stanowi, iż pracodawca jest obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie odzież i obuwie robocze, spełniające wymagania określone w Polskich Normach: 1) jeżeli odzież własna pracownika może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu; 2) ze względu na wymagania technologiczne, sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy. Art.
stanowi natomiast, że pracodawca może ustalić stanowiska, na których dopuszcza się używanie przez pracowników, za ich zgodą, własnej odzieży i obuwia roboczego, spełniających wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy, chyba że praca jest świadczona na stanowiskach, na których są wykonywane prace związane z bezpośrednią obsługą maszyn i innych urządzeń technicznych albo prace powodujące intensywne brudzenie lub skażenie odzieży i obuwia roboczego środkami chemicznymi lub promieniotwórczymi albo materiałami biologicznie zakaźnymi, co wynika z art.
Jak wynika z powołanych wyżej przepisów, jest dopuszczalne na gruncie przepisów prawa pracy, używanie przez pracownika jego własnej odzieży. Powód nie wykazał, że zajmowane przez niego stanowisko skutkowało intensywnym brudzeniem lub skażeniem odzieży. Ponadto zakład pracy, gdzie powód wykonywał pracę, jest kontrolowany przez właściwe służby, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a sam powód zgłaszał inspektorowi do spraw BHP skargę, która została rozpoznana. W tym przypadku również nie doszło do bezprawnego działania po stronie pozwanego. Należy też zauważyć, że na terenie zakładu pracy znajduje się szatnia i wobec tego skazani mogą zmieniać tam swoje ubranie, o ile takim dysponują. Co do okoliczności, że powód przebywający w zakładzie pracy spożywał w miejscu pracy posiłek, to w pierwszej kolejności należy zauważyć, iż kodeks karny wykonawczy stanowi jedynie, że skazany przebywający w zakładzie karnym lub areszcie śledczym otrzymuje trzy razy dziennie napój i posiłki o odpowiedniej wartości odżywczej, w tym co najmniej jeden posiłek gorący, z uwzględnieniem rodzaju wykonywanej pracy i wieku skazanego, a w miarę możliwości także wymogów religijnych i kulturowych. Skazany, którego stan zdrowia tego wymaga, otrzymuje wyżywienie według wskazań lekarza. Kodeks pracy stanowi natomiast w tym zakresie w art. 232, że pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych, nieodpłatnie, odpowiednie posiłki i napoje, jeżeli jest to niezbędne ze względów profilaktycznych. Zgodnie z umocowaniem ustawowym Rada Ministrów w rozporządzeniu z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów (Dz.U. nr 60, poz. 279) uregulowała kwestie zapewniania pracownikom posiłków przez pracodawcę, tj. rodzaje tych posiłków i napojów oraz wymagania, jakie powinny spełniać, a także przypadki i warunki ich wydawania. W rozpoznawanej sprawie przepisy te nie znajdują zastosowania, a obowiązek wydawania skazanym posiłków wynika jedynie z przepisów k.k.w. W powołanych przepisach nie ma zaś żadnych wskazań co do miejsca spożywania posiłku. W końcu osadzeni z zasady nie korzystają ze stołówki, ale spożywają posiłki w celach, wobec tego biorąc pod uwagę istniejące warunki lokalowe, spożywanie posiłku w miejscu pracy nie jest bezprawne, ani też w żaden sposób nie ubliża skazanym, którzy mają obowiązek utrzymywać swoje miejsce pracy w porządku, (art. 122a § 2 k.k.w.). Wykonanie tego obowiązku umożliwia również spożycie w higienicznych warunkach posiłku, wielu bowiem pracowników zatrudnionych w warunkach wolnościowych spożywa posiłek w miejscu swojej pracy. W końcu też powód nie udowodnił, że pozwany nie dopełnił obowiązków bezpieczeństwa i higieny pracy poprzez dopuszczanie do pracy skazanych, którzy sprowadzają niebezpieczeństwo dla pozostałych osadzonych ze względu na ich stan zdrowia. Wszyscy skazani przed dopuszczeniem do pracy podlegają bowiem badaniom lekarskim, a ich stan zdrowia i