Sygn. akt I ACa 428/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 października 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Beata Kozłowska (spr.) Sędziowie: SA Dorota Markiewicz SO del. Agnieszka Wachowicz-Mazur Protokolant: sekr. sądowy Sławomir Mzyk po rozpoznaniu w dniu 3 października 2019 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Banku (...) przeciwko Redaktorowi Naczelnemu "(...)" o nakazanie publikacji sprostowania na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2019 r., sygn. akt XXIV C 270/19 I. oddala apelację, II. zasądza od (...) Banku (...) na rzecz Redaktora Naczelnego "(...)" kwotę 540 (pięćset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Agnieszka Wachowicz-MazurBeata KozłowskaDorota Markiewicz Sygn. akt I ACa 428/19 UZASADNIENIE (...) Bank (...) w W. wniósł o zobowiązanie Redaktora Naczelnego „(...)” z siedzibą w W. do opublikowania na jego koszt, w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na pierwszej stronie dziennika „(...)” w formacie A4, tj. 21 cm x 29,7 cm, czarną czcionką Times New Roman, rozmiar 22, bold, na białym tle, sprostowania o następującej treści: „Sprostowanie Nieprawdziwe jest stwierdzenie, zawarte w artykule zamieszczonym na łamach dziennika (...)w wydaniu z dnia 4 grudnia 2018 roku, pt. „(...) A. G. Prezes (...) Banku (...)” W uzasadnieniu swego roszczenia wskazał, że w dniu 4 grudnia 2018 r. w dzienniku „(...)” został opublikowany artykuł zawierający nieprawdziwe informacje, że „(...)”. W związku z tym powód skierował do pozwanego wniosek o sprostowanie, zaś pozwany odmówił publikacji sprostowania. W ocenie powoda wniosek o sprostowanie spełnia wymogi wskazane w prawie prasowym. Redaktor Naczelny „(...)” w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany zakwestionował autentyczność wydruku materiału prasowego dołączonego do pozwu. Podał, że w treści sprostowania brakuje podpisu, nazwy i adresu korespondencyjnego wnioskodawcy. Zdaniem pozwanego sprostowanie jest nierzeczowe, gdyż jego treść wskazuje, że pochodzi ono od osoby trzeciej. Ponadto, sprostowanie nie zawiera alternatywnej wersji rzeczywistości. Podniósł, że sprostowanie nie odnosi się do faktów, ale wypowiedzi o charakterze ocennym. Pozwany wskazał, że forma publikacji sprostowania, której domaga się powód jest niezgodna z ustawą Prawo prasowe, gdyż w przedmiotowym artykule użyto standardowej czcionki tj. 9,6 pkt, a w pozwie znalazło się żądanie publikacji sprostowania czcionką 22 pkt bold. W ocenie pozwanego nieuprawnione jest domaganie się miejsca i formy publikacji. Pozwany zakwestionował również objętość sprostowania, wskazując, że sprostowanie ma 316 znaków, a tekst w artykule, do którego sprostowanie się odnosi, zawiera 95 znaków. Wyrokiem z dnia13 czerwca 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie 1. oddalił powództwo; 2. zasądził od powoda (...) Banku (...) na rzecz Redaktora Naczelnego „(...)” z siedzibą w W. kwotę 737 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego Swe rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i następujących ocenach prawnych: W dniu 4 grudnia 2019 r. w „(...)” ukazał się artykuł pt. „(...)”. W treści publikacji pojawiło się następujące stwierdzenie: „(...)”. Pismem nadanym w dniu 27 grudnia 2018 r., skierowanym do A. M. Redaktora Naczelnego „(...)”, powód zażądał sprostowania publikacji. Treść sprostowania była zawarta we wniosku o sprostowanie, który podpisał pełnomocnik powoda adwokat A. W.. Pismem datowanym na 2 stycznia 2019 r. Redaktor Naczelny „(...)” odmówił publikacji sprostowania, wskazując że sprostowanie dotyczy sformułowań ocennych oraz nie spełnia wymagań z art. 31a ust. 4 pr. pras. Sąd Okręgowy wskazał, że powód swoje roszczenie wywodził z treści art. 31a w zw. z art. 39 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. 