← Polska

I C 431/17

Sygn. akt: I C 431/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 września 2019 roku Sąd Rejonowy w Mrągowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Krzysztof Połomski

§ 2

kc, jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Z kolei zgodnie z § 3 tego przepisu, jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Już z samej treści tych przepisów wynika, że co do zasady sąd rozpoznający roszczenie odszkodowawcze nie może samodzielnie ustalić niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego. Jeżeli ustawa wiąże oznaczone skutki prawne z obowiązywaniem prawomocnego orzeczenia, a jednocześnie reguluje zasady i tryb jego wzruszania z powodu niezgodności z prawem, to prawna skuteczność takich orzeczeń nie może być podważana bezpośrednio w każdym procesie odszkodowawczym, z pominięciem zasad i trybu postępowania zastrzeżonego do kontroli prawomocnych orzeczeń. Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 roku sygn. akt V CSK 352/09, jeżeli szkodę lub krzywdę wynikającą z rozstroju zdrowia wywołało niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej, wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, a odpowiedzialność Skarbu Państwa opiera się na zasadach art. 417 § 1 lub art.

§ 2kc zadośćuczynienie przysługuje na podstawie art.

445 § 1 i 2 kc. W pierwszej kolejności należy wskazać, że w realiach sprawy zaistniała możliwość dochodzenia przez powoda odszkodowania i zadośćuczynienia na zasadach ogólnych, a podstawę odpowiedzialności stanowi przede wszystkim art.

§ 2kc.

Przepis ten uzależnia odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji od uzyskania tzw. prejudykatu. Naprawienia szkody, zgodnie z przytoczonym przepisem, można bowiem żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej. Podkreślenia wymaga, iż podmiot zainteresowany dochodzeniem roszczeń w oparciu o art.

§ 2

kc zobligowany jest do wyczerpania w pełni instancyjnego toku zaskarżenia wydanego orzeczenia. Sąd podziela bowiem stanowisko powszechnie wyrażone w literaturze, iż w/w przepis w swoim założeniu nie może zastępować właściwego toku instancji lub stanowić dla niego alternatywy. Z powyższego wynika, iż przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę wyrządzoną wydaniem niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego jest stwierdzenie tej niezgodności we właściwym, odrębnym postępowaniu. Oznacza to, że, Sąd rozpoznający roszczenie na podstawie art.

§ 2

kc nie może samodzielnie dokonywać ustaleń w zakresie orzekania o niezgodności z prawem prawomocnego rozstrzygnięcia. Podmiotem chronionym przepisami art.

