UZASADNIENIE Po ostatecznym sprecyzowaniu żądań powód T. C. wniósł o zasądzenie od pozwanej F. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 4.263,22 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 20 grudnia 2017 r. do dnia zapłaty (k. 314). Na uzasadnienie zgłoszonego roszczenia podał, że był zatrudniony w pozwanej spółce na stanowisku kierowcy. Pismem doręczonym w dniu 20 grudnia 2017 r. pozwana rozwiązała łączącą strony umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Przyczyną rozwiązania było przywłaszczenie oraz sprzedaż firmowych palet w G. i narażenie pracodawcy na straty. Zdaniem powoda, przyczyna rozwiązania umowy była nieprawdziwa. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Argumentując swoje stanowisko wskazała, że w pierwszych dniach grudnia 2017 r. w jej magazynie w A. odnotowano brak ładunku palet drewnianych typu euro, które miały znajdować się w naczepie ciągnika siodłowego. Po odczytaniu danych z rejestru (...) naczepy ustalono, że wcześniej była ona na terenie firmy (...) w G.. Po kontakcie z nią pozwana weszła w posiadanie 39 pokwitowań sprzedaży palet, w których w miejscu podpisu sprzedawcy figurowało nazwisko powoda. Pokwitowania opiewały łącznie na 248.525 koron szwedzkich (119.756,57 zł). W dniu 6 grudnia 2017 r. powód został zatrzymany przez policję na terenie bazy pozwanej. Dwa dni później powoda zwolniono z aresztu, stamtąd wrócił do bazy pozwanej, gdzie poproszono go o zabranie swoich rzeczy prywatnych oraz opuszczenie bazy. W tym dniu sporządzono oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem, które przesłano mu pocztą. W toku postępowania pozwana podniosła zarzut sprzeczności żądania powoda z zasadami współżycia społecznego, a dokładnie zasadą uczciwości (k. 105). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Od 7 października 2015 r. strony łączył stosunek pracy, w ramach którego powód świadczył pracę na rzecz pozwanej na stanowisku kierowcy. Podstawę tego stosunku stanowiła umowa o pracę na czas określony. Swoje obowiązki pracownicze powód wykonywał na terenie S.. Bezsporne. Obowiązujący w pozwanej regulamin pracy stanowi, że do podstawowych obowiązków pracowniczych należy m.in. dbanie o dobro zakładu pracy, chronienie jego mienia, w tym powierzonego samochodu ciężarowego, ładunku oraz wszelkich narzędzi pracy. Dowód: - regulamin pracy k. 75-
(1)”. Z powyższymi dowodami nie da się pogodzić twierdzenia pozwanej, że w dniu 8 grudnia 2017 r. powodowi jedynie zapowiedziano, że w bliższej lub dalszej przyszłości pozwana rozwiąże z nim umowę o pracę. Dlatego też Sąd odmówił waloru wiarygodności przesłuchaniu K. M. w tej kwestii. Przyjęcie, że rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło 8 grudnia 2017 r. nakazywało przyjąć, że pozew w sprawie został złożony z uchybieniem terminu określonego w art. 264 § 2 k.p. Ten upłynął 30 grudnia 2017 r. Natomiast pozew został nadany w dniu 8 stycznia 2018 r. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że już samo złożenie pozwu po terminie zawiera w sobie wniosek o jego przywrócenie (por. wyroki SN z 29 września 2016 r., sygn. III PK 131/15, z dnia 27 stycznia 2016 r., sygn. III BP 4/15, z dnia 7 stycznia 2014 r., sygn. II PK 215/13). Podstawę do przywrócenia terminu do złożenia odwołania od wypowiedzenia czy rozwiązania umowy o pracę daje art. 265 § 1 k.p. Pracownik musi powołać się na okoliczności usprawiedliwiające opóźnienie i uprawdopodobnić je, a następnie wykazać, że termin został przekroczony bez jego winy. Bezsprzecznie powód w dniu 8 grudnia 2017 r. nie został pouczony o sposobie odwołania się od rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Stało się to dopiero 19 grudnia 2017 r. Wtedy to bowiem powód odebrał przesyłkę zawierającą pisemne oświadczenie o rozwiązaniu. Zastosował się do zawartego w nim pouczenia i złożył pozew przed upływem wskazanego przez pozwaną terminu. Nie korzystał wówczas z pomocy zawodowego pełnomocnika, stąd pouczenie mogło wprowadzić go w błąd co do rzeczywistej daty, w jakiej musi zainicjować postępowanie sądowe. Uczynił to zaledwie 9 dni po terminie ustawowym wynikającym z art. 264 § 2 k.p. Opóźnienie to nie było zatem znaczne. Do tego nie