1984 r., Nr 5, poz. 24 z późn. zm), dalej pr. pras. Sąd Okręgowy wskazał, że publikacja spornego materiału prasowego na łamach „(...)” miała miejsce, legitymacja czynna powoda nie była kwestionowana . Został również zachowany termin, o którym mowa w art. 31a ust. 3 pr. pras. W art. 31a pr. pras. wskazane zostały warunki formalne, jakie musi spełnić legitymowany czynnie, aby doszło do publikacji sprostowania. I tak sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny (ust. 4), tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, ani zajmować więcej niż dwukrotność czasu antenowego, jaki zajmował dany fragment przekazu (ust. 6), sprostowanie powinno być sporządzone w języku polskim lub w języku, w którym opublikowany został materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania (ust.7). Prawo do sprostowania oznacza prawo zainteresowanego do przedstawienia własnej wersji zdarzeń, odmiennej od tej, która została przedstawiona w publikacji prasowej. Tym samym w świetle art. 31a ust. 1 prawa prasowego sprostowanie oznacza rzeczową i odnoszącą się do faktów wypowiedź zainteresowanego, która koryguje podane uprzednio przez prasę wiadomości uznane przez prostującego za nieprawdzie lub nieścisłe. Autorem sprostowania jest zawsze zainteresowany, zaś samo sprostowanie stanowi wypowiedź zainteresowanego o faktach, które w jego ocenie są nieprawdziwe lub nieścisłe. Z samej istoty sprostowania, jako subiektywnej wypowiedzi zainteresowanego, wynika nie tylko konieczność identyfikacji autora oświadczenia stanowiącego sprostowanie w treści samego oświadczenia, ale również bezpośrednio z przepisów prawa prasowego, to jest art. 31a ust. 4 i 5 prawa prasowego. Zgodnie z art. 31a ust. 4 prawa prasowego, sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny. Na konieczność podpisana samej treści tekstu sprostowania, będącego przedmiotem publikacji, wprost wskazuje art. 31a ust. 5 prawa prasowego, przewidując, że adres korespondencyjny wnioskodawcy może zostać zastrzeżony tylko do wiadomości redakcji, a w przypadku gdy materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania dotyczy działalności związanej z używanym przez osobę fizyczną pseudonimem, może ona zastrzec także imię i nazwisko tylko do wiadomości redakcji. Przepis ten wyraźnie przewiduje więc wyjątek od ogólnej reguły podpisania publikowanej treści sprostowania imieniem i nazwiskiem zainteresowanego. Sąd Okręgowy wskazał, że w niniejszej sprawie powód wnosił o zobowiązanie redaktora naczelnego opublikowania sprostowania o treści wskazanej w pozwie, tj. bez podpisu zainteresowanego, a jedynie ze wskazaniem imienia i nazwiska prezesa (...) Banku (...), z oznaczeniem „Prezes (...) Banku (...)”. Podpis znajdował się jedynie na końcu wniosku o sprostowanie i był to podpis pełnomocnika powoda. Wykładnia językowa art. 31 a ust. 4 i 5 prawa prasowego wskazuje, że w samym tekście sprostowania muszą znaleźć się 1. podpis wnioskodawcy, 2. jego imię i nazwisko lub nazwa oraz 3. adres korespondencyjny. Niewątpliwie nie chodzi tutaj o sam wniosek o sprostowanie, gdyż ust. 5 ww. artykułu stanowi, że adres korespondencyjny lub imię i nazwisko (w przypadku gdy materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania dotyczy działalności związanej z używanym przez osobę fizyczną pseudonimem) wnioskodawcy może zostać zastrzeżony tylko do wiadomości redakcji, co oznacza, że wszystkie