§ 2

i 3 kc jest poszkodowany wydaniem lub niewydaniem niezgodnego z prawem orzeczenia lub decyzji. Obowiązek naprawienia szkody obciąża podmioty wymienione w art. 417 kc, których wykonywanie władzy publicznej polegało na dokonywaniu albo niedokonywaniu indywidualnych aktów o charakterze władczym, przy czym zachowania te zostały uznane za niezgodne z prawem. Podmiotami tym są: Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego. Konstrukcja art. 417 kc oparta jest na ogólnej formule deliktu. Przesłanki odpowiedzialności w świetle komentowanego przepisu są następujące: 1) szkoda, 2) szkoda ta musi być wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej (w sferze imperium), 3) istnienie normalnego, adekwatnego związku przyczynowego między działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu władzy a powstaniem szkody (art. 361 kc). Znaczenie przypisywane pojęciu związku przyczynowego oraz szkody na tle komentowanego przepisu nie odbiega od znaczenia tych terminów na tle odpowiedzialności za czyny niedozwolone (art. 361 kc). Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego ponoszą odpowiedzialność tylko za normalne następstwa swoich działań i zaniechań. Kompensacja szkody obejmuje poniesione straty ( damnum emergens) oraz utracone korzyści ( lucrum cessans). W świetle art. 417 kc czynem niedozwolonym jest "niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej" ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2013 roku sygn. akt I ACA 1261/12, publ. L.). Zawarta w art. 417 § 1 kc przesłanka niezgodności z prawem została powtórzona za art. 77 ust. 1 Konstytucji RP, a jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 marca 2008 roku sygn. akt III CSK 558/07, art. 77 ust. 1 nie rozstrzyga, co decyduje o wymagalnej przesłance bezprawności. Jak zauważono w doktrynie, tam gdzie ustawodawca każe sędziemu ocenić bezprawność w oderwaniu od winy, złożony charakter bezprawności "ma większe możliwości ujrzenia światła dziennego" ( vide: R. K., Bezprawność względna, s. 163). Rzecz w tym, że szkodę taką i związek przyczynowo-skutkowy powód, na podstawie art.6 kc, miał obowiązek udowodnić. W ocenie Sądu powód nie wykazał obu tych przesłanek odpowiedzialności, w tym również szkody, którą miał ponieść w związku z wydaniem przez Burmistrza Miasta M. decyzji z dnia 27 lutego 2014 roku. Samo bowiem wydanie wadliwej decyzji rozgraniczeniowej, które skutkowało jej nieważnością, samo w sobie nie przesądza o wystąpieniu szkody. Powód powinien wykazać również to, że szkoda po jego stronie jest skutkiem wydania takiej decyzji oraz że pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z ustalonym jako bezprawne działaniem organu władzy publicznej. Przechodząc do analizy kwestii zaistnienia przesłanek ewentualnej odpowiedzialności pozwanej należało wskazać, że poza lakonicznym stwierdzeniem powoda, że jego nerwowość, zaburzenia ze snem oraz choroba cukrzycy spowodowana jest trwającym postępowaniem rozgraniczeniowym, strona powodowa w żaden sposób nie udowodniła, że wyżej wymieniona schorzenia są bezpośrednio związane z wydaną przez Burmistrza Miasta M. decyzją z dnia 27 lutego 2014 roku. Powód w żaden sposób nie udowodnił związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy wydaniem przedmiotowej decyzji, a schorzeniami, które przywołuje i na które niewątpliwie w znacznym zakresie cierpi. Zauważyć zaś należy, że sam powód wielokrotnie w toku postępowania sądowego podkreślał, że pisał i wciąż pisze wiele pism do różnych organów celem wyjaśnienia postępowania rozgraniczeniowego i wpływu to ciągle na jego kondycję fizyczną, a przede wszystkim psychiczną. Stan ten nadal trwa, czego dowodem są załączone w toku sprawy poświadczenia nadania przez powoda pism chociażby do Starosty (...), Wojewody (...)