było zawinione przez powoda, gdyż zastosował się do pouczenia zawartego w oświadczeniu pozwanej. W tej sytuacji termin należało przywrócić. Zaskarżone oświadczenie pozwanej było wadliwe nie tylko w sferze formalnej. Kodeks pracy nie zawiera definicji ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. W orzecznictwie przyjmuje się, że mieszczą się w tym pojęciu trzy elementy, tj. bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Odnośnie stopnia winy w orzecznictwie ukształtował się jednolity pogląd, że powinna się ona przejawiać w umyślności (złej woli) lub rażącym niedbalstwie pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II PK 13/11 i z 24 maja 2011 r., sygn. III PK 72/10, z 25 kwietnia 2017 r., sygn. II PK 74/16). Bezsprzecznie dbałość o dobro zakładu pracy i ochrona jego mienia należy do podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 100 § 2 pkt 4 k.p.). W procesie toczącym się na skutek odwołania strony stosunku pracy od wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o prace bez wypowiedzenia to na stronie, która złożyła oświadczenie skutkujące ustaniem stosunku ciąży obowiązek wykazania, iż istniały okoliczności powołane w jej oświadczeniu jako przyczyna, a nadto, że ich waga uzasadniała złożenie oświadczenia. W niniejszym postępowaniu obowiązkiem procesowym pozwanej było wykazanie, iż powód rzeczywiście dopuścił się kradzieży jej mienia w postaci palet euro. Koronnym dowodem na kradzież jej mienia miały być rachunki wystawione powodowi przez M. A. (k. 51). Następnie pozwana przedłożyła jeszcze: - raporty z tras pokonywanych przez powoda (k. 127-128, 131, 134, 137,140, 143, 146, 149, 152, 155, 158, 161, 164-165, 168, 171-172, 175, 178, 181-182, 185, 187, 190, 193, 196, 199, 202, 205, 208, 211, 214, 217-218, 221-222, 230-231, 240-241, 249-250, 253, 261, 269, 278, 286, 292-293), - wydruki map z zaznaczonymi trasami przejazdów pojazdu o nr rej. (...) – częściowo nieczytelne i zapisy sytemu (...) dla pojazdu o tym samym numerze. - „wewnętrzną notatkę co do daty zdarzenia i sumy sprzedanych palet” (k. 126, 130, 133, 136, 139, 142, 145, 148, 151, 154, 157, 160, 163, 167, 170, 174, 177, 180, 184, 186a, 189, 192, 195, 198, 201, 204, 207, 210, 213, 216, 220, 229, 239, 248, 252, 260, 268, 276, 285, 291,
- - dokumenty o nieustalonym znaczeniu (278-279, 298), ale dotyczące najprawdopodobniej rozliczania palet Niestety z dowodów tych, w szczególności rachunków, wynika wyłącznie, że powód sprzedał M. A. 5.597 sztuk palet typu A i 4.043 sztuk palet typu B, za co otrzymał zapłatę w łącznej wysokości 284.525 koron szwedzkich. Pozwana skupiła się na sprawdzaniu tras przejazdów pojazdu o nr rej. (...). Tymczasem w pierwszej kolejności winna była wykazać, że jej mienie w postaci palet zostało uszczuplone. O dowody takie nie pokusiła się. Z materiału dowodowego nie wynika, by palety sprzedane przez powoda stanowiły jej własność. Byłoby to skądinąd bardzo trudne do udowodnienia, gdyż jak przyznał K. M., palety wykorzystywane przez pozwaną nie posiadają oznaczeń, które identyfikowałyby je. Sama pozwana nie ewidencjonuje stanu palet. Dlatego nie jest wiadomym, na jakiej podstawie K. M. przyjął, że wszystkie z palet sprzedanych przez powoda należały do pozwanej. Dowodu na to nie stanowią z pewnością raporty z trasy. Wynika z nich wyłącznie, że powód przemieszczał się w okolicach G., gdzie mieści się M. A.. Na raportach samochód powoda oznaczono jako „ (...)”. W rubryce „wynagrodzenie” wpisano „ (...)”, lub „ (...)”. Nie ma tam oznaczenia (...), czyli numeru pojazdu, którym miał jeździć powód. Skądinąd pozwana nie wykazała w żaden sposób, by powierzyła powodowi pojazd o takich numerach, i by we wskazanych datach powód rzeczywiście go prowadził, a nie inny pracownik. Czyni to nieprzydatnymi dowody w postaci wydruków map, czy zestawień danych z systemu (...). Wedle twierdzeń odpowiedzi na pozew pozwana miała dojść do przekonania, iż powód ukradł palety śledząc trasę naczepy, w której się one znajdowały. Tymczasem K. M. zeznał, że to nie trasę naczepy śledzono, ale trasę ciągnika siodłowego. Sądowi nie jest wiadomym, na jakiej podstawie w/w przyjął, że naczepa z paletami była doczepiona do pojazdu