Sygn. akt. VIII Ga 94/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 września 2019r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie: Przewodniczący Sędzia Sędzia Sędzia Marek Tauer Wiesław Łukaszewski (spr.) Wojciech Wołoszyk Protokolant st. sekretarz sądowy Marzena Karpińska po rozpoznaniu w dniu 4 września 2019r. w Bydgoszczy na rozprawie sprawy z powództwa: Gminy U. przeciwko: (...) w B. z udziałem interwenienta (...) ubocznego po stronie pozwanego (...) w W. o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego i interwenienta ubocznego od wyroku Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z dnia 13 listopada 2018r. sygn. akt VIII GC 640/17
(1)w zakresie w jakim twierdziła, że zgłoszono powódce wyciek. Świadek nie pamiętała kto takiego zgłoszenia miał dokonać, a M. M. będący przecież pracownikiem pozwanego zeznał, że zgłosił incydent przełożonej, ale nie wie kto poinformował koordynatora ze strony powódki. Nie było zatem żadnych podstaw do uznania, że powódka informację taką otrzymała. Ponadto wszelkie twierdzenia, co do okoliczności kto odpowiadał za rozłożenie wykładziny nie miały decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, skoro umowa pisemna nie przewidywała takiego obowiązku po stronie powódki, co szerzej zostanie omówione w dalszej części uzasadniania. Sąd uznał jednak za wiarygodne zeznania w zakresie w jakim świadkowie twierdzili, że to na podstawie sugestii pozwanego wykładzinę usunięto, co również szerzej zostanie omówione w dalszej części uzasadniania. Miarodajnymi dla rozstrzygnięcia w sprawie opiniami zawierającymi wiadomości specjalne była opinie biegłego sądowego J. N. i K. K.. Wprawdzie opinie biegłych były sprzeczne w zakresie możliwości zapobieżenia powstaniu uszkodzeń poprzez użycie maty/wykładziny, jednakże rozbieżności te wynikały z faktu, iż biegły sądowy J. N. przyjął przestrzenie pomiędzy matami przez które mogło dojść do przecieków, a biegły K. K. ocenił wytrzymałość materiału użytego do wykonana wykładzin i ich odporności na kwas. Sąd Rejonowy uznał zatem, że opinie się nie wykluczały, a wręcz przeciwnie wzajemnie uzupełniały. Bowiem przyjmując, że do wycieku doszłoby na wykładzinie wystarczyłaby ona do zabezpieczenia podłogi, lecz w sytuacji wycieku w szparach pomiędzy kawałkami wykładziny mogłoby dojść do jej uszkodzenia. Powyższe jednak nie było okolicznością decydującą w sprawie o czym również poniżej. W kodeksie cywilnym przyjęto dwa reżimy odpowiedzialności za szkodę, deliktowy i kontraktowy. W praktyce możemy mieć do czynienia z trzema sytuacjami: zaistnieniem (prymatem) odpowiedzialności deliktowej, przyjęciem odpowiedzialności kontraktowej oraz z konkurencją roszczeń opartych na każdej z tych podstaw. Przy czym tylko w trzeciej sytuacji mamy do czynienia ze zbiegiem roszczeń, w pozostałych zbieg nie następuje, dochodzi bowiem do prymatu jednej odpowiedzialności i wyłączenia drugiej (por. Z. Masłowski (w:) Kodeks..., s. 1092; G. Bieniek (w:) Komentarz..., s. 411). Prymat odpowiedzialności deliktowej został przyjęty w odniesieniu do odpowiedzialności unormowanej w art. 435 k.c. i art. 436 k.c. W myśl art. 436 k.c. odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny. W razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Szkoda wywołująca odpowiedzialność z tytułu ryzyka na podstawie art. 436 k.c. musi być wyrządzona przez ruch mechanicznego środka komunikacji. Jednakże pojęcie „ruchu" nie zostało przez ustawodawcę sprecyzowane. Wedle ujęcia węższego pojazd jest tylko wówczas w ruchu, gdy pracuje jego silnik lub mechaniczny środek komunikacji przemieszcza się w przestrzeni albo siłą bezwładności. W tym ujęciu pojazd będzie w ruchu również wtedy, gdy będzie poruszał się po drodze, choćby z wyłączonym silnikiem. Problem wzajemnej relacji art. 435 i 436 k.c. nabiera praktycznego znaczenia