- (...) w O. czy Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w O. (k. 243-254). Powód nie przedstawił w toku niniejszego procesu przekonujących i jednoznacznych w swej wymowie dowodów, na podstawie których Sąd mógłby wywieść wniosek, iż choroby i stan, w którym znalazł się powód, mają bezpośredni związek z decyzją Burmistrza Miasta M.. Teza taka została wprost wskazana przez powołanych w sprawie biegłych sądowych z zakresu psychologii i psychiatrii. Opinie te były logiczne i należycie uzasadnione, wzajemnie też się uzupełniały. Żadna z tych opinii nie została zakwestionowana przez strony zarzutami, które mogłyby wywołać uzasadnione wątpliwości co do wiedzy czy bezstronności biegłych, a także zasadności wyprowadzonych przez nich wniosków. W toku procesu powód wskazywał na stany chorobowe, objawy i skutki, które choroba mu przynosi. Powód wskazywał także, że jego siły witalne skupione są na obecnie prowadzonych procesach sądowych, natomiast nie wykazał, że jego stan psychiczny ucierpiał bezpośrednio poprzez wydanie decyzji z dnia 27 lutego 2014 roku. Dokumentacja medyczna przedłożona do akt sprawy (k. 141-143) obrazuje jedynie stan chorobowy powoda. Powód nie zgłosił także żadnych dowodów wskazujących na to, że w wyniku wydania wadliwej decyzji administracyjnej, czy też w wyniku działań pozwanej, doznał rozstroju zdrowia, o którym pisał w pozwie, który dawałby możliwość domagania się zapłaty zadośćuczynienia. Na marginesie jedynie należy zwrócić uwagę, że w świetle opinii biegłego sądowego psychiatry L. G. nie może jednoznacznie wskazać przyczyny zdiagnozowanej u powoda choroby psychicznej pod postacią zaburzeń urojeniowych. Jak zostało zaznaczone, niemożliwym jest do oceny, czy na stan zdrowia powoda wpłynęło wyłącznie postępowanie rozgraniczeniowe zakończone decyzją z dnia 27 lutego 2014 roku, czy również inne sprawy sądowe czy urzędowe toczące się w czasie już po tej decyzji, a zaznaczyć należy, iż powód wystąpił z przedmiotowym powództwem dopiero w około 3,5 roku po wydaniu decyzji Burmistrza Miasta M. z dnia 27 lutego 2014 roku, a nadto w ponad 2 lata pod wydaniu decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. stwierdzającej nieważność decyzji z dnia 27 lutego 2014 roku. Opóźnienie to niewątpliwie wpłynęło na pewne trudności dowodowe, jednakże jego konsekwencje – zgodnie z ogólnymi regułami w tej mierze – obciążają stronę powodową. Zgodnie bowiem z art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z faktu tego wywodzi skutki prawne. Na gruncie prawa procesowego odpowiednikiem art. 6 kc jest art. 232 kpc, zgodnie z którym strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. W myśl przytoczonych przepisów, to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenie. Z podobnych przyczyn nie zostało uwzględnione również roszczenie odszkodowawcze zgłoszone przez powoda. Wskazana przez niego kwota 2.294,24 złotych jest niewątpliwie znacznie wygórowana i w ocenie Sądu nie miała uzasadnienia dla rzeczywistych potrzeb powoda w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym. Powód co prawda podawał, że kserokopie dokumentów były mu niezbędne do prowadzenia postępowania rozgraniczeniowego. Koszt ten jednak był zdecydowanie zawyżony i nieodpowiadający sprawie. Powód mógł oczywiście gromadzić wszystkie dokumenty załączone do sprawy, ale opierając się o logikę i rozsądny umiar należało przyjąć, że powodowi nie były niezbędne wszystkie dokumenty wraz z załącznikami do prowadzenia sprawy o rozgraniczenie. Nadto bez problemu mógł uzyskiwać te dokumenty w formie fotokopii, co w dzisiejszych czasach jest standardem. Nieadekwatność środków do rzeczywistych potrzeb to główny zarzut, jaki można postawić powodowi w tym zakresie, a przykładem popierającym tę tezę są również wnioski dowodowe powoda zgłoszone w niniejszym postępowaniu. Zdecydowana większość z nich, w tym przede wszystkim wnioski o przesłuchanie świadków, nie miała żadnego związku z przedmiotem sprawy, czego dobitnym przykładem było przesłuchanie świadka J. R. na rozprawie w dniu 14 marca 2018 roku. Powód w zupełnie nieracjonalny sposób dążył bowiem do przeprowadzenia w ramach niniejszego procesu weryfikacji dotychczasowych postępowań rozgraniczeniowych, co w oczywisty sposób pozostawałoby bez związku z przedmiotem sprawy. W związku z tym Sąd oddalił wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków C. K., R. W.

