronę powodową, a strona powodowa była odpowiedzialna za wykonanie całego stanu surowego budynku, a do czasu jego ukończenia była jedynym podwykonawcą na placu budowy, to strona pozwana musiała mieć świadomość zakresu jej prac. Wskazał, że J. G. działający z ramienia strony pozwanej zeznał, że uczestniczył w radach budowy, podczas których byli również wykonawcy. Zeznał również, że miał dostęp do dziennika budowy. Strona powodowa podkreśliła, ze dziennik budowy zawierał wpisy obejmujące szczegółowy opis prac budowlanych wykonanych przez stronę powodową i plac planowanych. Sąd Okręgowy nie wyprowadził właściwych wniosków z faktu uczestniczenia strony pozwanej w naradach koordynacyjnych i odbiorach robót, wykonanych przez stronę powodową. Uczestnicząc w nich strona pozwana musiała dopowiedzieć się jakie prace wykonywał jedyny podwykonawca – strona powodowa. Strona pozwana znając zakres robót wykonywanych przez stronę powodową, wyraziła w sposób dorozumiany czynny zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej. Strona powodowa podniosła, że brak jest podstaw do przyjęcia za Sądem Okręgowym, że art.
par 5 k.c. uzależnia wyrażenia zgody od wiedzy inwestora o zakresie powierzonych podwykonawcy robót, należnego mu wynagrodzenia, czy też wiedzy inwestora o istotnych postanowieniach umowy podwykonawczej. Prawidłowa wykładnia tego przepisu nakazuje przyjęcie, że zgoda może być wyrażona w każdy sposób, które w sposób dostateczny uzewnętrznia wolę inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej. W tym kontekście powołała się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 6 lutego 2015 r. , II CSK 327/14 oraz orzecznictwo Sądów powszechnych. Strona powodowa podała, że strona pozwana miała realną i obiektywną sposobność zapoznania się z każdym istotnym dla niego postanowieniem umowy podwykonawczej, czego świadomie zaniechała. Strona pozwana, akceptując fakt wykonywania przez stronę powodową określonych robót, mógł w każdym czasie żądać od strony powodowej oraz Generalnego Wykonawcy okazania umowy podwykonawczej albo sprzeciwić się wykonaniu przez stronę powodową prac. W tym kontekście powołała się na stanowisko Sadu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 28 października 2016 r. I CSK 645/15, że dla skuteczności oświadczenia woli obejmującego zgodę, o której mowa, nie jest konieczne aby inwestor zapoznał się z istotnymi postanowieniami umowy, wystarczy, że miał zapewnioną możliwość zapoznania się z tymi postanowieniami. Strona pozwana w odpowiedzi na apelację wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od strony powodowej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, chociaż Sąd Apelacyjny nie podziela istotnej części argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Przede wszystkim Sąd Apelacyjny odnotowuje, że zaskarżony wyrok został wydany w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Sąd Apelacyjny podziela te ustalenia, nie podziela jednak jego argumentacji prawnej dotyczącej wykładni art.
w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 maja 2017 r. co do sposobu wyrażenia przez inwestora zgody czynnej na realizację robót budowlanych przez wykonawcę, aby była skuteczna, uznając ją za zbyt restryktywną. Nie jest to stanowisko, które Sąd Apelacyjny akceptuje. Sąd Okręgowy w kwestii wykładni art.
w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 maja 2017 r. oparł się na poglądach Sądu Najwyższego zawartych w judykatach, gdzie linia orzecznicza nie jest jednolita. Zdaniem Sadu Apelacyjnego stanowisko Sądu Okręgowego w tej kwestii, oparte przede wszystkim poglądach Sądu Najwyższego zawartych w wyrokach z dnia 6 października 2010 roku, II CSK 210/10 oraz z dnia 18 czerwca 2015 roku, III CZP 108/15 jest zbyt daleko idące. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, gdzie stwierdzono, że zgoda ta jest specyficzną konstrukcją prawną, zbudowaną na potrzeby umowy o roboty budowlane, i nie ma do niej zastosowania art. 63 § 2 k.c., wobec czego zgoda ta może zostać wyrażona w sposób wyraźny bądź konkludentny, tj. przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.). Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela także pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2016 r., I CSK 645/15, w którym stwierdzono, że dla skuteczności oświadczenia woli obejmującego zgodę inwestora nie jest konieczne aby inwestor zapoznał się z istotnymi postanowieniami umowy podwykonawczej, wystarczy, że miał zapewnioną możliwość zapoznania się z tymi postanowieniami. Z kolei Sąd Najwyższy wyroku z dnia 4 marca 2016 r., I CSK 149/15 wyraził godne aprobaty stanowisko, że tolerowanie obecności podwykonawców na placu budowy czy odbieranie wykonanych przez nich robót zakłada dorozumianą zgodę inwestora na solidarną z wykonawcą odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Ta linia orzecznicza została zaaprobowana przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lutego 2018 r., IV CSK 286/17, w którym stwierdzono, że dorozumiana zgoda inwestora na zawarcie umowy wykonawcy i podwykonawcy niekiedy może wynikać z tolerowania wykonywania prac przez podwykonawcę na budowie, dokonywania wpisów w dzienniku budowy lub odbierania robót, a przedstawienie inwestorowi umowy (jej projektu) nie jest konieczną przesłanką jego odpowiedzialności, gdyż wystarczy realna możliwość zapoznania się z jej istotną treścią. Nadto powołanym orzeczeniu z dnia 15 lutego 2018 r. Sąd Najwyższy uznał, że przepis art.
nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Sąd Apelacyjny aprobuje powyższe poglądy Sądu Najwyższego. Przenosząc powyższe rozważania w realia niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny wskazuje, że z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 lutego 2016 r.(...) wynika że: i/ przedstawiciele strony pozwanej dyrektor J. G. oraz dyrektor do spraw technicznych A. D. brali udział w naradach dotyczących budowy; ii/ generalny wykonawca organizował narady konferencyjne z udziałem strony powodowej oraz przedstawiciela strony pozwanej J. G.; iii/ inspektor nadzoru z ramienia strony pozwanej C. P. miał wgląd do dziennika budowy oraz dokonywał w nim uwag i zarządzeń; iv/ strona pozwana nie zażądała od generalnego wykonawcy przedstawienia zawartych umów z podwykonawcami; v/ strona powodowa wykonała 30-40 % prac na inwestycji, a w początkowym okresie była jedynym podwykonawcą na terenie budowy; vi/ w czasie wykonywania prac przez stronę powodową przedstawiciele strony pozwanej J. G., A. D. 1-2 razy byli obecni na placu budowy vii/ inspektor nadzoru od strony pozwanej C. P. nadzorował prace strony powodowej, wydając jej zalecenia i dokonywał częściowego odbioru robót, nawet bezpośrednio od strony powodowej. Mając na uwadze powyższe ustalenia oraz zaprezentowane wyżej poglądy prawne zaaprobowane przez Sąd Apelacyjny, może się wydawać, że w niniejszej sprawie zostało wykazane przez stronę powodową, że strona pozwana w sposób czynny akceptowała zawarcie umowy podwykonawczej. Niemniej jednak apelacja musiała jednak podlegać oddaleniu, gdyż w ocenie Sądu Apelacyjnego, kwestia skuteczności wyrażenia zgody przez pozwanego inwestora na zawarcie przez stronę powodową umowy podwykonawczej z Generalnym Wykonawcą, a tym samym ustalenie istnienia przesłanek odpowiedzialności solidarnej strony pozwanej wobec strony powodowej w oparciu o przepis
została prawomocnie przesądzona w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 1 grudnia 2016 r. sygn. akt (...), w związku z czym ustalenie w tym zakresie, z uwagi na tożsamość stron i niezmienność okoliczności sprawy, miało dla sądu w niniejszej sprawie charakter wiążący, stosownie do regulacji art. 365 § 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Artykuł 365 § 1 k.p.c. dotyczy prawomocności materialnej orzeczeń w jej aspekcie pozytywnym i zawiera nakaz przyjmowania przez osoby i instytucje w tym przepisie określone, że w danej sytuacji stan prawny przedstawia się tak, jak to wynika z rozstrzygnięcia zawartego w danym orzeczeniu formalnie prawomocnym. W orzecznictwie podkreśla się, że istota uregulowanej w tym przepisie mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia polega na tym, że wymienione w nim podmioty powinny mieć na względzie fakt wydania prawomocnego orzeczenia i jego treść (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98). W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że moc wiążąca prawomocnego orzeczenia wyraża się w dwóch aspektach. Pierwszy odnosi się do faktu istnienia prawomocnego orzeczenia, drugi natomiast przejawia się w mocy wiążącej jako "określonym walorze prawnym rozstrzygnięcia (osądzenia) zawartego w treści orzeczenia". W odniesieniu do tego aspektu (mocy wiążącej rozstrzygnięcia zawartego w treści prawomocnego orzeczenia), w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że moc ta aktualizuje się w innym postępowaniu niż to, w którym orzeczenie zostało wydane, wówczas, gdy w tym innym postępowaniu występują te same strony (chociażby w odmiennych rolach procesowych), ale inny jest przedmiot drugiego procesu jednakże wykazuje on związek z przedmiotem procesu pierwszego Sąd rozpoznający między tymi samymi stronami kolejną sprawę musi wówczas przyjąć, że dana kwestia prawna kształtuje się tak jak przyjęto to wcześniej w prawomocnym wyroku. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2017 r., I CZ 46/17). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się przy tym, że ustalenia przedmiotowych granic mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia dokonywać należy według przyjętych w art. 366 KPC reguł dotyczących przedmiotowych granic powagi rzeczy osądzonej (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 r. II CSK 452/06, z dnia 16 lipca 2009 r. I CSK 456/08 i z dnia 23 sierpnia 2012 r. II CSK 740/11). Przepis ten odwołuje się „do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia”. Skorzystanie z odesłania do art. 366 KPC wskazuje, że moc wiążącą, z perspektywy kolejnych postępowań, uzyskują ustalenia dotyczące tego, o czym orzeczono, w związku z podstawą sporu, a więc te ustalenia, które wypełniały podstawę sporu i zdecydowały o wydaniu rozstrzygnięcia oznaczonej treści, a więc w kolejnym postępowaniu miałyby prejudycjalne znaczenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2012 r., V CSK 485/11). W orzecznictwie Sądu Najwyższego istnieją rozbieżne stanowiska w kwestii określenia zasięgu przedmiotowego prawomocności materialnej określonej w art. 365 par 1 k.p.c. w aspekcie granic mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia wydanego w innej sprawie przy zachowaniu tożsamości stron. Według pierwszego stanowiska Sądu Najwyższego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2007 r., IV CSK 110/07, niepubl. i z dnia 22 czerwca 2010 r., IV CSK 359/09, OSNC 2011, nr
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.