wtedy, gdy szkoda została wyrządzona przez ruch pojazdu mechanicznego, który stanowi składnik przedsiębiorstwa (art. 55 1 k.c.). Wprawdzie odpowiedzialność uregulowana w obu tych przepisach oparta jest na zasadzie ryzyka, to jednak przesłanką odpowiedzialności z art. 435 jest ruch przedsiębiorstwa jako całości, a nie ruch pojedynczego pojazdu. (por. Jacek Gudowski (red.), Gerard Bieniek, Tytuł: Komentarz do art.436 Kodeksu cywilnego) Dominujący obecnie w orzecznictwie i piśmiennictwie pogląd na temat wzajemnej relacji art. 435 k.c. do art. 436 k.c. przewiduje, że oba przepisy wzajemnie się wykluczają. Oznacza to, że art. 435 k.c. będzie podstawą odpowiedzialności przedsiębiorstwa, którego głównym przedmiotem działalności jest posługiwanie się takimi pojazdami (przedsiębiorstwo komunikacyjne), natomiast art. 436 k.c. będzie podstawą odpowiedzialności przedsiębiorstwa, które posługuje się wprawdzie pojazdami mechanicznymi, lecz głównym przedmiotem działalności nie jest komunikacja (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 września 1967 r., I PR 288/67, OSP 1968, Nr 9, poz. 201 i z dnia 10 października 2008 r., sygn. akt II CSK 232/08, OSNC-ZD 2010, Nr 1, poz. 1). Podstawową przesłanką odpowiedzialności jest wymaganie, aby szkoda została wyrządzona przez ruch mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Do mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody należy zaliczyć: samochody, motocykle, motorowery, autobusy, ciągniki, statki powietrzne i morskie, statki żeglugi śródlądowej, motorówki itp. napędzane zawsze urządzeniem mechanicznym. Z tego punktu widzenia nie jest istotne, czy przystosowane są one do poruszania się na drogach, na wodzie czy w powietrzu lub czy poruszają się po szynach albo innych stałych przewodach trakcyjnych. Wyłączone natomiast z tego pojęcia są pojazdy nieporuszane za pomocą sił przyrody (np. rower), niebędące mechanicznymi środkami komunikacji (np. dźwigi elektryczne), jak również w zasadzie środki stanowiące element przedsiębiorstwa komunikacyjnego (kolej, tramwaje, trolejbusy itp.). Do mechanicznych środków komunikacji, o których mowa w komentowanym przepisie, należy zaliczyć także wózki inwalidzkie z napędem spalinowym lub elektrycznym (z wyłączeniem napędu hybrydowego), wózki golfowe, a także segwaye PT ( segway personal transporter), czyli dwuśladowe, dwukołowe, jednoosobowe pojazdy elektryczne, zasilane z wbudowanych akumulatorów, kontrolowane przez komputer odpowiedzialny za utrzymanie równowagi. (por. Jacek Gudowski (red.), Gerard Bieniek, Tytuł: Komentarz do art.436 Kodeksu cywilnego) W ocenie Sądu Rejonowego, podstawą odpowiedzialności pozwanego w sprawie jest art. 436 k.c., ponieważ przedsiębiorstwo pozwanego posługuje się wprawdzie pojazdami mechanicznymi, lecz głównym przedmiotem działalności nie jest komunikacja, a rozrywka. Wskazać należy, że odpowiedzialność posiadaczy mechanicznych środków komunikacji na zasadzie ryzyka za szkody wyrządzone przez ruch tych środków w oparciu o przepis art. 436 § 1 k.c. jest uzasadniona tymi samymi motywami, które stoją u podstaw art.435 k.c. W samej treści art. 436 § 1 k.c. znalazło się wyraźne odwołanie do regulacji normatywnej art. 435 k.c., pozwalające nie powielać tak przesłanek obowiązku naprawienia szkody na zasadzie ryzyka przez podmioty wymienione w obu przepisach, jak i okoliczności egzoneracyjnych - tożsamych w obu przypadkach. (por. wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 13 czerwca 2016 r., sygn. akt VIII Ga 30/16). Zwolnienie się od odpowiedzialności wynikającej z art. 436 k.c. może mieć miejsce tylko wówczas, gdy wykaże się, że do zdarzenia doszło z wyłącznej winy poszkodowanego. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że strony w umowie zastrzegły dla zmiany umowy formę pisemną pod rygorem nieważności. Tym samym jej niezachowanie skutkowało bezwzględną nieważnością czynności dokonanej przez strony, a zatem nie wywołało żadnych skutków prawnych. Wszelkie więc ustne zmiany umowy powoływane przez pozwanego nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Umowa przewidywała natomiast, że usługi pozwany wykona z wykorzystaniem wymienionego w umowie sprzętu i przy użyciu know-how w tym zakresie. Pozwany oświadczył, że osoby wykonujące na jego rzecz przedmiotowe usługi, są należycie przygotowane do pełnienia wyznaczonych im zadań, w szczególności posiadają niezbędną wiedzę i przygotowania do organizowania i prowadzenia zajęć z dziećmi, ponadto winny być przeszkolone w zakresie korzystania z urządzeń i przyrządów niezbędnych do realizacji zadania. Wykonawcy każdorazowo mieli informować korzystających z zasad korzystania z urządzeń i przyrządów. Powódka zobowiązała się natomiast do udostepnienia powierzchni na terenie (...)przy ulicy (...) w U.. W ocenie Sądu Rejonowego w sprawie nie ma żadnych podstaw, aby przyjąć wyłączną winę poszkodowanej za zdarzenie. Podkreślić należy, że to pracownicy pozwanego zgłosili wylanie płynu przełożonej, lecz dopiero po jakimś czasie płyn wytarli pracownicy sprzątający halę. W międzyczasie samochodziki były używane. Pracownicy pozwanej jedynie zabezpieczyli uszkodzony pojazd pozwalając, aby płyn był roznoszony przez pozostałe pojazdy. Pracownicy pozwanego nie poinformowali powódki o wycieku (brak jest dowodu przeciwnego w sprawie). Ponadto z umowy łączącej strony nie wynika jakikolwiek obowiązek powódki do zabezpieczenia parkietu. Ze względu zaś na specyfikę prowadzonej działalności gospodarczej jedynie pozwany posiadał wiedzę jakie zabezpieczenia winny być zastosowane. Powódka nie była informowana o zagrożeniach wynikających z użytkowania samochodzików, w tym wylania kwasu. Pozwany nawet korzystając z usług pracowników powódki był jedynym odpowiedzialnym podmiotem za odpowiednie zabezpieczenie wykonywanych usług i użytych sprzętów. Pozwany wiedząc, że wykładzina została zdjęta, a posiadając wiedzę, że może dojść do uszkodzenia parkietu w tym zakresie winien odmówić wykonania tejże usługi. Ponadto, jak stwierdzili obaj biegli sądowi opiniujący w niniejszym sporze, gdyby dokonano natychmiastowego wytarcia plam kwasu, nie zostałby on rozniesiony na całą powierzchnię eksploatowanej części sali. Powódka o szkodzie dowiedziała się dopiero kilka godzin od zdarzenia podczas sprzątania sali, co uniemożliwiło jej podjęcie jakichkolwiek działań zapobiegawczych lub zmniejszających szkodę. Sąd Rejonowy nie dopatrzył się zatem jakiegokolwiek przyczynienia się powódki do powstania szkody, a tym samym nie sposób przyjąć wyłącznej odpowiedzialności powódki za powstanie szkody i przesłanki egzoneracyjnej względem pozwanego. Bezspornie natomiast parkiet posiadał wady w postaci plam powstałych wskutek wylania na parkiet substancji żrącej/kwasu akumulatorowego. Stwierdzone wady obniżały estetykę parkietu na części o powierzchni o wielkości 200 m2 i aby je usunąć niezbędne było przeszlifowanie parkietu. Z uwagi na to, że po przeszlifowaniu jedynie uszkodzonej części różniłaby się ona kolorystycznie od pozostałej części, niezbędne było przeszlifowanie całości parkietu tj. całej powierzchni 1268 m
- Koszt naprawy opisany przez biegłego wyniósł łącznie 57 003,00 zł i jest to cena zbliżona do wyceny przedstawionej przez Firmę (...), które poniosła powódka w wysokości 56 309,40 zł. Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Podkreślić należy, iż poszkodowany może przyczynić się do powstania szkody przy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, wynikającej z przepisów art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c., będącej szczególnym rodzajem obiektywnej odpowiedzialności ciążącej na posiadaczach mechanicznych pojazdów komunikacyjnych poruszanych za pomocą sił przyrody. Przyczynienie jest kategorią obiektywną, którą należy rozpatrywać tylko w ramach adekwatnego związku przyczynowego w ujęciu art. 361 k.c., mającego zastosowanie do wszystkich powiązań kauzalnych na gruncie k.c., zatem przyczynieniem się jest każde zachowanie poszkodowanego pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2016 r. V CSK 399/15). Decyzja o obniżeniu odszkodowania z uwagi na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody jest uprawnieniem Sądu, przy czym konieczne jest rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku konkretnej i zindywidualizowanej oceny. Do okoliczności, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się m.in. wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne. Samo przyczynienie ma charakter obiektywny, a elementy subiektywne mają znaczenie dopiero na etapie "miarkowania" odszkodowania. Natomiast porównanie stopnia winy stron, jak również sytuacja, w której tylko sprawcy można winę przypisać, mają niewątpliwie istotne znaczenie przy określaniu ewentualnego "odpowiedniego" zmniejszenia obowiązku odszkodowawczego (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 10 marca 2016 r. I ACa 679/15). Sąd Rejonowy zważył, że zgodnie z art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. W ocenie tego Sądu w przedmiotowej sprawie z przyczyn opisanych szczegółowo powyżej należało uznać, iż pozwany ponosił odpowiedzialność za szkodę na zasadzie ryzyka, a powódka nie przyczyniła się do wystąpienia szkody. Nawet gdyby przyjąć za prawdziwe twierdzenia, iż to powódka żądała zdjęcia wykładziny to pozwany, jako profesjonalista w swojej branży, nie powinien pozwolić na powstanie ryzyka, z którego powódka nie zdawała sobie sprawy i nie musiała zdawać sobie sprawy, a co w sprawie nie było kwestionowane przez pozwanego. Pozwany miał pełną wiedzę, co do zdjęcia wykładziny, ciążącym w związku z tym ryzyku, jak i ewentualnych konsekwencjach podjętych decyzji. Podkreślić należy, że pozwany akceptował taki stan rzeczy, wykonując w dalszym ciągu świadczone usługi. Powódka zobowiązana była jedynie do udostępnienia hali pozwanemu. Z umowy nie wynikał jakikolwiek obowiązek powódki do zabezpieczenia parkietu. Trudno również wymagać, aby powódka posiadała wiedzę jak to poprawnie zrobić, aby uchronić się przed działaniem używanych przez pozwanego samochodzików, w tym przed wyciekami kwasów żrących. Niezależnie od powyższego, nawet gdyby przyjąć zdanie odmienne, co do postawy odpowiedzialności pozwanego, to pozwany odpowiadał na podstawie art. 471 k.c. zgodnie, z którym dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Prawidłowe zachowanie się dłużnika w wykonaniu zobowiązania polega na zadośćuczynieniu oczekiwaniom wierzyciela, którego uzasadnieniem jest istniejące między stronami zobowiązanie. Jeżeli dłużnik uchybia swoim obowiązkom, nie spełniając świadczenia lub spełniając je w sposób nienależyty, to wierzyciel może podjąć kroki zmierzające do przymusowej realizacji świadczenia. W wypadkach, gdy uzyskanie świadczenia w drodze przymusowej egzekucji jest niemożliwe albo wierzyciel z różnych powodów stracił zainteresowanie pierwotnym świadczeniem, przysługuje mu roszczenie o naprawienie szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Odszkodowanie za niewykonanie umowy dochodzone na podstawie art. 471 k.c. jest świadczeniem mającym powetować szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem lub zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie o wykonanie umowy. Ma ono na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszanie na nim zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Odpowiedzialność kontraktowa znajduje zastosowanie w stosunkach między wierzycielem i dłużnikiem, którzy są stronami określonego stosunku zobowiązaniowego. Jak już wskazano powyżej, to pozwany posiadał wiedzę, co