(1), J. P., E. P., R. W.
(2), O. S., A. W., L. K., E. M.. Realizacja tych wniosków w okolicznościach sprawy byłaby bowiem zupełnie bezprzedmiotowa, a nadto doprowadziłaby do zbędnego przedłużenia postępowania. Niezależnie od powyższego podkreślić należy, iż nie bez wpływu dla treści rozstrzygnięcia pozostawała kwestia uznania powoda winnym znieważenia funkcjonariuszy publicznych – pracowników Urzędu Miasta w M., co potwierdza stosowny wyrok sądu karnego. Stosownie do treści art. 11 zd. pierwsze kpc ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd cywilny związany jest ustaleniami dotyczącymi popełnienia przestępstwa – a więc okolicznościami składającymi się na jego stan faktyczny, czyli osobą sprawcy, przedmiotem przestępstwa oraz czynem przypisanym oskarżonemu – które znajdują się w sentencji wyroku. Oznacza to, że sąd – rozpoznając sprawę cywilną – musi przyjąć, że skazany popełnił przestępstwo przypisane mu wyrokiem karnym ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1977 roku sygn. akt IV PR 63/77, publ. LEX nr 7928). W postępowaniu cywilnym pozwany nie może bronić się zarzutem, że nie popełnił przestępstwa, za które wcześniej został skazany prawomocnym wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym, ani też że przestępstwem tym nie wyrządził szkody. Związanie dotyczy, ustalonych w sentencji wyroku, znamion przestępstwa, a także okoliczności jego popełnienia, dotyczących czasu, miejsca, poczytalności sprawcy itp. (tak: J. B. w: J. A. (red.), B. J., D. T., M. O., T. P.
(2), W. M. P., Kodeks postępowania cywilnego. Praktyczny komentarz., Z. 2005). Sąd cywilny może natomiast czynić własne ustalenia w zakresie okoliczności, które nie dotyczą popełnienia przestępstwa, mimo że pozostają w związku z przestępstwem. Ustalenia te mogą różnić się od tych, których dokonał sąd karny ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2005 roku sygn. akt III CK 642/04, publ. LEX nr 177207). Sąd w postępowaniu cywilnym związany jest także ustaleniem co do osoby pokrzywdzonej, zawartym w sentencji wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego za popełnienie przestępstwa ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2008 roku sygn. akt III CSK 191/08, publ. OSP 2010/1/2). Niewątpliwym na gruncie okoliczności niniejszej sprawy jest, iż wyrok, który zapadł wobec powoda, nie jest wyrokiem skazującym. Wobec powyżej przedstawionych wywodów nie wiąże on zatem sądu cywilnego w ramach rozpoznawanej sprawy ( vide: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 października 1974 roku sygn. akt III PZP 20/74, publ. OSNC 1975/2/17). Jednocześnie jednak zwrócić należy uwagę na fakt, że ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne powinny być ocenione przez sąd cywilny w ramach przysługujących temu sądowi uprawnień z art. 233 § 1 kpc. Stanowią one istotne okoliczności sprawy w rozumieniu art. 227 kpc, gdyż orzeczenie o warunkowym umorzeniu postępowania karnego może zapaść tylko wówczas, gdy okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1973 roku sygn. akt II PR 223/73, publ. LEX nr 7305). Ze stosowaniem art. 11 kpc wiąże się kwestia możliwości wykorzystania w postępowaniu cywilnym materiału dowodowego zebranego w sprawie karnej, stanowiąca fragment szerszego zagadnienia wykorzystania materiału dowodowego zgromadzonego w innym postępowaniu (także cywilnym). Kwestii tej nie reguluje żaden przepis, a zatem należy stosować ogólne zasady procesu cywilnego oraz przepisy o postępowaniu dowodowym. Obecnie, po uchyleniu art. 3 § 2 kpc, w polskim procesie cywilnym nie obowiązuje już zasada prawdy obiektywnej, natomiast istotnie wzrosło znaczenie zasady kontradyktoryjności, a w konsekwencji, jak się wydaje, w znacznym stopniu straciły aktualność poglądy doktryny i orzecznictwa wywodzące przede wszystkim z zasady prawdy obiektywnej oraz z zasady bezpośredniości niedopuszczalność posłużenia się przez sąd w sprawie cywilnej materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie karnej, bez względu na stanowisko stron w tym przedmiocie (tak: W. Siedlecki, Glosa do orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1956 r., II CR 236/55, NP 1957, nr 5, s. 119; K. Piasecki, Wykorzystanie w postępowaniu cywilnym materiału dowodowego..., s. 14). W odniesieniu do dowodu z zeznań świadków oraz z oględzin rzeczy należy uznać, że ze względu na charakter tego dowodu, przeprowadzenie go bezpośrednio przed sądem orzekającym ma decydujące znaczenie dla prawidłowości jego oceny, a zatem z reguły oparcie ustaleń na takim dowodzie przeprowadzonym w innej sprawie może naruszać zasadę bezpośredniości. Inaczej przedstawia się sytuacja, gdy chodzi o dowody z dokumentów. Orzeczenia karne inne niż skazujące, które nie wiążą sądu w sprawie cywilnej, są dokumentami urzędowymi, podobnie jak protokoły posiedzeń w sprawie karnej i zgodnie z art. 244 kpc, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo poświadczone. Inne dokumenty zgromadzone w sprawie karnej, mające charakter dokumentów prywatnych (art. 245 kpc) i ich moc dowodową, także mogą być wykorzystane przez sąd w sprawie cywilnej przy ustalaniu stanu faktycznego ( vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1969 