elementy wymienione w ust. 4 muszą znaleźć się w treści samego sprostowania. Z tych rozważań wynika, że we wniosku o sprostowanie muszą znaleźć się co do zasady każdorazowo dwa podpisy – podpis w samej treści sprostowania i podpis pod wnioskiem o sprostowanie. Wniosek o publikację sprostowania jest oświadczeniem woli w rozumieniu prawa cywilnego osoby dokonującej czynności prawnej, dlatego w zakresie, w jakim nie reguluje tego prawo prasowe, zastosowanie znajdują przepisy prawa cywilnego. Samo zaś sprostowanie stanowi wypowiedź konkretnego podmiotu co do faktu opublikowanego już na łamach prasy. Treść sprostowania jest jego komunikatem do opinii publicznej, dającym się scharakteryzować według nomenklatury cywilistycznej jako oświadczenie wiedzy. Przedmiotem pełnomocnictwa może być tylko i wyłącznie dokonanie przez pełnomocnika czynności prawnych, których niezbędnym elementem jest oświadczenie woli. Samo sprostowanie prasowe nie ma przymiotu oświadczenia woli, bowiem przedstawia stan wiedzy osoby zainteresowanej. Przeto rzeczonego sprostowania nie można skutecznie zrealizować przez pełnomocnika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2017 r., I CSK 106/16). Sąd Okręgowy wskazał, że wniosek o sprostowanie został podpisany wyłącznie przez pełnomocnika strony powodowej, co oznacza, że sprostowanie nie zostało skutecznie zrealizowane z uwagi na brak spełniania przesłanek wskazanych w art. 31 a ust. 4 pr. pras. Zdaniem Sądu Okręgowego już tylko z tej przyczyny redaktor naczelny miał prawo odmówić publikacji rzeczonego sprostowania, co uzasadniało oddalenie powództwa w całości. Nadto, Sąd Okręgowy wskazał, że treść stosowania nie zawiera nazwy podmiotu zainteresowanego. W sprostowaniu wskazano bowiem imię i nazwisko – A. G. ze wskazaniem „Prezes (...) Banku (...)” Sprostowanie powinno zaś zawierać nazwę powoda czyli (...) Bank (...) oraz podpis prezesa, a zatem przykładowo brzmieć: „Sprostowanie Nieprawdziwe jest stwierdzenie (…). (...) Bank (...)” Wskazanie w treści sprostowania imienia i nazwiska osoby fizycznej może wprowadzać w błąd czytelnika i sugerować, że pochodzi ono od tej osoby fizycznej, a nie od powodowego banku. Nie jest bowiem wykluczone, że osoba fizyczna może występować we własnym imieniu w obrocie gospodarczym tytułując się jako prezes banku. Tak sformułowane sprostowanie wskazane w żądaniu pozwu nie jest jednoznaczne co do podmiotu, od którego pochodzi, a zatem również z tej przyczyny nie można uznać, że zostało skutecznie zrealizowane. Tożsame stanowisko w podobnej sprawie zajął Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7 listopada 2018 r. (I ACa 271/18), w którym wskazał, że „Co więcej, wskazanie w sprostowaniu jedynie imion i nazwisk członków zarządu … S.A., jakkolwiek w zamierzeniu być może miało zastąpić podpisy tych osób, nie wypełnia przesłanki właściwego oznaczenia osoby prawnej, od której sprostowanie pochodzi i może wprowadzać odbiorców w błąd, sugerując, że sprostowanie pochodzi od członków zarządu …. S.A., to jest J. K. i M.S.”. Ponadto w treści sprostowania brak jest adresu korespondencyjnego wnioskodawcy. Wprawdzie adres spółki został wskazany we wniosku o sprostowanie, jednakże w samej treści sprostowania już nie. We wniosku zaś zainteresowany nie zawarł zastrzeżenia adresu korespondencyjnego tylko do wiadomości redakcji (art. 31 ust. 5 pr. pras.). Zdaniem Sądu Okręgowego nie jest natomiast zasadny zarzut braku przedstawienia alternatywnej wersji zdarzeń nie jest zasadny. W świetle art. 31a ust. 1 prawa prasowego sprostowanie może dotyczyć informacji nieprawdziwej lub nieścisłej. O ile w wypadku