do organizacji tego typu imprez, to on miał posiadać konkretną wiedzę techniczną i kompetencję do wykonania usługi (know-how). Ponadto osoby wykonujące na jego rzecz przedmiotowe usługi, miały być należycie przygotowane do pełnienia wyznaczonych im zadań, w szczególności winny być przeszkolone w zakresie korzystania z urządzeń i przyrządów niezbędnych do realizacji zadania. Pozwany zlekceważył powyższe obowiązki nie zabezpieczając odpowiednio użytych pojazdów. Pracownicy pozwanego natomiast nie zabezpieczyli odpowiednio uszkodzonego parkietu, jak również nie dążyli do prawidłowego jego oczyszczenia, co zgodnie z opinią biegłego mogłoby spowodować, że do uszkodzeń by nie doszło. W ocenie Sądu pracownikom pozwanego brakowało wspomnianych kompetencji, bowiem nie stwierdzili zagrożenia i kontynuowali event odstawiając jedynie uszkodzony pojazd na bok. Podkreślić należy, że w późniejszym okresie zastosowano zabezpieczenia zapobiegające tego typu sytuacjom. Pozwany zdawał sobie zatem sprawę z ciążących na nim obowiązków. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 436 k.c. w związku z art. 435 k.c. Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 56 309,40 zł. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. (pkt. I wyroku) W pkt II sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzono od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11 239,38 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (2 816,00 zł tytułem opłaty od pozwu, kwota 7 200,00 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika ustalonego w oparciu o § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, kwota 167,16 zł z tytułu dojazdu pełnomocnika na rozprawy oraz kwota 1 039,22 zł tytułem kosztów wynagrodzenia biegłego sądowego przyznanego w sprawie VIII GCo 329/15). Na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał pobrać od pozwanego 1 938,14 zł rzecz Skarbu Państwa tytułem zwrotu kosztów procesu tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa tj. kosztów opinii biegłego sądowego. Na mocy art. 84 ust
- w zw. z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd zwrócił zaś powódce niewykorzystaną część zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 500,00 złotych. Apelację od wyroku złożył pozwany, który zaskarżył wyrok w całości zarzucając: 1) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 229 k.p.c. poprzez uznanie za nieudowodniony faktu, który był wielokrotnie przyznany przez przedstawiciela powódki oraz jej pracowników, że to powódka była zobowiązana do rozłożenia wykładziny ochronnej na parkiecie (...) w U., a przez to błędne przyjęcie, że na powódce nie ciążył obowiązek przygotowania hali do imprez okolicznościowych, czyli animacyjno – rekreacyjnych pod nazwą (...), b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na pominięciu zawartej we wnioskach opinii biegłego sądowego informacji, że zastosowanie wykładziny będącej w posiadaniu powódki zapobiegłoby powstaniu stwierdzonej w dniu 24 lutego 2013 r. szkody parkietu, podczas gdy prawidłowa ocena tego dowodu w świetle całości zgromadzonego materiału dowodowego winna prowadzić do uznania, że rozłożenie wykładziny całkowicie zapobiegłoby szkodzie, c) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego uznanie zeznań przedstawiciela powódki oraz jej pracowników za wiarygodne i w konsekwencji przyjęcie, że to pracownicy pozwanego sugerowali zdjęcie wykładziny ochronnej na S., podczas gdy te zeznania pochodzą od osób zainteresowanych wynikiem procesu, a przede wszystkim nie znajdują oparcia w żadnym z pozostałych dowodów dotyczących pieczy nad halą przy organizowaniu innych imprez okolicznościowych, a tym samym bezsprzecznie nie ma podstaw do nadania im waloru wiarygodności, d) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego odmowę wiarygodności zeznaniom świadka M. Ł.