k.k., na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Złotowie z dnia 28 lutego 2019 r., sygn. akt II K 541/18, I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, II. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 200,- zł tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. Piotr Gerke UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 28 lutego 2019 r., sygn. akt II K 541/18, Sąd Rejonowy w Złotowie: 1. uznał oskarżonego B. B. za winnego tego, że w dniu 4 lipca 2018r. w P. prowadził w ruchu lądowym samochód osobowy marki F. (...) o nr rej. (...) znajdując się w stanie nietrzeźwości - mając 1,22 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. przestępstwa z art.
i za to na podstawie art.
wymierzył mu karę 1 roku ograniczenia wolności, zobowiązując go w tym czasie na podstawie art. 34 § 1a pkt.1 k.k. oraz art. 35 § 1 k.k. do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin w stosunku miesięcznym,
jest m.in. prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości >>w ruchu lądowym<<. Pojęcie >>ruchu lądowego<< obejmuje swoim zakresem nie tylko drogi publiczne i strefy zamieszkania, ale wszelkie miejsca ogólnie dostępne, na których odbywa się rzeczywisty ruch pojazdów, a więc również drogi wewnętrzne.”-postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2008 r., sygn. akt IV KK 29/08, LEX nr 531299. Wskazano również, że: „ Przewidziane w art.
kryterium >>ruchu lądowego<< należy wiązać nie tyle z formalnym statusem konkretnej drogi, czy też określonego miejsca, lecz z faktyczną dostępnością i rzeczywistym jego wykorzystaniem dla ruchu pojazdów i innych uczestników. Wobec tego samo stwierdzenie, że do zdarzenia doszło na drodze leśnej, nie wyklucza możliwości przypisania czynu z art.
akt III KK 472/16, LEX nr
Jak już zauważono powyżej, cechą danej drogi jako takiej, na której odbywa się ruch lądowy, nie jest natężenie tego ruchu, lecz faktyczna dostępność drogi dla niego i fakt, że jest to droga ogólnie uczęszczana przez uczestników takiego ruchu, co w niniejszej sprawie było niewątpliwe i nienegowane przez obrońcę. Ustalenie, że oskarżony poruszał się w ruchu lądowym, a do tego prowadził wówczas pojazd mechaniczny i znajdował się w stanie nietrzeźwości (co nie jest osobno negowane w środku odwoławczym), jest więc jedynym prawidłowym i nie można uznać, że zostało skutecznie podważone w środku odwoławczym. Tym samym kwestia, iż oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art.
Jeśli natomiast chodzi o zarzuty ewentualne apelacji obrońcy, to wskazać należy, iż w orzecznictwie trafnie podkreśla się, że zarzut rażącej niewspółmierności kary (dotyczy to również innych środków), jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, gdy „ kara, jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą" (wyrok SN z dnia 11 kwietnia 1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60). Niewspółmierność zachodzi zatem wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzonych za przypisane przestępstwo, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary (wyrok SN z dnia 30 listopada 1990 r., Wr 363/90, OSNKW 1991, nr 7-9, poz. 39). Nie chodzi przy tym o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o „ różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - "rażąco" niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować" (wyrok SN z dnia 2 lutego 1995 r., II KRN 198/94, LEX nr 20739). Chodzi natomiast o „ znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną)" (zob. wyrok SN z dnia 22 października 2007 r., SNO 75/07, LEX nr 569073) czy jeszcze inaczej taką, której dysproporcja jest wyraźna, bijąca w oczy czy oślepiająca (zob. wyrok SA w Krakowie z dnia 28 maja 2010 r., II AKa 82/10, LEX nr 621421). W realiach niniejszej sprawy w związku z tym stwierdzić wypada, iż Sąd Rejonowy przy ferowaniu kary 1 roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie, zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat i świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 5.000 zł odwołał się do ustawowych dyrektyw jej wymiaru oraz ustalił katalog okoliczności zarówno obciążających, jak i łagodzących w odniesieniu do oskarżonego. Apelacja nie zawiera żadnych