← Polska

III AUa 1329/18

Sygn. akt III AUa 1329/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 czerwca 2019 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Beata Mic

§ 1k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił odwołanie.

Apelację od tego wyroku wniósł K. G., zastąpiony profesjonalnie, zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił: I. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż w okresie od dnia 1 września 1992 r. do dnia 30 września 2005 r. wnioskodawca nie wykonywał pracy górniczej, o której mowa w art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, tylko na tej podstawie, iż Sąd błędnie przyjął, iż skarżący nie wykonywał prac przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa oraz przy bieżącej konserwacji urządzeń wydobywczych, gdyż w ocenie Sądu koparki gąsienicowe, spycharki gąsienicowe oraz żurawie gąsienicowe nie są urządzeniami wydobywczymi w układzie (...), a jedynie sprzętem pomocniczym; tymczasem urządzenia pomocnicze, wbrew twierdzeniom Sądu, są urządzeniami, które uczestniczą w urabianiu złoża węgla brunatnego oraz nadkładu, są integralną częścią tego procesu, bez tych maszyn nie jest możliwe urabianie węgla i zbieranie nadkładu przez koparki wielonaczyniowe; II. naruszenie przepisów prawa procesowego:

  1. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie przez Sąd pierwszej instancji dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym świadectwa wykonywania pracy górniczej, zeznań świadków jak i samego wnioskodawcy, a w konsekwencji przyjęcie, iż wykonywana przez odwołującego praca w okresie od dnia 1 września 1992 r. do dnia 30 września 2005 r. nie miała charakteru pracy górniczej, o której mowa w art. 50c ust. 1 pkt. 4 ustawy o emeryturach rentach z FUS, bez rzeczowego wyjaśnienia, co legło u podstaw takiego twierdzenia i ograniczenie się jedynie do stwierdzenia, że kwalifikacja zajmowanego przez wnioskodawcę stanowiska dokonana przez komisję weryfikacyjną jest nieprawidłowa, a nadto ponieważ ubezpieczony nie naprawiał koparek wielonaczyniowych i zwałowarek, to nie wykonywał pracy górniczej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy;
  2. art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. przez pominięcie dowodu z opinii biegłego i przyjęcie, że skoro ubezpieczony zajmował się naprawami oraz konserwacją maszyn i urządzeń pomocniczych, a nie maszyn wydobywczych w układzie (...) (koparka wielonaczyniowa - przenośnik taśmowy - zwałowarka), to nie wykonywał on pracy górniczej w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach z FUS, co w konsekwencji doprowadziło do oparcia rozstrzygnięcia wyłącznie na uznaniu sędziowskim;
  3. art.

§ 1k.p.c.