służbowego użytkowanego przez powoda. Być może z punktu widzenia pozwanej popełnienie przestępstwa kradzieży przez powoda było na tyle oczywiste, że nie wymagało żadnych innych dowodów. Sąd jednak stanął na stanowisku, iż o kradzieży można mówić tylko wówczas, gdy właściciel mienia zostaje tego mienia pozbawiony poprzez bezprawny zabór. Tymczasem pozwana nie udowodniła, że 9.640 palet sprzedanych przez powoda firmie (...) należało do niej. W tym stanie rzeczy roszczeniu powoda co do zasady należało udzielić ochrony prawnej. W kwestii jego wysokości Sąd uznał za prawidłowe wyliczenia pozwanej (k. 39), których powód nie kwestionował. Uwzględnione zostało również roszczenie o odsetki. Jego podstawę stanowił przepis art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Zgodnie z nimi jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Termin zaspokojenia roszczenia o odszkodowanie określone w art. 45 § 1 k.p. nie wynika z ustawy, ani z właściwości zobowiązania, zatem obowiązany do zapłaty winien spełnić je niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Dlatego żądane odsetki zasądzono dopiero od dnia 30 marca 2018 r., tj. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanej odpisu pozwu. Powód ograniczył się do wartości jednomiesięcznego wynagrodzenia, choć mógł domagać się wyższej kwoty. Oddaleniu w pkt II wyroku jako bezzasadne podlegało żądanie odsetkowe obejmujące okres przed 30 marca 2018 r. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia podniesionego przez pozwaną zarzutu sprzeczności żądania z zasadami współżycia społecznego. Stosowanie przepisu art. 8 k.p. oznacza pozbawienie danego podmiotu możliwości korzystania z prawa, które mu w świetle przepisów prawa przedmiotowego przysługuje. Prowadzi to więc zawsze do osłabienia zasady pewności prawa i przełamuje domniemanie korzystania z prawa w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego i jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Z tego względu zastosowanie przez sąd konstrukcji nadużycia prawa jest dopuszczalne tylko wyjątkowo i musi być szczegółowo uzasadnione. Decydując się na to zastosowanie należy wykazać, że w danej indywidualnej i konkretnej sytuacji, wyznaczone przez obowiązujące normy prawne typowe zachowanie podmiotu korzystającego ze swego prawa, jest ze względów moralnych, wyznaczających zasady współżycia społecznego, niemożliwe do zaakceptowania, ponieważ w określonych, nietypowych okolicznościach zagraża podstawowym wartościom, na których opiera się porządek społeczny i którym prawo powinno służyć. (por. wyrok SN z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. IIPK 254/10, wyrok SN z 12 listopada 2014 r., sygn. I PK 79/14). Ocena, czy w konkretnym wypadku ma zastosowanie norma art. 8 k.p., mieści się w granicach swobodnego uznania sędziowskiego, po uwzględnieniu całokształtu okoliczności faktycznych konkretnej sprawy (por. wyrok SN z 16 lipca 2015 r., sygn. II PK 172/14). Omawiany zarzut został zgłoszony na wypadek, gdyby Sąd uznał rozwiązanie umowy o pracę za wadliwe ze względów formalnych. Tymczasem było ono wadliwe także, że względów merytorycznych. Pozwana zarzuciła powodowi popełnienie kradzieży i tym samym naruszenie zasady uczciwości, choć nie potrafiła tego wykazać w toku postępowania. W pkt III wyroku zawarte zostało orzeczenie o kosztach procesu. Zapadło ono w oparciu o przepis art. 98 §1 k.p.c. Pozwana przegrała proces, więc powinna zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty. Składało się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 180 zł ustalone zgodnie z regulacją zawartą w § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Rozstrzygnięcie w pkt IV wyroku zapadło w oparciu o przepis art. 477 2 § 1 k.p.c. W toku postępowania Skarb Państwa – S. wS. tymczasowo poniósł koszty opłaty od pozwu oraz wynagrodzenia tłumacza przysięgłego. Stosownie do wyniku sprawy i unormowania zawartego w art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i art. 98 k.p.c. – Sąd w pkt V wyroku obciążył pozwaną w/w kosztami sądowymi ((4.263,22 zł x 5%) + 117,27 zł), przy czym wartość opłaty zaokrąglono do pełnego złotego. ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...)