roku sygn. akt II CR 308/69, publ. OSNC 1970/7-8/130 i z dnia 15 października 1997 roku sygn. akt III CKN 238/97, niepubl.). Chociaż ustalenia zawarte w sentencji takiego wyroku podlegają swobodnej ocenie sądu, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału (art. 233 § 1 kpc), to nie można pozbawić znaczenia faktu, że wyrok warunkowo umarzający postępowanie może zapaść tylko wówczas, gdy zdaniem sądu karnego okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa. Ustalenia natomiast zawarte w uzasadnieniu wyroku nie są ani oświadczeniami, ani urzędowymi zaświadczeniami sądu. Ustalenia te bowiem nie są stwierdzeniem faktów bezpośrednio znanych sądowi czy też przez niego sprawdzonych, ale wnioskowaniem o prawdziwości faktów na tle całokształtu okoliczności sprawy. Dlatego w stosunku do nich nie mają zastosowania przepisy art. 233 § 1 kpc, odnoszące się do dowodów, a nie do okoliczności, które mają być dopiero przedmiotem dowodu i jego oceny w postępowaniu cywilnym ( vide: uzasadnienie uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 października 1974 roku sygn. akt III PZP 20/74, publ. OSNC 1975/2/17). W tej sytuacji w niniejszym procesie zaistniała podstawa do oparcia się (w sensie dowodowym) na wyroku warunkowo umarzającym postępowanie karne wobec powoda i wyprowadzenia z tego tytułu określonych wniosków – w ramach uprawnień i granic wyznaczonych przez art. 233 § 1 kpc. Waloru w/w wyroku sądu karnego w żaden sposób nie niweczy fakt upływu okresu próby wskazanego w wyroku, a w konsekwencji jego zatarcia. Otóż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 marca 1961 roku (sygn. akt 1 CR 244/60, publ. OSPiKA 1962/7-8/196), stwierdził, że ani zatarcie skazania przez sąd karny, ani zatarcie z mocy ustawy nie uchyla mocy wiążącej wyroku skazującego, który nadal istnieje, mimo że w wyniku zatarcia skazanie uważa się za niebyłe. Podobne stanowisko co do uznania skazania za niebyłe na podstawie art. 64 kk z 1932 roku (obecnie: art. 76 kk) zajął Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 26 lutego 1965 roku (sygn. akt III PO 31/64, publ. OSN 1966/2/13). Stanowisko o zachowaniu mocy wiążącej wyroku karnego także po zatarciu skazania zostało wyrażone także w doktrynie ( vide: B. Dobrzański i W. Siedlecki (w:) Kodeks postępowania cywilnego..., t. 1, red. Z. Resich, W. Siedlecki, Warszawa 1969, s. 100), a argumentację z tym związaną należy podzielić również na gruncie wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne. Zatarcie takiego wyroku nie uchyla go ani nie unicestwia jako środka dowodowego o szczególnym znaczeniu (dokumentu urzędowego). W świetle powyższych wywodów stwierdzić należy, iż wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne wobec powoda – jakkolwiek nie ma mocy wiążącej sąd cywilny – stanowi pełnoprawny i szczególny dowód stwierdzonych w nim okoliczności, w tym w szczególności takich jak fakt wystąpienia zdarzeń w nim ujętych oraz zawinienia powoda. Z uwagi na brak mocy wiążącej wyroku sądu karnego powód mógł – stosownie do uprawnień przyznanych mu przez art. 6 kc i art. 232 kpc – wykazywać okoliczności przeciwne niż wynikające z jego treści. W ocenie Sądu jednakże nie sprostał temu wymogowi w niniejszym procesie, ograniczając swoją aktywność w tym zakresie do własnych twierdzeń w ramach przesłuchania stron. Powód nie podważył zatem w żaden sposób wniosków płynących z dowodu zaoferowanego przez pozwaną w postaci w/w wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne, a za przeciwdowód taki nie może być uznany w ocenie Sądu wyłącznie dowód z przesłuchania stron. Relacje stron były bowiem tak dalece odmienne, że – stosownie do wymogów z art. 233 § 1 kpc – zachodziła in concreto konieczność wsparcia ich innymi środkami dowodowymi, a takie (choć również w mocno ograniczonym zakresie) zgłaszała tylko pozwana. Ciężar dowodu, że przebieg zdarzeń z dnia 30 października 2014 roku wyglądał inaczej niżby wynikało to z wyroku sądu karnego spoczywał zaś niewątpliwie na stronie powodowej (w myśl zasady „ ei incumbit probatio, qui dicit, non ei, qui negat”). Z tych też względów okoliczności zdarzenia z dnia 30 października 2014 roku wynikające z treści wyroków Sądu Rejonowego w Mrągowie w sprawie sygn. akt II K 28/15 oraz Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie VII Ka 761/15 Sąd uznał za udowodnione przez stronę pozwaną. Zostały one nadto uzupełnione przez zeznania świadków M. D. i A. F.. Sąd uznał je za wiarygodne, gdyż były spójne, logiczne, korespondowały z powyższym materiałem dowodowym, a w bezpośrednim kontakcie brzmiały przekonująco. Jedynie na marginesie wskazać należy, iż oddaleniu podlegał wniosek strony pozwanej o odrzucenie pozwu. W. J. wnosząc powództwo nie był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w toku procesu sprecyzował stronę pozwaną, a z okoliczności sprawy wynikają jednoznacznie intencje powoda co do podmiotu pozwanego. Wątpliwości takich do czasu ostatniej rozprawy nie miała również strona pozwana, podejmując merytoryczną polemikę z powodem i wdając się z nim w spór. Mając powyższe na uwadze Sąd – na podstawie art. 417 § 1 a contrario kc w zw. z art.