i oddalenie w całości odwołania wnioskodawcy jako nieuzasadnionego, pomimo iż ubezpieczony spełnia warunki do nabycia prawa do emerytury górniczej; III. naruszenie przepisów prawa materialnego: - art. 50c ust. 1 pkt 4, art. 50b ust. 1, art. 50a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przez przyjęcie, iż ubezpieczony nie spełnia warunków do nabycia prawa do emerytury górniczej, gdyż w okresie od dnia 1 września 1992 r. do dnia 30 września 2005 r. nie wykonywał pracy górniczej przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża oraz przy bieżącej konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych, którą w ocenie Sądu pierwszej instancji jest wyłącznie praca przy naprawach układu (...) (koparka - taśmociąg - zwałowarka), a maszyny, które naprawiał ubezpieczony, tj. koparki jednonaczyniowe, spycharki oraz żurawie, nie są według Sądu urządzeniami wydobywczymi, lecz sprzętem pomocniczym. Sąd przyjął, iż pracą górniczą jest wyłącznie praca przy naprawach układu (...) pomijając, iż praca koparki wielonaczyniowej i zwałowarki nie byłaby możliwa bez pracy maszyn pomocniczych. Taki sposób wykładni może budzić poważne wątpliwości w sytuacji, gdy rozporządzenie z dnia 23 grudnia 1994 r. Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie określenia niektórych stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty, wprost wymienia zarówno w załączniku nr 2 jak i 3 maszyny pomocnicze takie jak spycharki, koparki jednonaczyniowe, maszyny wieloczynnościowe, na których praca jest traktowana jako praca górnicza, o której mowa w art. 50c, bądź też praca o której mowa w art. 50d ustawy emerytalnej. Nadto w załączniku nr 2 pod pozycją 32 wymienia się rzemieślników i innych robotników zatrudnionych na odkrywce przy wykonywaniu bieżących robót montażowych, konserwacyjnych i remontowych: ślusarze, spawacze, elektrycy, mechanicy, wulkanizatorzy, automatycy, cieśle. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 15 listopada 2018 r. i przyznanie wnioskodawcy prawa do emerytury górniczej, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie na rzecz wnioskodawcy od organu rentowego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. S ąd Apelacyjny w Łodzi zważył, co następuje: Apelacja jako bezzasadna podlega oddaleniu. Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, w efekcie czego zgromadził pełen materiał dowodowy, w oparciu o który dokonał trafnych ustaleń faktycznych. Ustalenia te Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, wobec czego nie zachodzi potrzeba ich szczegółowego ponownego przytaczania. Sąd Okręgowy rozpoznając odwołanie powołał adekwatne przepisy prawa materialnego, które określają przesłanki uprawniające do nabycia prawa do emerytury górniczej, a także właściwie zidentyfikował kwestię sporną, która dotyczyła stażu pracy górniczej wnioskodawcy. Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na treści obowiązujących przepisów prawa, a nadto przytoczył aktualne poglądy orzecznictwa potwierdzające prawidłowość przeprowadzonego wywodu. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się w ustaleniach faktycznych zarzucanych przez apelującego uchybień. Trafnie bowiem Sąd pierwszej instancji ustalił, że w spornym okresie praca wykonywana przez K. G. nie wyczerpywała przesłanek z art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270). Należy przy tym podkreślić, że dokonując tego ustalenia Sąd Okręgowy należycie przeanalizował zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i samego wnioskodawcy. Następnie zestawiając powzięte informacje z treścią powołanego przepisu oraz aktualnym orzecznictwem prawidłowo skonkludował, że K. G. w spornym okresie nie wykonywał prac, o których mowa w powołanym przepisie. Zasadnie oparł się Sąd Okręgowy na poglądzie, zgodnie z którym o tym, czy określona praca ma charakter pracy górniczej nie decyduje nazwa zajmowanego stanowiska ani nawet treść dokumentacji pracowniczej, lecz rzeczywiście wykonywane przez ubezpieczonego czynności na danym stanowisku. W toku postępowania jednoznacznie ustalono, jakie prace wykonywał odwołujący w spornym okresie na zajmowanym stanowisku - był mechanikiem sprzętu pomocniczego, tj. spycharek, ładowarek, żurawi bocznych, koparek jednonaczyniowych, boczniaków. Sformułowany w apelacji zarzut nie podważa tak ustalonej okoliczności, lecz konstatację Sądu Okręgowego, że mechanik takiego sprzętu nie wykonuje prac określonych w art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy emerytalnej. Jednak należy zważyć, że z literalnego brzmienia powołanego przepisu nie sposób wyprowadzić tezę, że praca wnioskodawcy odpowiadała tej określonej w ustawie. W tym też kierunku podążyło orzecznictwo sądowe. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2018 r., I UK 529/16 (LEX nr 2459723) stwierdził wprost, że koparki jednonaczyniowe i spycharki nie są maszynami wydobywczymi w kopalni węgla brunatnego, ale maszynami pomocniczymi, co wyklucza przyjęcie, że wydobycie węgla brunatnego odbywa się za pomocą koparek jednonaczyniowych i spycharek, które ze swojej natury technicznej są maszynami budowlanymi, przeto nie są przeznaczone do bezpośredniego wydobywania węgla brunatnego. Oznacza to, że do okresów pracy górniczej podlegają uwzględnieniu tylko prace polegające na konserwacji maszyn wydobywczych w układzie (...) (koparka wielonaczyniowa - przenośnik taśmowy - zwałowarka), które jako całość stanowią zestaw urządzeń służących do wydobywania kopaliny (nakładu i węgla) w górniczym procesie technologicznym, na który składają się urabianie, transport lub składowanie węgla brunatnego (por. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 28 kwietnia 2010 r., I UK 339/09, Legalis nr 316846; 5 maja 2011 r., I UK 395/10, Legalis nr 376657; 23 października 2013 r., I UK 128/13, Legalis nr 1024852; 16 stycznia 2014 r., I UK 307/13, Legalis nr 1169180; 29 listopada 2017 r., I UK 181/17, Legalis nr 1715496). Ugruntowane zatem stanowisko orzecznictwa przesądza, że inaczej, niż chce tego skarżący, maszyny pomocnicze nie są urządzeniami, za pomocą których następuje wydobycie węgla brunatnego. Wykonywane przez K. G. czynności nie kwalifikują się również jako prace przy ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża, bowiem obowiązki odwołującego polegały na naprawie maszyn pomocniczych. To zaś, że urabianie węgla i zbieranie nakładu przez koparki wielonaczyniowe bez maszyn pomocniczych nie jest możliwe, nie zmienia faktu, że wnioskodawca będąc mechanikiem maszyn pomocniczych sam nie był zatrudniony przy ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża. Nie są również zasadne zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, za trafną należy uznać decyzję o pominięciu w sprawie dowodu z opinii biegłego. Sąd Okręgowy zebrał w toku postępowania kompletny materiał dowodowy, w oparciu o który możliwe stało się ustalenie faktycznie wykonywanych przez wnioskodawcę w spornym okresie prac. Zaznaczyć przy tym trzeba, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tym aspekcie nie oparło się jedynie na uznaniu sędziowskim. Sąd Okręgowy odniósł się wszak do zeznań świadków powołanych w sprawie, a także do zeznań samego wnioskodawcy. Tak powzięte informacje zestawił z brzmieniem przepisów oraz zapatrywaniami judykatury. Przeprowadzone w ten sposób czynności Sądu Okręgowego okazały się wystarczające dla rozstrzygnięcia spornych kwestii. Mając do dyspozycji materiał, który pozwalał na ustalenie rzeczywiście wykonywanych przez K. G. obowiązków pracowniczych, Sąd Okręgowy przyjął, a Sąd Apelacyjny uznaje słuszność tej decyzji, że nie zachodzi potrzeba zasięgania wiadomości specjalnych. Rozpoznając sprawę Sąd pierwszej instancji nie naruszył także art. 233 § 1 k.p.c., statuującego zasadę swobodnej oceny dowodów. Zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd rozważył w sposób wszechstronny, lecz nie dowolny. Wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd Okręgowy należycie i wyczerpująco uzasadnił, z jakich przyczyn uznał, że praca wnioskodawcy nie miała charakteru określonego w art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy emerytalnej. Podkreślenia przy tym wymaga, że Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99 (Legalis nr 53680) przekonująco wyłożył iż zarzut obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego. W apelacji zaś skarżący ograniczył się do stwierdzenia, że Sąd Okręgowy oceniając zebrane w sprawie dowody, oceny dokonał w sposób dowolny i bez rzeczowego wyjaśnienia, co legło u podstaw twierdzenia, że skarżący nie wykonywał pracy górniczej w rozumieniu art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy emerytalnej. Zarzut ten nie może się ostać. Sąd pierwszej instancji wyczerpująco, logicznie i jasno przedstawił, w jaki sposób ustalił, że skarżący pracy takiej nie wykonywał. Sam fakt, że z zebranego w sprawie materiału wyprowadził Sąd Okręgowy wnioski inne, niż oczekiwane przez skarżącego, nie może stanowić wyłącznej i skutecznej podstawy do podważenia wywodu przeprowadzonego przez Sąd a quo. W konsekwencji tych spostrzeżeń nie jest zasadny również zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art.

