← Polska

III Ca 1494/18

Sygn. akt III Ca 1494/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2019 r. Sąd Okręgowy w G. III Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący - Sędzia SO Roman Troll Protokolan

§ 1k.p.c.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na to, że w sprawie nie doszło do nieważności postępowania, gdyż powódka była prawidłowo reprezentowana przez właściwie ustanowionego pełnomocnika /wydruk pełny z CI KRS powódki z 5 czerwca 2016 r., ujawniony na rozprawie apelacyjnej, k./ 153-154v., 00:02:36-00:03:57, k. 155-155v./. Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy są prawidłowe i jako takie Sąd Okręgowy uznaje za własne. Konieczne jest jednak ich uściślenie i uzupełnienie z uwagi na podniesione zarzuty w toku postępowania przez pozwanego, o czym niżej. W sprawie nie doszło do zmiany powództwa. Trzeba bowiem zaznaczyć, że powódka od początku procesu dochodziła należności głównej (1049,30 zł) za okres od stycznia do maja 2016 r. oraz skapitalizowanych odsetek (18,46 zł) od nieterminowo regulowanych należności. Przy czym powódka rozlicza także należne pozwanemu kwoty z tytułu braku zużycia wody w 2015 r., dlatego należność za styczeń 2016 r. jest pomniejszona o cześć należnej mu kwoty. W pozwie co prawda wprost tego nie podnosi, ale wynika to ze sprecyzowania powództwa /k. 83-84/, gdzie powódka wskazuje sposób wyliczenia dochodzonych kwot w oparciu o wcześniej przedstawioną kartotekę finansową. Trzeba tu zaznaczyć, że wcześniej Sąd Rejonowy nie wzywał powódki do sprecyzowania za jaki okres dochodzi należności. Sąd Rejonowy nie odniósł się szczegółowo do kwestii związanych z podnoszonymi zarzutami przez pozwanego w zakresie konkretnych naliczeń, chodzi tutaj o wywóz nieczystości oraz wodę i kanalizację, pomimo tego, że wziął pod uwagę ogólne jego zarzuty, oceniając je jako na tyle skuteczne, że powodujące niewykazanie wysokości roszczenia. Trzeba zaś zaznaczyć, że powódka przedstawiła wygenerowane przez system księgowości dokumenty wskazujące na wysokość opłat, poszczególne składniki opłat za mieszkanie za kolejne miesiące, zawiadomienia o wysokości tych opłat kierowane do pozwanego /k. 85-89/, a pozwany nie odniósł się do każdego z tych poszczególnych składników tam się znajdujących, za wyjątkiem wywozu nieczystości oraz wody i kanalizacji. Na 247,66 zł tytułem opłaty za mieszkanie od 1 grudnia 2015 r. składały się opłaty za eksploatację (52,11 zł), energię ogólną (5,20 zł), podatek od nieruchomości (2,02 zł), podatek gruntowy (0,85 zł), opłata za wieczyste użytkowanie (2,20 zł), fundusz remontowy (86,25 zł), wodę i kanalizację (22,82 zł), centralne ogrzewanie (56,26 zł), wywóz nieczystości (13,95 zł), opłaty za wodomierze (1,50 zł) i dźwig (6,40 zł). W tej części Sąd Rejonowy wyraźnie wskazał, że opłaty te zmieniły wysokość dopiero od marca 2016 r. Na 250,06 zł tytułem opłaty za mieszkanie od 1 marca 2016 r. składały się opłaty za eksploatację, energię, podatek od nieruchomości, podatek gruntowy, opłata za wieczyste użytkowanie, fundusz remontowy, wodę i kanalizację, centralne ogrzewanie, wywóz nieczystości, opłaty za wodomierze i dźwig. Różnica w tych opłatach wynika z podwyższenia opłaty za dźwig o 2,40 zł. Jeżeli chodzi o wodę i kanalizację, to bezsporne jest, że w 2016 r., jak również 2015 r. nie było żadnego zużycia wody w lokalu pozwanego, a co za tym idzie należność miesięczna w wysokości 22,82 zł za każdy miesiąc (począwszy od grudnia 2015 r. do maja 2016 r.) powinna być rozliczona i zwrócona pozwanemu. Ta należna za 2015 r., także za grudzień 2015 r., została rozliczona, na skutek tego w styczniu 2016 r. powstała nadpłata (26,18 zł), a to oznacza, że grudzień 2015 r. został w całości rozliczony. Tę nadpłatę odjęto od opłaty należnej za styczeń 2016 r. Jednocześnie za 5 pierwszych miesięcy 2016 r., z uwagi na zerowe zużycie metrów sześciennych wody w całym 2016 r. /k. 117/, opłata za wodę i kanalizację powinna być już rozliczona za poszczególne miesiące jako zaliczka i zwrócona w całości pozwanemu, tak jak w 2015 r. - opłata za te pierwsze 5 miesięcy w tym zakresie wynosi 114,10 zł (pozwany więc należności za te 5 miesięcy w takiej wysokości nie powinien regulować obecnie, albowiem powinna być ona potrącona z jego zobowiązaniami w celu rozliczenia tego, co winien on wcześniej opłacić zaliczkowo, a tego nie zrobił). Nie ma więc żadnych podstaw, aby obecnie zasądzać odsetki od tej kwoty, którą i tak należałoby mu zwrócić. To powoduje, że dochodzoną należność w wysokości 1049,30 zł należy pomniejszyć o te 114,10 zł, co daje 935,20 zł. Nie można bowiem zasądzić wyższej kwoty, gdyż w 2016 r. pozwany nie zużył w ogóle wody, a więc nie powinien ponosić związanych z tym kosztów, które powinny mu być zwrócone tak jak w 2015 r. Rzeczywiście należność pozwanego za pierwsze pięć miesięcy 2016 r. z tytułu opłat za mieszkanie wynosiła, po dokonanych potrąceniach i jego własnych wpłatach, 1049,32 zł. Jest to jednak więcej niż dochodzi powódka, dlatego nie ma to znaczenia dla kwestii dowodzenia jej należności. Może ona bowiem dochodzić mniej. Jednocześnie kwestionowanie przez pozwanego opłat za wywóz nieczystości doprowadziło do tego, że należało ustalić właściwość określenia przez powódkę ich wysokości, albowiem w aktach znajduje się przedstawiona przez nią informacja z wydruku z powołaniem na uchwałę Rady Miasta G., która wskazuje, że za gospodarowanie odpadami dla lokali mieszkalnych o powierzchni mniejszej lub równej 60 m 2 stawka wynosi 30 gr od metra kwadratowego powierzchni /k. 100/, a ustalono, że lokal pozwanego ma powierzchnię 36,7 m