§ 2a contrario kc – oddalił zgłoszone powództwo (pkt I wyroku).

O kosztach procesu (pkt II wyroku) orzeczono w oparciu o regułę z art. 102 kpc wyrażającą tzw. zasadę słuszności przy podziale kosztów procesu. W związku z wynikiem procesu powód winien – co do zasady – zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty procesu. Podkreślić jednak należy, iż – pomimo oddalenia zgłoszonego powództwa – Sąd w niniejszym postępowaniu ustalił, iż pozwana wydała wadliwą decyzję, a powód znajduje się w trudnej sytuacji zdrowotnej. W tych okolicznościach uznać należy, że in concreto zachodził wypadek szczególnie uzasadniony w rozumieniu art. 102 kpc, a rozstrzygnięcie o kosztach procesu w realiach sprawy winno odpowiadać poczuciu sprawiedliwości ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 roku sygn. akt I CZ 66/12, publ. LEX nr 1232749). Sąd w punkcie III wyroku zasądził od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w M. kwotę 2.400 złotych powiększoną o kwotę 552 złote tytułem należnego podatku od towarów i usług (VAT) na rzecz adwokat J. G., a orzeczenie to zostało oparte o § 4 ust. 1-3 i § 8 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu ( tekst jednolity: Dz. U. z 2019r., poz. 18) /-/ sędzia Krzysztof Połomski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.