§ 1k.p.c.

Sąd Okręgowy oddalił bowiem odwołanie wnioskodawcy po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego, w wyniku którego stwierdził, że K. G. nie spełnia warunków do nabycia emerytury, to zaś uzasadniało oddalenie odwołania ubezpieczonego. Logicznym następstwem faktu, że w sprawie prawidłowo ustalony został stan faktyczny, a Sąd Okręgowy w toku postępowania zebrał i poddał swobodnej, lecz nie dowolnej ocenie pełny materiał dowodowy, jest bezzasadność zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego. Sąd Okręgowy wydając zaskarżone rozstrzygnięcie oparł się na prawidłowo zinterpretowanych przepisach prawa materialnego. Analizy ich treści dokonał z uwzględnieniem aktualnego orzecznictwa, zgodnie z którym o tym, że dana praca jest pracą górniczą decyduje zgodność rzeczywiście wykonywanej przez pracownika pracy z ustawowymi wymogami. Sąd Okręgowy zestawiając faktycznie wykonywane przez odwołującego prace z treścią art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy emerytalnej prawidłowo ustalił, że K. G. nie wykonywał prac tam wskazanych, a skoro tak, to nie spełnia warunków do nabycia emerytury górniczej w oparciu o art. 50a ustawy. Autor apelacji forsuje szersze niż wynikające z ustawy rozumienie pojęcia „pracy górniczej”, jednak jego argumentacja stoi w sprzeczności zarówno z treścią art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, jak i ugruntowanym orzecznictwem sądowym w podobnych sprawach. Dochodząc do powyższych wniosków Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, a apelacja wnioskodawcy jako bezzasadna podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.