  1. Dlatego stawka ta dla lokalu pozwanego winna być określona na 11,01 zł, podczas gdy powódka wskazywała ją na 13,95 zł (a takiej wysokości nie wykazała) i to zarówno w grudniu 2015 r., jak i przez pierwszych 5 miesięcy 2016 r. To oznacza, że o 2,94 zł powódka naliczała wyższe opłaty niż powinna (zgodnie z materiałem dowodowym przedłożonym w sprawie), a zatem przez te 6 miesięcy było to 17,64 zł i tą kwotę należało odjąć od wskazanej wyżej 935,20 zł, przy czym dotyczy to także grudnia 2015 r., gdy już za grudzień naliczono tu opłaty w całości 13,95 zł i pomniejszono o nadpłatę dotyczącą wody i kanalizacji za 2015 r. Z tego powodu należność pozwanego dla powódki za pierwszych 5 miesięcy 2016 r. wynosi łącznie, po wszystkich odliczeniach, 917,56 zł (1049,30 zł – 114,10 zł – 17,64 zł). Jednocześnie powódka nie wykazała w jaki sposób wyliczała należności odsetkowe od jakich kwot i dat. Z dokumentów przez nią przedstawionych wynikało /k. 85v./, że odsetki wynoszą 21,74 zł w bilansie otwarcia i nie zostały zapłacone w wysokości 14,43 zł, przy czym trudno stwierdzić od jakiej kwoty były wyliczone, a wyliczenia księgowe związane są właśnie z tym bilansem otwarcia. Powódka w pismach procesowych nie wskazuje w jaki sposób wyliczyła tę należność, a jej weryfikacja w takich okolicznościach jest niemożliwa. Jeżeli powódka, dochodząc skapitalizowanych odsetek, nie wskazuje w jaki sposób je wyliczyła, a te wynikające z dokumentów wyliczenia wskazują na to, że istnieją jakieś odsetki w wyższej wysokości niż dochodzone należności w pozwie, to należało uznać, że nie zostało wykazane skąd wzięły się te kwoty i w jaki sposób zostały wyliczone odsetki skapitalizowane. Pozwany zaś te odsetki zakwestionował. Dodać należy, że część odsetek z bilansu otwarcia została zapłacona 1 lutego 2016 r. tytułem wydanego wcześniej nakazu zapłaty, o którym wspomina Sąd Rejonowy. W pozostałej części pozwany na rozprawie przed Sądem Rejonowym /k. 125/ zaznaczył, że kwestionuje należności, ale w żaden sposób do poszczególnych składników należności za każdy miesiąc się nie odniósł. Prowadzi to do wniosku, że samo jego zaprzeczenie wysokościom jest w tej części niewystarczające, albowiem mógł odnieść się co do każdej z wysokości wskazanej w wymiarze opłat za mieszkanie, ale tego nie zrobił. Nie ma tu znaczenia to, czy uważa, że księgowość w tej sprawie prowadzona jest nieprawidłowo, albowiem to kwestia samych wyliczeń, a bezsporne jest, że oprócz jego niewielkich wpłat i potrącenia z 2015 r. nie uregulowano żadnych należności za ten okres. Wpłata w lutym 2016 r. dotyczy konkretnego nakazu zapłaty, który nie dotyczy tej sprawy. To do zawiadomienia o wymiarze opłat za mieszkanie, dotyczącego wysokości opłat co do poszczególnych składników, należało się odnosić, a nie kwestionować same rozliczenia księgowe. Zawiadomienie o wysokości opłat za mieszkanie nie jest rozliczeniem księgowym, a z akt sprawy wynika, że pozwany nie regulował należności w pełnej wysokości. Dlatego też należało uznać, że na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych ww. część należności należało zasądzić, przy czym odsetki od tej części należne są zgodnie z żądaniem pozwu od 1 czerwca 2016 r. Należności bowiem powinny być regulowane z góry do
  2. dnia każdego miesiąca (por. art. 4 ust. 6 2 tej ustawy). Jednocześnie należy podkreślić, że jeżeli chodzi o nakaz zapłaty (I Nc 255/16) wskazany w apelacji, to istotne jest ustalenie za jaki okres dochodzono w tamtej sprawie roszczenia, natomiast powódka nie wskazuje, że dochodzono tamże kwoty za grudzień 2015 r. (wręcz temu zaprzecza), a pozwany też tego nie podnosi. Z tego wynika, że nie dotyczył on opłat za grudzień 2015 r. Dlatego należności zapłacone przez niego tytułem tego nakazu zapłaty nie mają wpływu na obecne postępowanie. Trzeba też zaznaczyć, że brak jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących dopuszczenia przez sąd spóźnionych zarzutów pozwanego, a powódka mogła zgłosić te zarzuty, gdyż otrzymała pismo pozwanego w tej sprawie 9 listopada 2017 r. /k. 79v. i 83/ i na kolejnym posiedzeniu 17 stycznia 2018 r. takich zarzutów nie zgłosiła, pomimo obecności pełnomocnika /k. 110/. Nie może więc obecnie się na to powoływać (por. art. 162 k.p.c.). Jeżeli chodzi o art. 278 § 