skutecznych zarzutów niekompletności, czy wadliwości tego katalogu. Nietrafny jest w szczególności zarzut obrońcy, jakoby bezpodstawnie Sąd Rejonowy powołał się na nagminność podobnych przestępstw jako na okoliczność wpływającą na wymiar kary dla oskarżonego. Chociaż pojęcie nagminności nie jest wprost wskazane w dyrektywach wymiaru kary czy kryteriach oceny społecznej szkodliwości czynu, to nie jest ono prawnie obojętne, gdyż przy ferowaniu kary Sąd zgodnie z art. 53§1 k.k. ma obowiązek uwzględnić potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Skoro zaś dane zjawisko związane z łamaniem prawa występuje ze szczególnie wysoką częstością (o czym za chwilę będzie szerzej mowa), a więc nagminnie, czemu towarzyszy poczucie bezkarności – zarówno wśród samych sprawców, którzy liczą, że nie zostaną złapani, jaki i wśród pozostałych członków społeczeństwa, którzy zakładają, że osoby takie w praktyce niezwykle rzadko są ujmowane i odpowiednio karane – to zadaniem Sądu jest wzięcie tej okoliczności pod uwagę i danie temu wyrazu w procesie wymiaru kary, by właśnie pokazać, że podobnie uciążliwe zachowania spotykają się z odpowiednią reakcją wymiaru sprawiedliwości i nie ma dla nich żadnego przyzwolenia. Nagminność podobnych przestępstw jest oczywista i nie wymaga żadnego wsparcia statystycznego – wystarczy popatrzeć na dowolną wokandę karną pierwszego lepszego sądu w Polsce, by zobaczyć, ile podobnych spraw jest rozpoznawanych codziennie przez wymiar sprawiedliwości – niestety, coraz częściej nie tylko w postaci samego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, ale też spowodowania w tym stanie wypadku komunikacyjnego. Sprawy te są też nieustająco przedmiotem badania przez Sądy odwoławcze. Także i obrońca z pewnością stykał się z podobnymi sprawami w swojej praktyce zawodowej w takiej ilości, że wskazuje ona ponad wszelką wątpliwość, że mamy do czynienia z prawdziwą plagą społeczną. Kwestia ta jest też nieustannie podnoszona przez środki masowego komunikowania, tak więc problem ten z pewnością jest znany każdemu przeciętnie zorientowanemu w sprawach społecznych obywatelowi. To właśnie wskutek uciążliwości podobnych czynów doszło do znacznego zaostrzenia odpowiedzialności karnej za nie – ustawodawca w taki sposób reaguje na nieskuteczność wcześniejszej, łagodniejszej polityki karnej. Przyjęcie przez Sąd Rejonowy, iż oskarżony dopuścił się czynu uciążliwego społecznie i wymaga to odpowiedniego ukształtowania (w sensie: zaostrzenia) wymiaru kary, nie może zatem budzić żadnych zastrzeżeń Sądu II instancji. Podkreślić też trzeba, iż oskarżony poruszał się w stanie głębokiej nietrzeźwości, wielokrotnie przekraczającej próg nietrzeźwości, z którym ustawodawca wiąże odpowiedzialność karną, zaś swoim samochodem wtargnął na prywatną posesję, gdzie mogły się znajdować osoby postronne. Jest to z pewnością godne napiętnowania, a mimo to Sąd Rejonowy nie sięgnął do kary rodzajowo najsurowszej, lecz poprzestał na karze ograniczenia wolności, jak i zakazie w dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Sąd II instancji nie znajduje żadnych podstaw, by dolegliwości te w dalszym stopniu łagodzić w postępowaniu odwoławczym, gdyż byłoby to nieuzasadnione premiowanie oskarżonego, jak też danie błędnego sygnału, iż uciążliwe społecznie zachowania są traktowane przez wymiar sprawiedliwości z niezrozumiałym pobłażaniem. Tym samym ww. kara, zakaz i świadczenie pieniężne stanowią trafną prawnokarną reakcję na inkryminowany czyn i nie ma żadnych powodów, by je w jakikolwiek sposób łagodzić w postępowaniu odwoławczym. Tylko bowiem taka reakcja może być uznana za adekwatną do zawinienia B. B. i społecznej szkodliwości jego czynu, tylko takie oddziaływanie zapewnia też należytą realizację dyrektyw wymiaru kary. Wobec powyższego Sąd Okręgowy rozstrzygnął jak w pkt I wyroku, utrzymując w mocy zaskarżone orzeczenie. O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt II wyroku, na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 w zw. z art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych. Na koszty te złożyły się: opłata w kwocie 180 zł i ryczałt w kwocie 20 zł. SSO Piotr Gerke
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.