zdolność do pracy są na bieżąco kontrolowane (art. 121 § 6 k.k.w.). Powód ograniczył się zresztą w tym zakresie do twierdzeń, nie popartych żadnymi dowodami, które wobec tego Sąd uznał za gołosłowne. Co do warunków lokalowych panujących w zakładzie pracy, gdzie powód pracował, to przede wszystkim powód nie udowodnił, że były one nieprawidłowe i w jakikolwiek sposób odbiegające od norm. Zakłady pracy przywięzienne są pod tym względem kontrolowane. Sam budynek, w którym powód pracował, jest wyposażony w szatnię, pomieszczenia sanitarne i palarnie. W samej hali produkcyjnej nie można natomiast palić. Skazani są powiadomieni o tym zakazie i również od nich samych zależy jego przestrzeganie. W zakresie twierdzeń powoda, z których wynika, iż w zakładzie pracy został zaatakowany przez innego współosadzonego, to należy stwierdzić, że twierdzeń tych powód nie udowodnił. Nie wskazał bowiem żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że takie zdarzenie w opisywanym przez niego przebiegu w ogóle miało miejsce. Należy w tym miejscu dodać, że w twierdzeniach powoda i w zeznaniach świadka N. K. zachodzi tyle sprzeczności, że Sąd nie dał wiary powodowi i temu świadkowi. Trzeba też uznać, że Zakład Karny w S. wywiązał się z obowiązku zapewnienia powodowi bezpieczeństwa, który wynika między innymi z treści art. 108 § 1 k.k.w. Pozwany wykazał bowiem, że podejmuje odpowiednie działania w celu zabezpieczenia pracy w zakładzie pracy - zapewniając nadzór funkcjonariuszy, monitoring, kwalifikacje skazanych przed skierowaniem ich do pracy. Wszelkie nieprawidłowości, w tym zagrożenia dla bezpieczeństwa są na bieżąco rozwiązywane. Oczywistym jest, że jednostka penitencjarna nie ma możliwości zapobiegnięcia wszystkim przejawom agresji pomiędzy skazanymi, co zresztą znajduje wyraz w art. 108 § 2 k.k.w., który nakłada w tej mierze obowiązek współdziałania skazanych z administracją zakładu. Skazany jest przy tym nie tylko zobowiązany poinformować niezwłocznie przełożonego o zagrożeniach dla jego bezpieczeństwa osobistego, ale też samemu unikać tych zagrożeń. W końcu powód nie wykazał też, że odczuwa jakąkolwiek dolegliwość psychiczną czy też fizyczną z opisywanego przez niego w pozwie zdarzenia. Trzeba mieć wreszcie na uwadze to, że ocena, czy przez osadzenie w warunkach zamkniętych doszło do naruszenia godności powoda, wymagała odniesienia się do okoliczności sprawy oraz kryteriów obiektywnych, a nie do subiektywnych odczuć powoda. Nadmienić w tym miejscu należy, że przywoływana już godność człowieka konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi, a miernikiem oceny, czy doszło do naruszenia godności, jest przede wszystkim stanowisko opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym czasie i miejscu, zaś wzorców, które powinny stanowić docelowy punkt odniesienia dokonywanej oceny dostarczają zapatrywania rozsądnie i uczciwie myślących ludzi (patrz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1990/9 poz. 330; z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1149/98, Lex Polonica nr 390257 i z dnia 4 kwietnia 2001 r., III CKN 323/2000 Lex Polonica nr 2120566). Jest oczywiste, że bezwzględnie wymagane jest, aby traktowanie człowieka pozbawionego wolności nie było poniżające i niehumanitarne, a ograniczenia i dolegliwości, które musi on znosić, nie przekraczały koniecznego rozmiaru wynikającego z zadań ochronnych i celu zastosowanego środka oraz nie przewyższały ciężaru nieuniknionego cierpienia, nieodłącznie związanego z samym faktem uwięzienia. Trzeba jednak podkreślić, że o uchybieniu godności oskarżonego nie można mówić w przypadkach pewnych niedogodności i uciążliwości związanych z samym pobytem w takim zakładzie, polegających właśnie na ograniczeniach w kontakcie ze światem zewnętrznym poprzez korespondencje, rozmowy telefoniczne czy poprzez inne komunikatory oraz widzenia