1 k.p.c., to nie doszło do jego naruszenia, albowiem nie było wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, a w rozpoznawanej sprawie istotą nie jest to, czy pozwana właściwie rozlicza wpłaty należności, tylko ile pozwany powinien zapłacić w każdym miesiącu za mieszkanie, a to ile zapłacił wynika z wpisów w księgowości, które nie są kwestionowane. Z tego samego powodu nie trzeba analizować kartoteki pod kątem właściwość pojawiających się w niej wyliczeń, ale tylko ustalenia, jakie należności należą się za poszczególne miesiące i czy ich wysokość jest zgodna z tymi wskazanymi w zawiadomieniu o należnościach. Na ich wysokość nie ma zaś wpływu opinia biegłego, która mogłaby mieć wpływ tylko na prawidłowość wyliczeń dokonywanych przez księgowość. To zaś, wbrew zarzutom pozwanego, nie stanowi istoty tej sprawy. Pozwanym zaś, poza nielicznymi wyjątkami, do poszczególnych elementów opłat za mieszkanie nie odnosił się. Gdyby zaś się do nich odniósł szczegółowo, to powódka musiałaby złożyć dokumenty źródłowe w tym zakresie, aby wykazać prawidłowość kwot ujętych w tym wykazie. Każda ze stron zobowiązana jest do złożenia oświadczenia co do twierdzeń strony przeciwnej dotyczących okoliczności faktycznych (art. 210 § 2 k.p.c.), na pozwanym spoczywa zaś obowiązek wdania się w spór co do istoty sprawy (art. 221 k.p.c.). W związku z tym wyjaśniono w orzecznictwie, że broniący się pozwany nie może ograniczyć się do stwierdzenia, że zaprzecza wszystkim faktom powołanym przez powoda, z wyjątkiem tych, które wyraźnie przyznał. Fakty i dowody związane z konkretnymi okolicznościami, z którymi się pozwany nie zgadza powinien on wskazać, jeśli ma to służyć obronie jego racji, powinien się on ustosunkować do twierdzeń strony powodowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z 11 lipca 2012 r., II CSK 744/11, z 9 lipca 2009 r., III CSK 341/08, z 17 lutego 2004 r., III CZP 115/03, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 6 września 2013 r., V ACa 435/13, wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28 lutego 2013 r., I ACa 1032/12 i z 5 kwietnia 2012 r., VI ACa 1246/11). Brak wyraźnego odniesienia się, na odpowiednim etapie postępowania, do konkretnych twierdzeń powódki skutkować może przyjęciem ich, na podstawie art. 230 k.p.c. za niezaprzeczone, a późniejsze ich kwestionowanie może okazać się nieskuteczne (por. art. 207 § 6 k.p.c., art. 503 § 1 zd. 3 k.p.c. czy art. 381 k.p.c.). Trzeba też podkreślić, że pozwany nie wykazał, że zawiadomił powódkę o tym, iż lokal jest pustostanem, a to jego obciąża ciężar dowodowy w tym zakresie, bo to on z tego faktu wywodzi skutki prawne (por. art. 6 k.c.). Ponadto nie wykazał też, że z uwagi na nieużytkowanie lokalu nie powinien regulować wszystkich lub zdecydowanej części opłat. Stoi temu na przeszkodzie przywołana regulacja art. 4 ust. 1 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych. Z tych powodów należało uznać, że w części powództwo nie zostało wykazane - dotyczy to całości skapitalizowanych odsetek, co do których powódka nie wykazała sposobu ich wyliczenia, jak również wskazanych wyżej części należności głównej. Jednakże w pozostałej części powództwo zostało wykazane, a powódka ma możliwość żądania kwot jej należnych z tytułu opłat za mieszkanie. Dlatego też należało zasądzić od pozwanego na jej rzecz pozostałe opłaty za mieszkanie, których pozwany skutecznie nie zakwestionował, a przedstawił sam ich wyliczenie wydrukowane przez powódkę /k. 76/. To też spowodowało, że na podstawie art. 100 k.p.c. należało rozstrzygnąć o kosztach procesu pomiędzy stronami przed sądem I instancji. Ostatecznie bowiem powódka wygrała sprawę w 86% i w takiej wysokości koszty procesu powinien ponieść pozwany. Na te koszty procesu składają się: opłata od pozwu (30 zł), wynagrodzenie pełnomocnika powódki (360 zł), opłata od pełnomocnictwa (17 zł) poniesione przez powódkę oraz opłata od zażalenia (30 zł) poniesiona przez pozwanego. Łącznie koszty te wynoszą 437 zł; pozwany powinien ponieść 86% tej kwoty, czyli po zaokrągleniu 376 zł, a poniósł już 30 zł, więc powódce powinien zwrócić 346 zł. Dlatego też, apelacja w części okazała się zasadna, a w pozostałej części była bezzasadna. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art.