informacji nieścisłej, a więc zawierającej fakty zgodne z prawdą, ale niepełne i z tego względu – zgodnie z subiektywną opinią zainteresowanego – nie odzwierciedlające w sposób prawidłowy określonej sytuacji faktycznej, sprostowanie niewątpliwie musi polegać na przedstawieniu własnej wersji zdarzeń, o tyle takiego wymogu nie sposób odnieść do wypowiedzi nieprawdziwej. W tym ostatnim wypadku bowiem przedstawienie przez zainteresowanego własnej wersji zdarzenia może ograniczać się do zaprzeczenia prawdziwości podanych informacji. Co więcej zainteresowany w sprostowaniu podał własną wersje zdarzeń wskazując, że wnioski zostały złożone zgodnie z art. 755 k.p.c. Tym niemniej, Sąd Okręgowy wskazał, że gdyby nawet uznać, że sprostowanie, którego domaga się powód spełnia wszystkie wymogi wynikające z art. 31a ust. 4 prawa prasowego, to nie sposób wskazać, ze treść sprostowania odnosi się do faktów. Treść sprostowania oraz uzasadnienie pozwu wskazują wprost, że odnosi się ono do następującego fragmentu publikacji: „(...)”. Powód domaga się sprostowania fragmentu, który odnosi się do oceny żądania skierowanego przez powoda w postępowaniach sądowych toczących się przed tutejszym sądem. Sformułowanie „(...)” stanowi ocenę działań powoda polegających na domaganiu się usunięcia 7 artykułów prasowych. Działanie to zostało opisane w treści spornego artykułu prasowego. Domaganie się usunięcia artykułów prasowych stanowi fakt, zaś określenie tego działania jako „autocenzura” stanowi jego ocenę, która nie podlega sprostowaniu. Powód nie domaga się sprostowania faktu w postaci żądania usunięcia artykułów prasowych (nie przeczy tym faktom), a jedynie żądania sprostowania oceny tego zachowania określonego przez dziennikarza jako „autocenzura”. Powód wyraźnie nie zgadza się z oceną jego zachowania określoną przez dziennikarza jako „autocenzura”, nie przeczy jednak, że wniósł o nakazanie usunięcia publikacji prasowych, wskazuje jedynie, że wniósł wnioski w oparciu o obowiązujące przepisy (art. 755 k.c.). Taką ocenę, tj. że wniosek o zabezpieczenie roszczenia polegającego na usunięciu artykułów prasowych wyrażają niejednokrotnie sądy w uzasadnieniach postanowień w przedmiocie rozpoznania wniosków o zabezpieczenie. Nie jest to stwierdzenie faktu, a ocena dotycząca wykorzystania konkretnego środka procesowego. Nie da się tego sformułowania zweryfikować w kategoriach prawdy i fałszu, dlatego, że nakaz usunięcia publikacji prasowych może być w okolicznościach konkretnej sprawy oceniany jako dozwolony środek w postępowaniu o ochronę dób osobistych albo niedozwolony środek prawny. Takiej właśnie oceny dokonano w przedmiotowym materiale prasowym. Nadto Sąd Okręgowy wskazał, że miejsce i forma sprostowania prasowego zostały uregulowane w treści art. 32 ust. 4 pr. pras., zgodnie z którym sprostowanie w drukach periodycznych powinno być opublikowane w tym samym dziale i taką samą czcionką, co materiał prasowy, którego dotyczy, pod widocznym tytułem „Sprostowanie”. Zatem żądanie strony powodowej w zakresie miejsca i formy byłoby niezasadne. Forma i miejsce sprostowania zostały określone zatem ex lege i nie ma konieczności wskazania innego miejsca i formy niż podane w ustawie. Z tych wszystkich względów orzeczono o oddaleniu powództwa. Apelację od tego wyroku wniósł powód. Zaskarżając wyrok w całości, zarzucił: I. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1. art. 31a ust. 4 ustawy Prawo prasowe, poprzez błędną wykładnię tego przepisu i bezpodstawne oddalenie powództwa przez Sąd I instancji, opierając się na twierdzeniu, że:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.