odbywane w zakładzie. W przedmiotowej sprawie trzeba mieć przede wszystkim na uwadze, że powód odbywa karę pozbawienia wolności, która spełnia funkcję represyjną jako odpłata za dokonane przestępstwo i dolegliwość dla skazanego (dyskomfort) stanowi jej istotę (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 maja 2009 r., sygn. akt I Aca 247/09, LEX nr 508523). Aby można było mówić o odczuwaniu dolegliwości przez skazanego, odbywanie kary musi być bardziej uciążliwe od sposobu życia osób pozostających na wolności. Odczuwanie niedogodności i dyskomfortu, nawet znacznych rozmiarów, w przypadku kary pozbawienia wolności nie ogranicza się bowiem jedynie do braku możności opuszczenia zakładu karnego. Mając powyższe na uwadze oraz zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należało nie zgodzić się z twierdzeniami powoda, z których wynikało, że sposób wydawania posiłków, braku wentylacji w palarni, czy brak odzieży i obuwia na zmianę godziło w jego godność i wyrządziło mu krzywdę, skoro pracował niecałe 3 miesiące. Nie można też przyznać działaniu pozwanego, że było nakierowane na wyrządzenie powodowi krzywdy. Takie warunki dotykają każdego osadzonego. Zakład karny (w tym zakład pracy) podlega zresztą ciągłym modernizacjom, ma ograniczone możliwości lokalowe i dysponuje ograniczonymi środkami finansowymi, a trzeba zauważyć, że godne warunki osadzania skazanych w zakładach karnych i zapewnienie im zatrudnienia to jedno z rozlicznych zadań Państwa i trudno na gruncie zasad współżycia społecznego zaakceptować oczekiwanie powoda, że będzie realizowane jako priorytet Państwa i wyprzedzi jego działania w sferze chociażby zabezpieczenia socjalnego ludzi ubogich i nieporadnych życiowo, w zakresie służby zdrowia ratującej życie, szkolnictwa i wielu innych sferach życia społeczeństwa. Podsumowując należy stwierdzić, że traktowanie powoda pozbawionego wolności nie było poniżające i niehumanitarne. Dolegliwości, które musiał wówczas znosić, nie przekraczały rozmiaru wynikającego z obiektywnych warunków panujących w Zakładzie Karnym w S. i zakładzie pracy przy nim funkcjonującym i nie miały na celu poniżenia powoda lub jego szykanowania. Okoliczności te prowadzą do wniosku, że nie doszło do naruszenia godności, jak i jakichkolwiek innych dóbr osobistych powoda. Powód nie wykazał też swojej krzywdy, eksponując w złożonym przez siebie powództwie, jedynie takie warunki, które ocenia subiektywnie jako nieprawidłowe. Na koniec rozważań należy również dodać, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zaniechanie podjęcia przez władzę publiczną działań zapewniających uprawnionej osobie realizację jej praw podmiotowych jest bezprawne wówczas, gdy narusza skonkretyzowany w przepisach prawa obowiązek, którego wykonanie wyłączyłoby powstanie szkody (III CK 367/04, Biul. SN 2005/7/14). W niniejszej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca, gdyż pozwany podejmował działania zgodnie z obowiązkami wynikającymi z przepisów prawa i nie dopuścił się zaniechania konkretnych obowiązków prawnie uregulowanych, jak również wykonując określone przepisami prawa - swoje obowiązki wykonywał zgodnie z nimi. Mając zatem powyższe na uwadze Sąd orzekł, jak w pkt 1 wyroku, oddalając powództwo. Na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 8 ust. 1 pkt 26 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn., Dz. U. z 2018 r., poz. 265) Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego kwotę 240,00 zł, o czym orzekł, jak w pkt 2 wyroku. O kosztach zastępstwa prawnego należnych pełnomocnikowi powoda ustanowionemu z urzędu Sąd orzekł, jak w pkt 3 wyroku, ustalając należną mu opłatę na podstawie § 2 ust. 1, § 4 ust. 1 - 3 i § 14 pkt 26 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (tekst jedn., Dz.U. z 2019 r., poz. 18).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.