§ 1k.p.c., należało orzec jak w pkt.

1. sentencji. W pozostałym zakresie apelację jako bezzasadną oddalono, a to na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art.

§ 1k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono, na podstawie art. 100 k.p.c., biorąc pod uwagę, że powódka wygrała sprawę w części (86%), natomiast nie zachodził w sprawie szczególnie uzasadniony wypadek uprawniający do nieobciążania pozwanego kosztami (art. 102 k.p.c.). Zastosowanie tego przepisu dotyczyć musi szczególnie uzasadnionych wypadków i nie może być stosowane w każdej sprawie, jest to wyjątek od reguły odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 k.p.c.). Art. 102 k.p.c. znajdzie zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach, gdy z uwagi na okoliczności konkretnej sprawy, oparcie rozstrzygnięcia na zasadach ogólnych postępowania cywilnego dotyczących zwrotu kosztu procesu byłoby nieuzasadnione, ma ona charakter dyskrecjonalny. W tej sprawie jednak nie zachodzą okoliczności umożliwiające zastosowanie tej regulacji. Trzeba bowiem zaznaczyć, że pozwany powinien terminowo regulować należności za lokal mieszkalny, a nie reguluje ich z innych przyczyn niż brak środków finansowych; w toku procesu ustalono, że w lutym 2016 r. miał środki na uregulowanie należności przekraczającej prawie sześciokrotnie miesięczną należność za lokal mieszkalny. Dlatego należało obciążyć pozwanego kosztami zgodnie z zakresem w jakim przegrał postępowanie. Na koszty postępowania odwoławczego składają się poniesione przez powódkę: opłata od apelacji (30 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika (135 zł). Pozwany nie poniósł, na tym etapie postępowania, żadnych kosztów. Powinien zaś zwrócić powódce 86% poniesionych przez nią kosztów, czyli po zaokrągleniu 142 zł. SSO Roman Troll

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.